cigi
09.10.04, 19:49
piszę dopiero dzisiaj ale jest już od kilku dni, syn: 3.5 kg, 55 cm, 10 pkt.
urodzony drogami naturalnymi, niewiele brakowało i obeszłoby się bez
rozcinania krocza, położna stwierdziła, że przy następnym dziecku na pewno uda
się tego uniknąć. byłem przy porodzie i nie żałuję tego, a wprost przeciwnie
już dzisiaj wiem, że chcę być przy narodzinach następnego dzidziusia. gorąco
polecam wszystkim poród rodzinny. żona też już prawnie wróciła do sił. na
początku miała problem z laktacją (zanik pokarmu), ale teraz już wszystko jest
ok. maluszek jest uroczy, niewiele płacze - czasami przy przewijaniu i jest
suuuperrrrr!!!
pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy o tatusiów i życzę powodzenia.