pola.cocci
23.01.10, 19:08
Moze ktos mnie uswiadomi, bo ja w nieswiadomosci zyje jaki to ma
sens leciec na usg zaraz po poztytwnym tescie ciazowym, czyli nawet
w 5-6 tc???
Jak dla mnie czysty zarobek dla lekarza naciagacza, ale moze sie
myle? A potem jeszcze wiekszosc placze, ze nie widac serduszka.
Do potwierdzenia ciazy wystarczy beta z krwi a do wykluczenia c.
pozamacicznej badanie gin? To po co to usg?
No i po co usg robic co miesiac albo co 2 tyg.u lekarza ginekologa,
ktory zainwestowal w aparat ale w doksztalcenie sie to juz nie.
Badanie usg musi byc robione przez specjaliste? A moze nie? Moze
wystarczy jak ginekolog oglada sobie wasza "dzidzie" i widzi na
monitorze nie wiele wiecej niz wy? Osobiscie znam 2 przypadki
dziewczyn, ktore ltaly na usg co 2 tyg. prywatnie oczywiscie: u
jednaj lekarz stwierdzil ZD - dziecko urodzilo sie zdrowe, u drugiej
lekarz nie widzial nic niepokojacego - dziecko z rozszczepieniem
kregoslupa i wodoglowiem.
Wygadalam sie troche. Zdrowych dzieci i przyjemnych ciaz zycze.