Dodaj do ulubionych

Cesarskie cięcie na życzenie... :-)

    • kasiakown Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 27.09.05, 14:06
      Witaj. Ja rodziłam przez cesarskie cięcie, przy znieczuleniu
      podpajenczynówkowym. Jest zdecydowanie lepsze od znieczulenia ogólnego, przede
      wszystkim dlatego, że jest bezpieczniejsze dla dzidziusia. Poza tym byłam cały
      czas świadoma. Zaraz po porodzie mogłam zobaczyć mojego synka. Leżałam plackiem
      24 h po porodzie, ale to nie wykluczało możliwości przystawiania dziecka do
      piersi. Znieczulenie ogólne pozbawia Cię przede wszystkim takich wrażeń jak
      pierwszy krzyk twojego dzidziusia, a to są naprawdę wielkie emocje. Ale nie o
      tym chciałam. Ja miałam cesarkę, bo mój dzidziuś ułożył się pośladkowo. Jak
      zaszłam w ciążę to też mówiłam, że ja jestem nieodporna na ból i chcę mieć
      cesarkę. Teraz jestem pewna, że kolejne dziecko chcę rodzić naturalnie, jeżeli
      tylko będzie to możliwe. A to dlatego, że jak rodzisz przez cesarskie cięcie,
      to nie męczysz się w czasie porodu, za to po porodzie, nie dość że nie możesz
      wstać przez 24 h, to jeszcze później przez parę dni ledwo chodzisz i czujesz
      się okropnie. Jak patrzyłam na kobiety, które 6 h po naturalnym porodzie
      chodziły po szpitalnym korytarzu, to im zazrdościłam, że mogły rodzić
      naturalnie, że mogły normalnie wstać z łóżka, pójść pod prysznic, normalnie się
      załatwić. Mi przed porodem założyli cewnik, co mnie cholernie bolało. Po
      porodzie, w związku z tym, że musiałam leżeć plackiem, położne przychodziły
      mnie podmywać. Czułam się zażenowana. Moja szwagierka ma termin na 16
      października. Jak napatrzyła się na mnie, to stwierdziła, że ona chce rodzić
      naturalnie, a zaznaczam, że też jeststraszną panikarą. Pozdrawiam i życzę
      samych miłych wspomnień z porodu.
      • survvivve Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 27.09.05, 14:16
        dzieki GWIAZDECZKO
        wydaje mi sie tez, że wiele zalezy od organizmu każdej z nas...jedne sa silne i
        zacięte, jak autorka tej wypowiedzi, co ma jej za złe małż wink))) (wystarczy
        spojrzec na nick smileinne słabe, kruche troszke panikary...ale, i tu sie
        powtórze, trzeba próbować tego, co sie chce....jesli oczywiście jest taka
        możliwośc...

        pozdr
        all
        • gwiazdeczka181 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 27.09.05, 14:25
          surwiwe pozdrawiam cię serdecznie smile
          • gwiazdeczka181 Do mam zainteresowanych specjalną butelką !! 27.09.05, 15:06
            Już raz pisałam tutaj o fajnej buteleczce ale ten post tak się zaśmiecił że to
            zginęło więc dla mam zainteresowanych proszę bardzo raz jeszcze:
            <A wogóle to mamom które są dopiero w ciąży lub
            własnie urodziły i zamierzają
            karmić troche butelką a troche piersią polecam butelke HABERMANA jest to
            butelka ze specjalnym smokiem i dzieki niej maluch chcąc się napić musi
            ssać.Różni się właśnie tym od innych butelek że jak się ją przechyli to nic
            nie leci, dopiero jak mały zacznie ssać.A jak zacznie dawać zwykłą butle to
            potem cycuszka już nie będzie chciał ssać bo będzie wolał zwykłą butelke do
            której jak tylko przyłoży języczek to będzie leciało jedzonko.Polecam to
            właśnie mamom które tak jak ja nie będą cały dzień z maluchem.Na szczęście mam
            kochaną mame która jak ja będe w szkole ,na basenie czy na imprezie zajmie się
            małym bez rzadnych problemów.Pozdrawiam wszystkich!!>
            Ja już zakupiłam tą buteleczke (100zł kosztowała) i czeka na mojego
            Kubusia.Pozdrawiam serdecznie
            • gwiazdeczka181 Fotki z porodów 27.09.05, 18:01
              O rany właśnie wracam z postu pt. Fotki z porodów ,obejrzałam i przyznam że
              niezbyt to wszystko wygląda ale jestem bardzo wdzięczna autorce za adres tej
              stronki bo dzięki niej utwierdziłam się tylko w przekonaniu że dobrze
              robie.Pozdrawiam
              • gwiazdeczka181 Dobranoc,na dziś starczy postowania :-) 27.09.05, 22:57
                • gwiazdeczka181 Coraz mniej czasu... 29.09.05, 12:22
                  No własnie zostało coraz mniej czasu i zaczynam się troszke denerwować sad
                  chciałabym bardzo mieć mojego Kubusia już obok siebie.Szkoda że tak mało mam
                  odpisało sad no ale jak zawsze mówicie każda z nas jest inna i przeżywa wszystko
                  inaczej.Pozdrawiam
                  • laminja Re: Coraz mniej czasu... 29.09.05, 22:11
                    jakoś nie zauważyłam Twojego poastu-pytania na innych forach np. Niemowlę.
                    Chyba, więc bardziej Cię inetersuje podgrzewanie tego wątku i nakręcanie
                    atmosfery wokół siebie niż szczegółowe informacje na temat laktacji i
                    dochodzenia do siebie.
                    • gwiazdeczka181 Do laminja 29.09.05, 22:37
                      Po prostu nie zakładam już swoich postów.Czytam sobie na innych forach ten
                      wątek który poruszyło wiele osób.Poza tym właśnie dostałam pare ciekawych
                      linków i też je przeglądam ,teraz na przykład ten :
                      www.t9m.home.pl/twoje9miesiecy/index.php?id=141
                      • laminja Re: Do laminja 30.09.05, 19:59
                        świetnie. Ten artykuł potwierdza większość rzeczy, o których już pisałam w
                        swoich postach... I w mądrej osobie wzbudziłby sporo refleksji.
                      • laminja P.S. 30.09.05, 20:03
      • gwiazdeczka181 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 27.09.05, 14:18
        Dziękuję Ci kasiakown że opowiedziałas mi jak to wyglądało u Ciebie.Troszke się
        dziwię bo jeszcze nikt nie napusał mi że 6 dni czuł się tak źle że nie wstał z
        łóżka no ale jak wiadomo każdy jest inny.Pozdrawiam Cię serdecznie
        • falafala Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 29.09.05, 13:30
          Ni ogladaj fotek z porodu bo sa w pewnym sensie przesadzone, sa rozne widoki, a
          generalnie porod nie jest widoczkiem gor w zachodzacym sloncu. Poza tym porod cc
          tez nie wyglada pieknie, jak kazda operacja, krew sika, z cewniczka sie leje
          mocz, pacjentka potrafi tez oproznic jelita. Moja kuzynka jest ginekologiem i
          sie lubuje w opowiesciach makabreskach z porodu. Generalnie nie ma co ogladac
          zdjec z jakichkolwiek operacji. A co do tematu, to moja kolezanka miala porod w
          znieczuleniu ogolnym, zalowala, ze nie mogla zobaczyc dziecka zaraz po porodzie,
          no i generalnie okresu rekonwalescencji nie wspomina dobrze, mimo ze komplikcji
          nie miala, no ale ta cc nie byla jej wyborem. Wszystko zalezy od nastawienia,
          jak chcesz cc, to moze jednak zastanow sie nad znieczuleniem czesciowym, jest
          mniej inwazyjne, statystycznie bezpieczniejsze, no i dzidziusia zobaczysz
          szybciutko, moze to byc milsze niz mysl ze ciebie nie bylo kiedy sie twoje
          dziecko rodzilo wink. Taka mniejsza operacja, bez tego wielkiego kramu zwiazanego
          z intubowaniem, cewnikowaniem itp. Acha z karmieniem piersia kolezanka nie miala
          akurat najmniejszego problemu. Zycze przyjemnych wspomnien z porodu
          • gwiazdeczka181 Do falafala 29.09.05, 14:28
            Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.Wiem że żadna operacja nie wygląda fajnie sad a
            co do tego że Kubusia zobaczę po godzinie czy dwóch no to trudno.Pozdrawiam Cię
            bardzo serdecznie smile
            • falafala Re: Do falafala 29.09.05, 14:50
              Gdybys miala wiecej czasu do porodu to moglabym sie kolezanki o szczegoly
              dopytac, ale tak z biegu glupio mi dzwonic i wypytywac o porod sprzed 3 lat
              • martyna1985 a co będzie jesli Twoje maleństwo.... 30.09.05, 12:21
                zechce wcześniej przyjść na świat niż w 38tyg? Przed planowaną cesarką?
                Oczywiście nie potępiam Twojego wyboru ani nie chwalę, a to tylko dlatego, że
                nie wiem jak to jest, bo nie jestem w ciąży ani nie rodziłam jeszcze. Ale byłam
                przy porodzie mojego chrześniaka, który trwał ponad 13godz i chyba nie dziwię
                się Twojego wyboru. No i gratuluję Tobie, bo sama baardzo chciałabym mieć już
                dziecko. Pozdrawiam i życzę udanego porodu i zdrowego maleństwa.
                • gwiazdeczka181 Re: a co będzie jesli Twoje maleństwo.... 30.09.05, 12:25
                  Dziękuję martyno1985 za Twoją odpowiedź.Jeśli ta data przy niku to twój rok
                  urodzenia to jesteśmy rówieśniczkami smile Nie martwię się za bardzo i staram się
                  nastawić pozytywnie i dlatego wiem że Kubuś urodzi się w planowanym terminie
                  (zwłaszcza że termin jest na 38tc a nie 40! smile))Za gratki dziękuję.Mam nadzieję
                  że też doczekasz się swojego maluszka.Pozdrawiam bardzo serdecznie.
                  • martyna1985 Re: a co będzie jesli Twoje maleństwo.... 09.10.05, 14:05
                    taksmile data przy moim, niku to data urodzeniasmile pozdrawiam i trzymam kciukismile
                    • gwiazdeczka181 Do martyny1985 09.10.05, 14:28
                      Jeszcze raz pozdrwaim cię moja rówieśniczko smile
    • aniam-p Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 30.09.05, 22:32
      Niestety mialam cesarke (teraz corcia ma półtora roku. Nastawialam sie na
      p.naturalny, ale mała przekreciła się pupą i nic z tego.Wspominam to koszmarnie.
      Mialam znieczulenie ogólne. Wybudzana bylam juz na sali , bo zaraz miala miec
      cięcie kolejna pacjentka.Jak zza swiatów słyszałam głos mojej mamy, że mam
      sliczna córeczkę, ale nie wiedziałam o co chodzi.Jak jeszcze bylam półprzytomna
      przystawiono mi ją do piersi i to był okropny ból. Przestało działac
      znieczulenie, rana bolała, a pod wpływem ssania mocno zaczęła obkurczać się
      macica. Dopiero po karmieniu dostałam leki przeciwbólowe. Teraz jestem prawie w
      5 miesiącu ciąży i pragnę urodzic naturalnie. Pewnie, że boję się bólu, ale
      tamto było koszmarem. Tez dlatego, ze nie widziałam swojego dziecka i nie czulam
      sie spełniona matką (Justynkę zobaczyłam parę godzin później, bo niewiele do
      mnie docierało, a ona była na innej sali). Wstac mi kazano po 12 godzinach i
      pójść do łazienki. Nie wspomnę, że samo wydostanie się z koszmarnych,
      szpitalnych łóżek było straszne. Dzięki małej szybko (jak na cesarkę)
      dochodziłam do zdrowia i wyszłam w 5 dobie - po naturalnym dziewczyny wychodziły
      w 3, jak z dzieckiem było O.K. Ja cesarki nie polecam. Moja koleżanka, która
      miała bardzo ciężki poród i tak stwierdziła, że za tą chwilę "po" warto się
      pomęczyć przed - dla mnie było odwrotnie...
      • gwiazdeczka181 Do aniam-p 01.10.05, 17:13
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.Nie zazdroszcze Ci sad ktoś po prostu postąpił
        beznadziejnie podając Ci mała odrazu do piersi (wiadomo ze szybciej obkurcza
        się macica ,co powoduje ból) a dopiero potem środki przeciwbólowe.U mnie na
        pewno nie będzie czegoś takiego a Kubusia nakarmie dopiero jak dojde do siebie
        po jakiś 2 czy 3 godzinach.Ale dzięki raz jeszcze za odp.Życzę dużo szczęścia smile
        • gwiazdeczka181 To już 36tc 03.10.05, 08:06
          Do porodu 3 tygodnie.Coraz bardziej się boję crying
          • misiak271 Re: To już 36tc 03.10.05, 09:35
            Witam Cie Gwiazdeczko! Powiem ci ze sie tez strasznie boje i jeszcze jak czytam
            co tu dziewczyny wypisuja to poprostu włos sie jezy!!! Jak mój synek sie nie
            pospieszy to w środe 19.10 ide do szpitala ,a w czwartek rano cc. Mam stracha ,
            ale gdzies tam głeboko wiem ze wszystko bedzie o.k , bo musi byc dobrze. Ja mam
            cesarke ze wzgledu na wade wzroku , chociaż okulistka powiedziała ze moge
            rodzic naturalnie , ja wybrałam cc. I powiem Ci że nikt w rodzinie i ze
            znajomych nie namawiał mnie na poród naturalny , nawet dziewczyny po
            naturalnych porodach mówiły ze mam sie zdecydowac na cc ze lepiej nie ryzykowac
            bo oczy ma sie jedne a do tego mnie bólu.
            Nie bój sie , wszystko bedzie o.k. Prosze napisz jak już bedzie po wszystkim .
            Pozdrawiam ćie serdecznie
            • gwiazdeczka181 Do misiak271 03.10.05, 09:58
              Witam Cię baardzo serdecznie.Super że się odezwałaś.Przynajmniej wiem że nie
              jestem sama smile ja co prawda bez przyczyn ale też cc i też się boję.Mnie również
              nie polecał nikt z najbliżsezych porodu sn.A ty jak masz z oczami problemy to
              już wogóle nawet nie ma co się zastanawiać tylko robić cc.Jak u mnie będzie już
              po wszystkim to napiszę na pewno ,chodź z tego co piszesz to ty szybciej
              urodzisz bo ja ustaliłam sobie termin na koniec 38tc a więc na 24 październik
              (w ostateczności 27-będe wiedziała na 100% dopiero w przyszły poniedziałek).Ty
              też się nie bój a przynajmniej postaraj się nie denerwować zbyt dużo bo twój
              maluch to wyczuwa ( mój mocniej kopie jak się denerwuję i boję).Pozdrawiam Cię
              i życze duuużo szczęścia smile
              • misiak271 Re: Do misiak271 03.10.05, 10:26
                Żałuje tylko ze nie bedzie mojego kochanego męża przy mnie , mimo że bede
                spała .Mam jeszcze tylko jedno pytanie z ciekawosci ile przytyłaś , bo ja 18kg.
                Mam nadzieje że to wszystko mi zejdzie bo jak na prawie 20kilosów wygladam
                bardzo dobrze!! Moim zdaniem. I jeszcze jak by nie było dla ciebie to problemem
                to prosiła bym Cie (oczywiscie jak bys mogła) o odpowiedz na moją skrzynke. Mój
                adres to karolcia2206@tlen.pl. Pozdrawiam
        • aniam-p Re: Do aniam-p 04.10.05, 22:20
          Mam nadzieję, że Cie za bardzo nie przestraszyłam. Po prostu to rozwiązanie dla
          mnie było najgorsze (wg. wczesniejszych planów)i byłam źle nastawiona na to.
          Jesli chodzi o przystawienie małej, to jest ważne dla pobudzenia odruchu - jej
          dobro było ważniejsze i nie mam o to pretensji do nikogo. Przeciez nie
          chciałabym, aby dla mojej wygody ona wypiła środki przeciwbólowe. A ja i tak
          potem przez parę godzin byłam w letargu, podsypiałam i jak ujął to mój mąż,
          który był cały czas ze mną: "coś majaczyłam" i "marudziłam, że boli". Cięcie
          miałam o 14, a naprawdę zobaczyłam Justysię po 18 i nakarmiłam przed nocą, a
          potem znowu dostałam zastrzyk, po którym mogłam ją karmić dopiero w środku nocy.
          Niestety wtedy macica też się obkurcza, więc tak extra to potem tez nie było.
          Każde rozwiązanie ma + i -, i dla każdego troche inne rzeczy sa istotniejsze.
          Zyczę Ci podjęcia dobrej decyzji, z której będziesz zadowolona. Pozdrawiam Ania
          • gwiazdeczka181 Re: Do aniam-p raz jeszcze 04.10.05, 23:06
            Witaj ponownie smile nie przestraszyłaś mnie i jest okej.Oczywiście boję się
            troche ale mam nadzieje że jakoś to będzie.Tak czy inaczej Kubuś musi się jakoś
            znaleźć na tym świecie smile zostało już tylko 20 dni.Dzięki ze się odezwałaś.Raz
            jeszcze przesyłam pozdrowienia.
            • gwiazdeczka181 Suwaczek :) 05.10.05, 17:30
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20;33/st/20051024/dt/6/k/d743/preg.png
              • gwiazdeczka181 Zaklinaczka :) 06.10.05, 12:24
                Jupi!A myślałam że już tego nie będzie,a tu prosze,właśnie na tvp2 leci smile
                • gwiazdeczka181 :( 07.10.05, 23:36
                  Coraz mniej czasu zostało i zaczynam się troszke bać.Dziewczyny opiszcie
                  jeszcze jak u was było z cc.Pozdrawiam raz jeszcze.
    • magda2610 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 03.10.05, 17:09
      Ja rodziłam przez cc w zzo. Naprawdę nie ma się czego bać. Uważam, że jest to
      dużo bezpieczniejsze znieczulenie niż ogólne (dużo się o tym naczytałam). Wstać
      trzeba już następnego dnia (mnie bardzo bolało), kilka dni zażywałam środki
      przeciwbólowe, uważałam żeby się nie zakrztusić, nie roześmiać za bardzo itp.
      Jeżeli chodzi o karmienie piersią to zaczęłam dopiero pod koniec drugiej doby i
      pomimo usilnych starań przez trzy tygodnie nie wytworzył mi się pokarm (znikoma
      ilość) i przeszłam na butelkę.

      Pozdrwaiam i życzę powodzenia
      • gwiazdeczka181 Do magda2610 03.10.05, 17:23
        Dziękuję bardzo za odpowiedź.Pozdrawiam serdecznie smile
        • gwiazdeczka181 Inne forum 04.10.05, 19:32
          Dziewczyny zainteresowane cc zapraszam
          tu :forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
          • ariella Re: Inne forum 08.10.05, 11:13
            Hi,
            czytalam o tych "przerazajacych" cc i sama bym sie przerazila, gdyby nie to, ze
            mialam taka tryz tygodnie temu. I tak:
            1. Super
            2. Wstalam po 8 godzinach normalnie na nogi. Fakt, troche boli, ale dostaje sie
            srodki przeciwbolowe, wiec spokojnie do wytrzymania
            3. MIalam znieczulenie czesciowe, wiec wszystko slyszalam i widzialam - jak np
            biora dzoiecko do wazenia etc, zaraz tez polozono go przy mnie. Nie na brzuchu,
            tylko tak na klatce piersiowej.
            4. Ojciec dziecka byl ze mna i to on dostal pierwzy malego na rece. I to
            dobrez, bo mysle ze matka w naturalny sposob (te 9 miesiecy) jets bardziej
            zwiaana z dzieckiem,a mlodemu tatusiowi przyda sie taki KOP emocjonalny
            (zreszta czas pokazal ze sie przydal, bo chlopcy sa w sobie zakochani)
            5. Chciali mnie wypisac po 4 dobach, ale na wlasna prosbe zostalam jesczez
            jedna, bo w szpitalu czulam sie bezpiecznie i ... balam sie isc do domu.
            6. Jak widzialam te zbolale dziewczyny co mialy psn, brrrr
            7. Jesli bede jeszcze raz w ciazy to absolutnie nie ma mowy o zadnych silach
            natury, nie mowiac o tym, ze cc jest bezpiecznejsze dla dziecka i nie meczy go
            tak jak psn - to zdanie jednej z poloznych, ktora sie mna zajmowala. To
            naprawde widac, jak sie popatrzy na te dzieciaczki urodzone przez psn i przez
            cc.
            to tyle
            pozdr
            PS> RZecz miala miejsce w sw. Zofii w Warszawie
            • nupik Re: Inne forum 08.10.05, 11:26
              biedna dziewczynina zapytala co mamy po CC w znieczuleniu OGOLNYM moga jej
              poradzic i rozpetala nieswiadomie dyskusje , ktora sie tu powtarza za kazdym
              razem, ze wam sie jeszcze nie znudzilo. Niczyj to interes kto za co placi, jak
              rodzi i dajcie ludziom zyc tak jak chca.
              Potwierdzam wszystko co napisala wyzej ariella, ja mialam identycznie po cc
              (marzec 2005, szpital brodnowski w warszawie), dzis moj syn ma 6 miesiecy,
              czuje sie swietnie, blizna jest cieniusienka i prawie niewidoczna, nie mialam
              zadnych problemow z pokarmem i zapewniam ze nie mam gorszej wiezi z moim synem
              i nie czuje sie gorsza matka przez to tylko ze nie rodzilam w bolach 20 godzin.
              pozdarwiam cesarzowe
              aga mama wiktora
              ps cesarke mialam ze wskazan a nie na zyczenie, to tak slowem wyjasnienia.
              • gwiazdeczka181 Do nupik 09.10.05, 14:27
                Dzięki za odp nupik smile Pozdrawiam serdecznie
            • gwiazdeczka181 Do ariella 08.10.05, 18:57
              Witaj.Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.Miło było przeczytać pozytywną opinię o
              cc.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie smile
    • linka555 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 09.10.05, 19:06

      • gwiazdeczka181 Do linka555 09.10.05, 21:00
        Pozdrawiam smile
        • gwiazdeczka181 Zostało 14 dni... 10.10.05, 17:43
          • gwiazdeczka181 Dziewczyny już tak mało czasu... 11.10.05, 11:55
            Napiszcie jeszcze jak u was było.
            • gwiazdeczka181 Zostało 12 dni... 12.10.05, 14:54
              • gwiazdeczka181 11 dni... 13.10.05, 22:48
                • gwiazdeczka181 Zmieniło się ... 15.10.05, 01:42
                  No właśnie.Pozmieniało się.I cc będzie albo w niedziele 16tego albo najpóźniej
                  w poniedziałek 17tego.W sumie to i lepiej.Więc żegnam się na razie ze
                  wszystkimi forumowiczami.Trzymajcie się.Pozdrowionka smile
                  • misiak271 Gwiazdeczka ja juz z synkiem w domu!!!!!! 15.10.05, 10:15
                    Synek moje szczescie sie 12 dni pospieszył i jestem juz po planowanej cesarce.
                    Inaprawde nie masz sie czego bać.!!!!! Nie było tak zle jak niektóre opisują.
                    Odeszły mi wody , umyłam sie jeszcze i pojechałismy do szpitala . Tam założyli
                    mi cewnik nic nie bolało , wenflon i czekałam na cc. Sama połozyłam sie na stół
                    i juz poszło raz dwa . Zaraz podali narkoze i nic nie pamietam. obudziłam sie
                    po 40 minutach i było po wszystkim czułam tylko ciecie troszke piekło i tą
                    rurke w gardle która zaraz wyjeli tez nie boli . zawiezli do pokoju i po
                    godzince juz byłam zupełnie swiadoma . Zaraz przyniesli mi synka i tego samego
                    dnia karmiłam juz nie pamietam ile czasu od ciecia . Rodzołam w sobote rano ,a
                    w srode bylismy w domu . Teraz minął tydzien dzis pierwszy wspólny spacer. ja
                    czuje sie dobrze a narzekam tylko na plecy. Wiec trzymam kciuki i daj znac jak
                    było . Napewno bedzie dobrze więc nic sie nie bój. Pozdrawiam cie serdecznie. I
                    czekam na ciebie i Twego Dzidziusia.
                    • agikom Re: Gwiazdeczka ja juz z synkiem w domu!!!!!! 15.10.05, 10:22
                      Hej! Mam pytanie, czemu mialaś narkozę ogolną?na wlasne zyczenie? ja tez bede miala cesarke (termin 30 listopada) i boje sie zeby to nie bylo wlasnie czasem znieczulenie ogolne. W ogole strasznie sie boje, ze zacznie sie wczesniej i kazą mi rodzić naturalnie...
                      • misiak271 Re: Gwiazdeczka ja juz z synkiem w domu!!!!!! 16.10.05, 21:44
                        cesarke miałam ze wzgledu na duza wade wzroku , a znieczulenie ogóle wybrałam
                        sam i nie załuje. pozdrawiam . a jesli masz planowana cesarke to dlaczego
                        mieliby ci kazac rodzic naturalnie.? ja miałam planowana na 20.10 , ale
                        rozwiazanie nastapiło 8.10.
                        • gwiazdeczka181 Już po :-) 20.10.05, 21:57
                          Jestem już po smile i zaraz opowiem co i jak. A więc w niedzielę 16tego
                          października pojechałam z moim narzeczonym , mamą i ciocią do szpitala. Byliśmy
                          tam o 11.Najpierw wypełniałam dokumenty. Trochę z tym zeszło. Potem zobaczyłam
                          się z moim lekarzem który mi robił cc ,obejrzał na usg jeszcze maluszka.
                          Następnie przebrałam się w swoją koszulkę i wzięłam sobie prysznic. Potem
                          założyli mi wenflon, dostałam 2 kroplówki, oraz do wypicia 2 kieliszki jakiegoś
                          leku (aby po zabiegu nie wymiotować). Wszyscy byli przy mnie cały czas.
                          Założono mi też cewnik (dało się przeżyć ,ale niezbyt przyjemne ,potem wydawało
                          mi się że chce mi się siusiu). Przyszła do mnie Pani anestezjolog i podpisałam
                          że chcę znieczulenie ogólne .Następnie ciocia przebrała się w stój do operacji
                          i przyszła po mnie. Razem poszłyśmy na salę operacyjną. Pod same drzwi
                          odprowadziła mnie mama i Michał. Jeszcze tylko całus od narzeczonego i weszłam
                          na salę z ciocią. Bardzo się bałam. Zdjęłam koszulę i położyłam się na stole
                          operacyjnym. Następnie dostałam lek usypiający 13:40 a 13:50 Kubulek już był na
                          świecie. Po 14 obudziłam się. Od razu dostałam morfinę i nic mnie nie bolało.
                          Kubusia zobaczyłam też od razu ,położyli go przy mnie i został ze mną już do
                          końca. Przewieźli mnie na sale pooperacyjną, czułam się dobrze, nie
                          wymiotowałam, nie miałam żadnego kaszlu ani nic podobnego. Zrobiliśmy trochę
                          zdjęć. Potem Kubusia nakarmiłam z piersi. Ciocia była calutki czas ze mna a
                          mama z Michałem zmieniali się. Wszyscy tam w szpitalu byli zdziwienie bo byłam
                          pierwszą pacjentka po cc u nich która miała malucha cały czas przy sobie. Nie
                          oddałam go na noc ani w ogóle nawet na chwile ,cały czas był zemną. W nocy
                          spaliśmy wtuleni tylko ciocia albo inna pielęgniarka przychodziła by go
                          przewinąć albo pomóc mi przystawić by pojadł. W poniedziałek rano dostałam
                          kroplówki bo nic jeść jeszcze nie mogłam, potem około 13 wstałam z łóżka. Było
                          troszkę ciężko ale dałam radę i poszłam z mamą pod prysznic. Wykąpałam się i
                          przeniosłam do innej już Sali. Przyjemnej jedynaczki. Leki przeciwbólowe
                          dostawałam mniej więcej co 6 godzin. Dostawałam co chciałam : czyli raz
                          morfine ,raz ketonal .Czułam się dobrze. Oczywiście jeszcze przed wstaniem
                          (dokładnie z pół godzinki przed cewnik mi wyjęli (ale nie bolało). We wtorek
                          to już w ogóle lux było. Wstawałam i ruszałam się bez problemu. Zjadłam też
                          sobie już normalną bułeczke z masełkiem i herbatke. Maluszka już przewijałam i
                          karmiłam sama. A wieczorem sama wykąpałam. No a w środę 19tego o godzinie 12
                          wyszłam ze szpitala. Na własne rządanie co prawda no ale 12:15 już w domku
                          byłam. Czuję się dobrze. Paluszek jest zdrowiutki. Wszystkie badania przeszedł
                          lux. Aha zapomniałam dodać że urodził się i dostał 8 ptk ,ważył 2 700 i miał 52
                          cm. Jest grzeczniutki i kochany. Karmię go piersią co 3 godzinki mniej więcej
                          ale tak co 3 czy 4 karmienie daje troszkę i butelkę z mleczkiem Humana.
                          Paluszek zjada a potem zasypia. Jest aniołkiem. Nie mogę się na Noego
                          napatrzeć. A jutro idę na zdjęcie szwów. Czyli mój pobyt w szpitalu nie trwał
                          nawet 3 dób. I dobrze. Najważniejsze że oboje się dobrze czujemy. Jak ma ktoś
                          jeszcze jakies pytanka itp. to proszę bardzo na pewno odpowiem smile
                          • misiak271 Re: Już po :-) 22.10.05, 15:00
                            Witaj gwiazdeczko!
                            Ijednak nie było tak strasznie jak inne opowiadały!
                            Ja dziś jestem 2 tygodnie od cesarki i czuje sie juz zupełnie normalnie. Zycze
                            ci samych przyjemności z wychowywania synka i pozdrawiam serdecznie!
                            • gwiazdeczka181 Do misiak271 23.10.05, 21:08
                              Witaj!Ja również życzę ci wiele radości z twojej pociechy.Pozdrawiam smile
    • galia29 odpowiadam na pytanie 15.10.05, 10:40
      Ja miałam cesarkę w zieczuleniu ogólnym, anestezjolog stwierdził,że nie mogę
      mieć zzo (problemy zdrowotne- stąd też cesarka).Ostatnie moje spojrzenie na
      zegarek to 12.55, godzina urodzenia 13.05, więc tylko 10 minut.Dziecko trafiło
      do inkubatora ale nie z powodu cesarki i do karmienia dostałam je dopiero po
      prawie 12 godzinach, ale nie było żadnego problemu, karmiłam potem 10
      miesięcy.Po narkozie czułam się dobrze, brzuch boli oczywiście- cudów nie ma
      ale kroplówki znieczulające bardzo pomagają.Drugi dzień jest chyba najsłabszy ,
      bo wyrzucają cię od razu rano pod prysznic a mnie się słabo zrobiło, ale z
      każdą godziną jest lepiej.Po trzech dniach już zupełnie nieźle się czułam.24
      godziny po porodzie byłam głodna i pożarłam paczkę chlebka ryżowego i nic mi
      nie było- nikt też mi tego nie zabronił.Sami przynieśli mi zupę mleczną ale
      tego to bym nie zjadła, bo nie cierpię.Opiekowałam się dzieckiem sama (karmiłam
      i przewijałam) już po 12 godzinach kiedy go dostałam - choć przyznam ,że był to
      lekki heroizmsmile))))))Teraz też raczej na pewno będę miała cesarkę , ale jeśli
      lekarz da zielone światło to rozważam zzo- i tu moje pytanie, czy świadomość
      leżenia z rozkrojonym brzuchem jest znośna, to znaczy nie mdleje się z samej
      świadomości tego? Odpowiedzcie proszę
      • gwiazdeczka181 Dziękuję dziewczyny,wy też się trzymajcie :) 15.10.05, 15:15
        • gwiazdeczka181 No to pora sie zbierać... Trzymajcie się.Papa 16.10.05, 06:16
      • mim288 Re: odpowiadam na pytanie 16.11.05, 16:13
        nie mdleje się od świadomości leżenia z rozkrojonym brzuchem bo się tego nie
        widzi (jest to dość surrelistyczna wizja dla delikwentki). Ja nic nie czułam i
        wszystko było OK.
    • tiaraa Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 22.10.05, 13:41
      Wiecie co dziewczyny tak długiej debaty nie widziałam jeszcze na tym forum
      niestety nie przeczytałam wszystkoch postów bo moje dziecko nie śpi aż tak
      długo dotarłam tylko do setki. Właśnie przez takie gadanie o porodzie w
      znieczuleniu i musowym karmieniu piersią robią się wszystkie depresje kobiet za
      które niestety los wybrał. Ja chciałam urodzić normalnie, ale się nie udało bo
      mały był zawinięty 4 razy pępowiną, nie ukrywam że też miałam ciotkę która jest
      ginekologiem i była ze mną na sali porodowej, nie zdążyłam się więc namęczyć
      ale za to powrót do normalności był koszmarny, wszstkie matki polki którym się
      udało urodzić normalnie są wspaniałe i cudowne a te po cc to już ble.. Mnie też
      wszyscy namawali do karmienia piersią, psychiatra, położne, pediatra- mimo tego
      że ściągałam pokarm i karmiłam butelką az za namową pojechałam kupiłam kapturki
      i w ten sam dzień straciłam pokarm i znów okazałam niepełnowartościowa a
      przecież dalej mogłam ściągać bez stresu i problemów
      • martyna1985 Gratulacje:) 22.10.05, 15:11
        Wszystkiego dobrego dla Kubusia, mamy i tatysmile Gratulacje raz jeszcze.
        • gwiazdeczka181 Do martyny1985 23.10.05, 21:10
          dziękuje smile
      • gwiazdeczka181 Do tiaraa 23.10.05, 21:06
        Witaj.Po prostu nie przejumuj się i tyle.Rób to co TY uważasz za słuszne.Ja tak
        zrobiłam i niczego nie żałuje.Jestem szczęśliwą mamą.A poród(cc+zn ogólne na
        własne życzenie) i pobyt )niecałe 3 dni) w szpitalu wspominam super smile
        • tiaraa Re: Do tiaraa 24.10.05, 08:31
          no i super cieszę się że wszystko ułożyło sie tak jak sobie zaplanowałaś, a ja
          poprostu muszę nauczyć się oddzielać dobre rady od tych lepszych i sama
          decydować co robić. POZDRAWIAM
          • gwiazdeczka181 Re: Do tiaraa 24.10.05, 10:22
            właśnie a najlepiej rób to co sama czujesz że jest najlepsze a nie to co mówią
            inni.Trzymaj się.Buziaki
            • gwiazdeczka181 Waga :) 25.10.05, 11:12
              Jupi! Tydzień po cc schudłam 8 kg. zostało jeszcze 5 do zrzucenia smile myślę że
              się uda.
              • gwiazdeczka181 Jak wygląda teraz wasze życie? 27.10.05, 10:35
                Dziewczyny odkąd jest Kubuś moje życie zmieniło się.W nocy non stop wstawanie a
                i za dnia ciągle trzeba być ,na szczęście mama mi pomaga i to bardzo dużo.Czuje
                się zmęczona ale też szczęśliwa.Kocham Kubulka najbardziej na świecie.Ciekawa
                jestem jakie są wasze odczucia tak właśnie tydzień czy półtora tygodnia po
                urodzeniu swoich maluchów?
                • gwiazdeczka181 Zostały 3 kg do schudnięcia 01.11.05, 21:18
                  • doddi3 MAM PYTANIE DO MAM PO CC W ŚW. ZOFII 01.11.05, 22:35
                    Podpowiedzcie mi proszę, w jakim znieczuleniu miałyście robiony zabieg? Chodzi
                    mi nie o znieczulenie ogólne a takie, przy którym ma się świadomość - zzo lub
                    zpp. Czym one w praktyce różnią się od siebie, które jest bezpieczniejsze dla
                    dziecka i czy w czasie takiej operacji mogę mieć założone szkła kontaktowe?
                    Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
                    • laminja Re: MAM PYTANIE DO MAM PO CC W ŚW. ZOFII 01.11.05, 23:33
                      większość cięć robiona jest chyba w zzo. Ja miałam takie znieczulenie w czasie
                      porodu. Później dodano więcej do operacji. O szczegóły powinnaś pytać lekarzy z
                      tego szpitala. Zarówno przy zzo jak i zpp jesteś świadoma. Znieczulenie ogólne
                      robi się jeśli nie mozna zrobić zzo lub zpp, albo jesli nie ma na to czasu.
                    • gwiazdeczka181 Do doddi3 03.11.05, 23:06
                      jeśli chcesz poczytać o znieczuleniach to tu jest link :
                      morfeusz2001.webpark.pl/index.html
                      • nupik Re: Do doddi3 04.11.05, 07:50
                        gwiazdeczko, gratuluje!!!!! widzisz, pisalam ze bedzie super, dobrze ze olalas
                        militantki rodzenia 30 godzin bez znieczulenia! tak trzymac.
                        pozdrawiam
                        aga mama wiktora
                        • gwiazdeczka181 Re: Do nupik 04.11.05, 12:42
                          Dzięki nupik smile ja też cię pozdrawiam
    • maga202 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 04.11.05, 08:09
      Ja tam ci się nie dziwię. Masz rację jeżeli masz taka możliwość korzystaj. Ja rodziłam i było to najgorsze i najbaedziej upokarzające przeżycie w miom życiu. Pomijając już nawet przeraźliwy ból, to przez ten nieszczęsny poród moje dziecko urodziło się nieżywe (uduszone pempowiną) życie mu uratowali ale prze 20 miesięcy życia było praktycznie roślinką. Do dzisiaj nie mogę sobie darować tego że nie zażądałam cesarki. Takich komplikacji nic nie zapowiadało, a wię dziewczyny dmuchajmy na zimne, najważniejsze zdrowie dziecka. Nie bój się zaśniesz obudzisz się i będziesz miała dziecko. NIczego się nie bój poród sn to jest się dopiero czego bać a dziecko się nie umęczy.
    • aniuta75 Re: Cesarskie cięcie na życzenie... :-) 16.11.05, 16:07
      Gwiazdeczko a nie możesz się pochwalić zakładając osobny wątek??? Wiem, że nie
      muszę tego czytać ani tu zaglądać ale jest to conieco męczące. Nie masz już
      dosyć???

      Ania i Kubek (31tc)
      • gwiazdeczka181 Do aniuta 75 18.11.05, 12:26
        witaj!ja skończyłam już nawet tu zaglądać ale mój nażeczony wypatrzył to forum
        i co jakiś czas logował sie jako ja i dopisywał coś smile ja nie użalam sie ani
        nie chwale chodź jestem bardzo szczęśliwą mamą i pozdrawiam wszystkich na forum
        • gwiazdeczka181 To ja :) 22.11.05, 17:38
          Ciekaw jestem czy są tu tatusiowie już urodzonych malców.Interesuje mnie jak wy
          podchodziliście do spraw porodu bo ja od początku wiedziałem że decyzja Ewy o
          cesarce i zn ogólnym jest dobra.Ani ona ani Kubuś nie męczyli się i przeszli to
          bezstresowo.Jeśli wasze ukochane są w ciąży to polecam wam to
          rozwiązanie.Pozdrawiam
          • malgosiek2 Re: To ja :) 22.11.05, 18:07
            To idź na forum etata i tam są tatusiowie i od tego ono jest.
            I nie zaśmiecaj więcej tego wątku,bo i tak na niego prawie nikt nie odpowiada.
            Pzdr.Gosia
            • gwiazdeczka181 Etata 28.11.05, 09:55
              Dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka