Dodaj do ulubionych

Mąż z wami u lekarza

24.10.05, 13:16
Czy zabrać męża na okresowe badania ginekologiczne? Bardzo bym chciała, żeby
był ze mna przy porodzie, jednak boję się, że się zniechęci. Poradźcie.
Obserwuj wątek
    • 19maj Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 13:29
      mój był ze mną u lekarza lekarz go poprosił przed badaniem usg
    • karola_pp Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 13:30
      bierz!!!! Niech zobaczy co zmajstrował. Ja z moim byłam. Najpierw gina zrobila
      mi USG dopochwowe - przy tym męża nie było. Dopiero jak robiła mi to zewnętrzne,
      po brzuszku to poprosiła go. Był zadowolony ze swej obecności.
      A czymże miałby sie zniechęcić?! Chyba nie jest taki wrażliwy, Co?
      Bedzie ok! A moze on nawet by chciał?
      • magdakb Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 08:59
        A mój mąż był ze mną od pierwszego badania.Nawet przy USG dopochwowym.Przecież
        razem jesteśmy rodzicami więc razem uczestniczymy we wszystkim.Jednak wiem że
        niektórzy lekarze nie pozwalają mężom być przy USG dopochw. tylko przy
        zwykłym.Dla mnie to jest chore,jeśli kobieta nie ma nic przeciwko
    • bolawa Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 13:35
      za mną maż chodzi na wszystkie badania i jest zachwycony. każda wizyta jest dla
      nas ważna i po każdej jesteśy szczęśliwi. ale fakt, zaczął ze mna chodzic do
      ginki w czasie ciąży, nie wcześniej
    • simonkapl Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 13:36
      Moj maz zawsze ze mna chodzi do ginki, niezaleznie od tego czy mam USG czy
      nie.Przeciez nie musi obserwowac dokladnie badania.A zawsze uslyszy
      pokrzepiajace slowa ginki i bicie serca dziecka.
    • ania788 Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 15:10
      Ja mojego męża biorę do lekarza. Jak tylko może jechać to jedzie. Jest proszony
      na USG przez p. doktor i to bez znaczenia czy miałam robione dopochwowo czy
      przez brzuch. Przecież męża się nie będę wstydzić! I Twój mąż na pewno sie nie
      zrazi no bo niby czym?
    • sylwia.myk Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 19:42
      Ja najchętniej jak bym go wzięła na badania, chciałabym, żeby był cały czas ze
      mną. Nie rozmawiałam z nim jeszcze o tym i trochę boję się jak to przyjmie.
    • lolinka2 Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 19:51
      Mój małż chodził ze mną, był przy badaniu ginekologicznym, przy usg, przy udt i
      ktg i przy porodzie. Nie wiem dlaczego i do czego miałby się zniechęcić.

      Stworzył niech więc wita, podobnie jak Ty - obowiązek rodzicielski.
    • gonia28b Re: Mąż z wami u lekarza 24.10.05, 19:58
      Mój Mąż jest ze mną na każdej wizycie u pani doktor. Badanie ginekologiczne
      odbywa się za parawanem. Mąż jak nie chce, to nie musi patrzeć w tę stronę. Mój
      w zasadzie zdążył się już do tego przyzwyczaić - rozumie, że jest to badanie
      lekarskie tak jak np. u dentysty.
      • luna333 Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 06:46
        mój chodził tylko na wizyty z usg również dopochwowe, przy porodzie był, baardzo mi pomógł i był zachwycony uczestnictwem w narodzinach maluszka smile kiedy tylko zobaczył jak wychodzi główka - wprost oszalał ze szczęścia - mimo że mu mówiłam aby mi między nogi nie zaglądał smile ale wychodzącej główki sobie nie mógł odpuścić smile nie zemdlał, nie ma żadnego obrzydzenia smile był i jest dla mnie ogromnym wsparciem i zwariował na punkcie synka smile
        • eps Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 08:10
          Ja chodzę do lekarza z rejonu a USG mam robione w szpitalu.
          Na wizyty kontrolne męza nie ciągam bo wg mnie nie ma po co. Lekarz przecież
          tylko bada i rozmawia. Z kolei na USG to był za każdym razem. Za 4 tygodnie mam
          połówkowe i mąż już szykuje aparat żeby filmować jak maleństwo się rusza.
          Nie wyobrażam sobie żebym mogła go tego pozbawić.
          zabieraj męza do lekarza i nie przejmuj się.
          Napewno nie jest taki delikatny i przezyje. Poza tym lekarz bada za parawanem i
          mąż nic nie bedzie widział.
    • eluk7 Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 08:36
      Mój był po raz pierwszy na zwykłym badaniu gin.(co prawda byłam za parawanem) i
      na USG zewnętrznym. Bardzo mu się podobało. Przy badaniu gin. dziwił się że to
      tak krótko trwa. Jeżeli facet jest normalny i zależy mu na Tobie to wszystko
      będzie dla niego ok.
    • anet24 Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 10:04
      Mój mężulo chodzi ze mną tylko na usg bo na badania kontrolne nie może bo
      pracuje w tych godzinach. Był przy usg dopochwowym i wtedy też pierwszy raz
      słyszał bicie serca. Nigdy nie zapomnę wyrazu twarzy w tym momencie, to było
      słodkie. Od tego czasu zaczęły sie rozmowy z brzuszkiem winkDopiero gdy zobaczył
      tą fasolkę na usg uwierzył, że będzie ojcem. Pani ginekolog zawsze specjalnie
      robi zdjęcie dla tatusiawink Rodzimy za 3 tygodnie i też razem, choć mąż strasznie
      przeżywa. Dużo rozmawiamy i staram się go na wszystko przygotować.
      • drogheda Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 10:32
        Dziewczyny jakimi argumentami przekonałyście swoich mężów by z wami chodzili do
        gina lub usg.Ja zawsze chodze sama bo mój nie chce,nawet nie chce wiedzieć co
        się urodzi.Twierdzi że chce być poinformowany przez lekarza co mu się
        urodziło.Szanuje jego zdanie [choć zawsze go pytam czy ze mną pójdzie] ale jak
        widze dziewczyny w przychodni z mężami to jest mi przykro że jestem
        sama.Rozmawiałam z nim na ten temat ale jest uparty i powiedział że nie da się
        przekonać.
    • mruwa9 Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 10:27
      A moj maz ze mna nie chadza do ginekologa. Ani w ciazy, ani poza. Mimo, ze jest
      lekarzem i badal mnie rowniez ginekologicznie nie raz sam (wlacznie z
      cytologia), to oboje uwazamy, ze obecnosc meza np. podczas badania
      ginekologicznego jest smieszna i niepotrzebna.Jestem dorosla, moj maz tez, i
      jesli maz idzie sam, do lekarza, chociazby do okulisty czy laryngologa, to ja
      nie wchodze z nim do gabinetu i nie trzymam za reke. Z pruderia nie ma to nic
      wspolnego. A przy prodach oczywiscie maz zawsze byl (zarowno przy psn, jak i
      cc).
      • simonkapl Re: Mąż z wami u lekarza 25.10.05, 10:38
        Dziewczyny, czy ci wasi mezowie to jakis ufoludki, albo dziwolagi? Czego niby
        mieli by sie wystraszyc, albo czym obrzydzic przy badaniu?Przeciez ogladaja was
        codziennie nago, przeciez nosicie ich dziecko.Ja czegos tu nie rozumiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka