Dodaj do ulubionych

wstawanie w nocy

27.09.13, 20:37
Kochani, jestem teraz w 16 tyg. ciąży...brzuszek zaczyna być powoli widoczny. Mój 2,5 letni synek od urodzenia kiepsko sypia. W nocy wstajemy do niego około 8 razy, śpi w swoim pokoiku obok naszej sypialni,zasypia ładnie sam. Teraz prawie wszystkie pobudki zaliczam ja bo małemu od pójścia do przedszkola włączyła się bajka: "mama mama tylko mama- a w nocy to już w szczególności"smile
Mam pytanie, czy przez te pobudki, dosłownie co godzinę, czasami 3 razy w ciągu gdz., czasami co dwie- różnie bywa- mogą jakoś moją drugą dzidzię brzydko mówiąc "zaprogramować" na taki tryb nocny? Gdyby drugie dziecko miało spać tak jak pierwsze to bym chyba ducha wyzionełasad Daję rady, choć taki urywany sen nie daje mi odpocząć tak naprawdę. Czy dziecko w brzuszku wybudza się razem z mamą, czuje że ona nie śpi?
Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: wstawanie w nocy 27.09.13, 21:33
      Całe życie mi wmawiali, że drugie dziecko jest zupełnie inne niż pierwsze. Dementuję ! To nie prawda. Drugi syn jest identyczny jak starszy. Te same grymasy, wstawania, przyzwyczajenia. sad
      • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 07:56
        Kerri my tu mamy się pocieszaćwink
    • tomelanka Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 08:30
      Mój niespełna dwulatek budzi się raz ale wtedy maz idzie po niego i spi z nami. Może to jakies rozwiązanie? On też woła mama ale idzie maz i też jest git. W łóżku się przytuli i spi do rana.
      • marygirl Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 08:57
        Moj dwulatek tez sie budziuncertain czasami raz czasami cztery,wstaje do niego teraz wiecej maż,dajemy butelke z woda i zasypia ale jest to uciazliwe! Najchetniej by spał z nami ale nie chce go przyzwyczajac bo jak pojawi sie maluch to bedzie uciażliwe no i mamy małe łóżkosmile w dodatku pobudka przed 7,nie wiem jak to bedzie z dwojkawink
        • madziab83 Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 09:46
          Postawiłabym sobie za cel na twoim miejscu, nauczyć starszaka przesypiać noce, zanim urodzi się młodsze dziecko.
          Na dobry początek, jak mały się budzi:
          - nie zapalaj światła
          - powiedz jest noc, śpij kochanie
          -usiądź, pogłaszcz chwilkę np. po głowie
          - powiedz dobranoc i wyjdź
          Jeżeli mały nawołuje nie reaguj, jak płacze, wejdź po kilku minutach, nie zapalaj światła, pogłaszcz po głowie, nie odzywaj się i wyjdź
          Powtarzaj schemat aż do skutku.
          Gwarantuje, jak wykonasz w 100% to co napisała po kilku dniach max tygodniach synek będzie przesypiał całe noce. Będzie bardziej wyspany, pogodny a ty wypoczęta.
          Przy młodszym dziecku dziecku staraj się od początku nie rozbudzać malucha w nocy poprzez zapalanie światła, karm malucha po ciemku, ewentualnie przy małej lampce, zaraz po karmieniu odkładaj do łóżeczka, jak będziesz karmiła piersią, to nie musisz takiego maluch nawet " odbijać". W pierwszym miesiącu max 2 możesz maluch brać do swojego łózka po pierwszej pobudce, ale nie ciągnij tego zbyt długo. Jeżeli niemowlę budzi się więcej niż 3 razy, nie karm go za każdym razem, nie ma takiej potrzeby, pogłaszcz bez wyciągania z łóżeczka, by maleństwo poczuło się bezpiecznie.

          Praktykowałam to przy obu dzieciach, z córką wymagało to ode mnie więcej zachodu, przy synku poszło szybciutko. Oboje karmiłam piersią, córkę w nocy karmiłam przez 6 m-cy ( 1-2 karmienia) a synka 4 m-ce ( 1 karmienie), wciągu dnia karmiłam córkę 12 m-cy synka 18 m-cy. Oboje śpią całe noce, czasem obudzą się z powodu jakiegoś snu, szybko ponownie usypiają po przytuleniu.
          • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 21:43
            Hej Madziu
            Ja nigdy nie zapalam światła jak do niego idę, zawsze głaszczę, przykryję, podam wodę i wychodzę. W 90% przypadków to wystarcza, mały przewraca się na drugi bok i smacznie śpi dalej. Czasami (najczęściej około 24/01 w nocy) płacze dłużej, nie bardzo sam wie o co chodzi, siedzę obok niego a on płacze że chce do mamywink chce wody, a jak mu ją podaję to płacze jeszcze bardziej i odmawia. Może po prostu tak naprawdę jeszcze spi?Nie wiem.
            Tą metodą, którą mi podpowiedziałaś nauczyliśmy go spać w swoim pokoju i samemu zasypiać, ale w nocy niestety nie podziałała. Nie chcę żeby z nami spał, bo jak drugie przyjdzie na świat to nawzajem będą się wybudzali. zresztą bardzo kopie i się wierci i z moim brzuszkiem trochę bym się bała.
            Natomiast pytanie pozostaje to samo: czy dziecko w brzuchu wybudza się razem z mamą w nocy? ( czysta ciekawośćsmile
            • madziab83 Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 21:56
              nie, nie sądzę, by maluch się wybudzał razem z tobąsmile
              • eps Re: wstawanie w nocy 28.09.13, 23:04
                u mnie (nie pamiętam dokładnie czy 1 czy 2 syn) ale wybudzał sie w brzuchu jak jak wstawałam.
                Czasami budziłam się na siku i dziecko w brzuchu spało, a jak sie kładłam spać to on sie zaczynał ruszać i to bardzo boleśnie.
                A co do programowania dziecka do spania w nocy to nie pomogę bo żadne z moich dzieci zaprogramować sie nie dało. Nawet teraz jak są duże to potrafią po nocy chodzić.
    • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 29.09.13, 18:03
      teraz już i jedno i drugie
    • tysiamama21 Re: wstawanie w nocy 17.10.13, 09:04
      Chyba bym raczej popracowała nad snem starszaka z pomocą lekarza lub psychologa - bo to co opisujesz w tym wieku jest kompletnie nie do przyjęcia. A z drugim dzieckiem bym się starała już nie powtarzać tych samych błędów. Moja córka budziła się strasznie często, zanim zaczęła przesypiac noc upłynęło z 1,5 roku. Ale z perspektywy czasu widzę, że główną przyczyną były moje błędy i niewłaściwe nocne zachowanie (moje, nie dziecka).

      Może na sen rzutują problemy adaptacyjne (przedszkole), choć jeśli chodzi od 2 mies. to raczej się już przyzwyczaił. Ale generalnie takie nocki nie są dobre dla nikogo, ani dla Twojego synka, ani dla Ciebie, zwłaszcza jako ciężarnej, przecież to okropnie wyczerpujące.
      • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 18.10.13, 12:47
        Tylko co ja jeszcze mogę zrobić?
        - rutynę wieczorną przerabiamy..kolacja, kąpiel, czytanie bajek..sen (z zasypianiem nie ma problemów)
        - wchodząc do niego nie zapalam światła
        - picie mam zawsze gotowe (termos- ciepła woda lub herbatka)
        - w pokoju pali się mała nocna lampka- daje naprawdę niewiele światła- tylko poświatę
        - staram się nie lecieć od razu jak tylko zaczyna się przebudzać..ale jak juz wychodzi z łóżka czy płacze chwileczkę to zaraz idę.
        - picie mogłabym zostawiać na stoliczku obok łóżeczka..ale on wypije tyle ile jest..a przy kolejnej pobudce chce pić! (tym sposobem potrafi wypić 2 butelki po 350 ml)- choć i tak staramy się mu po kilku łyczkach zabierać...często skutkuje.
        - nie je dużo słodyczy, nie pije napojów gazowanych...w TV ogląda wieczorem około 0,5 gdz bajek
        - jeśli potrzebuje na chwilkę sie przytulić to biorę go na kolanai przytulam...sam chce się położyć po chwili do łóżka...a za 30- 40 min to samo..sad
        - wstaje zawsze uśmiechnięty, i zadowolony
        - na jakość jego snu wydaje się nam, że wpływu nie ma absolutnie nic...nie ważne czy śpi w dzień czy nie, czy jest weekend czy nie, czy miał duzo ruchu i zabawy czy nie...czy był kąpany..itd. itp.
        Nie chce na siłę ciągnąć go do lekarza (nasz pediatra mówi że mu przejdzie samo) ale wydaje mi się , że tak już nie powinno być...
        • kina82 Re: wstawanie w nocy 18.10.13, 19:47
          Mi się wydaje, że niektóre dzieci takie poprostu już są. Mój tez tak miał, ja byłam skrajnie wyczerpana bo od skończenia roku przez syna wróciłam do pracy i te pobudki w nocy dawały mi do wiwatu. Tak jak piszesz, chciał pić/przytulić się itp a jak dostawał to to było gorzej, bo wył jeszcze bardziej. Poszedł do p-la jak miał równo 3 lata. Zaczął przesypiać całe noce sam, z dnia na dzień właściwie jak miał jakieś 3,5-3,8l (już nie pamiętam ale było to dla mnie szokiem).
          • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 18.10.13, 20:38
            kina82 dajesz nadziejęsmilesmilesmilesmile
            Więc czekam na TEN dzieńsmile do trzech lat zostało nam jeszcze niecałe poł roku ...dam radysmile no chyba że połączenie ciąży i wstawania jednak mnie w koncu złamiesmile
        • tysiamama21 Re: wstawanie w nocy 18.10.13, 21:27
          > - staram się nie lecieć od razu jak tylko zaczyna się przebudzać..ale jak juz w
          > ychodzi z łóżka czy płacze chwileczkę to zaraz idę.

          CHYBA bym nie szła - no chyba że byłby ryk prawdziwy. Możliwe też, że zamykałbym w łóżeczku, ale to dla bezpieczeństwa, bo mnie by samo wyjście dziecka z łóżeczka nie obudziło.

          > - picie mogłabym zostawiać na stoliczku obok łóżeczka..ale on wypije tyle ile j
          > est..a przy kolejnej pobudce chce pić! (tym sposobem potrafi wypić 2 butelki po
          > 350 ml)- choć i tak staramy się mu po kilku łyczkach zabierać...często skutkuj
          > e.

          Chyba pilnowałabym dużej ilości picia w dzień, a w nocy wody dwa łyki i koniec. Tak właśnie mi się przypomniało, że córka wstydziła się w przedszkolu na początku o picie prosić. Chociż wydaje mi się, że 700 ml wypitych w ciągu nocy to bardzo dużo i musi to wynikać z pragnienia.

          Pediatrze może być po prostu łatwiej powiedzieć, że samo mu przejdzie niż pomyśleć co może być przyczyną, zwłaszcza jak kolejne osoby czekają za drzwiami uncertain

          Oczywiście można liczyć, że samo przejdzie, bo może i przejdzie. Ale jak sobie pomyślę, że miałabym wstawać w ciąży tyle razy, to bym ducha wyzionęła. A już z noworodkiem to całkiem.

          Przeczytałam ostatnio książkę "W Paryżu dzieci nie grymaszą" - polecam, jest super. Ale do rzeczy: tam było o tym również, że noworodki mają bardzo krótkie okresy snu głębokiego i dopiero wraz z kolejnymi tygodnimi/miesiącami nabywają zdolności łączenia ich. Oczywiście jeśli trosliwy rodzic im nie przeszkadza 5x na noc, jak tylko gęgną. I wydaje mi się, że taki właśnie był mój błąd. Plus to, że nie odbekiwałam porządnie po karmieniu i chyba córkę żołądek pobolewał. W każdym razie najwyraźniej Twój synek też ma takie krótkie okresy snu głębokiego, niepołączone w jedną całość.

          Myślę, że na Twoim miejscu poszukałabym jakiegoś specjalisty (choć żaden konretny rodzaj nie przychodzi mi do głowy), bo się wykończysz jak drugie będzie spało tak samo uncertain
    • podkocem Re: wstawanie w nocy 19.10.13, 14:36
      W nocy wstajemy do niego około 8
      > razy, śpi w swoim pokoiku obok naszej sypialni,zasypia ładnie sam.

      Ja bym spała z dzieckiem, z córką 3,5 roku spie do tej pory - teraz mam już dwójkę w łóżku. Smiejemy sie z M ze potrzebujemy łózka 4-osobowego.
      • kina82 Re: wstawanie w nocy 19.10.13, 21:32
        ja ze swoim nie mogłam spać, choć w wieku 1,5 roku przestał spac w łóżeczku i zaczął na dwuosobowej wersalce w swoim pokoju, ale jak spałam z nim to budził się jeszcze częściej, dużo się kręcił i jak tylko mnie poczuł to się budził.
        A co do przetrzymywania płaczu - ja leciałam na każde zawołanie, oczywiście nie na kwęknięcie, ale na płacz tak - wychodzę z założenia, że skoro dziecko płacze to coś się dzieje, bo tylko w taki sposób może się skutecznie skomunikować (co innego płacz w dzień niekiedy na wymuszenie, a co innego płacz w nocy, jak jest ciemno, samotno, nie widać picia a pragnienie jest a pod kołdrą i za szafą czają się okropne zmory) - nie dla mnie metody na przetrzymanie dziecka.
      • matadorka1 Re: wstawanie w nocy 21.10.13, 07:47
        Ja z nim wcześniej spałam- jak miał około roku (mąż wylądował na materacu przy łóżku), ale spał tak samo kiepsko...więc myśleliśmy, że własny pokój i spokój będą lekarstwemsmile
        A tak tylko dodam, że wczoraj mały zasnął nam w aucie w drodze do domu o godzinie 17stej..nie można go było dobudzić o tej 18stej więc stwierdziłam, że położę go już normalnie spać na noc, będąc przygotowana na to, że wstanie o 1 w nocy wyspany jak skowronek i zaczniemy dzień" kilka godz. wcześniej. A tu niespodzianka...mały przespał do 5.30...obudził się tylko 3 razy, dosłownie żeby się napić i spał dalej, bez otwierania oczu!!! SZOK! Pierwszy raz od 2 lat przespałam ciurkiem 6 godzin! Życie jest wspaniałe- potrafi nas zaskoczyćsmile Nie łudzę się, że się powtórzy....ale mimo wszystko analizujemy co takiego mogło mieć wpływ na taką zmianęsmile...póki co nic nam mądrego do głowy nie przychodziwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka