Dodaj do ulubionych

Zespół policystycznych jajników hormony czy laparo

04.03.06, 18:25
Hej
Wykryto u mnie PCO, mam pytanie co jest bardziej skuteczne branie hormonów
czy od razu lepiej zgodzić się na laparoskopię. Chcę zajść szybko w ciążę i
nie wiem na co się zdecydować. Czy to prawda że mająć PCO gdy zajdzie się w
ciążę to trzeba ją przeleżeć bo jest zagrożona? I często przy PCO występują
ciąże mnogie?
Obserwuj wątek
    • kasia_sp Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 04.03.06, 19:23
      u mnie prawie 10 lat temu wykryto PCO ...jeszcze jak byłam nastolatką ...
      większość czasu od tamtej pory byłam na hormonwach ... kilka lat tamu pewien
      gin stwierdził że naturalnie nigdy nie zajdę .... no ale w moim zyciu nie
      nadszedł jeszcze moment na dziecko ... od trzech lat leczyłam się u swietnej
      endokrynolog, wyniki sie polepszały ... w zeszłym roku w maju wzięłam slub,
      sama zadecydowałam wtedy o odstawieniu leków i nastawieniu sie na zajście w
      ciążę, okres się opóźnił o ponad miesiąc, pojawiłam sie u mojej endo - zrobiłam
      badania, wzięłam zastrzyki z progesteronu .... znów okres sie opóźniał ...
      pytała czy mogę być w ciąży - ja uparcie że NIE! (od ponad 10 lat żyłam w
      przekonaniu że to naturalnie niemożliwe, co nie znaczy że nie kochalismy sie z
      mężemwink) ... no więc moja kochana endo wcisnęła wśród innych hormonów hcg ....
      i śmiała się niezmiernie gdy pojawilam się u niej z wynikami .. JESTEM W 31
      TC !!smile))) moja ciąża nie jest mnoga, nie jest zagrożona, czuję się świetnie,
      moja kochana dzidzia także smile))
      także na nic nie ma reguły, trzeba mocno wierzyć ale z drugiej strony nie
      upierać się za mocno przy osiągnięciu celu ... bo może się nie udać
      życzę powodzenia i pozdrawiam
      • mela24 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 04.03.06, 19:59
        Czesc, ja tez z PCO. Gin twierdził, że nie zajdę bez leczenia albo operacji. A
        jeśli już zajdę to leżenie w domu lub w szpitalu. Brałam tylko norporolac na
        obniżenie prolaktyny, w zasadzie dopiero zaczynaliśmy leczenie hormonalne. Nagle
        wylądowałam u niego z mocnym krwawieniem i bólem...okazało się, że poroniłam.
        Była to dla mnie jednocześnie dobra i zła wiadomość. Dobra z tej strony, że
        jednak się udało. Zmieniłam lekarza, nie chciałam czekać długo i poddałam się
        laparo. W pierwszym cyklu po niej - udało się. Teraz jestem w 30 tc, wszystko
        było superowo, cały czas pracowałam, niewiele się oszczędzałam. Od 2-óch tygodni
        jednak jestem już w domu, bo skraca mi się szyjka, ale nie jest źle. Po prostu
        muszę się oszczędzać i wiele wypoczywać. Problem "szyjkowy" jest niestety częsty
        ostatnio, nie wiadomo z jakich przyczyn.
        Niestety nie każdej dziewczynie się udaje zaraz po laparo, ale bywa też tak, że
        wystarczają leki i niespodzianka. Nie ma na to reguły, każda z nas jest inna.\
        Co do ciąży mnogiej to występuje ona częściej niż normalnie przy leczeniu lekami
        hormonalnymi. Tak już jest, wszystko sztucznie się tam napędza i dlatego jest
        większe ryzyko ciąży mnogiej. Ale to też nie reguła.
        Życzę powodzenia, najlepiej pogadaj z ginem jakie leczenie widzi w Twoim
        przypadku. Moje poronienie było dowodem na to, że jajowody są drożne, czasami
        trzeba sprawdzić to dopiero podczas operacji - laparo lub hsg. Pozdrawiam,M.
        • mafrolka Polecam forum Niepłodność 04.03.06, 20:48
          Hej, szukaj więcej porad na tym forum
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
          albo tu
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12247
          jest tam wiele dziewczyn z PCO, na pewno wieej niż na ciążówkach. Ja
          szczęśliwie przeniosłam się tu 6 m-cy temu, ale na pewno po części dzięki
          wskaówkom co do leczenia innych PCO-wiczek. Życzę rychłego bociana!pzdr
    • aynne Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 05.03.06, 09:07
      Ja mam również wykryte PCOs, tak od ok 2,5 roku. Prawie
      tyle samo sie leczyłam hormonalnie u mojej ginekolog, w
      końcu stwierdziła, że jak jerszcze 1 cykl się nie uda to
      wysyła mnie do Poznania i tam pewnie czeka mnie laparoskopia.
      Strasznie się tego obawiałam, ale właśnie ten cykl okazał się
      owocny - zaszłam w ciążę. Brałam do 16tc luteinę na podtrzymanie
      ciąży. Potem już normalnie. Obecnie jestem w 35tc, do rozwiązania
      pozostało niewiele. Moja gin mówiła, że przy PCOs nie ma zagrożonej
      ciąży bardziej niż normalnie, jedynie pod koniec może pojawi się
      niewydolnoś szyjki - ale wówczas jest już ciąża "bezpieczna".
      Ja obecnie mam ciut skróconą szyjkę i rozwarcie na palec, po prostu
      się oszczędzam, by wytrzyma jeszcze z 2 tyg, a wtedy ciąża będzie już
      donoszona smile
    • elkun11 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 05.03.06, 09:38
      Witaj, u mnie także wykryto PCO, było to 6 lat temu. Początkowo chodziłam do
      endokrynologa, który zapisywał mi leki hormonalne min. Clostilbegyt-niestety po
      pigułach nigdy mi się nie udało zajść w ciążę. Później po namowach koleżanek i
      mamy-farmaceuty, udałam się do lekarza gin-położnika, który kazał mi odstawić
      wszyskie tabletki. Też nic...Po 4 miesiącach ten właśnie lekarz zaproponował mi
      laparoskopie, była ona dla mnie horrorem...Ale po 2 miesiącach po niej zaszłam w
      ciążę- niestety okazała się ona ciążą obumarłą...Wtedy wkurzona na cały świat,
      myślałam że już nigdy nie będę mieć dziecka. I nadeszły wakacje...a po nich
      okazało się,że jestem w ciąży. Teraz to już 8 miesiąc i wszystko przebiega
      prawidłowo, początek był trudny-brałam Duphaston, no-spę i leżałam, ale od 4
      miesiąca naprawdę jest SUPER. Zyczę dużo zdróweczka i pozdrawiam.
    • choccolatte3 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 05.03.06, 11:24
      Cześć, ja też mam zdiagnozowane PCO. Przez wiele lat nikt nie wiedział co mi
      dokładnie jest, a dopiero 2 lata temu ostatecznie stwierdzono PCO. Leczono mnie
      tylko farmakologicznie i ... na 13 marca mam termin porodu smile Czyli za tydzień smile
      Cała ciąża przebiega bez zastrzeżeń. Cały czas bardzo dobrze się czuję, nie mam
      żadnych większych dolegliwości, tak więc zagrożenia, leżenia są mi obce.
      Co do ciąży mnogiej to faktycznie słyszałam, że duże dawki hormonów mogą
      powodują wysokie ryzyko bliźniaczków itp. Ale i to mnie ominęło, bo mam jeden
      płód, chłopca smile
      Tak więc bądź dobrej myśli!
      Jeszcze na pocieszenie Ci powiem, że zaszłam w ciąży całkowicie bez miesiączki!
      Tzn. ostatnią miałam 8 miesięcy wcześniej! Tak więc to był istny cud!
    • tucik Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 05.03.06, 17:40
      tez cierpiałam na PCO, osobiscie radziłabym spróbowac najpierw kuracji
      hormonalnej, jak sie nie bedzie udawało to wtedy zdecydujesz sie na laparo, ja
      juz nie musiałam sie ciąć- po 1,5 roku zaszłam w ciąże na cudownym duphastonie
      czego i tobie zyczę!!!
    • mbkow Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 05.03.06, 18:30
      mam pco. ze wzgledu na inne problemy zdrowotne nie pomoglo mi leczenie
      farmakologiczne. mialam tez laparoskopie. stwierdzono na podstawie wycinkow, ze
      jeden jajnik do niczego, a drugi czesciowo ok. ale to tylko fragmenty! nie
      slyszalam od zadnego lakarza o problemach z ciaza w zwaizku z pco. wydaje mi
      sie, ze najwyzej wspomaganie farmakologiczne moze zwiekszyc prawdopodobienstwo
      wystepowania ciazy mnogiej (mialam monitoring cyklu i kilka razy byla szansa na
      blizniaki wink
      zaszlam w 1 ciaze po iui + leki, a teraz zaszlam w 2 ciaze w wyniku wpadki
      klasycznej wink
      • agamamaoli Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 06.03.06, 09:53
        Też mam stwierdzone PCO. Pierwsza ciąża po 4-mies kuracji hormonalnej, bez
        problemów - pierwszy trymestr na luteinie. Potem zero leczenia, żyliśmy bez
        zabezpieczeń, bo i po co - i tak powiedziano mi że nikłe szanse, ale zdarzył
        się cud i zaszłam w ciążę naturalnie bez wspomagaczy - teraz 23 tydz.
        Pozdr
        A
    • anulka59 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 06.03.06, 10:43
      Od 4miesięcy tulę w ramionach synka.Po leczeniu hormonalnym właśnie zespołu
      PCO.Mój gin kiedy zaczął mnie leczyć powiedział że laparoskopia to
      ostateczność.Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
      • monika10001 mnie pomogła laparoskopia i dobry lekarz 06.03.06, 11:17
        Przez hormony myślałam że oszaleje,uczucia gorąca/przy -20C chodziłam pod
        futrem w podkolanówkach+letnia sukienka/,wypadające włosy,ospałość,mdłośći
        pomijam ceny tych leków np.humagenu;powiedziałam lekarzowi jak miałam już
        dość "proszę mnie leczyć tek jakby pan leczył swoja żonę" dostałam od ręki
        skierowanie na laparoskopie dr.Milewczyk /wtedy Karowa+pózniej LIM/mnie leczył
        w czasach kiedy jeszcze nie był tak oblegany,w ciążę zaszłam szybko
        oczywiście+hormony,ale wymęczyłam tego lekarza o jejku!byłam już tak zakręcona
        że jak przyszedł do mnie do pracy/załatwić swoją prywatną sprawę/to i tam go
        dopadłam,powaga już mi na głowę padało ale mam ślicznego prawie 5latka i już
        bym się tak nie zachowywała ale rozumiem takich rodziców.Dodam iż wcześniej
        chodziłam do niezliczonej ilości partaczy u których zostawiłam "średnio drogi
        nowy samochód" a dopiero ten wtedy młody lekarz wiedział co robi!
    • agsc77 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 06.03.06, 11:22
      Ja swoją walkę z PCOs dzielę na dwa etapy: z przed laparoskopii i z po.
      Mianowicie przed laparoskopią byłam przez pół roku stymulowana hormonalnie i
      żyłam wielką nadzieją że się uda. Bezskutecznie. U mnie laparoskopia okazała
      się zbawieniem i wcale nie wspominam jej źle. To dopiero ten zabieg natchnął
      optymistycznie. Konieczna była skaryfikacja jajników, czyli "ponacinanie"
      skorupiaków na jajnikach (które stworzyły się właśnie przez to cholerne PCOs).
      I jak te biedne komórki jajowe miały się przedostawać? Przy okazji zabiegu
      sprawdzono mi drożność jajowodów - te z kolei okazały się kompletnie sklejone.
      Udrożnianie też poskutkowało. Po laparoskopii nadal byłam stymulowana
      hormonalnie duphastonem i clomifenem i ... w 6 cyklu zaszłam w ciążę. Teraz
      jest już 27 tydzień. Czuję się dobrze. I napiszę wam coś szczerze dziewczyny:
      okropnie się bałam tego zabiegu, szpitala itd. Zupełnie niepotrzebnie, a te
      trzy dziurki w brzuchu zagoiły się bardzo szybko. Jak widzicie na załączonym
      przykładzie nie zawsze sama stymulacja przy PCOs jest skuteczna. Jednak życzę
      szczęścia każdej z was, która boryka się z tym problemem, bo podobno PCOs to
      bardzo częsta przypadłość w obesnych czasach. A jeżeli chodzi o ciążę mnogą, to
      z pewnością należy się z nią liczyć, szczególnie przy hormonach. We mnie jednak
      rośnie jeden synek, choć brałam większą ilość dzieci pod uwagę. pozdrowionka
      Aga
    • anrenata Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 06.03.06, 13:07
      Witam
      Ja w zasadzie o tym ,że mam PCOS dowiedziałam się przypadkiem,podczas wizyty
      kontrolnej,zmieniałam lekarza i ten drugi lekarz stwierdził,że mam właśnie ten
      zespół.Miałam skąpe miesiączki,zaburzenia stosunku LH i FSH,no i obraz
      charakterystyczny jajników.Zaczęliśmy moje leczenie od Metformaxu i Bromergonu
      (prolaktynę też miałam podwojoną).Miesiąc w miesiąc monitorowaliśmy mój cykl i
      wygląda na to,że owulację miałam,ale w ciąże nie zachodziłam.Po leczeniu moje
      wyniki szybko sie poprawiły,ale jak mówię ciąży nie było.Potem okazało się,że
      mój mąż również nie ma dobrych wyników i zwątpiliśmy w to,że się uda.No i
      zdarzyła sie niespodzianka.Mój lekarz powiedział,że nie zawsze,nawet jeśli jest
      owulacja dochodzi do zapłodnienia ,ponieważ nie każda komórka jest w pełni
      wartościowa.Mieliśmy w planach stymulacje hormonalną,wtedy częściej zdarzają
      się ciąże mnogie i komółrki po stymulacji też jakościowo są lepsze.Zawikłane to
      trochę,ale po stymulacji bywa poprostu łatwiej.Nie było jednak konieczności
      stymulacji bo ciąża nam się zdarzyła na zupełnie naturalnym cyklu.O
      skuteczności metod trudno dyskutować,bo pewnie zależy to od stopnia
      zaawansowania,od wyników badań,od obrazu klinicznego całej choroby u danej
      osoby,to jest bardzo indywidualna sprawa.Moja ciąża była trochę zagrożona bo
      skraca mi się szyjka,ale nie wiem czy ma to coś wspólnego z zespłem.Pozdrawiam.
    • goga00 Re: Zespół policystycznych jajników hormony czy l 06.03.06, 13:21
      A próbowałaś w ogóle zajść w ciążę bez zabiegu, czy kuracji hormonalnej ? Ja
      też mam PCO, ale zaszłam w ciążę po zaledwie 7 m-cach starań, bez ingerencji
      chirurga, czy hormonów. Co prawda miałam już w ręku skierowanie do szpitala na
      laparoskopię, ale zaszłam w ciążę chyba ze strachu przed tym zabiegiem smile)
      Może to cud, ale jak widać cuda się zdarzają !
      W ciąży czułam się bardzo dobrze, nie była to na pewno ciąża zagrożona i nie
      musiałam leżeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka