orsalavatrice
06.03.13, 15:39
Witajcie.
Czy tylko ja tak mam?
Bezproblemowa ciąża po wielu latach starań, naturalna. Naturalny cud. Obecnie 31 tydzień.
I każdy dzień to dla mnie odliczanie.
Jak mały się nie rusza - czemu się nie rusza??? Jak dużo się rusza - dlaczego taki ruchliwy??? Coś mnie zakłuje w boku - biegnę wyczytywać w necie co to może być.
Najpierw wyczytywałam statystyki dotyczące poronień. Teraz zaglądam na forum o wcześniakach. Dziś przez przypadek wpadł mi w oko artykuł o wewnątrzmacicznym obumariu płodu. I schizuję.
Wiem. To nie jest normalne. Staram to sobie wytłumaczyć. A mimo wszystko....
Jak "wyłączyć" głowę na te kolejne dwa miesiące?
No nienormalna jestem, no.