dziewczyny,
dosyc mam już wątków typu 'czy przeziębienie dziecko lodami' lub 'czy zeżre
je bakteria z sardynki' a doskonale tez rozumiem ich genezę. jesli któras z
was trafiła gdzieś w internecie na wiarygodną publikację dotycząca diety
ciężarnych lub ma cos takiego w jakiejś mądrej książce i długość listy nie
będzie wymagała spędzenia nocy na przepisywaniu to proszę wrzućcie to tutaj
wraz ze źródła. może admin taka liste podepnie na górze i tak ukęcimy łeb
hydrze

)
posty typu 'moja ciocia/ sąsiadka/ koleżanka mówiła że...' i 'koleżanka
poroniła po zjedzeniu parówki/ krówki/ orzeszka' zabronione

)