aliciap
02.08.05, 16:02
jestem w 40tygm tygodniu , termin mam na piatek wg usg a wg om na dzisiaj.
wczoraj bylam u lekarza , powiedziala mi ze mam rozwarcie na 1 cm i ze szyjka
jest miekkaa dziecko tak nisko ze sie glowki nie da wyczujc badajac z zewnatrz.
w zwiazku z tym powiedziala ze mi pomoze rozkrecic akcje.
i wykonala chyba tzw masaz szyjki ktory polagal na tym ze w moje 1cm rozwarcie
wlozyla palec i tam troche poruszala, trwalo to z 7 minut, bylo bardzo bardzo
bolesne (krzyczalam) , potem mialam dosc obfite krwawienie, nawet myslalam ze
mi wody odchodza .to wszystko wydarzylo sie wczoraj ok godz 16:30 , p. doktor
powiedziala ze daje 20-24 godziny na rozpoczecie akcji porodowej.
a tu cisza, tj cala jestem obolala ale nie mam jakis bolesnych skurczy tylko
twardnienia + kloje mnie tam na dole.
czy ktoras z wasmiala taki masaz? jaka jest jego rzeczywista skutecznosc?
odnioslam wrazenie rozmawiajac z pania doktor ze na 100% zaczne rodzic dzisiaj.