Dodaj do ulubionych

Jaki jest sens wczesnego USG?

23.01.10, 19:08
Moze ktos mnie uswiadomi, bo ja w nieswiadomosci zyje jaki to ma
sens leciec na usg zaraz po poztytwnym tescie ciazowym, czyli nawet
w 5-6 tc???
Jak dla mnie czysty zarobek dla lekarza naciagacza, ale moze sie
myle? A potem jeszcze wiekszosc placze, ze nie widac serduszka.
Do potwierdzenia ciazy wystarczy beta z krwi a do wykluczenia c.
pozamacicznej badanie gin? To po co to usg?

No i po co usg robic co miesiac albo co 2 tyg.u lekarza ginekologa,
ktory zainwestowal w aparat ale w doksztalcenie sie to juz nie.
Badanie usg musi byc robione przez specjaliste? A moze nie? Moze
wystarczy jak ginekolog oglada sobie wasza "dzidzie" i widzi na
monitorze nie wiele wiecej niz wy? Osobiscie znam 2 przypadki
dziewczyn, ktore ltaly na usg co 2 tyg. prywatnie oczywiscie: u
jednaj lekarz stwierdzil ZD - dziecko urodzilo sie zdrowe, u drugiej
lekarz nie widzial nic niepokojacego - dziecko z rozszczepieniem
kregoslupa i wodoglowiem.

Wygadalam sie troche. Zdrowych dzieci i przyjemnych ciaz zycze.
Obserwuj wątek
    • gato.domestico Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 19:12
      u wielu ginow us jest intergralną częscią wizyty.
      Cena za wizyte to cena z badanie usg i nie ma opcji bez...
      • boo-boo ???? 23.01.10, 19:20
        Jak to nie ma opcji "bez"- mówisz,że nie chcesz USG i tyle.
        Przecież na siłę nie położy cię na leżankę.
        Co najwyżej zapłacisz tak jak zwykle z opcją "z".
        • memphis90 Re: ???? 23.01.10, 20:22
          Sądzę, że o to chodziło- cena jest za cały "pakiet" i tyle. Choć u mojej gin
          płaci się osobno za każdy element- wizytę, usg, cytologie, posiewy itd.
        • gato.domestico Re: ???? 24.01.10, 10:13

          oczywiscie jest jak mowi memphs90...nie rozumiem jak moglas inaczej
          zrozumiec...zresztą pooglądanie dziecka raz na 3-4 tygodnie to chyba
          nie jakis zbytek smile))
          • boo-boo Re: ???? 24.01.10, 15:14
            Wiesz pisząc "nie ma opcji bez" sugeruje się komuś,że "musisz mieć".
            Wyraźnie napisałam powyżej,że najwyżej w opcji "bez" zapłacisz jak za cały pakiet.
            W kontekście tego wątku jak masz świadomość nt. rozwoju zarodka na wczesnym
            etapie to mówisz,że USG nie chcesz i tyle- po co się stresować jak lekarz zrobi
            i stwierdzi,że tego czy tamtego nie widać.
            Nie ma to jak samej na własne życzenie schizę sobie zafundować już na samym
            początku.
            • gato.domestico Re: ???? 26.01.10, 20:15
              chyba przesadzasz...
              • boo-boo Re: ???? 27.01.10, 10:37
                Tak- kwiatki w doniczkach.
    • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 19:37
      och, no wreszcie ktoś, kto podziela moje zdanie! smile
      jakie się gromy na mnie zawsze sypią tu na forum, kiedy piszę o bezsensie
      wczesnego usg!
      też uważam, że to zupełnie niepotrzebne, o ile mniej by było rozpaczliwych
      postów o braku serduszka itd.
      ja zamierzałam mieć 3 obowiązkowe usg. pierwsze było w 12 tc, później trafiło
      się nadprogramowe w szpitalu... teraz będzie drugie z tych obowiązkowych. nie
      czuję potrzeby podglądania swojego dziecka co tydzień. jeśli nic się nie dzieje,
      ciąża rozwija się prawidłowo, nie widzę sensu ani w wydawaniu kasy, ani w
      bombardowaniu malucha ultradźwiękami. zwłaszcza w pierwszych tygodniach, kiedy
      po pierwsze jest za wcześnie na "podglądanie" i generuje to tylko stres, a po
      drugie usg - zwłaszcza dopochwowe - robione za często we wczesnej ciąży może
      jednak troszkę szkodzić (ultradźwięki wytwarzają wysoką temperaturę, a
      dzidziusiowi do 10-12 tyg. tworzą się wszystkie najważniejsze organy...)
      • echoo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 19:53
        może warto sprawdzić czy ciąża ulokowala sie we wlasciwym miejscu,
        czy nie jest pozamaciczna
      • memphis90 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 20:25
        (ultradźwięki wytwarzają wysoką temperaturę, a
        > dzidziusiowi do 10-12 tyg. tworzą się wszystkie najważniejsze organy...)
        Litości... Ile razy po usg np. brzusznym miałaś choćby cieplejszą skórę?
        Normalne usg (nie jeżdżenie godzinami głowicą, jak to robiono w badaniach na
        myszkach) nie powoduje żadnych zmian temperatury w obrębie głębokich tkanek. Nie
        generujmy nowej schizy ciążowej pt. zabójcze usguncertain Przeżyłam już poronnego
        ananasa, poronne truskawki, poronne suszenie włosów suszarką- zabójczego usg nie
        zniosę.
        • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 21:11
          ale ja nie mówię, że jest zabójcze, nie wyolbrzymiaj wink mówię tylko, że może
          jakoś tam być szkodliwe - to nie moja opinia, tylko uznanego specjalisty od usg
          smile poza tym pisałam o usg dopochwowym (więc temperatura skóry nie ma tu nic do
          rzeczy) - w tym przypadku głowica dotyka bezpośrednio tkanek macicy.
          • boo-boo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 15:20
            Opinia uznanego specjalisty to nie dowód naukowy- to po pierwsze.
            Po drugie- głowica od USG wewnętrznego nie dotyka ścianek macicy tylko pochwy.
            Czasami trzeba przeprowadzić przezpochwowe bo przy specyficznej budowie
            wewnętrznej przez powłoki brzuszne czasami nic nie widać.
            No litości.
            Pierwsze USG miałam w 9 tc-dopochwowe- tylko po to żeby wykluczyć ciążę
            pozamaciczną, a przy okazji na tym etapie udało się posłuchać i zobaczyć bicie
            serca.
            Ale zgadzam się- nie widzę potrzeby lecenia do lekarza w 5tc.
            • bluemka78 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 15:32
              Jesli ciaza jest naturalna i nie ma zadnych niepokojacych objawow to
              nawet dzwoniac do lekarza, zeby sie umowic, lekarz umawia dopiero na
              okolice 8 tygodnia.

              Ja mialam robione juz w 5 tyg. i pozniej w 7, ale to zupelnie inna
              historia. Zreszta robiac tak wczesnie trzeba byc swiadomym, albo
              lekarz powinien uswiadamiac, ze na razie to nic sie tam nie zobaczy
              procz ew. pecherzyka ciazowego, badz dwoch jak w moim przypadku wink
              Aczkolwiek tez od razu bylo powiedziane, ze przy nastepnym usg moze
              juz nie byc tego drugiego, bo byl maly i moglby sie zwyczajnie
              wchlonac.
            • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 16:11
              a co jest dowodem naukowym? np. poronienie? wada w budowie? i tak nikt nie
              połączy tego z usg...
              ja nie potępiam usg dopochwowego, wiem, że są sytuacje, w których tylko takie
              jest możliwe. no ale litości, nie co tydzień, jak to się często zdarza!
              jeśli wywiad nie jest obciążony, nie ma w historii poronień, ciąż pozamacicznych
              itd., to z pewną dozą prawdopodobieństwa można wykluczyć ciążę pozamaciczną i
              bez badania usg. jakoś moja gin nie wpadła na to, że mogę mieć ciążę
              pozamaciczną i wcale nie uważam, że jest niekompetentna, niedouczona i nie
              powinnam jej ufać, bo olała temat smile
              • boo-boo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 17:49
                Dowodem naukowym jest potwierdzenie jakiegoś faktu po przeprowadzonych
                np.badaniach klinicznych. Tak jak jest dowiedzione naukowo,że niektóre leki mają
                teratogenny wpływ na płód, tak dowodem na to nie jest że jakiemuś lekarzowi coś
                się wydaje-bo woli dmuchać na zimnie i uważa,że wszystkie rozumy pozjadał- a są
                i tacy.
                Litości kobito bo jakby usg dopochwowe miało negatywny wpływ na zarodek w 6tc to
                miałoby negatywny wpływ w późniejszym stadium ciąży i zapewne uwidocznione i
                pokojarzone by to było z jakimiś problemami w życiu płodowym lub po urodzeniu
                dziecka- i nie tylko dopochwowe. Usg to nie RGT.
      • gato.domestico Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 10:15

        wiesz co...chyba dobrze ze twoja ciaza przypada w wiekszosci n
        chlodne tygodnie....takich bzdur dawno nikt nie pisał
        • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 16:12
          a konkretnie?
    • kaeira Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 19:48
      pola.cocci napisała:
      > jaki to ma sens leciec na usg zaraz po poztytwnym tescie ciazowym, czyli nawet
      w 5-6 tc???

      W 5-6t nie ma żadnego, ale już w 8t sens ma, bo jeżeli na USG było widać tętno
      płodu i nie znaleziono nic niepokojącego, ryzyko poronienia spada do ok. 3-5
      procent. Czyli jest 95-97% szansy, że dalej będzie OK. Dla wielu kobiet to
      bardzo uspokajające, choć oczywiście niczego gwarantuje.

      > Do potwierdzenia ciazy wystarczy beta z krwi

      Dla potwierdzenia ciąży wystarczy test z moczu, jeśli jest pozytywny, ma
      praktycznie taką samą dokładność jak test z krwi.


      > do wykluczenia c. pozamacicznej badanie gin?

      Z tego co wiem, właśnie nie. Raczej USG albo śledzenie hcg.


      > No i po co usg robic co miesiac albo co 2 tyg.u lekarza ginekologa,
      > ktory zainwestowal w aparat ale w doksztalcenie sie to juz nie.

      Hmm, zobaczenie tętna i ruszającego się płodu uspokaja, szczególnie w okresie,
      kiedy nie czuć jeszcze ruchów. Poza tym, faktycznie sensu to nie ma. No może pod
      koniec ciąży, żeby potwierdzić położenie dziecka. (choć dobry gin albo położna
      zwykle powinni umieć to zrobić ręcznie).
      • red-truskawa Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 20:27
        Własnie,to głównie "bajer" dla pacjentki aby zobaczyła własnego potomka. Ale
        spróbuj to powiedziec wiekszosci kobiet ze nie robimy do 12 tyg bo bezsens;
        niech lekarz tak powie kobiecie- zaraz "całe miasto" bedzie wiedziało ze nic nie
        umie, nie chce, nie zna sie, itp.
        Rozumiem tutaj lekarzy (prawa komercyjnego rynku), jakby ktos mi sam "wciskał"
        kase do reki za włożenie/przyłozenie głowicy to tez bym tak robiła wink
    • memphis90 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 20:21
      > Do potwierdzenia ciazy wystarczy beta z krwi a do wykluczenia c.
      > pozamacicznej badanie gin? To po co to usg?
      A w jaki sposób w badaniu gin ustalisz czy ciąża jest pozamaciczna? Szczególnie
      takie ciąże jak jajowodowa czy szyjkowa, które też są ciążami ektopowymi?
      • boo-boo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 15:24
        Ciąża pozamaciczna nie przebiega sobie aż tak spokojnie- daje niepokojące
        objawy, które najczęściej występują około 6-8 tygodnia od ostatniej miesiączki.
        Wtedy idziesz do lekarza i masz USG, a nie tak z marszu bo w dniu spodziewanej
        miesiączki 2 krechy na teście ci wyszły i lecisz na USG na którym i tak guzik
        zobaczysz, zapłacisz za nie i tylko się zestresujesz.
        • memphis90 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.01.10, 14:25
          > Ciąża pozamaciczna nie przebiega sobie aż tak spokojnie- daje niepokojące
          > objawy,
          Tak, na przykład krwotok... Nie zawsze są wcześniej bóle brzucha, zresztą na
          forum dowiesz się, że brzuch może boleć w ciąży i tyle. Więc IMO niech sobie
          nadmierne zestresowane jednostki robią usg choćby i dzień po poczęciu, jeśli
          mają spać spokojniejwink Natomiast ja osobiście wolę iść na badanie kiedy mam
          pewność, że serce powinno być- u mnie przypadło to na 7 tc.
    • elza10 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 20:34
      Do potwierdzenia ciązy nie wystarczy pozytywna beta. hCG wytwarzane
      jest przez trofoblast, a nie zarodek,więc może się zdarzyć (i
      zdarza!), ze beta nawet z krwi jest ok, nie mówiąc o teście
      ciążowym, a rozwija się puste jajo. Badaniem ginekologicznym tego
      się nie sprawdzi, bo macica będzie powiększona i tyle, jak w zdrowej
      ciąży. W sumie jak puste jajo to i tak ciązy nie uratuje nawet 5
      usg, ale przynajmniej dziewczyna wie... Byłam kiedyś w szpitalu z
      dziewczyna- zaprzyjaźniłyśmy się na patologii. Ja z pustym jajem
      rozpoznanym na usg w 8tc, przed zabiegiem - samo nie chciało się
      poronić, podczas zabiegu okazało się, ze są juz ślady gnicia, gdyby
      potrwało to dłużej, to mogłabym stracić macicę. Moja koleżanka w 12
      tc, też na pierwszym usg genetycznym tez okazało sie, że jajo jest
      tzn trofoblast, pęcherz płodowy, ale płodu brak. I szok. Trzy
      miesiące ciąży minęły, a dziewczyna wcale nie jest w ciąży. Tez
      miała zabieg. Jakoś samo nie chciało się poronić.
      Po takich przejściach, lub mając wiedzę o takich przypadkach, nie
      dziwne, ze częśc dziewczyn jest niespokojna, dopóki nie zobaczy
      serduszka, potwierdzającego zywą i rozwijającą się ciążę. A potem,
      póki nie poczują ruchów, boją się, że ciąża obumarła, co wcale nie
      jest takie rzadkie w pierwszym trymestrze i znów, by się uspokoić,
      latają do lekarza na potwierdzenie, czy serduszko pika. W przeciwnym
      wypadku bardzo się denerują. Uspokajają się, kiedy zaczynają czuć
      ruchy.
      Inaczej do ciązy podchodzą z reguły dziewczyny, którym nigdy nic
      złego z ciążą sie nie zdarzyło. Chciały dziecki, zaskoczyły po 2-3
      cyklach i super.
      A inaczej te, które przeszły zabiegi, poronienia i latami walczą o
      dziecko.
      • red-truskawa Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 20:47
        Normalne ze chcemy sie uspokoic i idziemy na USG- sama sobie kilkanascie razy
        przykładałam głowice do brzucha zeby "podgladac" mojego malca, ale nie rozumiem
        w tym wypadku nagonki na lekarzy ze niby w taki sposób wyłudzaja kase.
      • moka2 [...] 23.01.10, 20:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ania-tar Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.02.10, 14:01
        Amen smile

        Podpisuje sie pod Twoja odpowiedzia smile
    • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 21:19
      jasne, jeśli są wskazania do częstszych badań - to ok. jeśli poprzednie ciąże
      zakończyły się przedwcześnie lub wywiad jest jakoś inaczej obciążony - ok.
      ale jeśli nie ma wskazań, nic się nie dzieje złego - nie widzę powodu.
      moja lekarka owszem - dała mi skierowanie na usg w 8 tc - na moją wyraźną
      prośbę, ale zaznaczyła, że zrobię co zechcę, bo to w końcu moje pieniądze. nie
      skorzystałam. przemyślałam i stwierdziłam, że nie ma sensu. co mi po zobaczeniu
      pulsującego punkcika? ten punkcik równie dobrze może przestać pulsować na drugi
      dzień po badaniu, a ja "uspokojona widokiem" będę żyć w błogiej
      nieświadomości... cóż, zawsze może się zdarzyć coś złego, nie mamy na to wpływu.
      i żadne usg też. we wczesnej ciąży może nie być żadnych objawów i nic może nie
      wskazywać, że coś się stanie. więc zrobienie usg w 5,6,7,8 tc i zobaczenie
      serduszka, nie gwarantuje tego, że ciąża się utrzyma.
      • bluemka78 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 23.01.10, 21:40
        5, 6 tydz. to zazwyczaj za wczesnie, ale w 8 jak najbardziej jest to
        wskazane. Chocby po to, by stwierdzic czy ciaza rozwija sie poki co
        prawidlowo, czy nie jest pozamaciczna czy tez nie jest pustym jajem.
        W niektorych jednak przypadkach jest pomocne nawet na tak wczesnym
        etapie jak 5 czy 6 tydz. Wszystko zalezy od konkretnego przypadku.
    • icarium2009 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 00:26
      w sumie to się zgodzę. U mnie usg w 5tc (lekarz robił rutynowo) wykazało cystę
      na jajniku. Podobno często takie są we wczesnej ciąży. Dodatkowo mnie
      postraszył, że może się przekręcić, jak się nie wchłonie to trzeba usunąć itp
      itd... A jakby usg nie było, to na genetycznym zobaczyłaby już tylko
      wchłaniającą się cystę. Tyle niepotrzebnego stresu uncertain
      • pyysiaczek Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 00:35
        USG powinno byc wykonywane ok 3 razy w ciąży fizjologicznej:
        - w 12 -14 tyg.
        - ok 22-24 tyg.
        - po 36 tyg.
        Kiedy się coś dzieje to w razie potrzeby.
        • ola Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 10:50
          USG w 8 tygodniu jest najlepszą metoda do potwierdzenia wieku ciąży.
          Termin porodu obliczony na podstawie wymiaru pęcherzyka z tego
          badania jest najbardziej wiarygodny.
          Termin OM i z późniejszych USG jest tylko wróżeniem z fusów z dużą
          mozliwościa błędu.
          Dodatkowo wyklucza ciążę pozamaciczną.
          • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 10:59
            tylko 5% ciąż kończy się w terminie, więc to i tak "wróżenie z fusów", dla mnie
            ten magiczny termin jest tylko orientacyjny smile
          • kaeira Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 11:10
            ola napisała:
            > USG w 8 tygodniu jest najlepszą metoda do potwierdzenia wieku ciąży.
            > Termin porodu obliczony na podstawie wymiaru pęcherzyka z tego
            > badania jest najbardziej wiarygodny.

            No właśnie, o tym zapomniałam. Termin 7-12t jest OK, ale najlepszy jest ponoć
            8-10t.
            • boo-boo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 17:52
              I co sądzicie,że jak wam gin konkretną datę poda wg USG-
              jakiegokolwiek/kiedykolwiek to z was "cyborg" wyskoczy dokładnie o czasie? Co
              wam ta data daje- nawet ta z OM nic nie daje bo to tylko orientacyjnie.
              • kaeira Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 19:31
                boo-boo napisała:
                > I co sądzicie,że jak wam gin konkretną datę poda wg USG-
                > jakiegokolwiek/kiedykolwiek to z was "cyborg" wyskoczy dokładnie o czasie? Co
                > wam ta data daje- nawet ta z OM nic nie daje bo to tylko orientacyjnie.

                Owszem, wiadomo, że "termin" jest umowny, a poród dwa tygodnie wcześniej i dwa
                tygodnie później to poród o czasie.

                Tym niemniej, datowanie ciąży przez OM bywa bardzo ważne, w przypadku kobiet o
                cyklach bardzo nieregularnych, które nie mają pojęcia kiedy mogły zajść w ciążę,
                albo np. u kobiet z cyklami długimi, np. 35 dni.

                Bo co z tego że termin z OM (standardowy, wyliczony wg 28 dni) jest tylko
                orientacyjny, - traktowany jest aż nazbyt poważnie przez lekarzy i szpitale. I
                kobieta, która ma cykle od tydzień dłuższe od standardowych 28 dni, może znaleźć
                się pod presją na wywołanie porodu, "bo jest tydzień po terminie", choć jej
                terminu minął wczoraj.
                • ola Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 20:14
                  > I co sądzicie,że jak wam gin konkretną datę poda wg USG-
                  > jakiegokolwiek/kiedykolwiek to z was "cyborg" wyskoczy dokładnie o
                  czasie? Co
                  > wam ta data daje- nawet ta z OM nic nie daje bo to tylko
                  orientacyjnie.


                  jeśli to nic nie daje to po co się go wylicza?
                  darować sobie te głupoty i isc na żywioł.
                  BTW moje dziecko urodziło sie akurat najbliżej terminu wyliczonego z
                  I USG
                  • boo-boo Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 12:54
                    Nie głupoty- tylko orientacyjnie po to,żebyś chociaż wiedziała kiedy się czego
                    spodziewać i na jakie badania w jakim czasie się stawić.
                    Niektórym wyliczają, apotem panika na forum "jestem 4 dni po terminie"...
                • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 20:56
                  no właśnie, tak jak piszesz - to termin OM jest istotny smile i wiążący. z każdego
                  usg możesz mieć różne terminy. zwłaszcza jak dziecko rośnie, to na jednym
                  badaniu mogłabyś uzyskać kilka terminów, bywa, że brzuszek jest "starszy" od
                  główki - i co, urodzą się osobno? wink
                  • kaeira Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 08:26
                    a_lex napisała:
                    > no właśnie, tak jak piszesz - to termin OM jest istotny smile i wiążący.

                    Wcale nie. Jeżeli jest spora rozbieżność pomiędzy OM a terminem z wczesnego USG,
                    dobry lekarz będzie się trzymał USG.


                    > z każdego usg możesz mieć różne terminy. zwłaszcza jak dziecko rośnie

                    Dlatego mówimy o USG z 8-12t. Im dalej, tym margines błędu jest większy, a
                    terminami z drugiej połowy ciąży w ogóle nie należy się kierować.
                    • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 10:04
                      mylisz się, niestety. termin porodu, to ten wyliczony z OM. termin z usg często
                      jest wcześniejszy, ale np. na wywołanie w szpitalu zjawiasz się dopiero wtedy,
                      gdy minie termin z OM. przy wszelkich badaniach, przy przyjęciach do szpitala -
                      ZAWSZE - podajesz termin ostatniej miesiączki! nikt nie pyta, co ci wyliczył
                      lekarz na usg smile
                      • kaeira Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 10:42
                        a_lex napisała:
                        > mylisz się, niestety.

                        Nie mylę się. Napisałam "dobry lekarz". Oczywiście, w większości lekarze i
                        szpitale kierują się OM.


                        > np. na wywołanie w szpitalu zjawiasz się dopiero wtedy, gdy minie termin z OM.

                        Kto się zjawia na wywołanie kiedy minął termin, ten się stawia. Ich sprawa.


                        > przy wszelkich badaniach, przy przyjęciach do szpitala - ZAWSZE - podajesz
                        termin ostatniej miesiączki! nikt nie pyta, co ci wyliczył
                        > lekarz na usg smile

                        No nikt nie pyta, ale mi nikt nie broni mówić - i jeżeli było to istotne, to
                        mówiłam, pokazując USG, i wspominając o moich dłuższych cyklach.

                        Zaś lekarka do której chodziłam w prywatnie, w ramach Domu Narodzin, ale także
                        na kontrolę w szpitalu (Zofii, W-wa) i która podjęłaby decyzję o ewentualnym
                        wywoływaniu, a także o częstotliwości i rodzaju kontroli, itd, sama pamiętała o
                        sprawdzeniu daty z USG (nie mówiąc o tym, że do OM "wyliczonego z kółeczka"
                        dodawała dni wynikające z mojego dłuższego cyklu.

                        Jeżeli tobie ten termin z wczesnego USG do szczęścia niepotrzebny, to OK. Dla
                        mnie było istotne, aby jakby co (w przypadku np. propozycji wywołania) mieć
                        wiedzę o faktycznym wieku ciąży oraz ewentualny argument przeciwko zbyt
                        wczesnemu wywołaniu.
                        • ciociacesia ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 11:56
                          miedzy innymi z powodu upartego obstawania przy terminie z OM kiedy wczesne usg
                          pokazywało 3 tygodnie roznicy
                          • ola Re: ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 12:08
                            Niestety a_lex - to ty się mylisz.
                            Termin OM przyjmuje sie orientacyjnie, dla porządku.

                            Termin zapłodnienia, tak jak i termin porodu zależy nie od daty
                            ostaniej miesiączki, tylko od długości cyklu.
                            Jeśli dwie kobiety miały OM tego samego dnia, ale jedna ma cykle 27
                            a druga 33 dniowe - to i nie urodzą jednocześnie.

                            Dlatego termin z pierwszego USG jest pewniejszy, bo zarodek ma wtedy
                            kilka milimetrów (łatwo go zmierzyć), a w pierwszych tygodniach
                            ciaży wszystkie komórki rozwijają się tak samo (odchodzą różnice
                            indywidualne w wielkosci dziecka).

                            Termin ostatniej miesiączki i termin porodu z OM jest tylko dla
                            porządku w papierach.

                            A że dystans do tych wszystkich terminów warto mieć to ja juz po
                            dwóch ciążach dobrze wiem...
                            • a_lex Re: ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 12:16
                              otóż to smile to i tak tylko orientacyjne terminy. dla mnie i dla moich lekarzy
                              ważniejszy jest termin OM, mam bardzo regularne cykle. zresztą na pierwszym usg
                              (12 tc, tak wiem, pewnie za późno), wyszła różnica tylko jednego dnia wink
                              • ola Re: ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 12:41
                                no widzisz.
                                a u mnie różnica miedzy OM a I USG w pierwszej ciąży wynosiła 2
                                tygodnie.
                                Urodziłam dzień przed terminem z I USG...
                            • memphis90 Re: ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 14:30
                              > Dlatego termin z pierwszego USG jest pewniejszy, bo zarodek ma wtedy
                              > kilka milimetrów (łatwo go zmierzyć)
                              W żadnym razie... Miałam w pierwszej ciąży kilka badań usg, z powodu zagrożenia
                              poronieniem. I wcale nie tak łatwiutko zmierzyć zarodek czy pęcherzyk ciążowy. Z
                              reguły w dwóch pomiarach wykonywanych podczas jednego badania wychodziły
                              różne terminy- rózne, bo różniące się nawet o dwa tygodnie. Nie ocenia
                              się
                              wieku ciążowego na podstawie usg we wczesnej ciąży. Wiarygodny jest
                              termin wyznaczony podczas usg w 11-13tc.
                              • kaeira Re: ja zmieniłam lekarza 26.01.10, 17:01
                                memphis90 napisała:
                                > > Dlatego termin z pierwszego USG jest pewniejszy, bo zarodek ma wtedy kilka
                                milimetrów (łatwo go zmierzyć)
                                > W żadnym razie...

                                Zależy, kiedy jest to pierwsze USG. Co innego 5t, co innego 8t.


                                > Wiarygodny jest termin wyznaczony podczas usg w 11-13tc.

                                Ja zawsze czytałam o 8-12t jako najbardziej wiarygodnym czasie.
                                • ciociacesia pomiar zarodka 26.01.10, 17:53
                                  albo mozna miec histerie ciązową - zrobic pierwsze usg w 5tym tygodniu - bez
                                  akcji serca widocznej i powtórzyc za pare dni - jest akcja serca jest dosc
                                  dokladny wiek ciazy
          • memphis90 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.01.10, 14:26
            > USG w 8 tygodniu jest najlepszą metoda do potwierdzenia wieku ciąży.
            > Termin porodu obliczony na podstawie wymiaru pęcherzyka z tego
            > badania jest najbardziej wiarygodny.
            Nieprawda. Najbardziej wiarygodne są pomiary płodu w 11-13 tc. Przy małym
            pęcherzyku każdy mm różnicy to przesunięcie terminu o kilka dni.
    • pola.cocci Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 11:11
      Co do upewniania sie, ze jest akcja serca plodu to wystarczy to
      bijace serce wysluchac, czy moze nie??? ja co miesiac u lekarza
      ogolnego (nie chodzilam do gina) sluchalam bijacego serca i to mi
      wystarczylo.

      A jestem przeciwna czestemu usg, bo nie wiem (i nikt nie wie) czy
      nie jest to szkodliwe dla dziecka. No i jestem przeciwna robieniu
      usg przez niedoszkolonych lekarzy, jak dla mnie tylko specjalista
      jest do tego uprawniony i upowazniony.
      • mama-donna Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 11:40
        Ja tez jakos zbytnio nie widze sensu zbyt wczesnego usg jesli wszystko przebiega
        normalnie, zadnych boli, plamien itp. Ja mieszkam w Danii, obecnie jestem w
        35tc. Tutaj usg przeprowadza sie standardowo 2 razy, tylko jesli sa jakies
        problemy czy watpliwosci ze strony lekarza albo trzeba zaleca sie dodatkowe usg.
        Pierwsze robia tutaj miedzy 12 a 14 tygodniem i potem polowkowe w 20 tygodniu.
        Robia je tylko specjalisci do tego wyszkoleni w szpitalu. Nie ma tu prywatnej
        sluzby zdrowia i lekarze normalnie nie maja na stanie aparatu usg w gabinecie.
        Nie wiem jak jest w Polsce, ale pierwsze usg trwa okolo pol godziny a polowkowe
        nawet do godziny. Kazdy organ po kolei dokladnie sprawdzony. Ja absolutnie nie
        czuje potrzeby dodatkowych badan, nie mam zadnych stresow ani nic, bo wszysko
        bylo ok.
    • slonko1335 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 12:33
      Toć obowiązku nie ma i możesz rożnie dobrze i całą ciąże nie robić, w końcu
      kiedyś nie robiono wcale i jakoś dzieci się rodziły...

      Mi najbardije podoba się fragment o wykluczeniu ciąży pozamacicznej w badaniu
      ginekologicznym - wiesz o czym piszesz, bo chyba nie bardzo?
      • magda1237 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 14:31
        Ja miałam usg na każdej wizycie czyli co miesiąc. Zarówno w
        pierwszej ciąży jak i drugiej a moim dzieciom nic nie jest. Żyłam od
        usg do usg, bez tego nie umiałabym się cieszyć ciążą. Miałam bardzo
        dobrego ginekologa, wierzyłam że gdyby z dzieckiem było coś nie tak
        zauważyłby to. Niestety niektórym bliższym i dalszym znajomym wykrył
        u dzieci pewne nieprawidłowości (np. rozszczep rdzenia, czy torbiel
        na jajniku u dziecka - dziewczynki).Dla mnie ciąża była ogromnym
        stresem związanym ze strachem o zdrowie dziecka a usg w jakimś
        stopniu to minimalizowało. Do ginekologa szłam jak tylko zobaczyłam
        dwie kreski i nie żałuje. Mam zdrowe dzieci, na szczęście
    • lidek0 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 15:23
      5-6 tydzień po to, żeby zobaczyć czy kropeczka jest w macicy
      co miesiąc - żeby cieszyć się jej widokiem, nie znalazłam informacji
      o szkodliwym wpływie usg. Wątek o tyle śmieszy, że nie ma obowiązku
      robienia usg, nie cchesz to nie robisz. Nie widze problemu, szukasz
      dziury w cały. Jak ktoś chce to robi częściej i jego sprawa.
    • lidek0 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 15:24
      Poza tym na usg połówkowe między 20 a 22 tc idzie się do dobrego
      specjality /moja ma sprzęt, sama robi ale na połówkowe wysyła do
      fachowca/
      • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 16:03
        ja na każde usg chodzę do specjalisty smile wszystkie trzy badania będę miała u niego.
        masz rację, wolny wybór. ja, podobnie jak autorka wątku - nie widzę sensu w
        robieniu zbyt wcześnie usg. nikomu nie bronię, ale żal mi tych wszystkich
        dziewczyn, które z powodu zbyt wcześnie zrobionego usg albo wykonanego przez
        niewyspecjalizowanego lekarza, przechodzą piekło... czasem nie warto ulegać
        własnym kaprysom ("lubię podglądać moją fasolkę" bleee) albo namowom
        niedoświadczonych lekarzy.
    • deela Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 16:00
      ja potrzebowalam naychmiast wiedziec czy jestem w ciazy
      USG w 5 tyg wykazalo zarodek ktory zszedl do macicy w wieku ok 3 tyg
      nie prejmowalam sie tym ze taki maly bo wiedzialam kiedy mialam owulacje -
      bardzo pozno - no i nie martwilam sie ze nie widac serca itp bo niby skad?
      ale wiedzialam ze wszystko bedzie ok i nastepne usg robilam juz polowkowe w 13
      tc, wczesniej wystarczaly mi zapewnienia lekarza ze wszystko idzie ku dobremu
      a papier dostalam i odpowiednio wykorzystalam :o
      • a_lex Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 16:14
        w 13 tc to taka wczesna połówka wink
        no widzisz, jeśli kobieta jest wyedukowana (a tu nie trzeba być naukowcem,
        wystarczy elementarna wiedza), to nie panikuje z powodu braku serduszka w 5 tc smile
        • pyysiaczek Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 17:46
          Nikt nie napisze, że USG często robione jest byc może niebezpieczne, bo nikomu
          na tym nie zależy. Aparaty USG to ogromne pieniądze i producentom zależy żeby je
          sprzedac a lekarzom zależy aby wykonac ich jak najwięcej. O naiwności ludzka.
          • slonko1335 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 24.01.10, 17:59
            > Nikt nie napisze, że USG często robione jest byc może niebezpieczne, bo nikomu
            > na tym nie zależy.

            I oczywiście Ty masz jakieś dowody na to co wypisujesz czy myślisz, że naiwne
            istotki po tym poście zbojkotują usg?
          • boo-boo O matko aleś dowaliła 24.01.10, 17:59
            Weź nie wymyślaj teorii spiskowych-proszę cie- bo aparaty do USG nie są
            wykorzystywane tylko i wyłącznie w ginekologii. Gdyby faktycznie było parcie na
            używanie ich bo im częściej tym więcej kasy dla nich to wierz mi- jest większy
            odsetek ludzi na ziemi z innymi schorzeniami które zakwalifikowano by do USG niż
            kobiet w ciąży. Kobietę w ciąży o tyle łatwo jest naciągnąć bo chyba milej jest
            oglądać "nowe życie" i zbierać fotki z takiej sesji usg niż ze skanu piszczela np.
            • sabka22 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:01
              Ja chodziłam do lekarza w swojej przychodni z NFZ.Miałam usg 2 razy
              w czasie ciąży,nie widze potrzeby robic częściej.
              Pozatym usg nie jest takie obojętne dla dziecka,powiedział mi to
              lekarz.
              • boo-boo Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:18
                "Pozatym usg nie jest takie obojętne dla dziecka,powiedział mi to lekarz."

                Kolejny niepoparty argument....
                • a_lex Re: boo-boo 24.01.10, 19:27
                  no ale skoro lekarze o tym mówią, to może coś jest na rzeczy? czyj argument by
                  do Ciebie trafił? lekarz, u którego mam usg, jest specjalistą diagnostyki
                  wewnątrzmacicznej, w tej chwili robi profesurę, jaki miałby powód, żeby mówić o
                  ewentualnych szkodliwych skutkach usg? przecież z tego żyje smile
                  • boo-boo Re: boo-boo 24.01.10, 19:37
                    A jak wrony kraczą to pewnie będzie padać....
                    Profesurę to on sobie może robić- jak nie udowodnią badaniami klinicznymi,że
                    jest szkodliwe to gadać sobie mogą co im do głowy tylko przyjdzie.
                    • a_lex Re: boo-boo 24.01.10, 20:04
                      noo to zupełnie tak jak my - też sobie gadać możemy, nie? wink
              • slonko1335 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:27
                Sabka a mnie powiedział, że jest zupełnie nieszkodliwe i jaki z tego wniosek?
                który kłamie?
                • sabka22 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:35
                  Niewiem ale usłyszałam to od lekarza ginekologa.Ja radiologiem nie
                  jestem więc pojęcia tak naprawde nie mam jaki ma wpływ usg na
                  dziecko,ale te matki które piszą że jest nieszkodliwe to też nie
                  mają na to dowodów.
                  • boo-boo Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:40
                    Matki i lekarze którzy mówią,że nie jest szkodliwe mają na to dowody-
                    przeprowadzone badania kliniczne na przestrzeni ostatnich 30 lat.
                  • sabka22 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:44
                    Na jednym z forum znalazłam taki wpis zacytowany:

                    Prenatalne badanie ultrasonografem dotychczas uważano za zupełnie
                    bezpieczne. Niestety teraz stwierdzono, że wykonywane za często może
                    mieć ono negatywny wpływ na formujący się mózg płodu.


                    Tak wynika z najnowszych eksperymentów przeprowadzonych przez
                    naukowców z amerykańskiego Uniwersytetu Yale. Neurobiolodzy
                    przeprowadzali eksperymenty na myszach. Udowodnili oni, że nadmiar
                    ultradźwięków może zmylić komórki nerwowe, które w okresie płodowym
                    życia dziecka wędrują poprzez mózg wzdłuż ściśle ustalonych szlaków,
                    by zająć przeznaczone im pozycje.


                    Wyniki tych badań nie oznaczają jednak, że należy zaprzestać badań
                    prenatalnych wskazanych z medycznego punktu widzenia. Jednak
                    kobiety, które robią to badanie tylko po to, by poobserwować dziecko
                    dla kaprysu, powinny się nad tym poważnie zastanowić.


                    Ale nadal twierdze że w sumie prawdy 100procentowej i tak sie nie
                    dowiemy...ja sama nie miałam potrzeby robic usg tylko po to żeby
                    pooglądać maluszka.
                    • slonko1335 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 19:52
                      Ta teorię już obalono i wiele myśleć nie trzeba było nawet nad tym obaleniem...
                      Pomyśl tylko, taka mysz, którą codziennie przez o ile pamiętam dobrze pól
                      godzinny poddawano ultradźwiękom. I co? na pewno była strasznie szczęśliwa z
                      tego powodu i wyluzowana na leżance sobie leżała w monitor się wpatrując...i
                      stąd zmiany w mózgu...
                      wiesz jakby ktoś Cię w klatce zamknął i robił z Tobą nie wiadomo co to po kilku
                      miesiącach takich praktyk na pewno ślady w mózgu by to zostawiło nawet człowieka
                      a co dopiero myszy...
                      • pyysiaczek Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 20:07
                        No to gratuluję, chciałam doradzic ale jak tak mnie odbieracie to życzę
                        szczęścia na kolejnych badaniach USG.A tak na marginesie badanie Doplerowskie
                        serca płodu w 8 tygodniu jej trwania może doprowadzic do jego pęknięcia.
                        Poczytaj w pozycjach naukowych zanim kogoś ponownie obrazisz - do slonko1335
                        • slonko1335 Re: O matko aleś dowaliła 24.01.10, 20:24
                          pyysiaczek napisała:
                          Poczytaj w pozycjach naukowych zanim kogoś ponownie obrazisz - do slonko1335

                          A przeprasza ale możesz wskazać mi fragment w którym kogoś obrażam? Rozumiem,
                          że wielce obraźliwe jest zapytanie o dowody rewelacji które wypisujesz. Czytałam
                          w pozycjach naukowych na temat usg mnóstwo bo tak się składa, że we wczesnych
                          ciążach miałam usg robione bardzo często. Na szczęście dostałam publikacje
                          naukowe od lekarza przejrzałam pubmed i nie znalazłam niczego co mogłoby mnie
                          zaniepokoić, czasu miałam wiele bo obie ciąże plackiem leżałam więc mogłam
                          czytać i czytać...
                          Tak nie sprawdzałam nic na temat usg serca płodu w 8 tygodniu doplerem bo nie
                          miałam potzreby robienia takowego więc mnie to nie interesowało ale oczywiście
                          chętnie się zapoznam - poproszę o linka, bibliografię coś na ten temat,
                          najchętniej w języku polskim lub angielskim ale jak znajdzie się w innym to o
                          ile to nie będzie chiński kogoś o pomoc poproszę...
                        • boo-boo Re: O matko aleś dowaliła 25.01.10, 12:59
                          "A tak na marginesie badanie Doplerowskie serca płodu w 8 tygodniu jej trwania
                          może doprowadzic do jego pęknięcia."

                          Dawaj linka do potwierdzonych badań-najnowszych oczywiście.
                          • slonko1335 Re: O matko aleś dowaliła 25.01.10, 12:59
                            Obawiam się, że się nie doczekamy....
                      • a_lex Re: do rzeczy... 24.01.10, 20:11
                        raaany, pytanie w temacie dotyczyło sensu wykonywania (zbyt) wczesnego usg.
                        żadna z nas nie dysponuje wiedzą wystarczającą do tego, żeby stwierdzić, że usg
                        jest w 100% bezpieczne lub nie.
                        ja w wykonywaniu usg wcześniej niż w 12 tc sensu nie widzę. są dziewczyny, które
                        chcą albo mają wskazania do wykonywania tego badania wcześniej - i niech im
                        będzie na zdrowie. nikt mnie nie przekona, że jest to absolutnie w każdym
                        przypadku konieczne i zupełnie nieszkodliwe. wszystko w nadmiarze jest
                        szkodliwe, nawet woda smile
                        • sabka22 Re: do rzeczy... 24.01.10, 21:08
                          Zgadzam sie....co do wątku to usg w 5 czy 6tyg faktycznie sensu nie
                          ma.Dla mnie ma sens mniejwiecej w 10,wtedy serce już widać i można
                          potwierdzić że ciąża rozwija sie prawidłowo.Ja osobiście miałam w
                          11tyg i w 27tyg.Mój lekarz tak daje skierowania,więc obie ciąze tak
                          miałam.Mi wystarczyło w zupełności.

                          Mam znajomą która lata na usg 3D,prywatnie i na NFZ...jest w 5mies a
                          była juz chyba z 15razy pytam po co???No i co za tym idzie ciągle
                          sie martwi bo jak nie serca nie było widac na poczatku to znowu coś
                          innego....rany tak sie stresowac.
                        • boo-boo Re: do rzeczy... 25.01.10, 13:00
                          "wszystko w nadmiarze jest szkodliwe, nawet woda smile"

                          Tylko jak wskoczysz do głębokiego basenu i pływać nie potrafisz.
                          • a_lex Re: do rzeczy... 25.01.10, 18:22
                            taa, jesteś niereformowalna smile
                            nie będę ci przytaczać "naukowych argumentów" ani linków, bo i tak odbijesz
                            piłeczkę.
                            • boo-boo Re: do rzeczy... 25.01.10, 21:59
                              Tu nie o "piłeczkę" chodzi- nie podeślesz ich bo takowych nie ma i tyle.
                              • joxanna a dlaczego nie? 25.01.10, 22:17
                                A jakie są argumenty przeciwko robieniu usg co miesiąc?

                                Jest proste, nieinwazyjne, bezpieczne i bezbolesne badanie. Co jest złego, choćby w ciekawości? Można robić sobie co miesiąc krótkie, parominutowe badanie i można zrobić standardowe, porządne 3 badania (o tyle standardowe, że tak właśnie płacone przez nfz i stąd się wyrobił standard. Parę lat temu ponoć nfz płacił tylko za dwa badania - i wtedy to uchodziło za standardsmile)

                                A teraz - taka ciekawostka. We Francji robi się usg około 8 tygodnia i wyznacza termin poczęcia. Do tego terminu w prosty sposób dodaje się po prostu 9 miesięcy. Jakie to ma znaczenie? Jeśli chce się prowadzić ciążę w publicznej służbie zdrowia, bezpłatnie, to trzeba się w wyznaczonych terminach (tzn miesiącach) zgłaszać na badania - a miesiące są wyznaczone właśnie przez tę planowaną datę porodu.

                                Data porodu tak wyliczona jest jeszcze o tyle istotna, że to jest termin, kiedy poród już się wywołuje, bo uznaje się, że już ciąża powinna się skończyć.

                                Generalnie te 9 miesięcy od terminu poczęcia to mnie wychodziła taka sama data, jak liczone w Polsce 40 tygodni od ostatniej mies + 2 tygodnie na 'przenoszenie', jak to liczyli w moim szpitalu.
                                • boo-boo Re: a dlaczego nie? 25.01.10, 23:02
                                  Jedyne co nie ma sensu wg. mnie: to wyprawa na USG zbyt wcześnie bo potem panika
                                  i płacz na forum,że tego czy tamtego nie widać oraz USG co 2 tygodnie dla tzw.
                                  spokoju ducha-po prostu wyrzucanie kasy w błoto bo nikt nie da nam gwarancji,że
                                  w międzyczasie coś się nie stanie.
                                  Jak kogoś stać i chce co miesiąc-jego sprawa.
                                  • a_lex Re: a dlaczego nie? 25.01.10, 23:43
                                    no i ostatecznie wychodzi na to, że się zgadzamy smile
                                    • slonko1335 Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 09:00
                                      a_lex napisała:

                                      > no i ostatecznie wychodzi na to, że się zgadzamy smile

                                      Widzisz tylko dla boo-boo to odczucie subiektywne i pisze to co myśli ona sama a
                                      nie wypisuje głupoty o szkodliwości usg na które nie ma żadnego dowodu.
                                      • boo-boo Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 11:08
                                        To nie tylko to co myślę ale mam na to dowody-wyniki niezależnych badań-jednak
                                        nie jestem osobą która podaje innym różne rzeczy na tacy-dlatego przeważnie nie
                                        wklejam linków- odrobina wysiłku jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile
                                        • kaeira Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 11:43
                                          boo-boo napisała:
                                          > jednak nie jestem osobą która podaje innym różne rzeczy na tacy-
                                          > dlatego przeważnie nie wklejam linków- odrobina wysiłku jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile

                                          Buahahaha
                                          No, medal się chyba koleżance należy za taką dbałość o rozwój osobisty innych forumek. Cóż za prospołeczna postawa.

                                          https://www.clicksmilies.com/s1106/sprachlos/speechless-smiley-034.gif
                                          • boo-boo Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 18:43
                                            Tak, tak....prospołeczność najbardziej się wyraża we wklejaniu linków-posikam
                                            się chyba ze śmiechu za chwilę.
                                            • kaeira Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 19:10
                                              boo-boo napisała:
                                              > Tak, tak....prospołeczność najbardziej się wyraża we wklejaniu linków-posikam
                                              > się chyba ze śmiechu za chwilę.

                                              Owszem, podawanie cytatów i linków do wiarygodnych źródeł informacji, które interesują inne forumowiczki to jedna z bardziej pomocnych form aktywności na forum.

                                              A postawa "ja wiem, ale wam nie powiem, bo nie" jest nie tylko niepomocna, ale także wzbudza uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności usera.
                                              • boo-boo Re: a dlaczego nie? 27.01.10, 10:40
                                                Ale ja nie napisałam posta wiem, ale nie powiem- umiecie głupoty wyszukiwać to
                                                wysilić się trochę i dogrzebać się do wiarygodnych badań. Po co mam komuś linka
                                                wklejać- jak ktoś i tak nie uwierzy bo wie lepiej- szkoda mojego czasu.
                                        • slonko1335 Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 13:07
                                          Boo ja odnośnie tego wpisu, bo to jest Twoje zdanie właśnie: "Jedyne co nie ma
                                          sensu wg. mnie: to wyprawa na USG zbyt wcześnie bo potem panika
                                          i płacz na forum,że tego czy tamtego nie widać oraz USG co 2 tygodnie dla tzw.
                                          spokoju ducha-po prostu wyrzucanie kasy w błoto bo nikt nie da nam gwarancji,że
                                          w międzyczasie coś się nie stanie. "
                                          • boo-boo Re: a dlaczego nie? 26.01.10, 18:46
                                            "To nie tylko to co myślę ale mam ..."- no przecież pisząc w ten sposób
                                            zgodziłam się z tym,że piszę to co myślę międzyinnymi-ale nie tylko.
                                            Problem ze zrozumieniem zdania?
                                • a_lex Re: a dlaczego nie? 25.01.10, 23:45
                                  ja nie chodzę na usg "na NFZ", a dla mnie 3 badania to też standard. dla mojej
                                  gin też. nikt za mnie nie płaci, nikt mnie nie ogranicza ani nie zmusza smile
        • deela Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 01:21
          > w 13 tc to taka wczesna połówka wink
          lo matko ale strzelilam
          nie polowkowe tylko genetyczne!
    • ciociacesia ustalenie wiarygodnej 'daty' porodu 25.01.10, 09:44
      w moim przypadku data z ostatniej miesiaczki byłaby o dobre 3 tygodnie
      wczesniejsza niz ta z wczesnego usg
      bo poszłam na usg w 'teorettycznie' 9tym tygodniu, a wyszło ze jest to co
      najwyzej 5ty
    • kajtek.wpr Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 25.01.10, 10:19
      Hm, ja to miałam pierwsze w 6 tyg, następne tydzień później a potem to jeszcze... Za żadne nie płaciłam ekstra: robione w przychodni i szpitalu, po każdym większym krwawieniu. Na wszystkich, począwszy od 6 tyg widać było serce. Czyli miało to sens. Początki były ciężkie, ale potem to już normalnie: w 12 tyg i 22. I wydaje mi się, że usg, jak każde inne badanie, ma swój cel. No i jak trzeba, to się je robi. Z drugiej strony przecież czekanie na dziecko to też radość dla rodziców i robią po coś ludzie usg 3d i filmy nagrywają. Czy to źle?
    • pola.cocci Do joxanna 26.01.10, 10:13
      Nie wiem kiedy ty rodzilas we francji, bo 4 lata temu takich cudow
      jeszcze nie bylo, tzn. usg w 8 tyg. - owszem pierwsze obowiazkowe w
      12tc, ale moze cos sie zmienilo?

      No i skad wiesz, ze to badanie jest nieszkodliwe???
      Ja nie jestem przekonana, wiec i nie bede go robic w nadmiarze,
      tylko tyle ile trzeba, a nie dla przyjemnosci.
      • joxanna Re: Do joxanna 26.01.10, 10:26
        Urodziłam we Francji dwa lata temu (bez 2 dnismile), całą ciążę prowadziłam tam i w
        publicznym szpitalu.

        A co do szkodliwości - cóż. Ciąże trudne, zagrożone monitoruje się choćby
        codziennie. I im nie szkodzi. Dlaczego miałoby szkodzić zwykłym ciążom? Dlaczego
        nie szkodzi w innych krajach, a miałoby szkodzić w PL? W dodatku - jak szkodzi?
        Bo to, że ultradźwięki, ani wysoka temperatura nie wchodzą w grę to już wiadomo.
        Co jeszcze zarzuca się USG?
      • boo-boo Re: Do joxanna 26.01.10, 11:14
        "No i skad wiesz, ze to badanie jest nieszkodliwe???"

        Kobito!!! USG to nie wczorajszy wynalazek- badania przeprowadzone na przestrzeni
        ostatnich 30 lat Niezależne badania, a nie forumowe bzdury histeryczek)- tak t r
        z y d z i e s t u- nie wykazały/nie dowiodły szkodliwego wpływu USG na
        płód-mimo,że było wiele teorii,że jednak szkodzi- w końcu je obalono. I należy
        pamiętać o jeszcze jednym- co raz to nowsze i lepsze aparaty są produkowane-
        skoro te stare 30 lat temu nie szkodziły to nie widzę jak mogliby cofnąć się w
        rozwoju techniki i skonstruować coś gorszego.

        Dociera to do ciebie skąd ona i inni o tym wiedzą?
        • pola.cocci Re: Do joxanna 26.01.10, 11:27
          Nie dociera smile moze jakies naukowe opracowania podasz, chociaz to i
          tak mnie nie przekana, bo za rok, albo dwa naukowcy moga zmienic
          zdanie, jak ze wszystkim

          no i czy ja musze sie z toba zgadzac? nie mam takiego zamiaru,
          chcesz to biegaj na usg i inne nieszkodliwe badania co tydzien, ja
          tego robic nie bede

          a co do ciazy prowadzonej we francji, to moze faktycznie cos sie
          zmienilo, ale bede miala okazje sie o tym przekonac w tym roku...

          • ola Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 12:16
            Rozmawiamy tu o kilku różnych sprawach:
            - co innego zasadność USG w 8 tyg. ciąży - ja uważam, że jest
            zasadne, o czym pisałam wyżej

            - co innego latanie na USG co miesiąc - moze to i przesada, ale co
            to komu szkodzi?

            A moze ktoś mi wytłumaczy, po cholerę co poniektóre panie, po
            wykonaniu testu ciążowego z pozytywnym wynikiem, latają codziennie
            robić BETĘ z krwi??
            Tego to ja dopiero nie rozumiem...
            • pola.cocci Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 14:03
              pewnie po to zeby sprawdzic czy przyrasta, tak mysle bo ja nie
              latam, ale jak w koncu sie wybiore do lekarza, zeby potwierdzic
              ciaze (moze w przyszlym tyg) to na 100% zleci bete, zeby ciaze
              potwierdzic i okreslic jej wiek
              • ola Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 14:38
                ja bylam w zyciu 2 razy w ciazy i nikt mi zadnej bety co chwile nie
                zlecal.
                Po prostu zrobilam test w dniu spodziewanej miesiaczki, wyszedl
                pozytywny, wiec umowilam sie do lekarza na badanie za 2 tygodnie...
                I on dopiero skierowal mnie na standardowe badania krwii...

                Po co ta beta w pierwszych tygodniach non stop
                Jak po pozytywnyn tescie nie ma okresu az do badania, znaczy ze
                ciaza jest. Po co mi wiedza ile mi przyrasta co 2 dni...
                • sabka22 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 14:52
                  Ola-dokładnie też się zastanawiam po co to komu...ale niektóre mają
                  schizy może dlatego.
                  • kierow.niczka Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 15:51
                    Może dlatego że jak pierwsza ciąża poroniona to na drugą się chucha i dmucha i sprawdza betę co kilka dni żeby zobaczyć czy prawidłowo przyrasta. To najprostszy i najszybszy sposób na spokój sumienia.
                    • boo-boo Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 18:59
                      Tia......w poniedziałek zrobisz betę, potem w środę i spokój ducha,że wszystko
                      ok, a w czwartek zaraz po środzie i spokoju ducha można poronić- i po co to
                      latanie na badanie?
                      Poronienia zdarzają się z różnych przyczyn- przesadna ostrożność to przy
                      nawykowych- nie bez powodu lekarze nie zlecają żadnych badań po pierwszym czy
                      drugim poronieniu- badań bardziej szczegółowych żeby dowiedzieć się co
                      poronienia powoduje. Latanie na betę co drugi dzień na pewno nic nie rozwiązuje.
                      W ciąży nie tylko o spokój ducha chodzi- nie wiem jak można go zachowywać będąc
                      wiecznie w stresie,że coś może pójść nie tak i bieganie z badania na badanie-
                      samonakręcanie się to chyba nie najlepszy pomysł.
                      Każda się martwi, każda chce żeby wszystko było dobrze, bez problemów ale tak na
                      zdrowy rozum są rzeczy i sytuacje których nie przewidzisz i nie unikniesz, a
                      zamartwianie się nic nie pomoże i nie zapobiegnie. Optymizm, pozytywne myślenie
                      i normalne dbanie o siebie w ciąży to chyba wszystko co kobieta może
                      zrobić-reszta jak rosyjska ruletka-niestety.
                  • slonko1335 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 16:29
                    W drugiej ciąży miałam jakiś czas na początku usg robione co tydzień. Dostałam
                    krwotoku, okazało się, że odkleja się kosmówka i lekarz sprawdzał co tydzień co
                    się z nią dalej dzieje, tym bardziej, że cały czas krwawiłam. Potem usg miałam
                    nieco częściej niż to zalecane ale ze względu na problemy w ciąży, pod koniec
                    częściej niż standardowo (zamiast raz - 3 razy) w celu obserwacji blizny po
                    pierwszym cc bo była cienka i groziło rozejście się (co zresztą się stało) . Za
                    żadne z tych usg nie płaciłam, chodziłam do lekarza na nfz.
                    Płaciłam za usg połówkowe, gdyż mój gin na swoim sprzęcie nie miał przepływów i
                    za jedno z ostatnich w ciąży bo też mi zależało na przepływach i bardzo dobrym
                    sprzęcie do oceny tej blizny gdyż chciałam bardzo urodzić SN, więc robiłam to
                    prywatnie o czym le3karz mój wiedział więc nie robił mi dodatkowo w tym czasie u
                    siebie.
                    • boo-boo Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 19:02
                      Dziewczyny raczej nie piszą o częstym USG gdy są do tego wskazania- a takowe u
                      ciebie były- im chodzi o przesadną schizę i USG co dwa tygodnie jeśli nic się
                      nie dzieje- takie USG dla rozrywki....
                      • slonko1335 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 21:27
                        A skąd wiesz, że u innych ich nie ma. Myślisz że ja każdemu napotkanemu
                        znajomemu się spowiadałam, że coś jest nie tak? wystarczał mi już sam fakt i nie
                        musiałam tego na lewo i prawo opowiadać no ale też moga mówić, że powalona jakaś
                        co tydzien do szpitala na usg jeździła....
                        Ja nie wiem prawie wszystkie moje koleżanki mają dzieci, zwykle dwójkę - żadna
                        nie biegała co 2 tygodnie na usg dla rozrywki. Jeżeli nawet ich ginekolog robił
                        usg co miesiąc w czasie wizyty to zwykle bardzo krótkie w zasadzie tylko po to
                        żeby sprawdzić akcję serca. U mojego lekarza akcję serca płodu badano co wizytę
                        - nie przez usg tylko taką maszynę - nie pamiętam jak się nazywa, u znajomej tą
                        akcje lekarz na usg sprawdzał.
                        • boo-boo Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 27.01.10, 10:42
                          Bo by nie pisały postów w stylu "za dwa tygodnie znowu idę sobie dzidzię
                          obejrzeć..."-czyli rekreacyjnie.
                          Na forum jak ktoś ma najmniejszy problem to wali prosto z mostu i wiadomo,że
                          idzie na USG bo musi.
                          • slonko1335 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 27.01.10, 12:06
                            a może właśnie chodzą do lekarza który na wizycie sprawdza w ten sposób akcję serca
                            • boo-boo Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 28.01.10, 21:25
                              I co daje to sprawdzanie akcji serca co dwa tygodnie- gwarantuje ci to,że ta
                              akcja w ciągu przerwy między USG nie ustanie....
                              Nie wiem jak kiedyś się dzieci rodziły i teraz też- te których matki mają USG 2
                              razy w ciąży np.
                              • slonko1335 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 28.01.10, 21:40
                                > I co daje to sprawdzanie akcji serca co dwa tygodnie- gwarantuje ci to,że ta
                                > akcja w ciągu przerwy między USG nie ustanie....

                                Bo na przykład nieprawidłowości serca można wykryć?? albo że dziecku tętno
                                spada, więc coś jest nie tak na przykład?? dziwy nie???


                                a po cholerę ktg w czasie porodu robić te co się mają urodzić urodzą a co nie -
                                uduszą widocznie tak ma być po diabła nam ta medycyna w ogóle no bo nie przecież
                                po to, żeby się więcej zdrowych rodziło...

                                No kiedyś kobiety w domu rodziły najczęściej i też żyły niektóre bo niektóre
                                niestety nie, do ginekologa wcale nie chodziły, , z mężem rodzić nie wolno było,
                                dziecko zabierali po porodzie, kazali karmić co trzy godziny a w nocy co 6 i
                                dawać krowie mleko, w pralce nie prano (to tak odbiegając od tematu), wodę ze
                                studni brano i myto się w misce, i wiele innych jeszcze rzeczy kiedyś nie
                                było...nienawidzę jak ktoś używa takiego bezsensownego argumentu...
                • boo-boo Re: Niech mi ktoś wytłumaczy... 26.01.10, 18:53
                  Nigdy w życiu bety nie miałam- zwykły sikany test (wynik) z apteki mojemu
                  lekarzowi wystarczył.
          • boo-boo Re: Do joxanna 26.01.10, 18:51
            A jaki ma sens podawanie ci opracowań skoro do ciebie jak grochem o ścianę.
            "bo za rok, albo dwa naukowcy moga zmienic zdanie, jak ze wszystkim"
            To rozumiem,że całe życie masz zamiar siedzieć i się martwić o wszystko- a nuż
            za rok, za dwa naukowcy dowiodą,że przesiadywanie na necie prowadzi do
            schizofrenii- więc uważaj....
            Wiesz zgadzać to się nie musisz z moją prywatną teorią-gdybym na takowej
            opierała tylko i wyłącznie swoje wypowiedzi-zresztą nie tylko ja- ale ktoś kto
            obala badania naukowe jest po prostu śmieszny.
    • sabka22 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.01.10, 18:10
      Słonko,ale ja doskonale rozumiem częste usg kiedy są problemy z
      ciążą....ja się dziwie kiedy kobieta robi sobie co miesiąc usg kiedy
      wszystko jest ok.
    • ms229 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 27.01.10, 14:31
      dla mnie akurat usg w 6tc miało sens bo czułam się nie najlepiej a miałam
      zaplanowany urlop zagraniczny, rzeczywiście serduszka jeszcze nie było widać i
      powtarzałam badanie w 9tc ale przynajmniej odrazu wiedziałam, że jestem w ciąży
      a nie czekałam na wyniki
      • sadzia87 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 28.01.10, 14:26
        ja pobiegłam prawie od razu dlatego że po poronieniu strasznie się martwiłam,
        czy się tam coś rozwija czy nie i czy jest serduszko. I ja na początku 6
        tygodnia zobaczyłam wyraźnie bijące serce i to mnie uspokoiło i spadł mi kamień
        z serca smile
    • miska_malcova Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.02.10, 14:09
      pola.cocci napisała:

      > Moze ktos mnie uswiadomi, bo ja w nieswiadomosci zyje jaki to ma
      > sens leciec na usg zaraz po poztytwnym tescie ciazowym, czyli nawet
      > w 5-6 tc???

      po to, aby usłyszeć bicie serca, które ja usłyszałam w 6 tc, a ponieważ leczyłam
      sie przez wiele lat, to musiałam zobaczyć na własne oczy to, co wskazał test

      > Jak dla mnie czysty zarobek dla lekarza naciagacza, ale moze sie
      > myle?

      mylisz się, mój lekarz nie brał nic więcej za wizytę z usg
      • noin20 Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 26.02.10, 14:46
        Jak już pisałam w innym wątku, lekarz mi robił usg w 8tc z powodu
        wcześniejszego poronienia (między poronieniem a ponowną ciążą był
        tylko 1 cykl) żeby sprawdzić czy wszystko jest ok z macicą i czy
        jajeczko dobrze się umiejscowiło (wg lekarza w szpitalu poroniłam bo
        jajeczko zagnieździło się prawie na szyjce macicy). Koleżance robił
        wczesne usg bo miała powiększoną macicę.

        Ginekolog powiedział że bez przyczyny nie robi wczesniejszego USG.
        Jeśli ktoś się na coś leczył, coś było nie tak przed ciążą, lekarzy
        wyczuł coś podczas badania rękoma itp, itd to takie wcześniejsze usg
        ma sens. Ale chęć pooglądania sobie dziecka co miesiąc, pojście na
        usg przed 12 tygodniem, zaraz po zrobieniu testu jest bez sensu... A
        jak jeszcze jakaś trafi na czas w którym nie widać serduszka, albo
        zarodka to niepotrzebne nerwy i stres jest - co nie jest dobre i dla
        mamy i dla dziecka...
    • effusive Re: Jaki jest sens wczesnego USG? 28.02.10, 21:22
      pola.cocci

      na wszystkie twoje pytania zadam jedno, które zmusi cię w końcu do myślenia:
      wiesz co to ciąża zagrożona???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka