Dodaj do ulubionych

Szycie krocza

17.06.04, 23:37
Dziewczyny, chciałam poruszyć wątek dotyczący szycia krocza po porodzie.
Coraz bliżej do porodu, a ja się boję i zastanawiam czy szycie krocza może
nieść za sobą jakieś komplikacje, np. czy zdarzają się sytuacje niefachowego
zszycia, które może powodować późniejsze kłopoty ze współżyciem, oddawaniem
moczu, infekcjami i... czym tam jeszcze. Napiszcie jakie są Wasze
spostrzeżenia, doświadczenia, co wiecie na ten temat-będę niezmiernie wdzięczna.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • moonicaa Re: Szycie krocza 17.06.04, 23:40
      ja Jestem w czterdziestym tyg. i lada dzien mam rodizc. Bardziej niz porodu
      boje sie zszyscia krocza, nie wiem , ale slyszalam c, ze to moze boolec mimo
      znieczulenia. Nie slyszalam jednak o klopotach jakie wymienilas, rozmawialam z
      pplozną i ta zapewniala, ze za jej kadencji z szpitalu nic a nic sie nie dzilo
      niepokojącego ze zrostami krocza. Oby tak bylo w naszym przypadkusmile
      • anatemka Re: Szycie krocza 17.06.04, 23:44
        mnie szycie, podobnie zreszta jak nacinanie, wcale nie bolało. Miałam wrażenie,
        że jeden szew mi puścił, i chyba faktycznie mam taka "jamkę" w miejscu szwusmile
        ale żadnych dolegliwości czy kłopotów mi to nie sprawia.
    • maaaluszek Re: Szycie krocza 17.06.04, 23:52
      czesc! ja jeszcze nie rodzilam bo na razie dopiero 15 tc...ale moja kolezanka wlasnie miala takie kwiatki o ktorych mowisz...zszyli ja zle...i po kilku dniach w domu
      dostala jakiegos stanu zapalnego...wiec musieli to poprawiac...nie znam takich faktycznych szczegolow jak to robili ale wiem ze bardzo dlugo po tym lezala
      unieruchomiona...niestety...wszystko zalezy od personelu...i prawdopodobnie ilosci pieniedzy jaka jestes w stanie wylozyc...bardzo smutna prawda....
      pozdrawiam
      Magda
    • tupelo Re: Szycie krocza 18.06.04, 08:14
      Hej, rodzilam 3 tygodnie temu. O problemach ze wspolzyciem nic nie moge jeszcze
      powiedziec, bo przez 6 tygodni szlaban smile Ale slyszalam, ze zdarza sie, ze
      kogos zle zszyja. U mnie naciecie byc musialo, bo bylo bardzo wasko, do tego i
      tak popekalam w paru miejscach. Szycie mnie ciut bolalo, ale lekarz znieczulal
      dodatkowo, jesli tylko slyszal moje ssssssss... Szwy ciagnely jak diabli, nie
      moglam siedziec na tylku, ale po pieciu dniach po zdjeciu szwow wszystko minelo
      jak reka odjal. A zakazenia, stanay zapalne - to zalezy od gojenia i higieny.
    • fasolka31 Re: Szycie krocza 18.06.04, 08:44
      Mnie nacięcie nie bolała, miałam tylko wrażenie jakby gumę cieli (a to zapewne
      przez napięcie krocza), zszywanie nie bolało oprócz ostatniego szwu dgy
      przestało działać znieczulenie, ale zapytano się mnie czy wytrzymam czy chcę
      znieczulenie jeszcze jedno....po długim porodzie było mi obojętne i wytrzymałam
      jeszcze to jedno z szycie to był pikuś w porównaniu do porodu (przynajmniej u
      mnie). Zagoiło się super, bez problemów, nic mnie nie boli i nie bolało podczas
      sexu.
      Za to moja koleżanka za pierwszym razem dostała starszny stan zapalny, zrobiły
      jej się jakiś ropień, to strasznie cuchnęło na odległość (ropa)- ale udało jej
      to wyleczyć, a przy drugim porodzie wszystko było już OK.
      Niestety różnie to bywa, w zależności kto tnie, kto szyje i jak i od własnych
      predyspozycji.
    • basiuniagp Re: Szycie krocza 18.06.04, 09:47
      Jestem 10 dni po porodzie. Też sie bardzo bałam nacinania i szycia, zresztą
      całego porodu. Nacięcie mnie nic nie bolało, podobnie szycie (chyba poczułam
      tylko ostatnie ukłucie), za to potem przeszkadzały mi szwy, bo ciągnęły i kłuły
      w pupę smile)) Na szczęście 3 dni temu zdjęła mi je położna i jest ok. Mam
      nadzieję, że lekarz zszył mnie dobrze...
      Życzę tak lekkiego porodu jak mój! Pozdrowionka!
    • anet1 Re: Szycie krocza 18.06.04, 11:40
      Dziewczyny tak się zastanawiam, kto szyje krocze lekarz czy położna?
      Pozdrawiam,
      Anet
      • aluc Re: Szycie krocza 18.06.04, 11:45
        anet1 napisała:

        > Dziewczyny tak się zastanawiam, kto szyje krocze lekarz czy położna?
        > Pozdrawiam,
        > Anet

        to chyba od szpitala zależy
        na Żelaznej w Warszawie szyją położne, gdzie indziej - z tego co wiem - lekarze
      • basiuniagp Re: Szycie krocza 18.06.04, 13:35
        anet1 napisała:

        > Dziewczyny tak się zastanawiam, kto szyje krocze lekarz czy położna?
        > Pozdrawiam,
        > Anet

        Mnie szył lekarz, a koleżankę która rodziła przede mną położna, więc to bywa
        różnie.
    • szpiczak Re: Szycie krocza 18.06.04, 12:52
      mialam nacinane i szyte krocze,nic nie bolalo szybko sie zagoilo.rodzilam w
      zwyklym szpitalu nikogo tam nie znalam i bylo ok.
    • ewt80 Re: Szycie krocza 18.06.04, 13:39
      Witajcie!!Ja rodziłam 3 lata temu,ale szycie pamietam,mnie szył lekarz i bolało
      strasznie,ale da sie przeżyć.Wiem że gojenie zależy od higieny,ja krocze myłam
      po każdej wizycie w ubikacji mydełkiem dziecięcym,delikatnie klepiąc,trzeba też
      leżęć beż majtek bo im więcej świerzego powietrza tym szybciej sie goi.Ja
      chodziłam po domu beż majtek tylko z podpaską między nogami ale i tak chodzenie
      sprawiało ból więc lepiej sobie poleżeć w sukienc,albo czymś długim,z podpaską
      pod pupą.Leżąc w szpitalu wiele kobiet nakładało majtki i jakoś im sie źle
      goiło.Najlepiej więć często sie podmywać leżeć beż bielizny,niech rany maja
      kontakt z powietrzem.Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka