nellle
10.05.11, 19:39
Witam,
Wczoraj zrobiłam 2 testy ciążowe, oba dały wynik pozytywny (pomimo iż po trzech usg w zeszłym miesiącu dwóch lekarzy powiedziało mi, że nie mam pęcherzyka dominującego i prawdopodobnie mam cykle bezowulacyjne). Wczoraj przyjęłam wynik testu ze spokojem, nawet kupiłam po drodze książkę "ciąża". Dzisiaj obudziłam się spanikowana, rano zrobiłam badania na hcg, jutro będę miała wyniki. W pracy dwukrotnie musiałam wyjść z pokoju, bo nie mogłam powstrzymać łez, ogarniały mnie straszne myśli o tym ile jeszcze miałam zrobić ( studia podyplomowe, nowa praca, podróże) i o tym, że będę musiała zrezygnować z pracy, bo nie będziemy mieli z kim zostawić dziecka, o tym jak zmieni się moje ciało w ciąży i po porodzie, a także o tym, że oddalimy się z mężem od siebie, że nie będziemy mieli czasu na rozmowy i przede wszystkim o tym - jak ja to powiem rodzinie?! Miałam już naprawdę najgorsze myśli, mimo tego że mam 26 lat i ustabilizowaną sytuację życiową, bardzo kocham męża, mam pracę, jednak czuję, że to za wcześnie, że to jeszcze nie czas.
Powiedzcie mi proszę czy takie wątpliwości są normalne? Poradźcie mi coś, proszę.