Dodaj do ulubionych

LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr

03.02.05, 09:13
Hej dziewczyny,
tak sie chwalilam, ze wszystko miodzio, ze nie boli i ze tacy jestesmy
dzielni... No i pokaralo!
Od 3 dni popoludniami i wieczorami mam prawdziwa awarie! Zauwazylam (bo
trudno bylo nie!), ze glownie w pozycji pionowej (nawet jak siedze, a w
skrajnych przypadkach przy lezeniu!) zaczyna mnie "rozrywac" od dolu! Czuje
tak potworny bol, jakby mnie ktos od srodka dzgal "w kierunku wyjscia" czyms
ostrym i wielkim! Bol jest niemozliwy, normalnie chce sie wyc, a zawsze
wydawalo mi sie, ze jestem bardzo odporna... Trwa kilka(nascie) sekund, po
czym mija na jakis czas (od pol minuty do kilku). Nie sadze, zeby byly to
skurcze, calkiem inaczej sa one opisywane. Dodatkowo maly rozbojnik tak
bardzo sie wierci, ze kazdy jego ruch jeszcze bardziej poteguje mi te
niezwykle doznania grrr
Konsultowalam to z innymi mamami w moim wieku ciazowym, ale uskarzaly sie na
wszystko tylko nie na to! Czy znajde tu podobny przypadek, albo przynajmniej
rade co z tym poczac?
Pozdrawiam Was i wasze coraz wieksze i bardziej gotowe malenstwa!
sonnya i 36 tc obolaly dol brzuszka
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 09:44
      Nie ma dwoch takich samych kobiet... Ja bym na Twoim miejscu poradzila sie
      lekarza - nawet telefonicznie... czasem porod moze sie zaczac bolem podobnym do
      miesiaczkowego ale moze byc calkiem inaczej...
      Ja np. odczuwam czasem promieniujacy bol na noge - tak, ze az nogi podcina...
      ale tez mam inne odczucia - klucie w okolicach szyjki macicy i skurcze
      nadymajace caly brzuszek...
      Dzwon wiec lepiej do lekarza i upewnij sie czy potrzebna jest kontrola...
      Pozdrawiam
      Agnesm i 39 tyg. Dominik
      • sonnya Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 09:49
        Agnes, dzieki za odpowiedz! Konsultowalam to z jedna z poloznych, ktora
        zalecila mi oczywiscie.. NO-SPE! Ale nie chce sie juz szpikowac lekami...
        Powiedziala: kochanie, to koniec ciazy i niestety bol (roznego rodzaju) to
        codziennosc!
        Ponoc dopoki nie krwawie, nie ma powodu do paniki... Ale ja nie panikuje, tylko
        chce wiedziec, czy macie podobnie i czy wypracowalyscie sobie jakas metode na
        te upierdliwosc? Nie chce jeczec i stekac, bo mam jeszcze troszke rzeczy do
        zrobienia... Yhhh
    • emei2 Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 09:49
      hallo...u mnie bardzo podobnie...dzisiaj w nocy obudziło mnie takie kłucie w
      brzuchu, że myślałam, że się uduszę z bólu...bóle w brzuchu są w porządku w tym
      okresie - tak powiedziała mi wczoraj pani położnik - i ja myślę że to i
      dobrze..bo oznacza ,że już niedługo zobaczymy nasze maleństwa...u mnie też 36
      tyg.
      trzymaj się dzielnie !!!
      • kaja_kaja3 Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 10:30
        a ja Wam zazdroszcze.. oczywiscie nie bólu i tego ze czujecie sie źle, ale tego
        ze macie jakiekolwiek objawy, cień szansy na zblizajace sie rozwiazanie. Ja mam
        termin na sobote - czyli 3 dni mi zostały i nic... płakac mi sie chce sad
        • emei2 Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 10:36
          Kaja...nie ma co się martwić..właśnie przejrzałam wszystko o dniach
          poprzedzających poród i naprawdę bywa bardzo różnie...czasami nic absolutnie
          nic nie wskazuje że to juz za chwilkę...głowa do góry !!!!
          • kaja_kaja3 Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 10:40
            dzieki.. mam nadzieje, wiem ze teraz - jak to wszyscy mówią - mamy jeszcze
            dobrze a potem dopiero sie zacznie, ale ja juz nie moge sie doczekac... i boje
            sie przenoszenia, a lekarz otwarcie powiedział ze szyjka jeszcze nie gotowa i
            obawia sie ze 2 tygodnie jeszcze przede mną.... sad
    • anete Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 11:40
      ja jestem już w 38tc i takie "rwanie" od dołu mam dzień w dzień wieczorem od
      około 3 tyg... czasem aż zbiera mi sie na płacz. Ale pocieszam sie że to juz
      niedługo, wczoraj byłam na KTG, zapisały sie skurcze, potem moja pani doktor w
      badaniu stwierdziła rozwarcie na jeden palec, brzuch jest dość nisko...mam
      nadzieję, że niedługo urodzę
      • sonnya Re: LUTOWECZKI - "rwanie" w dole brzucha! brr 03.02.05, 11:53
        Dzieki dziewczyny! Troche mnie pocieszylyscie... Pozostaje w takim razie
        uzbroic sie w cierpliwosc, zacisnac zabki i czekac!!
        Kaja nie martw sie brakiem bolu, jak widzisz, moze trwac kilka tygodni, a i tak
        nie do konca jest to czynnik przepowiadajacy! Ja nie wiem(?) czy bym nie wolala
        spedzic reszte dni z brzuszkiem, ktory nic a nic nie boli... A w koncu
        przenoszenie dzidzi do 2 tygodni jest w tzw. terminie (40+/- 2 tyg.), wiec nie
        boj nic!
        Lece pozalatwiac troche rzeczy, bo wg mojego nowego rytmu, mam na to jeszcze
        tylko kilka godzinek, od wieczora - pozycja horyzontalna, w ktorej sila rzeczy,
        juz niewiele zdzialam wink)
        Pozdrawiam i zycze Wam, zeby Wasze smyki Was mimo wszystko oszczedzaly!
        Slyszalam, ze mozemy im sie przydac po porodzie...wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka