aodwn
03.08.13, 22:47
Lekarz 3-krotnie stwierdził płeć dziecka na usg 2D - chłopczyk.
To pierwsze dziecko wiec jest mi obojętne jaka płeć, najważniejsze że dziecko zdrowe.
Kupuje ciuszki dla chłopca, zwracam się do niego po imieniu, wszystkim mówię "mój synek".
Ale...jakoś tak intuicyjnie czuje że to może być dziewczynka, często mi się śni, że rodzę dziewczynkę, znajomi mówią mi że wyglądam na dziewczynkę (choć w to akurat najmniej wierze), w I trymestrze dostałam od koleżanek w prezencie taki test z moczu na płeć i też wyszło z niego że dziewczynka. To mi jakoś nie daje spokoju, niby racjonalnie patrząc wiem, że to będzie syn - w końcu nie jedno usg ale trzy (w 13,21,26 tyg.) to potwierdziły. Usg co prawda nie 3d ale też wydaje mi się że nie najgorsze. No i lekarz wszystkim koleżanką dobrze wskazywał płeć.
Wiem, że płeć nie jest najważniejsza, że ważne jest by maleństwo było zdrowe, no ale skąd to głupie przeczucie (kobieca intuicja)... Czy zdarzyło się komuś że lekarz wskazywał płeć a Wam "coś" mówiło że się myli i że to nie będzie chłopczyk a dziewczynka lub na odwrót? A może kogoś intuicja nie zawiodła?