Dodaj do ulubionych

znieczulenie

07.02.06, 18:08
Dzis w szkole rodzenia rozmawialismy mniej wiecej o znieczuleniu.Jak
zauwazylam, kobiety nawet sobie nie zadaja pytanie, normalne, ze kazda
korzysta ze znieczulenia.Pani polozna opowiadala zas o trudnym porodzie
pewnej pani, ktora to "wariatka", jak sie wyrazila, nie chciala
znieczulenia.Kurcze, nic sie nie odzywalam, bo ja nie zamierzalam skorzystac
ze znieczulenia, ale teraz to juz sobie mysle, moze jestem jakas
nienormalna .Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aniarad1 Re: znieczulenie 07.02.06, 18:16
      hmm, urodziłam dwoje dzieci bez znieczulenia. Nie powiem,że nie bolało. Ale nie
      żałuję. Po porodzie czułam się świetnie, nie doświadczałam ubocznych skutków
      działania znieczulenia w moim organiźmie, a dla dziecka tez nie jest to w 100%
      bezpieczne.
      Nienormalna nie jestem smile

      Oczywiście, to indywidualna decyzja i każdy musi podjąć ją sam, najlepiej kiedy
      nikt nie wywiera presji.
      • simonkapl Re: znieczulenie 07.02.06, 18:18
        I ja tez zamierzam rodzic bez, chociaz waga dziecka szacowana jest na ponad 4
        kg, ale widze, ze na mojej porodowce jest to co najmniej dziwne.Spotkam sie w
        marcu z anestezjologiem, zobacze co ona na to wszystko.Pozdrawiam
        • aniarad1 Re: znieczulenie 07.02.06, 18:22
          mój Synek tez ważył ponad 4 kg, 4050g
          • zabkamala1 Re: znieczulenie 07.02.06, 18:26
            a właśnie dziś rozmawiałam na temat zoo z moją gin. i ona mi znieczulenie
            odradza. Ponoć nienajlepiej wpływa na dziecko( mały po porodzie ma faze) no i
            zawsze w takim przypadku skutki uboczne.
            Ja nie mam jeszcze zdania na ten temat. Raczej jestem przeciwna, ale nie wiem
            jaki poród mnie czeka, być może skorzystam jako z ostatniej deski ratunku
            Pozdrawiam
            • simonkapl Re: znieczulenie 07.02.06, 18:29
              Ja mieszkam we Francji i tutaj wlasnie to jest czyms naturalnym i nie rozmawia
              sie o skutkach ubocznych.Poza tym jest refundowane przez kase chorych.A ja tez
              sobie mysle, ze przeciez to zostawia jakies skutki uboczne.
              Nie wiem, czy istnieje mozliwosc poproszenia o znieczulenie w trakcie porodu,
              gdyby faktycznie byl to porod ciezki.Pozdrawiam
              • zabkamala1 Re: znieczulenie 07.02.06, 18:34
                Z tego co wiem o zastrzyk można poprosić prawie w każdym momencie porodu, a w
                Polskich szpitalach to lekarz czeka przy rodzącej ze strzrykawą, bo to przeciez
                kosztujesmile)))
                • guderianka Re: znieczulenie 07.02.06, 18:37
                  nie bój żaby-nie jesteś nienormalna tylko zdrowo rozsądkowo podchodzisz do tego
                  zagadnienia. a tak z ciekawości na kiedy masz termin?-bo widziałam fotki i na
                  brzuszkach marcówek i kwietnióweksmile
                  • simonkapl Re: znieczulenie 07.02.06, 18:48
                    Wlasnie we Francji jest troche inaczej z obliczaniem terminu: licza 41 tc od
                    ostatniej miesiaczki, tyle, ze u nich sie dziecka "nie przenasza".W ten sposob
                    obliczyli mi na 2 kwietnia termin.Wg zas obliczen polskich mam termin na 25
                    marca (34 tc aktualnie).I sama juz nei wiem czy ja marcowka czy
                    kwietniowka smile).Pozdrawiam
                    • guderianka simonka 07.02.06, 18:50
                      to tak jak w sumiewink z tym że ja zaczełam 31tc a mam termin z OM na 4.04smile to
                      jak to sie dzieje że ty masz 3 tyg do przodu? A czemu we Francji tak liczą?
                      Byłam przekonana że wszędzie jest tak samo a tu masz...co kraj to obyczajsmile
                      • simonkapl Re: simonka 07.02.06, 19:06
                        A cholera ich wie!Inny maja system liczenia, ale po prostu nikt nie pzenosi
                        ciazy.Ale tak naparwde nie wiadomo, kiedy sie spodziewac.Ja wole liczyc "po
                        polsku" i tego bede sie trzymac.Pozdrawiam
                      • azija1 Re: simonka 07.02.06, 19:14
                        Ja parę słów o terminie, w piątek zaczynam 31 tc, a termin z OM mam na 21.04.
                        Czemu więc ty masz na 4.04. nie rozumiem już tego liczenia. Jeśli liczą wg Om
                        to ja powinnam mieć na 8.04. albo ty na 17.04. jeśli to dziś zaczęłaś 31 tc. smile
                        Pozdrawiam!
                        • guderianka azja 07.02.06, 19:17
                          przeczytaj mój postwink ja tez zaczełam 31tcwink
                        • sayana Re: simonka 10.02.06, 03:25
                          Witam!!!ja tu czytam wszystko co jest napisane wychodzi ze Azja 10.lut.2006 31
                          tydzien ciazy i ma termin na 21.kwiecien ja moje drogie mam termin obliczany
                          przez gin. japonskiego i wychodzi ze 10.02.26 to ostatni dzien 29 tgd. a termin
                          mam rowniez na 21.kwietnia cos ja nierozumiem
                          • sayana Re: simonka 10.02.06, 03:30
                            przepraszam ale pomylilam sie przy wysylniu i odpowiedz trafila tu przez
                            przypadek
                            • sayana Re: simonka 10.02.06, 03:33
                              nie jednak wszystko jest w OK!! to przez moje roztargnienie jestem na tym forum
                              pierwszy raz i sie gubiesmilePozdrawiam!!!!!!
                      • kaskaqba Re: simonka 09.02.06, 14:18
                        ja tez mam termin dokladnie na 4.04 ciekawe na ile to sie sprawdzi?5%
                        statystycznie.pozdrawiam
                • amwaw Re: znieczulenie 07.02.06, 18:50
                  Dolargam jest bezpłatny i lekarz nie czeka "ze strzykawką".
                  Zoo nie można podać w każdej fazie porodu.
              • azija1 Re: znieczulenie 07.02.06, 19:19
                Moja szwagierka rodziła synka w Luxemburgu, tam są takie zwyczaje jak we
                Francji. Nie chciała znieczulenia i z tego co mówiła potraktowali ją niemal jak
                osobę niespełna rozumu smile, a w każdym razie taką, która nie wie co robi i mówi
                (choć to jej drugie dziecko, pierwsze rodziła w Holandii i tam nikt jej na
                znieczulenie nie namawiał). Mówili jej, że to ból nie do wytrzymania , że
                znieczulenie jest prawie konieczne itp. Nie dała się i urodziła bez
                znieczulenia i bez problemu smile
                Tak więc co kraj to obyczaj, w szpitalach najwyraźniej też.
                • simonkapl Re: znieczulenie 07.02.06, 19:26
                  Wiesz Azija, ja zauwazylam ze Fr'ancuzi sa wiecznie zmeczeni (pracuja 7 godz na
                  dzien), czesto chorzy, padnieci, obolali.Po prostu maja taka nature.My, Polacy
                  jestesmy solidni, tak jets przynajmniej u mnie w rodzinie.Nikt sie nad soba nie
                  rozczula i nie slyszalam nigdy zeby ktos byl zmeczony.Widocznie, z tym bolem
                  porodowym bywa u nich podobnie.W koncu jak darmowy, czemu nie skorzystac.I dzis
                  w szkole tez sie nasluchalam opowiesci, jak to boli, jak strasznie i w
                  ogole.Pozdrawiam
                • sayana Re: znieczulenie 10.02.06, 05:41
                  Ja kobitki mieszkam, w samym srodku Japonii i na moje pytanie o znieczulenie
                  zrobili mine conajmniej jakbym to chciala cudu ,okazalo sie ze w prywatnej
                  klinice mozna je dostac ale zaraz cie strasza jakie to zle no i koniecznie
                  trzeba za to zaplacic jeszcze dodam ze w tym oto kraju jak juz sie decydujesz
                  na taki luksus musisz wyznaczyc termin porodu sama czyli okresklic dzien porodu
                  oczywiscie ustalasz sama pod kontrola lekarza pozniej idziesz do szpitala w
                  obrany dzien no i wyowluja ci porod.Tak ze tutaj to jest cyrk.Ja pierwsza
                  corcie w Polsce rodzilam 22godz i nie mam zamiaru przezwac tego jeszcze raz.
            • amwaw Re: znieczulenie 07.02.06, 18:50
              Ale lekarka mówiła o Dolarganie a nie o zzo.
            • haganna Re: znieczulenie 07.02.06, 21:17
              Czy Twoja ginekolog mówiła o zzo, czy o dolarganie? Po dolarganie dziecko
              ma "fazę", po zzo - w żadnym wypadku.
    • vasylkova Re: znieczulenie 07.02.06, 19:25
      Ja pierwsze rodzilam z zzo, a drugie planuje bez - mam nadzieje, ze dam rade smile
      Pierwszy porod mialam wywolywany i czestotliwosc skurczy mnie przerosla. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie szybciej i latwiej.
      A, moje znieczulenie nie mialo zadnego negatywnego wplywu na dziecko.
    • lanka_cathar Re: znieczulenie 08.02.06, 09:14
      Przyjaciółka mojego narzeczonego rodziła ze znieczuleniem. Powiedziała, że
      drugi raz już się na to nie zdecyduje. Rodziła 14 godzin, 12 razy (!!!) miała
      podawane zoo. Ja póki co jestem przeciwna, mój narzeczony też, zwłaszcza jak ma
      się perspektywę, że akurat w tym przypadku lub za tym kolejnyhm wkłóciem lekarz
      trafi nie tam gdzie trzeba i człowiek ląduje sparaliżowany do końca życia.
      • moreno500 Re: znieczulenie 08.02.06, 14:57
        z tym kłuciem 12 razy to przesada, przecież wsuwa się do kręgosłupa cewkę,
        przez którą się wpuszcza znieczulenie. cewka jest po to, żeby właśnie mozna
        było dokładac znieczulenie w razie potrzeby. nie jestem anestezjologiem, więc
        nie wiem, czy w przypadku Twojej koleżanki zrobiono to na pewno, ale ja właśnie
        taką cewkę miałam. to jest plus zzo - że można dokładac tyle, ile jest
        potrzebne. trudno mi uwierzyć, że kłuli 12 razy, przecież po 3 razie już by
        wpadli na cewkę, bądź rodząca by się zbuntowała. z tym paraliżem, to naprawdę
        fama, jak poczytasz skutki uboczne na jakimkolwiek lekarstwie, to też się włosy
        jeżą, a jednak się bierze.
        • amwaw Re: znieczulenie 08.02.06, 15:14
          Inna sprawa, że
          1.zanim się poda zzo trzeba sporo się "narodzić'wink kilka godzin do 3 cm mija
          2. zzo działa 2h
          3.Nawet zakładając( co jest bzdurą), że podano zzo od 1-szych skurczów 14/2
          nijak nie wychodzi 12
          gratuluje dziewczynie bogatej wyobraźni..
    • mamamarzec Re: znieczulenie 08.02.06, 09:42
      Też ostatnio w szkole rodzenia rozmawialiśmy o zzo, jedna dziewczyna zadała
      pytanie o skutki uboczne - według położnej nie ma żadnych. Ona rodziła ze
      znieczuleniem i było super i też powinnyśmy się zdecydować.Ja zamierzam rodzić
      bez zzo, tylko nie wiem skąd bierze się takie zachwycanie zzo? Jasne, że każda
      z nas ma inny próg wytrzymałości na ból, każdy poród jest inny itp., ale bez
      przesady, są plusy i minusy, jak ze wszystkim.
      • amwaw Re: znieczulenie 08.02.06, 15:15
        jak będziesz rodzić to zrozumiesz na czym polega zachwyt nad zzo
    • gloria2 Re: znieczulenie 08.02.06, 10:06
      Widzisz simonka, Ty masz ten komfort, że znieczulenie masz zagwarantowane i
      problemem dla Ciebie jest czy z niego skorzystać czy nie. Punkt widzenia zależy
      od punktu siedzenia.
      W Polsce kobiety maja troche odwrotną sytuację. Tu możesz poprosić o zzo, ale
      nie masz żadnych gwarancji, że je otrzymasz, bo np:
      1. Nie ma w tym czasie w szpitalu anestezjologa (przykład - stołeczny szpital
      na Solcu),
      2. rodzisz po raz drugi a pierwsze miałaś cc i już Ci nie założą znieczulenia z
      obawy przed ewentualnymi powiklaniami (przykład - stołeczny szpital kliniczny
      na Karowej)
      3. miesieczny dochód Twojej rodziny to ok 300 Euro i po opłaceniu rachunków i
      zostawieniu rezerwy na życie po prostu nie możesz sobie pozwolić na taki
      wydatek (zzo to koszt ok. 100 Euro w Polsce)
      • simonkapl Re: znieczulenie 08.02.06, 17:06
        To nie o to chodzi, czy ono jest darmowe czy nie, bo ja na to place co miesiac
        tak czy owak az 2 skladki mimo ze nie pracuje (inny jest system zdrowotny).To,
        czy anestezjolog bedzie czy nie, nie wiem, dopiero sie sptam na spotkaniu z nim
        w marcu.Co do zarobkow, uwierz ze mam neiwiele wiecej (zyjemy z jednego
        zasilku), a zycie jest 10 krotnie drozsze niz w Polsce.A punkt siedzenia zalezy
        od punktu widzenia, tak jasne, ale w takim razie ja powinnam brac znieczulenie
        natychmiast.A ja wlasnie chce go uniknac.Pozdrawiam
      • madida nie 100Euro tylko 100zł. 10.02.06, 08:32
        nie prawdą jest ,że zzo kosztuje 100euro. U mnie w klinice-Bielsko, cały poród
        wraz z zzo kosztuje 100zł(wolny datek) i jest standardem że go podają.
        Oczywiście jak tylko rodząca chce. Psychicznie lepiej się czuje ,że w razie
        czego nie będzie z tym problemu.
        • amwaw W Wwie 150 Euro... 10.02.06, 08:55

        • moreno500 Re: nie 100Euro tylko 100zł. 10.02.06, 09:59
          weź pod uwagę, że ja z Warszawy do Bielska nie przyjadę i muszę zapłacić 500
          zł. a we Wrocławiu mają cenę 700 i chyba też się z porodem do Bielska nie
          dojedzie
        • maja.f Jesteś pewna, ze to za zzo, a nie za dolargan? 11.02.06, 09:06
          Jesteś pewna, że ten poród za 100zł to jest z zzo, a nie przypadkiem z
          dolarganem? Boję się, że lakarze biorą te 100zł (fakt, to nie dużo), mówia, ze
          podaja zzo, a w rzczeczywistości dają dolargan (który normajnie jest bezpłatny).
          Liczą na to, że pacjentka i tak się nie zna, to się nie zorientuje.
          • darekjedrasiak Re: Jesteś pewna, ze to za zzo, a nie za dolargan 13.02.06, 15:40
            Maja - lakarze na bank biorą te 100zł, mówia, ze podaja zzo, a w
            rzczeczywistości dają NO-SPE domięśniowo (która normajnie też jest bezpłatna).
            Liczą na to, że pacjentka i tak się nie zna, to się nie zorientuje. A co na to
            min. Wassermann ?
            Litości Maja, nie przesadzaj, świat nie jest taki zły
            Dariusz Jędrasiak
    • mala.ela Re: znieczulenie 08.02.06, 10:11
      cóż, to ta połozna to jakaś wariatka. Ja rodziłam bez znieculenia, w ogóle go
      nie chciałam bo bałam sie komplikacji i przeżyłam, strasznie nie było.
      Znieczulenie to nie obowiazek
      i zaznaczam że nie jestem jakąs tam Matką Polką Cierpietniczką
    • gosia4567 Re: znieczulenie 08.02.06, 11:44
      nie ma zadnego niebezpieczenstwa dla dziecka a gadanie o paralizu tez jest
      bzdura a lekarze sa sceptyczni bo uwazaja ze przedluza porod lub rodzaca
      pierwszy raz nie jest swiadoma i po prostu nie wie jak i co ma robic a im chyba
      ciezko ze musza tlumaczyc , ja widzialm dwa porody ze znieczuleniem i
      przebiegaly bardzo szybko i sparawnie
    • sara70 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:07
      Ja tez urodzilam 2 dzieci bez znieczulenia i jakos to znioslam, chociaz
      rzeczywiscie porod generalnie nie jest przyjemnym przezyciem. Nawet sie nie
      zastanawialam czy je brac czy nie, bo jak sobie wyobrazilam ze ktos bedzie taka
      wielka igla manipulowal przy moim kregoslupie, a ja sie nie moge w tym czasie
      poruszyc, to mi sie slabo robilo i w ogole nie bralam znieczulenia pod uwage.
    • lanka_cathar Re: znieczulenie 08.02.06, 15:07
      Dziewczyna była świadoma zarówno skutków ubocznych dla siebie, jak i dla
      dziecka. jest psychologiem, więc umiała sama się jako tako psychicznie
      przygotować. A na żadną cewkę niestety nikt nie wpadł, może dlatego drugi raz
      ma zamiar się wymęczyć bez znieczulenia.
      • moreno500 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:12
        a cewka taka przyjemna.... no pewnie po prostu trafiła na jakiegoś
        anestezjologa - konowała (może to był jego pierwszy raz?), to generalnie chyba
        i tak na tym dobrze wyszła. ja znieczulenie wspominam bardzo dobrze i dlatego
        przy porodzie biorę bez zastanowienia.
      • hossa76 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:13
        zzo podaje się zawsze przez cewnik ... dziła ok 1,5 do 2 godzin i w razie
        potrzeby podaje się dodatkową dawkę właśnie przez cewnik. Sorry, ale informacja
        o tym, że kogoś kłuli 12 razy podczas porodu podając zzo jest śmieszna. Może
        podawali jej inne znieczulenie w formie zastrzyku ale na pewno nie zzo. A jeśli
        chodzi o paraliż po zzo to jeszcze o czymś takim nie słyszałam...
        • trufla3 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:26
          Ja rodze bez znieczulenia bo u mnie w szpitalu nie podaja.Na poczatku bylam
          zalamana tym faktem ale teraz z kazdym tygodniem dorastam do mysli o rodzeniu
          bez zoo.Trudno sie mowi.Pierwszy porod mialam szybki(1,5godz) i nie byl az tak
          bolesny jak to niektore mamy opowiadaja dziwne historie o gryzieniu scian,meza
          itd.Mysle,ze duzo zalezy od nas samych jak podchodzimy do porodu.

          Pati
          • moreno500 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:47
            a ja myślę, że to zależy od przypadku, przecież wiadomo, że nie u wszystkich
            pojawiają się te najbardziej bolesne bóle z krzyża. nie nam oceniać, co ktoś
            czuje.
            • kama9920 Re: znieczulenie 10.02.06, 11:21
              Zgadzam się, że to zależy od przypadku i rodzaju bólu. Pierwszy poród trwał 1,5
              godziny i przy drugim wogóle nie brałam po uwagę ZOO (bo podobno drugi poród
              jest łatwiejszy). Niestety przy drugim miałam silne bóle z kręgosłupa
              odczuwalne okrótnie nawet przy małym rozwarciu. Rodziłam całą noc w strasznym
              bólu, byłam tak wykończona, że na końcu nie miałam już sił przeć. Teraz
              pozostało mi do porodu 23 tygodnie i coraz częściej zastanawiam się nad
              znieczuleniem, ale troszkę szkoda mi kaski. Jeszcze zobaczę...., jak będzie
              mnie stać to chyba poproszę.
          • waga32 Re: znieczulenie 09.02.06, 13:57
            Zgodzę się, iż dużo zależy od naszego podejścia do porodu. O wiele więcej można
            unieść jeśli ponad swoje cierpienie stawia się dobro dziecka. Myślę, że to
            głównie myśl o nim, jego zdrowiu, życiu i o zbliżającym się wreszcie spotkaniu
            z nim dodaje nam najwięcej sił. Jednak mimo to nie wszystko i nie każdy ból
            jesteśmy w stanie znieść. Prędzej czy później życie udawadnia nam, że istnieją
            pewne granice naszej wytrzymałości... Myślę, ze dobrze dzieje się kiedy kobieta
            ma szanse wyboru co do skorzystania z zzo. Myślę, ze powinna mieć taki wybór,
            szczególnie wtedy kiedy "droga" do spotkania z dzieciątkiem trwa kilkanaście
            godzin.

            ---
            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;104/st/20060302/dt/6/k/7a5d/preg.png
        • moreno500 Re: znieczulenie 08.02.06, 15:28
          o proszę, czyli mój przypadek nie był odosobniony, tylko standardowy. tak
          sądziłam, że kłucie 12 razy brzmi dziwnie, ale nie chcę twierdzic, że jak ja
          miałam tak, to mają wszyscy. to ja tylko mówię, że cewka (czy cewnik) jest ok,
          nie czuje się jej i można sobie bezboleśnie dokładać tyle, ile potrzeba. mi ją
          zostawiono jeszcze po operacji i po dwóch dniach, jak przyszli wyjmować, to się
          zdziwiłam, że w tym kręgosłupie cos mam. także nie ma się czego obawiać.
          • robin81 Re: znieczulenie 08.02.06, 16:46
            moze jestem dziwna ale ja znieczulenia nie biore nawet pod uwage. i wcale nie
            jestem jakas meczennica-wrecz przeciwnie - nie znosze bolu. jednak w tym
            przypadku wiem ze bede rodzic bejbika bez zadnego znieczulenia.moze rowniez
            dlatego ze moj organizm bardzo osobliwie reagowal wczesniej na rozne
            znieczulenia(u dentysty, na zabiegach chirurgicznych)-po prostu dopiero konska
            dawka dawala mi ulge(a i tak nie do konca).lekarze sami nie wiedza czemu tak
            jest. wiec tym razem nawet nie mysle o tym.a bejbik i tak wszystko mi
            wynagrodzi.pozdrawiam
    • simonkapl znalazlam cos 09.02.06, 12:15
      Moj maz wlasnie wynalazl na internecie artykul, napisany przez polozna z dosc
      dobrej kliniki.Pani ta nie opowiada sie ani za ani pzreciw znieczuleniu, ale
      opisuje jego skutki.Wiec znieczulenie hamuje wszystkie funkcje organizmu podczas
      porodu.Kiedy pzrestajemy czuc bol, zachowania instynktowne organizmu ustaja,
      hormony nie bardzo wiedza "co ze soba zrobic", stad tez czeste powiklania po
      porodzie (bole plecow, glowy itp).Na razie malo bylo badan na ten temat
      przeprowadzonych, ale pewne jest, ze nie pozostaje to bez echa.
      Kobiety zas prosza o znieczulenie czesto, nie, bo nie daja rady, ale
      najzwyczajniej w swiecie boja sie bolu.Polozne neistety nie zawsze sprawdzaja
      sie w swojej roli doradczyn, uspakajajacych i wyjasniajacych.Stad bierze sie
      strach i panika u rodzacej.
      Jesli chodzi o plusy, przy ciezkich porodach, znieczulenie naprawde przynosi
      mamie ulge.
      Fajny ten artykul!Pozdrawiam
      • moreno500 Re: znalazlam cos 09.02.06, 12:19
        wiesz, głowa to czasem boli nawet bez porodu - widziałam to przy okazji
        operacji kolana - jedna pani miała takie powikłania, migrena taka, że nie boli
        operowana część ciała, tylko czuje się głowę. ja się czułam super. także głowa
        to niekoniecznie związana z hormonami
        • simonkapl Re: znalazlam cos 10.02.06, 10:13
          Wczoraj przez 2 godziny w szkole rodzenia rozmawialismy o znieczuleniu.Naprawde
          mi sie zupelnie odechcialo o nie prosic, kiedy wyjasniono nam jakie moga (ale
          nie musza) byc skutki.Zreszta przed porodem anestezjolog przeprowadza wywiad i w
          30% przypadkow znieczulenie nie mzoe byc podane.Co mnie zszokowalo: zoo jest tu
          podawane po 3cm rozwarcia, a przed znieczulenie na bazie morfiny, po ktorym
          dziecko neistety czesto bywa tak znarkotyzowane, ze tzreba podac antidotum.I
          wiecie co? Wszystkie mmay je chca.
          Moja kuzynka wczoraj urodzila chlopaka 4kg, 57 cm bez znieczulenia.To mnie
          podtrzymalo rowniez w mojej decyzji nie korzystania z zoo.Pozdrawiam
          • solveiga1 Re: znalazlam cos 13.02.06, 10:09
            A gdzie bedziesz rodzila simonkapl? Ja tez mieszkam we Francji i mam termin na
            25 kwietnia. I podobne podejscie do zniaczulenia... Przez cala ciaze, do 6
            miesiaca bylam prowadzone, nie przez lekarza w szpitalu, ale przez niezalezna
            polozna i teraz do niej chodze na "szkole rodzenia". No i moja polozna uwaza,
            ze mamy prawo do wyboru, chociaz w wielu placowkach rzeczywiscie zoo jest
            niejako "lagodnie narzucane". Pomijajac skutki uboczne dla mamy i dziecka jest
            jeszcze kwestia rutynowo podawanaj oksytocyny przyspieszajacej porod. Moja
            plozna twierdzi, ze po oksytocynie skurcze sa znacznie silniejsze niz przy
            porodzie 100% naturalnym i wtedy znieczulenie jest niemal niezbedne. W wielu
            francuskich szpitalach podaja oksytocyne wlasnie rutynowo, nawet ci o tym nie
            mowic, dalego zapytaj sie jak to jest u ciebie, no i pytaj za kazdym razem co
            ci podaja do kroplowki. Po 6 miesiacu moja polozna nie moze juz prowadzic ciazy
            i teraz chodze do szpitala. W moim maja takie urzadzenie, ktore chyba nazywa
            sie PCM (albo jakos tak) i dzieki ktoremu sama mozesz dozowac sobie zoo.
            Zapytaj czy u ciebie czyms takim nie dysponuja.
            pozdrawiam i powodzenia
            • simonkapl Re: znalazlam cos 13.02.06, 12:32
              Mnie do polowy 8 miesiaca prowadzila moja ginekolog, natomiast ostatnia wizyte w
              9 miesiacu mam na porodowce, tak jak tez 2 ostatnie usg (mieszkam w Bretanii).Tu
              tez zoo jets dawkowane, ale jak nie chcesz, to nie musisz brac.Co do
              przyspieszania porodu, mysle, ze stosuja to tylko w przypadkach, gdy jets to
              niezbedne.Mnie bardziej szokuje podejscie mam francuskich, ktore traktuja
              znieczulenie jak cos po prostu normalnego i tylko o tym rozmawiaja przed
              porodem.Pozdrawiam
              • hossa76 Re: znalazlam cos 13.02.06, 12:56
                A co w tym dziwnego że chcą sobie ulżyć?
                Nie sądzę żeby w kraju takim jak Francja wredni lekarze i wyrodne matki
                specjalnie "podtruwali" dzieci podczas znieczulenia. Zresztą zzo jest podawane
                do układu nerwowego i nie ma wpływu na kondyncję dziecka. Wydaje mi się, że
                kobieta, której ból nie przysłania całego porodu lepiej podczas niego
                współpracuje i łatwiej rodzi. Podczas intensywnego bólu we krwi wytwarza się
                hormon stresu - katecholamin, który może spowodować brak postępu porodu poprzez
                zmniejszenie przepływu krwi przez macicę i łozysko.
                Tak więc im mniejszy stres i ból tym poród łatwiejszy dla matki i dziecka a
                chyba o to w tym wszystkim chodzi...
                Pozdrawiam.
                • simonkapl Re: znalazlam cos 13.02.06, 13:01
                  To ma oczywiscie swoje dobre i zle strony, zgadzam sie.Natomiast na ostatnich
                  zajeciach polozna wyjasnila nam, jakie sa skutki nieporzadane znieczulenia, i
                  naprawde jest ich wiele, jak i wiele jest przeciwskazan.Jesli ktos, swiadomy
                  tego, jednak sie zdecyduje, prosze bardzo.Sama nie wiem zreszta jak i moj porod
                  przebiegnie, moze sama bede potrzebowala, kto wie.Ale troche mi sie smiac
                  chcialo, jak dziewczyny opoiwadaly, jak to przy pierwszym porodzie nie myslalay
                  o niczym jak o anestezjologu, ze nawet nie byly w stanie o dziecku myslec.No,
                  ale zobaczymy po porodzie, moze nie mam doswiadczenia i dlatego tak
                  mysle.Pozdrowienia
                  • hossa76 Re: znalazlam cos 13.02.06, 13:03
                    Trzymam kciuki żeby było lekko, łatwo i przyjemnie i oczywiście za zdrową
                    dzidzię!
                    Pozdrawiam.
                    • simonkapl Re: znalazlam cos 13.02.06, 13:06
                      Ja tobie tego samego zycze!
                  • triss_merigold6 Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 13:08
                    Nie agituj, bo to niezdrowo.
                    Jestem jedną z tych co szpital wybierały pod kątem dostępnego anestezjologa i
                    zzo i uważam, że był to wybór doskonały. Ból odmóżdża a ból porodowy jest czymś
                    potwornym. Nie interesowało mnie zdanie położnych tylko cywilizowane warunki
                    porodu. Wywiad anestezjologa ograniczał się do zmierzenia ciśnienia, zresztą
                    jak płacisz to podają bez dyskusji.
                    Uważam, że kobieta ma pełne prawo rodzić tak jak ONA sobie życzy: ze
                    znieczuleniem, bez znieczulenia, przez cc. Rodząca powinna wiedzieć na co się
                    decyduje i tyle.
                    • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 13:22
                      Ale przeciez ja nikomu nie zabraniam rodzic ze znieczuleniem,
                      absolutnie.Wyrazilam tylko swoja opinie na ten temat.A wkurzylo mnie to, ze w
                      szpitalu gdzie rodze, kobiety ktore decyduja nie brac znieczulenia, sa dziwnie
                      nieco postrzegane, od tego w sumie sie wszytsko zaczelo.Nie agituje, daleka
                      jestem od tego.Pozdrawiam
                      • moniak13 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 13:35
                        do Simonki:
                        sorki za niedyskretne pytanie, ale czy mieszkasz moze w Morbihan?
                        • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 13:50
                          Tak, w Morbihan.Ty tez?
                          • moniak13 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:05
                            Tez!
                            W Lorient...
                            • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:07
                              Ja obok smile
                              • moniak13 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:11
                                Blizej niz dalej czy dalej niz blizej?
                                • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:13
                                  W Port-Louis, czyli calkiem bliziutko.Rodzic bede w Bodelio.
                                  • moniak13 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:31
                                    Ja mieszkam obok Clinique Chirurgicale Mutualiste. No i rodzic pewno tez bede w
                                    Bodelio (ale jeszcze nie zaczelam szkoly rodzenia, bo termin na przelom
                                    kwiecien-maj). Za to dzisiaj ide na pierwsza aquagym na Maternite, Bodelio.
                                    • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:53
                                      Nie wiem czy posiadasz gg.Jesli tak podaje swoj nr, bedzie mozna swobodniej
                                      porozmawiac: 4451654.Pozdrawiam
                                      • moreno500 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:58
                                        stanowczo pogadajcie gdzieś indziej, bo teraz to już tylko spytać Was o to,
                                        gdzie w domu trzymacie pieniążki i czy przypadkiem się na spacer nie
                                        wybieraciesmile))
                                        • simonkapl Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 15:00
                                          Wlasnie dlatego podalam nr gg, zeby nie prowadzic prywatnych rozmow na
                                          forum.Chyba az tak bardzo ci to nie przeszkodzilo? Pozdrawiam
                                          • moreno500 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 19:08
                                            mi zupełnie nie, martwię się raczej o bezpieczeństwo Wasze i Waszych pieniędzysmile
                          • grubaska20 Re: Weź Simonka nie agituj 13.02.06, 14:06
                            jezu, rodziłąm zzo i wydawało mi się, ze umieram.. więc bez znieczulenia,
                            pewnie po prostu bym umarła..
          • molly101 Re: znalazlam cos 15.02.06, 23:25
            podczas porodu absolutnie nie podaje się znieczulenia "na bazie morfiny".
            Morfina hamuje skurcze mięśni gładkich i powoduje porażenie mięśni oddechowych,
            także u dziecka. Grozi to zatrzymaniem akcji porodowej i niedotlenieniem. Podaje
            się petydynę. Nie ma ona absolutnie takich skutków ubocznych, a jeżeli nawet
            pojawia się lekko narkotyczny efekt ( uspokojenie) to istnieje 100% antidotum na
            to, zupełnie bezpieczne dla dziecka. O podaniu decyduje lekarz, ale stosuje sie
            to incydentalnie.
            mgr farmacji
            • darekjedrasiak Re: znalazlam cos 16.02.06, 08:31
              Znalazłaś garść bzdur.
              Dariusz Jedrasiak
    • maialina1 simonko... 15.02.06, 23:51
      Nie tylko znieczulenie pozostawia skutki uboczne, ale wszystko to co jesz i
      czym oddychasz. Chemia, chemia i jeszcze raz chemia zewsząd nas otacza.
      Dlatego nie widzę sensu zadawania sobie celowo bólu, dlatego tylko że to "coś"
      może zaszkodzić. Czy myślisz że te miliony dzieci przychodzących na świat ze
      znieczuleniem są jakieś "chore"? Rodzą się zdrowiutkie jak ryby, a jeśli mają
      jakieś schorzenia to bynajmnij nie od znieczulenia porodowego.
    • bobas7 Re: znieczulenie 16.02.06, 01:10
      Rodziłam ze znieczuleniem zoo, które dostałam przy 5cm rozwarcia.Na poczatku
      było spoko mniej mnie bolało,ale bóle parte były bardzo mocne.Póżniej bardzo
      mnie bolało.W końcowej fazie porodu czułam sie jakbym była pijana.Pamiętam jak
      urodziłam małego a póżniej jak przez mgłę urodzenie łożyska.Potem straciłam
      przytomność na dwie godziny i wymiotowałam.W kolejnych dniach byłam bardzo
      osłabiona.Próba pierwszego wstawania po 9 godzinach zakończyła się omdleniem.Nie
      mogłam urodzić łożyska lekarz poprostu je ze mnie wycisnąl w kawałkach i musiał
      mnie czyścić.Poród trwał 4godz. a samo parcie 0.5 godz.Znieczulał mnie
      anestezjolog ale nie wiem czy to mój organizm tak żle zareagował na zoo czy było
      ono niewłaściwie podane.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka