Dodaj do ulubionych

Calkowita rezygnacja z karmiena piersia.

    • 3dagmara Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 13:54
      Ja takze rezygnuje z karmienia piersia.Nie wyobrazam sobie
      sytuacji,w ktorej za przeproszeniem leje sie ze mnie i nie tylko z
      wiadomego miejsca ale takze non stop z piersi.To byloby ponad moje
      sily.
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 14:06
        zaraz ci powiedza ze sa wkladki laktacyjne ,uzywałm mimo to czulam
        sie zle .
        • sueellen Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 14:56
          Nie lubię karmić piersia, wkurza mnie wieczne lażenie niemal na golasa bo moje
          dziecko je "na raty". Karmie piersią tylko weczorem, w nocy i rano (bo
          faktycznie wygodniej). W ciągu dnia butla. Koniec i kropka.
          • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:18
            sueellen napisała:

            > Nie lubię karmić piersia, wkurza mnie wieczne lażenie niemal na golasa bo moje
            > dziecko je "na raty". Karmie piersią tylko weczorem, w nocy i rano (bo
            > faktycznie wygodniej). W ciągu dnia butla. Koniec i kropka.

            dokladnie - takie lezenie plackiem na lozku z dzieckiem przez cale dnie to meka
            jak dla mnie
            i jakos tak z higiena ciezko - czulam sie zaniedbana jak karmilam: z cyckow sie
            lalo, wkladki przesiakaly, beznadzieja
            moje piersi zwisaly do pasa, no ale to nie problem
            po prostu nie lubilam bym przywiazana do lozka non stop, zero luzu, zero
            swobody, nie mowiac juz o sklapach i karmieniu przy innych
            dzieci piersiowe niestesty tez nie przesypiaja nocy az do momentu zaprzestania
            karmienia - wiem to z wlasnego i innych doswiadczenia
            co do odpornosci - nikt mnie nie przekona, ze mleko matki uodparnia na choroby
            lepiej niz modyfikowane, to czysty wymysl i pragnienie matek (ktore swiecie w to
            wierza)
            moja kolezanka ma corke, ktora ma potworna alergie, a karmiona byla cycem do 2
            roku zycia
            co do raka jajnika czy piersi - ludzie, chcecie wmowic, ze kobiety karmione w
            dziecinstwie piersia nie zachoruja nigdy na te nowotwory???
            odpornosc na choroby to indywidualna cecha kazdego czlowieka
            moje starsze dziecko non stop choruje niestety, do tego ma alergie, a karmione
            bylo do 13 miesiaca zycia
            drugie tylko 2 tygodnie i majac teraz 4 lata i chodzac do przedszkola, nie
            zachorowala na zadna powazniejsza chorobe, tylko katar co najwyzej
            tak a'propos raka jajnika - moja babcia karmiona do 3 roku zycia (!) zmarla
            wlasnie na raka jajnika
            dla mnie wiec te argumenty sa smiaszne
            • julimama79 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:55
              To Ty jesteś śmieszna. Może najpierw przeczytaj artykuły naukowe dotyczące
              karmienia piersią,bo nie wiesz o czym piszesz. To kobiety karmiące rzadziej
              chorują na raka jajnika i piersi,więc przykład babci zupełnie nie na miejscu.

              https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
              • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:15
                julimama79 napisała:

                > To Ty jesteś śmieszna. Może najpierw przeczytaj artykuły naukowe dotyczące
                > karmienia piersią,bo nie wiesz o czym piszesz. To kobiety karmiące rzadziej
                > chorują na raka jajnika i piersi,więc przykład babci zupełnie nie na miejscu.
                >
                > https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpgh
> ttp://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png

                pozwolisz jednak, ze nie nabiore sie na te dowody naukowe i dalej bede tkwila
                przy swoim, a moze jednak chcesz mi wmowic, ze kobiety majace raka jajnika czy
                piersi, to te, ktore nigdy nie pily mleka matki?
                • julimama79 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 19:15
                  Masz problem z czytaniem??? Nie kobiety które piły mleko matki a KARMIĄCE
                  (rozumiesz? )statystycznie rzadziej chorują na raka piersi i jajnika.Dane
                  statystyczne,ot co.

                  https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
                  • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 22:32
                    julimama79 napisała:

                    > Masz problem z czytaniem??? Nie kobiety które piły mleko matki a KARMIĄCE
                    > (rozumiesz? )statystycznie rzadziej chorują na raka piersi i jajnika.Dane
                    > statystyczne,ot co.
                    >
                    > https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpgh
> ttp://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png

                    podobnie z kobietami, ktore stosuja hormonalna antykoncepcje - tez zmniejsza sie
                    ryzyko zachorowan na raka jajnika
      • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 14:48
        karmię 10 m-cy i wkładek używałam tylko na początku zanim laktacja się ustabilizowała. Każda kobieta jest inna, skąd wiesz, że akurat Tobie będzie mleko tryskało na prawo i lewo. Żenujące jest podejście niektórych z was do macierzyństwa- nawet nie spróbowałyście a takie farmazony wypisujecie.
        Nikt nikomu nie każe karmić na siłę, nie zmusza, ale argumenty pań, które nigdy nie karmiły albo ba! karmiły AŻ 3 tygodnie po prostu wbijają mnie w ziemię...
        • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:21
          pamplemousse1 napisała:

          > karmię 10 m-cy i wkładek używałam tylko na początku zanim laktacja się ustabili
          > zowała. Każda kobieta jest inna, skąd wiesz, że akurat Tobie będzie mleko trysk
          > ało na prawo i lewo. Żenujące jest podejście niektórych z was do macierzyństwa-
          > nawet nie spróbowałyście a takie farmazony wypisujecie.
          > Nikt nikomu nie każe karmić na siłę, nie zmusza, ale argumenty pań, które nigdy
          > nie karmiły albo ba! karmiły AŻ 3 tygodnie po prostu wbijają mnie w ziemię...

          ano dlatego, ze uwazamy, ze mleko modyfikowane jest tak samo dobre dla dziecka
          jak mleko matki i dziecko bedzie sie dokladnie tak samo rozwijalo i po jednym i
          po drugim mleku - koniec kropka
          • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:34
            ależ ja absolutnie nie neguję że mm jest złe! najważniejsze jest, żeby mama była zadowolona, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
            ale argumenty typu sflaczałe piersi czy tryskające mlekiem na prawo i lewo są na poziomie podstawówki...
            • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:38
              pamplemousse1 napisała:

              > ależ ja absolutnie nie neguję że mm jest złe! najważniejsze jest, żeby mama był
              > a zadowolona, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
              > ale argumenty typu sflaczałe piersi czy tryskające mlekiem na prawo i lewo są
              > na poziomie podstawówki...

              no, to raczej chyba przedwczesne obawy i masz racje
              natomiast mnie wlasnie nie przekonuja te badania, bo widze, obserwuje to, co
              dzieje sie wokol mnie, jak ludzie choruja i nie widze zupelnie roznicy w
              sposobie karmiania i ewentualnych chorob
              to w tym przypadku bez znaczenia - wedlug mnie wink
              • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 17:20
                też tak myślę- jestem wykarmiona butlą i jestem okazem zdrowiawink to wszystko to chyba geny, nie znam się na tymwink

                ale w moim przekonaniu, moje mleko i fizyczna bliskość z dziećmi jaką daje mi karmienie to to co CHCĘ teraz dać chłopcom, cego wszyscy troje potrzebujemy i jest mi z tym dobrze...co nie znaczy, że gdyby moje bliźniaki były na butli, byłyby mniej szczęśliwe,90% moich koleżanek z bliźniakami karmi je MM i co...i nic..rozwijają się tak samo dobrze i nie chorują bardziej niż moje

                • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 18:06
                  pamplemousse1 napisała:


                  > ale w moim przekonaniu, moje mleko i fizyczna bliskość z dziećmi jaką daje mi k
                  > armienie to to co CHCĘ teraz dać chłopcom,

                  tylko karmienie daje Ci fizyczna bliskosc z dziecmi?
                  ja karmilam butla i samo karmienie tez dawalo mi fizyczna bliskosc, bo karmilam
                  na rekach, a moje dzieci byly przytulone do mnie
                  • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 23:06
                    nie wiem gdzie wyczytałaś TYLKO, nic takiego nie napisałam.
                    napisałam, że tak mi jest teraz dobrze, nie neguję karmienia butelką i bliskości, więc nie wiem o co ci chodzi?
    • gosiek_1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 14:47
      Witaj
      jestem mamą 10-cio miesięcznej córeczki którą przez 9 miesiecy
      karmiłam piersią. Mogę cię zapenić że moje piersi wygladają super i
      nie uległy "zflaczeniu" jak piszesz.Karmiac piersią zapewniasz
      dziecku wszystko co najlepsze, to cudowne uczucie choć bywają też
      problemy z tym związane .Myślę ze jak bedziesz w ciąży i urodzisz
      dziecko wiele się zmieni i wtedy sama zadecydujesz czy chcesz
      karmić. Miłość matyczna to silne i wspaniałe uczucie i nawet jak
      zrezygnujesz z karmienia piersią nie musisz się obwiniać. Pamiętaj
      że mama szczęśliwa, niezestresowana to dla dziecka najwiekszy skarb.
      pozdrawiam,
      • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:23
        gosiek_1 napisała:

        > Witaj
        > jestem mamą 10-cio miesięcznej córeczki którą przez 9 miesiecy
        > karmiłam piersią. Mogę cię zapenić że moje piersi wygladają super i
        > nie uległy "zflaczeniu" jak piszesz.Karmiac piersią zapewniasz
        > dziecku wszystko co najlepsze, to cudowne uczucie

        oj, dla mnie to wcale nie bylo cudowne uczucie - jedno dziecko karmione 13
        miesiecy, drugie dwa tygodnie (i karmienie piersia wspominam bardzo zle)
      • sueellen Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:36
        Karmiac piersią zapewniasz
        > dziecku wszystko co najlepsze, to cudowne uczucie choć bywają też
        > problemy z tym związane


        Wiele kobiet doswiadcza wystarczającą ilosc problemów, żeby te odebraly cała
        radośc karmienia a cudowne uczucie zmienily w mordege.
        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 15:42
          Dziś rano byla mowa w Pytaniu na Sniadanie odnosnie mleczka
          modyfikowanego.Jak tu pen Pni powiedzila mleko krowie powinny pic
          cieleta a nie dzieci i wogóle na wymyslala ze mleko jest szkodliwe.
          Mleko modfikowane jest zbogacone o mikroelemety,witaminy oraz o inne
          wartosci,wiec absolutnie nie mozna mowic o szkodliwosci mleka
          sztucznego.
          • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:01

            Mleko modfikowane jest zbogacone o mikroelemety,witaminy oraz o inne
            wartosci,wiec absolutnie nie mozna mowic o szkodliwosci mleka
            sztucznego.


            red bull tez jest wzbogacony o mikroelementy, witaminy oraz o inne
            wartosci
            • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:24
              po przeczytaniu wszystkich postow dochodze do jednego wniosku:
              mamy karmiace piersia chca wierzyc i wierza w to,ze ich dzieci nigdy nie
              zachoruja, beda madre, nie beda mialy alergii, a picie ich mleka uchroni te
              dzieci takze przed takimi chorobami jak rak jajnika i piersi
              mamy karmiace mlekiem modyfikowanym rowniez wierza w to, ze to mleko jest
              najlepsze i pozbawione wad, choc pewnie tak nie jest
              prawda jest taka, ze rozwoj i zdrowie tych dzieci nie beda sie roznily zupelnie,
              a to w jaki sposob sie beda rozwijaly i jak przechodzily choroby zalezy od genow
              i ich indywidualnej odpornosci na choroby
              to tyle, co mialam do powiedzienia - dalsza dyskusja nie ma sensu, bo prowadzi
              tylko do niepotrzebnej pyskowki
            • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 09:26
              moofka napisała:

              >
              > Mleko modfikowane jest zbogacone o mikroelemety,witaminy oraz o inne
              > wartosci,wiec absolutnie nie mozna mowic o szkodliwosci mleka
              > sztucznego.

              >
              > red bull tez jest wzbogacony o mikroelementy, witaminy oraz o inne
              > wartosci



              Zabłysnełas to nie jest produkt dla dzieci,no chba ze Twoje pija to świństwo.
              • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 09:58

                pisalam jedynie o wzbogacaniu o witaminy
                to ze cos jest wzbogacone w witaminy jeszcze nie czyni z niego zdrowego
                produktu
                • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 10:02
                  moofka napisała:

                  >
                  > pisalam jedynie o wzbogacaniu o witaminy
                  > to ze cos jest wzbogacone w witaminy jeszcze nie czyni z niego zdrowego
                  > produktu


                  Jesli jest przebadane ma atesty ,jestes specjalista w tej dziedzinie ze mowisz o
                  szkoliwosci.
                  • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 10:21
                    ja nie mowie o szkodliwosci
                    ja zwracam uwage na fakt ze witaminy i mineraly w mleku
                    modyfikowanym to suplementy
                    sztuczne i sztucznie wprowadzone
                    podobnie jak cala masa produktow na rynku od danonkow, przez
                    cukierki nimm2 i napoje energetyzujace tez
                    one wszystkie rowniez maja atesty
                    czy kiedy chcesz dziecku podac cos zdrowego dajesz mu jablko czy
                    smiejzelka z witamina oczywiscie z apteki i przebadane
    • ada828 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 22:54
      Nie wyobrażam sobie rezygnacji z karmienia piersią choć przez parę tygodni po
      naturalnym porodzie (bo tylko takie mam za sobą). Właśnie m.in. ze względów
      egoistycznych, bo nie jestem gorącą zwolenniczką karmienia piersią. Natura
      niestety wzywa "odciągacz", a poza tym noworodek nie ma jeszcze unormowanych pór
      karmienia. Moja przyjaciółka karmiła butelka, bo tak chciała i ją podziwiam, a
      jednocześnie uważam, że nie doświadczyła pewnej szczególnej więzi z dzieckiem.
      • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 23:55
        ada828 napisała:

        Moja przyjaciółka karmiła butelka, bo tak chciała i ją podziwiam, a
        > jednocześnie uważam, że nie doświadczyła pewnej szczególnej więzi z dzieckiem.
        >
        nie zgodze sie z Toba - dla mnie mowienie, ze nie doswiadcza sie wiezi z
        dzieckiem, bo sie nie karmi je piersia, jest po prostu bzdura
        mnie i moje corki laczy rowniez szczegolna wiez, mimo ze sa "butelkowe", bo
        rozwijanie wiezi dziecka z matka naprawde: nie polega tylko na sposobie karmienia

        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 09:24
          batutka napisała:

          > ada828 napisała:
          >
          > Moja przyjaciółka karmiła butelka, bo tak chciała i ją podziwiam, a
          > > jednocześnie uważam, że nie doświadczyła pewnej szczególnej więzi z dziec
          > kiem.
          > >
          > nie zgodze sie z Toba - dla mnie mowienie, ze nie doswiadcza sie wiezi z
          > dzieckiem, bo sie nie karmi je piersia, jest po prostu bzdura
          > mnie i moje corki laczy rowniez szczegolna wiez, mimo ze sa "butelkowe", bo
          > rozwijanie wiezi dziecka z matka naprawde: nie polega tylko na sposobie karmien
          > ia
          >



          Dokladnie to jak by powiedziec nie jestes mama bo miałas CC a nie rodzilas SN.
          Uwazam ze kazda mama powinna miec prawo wyboru.
      • bweiher Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 10:36
        ada828 napisała:

        >
        > jednocześnie uważam, że nie doświadczyła pewnej szczególnej więzi
        z dzieckiem.
        >

        Wyjaśnij mi jaka to więź?
        Sama karmiłam syna piersią a następne dzieci butelką i naprawdę nie
        wiem o czy mówisz.
        do tego ośmielę się stwierdzić że przecież nie masz nawet porównania
        jak to jest z dzieckiem "piersiowym" a "butelkowym".
        Dla mnie takie matki które maja za sobą tylko jedno doświadczenie
        nie są obiektywne.
        • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 10:52
          > Wyjaśnij mi jaka to więź?
          > Sama karmiłam syna piersią a następne dzieci butelką i naprawdę nie
          > wiem o czy mówisz.
          > do tego ośmielę się stwierdzić że przecież nie masz nawet porównania
          > jak to jest z dzieckiem "piersiowym" a "butelkowym".

          tak moze byc
          ale nie musi
          bo karmienie naturalne niejako "wymusza" bardzo bliski czesty kontakt z dzieckiem
          przynajmniej przez pierwsze miesiace dziecko piersiowe je na ogol dluzej i czesciej i skora do do skory - trudno o blizszy kontakt
          bardzo czesto mamy butelkowe podkreslaja ze butelka oznacza dla nich "wolnosc" i zastepowalnosc
          ze kazdy ja moze podac
          a jednak z punktu widzenia psychologii i rozwoju dziecka warto zeby jak najrzadziej z tego przywileju korzystala
          i jednak jak najczesciej sama dziecko karmila - tu mniej wazne czym
          podobnie ze sposobem karmienia
          czesto widze na spacerach dzieci karmione w wozkach
          a mama trzyma tylko butelke
          moja butelkowa znajoma podaje butelke przez szczebelki lozeczka
          ja nawet po czterech latach karmienia (dwoje dzieci) piersi przez szczebelki nie przeciagne big_grin
          swiadomie czesto wiele mam poszerza otwory w butelkach zeby dziecko jadlo szybciej, a pieciomiesieczne dziecko podparte w lezaczku dostaje butlke do reki - sama widzialam
          tego sie przy naturalnym nie wymusi
          oczywiscie jak powtarzam - dziecko nie musi tracic na tej bliskosci nawet na butelce
          ale to wymaga od mamy wiecej cierpliowsci i niejako "swiadomosci"
          przy naturalnym karmieniu robi sie to samo, choc czasem czlowiek nawet jest zmeczony to musi byc do dyspozycji i trzymac malego ssaka az nie odpadnie
          a butelkowa mam nie musi

          -
          • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 11:13
            moofka

            Podaj prosze fachowe zrodlo na podstawie ktorego twierdzisz, ze:

            "bardzo czesto mamy butelkowe podkreslaja ze butelka oznacza dla
            nich "wolnosc" i zastepowalnosc ze kazdy ja moze podac a jednak z
            punktu widzenia psychologii i rozwoju dziecka
            warto zeby jak
            najrzadziej z tego przywileju korzystala"

            inaczej jest to tylko subiektywna ocena.
            • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 11:30

              ale co konkretnie mam ci podlinkowac? ze niemowle potrzebuje bliskosci?
              ze najlepiej sie czuje w ramionach matki?
              nie wiem, o co pytasz
              • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:05
                Podlinkuj prosze analize porownawcza dzieci butelkowych i
                piersiowych pod wzgledem ich rozwoju emocjonalnego ze wskazaniem ze
                dzieci butelkowe doswiadczaja deficytu troski, milosci etc.

                • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:11
                  alez ja nic takiego nie probuje udowadniac
                  ze dzieci butelkowe maja deficyty
                  ja zupelnie o czym innym pisalam - o technicznej stronie karmienia
                  li i jedynie
                  czy naprawde w tym boju o mojsza racje tak trudno zrozumiec nawet
                  sens wypowiedzi?
                  • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:18
                    Przywiazuje duza wage do zdan zaczynajacych sie od:
                    ".. z punktu widzenia psychologii..."
                    "..z punktu widzenia prawa..."

                    Jesli ktos nie ma wiedzy na dany temat poparty naukowo/w przypadku
                    prawa poparty artykulami, ustawami moim zdaniem powinien ograniczyc
                    sie do sformulowania "moim zdaniem.."
                    • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:22

                      tak, moim zdaniem stoje na stanowisku ze z punktu widzenia psychologii
                      noworodek i niemowle dla optymalnego rozwoju powinien spedzac jak
                      najwiecej przy matce, na matce i blisko matki smile
                      przy piersi w chuscie na rekach
                      nie jestem w stanie podac ci wszystkich znanych mi ksiazek w ktorych to
                      przeczytalam wink
                      • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:10
                        A ojciec?
                        Ojciec to pies? smile

                        Nie podwazam kwestii ze dziecko potrzebuje bliskosci, czulosci,
                        wsparcia, uwagi milosci i wiele innych.
                        To jest rzecz niepodwazalna.

                        Nie zgodze sie natomiast z porownywaniem sposobu karmienia i
                        posilkowaniem sie przy tym psychologia bez wyszczegolowionych
                        potwierdzen w badaniach.

                        Karmienei piersia niewatpliwie dostarcza wielu emocji dziecku i
                        matce, buduje wiez, jednakże to NIEWYKLUCZA ze to samo dziecko
                        karmione butelka tych emocji juz nie otrzyma.

                        Odnosze wrazenie (byc moze bledne) ze w wielu podobnych temu watkow
                        wiele zwolenniczek karmienia piersia ubolewa nad tym faktem i stara
                        sie ze wszystkich sil utwierdzic w przekonaniu ze TYLKO karmienie
                        piersia daje bliskosc z dzieckiem i zapewnia mu prawidlowy rozwoj
                        emocjonalny (pomijam kwestie rozwoju fiz, zdrowia etc).

                        Nie ukrywam ze to granie na emocjach matek drazni mnie najbardziej.
                        • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:15
                          > Karmienei piersia niewatpliwie dostarcza wielu emocji dziecku i
                          > matce, buduje wiez, jednakże to NIEWYKLUCZA ze to samo dziecko
                          > karmione butelka tych emocji juz nie otrzyma.
                          >

                          a czy ja tak twierdze?
                          nie, wrecz przeciwnie
                          • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:29
                            moofka ja bardzo Cie prosze i apeluje do twojej inteligencji - nie
                            obrazaj mojej smile

                            Nie bez powodu piszesz o karmieniu butelka przez szczebelki,
                            wklejasz zdjecia wynalazkow jak obyc sie bez uczestniczenia w
                            karmieniu butelka.
                            Po jednej i drugiej stronie barykady (ze sie tak gornolotnie wyraze)
                            sa rodzice nieodpowiedzialni (po jednej stronie barykady
                            nieodpowiedzialna matka) sa pijace, palace karmiace piersia, sa
                            nieczule (podane przez Ciebie przyklady) butelkowe mamy - czy to
                            powod do antagonizowania?
                            Czy to powod do okreslania jednej ze stron pejoratywnie?
                            Swoja droga.. czy my musimy byc w ogole stronami?
                            Wszak wiekszosci zalezy na zdrowiu dziecka i kazdy pragnie dla
                            malucha jak najlepiej - mamy wlasciwie ten sam cel.

                            I pozwole sobie na zakonczenie troche kontrowersyjnie i niepoprawnie
                            politycznie.
                            Propagowanie karmienia piersia BYWA DLA MNIE zbyt nachalne,
                            nacechowane emocjonalnie... podobnie jak propagowanie tolerancji dla
                            ludzi o odmiennych preferencjach seksualnych.
                            Nie mam absolutnie nic do gejow/lesbijek ale im bardziej probuja
                            mnie przekonac tym bardziej ich nie lubie.


                            • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:35
                              o to chodzi ze ja tu zadnej barykady nie widze
                              i nie chce wojowac
                              wtracilam sie w dyskusje kiedy pojawil sie argument mitycznej
                              bliskosci
                              dziecku wytulonemu bedzie raczej wszystko jedno czym go karmia byle
                              byc blisko matki, zgodzisz sie?
                              • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 16:07
                                moofka napisała:

                                > o to chodzi ze ja tu zadnej barykady nie widze
                                > i nie chce wojowac
                                > wtracilam sie w dyskusje kiedy pojawil sie argument mitycznej
                                > bliskosci
                                > dziecku wytulonemu bedzie raczej wszystko jedno czym go karmia byle
                                > byc blisko matki, zgodzisz sie?

                                i tu sie z Toba zgodze w 100% smile
                      • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 15:56
                        moofka napisała:

                        >
                        > tak, moim zdaniem stoje na stanowisku ze z punktu widzenia psychologii
                        > noworodek i niemowle dla optymalnego rozwoju powinien spedzac jak
                        > najwiecej przy matce, na matce i blisko matki smile
                        > przy piersi w chuscie na rekach
                        > nie jestem w stanie podac ci wszystkich znanych mi ksiazek w ktorych to
                        > przeczytalam wink

                        moje butelkowe dzieci nie schodzily mi chyba z rak do momentu jak zaczely byc
                        samodzielne big_grin
                        takie przytulinskie byly (i sa) - ja taka sama, razem potrzebowalysmy tej czulosci
                        do dzis bawie sie z nimi na podlodze i w czasie zabawy srednio raz na minute
                        podchodza i sie przytulaja i caluja smile
                        no i nie karmione piersia, o dziwo wink
                    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:11
                      smallcloud napisała:

                      > Przywiazuje duza wage do zdan zaczynajacych sie od:
                      > ".. z punktu widzenia psychologii..."
                      > "..z punktu widzenia prawa..."
                      >
                      > Jesli ktos nie ma wiedzy na dany temat poparty naukowo/w przypadku
                      > prawa poparty artykulami, ustawami moim zdaniem powinien ograniczyc
                      > sie do sformulowania "moim zdaniem.."


                      Dokladnie a nie udawac ze jest sie autrytetem
                  • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 15:38
                    moofka napisała:

                    > alez ja nic takiego nie probuje udowadniac
                    > ze dzieci butelkowe maja deficyty
                    > ja zupelnie o czym innym pisalam - o technicznej stronie karmienia

                    OTOZ TO - a techniczna strona karmienia nie ma nic do rzeczy, najwazniejsze jest
                    podejscie rodzica do dziecka
                    bo jesli rodzic kocha swoje dziecko to nie rzuci mu butli do reki, a wezmie w
                    ramiona, przytuli do siebie i bedzie karmil
                    i wiez bedzie smile
                • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 15:22
                  smallcloud napisała:

                  > Podlinkuj prosze analize porownawcza dzieci butelkowych i
                  > piersiowych pod wzgledem ich rozwoju emocjonalnego ze wskazaniem ze
                  > dzieci butelkowe doswiadczaja deficytu troski, milosci etc.
                  >
                  >
                  no coz Ty - przeciez od dawna wiadomo, ze matki karmiace butelka rzucaja butelke
                  swemu dziecku do reki, mowia jedz i dzieciak sam musi jesc, nie ma innego wyjscia
                  potem sadzaja dzieciaka przez telewizorem, daja pilot w reke, a same ida na
                  ploty do kolezanki
              • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:06
                poczytaj o badaniach Harlowa, zeby stworzyc więź z dzieckiem to sam
                cycek nie wystarzy, potrzebna jest czułość i bliskość, co równie
                dobrze mozna dać dziecku karmiąc je butelką, udowodnione jest to
                naukowo
                • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:13
                  Dziekuje ivaz.
                • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:14
                  ivaz napisała:

                  > poczytaj o badaniach Harlowa, zeby stworzyc więź z dzieckiem to
                  sam
                  > cycek nie wystarzy, potrzebna jest czułość i bliskość, co równie
                  > dobrze mozna dać dziecku karmiąc je butelką, udowodnione jest to
                  > naukowo

                  rownie dobrze mozna
                  a badania harlowa znam i owszem wink
                  porownalam sytuacje kiedy padnieta matka musi nakarmic dziecko
                  cyckiem i sila rzeczy to dziecko przytula
                  i kiedy nie ma ochoty i zamiast wziac dziecko na rece podaje butelke
                  przez szczebelki
                  w danym momencie ktore dziecko dostanie wiecej bliskosci?
                  o sposobie karmienia pisalam
                  tylko o tym, prosze sie nie nakrecac i nie wkladac mi zdan ktorych
                  nie napisalam
                  o ktorych nawet nie pomyslalam
                  • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 14:24
                    moofka, ale jak matka nie lubi karmic piersią, jest to dla niej
                    nieprzyjemne uczucie, a wręcz czuję awersję do tego, chociaz bardzo,
                    ale to bardzo kocha swoje dziecko (wiem ze tobie może byc trudno to
                    zrozumieć), ale tak się zdarza, myślisz ze dziecko nie wyczuje ze
                    nie jest akceptowane przy tej piersi, sama twierdzisz ze czytasz
                    różne naukowe periodyki, więc napewno się spotkałaś z tym że
                    dziecko dosoknale wyczuwa nastrój matki, więc chyba lepiej zeby taka
                    matka nakarmiła z czułościa dziecko butelką niz z nienawiścia ma
                    karmic piersią.
                    Z innej strony twoje porównanie może tak wyglądać:
                    kiedy padnięta matka musi nakarmić cyckiem w nocy bierze dziecko do
                    swojego łóżka wkłada sutka i spi sobie dalej, zaś mamta butelkowa
                    wstaje bierze na rece, karmi - dziecko jest w objęciach matki, matka
                    je głaszcze całuje, matka butelkowa karmi je świadomie a nie we
                    śnie, no i wg Ciebie, które dziecko dostanie więcej bliskości??
                    Takie wartościowanie nie ma zupełnie sensu nie uważasz???
                    Aha problem wyglądu piersi przy karmieniu nie biorę pod uwagę bo
                    szkoda słów
                    • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 14:28
                      ivaz napisała:

                      > moofka, ale jak matka nie lubi karmic piersią, jest to dla niej
                      > nieprzyjemne uczucie, a wręcz czuję awersję do tego, chociaz
                      bardzo,
                      > ale to bardzo kocha swoje dziecko (wiem ze tobie może byc trudno
                      to
                      > zrozumieć), ale tak się zdarza, myślisz ze dziecko nie wyczuje ze
                      > nie jest akceptowane przy tej piersi, sama twierdzisz ze czytasz
                      > różne naukowe periodyki, więc napewno się spotkałaś z tym że
                      > dziecko dosoknale wyczuwa nastrój matki, więc chyba lepiej zeby
                      taka
                      > matka nakarmiła z czułościa dziecko butelką niz z nienawiścia ma
                      > karmic piersią.
                      > Z innej strony twoje porównanie może tak wyglądać:
                      > kiedy padnięta matka musi nakarmić cyckiem w nocy bierze dziecko
                      do
                      > swojego łóżka wkłada sutka i spi sobie dalej, zaś mamta butelkowa
                      > wstaje bierze na rece, karmi - dziecko jest w objęciach matki,
                      matka
                      > je głaszcze całuje, matka butelkowa karmi je świadomie a nie we
                      > śnie, no i wg Ciebie, które dziecko dostanie więcej bliskości??
                      > Takie wartościowanie nie ma zupełnie sensu nie uważasz???
                      > Aha problem wyglądu piersi przy karmieniu nie biorę pod uwagę bo
                      > szkoda słów


                      Słuszna uwaga.
                      Nie przyszlo mi do glowy akurat takie porownanie ale przyznaje ze
                      niezwykle trafne.
                    • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 14:39

                      więc chyba lepiej zeby taka
                      > matka nakarmiła z czułościa dziecko butelką niz z nienawiścia ma
                      > karmic piersią.

                      ale oczywiscie ze tak
                      dziecko wyczuwa nastroj matki i stosunek do siebie
                      chodzi mi jedynie o to ze piers niejako wymusza naturalnie wiecej okazji do tego bardzo bliskiego kontaktu
                      tych karmien jest wiecej sa dluzsze
                      noca tez sa
                      i chocby sie chcialo jak nie wiem musisz noca to dziecko do siebie przykleic zeby sie nie darlo, tak czy nie?
                      wydaje mi sie ze juz prosciej nie moge tego wylozyc
                      a wciaz jeszcze jestem atakowana jako potepiajaca biedne butelkowe mamy smile
                      kiedy zupelnie nie o tym pisze
                      polecam zyczliwej uwadze dwa linki
                      forum.gazeta.pl/forum/w,632,99543777,99543777,Karmienie_a_okazywanie_czulosci_co_myslicie_.html
                      i artykul
                      www.abcrodzica.info/Niemowleta-i-male-dzieci/Karmienie-butelka-z-godnoscia.html
                  • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 15:46
                    moofka napisała:


                    > rownie dobrze mozna
                    > a badania harlowa znam i owszem wink
                    > porownalam sytuacje kiedy padnieta matka musi nakarmic dziecko
                    > cyckiem i sila rzeczy to dziecko przytula
                    > i kiedy nie ma ochoty i zamiast wziac dziecko na rece podaje butelke
                    > przez szczebelki
                    > w danym momencie ktore dziecko dostanie wiecej bliskosci?
                    > o sposobie karmienia pisalam
                    > tylko o tym, prosze sie nie nakrecac i nie wkladac mi zdan ktorych
                    > nie napisalam
                    > o ktorych nawet nie pomyslalam
                    >
                    moofka, ale my wlasnie piszemy caly czas o tym, ze nawet jak dasz to mleko przez
                    szczebelki (co dla mnie jest w ogole jakies dziwne, bo ja jak padam, to tez daje
                    mleko z butli na rekach), to i tak nic to nie znaczy w budowaniu wiezi
                    bo potem jak dzieciak wstanie, to znow cale godziny sie do siebie przytulacie i
                    budujecie tym samym wiez
                    czyli jak pisalam: wiez tworzy sie nie poprzez karmnienie
              • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:13
                no własnie butelka mozna karmic tak sama z miłości i czułościa, ja
                karmiąc swoją córeczkę butelką nigdy nie oglądałam telewizji, nie
                czytałam ksiązek, czas karmienia, to był nasz czas, córeczka zawsze
                była w moich ramionach, lub w ramionach taty.
                • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:16
                  ivaz napisała:

                  > no własnie butelka mozna karmic tak sama z miłości i czułościa, ja
                  > karmiąc swoją córeczkę butelką nigdy nie oglądałam telewizji, nie
                  > czytałam ksiązek, czas karmienia, to był nasz czas, córeczka
                  zawsze
                  > była w moich ramionach, lub w ramionach taty.

                  o to mi chodzi ze mozna
                  ale trzeba chciec
                  bo jak sie nei chce to mozna karmic bez tego wszystkiego
                  a cyckiem nie
                  zgodzisz sie?
                  i przyznaj szczerze - nigdy nie widzialas dziecko karmionego w wozku
                  czy polroczniaka samodzielnie trzymajacego butelke?
                  • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:30
                    owszem widziałam, ale widziałam też mamę karmiącą piersią ze
                    szlugiem w zębach i puszka piwa w ręku i co onama być lepszą matką
                    ode mnie bo karmi piersią.
                    Ja kiedyś tez byłam dzieckiem (pokolenie butelkowe lat 70-tych
                    wychowana na zwykłym krowim)z mamą miałam niesamowitą więź, świetny
                    kontakt, nigdy nie miałam zalu do niej ze mnie nie karmiła piersią,
                    a mimo to była najlepszą mamą na świecie i dała mi wszystko co
                    najlepsze tj swoją miłość, czułóść, i poświęcenie a przede wszystkim
                    wychowała mnie na porządnego człowieka.
                    Może trzeba juz skończyc ta dyskusję, bo każda z nas niezależnie od
                    sposobu karmienia chce jak najlepiej dla swojego dziecka, a dziecku
                    to wszystko jedno czy dostanie cycka czy butle oby nie było głodne i
                    miło czułą kochaną mame
                    • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:39

                      ivaz napisała:

                      > owszem widziałam, ale widziałam też mamę karmiącą piersią ze
                      > szlugiem w zębach i puszka piwa w ręku i co onama być lepszą matką
                      > ode mnie bo karmi piersią.

                      nie, naprawde nie musisz miec kompleksow
                      nie gorsza i nie lepsza
                      ja odnioslam sie do owej mitycznej bliskosci o ktorej pisala bweiher
                      skad sie bierze taka opinia i skad moze sie brac
                      nie ze butelkowe dzieci maja mniej bliskosci
                      a jedynie ze sposob karmienia pozwala troche sie 'odciazyc' w rezultacie dziecko mniej przy tej matce bedzie niz to ktore byc musi bo ciagnie z cycka
                      moze miec tej bliskosci mniej ale nie musi
                      jesli ta matka karmi na rekach nosi przytula i masuje
                      to moze miec jej i wiecej

                      a pisze to na podstawie obserwacji bo czesto wlasnie wolnosc od karmienia i swoboda dluszych wyjsc bez dziecka jest argumentem ZA butelka, zgodzisz sie?

                      ktos wymysla takie wynalazki i ktos je kupuje
                      https://www.pacifeeder.com/carseat5.jpg
                      https://www.coast2coastdeals.com/images/babyexcited.gif
                      https://www.tripletconnection.org/advertiser_ads/images/extra_hand_baby.jpg
                      a milosc to dotyk
                      zreszta wspomniany harlow tez tak twierdzil wink
                      forum niemowle zna setki watkow od kiedy samo trzyma butelke i kiedy powinno
                      i mamy sie chwala ktorej szybciej zaczalo, bo ona jest 'wygodna, a dziecko zmyslne i zdolne smile


                      • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:44
                        ale ja nie mam żadnych kompleksów z tego powodu, moje dziecko jest
                        wynoszone, wychustowane i wypieszczone, a jak ja wychodzę to
                        doskonale radzi sobie tatus, który tez niosi w chuście, przytula i
                        karmi z czułościa butelką.
                        Oprócz niemowlaka mam w domu też butelkowego 13-latka, super mamy
                        więź.
                        • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 12:45

                          cudownie, jestes najlepsza mama pod sloncem smile
                          tylko nie o tym piszemy, ja ci wierze i nie chce sie klocic ze tego nie
                          robisz
                          tak ciezko zrozumiec istote dyskusji?

                          • gabi683 [...] 17.02.10, 13:22
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:25
                              nie wtracaj sie gabi
                              nie dam sie wciagnac w twoje pyskowki nie na temat
                              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:29
                                moofka napisała:

                                > nie wtracaj sie gabi
                                > nie dam sie wciagnac w twoje pyskowki nie na temat

                                To ty sie nie wtracaj bo nie masz pruwnania a jeczysz jakbys wszystkie rozumy
                                zjadła ,Ja mam poruwnie troje dzieci wychowanych na cycowaniu a teraz czwarte na
                                butelce.I wiesz uwazam ze jestem głupia ze sie dalam wciagnac przez presje w
                                takie cycowanie.
                                • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:36
                                  gabi z calym szacunkiem wlacz balagam jakis slownik bo oczy bola.
                                  • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:39
                                    smallcloud napisała:

                                    > gabi z calym szacunkiem wlacz balagam jakis slownik bo oczy bola.


                                    Nerwy poniosły i tyle nie moge tego czytac cisnienie mi skacze jak z kobiet
                                    ktore karmia butelka robi sie potwora.I mało tego nie mja porównania a wypisuja
                                    brenie.
                                • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:37
                                  z mojej strony ignor gabi
                                  ty nie zrozumiesz o czym pisze
                                  a ja sie kopac z koniem nie zamierzam
                                  • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:43
                                    moofka napisała:

                                    > z mojej strony ignor gabi
                                    > ty nie zrozumiesz o czym pisze
                                    > a ja sie kopac z koniem nie zamierzam


                                    Ja nie rozumiem to Ty nie wiesz oczym piszesz,wssane z palca teksty .Prosze Cie
                                    ze dzieci butelkowe nie maja bliskosci rodziców,no wybacz
                              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:42
                                moofka napisała:

                                > nie wtracaj sie gabi
                                > nie dam sie wciagnac w twoje pyskowki nie na temat


                                Moja droga mam porównnie i bede mówic ty tego porównnia nie masz wiec po co
                                mowisz i opowiadsz cos takiego
                        • ila79 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:20
                          Ivaz, to nie jest tak, że każda matka chce jak najlepiej dla swojego
                          dziecka. Ty chcesz-to oczywiste. Chcą również zastępy mam, którym
                          sie poprostu nie udało, zabrakło pomocy, wsparcia, problemy je
                          przerosły. Ja sama nie wiem, co bym zrobiła, czytajac niektóre
                          historie. Wiem, że nie przetrwałabym chyba karmienia krwawiącymi
                          brodawkami itp. (no teraz może bym przetrwała, przy tej wiedzy,
                          którą mam, ale napewno nie w czasie, kiedy urodził się mój synek).
                          Ale jak jakas niunia martwi sie o wygląd swoich cycków, albo, że
                          ktos ja może zobaczyc przy karmieniu, albo tez chce balowac i nie
                          martwić sie wypitym alkoholem, no to sorry, ale jednak nie dobro
                          dziecka ma chyba na uwadze.
                    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:19
                      ivaz napisała:

                      > owszem widziałam, ale widziałam też mamę karmiącą piersią ze
                      > szlugiem w zębach i puszka piwa w ręku i co onama być lepszą matką
                      > ode mnie bo karmi piersią.
                      > Ja kiedyś tez byłam dzieckiem (pokolenie butelkowe lat 70-tych
                      > wychowana na zwykłym krowim)z mamą miałam niesamowitą więź, świetny
                      > kontakt, nigdy nie miałam zalu do niej ze mnie nie karmiła piersią,
                      > a mimo to była najlepszą mamą na świecie i dała mi wszystko co
                      > najlepsze tj swoją miłość, czułóść, i poświęcenie a przede wszystkim
                      > wychowała mnie na porządnego człowieka.
                      > Może trzeba juz skończyc ta dyskusję, bo każda z nas niezależnie od
                      > sposobu karmienia chce jak najlepiej dla swojego dziecka, a dziecku
                      > to wszystko jedno czy dostanie cycka czy butle oby nie było głodne i
                      > miło czułą kochaną mame



                      I Ja bylm karmiona butelka bo to takie czasy były ,i mowiono ze butelka jest
                      lepszym pokrmem niz mleko matki taka byla w tedy moda.
                  • batutka moofka 17.02.10, 16:04
                    moofka napisała:
                    > o to mi chodzi ze mozna
                    > ale trzeba chciec
                    > bo jak sie nei chce to mozna karmic bez tego wszystkiego
                    > a cyckiem nie
                    > zgodzisz sie?
                    > i przyznaj szczerze - nigdy nie widzialas dziecko karmionego w wozku
                    > czy polroczniaka samodzielnie trzymajacego butelke?
                    >
                    a Ty nigdy nie widzialas dziecka karmionego piersia, a potem wlozonego do
                    lozeczka (albo posadzonego przed telewizorem) z tekstem: daj mi spokoj, spij
                    wreszcie, zajmij sie soba?

                    trzeba chciec byc dobrym, kochajacym rodzicem - bez wzgledu na rodzaj karmienia
                • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:16
                  ivaz napisała:

                  > no własnie butelka mozna karmic tak sama z miłości i czułościa, ja
                  > karmiąc swoją córeczkę butelką nigdy nie oglądałam telewizji, nie
                  > czytałam ksiązek, czas karmienia, to był nasz czas, córeczka zawsze
                  > była w moich ramionach, lub w ramionach taty.



                  Wlasnie i nie mowimy o karmieni dzieci przez szczebelki,ale wstarczy ze takie
                  torje sie pojawia to mamy ktore kamia swoje dzieci butelka sa matkami
                  wyrodnymi.Co jest w moim uczuciu obrazliwe .
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:10
                moofka napisała:

                >
                > ale co konkretnie mam ci podlinkowac? ze niemowle potrzebuje bliskosci?
                > ze najlepiej sie czuje w ramionach matki?
                > nie wiem, o co pytasz



                Dziewczyno przestan fanaberje wypisywac bo sie slabo robi ,czy uwazasz ze
                bliskosc z dzieckim tylko przez piers sie nawiazuje?
              • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 14:49
                moofka napisała:

                >
                > ale co konkretnie mam ci podlinkowac? ze niemowle potrzebuje bliskosci?
                > ze najlepiej sie czuje w ramionach matki?
                > nie wiem, o co pytasz

                a co zlego w potrzebie wolnosci
                przeciez mamy piersiowe pisaly wyzej, ze jak chce gdzies wyskoczyc, miec troche
                tej wolnosci, to odciagaja pokarm i ktoz z rodziny karmi dziecko butla
                tak wiec nie widze roznicy: jak mama piersiowa chce gdzies isc, dziecko nie
                przeszkadza, zostawia je i oddaje pod opieke ojcu
                podobnie z mama, ktora karmi butla: w wiekszosci przypadkow karmi swoje dziecko,
                tulac w swoich ramionach (przynajmniej ja tak robilam), a jak chce gdzies
                wyskoczyc, dziecko karmi ojciec
                nie widze wiec roznicy

                poza tym, jak dziecko jest starsze, nie widze tez nic zlego, ze zaczyna jesc sam
                z butli - usamodzielnia sie
                i naprawde przez to nie bedzie sie czulo ani mniej kochane, ani samotne
                bo je przez minute, dwie - a poza tym przez caly dzien tuli sie do swoich
                rodzicow i otrzymuje od nich 100kilo czulosci, wiec argumenty w tej sprawie nie
                przemawiaja do mnie (chodzi o argumenty jakoby dzieci piersiowe czuly z matka
                wieksza wiez niz butelkowe)

                moje dzieci same juz jedza - starsza pije mleko z kubka, mlodsza (rok i 3
                miesiace roznie: przewaznie u mnie, meza na rekach, ale od przedwczoraj bardzo
                jej sie podoba samodzielne jedzenie) - poza tym caly dzien bawimy sie razem
                (jestem na urlopie wychowawczym), przytuylamy, calujemy - caly dzien okazujemy
                jak bardzo sie kochamy
              • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 15:12
                moofka napisała:

                >
                > ale co konkretnie mam ci podlinkowac? ze niemowle potrzebuje bliskosci?
                > ze najlepiej sie czuje w ramionach matki?
                > nie wiem, o co pytasz

                moofka, przeciez to kazda kochajaca matka wie, ze jej dziecko potzrebuje
                czulosci (bez wzgeldu na rodzaj karmienia)
                a ja Ci jeszcze jedno powiem: jako matka piersiowa bylam gorsza dla swojego
                dziecka nize jako butelkowa
                jak karmilam pierwsze dziecko piersia, szlag mnie za kazdym razem trafial jak
                zaczynalam je karmic, nie lubilam tego, byla to dla mnie meka
                taaaa - wiez miedzy nami w tym czasie byla ogromna...
                natomiast drugie tulilam w razmionach i dajac bule okazywalam mnostwo czulosci,
                bo i ja czulam sie wspaniale
          • batutka moofka 17.02.10, 14:37
            to, ze ktos karmi swoje dziecko butla przez szczebelki i na szybko nie znaczy,
            ze wszystkie mamy butelkowe takie sa - co to w ogole za generalizowanie
            ja swoje corki karmilam butla zawsze na rekach, zawsze byly do mnie przytulone,
            zupelnie tak, jak bym je karmila cycem
            wiec nie ma w ogole znaczenia jesli chodzi o rozwijanie wiezi, jak sie karmi
            poza tym mamy cycowe tez sa rozne - jedna karmi czule przytulajac swojego
            malucha, inna robi to z musu i mysli, kiedy to sie w koncu skonczy, a ona w
            wyskoczy do kolezanki na ploty
            nie ma co uogolniac - matki karmione butla nie sa pozbawione uczuc i naprawde
            potrafia osiagnac wiez ze swoim dzieckiem
            juz mi sie nie chce gadac na ten temat i tlumaczyc, bo widze, ze jak grochem o
            sciane

            • batutka Re: moofka 17.02.10, 14:39
              poza tym, szczegolna wiez z dzieckiem dzieki karmieniu butla moze osiagnac
              rowniez ojciec dziecka, wiec wedlug mnie dziecko butelkowe ma o tyle lepiej, ze
              tulic je moze w czasie jedzenia i tata i mama - ale luksus smile
            • moofka nastepna oporna 17.02.10, 14:40

              w ktorym miejscu ja napisalam wszystkie i zawsze?
              • batutka Re: nastepna oporna 17.02.10, 14:51
                moofka napisała:

                >
                > w ktorym miejscu ja napisalam wszystkie i zawsze?

                a daleczego tak to odebralam?
                uogolnilas, ze piers wymusza bliski kontakt, a bulta nie
                otoz u mnie jest tak, ze butla tez wymusza bliski kontakt, nie ma innej mozliwosci
    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:06
      elkam80 napisała:

      > Mleko modfikowane jest zbogacone o mikroelemety,witaminy oraz o inne
      > > wartosci,wiec absolutnie nie mozna mowic o szkodliwosci mleka
      > > sztucznego.
      >
      > Pochodzenia chemicznego. Swoją drogą, jeśli można pić mleko od krowy to dlaczeg
      > o
      > np MM nie robią z mleka małpiego? Przecież im bliżej do ludzi.
      > Tak apropos! Wielu dorosłych ma uczulenie na mleko krowie, o czym rzadko wiedzą
      > .


      No zobacz to czemu dzieci pijace mleko z piersi maja czestogesto skaze
      bialkowa,zreszta tak smo jak dzieci pijace mleko modyfikowane.
    • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 13:23

      > Mleko modfikowane jest zbogacone o mikroelemety,witaminy oraz o
      inne
      > > wartosci,wiec absolutnie nie mozna mowic o szkodliwosci mleka
      > > sztucznego.
      >
      > Pochodzenia chemicznego


      A jakiego rodzaju witaminy i mikroelementy zawiera mleko kobiety,
      ktora odzywia sie sucha bulka i ryzem, bo dziecie ma po wszystkim
      kolki? Albo schabowym z ziemniakami? No, ciekawa jestem bardzo.

      Moim zdaniem mleko modyfikowane ma szanse miec o wiele lepszy sklad
      niz mleko niejednej matki. Niestety.

      I nie przemawia do mnie argument o przeciwcialach. OK, moze chronia
      dziecko przed chorobami na poczatku bo uklad odpornosciowy
      niewyksztalcony. I tego nie neguje. Ale nie zgodze sie, ze jakoby
      mleko matki dawalo dziecieciu ochrone na cale zycie, albo je jakos
      uzbrajalo na dluzszy czas. Przeciwciala nawet najlepszej matki nie
      zyja dlugo a dziecie i tak bedzie musialo wypracowac swoj wlasny
      system odpornosciowy. I przeciwciala matki mu w tym i tak niewiele
      pomoga. I w tym momencie konczy sie roznica miedzy dzieckiem
      butelkowym i piersiowym. Co wiecej, na moj chlopski rozum, to
      wlasnie system odpornosciowy dzieciecia butelkowego jest niejako
      bardziej "przymuszony" do wzmozonej pracy.

      Nie neguje roli mleka matki dla oseska. Ale u starszego dziecka, bez
      przesady z ta niezastapionoscia. To nie epoka kamienia lupanego
      gdzie mleko matki bylo JEDYNYM pokarmem dostepnym dla niemowlecia.
      Teraz nie jest niezbedne. Dzieci od MM nie umieraja, co wiecej maja
      sie zupelnie dobrze.
      • ila79 Kilka informacji - dla zainteresowanych faktami 17.02.10, 14:48
        O mamuniu, ależ bzdury wypisujesz. O pierwszym roku karmienia nie
        będę pisac, bo tyle badań i wątków na ten temat było, że darujmy
        sobie. To zwyczajna kompromitacja, jeśli ktoś sugeruje równość, albo
        przewagę mm nad mlekiem matki. Równiez twierdzenie, ze uboga dieta
        wpływa na jakosc mleka było wiele razy wałkowane na różnych forach
        (dzieci urodzone w czsie wojny musiałyby od razu poumierać z
        głodu).Wystarczy, że przeczytacie sobie o drugim rokusmile. To sa
        materiały z zasobów koleżanki basiak36 (gdybys chciała się
        dowiedzieć czegos sensownego na temat karmienia piersią, to
        polecamsmile).
        Proszę:
        - Mandel 2005: „mleko matki ktora karmi dluzej niz rok ma wieksza
        ilosc tluszczu
        i kalorii niz to u matek karmiacych krocej"

        -mleko matki caly czas daje dziecku wazne skladniki odzywcze,
        rowniez po 12
        miesiacu, szczegolnie bialek, tluszczu i witamin:

        W drugim roku zycia (12-23 mce), 448ml mleka matki zapewnia:
        -29% zapotrzebowania na energie
        -43% na bialko
        -36% na wapno
        -75% na wit A
        -76% na folik
        -94% na wit B12
        -60% na wit C
        (Zrodlo: Dewey 2001)

        Oraz dodatkowe zrodla:
        pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/116/3/e432?etoc
        www.ajcn.org/cgi/content/abstract/49/5/773
        Jakie ma znaczenie dla ukladu odpornosciowego:
        -dzieci karmione piersia miedzy 16-30 miesiacem chorowaly rzadziej i
        krocej
        (badania 67 dzieci: Gulick, E.E. "The Effects of Breastfeeding on
        the Toddler
        Health. "Pediatric Nursing, 1986)

        -przeciwciala w pokarmie matki utrzymuja sie w duzych ilosciach
        przez caly
        okres karmienia, niektore z nich wzrastaja po 12 miesiacu oraz
        podczas okresu
        odstawiania sie dziecka od piersi. Goldman 1983, Goldman & Goldblum
        1983,
        Institute of Medicine 1991).
        books.nap.edu/openbook.php?record_id=1577&page=134
        Wedlug tabeli w linku powyzej:
        Pare przykladow przeciwcial obecnych w pokarmie: Najwyzsza
        koncentracja
        Immunoglobiny A (IgA), najwazniejsze z przeciwcial, jest 2-3 dni po
        porodzie, w
        siarze. U miesiecznego dziecka jest troche mniejsza, ale caly czas
        wysoka,
        zmniejsza sie znacznie okolo 6 miesiaca, po czym okolo 12 miesiaca
        rosnie i ma
        znow taki wysoki poziom jak u miesiecznego dziecka, tak samo jest u
        2 letniego.
        Podobnie jest z Lactoferrin (Laktoferyna: definicja) białko o
        właściwościach
        przeciwbakteryjnych, tez pozostaje na mniej wiecej podobnym poziomie.
        I tak samo lysozyme (lizozym, dzialanie antybakteryjne).

        - Wedlug WHO: karmienie piersia spelna wazna i czesto niedoceniana
        role w
        leczeniu i zapobieganiu chorob u dzieci. WHO zaleca wylaczne
        karmienie piersia
        przez pierwsze 6 miesiecy zycia po czym karmienie piersia
        przynajmniej do 2 lat.

        www.who.int/nutrition/topics/infantfeeding_recommendation/en/index.ht
        ml
        www.unicef.org/nutrition/index_breastfeeding.html
        Substancje antybakteryjne obecne w mleku matki:
        www.latrobe.edu.au/microbiology/table1.html
        Substancje antywirusowe :
        www.latrobe.edu.au/microbiology/table2.html
        Substancje przeciwpasozytnicze:
        www.latrobe.edu.au/microbiology/table3.html

        I błagam, skoro już karmicie tymi mieszankami, to chociaz nie
        wprowadzajcie w błąd, tych mam, które sie wahają, albo wogóle nic na
        ten temat nie wiedzą.
        • ivaz Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:04
          Trochę starawe te źródła 83r, 91r, 86r, przez 20 lat mleko
          modyfikowane się zmieniło, a naukowcy pracuja cały czas nad jego
          składem.
          A w 83 roku to chyba było takie niebieskie mleko w proszku, tak więc
          trochę te badania nie dzisiejsze i chyba nie ma co się na nich
          opierać, chociaż ja na nim wychowana i ani ułomna fizyczna ani
          umysłowo nie jestem, chorowita tez nie.
          W moim otoczeniu mam zarówno mamy karmiące piersia jak i butelka
          (tak na marginesie wszystkie się bardzo lubimy)dzieci jednakowo
          chorują, podobnie się rozwijają, a o więzi nie bede sie wypowiadac
          bo juz swoje wcześniej napisałam
          Na pewno wielkim plusem karmienia piersią jest to ze jest najtańszym
          sposobem żywienia dziecka, tego argumentu nie bede podważała
        • upsy.daisy ila 17.02.10, 15:05
          no popatrz - to moje dzieci przecza calkowicie temu, co napisalas:
          jedno, karmione piersia chorowite i alergiczne, drugie bulekowe zdrowe i jego
          najwieksza "choroba" byl katar i trzydniowka (a chodzi juz do przedszkola, gdzie
          mnostwo dzieci piersiowych choruje na potege, a on na przekor badaniom trzma sie
          swietnie smile)
          badania, badaniami, a z mojej obserwacji wynika, ze nie ma reguly i odpornosc
          dziecka to cecha indywidualna
          no, ale jak chcesz wierzyc, ze dzieci pieriowe nie beda chorowac i beda mialy
          lepsza odpornosc niz butlekowe, to przeciez nikt Ci tego nie zabroni
          • ila79 Re: ila 17.02.10, 15:11
            To nie jest kwestia wiary, tylko zwykłej analizy faktów i statystyk
            lekarskich. Wogóle, żeby mówic o różnicach pomiedzy mm, a mlekiem
            matki nalezy przebadac wieksza grupe dzieci, a nie opierac się na
            pojedynczych przypadkach. Ktoś chce polemizowac - bardzo proszę,
            tylko prosze o podanie wiarygodnych informacji, które można
            sprawdzić, linki, nazwiska, dane z wytycznych WHO, AAP itp.
            • upsy.daisy Re: ila 17.02.10, 15:15
              ila79 napisała:

              > To nie jest kwestia wiary, tylko zwykłej analizy faktów i statystyk
              > lekarskich. Wogóle, żeby mówic o różnicach pomiedzy mm, a mlekiem
              > matki nalezy przebadac wieksza grupe dzieci, a nie opierac się na
              > pojedynczych przypadkach. Ktoś chce polemizowac - bardzo proszę,
              > tylko prosze o podanie wiarygodnych informacji, które można
              > sprawdzić, linki, nazwiska, dane z wytycznych WHO, AAP itp.

              moje obserwacje i przyklad moich dzieci duzo mi juz powiedzily w tej kwestii
              przeczytaj te wyniki badac mojemu chorowitemu, piersiowemu dziecku - moze uwierzy
              • upsy.daisy Re: ila 17.02.10, 15:17
                z tymi badaniami, to tez bym uwazala - kiedys naukowcy twierdzili, ze kawa jest
                bardzo szkodliwa dla zdrowia
                a dzis zalecaja wrecz picie dwoch filizanek dziennie
              • ila79 Re: ila 17.02.10, 15:21
                To nie jest tak, że piersiowe dzieci nie chorują. Kto tak mysli jest
                w błedzie. Statystycznie choruja mniej i rzadziej. Skąd możesz
                wiedzieć jak wygladałaby sytuacja Twojego piersiowego dziecka, gdyby
                dostało mm???
                • upsy.daisy Re: ila 17.02.10, 15:31
                  ila79 napisała:

                  > To nie jest tak, że piersiowe dzieci nie chorują. Kto tak mysli jest
                  > w błedzie. Statystycznie choruja mniej i rzadziej. Skąd możesz
                  > wiedzieć jak wygladałaby sytuacja Twojego piersiowego dziecka, gdyby
                  > dostało mm???

                  otoz to - skad rowniez mozemy wiedziec jak odporne bylyby dzieci piersiowe,
                  gdyby byly karmione butla - pewnie dokladnie tak samo
                • gabi683 Re: ila 17.02.10, 15:57
                  ila79 napisała:

                  > To nie jest tak, że piersiowe dzieci nie chorują. Kto tak mysli jest
                  > w błedzie. Statystycznie choruja mniej i rzadziej. Skąd możesz
                  > wiedzieć jak wygladałaby sytuacja Twojego piersiowego dziecka, gdyby
                  > dostało mm???


                  Przyklad moich dzieci Damian lat 16 karminoy prze 10 miesiecy nie chorował i
                  nie choruje.Ola lat 10 karmiona 10 miesiecy choruje alergia,Kasia lat 5 karmiona
                  10 miesiecy astma oskrzelowa oraz alergia,Marcelina 7 miesiecy brak jakich
                  kolwiek obiwów alergicznych kamiona od urodznia butelka.To sa moje badania nad
                  moimi dziecicmi i jest ich wieksza grupawink
            • dynema Re: ila 17.02.10, 15:33
              Mam chorowite dziecko, ktore bylo karmione piersia dlugo, i
              calkowicie zdrowe dziacko karmione butla. Jest to fakt.

              Tak wiec samo to swiadczy o tym ze wszystko o czym mowisz to tylko
              statystyka. Fakt karmienia butelka NIE MA automatycznego przelozenia
              na zdrowie dziecka! Jest wiele innych wazniejszych czynnikow:
              genetyka, srodowisko zycia, jakosc snu...Statystyka odnosi sie tylko
              do % wartosci, a nie kazdego indywidualnie, wiec mnie nic nie
              obchodzi ze 50 innych dzici na piersi jest zdrowsze, kiedy moje
              wlasne jest chore.
              • pepsilight Re: ila 17.02.10, 15:41
                statystyki:

                w klasie jest 9 uczniow i jeden nauczyciel
                nauczyciel ma 100zl, uczniowie nic
                ile kazdy z nich bedzie statystycznie mial pieniedzy?
                otoz kazdy w klasie statystycznie ma po 10zl

                ile w tym prawdy?
                • ivaz Re: ila 17.02.10, 17:16
                  wlasnie, statystycznie to ja mialam być dlugonogą blondynką.
          • gabi683 Re: ila 17.02.10, 15:49
            upsy.daisy napisała:

            > no popatrz - to moje dzieci przecza calkowicie temu, co napisalas:
            > jedno, karmione piersia chorowite i alergiczne, drugie bulekowe zdrowe i jego
            > najwieksza "choroba" byl katar i trzydniowka (a chodzi juz do przedszkola, gdzi
            > e
            > mnostwo dzieci piersiowych choruje na potege, a on na przekor badaniom trzma si
            > e
            > swietnie smile)
            > badania, badaniami, a z mojej obserwacji wynika, ze nie ma reguly i odpornosc
            > dziecka to cecha indywidualna
            > no, ale jak chcesz wierzyc, ze dzieci pieriowe nie beda chorowac i beda mialy
            > lepsza odpornosc niz butlekowe, to przeciez nikt Ci tego nie zabroni



            I masz porównanie tak jak Ja,wiesz co piszesz a znajdzie sie mam ktora tylko
            piersia karmiła .I z uporem manika mowi Ci ze dziecko karmione butla ma zabrana
            bliskosc z matkasadIrytuje mnie to mleko modyfikowane jest bardzo dobre ,jest
            zbogacone nie jest to niebiekie mleczko z lat 70/80.
        • d.o.s.i.a Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:11

          > przewagę mm nad mlekiem matki. Równiez twierdzenie, ze uboga dieta
          > wpływa na jakosc mleka było wiele razy wałkowane na różnych forach
          > (dzieci urodzone w czsie wojny musiałyby od razu poumierać z
          > głodu).

          Aha. Czyli uwazasz, ze mleko matki zawiera wszystkie potrzebne
          skladniki, nawet jesli dieta matki ich nie dostarcza. Masz na to
          dowody?

          Co do dzieci urodzonych w czasie wojny. Co to za argument od paki? O
          ile sie dobrze orientuje, to w czasie wojny wszyscy byli mocno
          niedozywieni. I takie same byly dzieci. Jesli uwazasz, ze byly
          okazami zdrowia i doskonale odzywione i wyrosniete nad swoj wiek, to
          chyba niezle Cie pogielo.

          Mleko niedozywionej matki bedzie mialo z definicji mniej skladnikow
          odzywczych, aby wykarmic odzywione dziecko. Zadnej w tym filozofii
          nie ma, bez wzgledu na to jak Ci to nie pasuje do teorii.

          Co do przeciwcial to nie napisalas nic ponad to co ja napisalam -
          przeciwciala utrzymuja sie przez okres karmienia. OK. Tylko z tego
          nic nie wynika. Dziecko nie bedzie na tych przeciwcialach "jechac"
          do konca zycia. Wczesniej, czy pozniej i tak naprodukuje wlasnych.
          Chyba nie sugerujesz, ze dzieci butelkowe nie wyksztalcaja wlasnego
          ukladu odpornosciowego...?
          • ila79 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:18
            To, co napisałaś, to Twoja własna interpretacja, która mnie
            oczywiście nie interesuje. Skoro nie potrafisz analizowac faktów, to
            Twój problem, nie zaśmiecaj tylko głowy innym. Co do wojny - mam
            gdzieś linki do badań jak dieta wpływa na mleko, jak znajdę to słowo
            daję, że Ci podrzucę (aczkolwiek nie ukrywam, ze za taka porcję
            informacji spodziewałam sie czegoś konkretnego w zamian, a nie tylko
            żądań, następnych dowodów i badań). Na szybko napisze tylko, że moja
            babcia była karmiona po urodzeniu 3 lata w czasie wojny. Była
            niedożywiona, ale dopiero jak przestała ssać pierś. Do tej pory jest
            okazem zdrowia. Gorzej oczywiście było z jej matką i ja rozumiem
            kobiety, które nie wytrzymuja restrykcyjnej diety, bo sama bym nie
            wytrzymała. Jednakże nie ma ona znaczącego wpływu na jakosc mleka
            jak sie coniektórym wydaje.
            • batutka Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:29
              ila79 napisała:


              Na szybko napisze tylko, że moja
              > babcia była karmiona po urodzeniu 3 lata w czasie wojny. Była
              > niedożywiona, ale dopiero jak przestała ssać pierś. Do tej pory jest
              > okazem zdrowia.

              ila, moja tesciowa byla karmiona piersia do 2,5 roku zycia i niestety nie jest
              okazem zdrowia
              to nie regula
              mysle, ze Twoja babcia, nawet karmiona butla, bylaby okazem zdrowia, bo taka juz
              po prostu jej uroda
              ja dalej tkwie przy swoim, ze odpornosc na choroby to indywidualna cecha kazdego
              czlowieka
              moja kolezanka jest pielegniarka w szpitalu dzieciecym i kiedys byla taka
              rozmowa na temat karmienia piersia
              okzalo sie, z tego co mowila, ze w szpitalu jest zawsze taka sama (podobna)
              ilosc dzieci piersiowych i dzieci butelkowych
              ja wiem, ze mamy piersiowe chca w to wierzyc, ze ich dzieci nie beda chorowac
              lub beda bardzo doporne na choroby, ale tak nie bedzie - beda dokladnie tak samo
              chorowac jak i dzieci butelkowe, odpornosc zalezy bwiem od wielu czynnikow
          • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:18
            d.o.s.i.a napisała:

            > Chyba nie sugerujesz, ze dzieci butelkowe nie wyksztalcaja wlasnego
            > ukladu odpornosciowego...?
            >
            >
            > a skad - przez cale zycie beda biedne, chorowite, alergiczne, a ich iloraz
            inteligencji bedzie znacznie mniejszy niz tych piersiowych big_grin
            • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 17.02.10, 15:52
              No tak wszytko pięknie tylko dla czego w cudownym mleku matki brak witaminy K i
              trzeba podawac ja dziecku?
              • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 17:31
                Nawet jesli - to podaję JEDNĄ witaminę oprócz piersi. Ty WSZYSTKIE substancje
                podajesz z wytwórni artykułów spożywczo - chemicznychsmile)
          • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 17:51
            Dziecku potrzeba n substancji, które budują jego mózg, mięśnie i resztę w
            najważniejszym okresie.
            Czy naprawdę uważasz, że dostarczy ich mleko przeznaczone dla cielaka???
            Przecież to nieco innego rodzaju istota, mózg ma inny, choćbysmile
            CHEMICZNIE inaczej skonstruowany.
            Masz pewność, że panowie w fabryce mleka sypnęli tam z wiader wszystko, co
            opływa w mleku kobiecym?? Naprawde?smile))
            • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:03
              asjula1 napisała:

              > Dziecku potrzeba n substancji, które budują jego mózg, mięśnie i resztę w
              > najważniejszym okresie.
              > Czy naprawdę uważasz, że dostarczy ich mleko przeznaczone dla cielaka???
              > Przecież to nieco innego rodzaju istota, mózg ma inny, choćbysmile
              > CHEMICZNIE inaczej skonstruowany.
              > Masz pewność, że panowie w fabryce mleka sypnęli tam z wiader wszystko, co
              > opływa w mleku kobiecym?? Naprawde?smile))
              >
              i co w zwiazku z tym, co chcesz osiagnac,piszac takie posty? poczujesz sie
              lepiej, spowodujesz, ze zrezygnujemy z mm?
              dlaczego na sile namawiasz nas na karmienie piersia?
              nie potrafisz przyjac do wiadomosci, ze nie chcemy tego?

              i jeszcze jedno: co wedlug Ciebie czeka moje dzieci w przyszlosci skoro pija mm?
              prosze o konkrety
              bo jak na razie sypiesz banałami
              • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:16
                Wiem tyle, że ma gorszy start - na Twoje własne życzenie.
                • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:19
                  asjula1 napisała:

                  > Wiem tyle, że ma gorszy start - na Twoje własne życzenie.
                  >
                  w jakim sensie - konkrety
                  tzn co sie bedzie dzialo z moim dzieckiem przez to, ze pije mm?
                  KONKRETY
                  • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:33
                    Nie wiem. Ty tez nie. Bardzo życzę, zeby same dobre rzeczysmile
                    Mimo wszystko;P
                    • kasiak37 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:38
                      Asjula skoncz juz prosze ta bezsensowna pyskowke bo zachowujesz sie jak nawiedzona.
                      Dla Twoje wiadomosci-karmilam piersia.
                      • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 18:46
                        O, zaraz nawiedzonasmileDo pani moderatorki - to tez jest sformułowanie
                        OBRAŹLIWE!smile Po prostu lubię czasem podyskutować z .... nieprzejednanymi
                        zwolenniczkami jakiegoś sposobu widzenia jakiejś sprawysmile
                        • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:11
                          asjula1 napisała:

                          > O, zaraz nawiedzonasmileDo pani moderatorki - to tez jest sformułowanie
                          > OBRAŹLIWE!smile Po prostu lubię czasem podyskutować z .... nieprzejednanymi
                          > zwolenniczkami jakiegoś sposobu widzenia jakiejś sprawysmile
                          >


                          Ale o czym Ty chcesz dyskutowć,skoro nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz
                          .Mamy karmiące a jest tu ich mase szanują decyzje że ktoś nie chce karmić,a Ty z
                          mam butelkowych na siłe starasz sie zrobić potwory
                      • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 21:09
                        O matko, Ty naprawdę masz moderatora na tym forum!!
                        Sprawdziłam przed chwila. I właśnie dlatego nie znoszę moderacji. Wszystko jest
                        często wtedy kwestią animozji/upodobań/przyjaźni/usposobienia/IQ moderatora.
                        Albo wycinamy tylko wulgaryzmy i jakieś ekstrema, albo NIC. Wywalanie wg
                        jakiegoś niezrozumiałego klucza tylko drażni.
                        Jakie są kryteria, czyli - KTO może moderować forum??
                        Mam nadzieję przynajmniej, że można prosić redakcję gazetowego www o sprawdzanie
                        zasadności kasowania...
                        • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:14
                          asjula1 napisała:

                          > O matko, Ty naprawdę masz moderatora na tym forum!!
                          > Sprawdziłam przed chwila. I właśnie dlatego nie znoszę moderacji. Wszystko jest
                          > często wtedy kwestią animozji/upodobań/przyjaźni/usposobienia/IQ moderatora.
                          > Albo wycinamy tylko wulgaryzmy i jakieś ekstrema, albo NIC. Wywalanie wg
                          > jakiegoś niezrozumiałego klucza tylko drażni.
                          > Jakie są kryteria, czyli - KTO może moderować forum??
                          > Mam nadzieję przynajmniej, że można prosić redakcję gazetowego www o sprawdzani
                          > e
                          > zasadności kasowania...
                          >


                          Mato kobieto mnie wykasowała nie raz ale nie mam żalu ,poprostu się
                          zagalopowałam .Broniła Twojej skóry ,a Ty poprostu masz sieczke w głowie.Zajmij
                          się swoim cudownym synem a nie szukaj na sile sęsacji,bo jak Ciebie poczytają to
                          bedziesz musiała bidulo zmienić nik.
                    • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 19:10
                      asjula1 napisała:

                      > Nie wiem. Ty tez nie. Bardzo życzę, zeby same dobre rzeczysmile
                      > Mimo wszystko;P
                      >
                      czyli tak jak myslalam - ZADNYCH konkretow
                      • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 19:19
                        Ty nosmile Nie jestem wróżką, litościwink))
                        • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 19:30
                          asjula1 napisała:

                          > Ty nosmile Nie jestem wróżką, litościwink))

                          no popatrz, to jednak tylko potrafisz gadac bzdury?
                          tak jak myslalam - by sadzilam, ze skoro piszesz, ze moje dzieci maja gorszy
                          start, to jednak potrafic bedziesz to poprzec racjonalnymi argumentami
                          a jednka na gadaniu bzdur sie skonczylo
                          • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 19:52
                            A co mam Ci wszystkie badania nt składu i działania mleka krowiego
                            modyfikowanego fabrycznie vs kobiecego przekleić??smile
                            Wysil się i sama poczytaj.
                            Przecież tyle czasu zaoszczędziłaś karmiąc butelką, no i dzieci masz zdrowe ,
                            spokojne i śpiące całymi dniami i nocamiwink
                            • upsy.daisy Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 19.02.10, 21:39
                              asjula1 napisała:

                              > A co mam Ci wszystkie badania nt składu i działania mleka krowiego
                              > modyfikowanego fabrycznie vs kobiecego przekleić??smile
                              > Wysil się i sama poczytaj.
                              > Przecież tyle czasu zaoszczędziłaś karmiąc butelką, no i dzieci masz zdrowe ,
                              > spokojne i śpiące całymi dniami i nocamiwink
                              >

                              oj, czyzby zazdrosc przez ciebie przemawiala?
                              nieeeeładnie jest zazdroscic kolezankom zdrowych, szczesliwych spokojnych i
                              ladnie przesypiajacych noce dzieci, nieladnie, a fe, wstydz sie!
                              • asjula1 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 20.02.10, 08:38
                                Jak się ma coś fajnego do roboty, to się nie spismile Jak się, dajmy na to,
                                podziwia zza krat kojca mamę malująca paznokcie, to już lepiej spac pójśc;P
                    • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:08
                      asjula1 napisała:

                      > Nie wiem. Ty tez nie. Bardzo życzę, zeby same dobre rzeczysmile
                      > Mimo wszystko;P
                      >


                      Gadasz a nie wiesz kobieto zastanów się co piszesz ,masz otępienie od karmienia
                      czy co?
                • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:07
                  asjula1 napisała:

                  > Wiem tyle, że ma gorszy start - na Twoje własne życzenie.
                  >



                  Hheheheh padłam i umarłam życze Ci aby Twoje dziecko miło tak dobry start jak
                  moich czworo winkZa pare się okaże co To Twoje dziecko wyssało z Twoim mlekiemwink
            • gabi683 Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:04
              asjula1 napisała:

              > Dziecku potrzeba n substancji, które budują jego mózg, mięśnie i resztę w
              > najważniejszym okresie.
              > Czy naprawdę uważasz, że dostarczy ich mleko przeznaczone dla cielaka???
              > Przecież to nieco innego rodzaju istota, mózg ma inny, choćbysmile
              > CHEMICZNIE inaczej skonstruowany.
              > Masz pewność, że panowie w fabryce mleka sypnęli tam z wiader wszystko, co
              > opływa w mleku kobiecym?? Naprawde?smile))


              Mów do słupa słup jak d.....
            • ivaz Re: Kilka informacji - dla zainteresowanych fakta 21.02.10, 14:38
              no jak twoje dziecko wyssie z piersi takie bzdety to rzeczywiście
              bedzie miało błyskotliwy umysł.
              Ja tak uważam, mój 13-letni syn wychowany na bebiko, chodzi na
              zajęcia dla dzieci wybitnie zdolnych, (bebiko powinno mi zapłącić za
              reklamęwink)a czy ty uważasz ze gdyby był karmiony moim mliekiem
              zostałby drugim Einsteinem?
              Moje sąsiadki syn karmiony do 3 lat cycem i co tłumok jakich mało,
              ledwie przechodzi z klasy do klasy.
        • ila79 Odpowiadam hurtem 17.02.10, 15:53
          Jak juz moofka dobrze powiedziała "nie bedę sie kopac z koniem". Jak
          ktos nie rozumie pojecia "statystyki" to tez jego problem. Wszystko
          o czym piszecie to przykłady własne. Ja oczywiście nie moge wiedziec
          jak wyglądałoby zdrowie dziecka karmionego piersia, gdyby dostało
          mm. Dobrze wiem, że samo karmienie nie wystarcza i że znaczną role
          odgrywaja inne czynniki. Jednakże karmienie naturalne jest bardzo
          ważne w budowaniu odporności. Żadna z Was nie jest w stanie podac
          żadnego żródła informacji, wszystko to własne "widzimisię". Rozumiem
          mamy karmiace piersią, które maja chorowite dzieci, ze są rozżalone
          i że nie tego sie spodziewały, bo bywa różnie i moje dziecko tez
          okazem zdrowia nie jest. Nie przyszloby mi jednak do głowy
          twierdzenie, że byłoby ok, gdybym podała mieszanke, bo byłoby
          napewno gorzej. Ponieważ nie mam czasu na jałowe dyskusje i
          tłumaczenie 100 rzy tego samego, to mam tylko nadzieję, że kto
          chciał skorzystać z tego, co napisałam ten skorzystał i wyciągnął
          wnioski. Taki był cel. Reszta mnie nie interesuje smile.
          • gabi683 Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 15:59
            To samo mozemy powiedziec o tobie i moofka "nie bedę sie kopac z koniem".
          • batutka Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 16:00
            . Jednakże karmienie naturalne jest bardzo
            > ważne w budowaniu odporności. Żadna z Was nie jest w stanie podac
            > żadnego żródła informacji, wszystko to własne "widzimisię". Rozumiem
            > mamy karmiace piersią, które maja chorowite dzieci, ze są rozżalone
            > i że nie tego sie spodziewały, bo bywa różnie i moje dziecko tez
            > okazem zdrowia nie jest. Nie przyszloby mi jednak do głowy
            > twierdzenie, że byłoby ok, gdybym podała mieszanke, bo byłoby
            > napewno gorzej.

            mysle, ze byloby tak samo wink
            no, ale oczywiscie masz racje - mleko matki jest super i zadna z nas butelkowych
            mam tego nie kwestionuje
            aczkolwiek z calym przekonaniem, jako mama butelkowa moge stwierdzic, ze mm tez
            jest super (moje dzieci je kochaja, pija chetnie, ladnie przybieraja na wadze,
            nie choruja, sa megaodporne, nie maja zadnych alergii - czego chciec wiecej smile
            pozdrawiam mamy butelkowe (i niech ktorach mi jeszcze raz napisze, ze nie buduje
            wiezi z dzieckiem, to kopne wink)
            • gabi683 Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 16:07
              batutka napisała:
              > pozdrawiam mamy butelkowe (i niech ktorach mi jeszcze raz napisze, ze nie buduj
              > e
              > wiezi z dzieckiem, to kopne wink)

              Wiesz cos takiego jak sie mówi to raczej nie ma sie świadomosci na ten temat.To
              tak jak by powiedziec nie jestes matka bo nie urodziłas SN a CC
          • d.o.s.i.a Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 16:18
            Ila79. Mnie tez sie z koniem kopac nie chce, wiec tylko napisze to.
            Nawet zakladajac, ze masz racje. Ze mleko matki super, hiper to i
            tak nie mozesz zaprzeczyc, ze dzieci butelkowe tak samo rosna, tak
            samo zyja (nie umieraja przedwczesnie bynajmniej), tak samo sa
            inteligentne (ja bylam butelkowa ha ha, a prosze co ze mnie
            wyroslo wink). Nie zaprzeczysz chyba temu, ze roznicy nie widac.

            To nie jest tak, ze oceniajac doroslego czlowieka jestes w stanie
            postawic diagnoze: piersiowy, czy butelkowy. Nie ma roznicy.

            Nie trzymaj sie tak tej swojej statystki, bo statystyka mowi, ze ja
            i moj kot mamy po trzy nogi. Zreszta ostatnio pojawiaja sie badania,
            ze mleko piersiowe wcale takiego wplywu dramatycznego nie ma. A Ty
            cytujesz badania z lat 80tych, ktore porownuja mleko kobiece do
            marnego mleka w proszku, albo cytujesz zalecenia WHO dla krajow
            gdzie panuje nedza i cholera w wodzie, gdzie tylko karmienie piersia
            zapewnia PRZEZYCIE i cos starasz sie udawadniac.

            Jesli podasz mi konkretne badanie pt. ludzie nie karmieni piersia
            nie wyksztalcaja ukladu odpornosciowego, albo sa uposledzeni
            psychicznie, albo nie dozywaja 5 roku zycia, to ja Ci uwierze i
            przyznam racje. Ale skoro tak naprawde nie ma obecnie roznicy w
            rozwoju i zdrowiu dzieci butelkowych i piersiowych, to o co to
            wielkie halo??
            • batutka Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 16:24
              dosia - otoz to
              wlasnie to pisalam wczesniej: nidgy nie bedziesz w stanie porownac rozwoju
              czlowieka butelkowego i piersiowego, bo porownania nie ma
              tak samo sie rozwijaja
              dokladnie tak samo
              • martasz123 Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 23:19
                No ale nie oszukujmy się, dziecko karmione piersią napewno czuje się
                bezpieczniej. Jest wtedy blisko mamy, tuz przy jej ciele, słyszy
                bicie jej serca, ktore slyszało przez 9 miesiecy. Butla to nie to
                samo co matczyna pierś dla takiego maleństwa.
                Wydaje mi się, ze jak dziecko jest zaplanowane, wyczekane,
                wytęsknione to wtedy sie jemu tego nie odmawia.
                • batutka Re: Odpowiadam hurtem 17.02.10, 23:40
                  martasz123 napisała:

                  > No ale nie oszukujmy się, dziecko karmione piersią napewno czuje się
                  > bezpieczniej. Jest wtedy blisko mamy, tuz przy jej ciele, słyszy
                  > bicie jej serca, ktore slyszało przez 9 miesiecy. Butla to nie to
                  > samo co matczyna pierś dla takiego maleństwa.
                  > Wydaje mi się, ze jak dziecko jest zaplanowane, wyczekane,
                  > wytęsknione to wtedy sie jemu tego nie odmawia.

                  dziewczyno, moje corki karmilam butla w taki sposob, ze byly na moich rekach,
                  przytulone do mojej piersi wlasnie
                  poza tym na pierwsza corke czekalam prawie 6 lat i byla wlasnie takim
                  zaplanowanym, wyczekanym, wytesknionym
                  wyobraz sobie, jak juz ja urodzilam: z rak mi nie schodzila, nawet na rekach ja
                  usypialam: czula sie bezpieczniej niz niejedno dziecko piersiowe
                  normalnie juz nie dam sie wciagnac w te dyskusje na temat wiezi podczas
                  karmienia, bo cisnienie mi skacze
                  czuje sie obrazona, jak ktos mi probuje wmowic, ze moje dzieci czuly sie mniej
                  bezpieczne i mniej kochane, bo karmione byly butla i zwyczajnie mi przykro, bo
                  tylko ja wiem, jak je kocham i ile im czasu poswiecam
                  zrezygnowalam z pracy na 4 lata i poszlam na urlop wychowawczy, rezygnujac z
                  awansow, podwyzek - wlasnie dla nich
                  takie wlasnie zachowania rodzicow, poswiecenie, oddanie im swojego czasu, daje
                  dzieciom poczucie bezpieczenstwa i wtedy wlasnie czuja sie kochane, a nie w
                  trakcie paruminutowego karmienia
                  koniec - wiecej juz w tym watku nie bede pisac, bo szkoda slow, jak slysze takie
                  argumenty


                  • asjula1 Re: Odpowiadam hurtem 19.02.10, 18:03
                    To miło, że tyle poswięciłaś dzieciom. A czemu nie karmiłaś piersią, jeżeli to
                    nie tajemnica?
                • d.o.s.i.a Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 01:01
                  > bezpieczniej. Jest wtedy blisko mamy, tuz przy jej ciele, słyszy
                  > bicie jej serca, ktore slyszało przez 9 miesiecy.

                  Tak, zapewne slyszy...
                • upsy.daisy Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 01:14
                  martasz123 napisała:

                  > No ale nie oszukujmy się, dziecko karmione piersią napewno czuje się
                  > bezpieczniej. Jest wtedy blisko mamy, tuz przy jej ciele, słyszy
                  > bicie jej serca, ktore slyszało przez 9 miesiecy.

                  nooo, bo serce matki bije jak dzwon big_grin
                • gabi683 Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 08:01
                  martasz123 napisała:

                  > No ale nie oszukujmy się, dziecko karmione piersią napewno czuje się
                  > bezpieczniej. Jest wtedy blisko mamy, tuz przy jej ciele, słyszy
                  > bicie jej serca, ktore slyszało przez 9 miesiecy. Butla to nie to
                  > samo co matczyna pierś dla takiego maleństwa.
                  > Wydaje mi się, ze jak dziecko jest zaplanowane, wyczekane,
                  > wytęsknione to wtedy sie jemu tego nie odmawia.



                  Moje dziecko Marcelinka byla wyczekna wyteskniona i jednak zdecydowalm ze bede
                  karmic butelk.
                  • martasz123 Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 09:08
                    > Moje dziecko Marcelinka byla wyczekna wyteskniona i jednak
                    zdecydowalm ze bede
                    > karmic butelk

                    Ok,Twoj wybór.
                    Mogę zrozumieć, ze kobieta bardzo walczy z tym, zeby zatrzymac
                    laktację, ale niestety to nie wychodzi i jest zmuszona karmic
                    butelką, ale nigdy nie zrozumiem jak mozna odmawiac dziecku to co
                    najlepsze ze względu na to, ze piersi zmienią swoj ksztalt.
                    • gabi683 Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 09:47
                      martasz123 napisała:

                      > > Moje dziecko Marcelinka byla wyczekna wyteskniona i jednak
                      > zdecydowalm ze bede
                      > > karmic butelk
                      >
                      > Ok,Twoj wybór.
                      > Mogę zrozumieć, ze kobieta bardzo walczy z tym, zeby zatrzymac
                      > laktację, ale niestety to nie wychodzi i jest zmuszona karmic
                      > butelką, ale nigdy nie zrozumiem jak mozna odmawiac dziecku to co
                      > najlepsze ze względu na to, ze piersi zmienią swoj ksztalt.


                      No wiesz kazda kobieta jest inna i nie Nam to oceniac z jakich powodów nie chce
                      karmic.
                    • monika_a_b Re: Odpowiadam hurtem 18.02.10, 14:28
                      nigdy nie zrozumiem jak mozna odmawiac dziecku to co
                      > najlepsze ze względu na to, ze piersi zmienią swoj ksztalt.

                      Masz problem z tolerancją oraz akceptacją cudzych wyborów. Nie Tobie
                      dane jest roztrzyganie tak osobistych i delikatnych spraw osób,
                      które nawet nie znasz, więc spróbuj je po prostu zaakceptować
                      . wink

                      Pozdrawiam,
                      Moni
                      • asjula1 Re: Odpowiadam hurtem 19.02.10, 18:07
                        A mowy nie masmile Dzieci się same bronić nie mogą. Gdy z mamą jest jakiś kłopot,
                        muszą się obcy ludzie interesować;P
            • asjula1 Re: Odpowiadam hurtem 19.02.10, 17:55
              > Ila79. Mnie tez sie z koniem kopac nie chce, wiec tylko napisze to.
              > Nawet zakladajac, ze masz racje. Ze mleko matki super, hiper to i
              > tak nie mozesz zaprzeczyc, ze dzieci butelkowe tak samo rosna, tak
              > samo zyja (nie umieraja przedwczesnie bynajmniej), tak samo sa
              > inteligentne (ja bylam butelkowa ha ha, a prosze co ze mnie
              > wyroslo wink). Nie zaprzeczysz chyba temu, ze roznicy nie widac.

              A skąd wiesz??? Moze byłabyś teraz wykładowcą w Cambridge, gdyby Cie mama
              mlekiem własnym karmiła?;P
      • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 17:44
        > A jakiego rodzaju witaminy i mikroelementy zawiera mleko kobiety,
        > ktora odzywia sie sucha bulka i ryzem, bo dziecie ma po wszystkim
        > kolki? Albo schabowym z ziemniakami? No, ciekawa jestem bardzo.

        Takie, jakich potrzebuje ludzkie dzieckosmile Krowa żywicielka je TYRAWĘ, jakbyś
        zapomniałasmile A jednak cielętom daje to, co im potrzebne. Podobnie z mamami.
        Jedzą cokolwiek, a ich dzieci mają 100% tego, co im potrzebne. Nawet w
        głodujacej Afryce dzieci karmione piersią mają się bardzo dobrze.

        Jeden błąd zasadniczy popełniacie.
        Ludzkie mleko ma bardzo skomplikowany skład chemiczny, NIE DO SKOPIOWANIA W FABRYCE.
        To, co robią koncerny, produkujące mieszanki, to marna próba dostosowania
        cielęcego jedzenia do potrzeb człowieka nie za wielkim kosztemsmile
        Tanio zrobic, drogo sprzedać - prawa ekonomii nieubłaganesmile
        Najmocniejszą stroną mm są : reklamy, opakowanie i rzesze wiernych klienteksmile
        • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:01
          > Jeden błąd zasadniczy popełniacie.
          > Ludzkie mleko ma bardzo skomplikowany skład chemiczny, NIE DO SKOPIOWANIA W FAB
          > RYCE.
          > To, co robią koncerny, produkujące mieszanki, to marna próba dostosowania
          > cielęcego jedzenia do potrzeb człowieka nie za wielkim kosztemsmile
          > Tanio zrobic, drogo sprzedać - prawa ekonomii nieubłaganesmile
          > Najmocniejszą stroną mm są : reklamy, opakowanie i rzesze wiernych klienteksmile
          >
          aaaaaaaaa (ziew)

          kochana, czy my ciebie przekonujemy ze cos robisz zle, ze nasza metoda karmienia
          jest nejlepsza, wytykamy ci bledy? nieeeee
          wobez powyzszego: nie mow nam, co my mamy robic, bo nie o to w tym watku chodzi,
          nie?
          poza tym twoje zdanie nie obchodzi nas zupelnie
          • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:19
            No taksmile Gupia jesteś i brzytka, nie obchodzi mnie, co tam gadaszwink Bardzo
            merytorycznie;P
            • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 21.02.10, 14:18


              asjula1 napisała:

              > No taksmile Gupia jesteś i brzytka, nie obchodzi mnie, co tam gadaszwink Bardzo
              > merytorycznie;P




              KROWA która duzo ryczy mało MLEKA DAJE hehhehehehhehehheh
    • malinaa79 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 07:57
      ktoś ci nie wytłumaczył, ze piersi flaczeją po ciaży a nie po karmieniu
    • fizula Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 11:23
      Maa.dziu, było w takim razie poczytać przed zajściem w ciążę. Dowiedziałabyś się
      wówczas, że na wygląd piersi bardziej niż karmienie ma wpływ:
      -sama ciąża;
      -ilość tkanki tłuszczowej (i zmiany w jej zakresie, np. gwałtowne odchudzanie);
      -ilość ciąż;
      -wiek;
      -niewłaściwe staniki, ich brak.
      Dane te prezentuje amerykańskie towarzystwo chirurgów plastycznych w ich
      profesjonalnym czasopiśmie.
      Także Twój egoizm antykarmieniowy nie przyda się na wiele. Jeszcze powiększy
      sflaczenie:
      -bo tuż po porodzie piersi się zazwyczaj powiększają (nawał i powiększenie
      piersi jest częsty nawet bez ssania) i jak matka nie karmi dziecka piersią,
      wtedy gwałtownie zmniejszają swój rozmiar i tym bardziej tracą fason;
      -stopniowe zmiany w karmieniu sprzyjają zachowaniu kształtu.
      Owszem nikt Was nie zmusi do karmienia- ale tracą na tym Wasze dzieci, jeśli nie
      karmicie- a Wy też nie zyskacie na tym. Piersi i tak, i tak sflaczeją- wiek
      zrobi swoje- a karmiąc piersią dbacie też o swoje zdrowie: mniejsze ryzyko np.
      raka piersi, jajnika, osteoporozy, nadciśnienia, reumatoidalnego zapalenia
      stawów itd.
      • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 12:06
        proszę napisz mi co stracił mój 13-letni syn??, który nie był
        karmiony piersią, tzn był karmiony, ale krótko ok 2-mcy ale tez
        mieszanie.
        Czy gdybym go karmiła do trzech lat byłby zdrowszy niż jest?,
        bardziej inteligentny niż jest teraz? ( jest laureatem wielu
        konkursów matematycznych), byłby drugim Einstainem?, bardziej byłby
        mi bliski niz jest??? Akurat tego sie nie da potwiedzić, a podatność
        na choroby, alergie niestety dziedziczymy w genach.
        To tak jak jeden palacz zachoruje na raka płuc inny nie, to samo
        może się zdarzyc z rakiem jajnika, co tez można uniknąć zazywająć
        pigułki antykoncepcyjne, a nie tylko karmiąc piersią. Nadciśnienie
        może byc spowodowane złą dietą, karmienie jest btylka jakimś tam
        czynnikiem który coś tam może, ale oczywiście nie musi
        Napewno się z toba zgodzę ze karmienie nie ma znacznego wpływu na
        kształt piersi, a raczej wiek matki, ciąża itp, ale inne argumenty
        mnie nie przekonują.
        Znam wiele dzieci karmionych i piersia i butelką jedne i drugie
        jednakowo chorują, sa bardziej lub mnie inteligentne, a mit więzi to
        juz w ogóle głupotka
        • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 14:46
          ivaz napisała:

          > proszę napisz mi co stracił mój 13-letni syn??

          kochana, no jak to, co starcil, juz Ci mowie:
          -w czasie karmienia nie slyszlam bicia Twego serca
          -nie masz z nim teraz wiezi...i nie mow, ze masz - kolezanki piersiowe wiedza
          lepiej big_grin
          - na pewno jest chorowity, a jak nie, to na pewno bedzie
          -bedzie o wiele mniej inetlygentny od tych piersiowych
          i w ogole jak smiesz pisac, ze Twoje dziecko jest szczesliwe i zdrowe - przeciez
          to na pewno nieprawda - dzieci butelkowe nie MOGA byc zdrowsze od piersioweych,
          cos Ty - nie oklamuj tu nas big_grin
          • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:10


            upsy.daisy napisała:

            > ivaz napisała:
            >
            > > proszę napisz mi co stracił mój 13-letni syn??
            >
            > kochana, no jak to, co starcil, juz Ci mowie:
            > -w czasie karmienia nie slyszlam bicia Twego serca
            > -nie masz z nim teraz wiezi...i nie mow, ze masz - kolezanki piersiowe wiedza
            > lepiej big_grin
            > - na pewno jest chorowity, a jak nie, to na pewno bedzie
            > -bedzie o wiele mniej inetlygentny od tych piersiowych
            > i w ogole jak smiesz pisac, ze Twoje dziecko jest szczesliwe i zdrowe - przecie
            > z
            > to na pewno nieprawda - dzieci butelkowe nie MOGA byc zdrowsze od piersioweych,
            > cos Ty - nie oklamuj tu nas big_grin


            dostałam ataku ze smiechu hehehehhe

            • ivaz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:18
              ja też, zatem ide wytrzeć nosa synowi, zaaplikować mu 10 pastylek,
              na wszelkie choroby tego świata i napisać za niego wypracowanie bo
              niestety tłumok sam nie potrafi
              • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:26
                ivaz napisała:

                > ja też, zatem ide wytrzeć nosa synowi, zaaplikować mu 10 pastylek,
                > na wszelkie choroby tego świata i napisać za niego wypracowanie bo
                > niestety tłumok sam nie potrafi

                a widzisz - sama jestes sobie winna, trzeba byli karmic piersia, a tak to Twoje
                dziecko tyle stracilo na tej butli, wyrodna matko big_grin
                a co do wypracowania, to niestety Twoja wina rowniez - tak sie to bedzi ciagnelo
                teraz za dzieciakiem, na studia zadne sie nie dostanie, bo wszystkie miejsca
                pozajmuja mondre dzieci piersiowe
                gdyby tak tylko czas cofnac i karmic piersia, wow - wiesz co by to bylo?
                Twoje dziecko W OGOLE by nie chorowalo, a teraz zamiast czekac na napisanie
                wypracowania przez matke, przygotowywaloby sie do obrony pracy doktorskiej smile
                a Ty tez stracisz na tym: czeka Cie osteoporoza na bank (nie mowiac juz o raku
                piersi)
      • sueellen Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 12:07
        Dodam tylko tyle, że jesli dziecko (tak jak moje) wiecznie je na raty i
        karmienie trwa niemalże 24/dobe, chodzi się bez stanika.

        poza tym, w zależności od ilości mleka w piersiach ich wielkość ulega zmanie w
        ciągu dnia i dobrze dobrany stanik oznacza, że powinien być za kazdym razem
        dopasowywany do aktualnego rozmiaru piersi. Ten sam stanik przed karmieniem za
        ciasny po karmieniu moze byc za duży.
      • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 12:18
        O czym to ja wyzej pisalam z moofka?

        O graniu na emocjach matek karmiacych butelka przez wiele matek
        karmiacych piersia?
        To jest plytkie, bezsensowne, bez racji bytu.
        Nie znajduje uzsadnienia do stosowania takiej manipulacji slowami.

        Owszem nikt Was nie zmusi do karmienia- ale tracą na tym Wasze
        dzieci


        Także Twój egoizm antykarmieniowy nie przyda się na wiele
        • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 14:48
          fanatyczne matki piersiowe - jestescie smieszne
          tyle Wam powiem
          pa
          • smallcloud Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:01
            zeby byla jasnosc - te wyboldowane zdania to sa cytaty z wypowiedzi
            fizuli.

            zapomnialam w swoim zacietrzewieniu antypiersiowym napisac.
        • monika_a_b Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:36
          No właśnie. Przykre to bardzo, niestety, że jedna kobieta próbuje w
          tak niecny sposób szantażować emocjonalnie drugą kobietę. Czasami
          odnoszę wrażenie, że takim agitującym i grającym na emocjach mamom
          piersiowym tak naprawdę brakuje czegoś w ich życiu... Bo jeśli
          byłyby zadowolone ze swojego wyboru (czyli karmienia piersią), to
          chyba łatwiej byłoby im zaakceptować wybory innych matek. W końcu to
          nie o nie same i nie o ich osobiste dzieci chodzi, więc w czym
          problem?

          Smutne jest również to, że nawet na spotkaniach informacyjnych w
          szpitalu na temat karmienia piersią kobiety tak samo karmione są
          tymi wszystkimi przestarzałymi danymi o "zmniejszonym ryzyku raka
          piersi, jajnika, osteoporozy, nadciśnienia, reumatoidalnego
          zapalenia stawów itd", a gdy się zapyta o dokładniejsze dane... to
          cisza na pustyni. Byłam właśnie przedwczoraj na takim spotkaniu w
          moim kanadyjskim szpitalu, gdzie oprócz tego nawet słówkiem nie
          wspomniano o ewentualnych problemach z karmieniem (no bo
          przecież "każda kobieta jest w stanie wykarmić swoje dziecko"),
          kolkach bobasków, dietach matek, za to do MM odnoszono się jak do
          najgorszego zła... Matka ma karmić na żądanie conajmniej 8-12 razy
          na dobę, za każdym razem tak długo, jak maleństwo zechce (bo dopiero
          po 15 minutach zaczyna się lać to "lepsze" mleko) i karmić je do
          conajmniej 6 miesięcy tylko i wyłącznie piersią, po czym wdrażać
          inne pokarmy nie zmniejszając częstotliwości karmień piersią do
          ukończenia przez dziecko conajmniej drugiego roku życia. Piękne
          rekomendacje WHO, nie ma co. Ani słowem nie wspomniano przy tym o
          matce jako o człowieku, który również potrzebuje snu i sposobu na
          regenerację sił, że może jej siąść psychika przez takie uwiązanie,
          że ma prawo nie podołać, nawet jeśli bardzo by chciała... Jako
          przyszła matka poczułam się zredukowana do funcji mleczarni li i
          jedynie, i to w myśl WHO... Ja akurat już podjęłam decyzję o
          niekarmieniu piersią, ale pomyślałam o tych wszystkich matkach,
          które chcą w ten sposób karmić, ale z jakiegoś powodu im to nie
          wychodzi i rezygnują... Jak one się muszą czuć? Jak jakieś wyrodne
          matki? Dodam, że bardzo podkleślano "dobro" mleka matki oraz "zło"
          mleka modyfikowanego... A najlepszym argumentem "pro" karmieniu
          piersią było oszczędzenie $5,000: bez podania ceny mieszanki,
          częstotliwości zakupu nowej puszki, długości karmienia itp.... Za to
          dowiedziałam się, że te $5,000 to akurat pieniążki jak znalazł na
          wspaniały dłuuugi urlop rodzinny... Ten punkt bardzo się podobał
          prowadzącej, kilka minut na to przeznaczyła! Chyba tylko po to,
          abyśmy poczuły się odpowiedzialne za zaniżony siłą rzeczy budżet
          domowy...
          Ja poszłam na to spotkanie, bo niestety bez uczestnictwa w nim nie
          mogłabym zobaczyć sal porodowych, a tym właśnie byłam najbardziej
          zainteresowana. Moim zdaniem powinni byli to inaczej zorganizować,
          aby osoby takie jak ja, czyli nie zainteresowane karmieniem piersią,
          nie traciły niepotrzebnie owych dwóch godzin. Zapytałam się jednak,
          czy mają na oddziale MM i butelki dla mam, które nie chcą karmić
          piersią i dowiedziałam się, że w tej chwili jeszcze tak, ale za
          miesiąc (czyli wtedy gdy ja będę rodzić), to już nie. Fajnie,
          prawda? sad Mam zamiar wobec tego przynieść wszystko ze sobą i mam
          nadzieję, że pozwolą mi karmić maluszka w sposób, który JA wybrałam,
          a nie jakaś odgórna organizacja.

          Pozdrawiam,
          Moni

          • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 17:19
            Smutne jest również to, że nawet na spotkaniach informacyjnych w
            szpitalu na temat karmienia piersią kobiety tak samo karmione są
            tymi wszystkimi przestarzałymi danymi o "zmniejszonym ryzyku raka
            piersi, jajnika, osteoporozy, nadciśnienia, reumatoidalnego
            zapalenia stawów itd",


            dlaczego przestarzalymi?
            z ciekawosci
            czy masz najnowsze badania na to, ze zbilansowana lekkostrawna dieta oparta na
            przyklad na maloprzetworzonych produktach i swiezych warzywach i owocach sluzy
            zdrowiu i urodzie?
            z ktorego roku sa te badania i na jakiej grupie
            bo ja takich badan z tego roku nie widzialam
            to znaczy ze to nieprawda jest? czy propaganda rolniczych terrorystow wink

            a gdy się zapyta o dokładniejsze dane... to
            cisza na pustyni.
            • monika_a_b Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 16:14
              Moofko, zapytałam o te dane pielęgniarkę prowadzącą to spotkanie i
              kto jak kto, ale ona powinna chyba wiedzieć, zgadzasz się? A
              niestety nie była doinformowana, zamiast odpowiedzi zostałam
              odesłana do oficjalnej strony WHO... na której żadnych badań dot.
              zmniejszonego ryzyka wymienionych chorób nie uwidzisz! Stąd mój
              skeptyzm, bo na mnie nie działa "bo WHO twierdzi, że...", preferuję
              twarde fakty. Może Ty oferujesz takimi danymi o mogłabyś się nimi
              podzielić? wink

              Wikipedia wymienia kilka "benefits" dla matek karmiących piesią,
              jednak do każdego z nich jets jakieś "ale"... czyli innymi słowy nie
              są to potwierdzone fakty.
              en.wikipedia.org/wiki/Breastfeeding#Benefits_for_mothers
              Co do dalszej Twojej wypowiedzi... poszukaj sobie sama. Tematem tego
              wątku jest karmienie piersią, a nie dieta w ogóle. Badania nie muszą
              pochodzić z roku 2010, ale dobrze by było, aby nie były starsze niż
              10 lat.

              Pozdrawiam,
              Moni
          • fizula Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 00:41
            Dla mnie osobiście dość ciekawe są takie dyskusje z kilku powodów. I coraz
            mocniej mnie przekonują swym zacietrzewieniem, siłą argumentów, sprowadzaniem
            wszystkiego do jednego, że karmienie piersią jednak jest bardzo ważne dla
            naszego macierzyńskiego "ja"
            . Jeśliby tak nie było, to czy dyskutowałybyście
            tak usilnie? Jeśli byłoby to nieważne, nieistotne dla Waszych dzieci, dla Was
            samych, to nie pobudziłoby również do dyskusji, bo każda z nas by to sobie
            olała: skoro nie ma znaczenia, to o co te boje? Coś jednak Was karmiące butelką
            uwiera w tym temacie, że z takim zapałem chwytacie się "pseudo-argumentów".
            Ale jednak ma duże znaczenie: zarówno dla karmiących, żeby zrozumieć same
            siebie, jak i dla niekarmiących piersią, żeby jakoś zracjonalizować swoją
            porażkę laktacyjną bądź wybór butelki i mieszanki modyfikowanej.
            Niestety ale ilekroć dyskutuje się z mamami karmiącymi butelką, nasłucha się też
            szeregu mitów o karmieniu piersią. Służę przykładami z tego wątku:
            -rzekomy brak witaminy K w mleku kobiecym: nie jest to prawda; ale zwłaszcza
            wcześniaki, dzieci z podejrzeniem wylewów mogą mieć zapotrzebowanie na jej
            większą niż normalnie ilość; w rzeczywistości dzieci zdrowe nie potrzebują tej
            witaminy więcej niż jest w mleku matki (do niedawna podawało się tylko dzieciom
            z grup ryzyka i było dobrze, ja żadnemu z moich dzieci nie podawałam i nie miały
            żadnych niedoborów); matka natura jest mądra i woli nie dawać nadmiaru witamin
            rozpuszczalnych w tłuszczach, ponieważ hiperwitaminoza jest równie niekorzystna
            co awitaminoza, tzn. nadmiar tych witamin jest szkodliwy podobnie jak ich brak;
            te zalecenia są wprowadzone stosunkowo niedawno i są jednak dość kontrowersyjne;
            ja bym nie podawała nawet po wejściu tych zaleceń sztucznej witaminy K- chyba,
            że urodziłabym wcześniaka, dziecko chore;
            -niedoborowa dieta matki w niewielkim stopniu odbija się na jakości
            produkowanego przez nią mleka, ponieważ organizm matki potrafi czerpać ze swoich
            rezerw (np. wapń z kości, żelazo z wątroby, białko z mięśni); nie potrafi jednak
            wytworzyć niektórych składników, które koniecznie trzeba zaczerpnąć z zewnątrz:
            witamin rozpuszczalnych w wodzie, kwasów tłuszczowych wielonienasyconych; kiedy
            matka głoduje, może wytwarzać mniej mleka, ale jest ono równie dobrej jakości
            (poza niewielką grupą składników- które muszą być dostarczone z dietą, jw.).

            Czasami
            > odnoszę wrażenie, że takim agitującym i grającym na emocjach mamom
            > piersiowym tak naprawdę brakuje czegoś w ich życiu... Bo jeśli
            > byłyby zadowolone ze swojego wyboru (czyli karmienia piersią), to
            > chyba łatwiej byłoby im zaakceptować wybory innych matek.

            Tyle że w tym wątku autorka nam wyznała, że matką jeszcze nie jest, więc
            dlaczego nie miałaby wysłuchać obu stron? Czy do agitacji mają prawo tylko mamy
            karmiące z butelki i taki rodzaj karmienia promujące?

            mamom
            > piersiowym tak naprawdę brakuje czegoś w ich życiu...

            A w Twoim życiu nic nie brakuje? Już spełnione jest? Czyli stoisz nad trumną,
            staruszko? ;o) Przepraszam za głupi żart. Ale Twój argument odnosi się zarówno
            do mam karmiących piersią jak i tych, co z butelki podają mleko.
            Mogę akceptować lub nie wybory innych matek- chyba to normalne, jeszcze nie
            zobojętniałam doszczętnie. Zresztą mamy karmiące butelką nie akceptują
            wszystkich moich wyborów- dziwne by było gdyby tak się działo.

            > Smutne jest również to, że nawet na spotkaniach informacyjnych w
            > szpitalu na temat karmienia piersią kobiety tak samo karmione są
            > tymi wszystkimi przestarzałymi danymi o "zmniejszonym ryzyku raka
            > piersi, jajnika, osteoporozy, nadciśnienia, reumatoidalnego
            > zapalenia stawów itd"

            To poproszę o jakieś bardziej aktualne miarodajne dane?

            Jako
            > przyszła matka poczułam się zredukowana do funcji mleczarni li i
            > jedynie

            Czyli to Twój osobisty problem. I to głównie problem w Twoim myśleniu i
            nastawieniu się negatywnym. Pomimo karmienia piersią trójki dzieci (każde co
            najmniej 2 lata) nigdy nie byłam zredukowana do funkcji mleczarni, ani nawet tak
            się nie czułam, ani nikt mnie nie redukował. Na tyle inteligencji Pan Bóg mi nie
            poskąpił, że potrafiłam na szczęście wykorzystać ciekawie ten czas karmienia i
            pożytecznie.
            • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 10:03
              Wiesz co a Ciebie by nie uwierało ja jakaś inna kobieta mówi że zabierasz
              swojemu dziecku bliskość.Że nie dajesz tego swojemu dziecku najlepszego co matka
              ma (mleka matki).To jest totalna bzdura JESTEM DOBRA MAMA.I życze- aby Były tak
              zdolne jak moje ,dobrze uczące się,majace super wyniki w sporcie.
              • upsy.daisy gabi 19.02.10, 10:57
                gabi683 napisała:

                > Wiesz co a Ciebie by nie uwierało ja jakaś inna kobieta mówi że zabierasz
                > swojemu dziecku bliskość.Że nie dajesz tego swojemu dziecku najlepszego co matk
                > a
                > ma (mleka matki).To jest totalna bzdura JESTEM DOBRA MAMA.I życze- aby Były tak
                > zdolne jak moje ,dobrze uczące się,majace super wyniki w sporcie.

                nie ma sensu chyba juz na ten temat dyskutowac, napisalysmy, co czujemy, jak
                uwazamy, a co niektore dalej swoje
                chyba szkoda czasu na takie dyskucje jałowe
                a najsmieszniejsze jest to,ze jak juz fizula nie ma argumentow w sprawie i
                biedna widzi, ze nie mamy wyrzutow sumienia w tym temacie, to napisala, ze skoro
                dyskutujemy, to znaczy, ze jednak cos nas uwiera i nie jest nam dobrze z tym
                karmieniem - no smiechu warte big_grin
                blyskotliwosc tej wypowiedzi mnie porazila big_grin
            • upsy.daisy fizula 19.02.10, 10:40
              po twoim poscie pojde do jakiegos psychoanalityka, bo cholera uwiera mnie to
              karmienia butla tak, ze nie daje juz rady ze soba big_grin

              a co argumentow i dyskusji - jesli ktos pisze mi takie farmazony jak ty, to
              musze odbierac ataki
              podobnie zreszta jak mamy piersiowe - skoro nic by was nie uwierallo, to czy tak
              usilnie dyzkutowalybyscie na ten temat, a nie zwyczajnie olaly go

              ale faktycznie - niech kazdy robi to, co uwaza za sluszne, tobie nic do tego
              a ja, jako mama piersiowa (byla) i butelkowa wiem co mowie
              nienawidzilam karmic piersia, to dopiero mnie uwieralo big_grin

              a ty dalej karm swoje dziecko piersia, mozesz nawet do 10 roku zycia, jak masz
              taka potrzebe big_grin
              • upsy.daisy Re: fizula 19.02.10, 10:51
                upsy.daisy napisała:


                > a co argumentow i dyskusji - jesli ktos pisze mi takie farmazony jak ty, to
                > musze odbierac ataki

                mialo byc oczywiscie "odpierać"

                fizula - dodam jeszcze jedno: nie pisz takich dlugich postow, bo nikomu sie nie
                chce ich czytac
            • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 11:08
              > mocniej mnie przekonują swym zacietrzewieniem, siłą argumentów,
              sprowadzaniem
              > wszystkiego do jednego, że karmienie piersią jednak jest bardzo
              ważne dla
              > naszego macierzyńskiego "ja"
              .


              Ale nie widzisz tego, ze wlasnie niektore mamy piersiowe sprowadzaja
              macierzynstwo do karmienia lub nie piersia? Ze wlasnie przez nie sie
              definiuja? Ze jak nie piers, to dziecko nie slyszy bicia serca
              (sic!), ze nie ma bliskosci, ze nie rodzi sie wiez z matka. I idac
              dalej, macierzynstwo jest niepelne, bo ograbione z czegos, szczescie
              zabrane dziecku. Ja odnosze wrazenie, ze przez to poswiecenie, przez
              to "danie dziecku czegos najlepszego co tylko mozna" niektore
              kobiety potwierdzaja swoja przydatnosc jako matki. Zeby nie
              powiedziec - dowartosciowuja sie. Na zasadzie uspokojenia sumienia?
              Nie wiem. Ale ja tak odbieram Wasze posty.

              Egzaltowane, przesadne uwielbienie dla mleka: "najlepsze co matka
              ma", "bicie matczynego serca", "biala krew" itp. itd. To
              przekonanie, ze bez mleka dziecko chyba niechybnie umrze, bedzie
              glupsze i chorowite, mimo, ze jak pokazuje zycie metoda karmienia w
              ogole nie ma znaczenia, a milosc dziecku mozna okazac na sto
              milionow innych sposobow.

              To jest strasznie glupie podejscie. Nie jestescie lepszymi matkami
              tylko przez to, ze karmicie. Nie staniecie sie zlymi matkami jesli
              przestaniecie. Karmienie piersia nie rowna sie wprost milosci
              macierzynskiej.
              • pepsilight fizula 19.02.10, 11:35
                oj, chyba tobie cos doskwiera, skoro wypisujesz takie dlugie posty, na sile
                przekonujac nas do swoich racji
                tak naprawde, mamy butelkowe odpowiadaja tylko na pytania i zarzuty im
                postawione - trudno, zeby siedzialy cicho jak im mowic,ze ich dzieci sa mniej
                kochane i mniej zdrowe, a im nie zalezy na ich rozwoju
                nie musisz na sile nas przekonywac do swoich racji, wiem, ze masz dobre checi,
                przeciez ty wiesz, co potrzeba naszym dzieciom, ale moze skup sie na sobie i
                swoich dzieciach
                pa
                • gabi683 Re: fizula 19.02.10, 13:28
                  Wiecie co tak sobie myśle ze to jest takie na siłe udowadnianie że jest się
                  lepszym,tylko zastanawiam się w czym?Bo efektu swojej pracy można tak naprawde
                  za pare lat.Jakim jest się rodzicem dla swojego dziecka,Ja wiem jaka ma wartosc
                  moja praca ,tylko ze przykre jest to że ktoś Ci mowi że jesteś złą matką bo nie
                  karmisz piersią.
                  • d.o.s.i.a Re: fizula 19.02.10, 13:48
                    A dla mnie to chyba strach przed okazaniem sie zla matka. Cycek
                    zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie zostanie
                    matka na skroty troche. Bo nie trzeba stawac na glowie, wystarczy
                    dac cyca i juz mamy blogie poczucie spelnienia obowiazku, bo
                    przeciez dajemy "wszystkiego to co najlepsze". I puchniemy z dumy
                    jakie jestesmy dzielne i matczyne.

                    I zeby nie bylo - nie mam nic do karmienia piersia. Denerwuje mnie
                    jedynie dorabianie do niego ideologii i plecienie farmazonow o
                    dawaniu wszystkiego co najlepsze. Mysle, ze istnieje milion
                    wazniejszych rzeczy dla dziecka niz cyc.
                    • moofka Re: fizula 19.02.10, 14:14
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > A dla mnie to chyba strach przed okazaniem sie zla matka. Cycek
                      > zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie zostanie
                      > matka na skroty troche.


                      chyba sie czegos nawachalas
                      https://www.33smiley.com/smiley/humor/2.gif
                      albo napilas
                      w kazdym razie twoj koniczek poniosl cie o milke za daleko big_grin
                      • gabi683 Re: fizula 19.02.10, 14:47
                        moofka napisała:

                        > d.o.s.i.a napisała:
                        >
                        > > A dla mnie to chyba strach przed okazaniem sie zla matka. Cycek
                        > > zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie zostanie
                        > > matka na skroty troche.
                        >
                        >
                        > chyba sie czegos nawachalas
                        > https://www.33smiley.com/smiley/humor/2.gif
                        > albo napilas
                        > w kazdym razie twoj koniczek poniosl cie o milke za daleko big_grin
                        >
                        >
                        >



                        Wiesz co zamilcz daruj sobie takie teksty.I chyba mówisz o sobie bo trzaski masz
                        nie samowitesmile))))))))
                      • smallcloud Re: fizula 19.02.10, 14:55
                        > chyba sie czegos nawachalas
                        > https://www.33smiley.com/smiley/humor/2.gif
                        > albo napilas
                        > w kazdym razie twoj koniczek poniosl cie o milke za daleko big_grin

                        Tak sobie mysle ze wlasnie dosia ma całkowita racje.
                        Jak Kuba Bogu...
                        Jesli fizuli tak latwo przychodzi szastanie tekstem o "egoizmie
                        antkarmieniowym" (swoja droga pierwsze słysze o takim sformułowaniu)
                        to dosia ma rowne prawo pisac ze dla niektorych matek "cycek
                        zalatwia wszystko".
                        • moofka Re: fizula 19.02.10, 14:59
                          zalatwia wszystko, czyli co?
                          • smallcloud Re: fizula 19.02.10, 15:05
                            Choc mysle ze doskonale wiesz co autor miał na mysli piszac,
                            ze "cycek zalatwia wszystko", wszak odpowiedzialas na ta wypowiedz
                            dosi, to pozwole sobie na skopiowanie z postu dosi gdybys miala
                            watplisoci o co chodzi:

                            "A dla mnie to chyba strach przed okazaniem sie zla matka. Cycek
                            zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie zostanie
                            matka na skroty troche. Bo nie trzeba stawac na glowie, wystarczy
                            dac cyca i juz mamy blogie poczucie spelnienia obowiazku, bo
                            przeciez dajemy "wszystkiego to co najlepsze". I puchniemy z dumy
                            jakie jestesmy dzielne i matczyne"
                            • moofka Re: fizula 19.02.10, 15:11
                              nie musisz byc zlosliwa - to przeczytalam i dlatego dopytuje
                              zapytalam co, bo mialam wrazenie ze ze wszystkich agresywnych wojowniczek, ty w tym watku wydajesz sie byc dosc rozsadna i wywazona
                              a biore jeszcze udzial w watku bo chce podyskutowac spokojnie a nie obrzucac sie blotem
                              jesli sie pod czyms podpisujesz, to chyba tez masz swoje zdanie
                              wiec ciekawa jestem rozwiniecia zalatwia wszystko - co jest wszystko w ujeciu macierzynstwa
                              • gabi683 Re: fizula 19.02.10, 15:25
                                moofka napisała:

                                > nie musisz byc zlosliwa - to przeczytalam i dlatego dopytuje
                                > zapytalam co, bo mialam wrazenie ze ze wszystkich agresywnych wojowniczek, ty w
                                > tym watku wydajesz sie byc dosc rozsadna i wywazona
                                > a biore jeszcze udzial w watku bo chce podyskutowac spokojnie a nie obrzucac si
                                > e blotem
                                > jesli sie pod czyms podpisujesz, to chyba tez masz swoje zdanie
                                > wiec ciekawa jestem rozwiniecia zalatwia wszystko - co jest wszystko w u
                                > jeciu macierzynstwa



                                Ty w swoich tekstach napewno chcesz spokojnie polemizować,napewno
                              • smallcloud Re: fizula 19.02.10, 16:17
                                moofka - moje zdanie jest jasne jak słońce.

                                Jesli ktos operuje takimi sformułowaniami jak fizula, gra na
                                emocjach matek karmicych butelka, w napastliwym tonie
                                to
                                niejaka dosia miala PELNE PRAWO napisac post ktory gra na
                                emocjach matek karmiacych piersia, w podobnym tonie.
                                Moge sie tylko domyslac ze zrobila to tylko dlatego ze ktos od
                                kilkuset postow wyzej probuje z niej zrobic wyrodna matke, roznica w
                                tym ze fizula ubrala to w slowa piszac o egoizmie matek, o porazce
                                matek siegajacych po butelke i paru innych.

                                Mnie osobiscie ganz pomada jak karmisz dziecko Ty, jak fizula, jak
                                dosia i inne. Nie chce zbawic tego swiata, nie jestem bojownikiem o
                                irracjonalne ideały.

                                Ale nigdy nie pokusiłabym sie o rzucanie epitetami grajac na
                                emocjach innych matek.

                                Narazie w konstytucji nie zapisano o nakazie karmienia piersia i
                                tego sie bede trzymac.


                                • fizula Re: fizula 20.02.10, 15:41
                                  roznica w
                                  > tym ze fizula ubrala to w slowa piszac o egoizmie matek, o porazce
                                  > matek siegajacych po butelke i paru innych.

                                  Ja o tym egoizmie nie pisałam od siebie: to autorka wątku pisze wprost, że z
                                  powodu egoizmu nie chce karmić - ja to ujęłam skrótowo jako "egoizm anty-
                                  karmieniowy". Proszę sobie przeczytać post założycielski. Pozwoliłam sobie
                                  napisać tu o egoizmie, bo tak to nazwała założycielka wątku: a skoro ona sama
                                  tak uważa, to czemu miałabym jej nie wierzyć. Ale uderz w stół, a nożyce się
                                  odezwą ;o)
                                  Ja osobiście uważam, że egoistkami bywają i matki karmiące piersią, i z butelki.
                                  A zazwyczaj świat nie jest taki czarno-biały: w większości miłość miesza się z
                                  egoizmem.
                                  Ale to, że tak się oburzacie na tego typu neutralny post jak mój o czymś jednak
                                  świadczy.
                            • easyblue Re: fizula 21.02.10, 17:47
                              > "A dla mnie to chyba strach przed okazaniem sie zla matka.
                              Cycek
                              > zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie
                              zostanie
                              > matka na skroty troche. Bo nie trzeba stawac na glowie, wystarczy
                              > dac cyca i juz mamy blogie poczucie spelnienia obowiazku, bo
                              > przeciez dajemy "wszystkiego to co najlepsze". I puchniemy z dumy
                              > jakie jestesmy dzielne i matczyne"


                              smile Nooo, by się czasami zgadzalosmile
                    • martasz123 Re: 19.02.10, 14:35
                      Cycek
                      zalatwia sprawe najlepiej, najprosciej i najszybciej. Takie zostanie
                      matka na skroty troche. Bo nie trzeba stawac na glowie, wystarczy
                      dac cyca i juz mamy blogie poczucie spelnienia obowiazku, bo
                      przeciez dajemy "wszystkiego to co najlepsze". I puchniemy z dumy
                      jakie jestesmy dzielne i matczyne

                      Jasne, ze puchniemy z dumy. Karmilam do poltora roku, nieraz kilka
                      czy kilkanascie razy w nocy podawalam piers, a to dlatego, ze tego
                      chcialo moje dziecko, wydaje mi się, ze wcale wtedy nie poszlam na
                      skroty.A poza tym karmienie piersią bardzo uczy cierpliwosci, co
                      potem bardzo sie przydaje jak dziecko jest starsze.
                      • gabi683 Re: 19.02.10, 14:50
                        martasz123
                        A poza tym karmienie piersią bardzo uczy cierpliwosci, co
                        > potem bardzo sie przydaje jak dziecko jest starsze.



                        Hehhehehehh bawisz mnie kobieto ,co za brednie.Co raz to lepsze ideologie
                        dopisujeciesmile)))))
                        • pepsilight Re: 19.02.10, 15:17
                          gabi683 napisała:

                          > martasz123
                          > A poza tym karmienie piersią bardzo uczy cierpliwosci, co
                          > > potem bardzo sie przydaje jak dziecko jest starsze.
                          >
                          > Hehhehehehh bawisz mnie kobieto ,co za brednie.Co raz to lepsze ideologie
                          > dopisujeciesmile)))))

                          fakt big_grin
                          to ja juz sama nie wiem dlaczego moja sasiadka ciagle krzyczy na swoje dzieci -
                          przeciez karmi cycem
                          chyba musze jej powiedziec, ze karmienie piersia uczy cierpliwosci - na pewno
                          załapie o co chodzi i juz sie nie bedzie wydzierala na swoje dzieciaki big_grin
                          • upsy.daisy Re: 19.02.10, 15:24
                            no to tak:
                            czytajac posty niektorych mam piersiowych doszlam do wniosku, ze dzieci piersiowe:
                            -sa i beda zdrowsze
                            -maja lepsza wiez z matka
                            -beda madre i ineteligentne
                            -nie bede sie ich trzymac zadne alergie
                            -mamy piersiowe nie beda chorowac na raka jajnika i piersi, o osteoporozie nie
                            wspominajac

                            a teraz sie dowiedzialam, ze karmienie piersia uczy cierpliwosci i jeste swietna
                            metoda na postepowanie z dzieckiem w przyszlosci - czytaj: pomaga w wychowywaniu
                            dziecka big_grin

                            dziwne, ze mamy butelkowe pisza o sobie jak o normalnych matkach, nie chca, zeby
                            im wznosic pomniki, nie dorabiaja do swojego calego macierzynstwa ideologii (a
                            tez sie poswiecaly dla dziecka nie raz, nie dwa)
                            a niektore (pisze niektore, bo w wiekszosci mamy piersiowe, to normalne kobiety,
                            akceptujace wybory innych matek) pisza jak to sie bardzo poswiecaja dzieciom,
                            jak bardzo ich dzieci sa szzcesliwe, jak kochane i jak bezpieczne, bo przeciez
                            karmia piersia
                            malo tego, co niektore to nawet w sygnaturkach zamieszczaja linki, ktore wołają:
                            patrzecie karmie piersia, MATKA POLKA pelna geba, skladajcie mi poklony

                            i zeby nie bylo: nie mam nic do matek piersiowych, podziwiam Was, bo sama nie
                            lubilam tego
                            uwazam, ze piers jest super i dla dziecka i matki
                            ale jesli ktos bedzie mnie obrazal i wciskal ciemnote, ze jestem zla matka, to
                            ja tez nie zamierzam byc mila
                      • upsy.daisy Re: 19.02.10, 15:11
                        martasz123 napisała:
                        >
                        > Jasne, ze puchniemy z dumy. Karmilam do poltora roku, nieraz kilka
                        > czy kilkanascie razy w nocy podawalam piers, a to dlatego, ze tego
                        > chcialo moje dziecko, wydaje mi się, ze wcale wtedy nie poszlam na
                        > skroty.A poza tym karmienie piersią bardzo uczy cierpliwosci, co
                        > potem bardzo sie przydaje jak dziecko jest starsze.

                        padam do nozek, skladam poklony o Matko Polko

                        a moje dziecie butelkowe nauczone zasypiania na rekach tez budzilo sie okolo 10
                        razy w nocy domagajac sie przytulenia: co robilam ja? otoz nie; nie to, co
                        myslisz: nie przewracalam sie na drugi bok, majac w nosie placz mojego dziecka,
                        tylko szlam do jego pokoju, bralam na rece, przytulalam i usypialam
                        i tak na zmiane z mezem, po kilka razy w nocy
                        tylko ja nie dorabiam do tego ideologii i nie pisze podania do prezydenta miasta
                        o wybodowanie mi pomnika jaka to ja jestem dobra i poswiecajaca sie matka
                        nie tylko karmienie piersia uczy cierpliwoscie, generalnie cale macierzynstwo
                        uczy cierpliwosci

                        no, ale poklony skladam mimo wszystko: na pewno jestes lepsza matko ode mnie, w
                        koncu karmisz/karmilas piersia, a to COS znaczy
                        • gabi683 Re: 19.02.10, 15:33
                          Ile byśmy nie mówiły to i tak jesteśmy złe podłe i wogóle to jesteśmy podłe dla
                          Naszych pociech.
                          Ta jestem złą matką bo i tata ma prawo karmić Naszą córeczke ,jestem zła bo moge
                          sie odpręzyc.To mój wybór ciesze się kiedy mój mąż uczestniczy w takich
                          monotonnych zajęciach.Lubie patrzyć kiedy mój mąż z czułością tuli naszą
                          córeczke w ramionach.Co jest w tym złego że ktoś dokonuje takiego wyboru,zero
                          tolerancji i zrozumienia.
            • monika_a_b Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 16:50
              Fizulo, zacietrzewienie... to chyba nie w moim poście? wink Jeśli
              uważasz, że jednak tak, to proszę wskaż mi, gdzie... Ja nie jestem
              nastawiona na bicie piany, tylko przedstawiłam moje zdanie na temat.

              Wit. K: akurat na wspomnianym spotkaniu dowiedziałam się, że matki
              karmiące piersią powinny ją podawać, bo tej witaminy w ich mleku
              będzie brakować, a dziecko jest bardzo potrzebna.

              Agitacja: ja również matką jeszcze nie jestem, nie doczytałaś? wink
              > Czy do agitacji mają prawo tylko mamy karmiące z butelki i taki
              rodzaj karmienia promujące?
              Proszę, wskaż mi która matka karmiąca MM promuje to mleko i agituje
              w tej sprawie? wink

              > Jako
              > > przyszła matka poczułam się zredukowana do funcji mleczarni li i
              > > jedynie
              >
              > Czyli to Twój osobisty problem. I to głównie problem w Twoim
              myśleniu i
              > nastawieniu się negatywnym. Pomimo karmienia piersią trójki dzieci
              (każde co
              > najmniej 2 lata) nigdy nie byłam zredukowana do funkcji mleczarni,
              ani nawet ta
              > k
              > się nie czułam, ani nikt mnie nie redukował. Na tyle inteligencji
              Pan Bóg mi ni
              > e
              > poskąpił, że potrafiłam na szczęście wykorzystać ciekawie ten czas
              karmienia i
              > pożytecznie.
              No i znów czegoś nie doczytałaś... czyżbym musiała zakładać Twoją
              złą wolę? Wyciągnęłaś moje zdanie z kontekstu... i już doszukałaś
              się problemu u mnie. Wow, co za wnikliwość! wink Przeczytaj jeszcze
              raz moją poprzednią wypowiedź, aby zrozumieć owo zdanie, ja nie
              lubię się powtarzać.
              Tak na marginesie, Twoje własne doświadczenia są Twoimi
              doświadczeniami, nikt Ci ich nie neguje ani nie zamierza umiejszać,
              nie martw się. smile Cieszę się, że masz takie miłe wspomnienia z
              okresu karmienia piersią... oraz cieszę się, że i wiele mam
              karmiących MM mają takie same bądź podobne z ich wczesnego
              macierzyństwa. smile

              Pozdrawiam,
              Moni
    • magdakingaklara Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 15:25
      ja swiadomie zreygnowalam i ani razu nie zaluje swojej decyzji.
      Jakos nie wkrecalo mi sie aby siedziec z dzieckiem przy cycku cale
      dnie i sie meczyc. fakt faktem probowalam ale po 1 m-c dalam se
      spokoj i jak dla mnie było to w 100% słuszna decyzja ktorej nie
      zaluje.
      Zaden argument nie przemawia aby karmic piersia, no mzoe jeden jest
      to kosztowne ale te bzdety ze mleko matki jest najlepsze to juz
      czytac tych bzdur nie mozna
      • pepsilight Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 15:33
        generalnie cala dyskusja wyglada tak:
        dziewczyna zapytala sie czy sa tu mamy, ktore zrezygnowaly z karmienia
        pojawily sie takie mamy, chwalace sobie kamrmienie butla
        malo tego, napisaly, ze ich dzieci sa zdrowe, fajnie sie rozwijaja i jest ok
        zadna nie napisala, ze pogardza mamami karmiacymi cycem, ze one zle robia
        odpowiedzialy tylko na pytanie autorki watku

        pojawily sie tez mamy piersiowe, ale nie po to, zeby tylko napisac, ze karmienie
        piersia jest super, bo....
        tylko po to, zeby dawac kontrargumenty mamom bulekowym i po to, zeby im pokazac,
        ze karmienie butla jest gorsze (pod wieloma wzgladami)
        zaczelo sie przytaczanie przykladow, podawanie statystyk, podsylanie linkow,
        tylko po to, zeby uswiadomic nam, butelkowym mamom, jakie to jestesmy wredne, ze
        karmimy nasze dzieci mm
        w koncu, jak te argumenty zostaly przez nas obalane, jak zaczelysmy sie bronic i
        odpierac ataki - pojawil sie zarzut, ze dlatego tak dyskutujemy, bo tak
        naprawde same nie jestesmy przekonane do swojego wyboru i cos nas uwiera

        to smieszne

        prosze o pisanie w swoim imieniu, chwalenie swojej metody karmienia dziecka,a
        nie wsiadanie na inne matki tylko dlatego, ze karmia inaczej
        troche tolerancji drogie panie
        • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:14
          Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka - w każdym razie w porównaniu z
          karmieniem mlekiem matki.
          To nie jest (niestety) kwestia wyboru, dotyczącego tylko Twojego ciała, a
          sprawa, mająca wpływ na rozwój małego DRUGIEGO człowieka. INNEJ istoty.
          W dodatku takiej, która się sama o swoje prawa nie upomni.

          • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:20
            asjula1 napisała:

            > Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka - w każdym razie w porównaniu z
            > karmieniem mlekiem matki.
            > To nie jest (niestety) kwestia wyboru, dotyczącego tylko Twojego ciała, a
            > sprawa, mająca wpływ na rozwój małego DRUGIEGO człowieka. INNEJ istoty.
            > W dodatku takiej, która się sama o swoje prawa nie upomni.
            >
            rozumiem, ze masz z tym problem?
            • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:42
              Tak. Zawsze reaguję także, gdy ktoś wydziera się/obraża/bije dziecko, dręczy
              zwierzaka itd. Taki charaktersmile
              • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:11
                asjula1 napisała:

                > Tak. Zawsze reaguję także, gdy ktoś wydziera się/obraża/bije dziecko, dręczy
                > zwierzaka itd. Taki charaktersmile

                proponuje ci psychiatre
                • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:21
                  Dziękuję. I tak miło, że nie grabarza od razu;PPP
                  • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:35
                    asjula1 napisała:

                    > Dziękuję. I tak miło, że nie grabarza od razu;PPP

                    nie mierz wszystkich swoja miara kochana
                    a tak na marginesie - nie boisz sie, ze Twoje dziecko/dzieci razem z Twoim
                    mlekiem łykną za dużo jadu?

                    dobra, koniec pyskowki - nie gadam z fanatykami/szalencami
                    • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:46
                      Mogą łyknąćwink
                      Wtedy będą jeszcze GORSZE niż jawink
                      I będą dręczyc na forach krowopijców za 20 latwink)))
                      • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 20:21
                        asjula1 napisała:

                        > Mogą łyknąćwink
                        > Wtedy będą jeszcze GORSZE niż jawink
                        > I będą dręczyc na forach krowopijców za 20 latwink)))

                        nie krwopijcow, tylko modyfikopijcow wink
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 10:40
                asjula1 napisała:

                > Tak. Zawsze reaguję także, gdy ktoś wydziera się/obraża/bije dziecko, dręczy
                > zwierzaka itd. Taki charaktersmile



                No straszne straszne dręczymy soje dzieci bo karmimy butelką
          • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:47

            > Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka

            A co w nim konkretnie niekorzystnego??

            I dlaczego piszesz bzdury?
            • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:56
              d.o.s.i.a napisała:

              >
              > > Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka
              >
              > A co w nim konkretnie niekorzystnego??

              OK, MNIEJ korzystnewink Od karmienia piersią.

              > I dlaczego piszesz bzdury?

              Jaaa?smile Ojej, to nie wiedziałam, tak bardzo się starałam pisać nie-bzdury;P
              • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 21:33
                > > A co w nim konkretnie niekorzystnego??
                >
                > OK, MNIEJ korzystnewink Od karmienia piersią.


                O prosze. A jednak odszczekala. Tyle dobrze.
                To moze jeszcze nam powiedz co z tego, jesli nawet mniej korzystne. Dzieci po
                nim umieraja czy jak?
                • asjula1 [...] 20.02.10, 08:41
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 10:43
                    asjula1 napisała:

                    > Psy szczekająsmile Krowy muczą. Ludzie mówią. Powinnaś lepiej się orientować w
                    > świecie zwierząt, jako entuzjastka krowich wymionsmile



                    TY ujadasz jak pies sasiadasmile)))
                  • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 15:34
                    asjula1 napisała:

                    > Psy szczekająsmile Krowy muczą. Ludzie mówią. Powinnaś lepiej się orientować w
                    > świecie zwierząt, jako entuzjastka krowich wymionsmile

                    dziewczyno, czy ty w ogole czytasz to, co piszesz?
                    nie zapedzasz sie przypadkiem?
                  • monika_a_b Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 18:38
                    Asjulo, zgłosiłam kilka Twoich wypowiedzi do wycięcia przez
                    moderatorki. Przd napisaniem następnego posta lepiej zastanów się,
                    czy potrafisz to zrobić jak osoba dorosła: bez obrażania i
                    bluzgania, za to z respektem odposząc się do wszystkich tutaj
                    piszących i czytających. Z góry dziękuję!
                    • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 23:40
                      Bluzgania???smile Przecież to o mnie napisano natym forum, że "ujadam", jestem
                      chora i "nawiedzona" - to akurat sama pani moderatorka, wiecwink)
                      Poproszę konkretnie - w którym poście "bluzgam"?
                      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 21.02.10, 09:20
                        asjula1 napisała:

                        > Bluzgania???smile Przecież to o mnie napisano natym forum, że "ujadam", jestem
                        > chora i "nawiedzona" - to akurat sama pani moderatorka, wiecwink)
                        > Poproszę konkretnie - w którym poście "bluzgam"?
                        >


                        Wiesz co gdybyś inaczej napisła a nie tak napstliwie o kobietach karmiących
                        swoje dzieci butelką nikt by Ci tak nie napisała.
            • martasz123 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 21:43
              > > Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka
              >
              > A co w nim konkretnie niekorzystnego??

              Napewno niekorzystne jest to, ze np. dziecko karmione butelką
              częściej zapada na ostre biegunki niz dzieci piersiowe. Wiem to na
              wlasnym przykladzie, kiedy moja cała rodzina zalapala grypę
              żoładkową i trzymalo nas w wiekszości około 3ech dni (wymioty i
              biegunka)moje dziecko tylko raz w nocy zwymiotowało i tyle, gdzie
              dzieci mojej siostry butelkowe rowniez o wiele cięzej to
              przechodzily.
              • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 21:47
                martasz123 napisała:

                > > > Karmienie butelką jest niekorzystne dla dziecka
                > >
                > > A co w nim konkretnie niekorzystnego??
                >
                > Napewno niekorzystne jest to, ze np. dziecko karmione butelką
                > częściej zapada na ostre biegunki niz dzieci piersiowe. Wiem to na
                > wlasnym przykladzie, kiedy moja cała rodzina zalapala grypę
                > żoładkową i trzymalo nas w wiekszości około 3ech dni (wymioty i
                > biegunka)moje dziecko tylko raz w nocy zwymiotowało i tyle, gdzie
                > dzieci mojej siostry butelkowe rowniez o wiele cięzej to
                > przechodzily.

                no popatrz, a przyklad mojej rodziny mowi mi co innego: w czwartek ja i moja
                jedna corka zachorowalysmy na grype zoladkowa, na drugi dzien moj maz i druga corka
                ja i maz mielismy wymioty i biegunke, corki tylko wymiotowaly i to tylko raz, a
                ja z mezem meczylismy sie dwa dni
                nie ma reguly
                • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 21:49

                  > martasz123 napisała:
                  > >
                  > > Napewno niekorzystne jest to, ze np. dziecko karmione butelką
                  > > częściej zapada na ostre biegunki niz dzieci piersiowe. Wiem to na
                  > > wlasnym przykladzie, kiedy moja cała rodzina zalapala grypę
                  > > żoładkową i trzymalo nas w wiekszości około 3ech dni (wymioty i
                  > > biegunka)moje dziecko tylko raz w nocy zwymiotowało i tyle, gdzie
                  > > dzieci mojej siostry butelkowe rowniez o wiele cięzej to
                  > > przechodzily.

                  mysle, ze to zupelny przypadek, bo jesli tak rozumowac, to ja tez na swoim
                  przykladzie moge powiedziec, ze moje dziecko butelkowe przechodzilo grype b.lagodnie
                  po prostu przypadek - mysle, ze Twoje dzieci lagodnie przechodzilyby te grype
                  nawet gdyby byly karmione butla
                  • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 08:43
                    No i, niestety, musisz na zawsze przy tej nadziei pozostać, gdyż, albowiem nie
                    dałaś sobie szansy sprawdzić;P
              • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 22:00
                > Napewno niekorzystne jest to, ze np. dziecko karmione butelką
                > częściej zapada na ostre biegunki niz dzieci piersiowe. Wiem to na
                > wlasnym przykladzie, kiedy moja cała rodzina zalapala grypę
                > żoładkową i trzymalo nas w wiekszości około 3ech dni (wymioty i
                > biegunka)moje dziecko tylko raz w nocy zwymiotowało i tyle, gdzie
                > dzieci mojej siostry butelkowe rowniez o wiele cięzej to
                > przechodzily.


                No i co z tego konkretnie wynika?
                • martasz123 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 07:41
                  > No i co z tego konkretnie wynika

                  No jezeli nie rozumiesz to Twoj problem
                  • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 10:47
                    martasz123 napisała:

                    > > No i co z tego konkretnie wynika
                    >
                    > No jezeli nie rozumiesz to Twoj problem



                    Nie bo tu butelka nie zawiniła moja droga smile
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 10:46
                martasz123 napisała:
                > Napewno niekorzystne jest to, ze np. dziecko karmione butelką
                > częściej zapada na ostre biegunki niz dzieci piersiowe.


                Moja droga mogła wywołać,mase różnych rzeczy .A nie karmienie butelką,matko
                czego jeszcze się dowiem smile
    • monika_a_b Dla zainteresowanych ;-) 19.02.10, 17:06
      Znalazłam bardzo ciekawy i wyważony artykuł dotyczący plusów i
      minusów tak karmienia piersią, jak i mieszanką.
      kidshealth.org/parent/growth/feeding/breast_bottle_feeding.html#

      Although experts believe breast milk is the best nutritional
      choice for infants, breastfeeding may not be possible for all women.
      For many women, the decision to breastfeed or formula feed is based
      on their comfort level, lifestyle, and specific medical
      considerations that they might have.

      For mothers who are unable to breastfeed or who decide not to,
      infant formula is a good alternative. Some women feel guilty if they
      don't breastfeed. But if you feed your baby with a commercially
      prepared formula, be assured that your baby's nutritional needs will
      be met. And you'll still bond with your baby just fine. After
      all, whether with breast milk or formula, feeding is an important
      time of connection between mother and baby.


      The decision to breastfeed or formula feed your baby is a very
      personal one.
      But here are some points you may want to consider
      as you decide which is best for you and your new addition.


      Miłej lektury... 7 stron! wink

      Pozdrawiam,
      Moni
      • wieczna_zuza Mieszanka modyfikowana CUD? 19.02.10, 18:13
        Bebilon Comfort 1 to mleko początkowe odpowiednie dla dziecka w przypadku, gdy cierpi ono z powodu kolek i zaparć, a nie jest karmione piersią.

        Humana 1 Premium * Idealna do dokarmiania
        Bardzo dobrze tolerowana z mlekiem matki, gdy jego ilość jest niewystarczająca.
        * Idealna po zakończeniu karmienia piersią
        Jako jedyny pokarm, gdy niemowlę nie jest karmione piersią.

        Bebiko 1 - Modyfikowane mleko początkowe dla niemowląt od urodzenia.
        - Jest odpowiednie dla niemowląt w przypadku, gdy nie jest karmione piersią lub, po uzgodnieniu z lekarzem, jako uzupełnienie pokarmu naturalnego

        NAN1 Charakterystyka: -modyfikowane mleko początkowe -ilość białka, identyczną jaka jest w mleku matki -wzbogacone w żelazo, które jest potrzebne do budowy komórek krwi -wzbogacone w nukleotydy obecne w mleku matki
        itd... itp...


        Oto opinie PRODUCENTÓW mieszanek modyfikowanych dla niemowląt wypisane na KAŻDYM opakowaniu mleka.
        • upsy.daisy Re: Mieszanka modyfikowana CUD? 19.02.10, 18:17
          zuza- jestes kolejna mama piersiowa w tym watku, ktora nie odpowiada autorce
          waku ,ale na sile chce nas, butelkowe mamy zniechecic do mm
          nie potrafisz zaakceptowac faktu, ze my chcemy karmic swoje dziecko mm?
          nie rozumiem skad ten sarkazm - czy my, butelkowe mamy przekonujemy Was na sile
          bo mm? nieeeee
          w zadnym watku nikt Wam nie mowil, ze robicie zle
          skupcie sie wiec na sobie i Waszych dzieciach i miejcie odrobie przyzwoitosci i
          zejdzcie z nas, prosze
    • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:26
      upsy.daisy napisała:

      > asjula1 napisała:
      >
      > > No taksmile Gupia jesteś i brzytka, nie obchodzi mnie, co tam gadaszwink Bardz
      > o
      > > merytorycznie;P
      >
      > hm....?

      nie obchodzi nas po prostu to, w jaki sposob piszesz o sposobie karmienia
      naszych dzieci
      ja ci do cyskow nie zagladam, nie zagladaj wiec do mojej butli

      a tak na powaznie - naprawde nie chce nikogo obrazic, na pewno to, co naturalne
      jest najlepsze, bez dwoch zdan, ale nie uwazam, zeby mm bylo zlem dla
      dziecka,tak jak nam je probujecie przedstawic
      nasze dzieciaki rozwijaj sie dokladnie tak jak Wasz, wiec po co gadac glupoty i
      pisac, ze sa biedne, maja gorszy start
      kogo chcesz obrazic, chcesz zebysmy mialy wyrzuty sumienia - no jakos nie mam
      • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:37
        Obrazić? No nie. Ja tylko próbuję Cię skłonić do odmoczenia nieco zatwardziałego
        sposobu myśleniawink Może następne dziecko uszczęśliwisz już cysianiem cysia,
        jakby to moje dziecko ujęło(Ty lub inna mama, czytająca ten wątek)
        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 20.02.10, 10:51
          asjula1 napisała:

          > Obrazić? No nie. Ja tylko próbuję Cię skłonić do odmoczenia nieco zatwardziałeg
          > o
          > sposobu myśleniawink Może następne dziecko uszczęśliwisz już cysianiem cysia,
          > jakby to moje dziecko ujęło(Ty lub inna mama, czytająca ten wątek)



          Wiesz idz się zajmij swoim chłopem ,bo takie głupoty opowiadasz że się na
          wymioty zbiera
          • upsy.daisy asjula 20.02.10, 15:37
            bardzo ladnego masz synka
            tyle na zakonczenie naszej dyskusji
            zdrowia zycze wszyskim dzieciom - i piersiowym i butelkowym
            pozdrawiam
            • asjula1 Re: asjula 20.02.10, 23:36
              To na piersi takie słodziaki rosnąwink)))
              I, dziekujęsmile
              • gabi683 Re: asjula 21.02.10, 09:22
                asjula1 napisała:

                > To na piersi takie słodziaki rosnąwink)))
                > I, dziekujęsmile


                Fajny chłopiecsmileNa piersi sfrustrownej matki chciałaś powiedzieć.
        • easyblue Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 21.02.10, 17:55
          asjula, a nie zauważyłaś, że wywołując taką niechęć i reprezentując
          sobą taki poziom, bynajmniej do karmienia piersią nie zachęcasz, a
          wręcz przeciwnie? Naprawdę tak trudno to pojąć?

          Nie wiem jak to jest, ale jeszcze nie spotkałam matki karmiącej
          butlą, która z takim szaleństwem w oczach optowała by za karmieniem
          sztucznym. Za to kobiety karmiące piersią na każdym krokuuncertain Aż się
          nasuwa pytanie, czy aby karmienie piersią nie wpływa szkodliwie
          na /sorry/ mózg karmiącejuncertain
          • gabi683 easyblue 21.02.10, 18:16
            to by się zgadzało szalństwo w oczach i macie karmić bo jak nie to bl bl bl
    • hawela Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 18:54
      Jedno dziecko karmiłam piersią (obecnie syn jest już dawno dorosły),
      drugie sztucznie od początku (względy zdrowotne - córka też już jest
      dorosła), trzecie dziecko karmiłam sztucznie (mój wybór) (syn jest
      nastolatkiem).
      Piersi nie sflaczały po karmieniu, tylko ogólnie mi flaczeją z
      wiekiemwink
      Co do dzieci, to nie uważam, żeby ten karmiony naturalnie był
      mądrzejszy, zdrowszy czy w ogóle lepszy od tych karmionych
      sztucznie. I vice wersalsmile
      • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:33
        hawela napisała:

        to nie uważam, żeby ten karmiony naturalnie był
        > mądrzejszy, zdrowszy czy w ogóle lepszy od tych karmionych
        > sztucznie. I vice wersalsmile

        jedna z niewielu madrych i racjonalnych wypowiedzi w tym watku
        dzieki za obiektywizm i brak jadu w wypowiedzi wink
        • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:35
          Nienienie, Ty taką masz opinię o wypowiedziach z Twojej strony barykadywink Tekst
          jest fajny i obiektywny oraz zabawny i madry, o ile po Twojej mysliwink
          • upsy.daisy Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 19:37
            asjula1 napisała:

            > Nienienie, Ty taką masz opinię o wypowiedziach z Twojej strony barykadywink Tekst
            > jest fajny i obiektywny oraz zabawny i madry, o ile po Twojej mysliwink

            o ile jest obiektywny i nie przepelniony jadem
            o ile nie obraza mnie, o ile nie wciska mi ciemnoty, ze moje dzieci maja gorszy
            start
            lubie racjonalne wypowiedzi (nie musze byc po mojej mysli) - a nie gadanie bzdur
            • wieczna_zuza Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 19.02.10, 20:08
              Mój prawie dorosły syn był karmiony mm niemalże od początku. To wspaniały facet, nie korzystający ani w przeszłości ani teraz z dobroci medycyny. Malucha mam od urodzenia na piersi- również nie choruje, rozwija się wspaniale i bardzo podobnie do starszego brata. Porównując ich rozwój psycho- motoryczny jest niemalże identyczny, oboje bardzo wcześnie zaczęli chodzić, mówić. Jedyne co, to starszy miał silną alergie białkową, przy młodszym póki co nie zauważyłam, co nie znaczy że się nie pojawi. Więcej grzechów nie pamiętam, a jak kogoś interesuje "pyskówka" to proponuję przejść na priva. Pozdrawiam
          • gabi683 asjula1 21.02.10, 14:32
            Nie odnosisz wrażenia że skoro tyle kobiet Ci mówi ,że Je obrarzasz ze jesteś
            nachalna w swoich postach , masz argumentów.I z uporem manika na siłe chcesz
            być matką zbawienia.
            Masz takiego ślicznego synka pobaw się z Nim a nie uczy inne matki jak mają
            wychowywać swoje potomstwo .Bo kim Ty jesteś że masz prawo mówić co dla kogo
            jest dobre,pilnuj swoich spraw swojego męża co by Ciebie nie puścił po rogach
            .Pewnie całymi dniami pracuje coby nie przebywać w domu z kimś takim jak TY,i
            frustracje się uwidaczniają .
            Idz do specjalisty a nie mów głupot .Bez odbiorusmile
            • asjula1 Re: asjula1 21.02.10, 19:12
              Ok, Ok, spokojniesmile
              Ja wszystko czytam, wszystko do mnie dociera, nie trzeba ciągle powtarzaćwink
              Dowiedziałam się jak dotąd, iż: jestem chora, biedna, nawiedzona,
              psychopatyczna, leżąca krzyżem w kościele, głupia, brzydka, moje mleko zawiera
              jad, szczekam, jestem nie tym kimś, kto może komuś coś, a mój mąż nie zdradzasmile))
              To tak z pamięci;P
              • gabi683 Re: asjula1 21.02.10, 20:08
                asjula1 napisała:

                > Ok, Ok, spokojniesmile
                > Ja wszystko czytam, wszystko do mnie dociera, nie trzeba ciągle
                powtarzaćwink
                > Dowiedziałam się jak dotąd, iż: jestem chora, biedna, nawiedzona,
                > psychopatyczna, leżąca krzyżem w kościele, głupia, brzydka, moje
                mleko zawiera
                > jad, szczekam, jestem nie tym kimś, kto może komuś coś, a mój mąż
                nie zdradzasmile
                > ))
                > To tak z pamięci;P
                >
                >


                No to jesteśmy w domu,poczytaj sowje posty
                co piszesz o kobietach które karmią butelką i nie dziw się że mają
                Ciebie dość.Otrząśnij się i naprawe zajmij się swim dzieckiem ,bo
                podono jest takie genialne a Ty na forum smile
                • mariszkka Re: asjula1 21.02.10, 23:01
                  tez nie rozumiem tego całego piania nad karmieniem piersią. że dziecko zdrowsze?
                  mądrzejsze? wyższe?? może jeszcze lepiej się będzie ubierało jak podrośnie?!
                  ludzie, żyjemy w XX wieku a nie w erze ludowych zabobonów. jedyny sprawdzony
                  skutek karmienia piersią to obwisła i sflaczała pierś. nic więcej.
                  • d.o.s.i.a Re: asjula1 22.02.10, 00:10
                    > jedyny sprawdzony
                    > skutek karmienia piersią to obwisła i sflaczała pierś. nic więcej.


                    Obawiam sie, ze mozesz miec racje big_grin
                    Brutalna prawda. Niestety, chyba mamom piersiowym sie nie spodoba taki wniosek.
                    • kasiak37 mariszkka,d.o.s.i.a 22.02.10, 11:59
                      A to nie jest prawdasmile.Jezeli dba sie o piersi,cwiczy miesnie obreczy barkowej,
                      klatki piersiowej i grzbietu,nosi odpowiednio dobrane biustonosze to biust wcale
                      nie musi byc obwisly.Jak u mnie np., choc nosze miseczke Fsmile

                      d.o.s.i.a napisała:

                      > > jedyny sprawdzony
                      > > skutek karmienia piersią to obwisła i sflaczała pierś. nic więcej.
                      >
                      >
                      > Obawiam sie, ze mozesz miec racje big_grin
                      > Brutalna prawda. Niestety, chyba mamom piersiowym sie nie spodoba taki wniosek.
                      >
                  • misiana Re: asjula1 22.02.10, 14:23
                    Teraz z kolei ty przesadzasz. Zamiast dorzucać do dyskusji kilka złośliwych cegiełek, ochłoń chwilę, zajrzyj tutaj: tnij.org/fyh9 i poczytaj wypowiedzi lekarzy i ekspertów. Oni też się twoim zdaniem kierują ludowymi zabobonami?..
                    • mariszkka Re: asjula1 22.02.10, 23:51
                      wkurza mnie po prostu to nachalne forsowanie mitu "naturalności",
                      nawet za cenę porzucenia wszystkich prawideł logiki i upierania sie
                      przy absurdzie.. ech
    • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 08:06
      Hej.


      Powiem tak, ja karmiłam piersią przez 4,5 m-ca, potem pierś + mm, a
      od 9 m-ca tylko mm.
      Klasyfikuję więc mojego syna jako dziecko karmione mieszanie.
      Mam bdb porównanie w rodzinie, siostra męża ma bliźnięta o 8 m-cy
      strasze od syna: Dziewczynka tylko piersiowa, chłopiec od początku
      na mm.

      Nie widzę różnicy w rozwoju, całej trójki. Wszyscy mają się dobrze,
      chorują jak przeciętne dzieciaki- raz na jakiś czas.

      Karmiłam piersią, owszem, ale nie czuję sie z tego powodu uswięcona
      jak samam matka Ziemia.
      teksty iż brak karmienia piersią oznacza brak prawdziwej bliskosci
      z dzieckiem klasyfikuję jako średniowieczną mentalność, na którą
      rady nie ma. Po porstu niektorzy tak maja.

      Z kolei podnieconym przeciwniczkom piersi, które rajcują sie
      tekstem, że karmienie piersią powoduje jej sflaczenie, z
      przyjemnośćią donoszę, że niekoniecznie. Moim nic sie nie stało. Sa
      ładniutie jak były,smile
      Ale rozumiem, że czymś podniecać sie kazdy musismile
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 10:56
        Nie no z tymi piersiami to nie tak zresztą dziewczyny pisły w cześniej,nikt się
        nie podnieca bo niby czym .Karmiłam piersią a teraz karmie bulą,piersi są na
        miejscu smile
        • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 12:11
          No jakoś nie mogłam sie oprzeć wrazęniu, ze ten tekst iż jedyny
          sprawdzony skutek karmienia piersią to sflaczala pierś zakończony
          uśmiechnięta buźką to wyraz jakiejś kpiącej satysfakcji, może dziwnej
          (?) radochy.

          Ale coż tam, to takie moje wrazenie smile Może mylne wink
          • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 12:23
            > No jakoś nie mogłam sie oprzeć wrazęniu, ze ten tekst iż jedyny
            > sprawdzony skutek karmienia piersią to sflaczala pierś zakończony
            > uśmiechnięta buźką to wyraz jakiejś kpiącej satysfakcji, może
            dziwnej
            > (?) radochy.


            No, nie trafilas.

            Chodzilo raczej o to, ze wobec tego co udalo sie nam ustalic (ze
            dzieci piersiowe i niepiersiowe rozwiajaja sie dokladnie tak samo)
            to moze sie okazac, ze sflaczala piers moze okazac sie jedynym
            skutkiem karmienia piersia.

            Nie zrozumialas zartu.
            • julia56 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 12:34
              Niepotrzebnie generalizujecie.
              Karmiłam do 6 i pół miesiąca. Mam tak samo jędrne piersi jak przed
              ciążą/karmieniem.
              Nie jestem fanatyczką karmienia, od 3 miesiąca dokarmiałam butelką
              raz dziennie.
              Uczucia bliskości, związanego z dzieckiem ssającym pierś nie da się
              przyrównać do niczego innego. Nijak ma się do tego uczucie bliskości
              z butelką w ręku. Wiem, bo obie formy były w użyciu.
              Nie wiem natomiast, czy będę karmiła kolejne dziecko piersią, z
              różnych powodów, także z uwagi na wyrzeczenia związane z dietą.
              Stąd mogę sobie pozwolić na obiektywizm. I radykalizm obu stron
              bardzo mnie razi.
              ------------------------------
              Znam anioła. Spłodził mi syna.
            • moofka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 12:34
              Chodzilo raczej o to, ze wobec tego co udalo sie nam ustalic (ze
              dzieci piersiowe i niepiersiowe rozwiajaja sie dokladnie tak samo)


              uwazasz ze ta pyskowke na trzysta postow obalilyscie wszystkie
              dotychczasowe badania w tym temacie?
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 12:58
                moofka napisała:

                > Chodzilo raczej o to, ze wobec tego co udalo sie nam ustalic (ze
                > dzieci piersiowe i niepiersiowe rozwiajaja sie dokladnie tak samo)
                >

                >
                > uwazasz ze ta pyskowke na trzysta postow obalilyscie wszystkie
                > dotychczasowe badania w tym temacie?
                >


                Miedzy innymi dzięki Tobie,o jakich Ty badaniach gadsz.Każda z Nas opisała temat
                na swoim przykładzie to nie badania to fakt.
              • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 16:01
                > uwazasz ze ta pyskowke na trzysta postow obalilyscie wszystkie
                > dotychczasowe badania w tym temacie?


                Kto pyskuje ten pyskuje. Ja dyskutuje akurat.

                I odpowiadajac na Twoje pytanie. Tak. Opinia wielu kobiet na tym
                forum, jak i innych forach, plus doswiadczenie zyciowe zarowno moje,
                jak i kobiet, ktore wypowiadaly sie w tym watku, potwierdzaja to co
                wiedzialam od samego poczatku, ze dzieci na mm nie umieraja
                przedwczesnie, nie choruja czesciej niz piersiowe i nie sa glupsze
                od piersiowych. I jak pokazuje zycie o zdrowiu, inteligencji i
                rozwoju emocjonalnym dzieci decyduje milion roznych czynnikow. I
                nawet jesli karmienie piersia jest jednym z nich, to wciaz jest
                tylko jednym z miliona.

                I to mi wystarczy w kwestii badan statystycznych.
            • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 15:31
              to moze sie okazac, ze sflaczala piers moze okazac sie
              jedynym
              > skutkiem karmienia piersia.
              >
              > Nie zrozumialas zartu.

              Nie, po prostu do głowy mi nie przyszło że taki tekst może byc
              żartem. Ale macie prawo, oczywiście smile smile smile
              W pewnych kręgach może być śmieszny wink
              • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 22.02.10, 15:57
                > Nie, po prostu do głowy mi nie przyszło że taki tekst może byc
                > żartem.

                Szkoda, ze trzeba Ci wykladac kawe na lawe i nie rozumiesz ironii w
                tekscie pisanym.


                > W pewnych kręgach może być śmieszny wink

                Co masz na mysli?
                • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 23.02.10, 07:35
                  Szkoda, ze trzeba Ci wykladac kawe na lawe i nie rozumiesz ironii w
                  > tekscie pisanym.
                  >
                  >
                  > > W pewnych kręgach może być śmieszny wink
                  >
                  > Co masz na mysli?

                  A podobno to mnie trzeba wykladać kawę na lawę.
                  I to podobno ja nie rozumiem ironii.
                  smile
                  Taaaak
                  >
                  • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 23.02.10, 09:55
                    No to blysnelas inteligencja.
                    • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 23.02.10, 10:16
                      ty nie
                      smile
                      • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 23.02.10, 12:33
                        Bije poklony.
                        • zabulin Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 23.02.10, 12:50
                          możesz bić pokłony i robić cokolwiek innego. Jest mi niezmiernie
                          wszystko jedno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka