Dodaj do ulubionych

Szycie - ból nie do zniesienia...

27.03.06, 15:03
Po porodzie naturalnym (4 kg dziecko - pierwszy poród) i nacieciu, nastepnie
po zastrzyku znieczulajacym przystapiono do szycia krocza. Odczucia - ktos
wbija igłę, przeciaga nitkę i tak kilka razy. Przy proodzie nie krzyknęłam
ani razu ale przy szyciu wyłam. Połozna stwierdziła, iż mam bardzo umiesnione
to miejsce. Szykuje sie do 2 ciązy? Jak tego uniknąć tego bólu?

Mama Julity 19.03.2004
Obserwuj wątek
    • kasiulka82 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 27.03.06, 15:08
      Może dziecko nie będzie już takie duże? Wiele moich znajomych rodziło bez
      nacięcia - pozycja w kucki bardzo temu sprzyja. Niestety w innych grozi to
      popękaniem. Ja sama porozmawiam w szpitalu, mam nadzieję, że pozwolą mi tak
      rodzić. Nacięcie tylko w ostateczności. Czasem nacinają, bo ułatwia im to
      pracę, ale często nie zawsze jest to koniecznie. Może następne dziecko nie
      będzie już takie duże i nie będzie potrzeby nacinania? Porozmawiaj z lekarzem
      na ten temat.
      • 0902b Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 27.03.06, 18:24
        Mi wydawało się że to szycie trwa wieki, zszywał mnie lekarz. Nie jest to
        przyjemne ale da się przeżyć, nie przesadzajmy, chyba nie wolicie byc rozerwane.
    • agular Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 27.03.06, 15:09
      no z tego co ja sie orientuje to ie mają na to sposobu do dzis! ja na szczescie
      uniknelam tego bo mialam cc ale tez całą ciąze tego wlasnie najbardziej sie
      bałam ufff..
    • an_ni Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 27.03.06, 15:10
      prosic o wiecej znieczulenia albo o uspienie
      kazdy ma bardzo unerwione to miejsce szczegolnie po porodzie
    • k.wita Do bwiolab 27.03.06, 16:50
      Kochana tez tak mialam, dokladnie!!!!
      Porod, skurcze to pikus przy szyciu. Samo szycie wspominam koszmarnie.
      Teraz jestem w 7 m-cu 2-giej ciazy i modle sie zeby mnie nie musiano
      nacinac......]
      pozdr
      • bwiolab Re: Do bwiolab 27.03.06, 17:39
        k.wita trzymam więc kciuki za Ciebie smile)
        • edyta.23 Re: Do bwiolab 27.03.06, 18:17

          słyszałam, że jeśli się bierze zzo przy porodzie, to często działa ono jeszcze
          przy szyciu i się wtedy nie czuje
          a w ogóle długo trwa to szycie?
          • szwedka_kredka Re: Do bwiolab 27.03.06, 18:30
            tak, to prawda
            ja miałam zzo i nic nie czułam
    • asia06 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 27.03.06, 19:24
      A może to kwestia dobrze wykonanego znieczulenia. Ja szycia nie czułam w ogóle.
      • patipomoz Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 12:13
        dziewczyny, jeśli będziecie miały zzo to poproście by po porodzie, na samo
        szycie dostrzyknęli wam trochę. wtedy nie czuć ABSOLUTNIE NIC! pozdrawiam,
      • sutra Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 17:41
        Ja też nie czułam szycia.
    • stamag Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 13:43
      Hmmm... Mnie też się wydaje, że chyba coś z tym Twoim znieczuleniem było nie
      bardzo.
      Rodziłam dwa razy, nacinali mnie przy każdym porodzie, przy pierwszym miałam
      dodatkowo szytą pękniętą szyjkę macicy . Nie było to przyjemne, ale żaden
      wielki ból. A znieczulenie było miejscowe, nie zzo, i dodam, że nie należę do
      osób specjalnie odpornych na ból. Szycie - po porodzie - było naprawdę
      pesteczką.
      Wydaje mi się, że przy prawidłowym znieczuleniu miejscowym to naprawdę nie
      powinno tak boleć, żebyś wyła.
    • gosiek289 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 13:47
      Miałam podobnie. Poród wspominam b. dobrze, za to szycie - ból był okropny.
      Czułam wszystko - tak jak bym nie miała wogóle znieczulenia. Teraz niedługo
      rodzę i też się tego boję.
      • misspigy Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 14:15
        ja niestety też wyłam podczas szycia.. Poród spoko - szybki i prawie
        bezbolesny. Za to pierwsze ukłucie igły!! Wydarłam się jak głupia. Mąż zapytał
        tylko grzecznie lekarza, czy można coś z tym zrobić. Zrobili mi drugi zastrzyk
        i było ok.
        • dyzio112 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 14:52

          Witam
          Obecnie jestem w drugiej ciąży już po terminie i czytając te Wasze wypowiedzi
          przeraziłam się troszkę.
          Jak rodziłam synka to byłam nacinana, ale szycia nie pamiętam bo byłam uśpiona.
          Ale po porodzie jak leżałam z innymi paniami, to one właśnie skarżyły się nie
          na ból przy porodzie tylko przy szyciu.
          Teraz na dniu idę rodzić i chyba ubłagam ich znowu o uśpienie.

          src="<a
          href="bd.lilypie.com/uoKLp1.png""
          target="_blank">bd.lilypie.com/uoKLp1.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby
          Ticker" border="0" width="400" height="80" />"Moja Natalka"</a>
          • natkakoperku Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 15:04
            A nie można poprosić o większą dawke znieczulenia???Przecież to najprościej
            zrobić.Tyle mówicie o ludzkim traktowaniu i naszych prawach a boicie się proźby
            o znieczulenie.
            • ulaola1 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 17:48
              Popieram Natkakoperku. Przeciez nic sie zlego nie stanie kiedy poprosimy
              grzecznie o zwiekszona dawke znieczulenia. Bez przesady!
            • mariolka55 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 18:58
              natkakoperku napisała:

              > A nie można poprosić o większą dawke znieczulenia???Przecież to najprościej
              > zrobić.Tyle mówicie o ludzkim traktowaniu i naszych prawach a boicie się
              proźby
              > o znieczulenie.


              prosiłam o druga dawke znieczulenia bez efektu niestety,ten cap doktor pewnie
              był zły bo w łape nie dostał!!!!!!!!!! pajac!!!!
      • mariolka55 Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 18:56
        gosiek289 napisała:

        > Miałam podobnie. Poród wspominam b. dobrze, za to szycie - ból był okropny.
        > Czułam wszystko - tak jak bym nie miała wogóle znieczulenia. Teraz niedługo
        > rodzę i też się tego boję.


        podpisuje sie sie!!!te same wrazenia!!!
    • mika_p Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 15:18
      Jeśli chodzi o szycie, to przy obu porodach najpaskudniejsze było ukłucie igłą
      od znieczulenia. Przy drugim na tym nieprzyjemności się skonczyły, przy
      pierwszym lekarz za szybko chciał się zabrac do szycia i poczułam igłę, ale po
      mojej skardze stwierdził, ze chwilę poczeka, później juz nie bolało, tylko
      niemiło było. Miałam wrażenie, że koniczynki tam wyszywa indifferent Trwało i trwało.
    • ikaes Re: Szycie - ból nie do zniesienia... 28.03.06, 15:20
      Ja nie przypominam sobie, aby szycie krocza było jakimś straznym cierpieniem -
      dostała znieczulenie i tylko czułam, że coś tam lekarz robi, ale nie bolało.
      Trwało to owszem w nieskończoność, ale sobie w tym czasie przyjemnie
      rozmawiałam z lekarzem zszywającym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka