sineira
04.01.06, 13:34
"Coś" zeżarło wątek w momencie, kiedy pisałam posta odnośnie dyskusji o
osobie moderatorki, więc zakładam nowy wątek, skierowany głównie do pań,
które zarzucały innym złośliwość i czepianie się:
Wyobraźcie sobie, że ktoś Was budzi po operacji i mówi: "Chirurg
przez pomyłkę wyciął Ci wątrobę zamiast wyrostka, ale nie miej do niego
pretensji, to przecież taki dobry i życzliwy człowiek".
Otóż, moje panie: ciepło, wrażliwość i złote serce nie mają NIC wspólnego z
kwalifikacjami do moderowania.
Z drugiej strony sama Asia mogłaby przecież podejść do sprawy z humorem,
machnąć ręką, stwierdzić "no faktycznie, ale walnęłam literówkę" i korona by
jej z głowy od tego nie spadła. Poczucie humoru i dystans do własnej osoby to
rzeczy bardzo w życiu przydatne.
Funkcja moderatora jest funkcją odpowiedzialną, wymagającą pewnych
kwalifikacji. Z drugiej strony każdy początek jest trudny i każdemu może się
zdarzyć wpadka. Reakcja niektórych Pań, w tym samej zainteresowanej, na kilka
dobrotliwych w gruncie rzeczy połajanek, wydaje mi się mocno przesadzona.