Dodaj do ulubionych

DÓŁ!!!!!!!!!

17.12.05, 23:28
Nie musiecie mi na ten watek odpisywac... Pisze zeby sobie ulzyc... Mam
potwornego dola! Moj facet ma wszystko gdzies! Remontuje pokoj od 2 miesiecy
i jeszcz ewiecje przed nim nic za nim. Martwi mnie to bo jestem juz w osmym
miesiacu. Mieszkam z nim na tych gratach gdzie prawie nigdzie nie mozna
zrobic kroku. Mam tego dosc. Wciaz sie o to klocimy. Dzis np. poszedl sobie
do kumpla i siedzial u niego pol dnia. Jest sobota, tak wiele moglby zrobic!
Bardzo chcialabym mu pomoc, ale nie potrafie gipsowac. Ze scianami moze bym
jeszcze dala rade ale sufit odpada. Tak sobie mysle ze skoro ma tylu kumpli
to czemu mu nie pomoga - "bo pracuja, maja swoje rodziny, itp" Mam ochote
przeniesc sie spowrotem do rodzicow. Mial tyle czasu zeby cos zdzialac.
Zawsze wypada mu cos wazniejszego. Mam tego dosc. Czesto sie o to klocimy, ja
zaczynam plakac a On tylko pyta czemu. Zamiast mnie przytulicm pocieszyc to
pyta "czemu"uncertain DLa dziecka nie mamy jeszcze nic przygotowanego! Wszystko sie
sypie. Nie mam juz sily. Tyle razy o tym rozmawialismy. Nie wiem dlaczego nie
potrafi niczego zrozumiec? Dzis spie u rodzicow. Nie mam ochoty tam wracac i
znow patrzec na ten caly syf!!!! Beznadziejnie sie czuje! Pewnie przecyztam
to za pare dni i stwierdze ze tylko zawracam glowe i stwarzam problemy. Mam
teraz dola i musze to z siebie wyrzucic. Mam nadzieje ze to po czesci z
powodu hormonow, i sprawa ne jest az tak bezndziejna jak mi sie wydaje...
Obserwuj wątek
    • anula_c Re: DÓŁ!!!!!!!!! 17.12.05, 23:40
      Wyzalilam sie, emocje troche opadly, juz mi lepiej... moge isc spac...
    • leni_wa Re: DÓŁ!!!!!!!!! 17.12.05, 23:56
      z tego, co piszesz, to homrmony niewiele maja tu wspolnego z Twoim zlym
      samopoczuciem! Ja bym zostala u rodzicow, a jesmu tym samym dala do zrozumienia,
      ze chyba czas najwyzszy wziac do pracy nad remontem! Matyldo! Skad sie biora
      takie chlopysmile? Moj maz tez nie ma zawrotnego tempa, ale az tak zle to z nim nie
      jest. Tez czekamy na remont, ale nasze mieszkanie ma 80m i da sie w nim zyc...
      Wspolczuje i zycze wytrwalosci! pomieszkaj troszke z rodzicami, moze nabierzesz
      dystansu i spokojusmile

      pozdrawiam serdecznie!
    • karola_pp Re: DÓŁ!!!!!!!!! 18.12.05, 00:09
      Zostań u rodziców, odpocznij trochę a jak przyjdzie lub zadzwoni to powiedz mu ,
      że cała ta historia z przedłużającym się remontem jest dla ciebie mecząca, że to
      za długo trwa i nie jesteś tu złośliwa, a jedynie zmęczona bałaganem, który nie
      pomaga ci znosić niedogodności ciąży.
      A może twoja nieobecność w domu pomoże mu się zmobilizować. Mi tez czasami praca
      lepiej idzie jak jestem sama w domu. Może zaproponuj mu to pod pretekstem chęci
      spędzenia odrobiny czasu z rodzicami? Sama nie wiem. Twój problem wcale nie jest
      błahy. Wiem jak takie "głupoty" mogą doprowadzić człowieka do furii.
      Będzie dobrze. Trzymaj się.
      • lucerka Re: DÓŁ!!!!!!!!! 18.12.05, 09:59
        zgadzam sie z dziewczynami.albo postawilabym ultimatum albo poszla do rodzicow.
    • llilly Re: DÓŁ!!!!!!!!! 18.12.05, 13:21
      Ja też tak myślę-pomieszkaj trochę u rodziców, może się chlop obudzi, a jak nie
      to niech znika, bo po tym co napisałaś to tylko Ci przez niego gorzej i ciężej,
      a to dopiero początek.Trzymam kciuki, bądż dzielna.
    • mamusiagusia Re: DÓŁ!!!!!!!!! 18.12.05, 17:48
      jak ja Cie dobrze rozumiem z tym syfem i remontem. u mnie od pół roku jest
      remont! to takie straszne uczucie bezradności, że sama nie umiesz albo nie masz
      siły, a facet nie ma czasu/ochoty/pieniędzy itd. Po prostu nie mogłam się
      poczuć jak w domu w całym tym bałaganie, smrodzie farby i pośród walających się
      gratów. Na szczęscie mieszkanie powoli zaczyna wyglądać dobrze, więc taka męka
      ma koniec. Życzę Ci siły na zniesienie tej sytuacji, bo wiem, jak bardzo ciężko
      jest ją wytrzymac i to w dodatku z dzidzią w brzuchu. powodzenia,
      aga
      • angie07 Re: DÓŁ!!!!!!!!! 21.12.05, 15:59
        Z tego co piszesz wnioskuje, że Twój mąż nie ma najmniejszej ochoty wziąść się
        za ten remont. Może po prostu nie dojrzał do roli męża i ojca, niektórzy nie
        dorastają nigdy. Albo może jest po prostu nieodpowiedzialny...Przykro mi, bo
        wiem co czujesz ja też w 8 miesiącu tapetowałam pokój dla dziecka bo mój mąż
        robił remont od 5 miesięcy i cały czas były o to awantury, które oczywiście nie
        dawały rezultatu. Później było tylko gorzej a teraz jestem szczęśliwa bo mam
        innego męża i o nic nie musze go prosić sam robi wszystko. Ty musisz być twarda
        nie wracaj od rodziców dopóki nie skończy remontu, to chyba jedyny sposób. Masz
        prawo do życia w normalnych warunkach a skoro on Ci ich nie zapewnia to
        mieszkasz tam gdzie jest normalny dom. Nie daj się!!!
        • anula_c Re: DÓŁ!!!!!!!!! 21.12.05, 21:41
          Dziekuje Wam dziewczyny za odpowiedz!! Poczekam i zobacze jak sie sytuacja
          rozwinie... Dzieki Wam dostalam zastrzyk cierpliwosci. Nie chce sie denerwowac
          i tak za duzo stresu dla mojego malenstwa. Otrzymalam obietnice szybkiego
          konca remontu. mam nadzieje ze wszystko sie szybko i dobrze skonczy smile
          Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i jeszcze raz dizkeuje za wsparcie!!!!!

          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10004;30/st/20060215/dt/7/k/f8df/preg.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka