chimba
12.09.05, 13:45
Choć ciążę potwierdziłam testem półtora tygodnia temu nie byłam jeszcze u
ginka, dopiero się wybieram. Ale to nic w porównaniu z tym ile już grzechów
popełniłam.... pewnie wszystkich tu nie wymienię, bo pewnie nawet nie wiem,
ze może to być niedozwolone w ciąży.... albo przez zwykłe zapomnienie
- opalałam się
- grałam w piłkę na plaży
- piłam wino
- pije codziennie kawę – bez tego nie jestem w stanie funkcjonować – niskie
ciśnienie
- jem wszystko na co mam ochotę, oczywiście w rozsądnych ilościach
- podnoszę „ciężary” tzn. mojego pierwszego synka – waży 16 kg.
- Żadnych tabletek na podtrzymanie ciąży
- W środę pojechałam do rodzinki – 400 km w jedną stronę, a w niedzielę
następne 400 km.
- Wieszam pranie
- Planuję umycie okien przed jesienią
Pewnie ktoś powie, że jestem nierozsądna, a ja po prostu traktuję ciążę
normalnie – przecież to nie choroba, wiem powinno dbać się o siebie a przez
to o dziecko, ale nie chcę popadać w taki stan, ze nic mi nie można.
A wiecie co ja wychodzę także z takiego założenia, iż nie można się zastać.
Trzeba być aktywnym w ciąży (no chyba że ciąża jest zagrożona), ja jestem w
drugiej ciąży i wiedzę pewne błędy jakie popełniłam w pierwszej ciąży – byłam
na zwolnieniu – nie chodziłam do pracy i w domu obijałam się w kąta w kąt,
nie przemęczałam się, z rzadka chodziłam na spacery i miałam problemy z
porodem, bo byłam mało elastyczna a poza tym nie powiem trochę mi się
przytyło – min. dlatego, iż oszczędzałam się przesadnie... I walczę cały czas
z kilogramami, teraz przestałam bo jestem w ciąży, choć dbam o to, aby nie
jeść za dużo.
Pozdrawiam