Dodaj do ulubionych

masaż szyjki macicy - boję się

09.07.06, 15:57
Coraz bliżej porodu i coraz częściej słyszę od koleżanek, które już rodziły,
że najbardziej w czasie całej akcji porodowej boli masaż szyjki macicy. Myślę,
że to indywidualna sprawa, ale koleżanki dodają, że mam się pod żadnym pozorem
nie zgadzać na ten masaż. No to pytanie do Was - czy można się nie zgodzić
(czy w ogóle ktoś się Was pytał o to? jak to w praktyce wygląda - ten "masaż"?
Może mam złe podejście -kozła (albo raczej kozicy -hihi) ofiarnego, ale
szpital kojarzy mi się z miejscem, gdzie o nic nie pytają, tylko robią z
człowiekiem co sami chcą... - to tak na bazie moich skromnych, na szczęście,
doświadczeń...
Obserwuj wątek
    • anrenata Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:18
      Wiesz,ja też będę rodziła pierwszy raz,ale z tego co mi wiadomo to nie każdej
      kobiecie go robią,więc nie musisz aż tak się obawiać.Pozdrawiam
      • otolka Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:22
        na czym polega ten masaż? czym się go wykonuje?
        • lunarei Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:27
          palcamismile
          nie wiem czemu nazywa się to masażem, dla mnie to rozwieranie szyjki na siłę.
          poglądy bardzo różne, dla jednych to barbarzyństwo, dla mnie nieprzyjemna
          konieczność w pewnych sytuacjach. Mi pomogło, nie miałam rozwarcia, mogło
          skończyć się na cc.
          • joa28 Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:31
            bo to ładnie brzmi - masaż... Do momentu, kiedy nie dowiedziałam się, że to
            potwornie bolesne (podobno) też mi się dobrze kojarzyło to słowo. Ale nie mogę
            zrozumieć DLACZEGO BOLI???? Przecież - tak mi się wydaje- gdyby wykonywac to
            delikatnie i powoli - chyba by nie bolało?
      • joa28 Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:27
        Oj, wszystko zależy od szpitala i personelu w nim pracującego. Ja chodzę do
        przyszpitalnej szkoły rodzenia - i mówę Ci - groza. "Rodzącej GOLI SIĘ krocze,
        APLIKUJE lewatywę, PODDAWANA jest masażowi szyjki, NACINA się rodzącą " -
        wszystko bezosobowo, bezdusznie. Na sali porodowej - tak samo. Już się
        przestałam łudzić, że jakakolwiek atrakcja mnie ominie. Aha - nie mam fizycznej
        możliwości rodzenia w innym szpitalu - no cóż uroki rodzenia w małym miasteczku
        • anrenata Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 16:39
          Ale jeśli szyjka będzie normalnie się rozwierała to nie stresuj się,może nie
          trzeba będzie robić masażu.Ja kończę właśnie 38 tydzień i nic nie zapowiada
          porodu,brzuch wysoko,żadnych skurczy przepowiadających,czop też nie
          odchodzi,szyjka niby skrócona,ale skierowana ku tyłowi,lekarz mówi,że powinna
          być ustawiona osiowo.Też się boje,że atrakcja wywoływania porodu mnie nie
          ominie.
          • dodkowska Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 23:11
            wiesz moim zdaniem mozesz niezgodzic sie na wszystko bez przesady to twoje
            ciało ja napewno nie poddała bym sie wolała bym zeby mi juz cc zrobili -moim
            zdaniej to jest naruszenie prywatnosci juz kompletnej!!!!!
        • malinka255 Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 22:57
          Masaż szybki to : w czasie skurczu, w kulminacyjnej jego fazie, polozna albo
          lekarz wklada ci palce i masuje szyjke-rozwiera ją na sile; nieraz sie uda,
          czyli szyjka się poszerzy, anieraz nic to nie daje; u mnie dawalo, ze 3 razy mi
          masowali w ciagu 4 godzin, i urodzilam; to nic az tak wielce strasznego, boli
          ale da sie przeżyc, a skoro przyspiesza poród, to nie ma co narzekac;
          malinka
    • jaga115 Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 21:35
      Masaż szyjki owszem zabieg bolesny, ale przyspiesza poród, a dokładnie
      rozwieranie szyjki macicy. Nie wiem co wszystkie się tak oburzaja na GOLENIE
      KROCZA ( na ogól jest to tylko obszar nacięcia ), a LEWAYWA, przy pierwszym
      porodzie nie kożystałam ( nic sie nie wydarzyło niespodziewanego ) ale przy
      obecnym chyba o to poproszę sama..... chyba to mniej krepujące niż przykre
      wydarzenie w trakcie akcji porodowej ( myślicie że można to kontrolować w
      trakcie parcia ?????? ).
      • joa28 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 22:01
        Nie oburzam się na golenie krocza, lewatywę,masaż a nawet na cięcie - to
        wszystko BĘDZIE KONIECZNE. Tymczasem, w szkole rodzenia dowiadujemy się, że
        WYKONUJE SIĘ TO U KAŻDEJ RODZĄCEJsad(( Na nasze bądź co bądź oburzenie położna ma
        swoje odpowiedzi (przygotowne) i dyskusja toczy się w koło macieju. A że to nie
        jest czcza gadanina mam znajome, które mimo wypróżnienia w domu i tak były
        ZMUSZONE poddać się lewatywie, moja kuzynka wydepilowane "tam" przez męża 2 dni
        wcześniej była męczona jakąś starą maszynką (nie zabrała swojej, bo i po co,
        skoro włoski dopiero zaczęły odrastać), na nasze pytania dlaczego zawsze nacina
        się rodzącą, przecież czytać umiemy i wiemy, że to nie jest konieczność, połozna
        odpowiada "lepiej być pociętą niż popękaną" , podobnie ma się rzecz z masażem -
        usłyszałam, że robi się go ... uwaga RUTYNOWO! przy niewielkim rozwarciu żeby
        przyspieszyć poród. Jeszcze jakieś pytania?
    • danas74 Re: masaż szyjki macicy - boję się 09.07.06, 21:52
      Boli jak cholera, to prawda, sprawa indywidualna nie ma tu nic do rzeczy. Robią
      go, bo podobno bardzo przyspiesza poród. A czy się możesz nie zgodzić? U mnie
      wyglądało to tak: położna robiła mi ten cały masaż, a ja ją błagałam, żeby
      przestała jednocześnie odpychając jej ręce. No to poprosiła o pomoc mojego
      małża, no i ten zdrajca trzymał moje ręce, a ona kontynuowała ten niecny
      proceder.........
      na pocieszenie dodam, że przy obu porodach 10 cm uzyskałam dosyć prędkosmile))
      • joa28 Chyba bym się rozwiodła z takim mężem 10.07.06, 22:04
        Naprawdę sądziłam, że w ostateczności - czyli KIEDY BOLI JAK CHOLERA można
        poprosić o zaprzestanie. W końcu nie jesteśmy zarzynanymi krowamisad(( Ale z tego
        co widzę, w większości przypadków dziewczyny prosiły o zaprzestanie, a położne
        (lekarze) swojesad(((((((((((( Odechciało mi się rodzićsad
    • czukczynska Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 07:53
      Nie wiem ,czy jestem wyjątkiem,ale mnie to wogóle nie bolało.Polożna
      spytała,czy może to zrobić- zgodziłam się.Masowała w czasie skurczu i porod
      szedl ekspresowo - 22.20 wylądowalam na porodówce, a o 1.36 urodziłam Julkę.Nie
      wiem czy to zasługo masażu,czy natury..
    • jolcia75 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 08:17
      masaż szyjki (0 zgrozo jaka nazwa) to najgorsza rzecz jaka mogła mi sie
      przytrafic podczas porodu. Już po fakcie dowiedziałam sie, że ten zabieg w
      niektórych szpitalach jest zabroniony,mogłam sie na niego nie zgodzic i co
      najważniejsze nie przyśpiesza i nie ułatwia porodu. miałam dwa takie masaże a
      i tak poród zakończył sie cc (dzidzia nie chciała wstawic sie w kanał). Szkoda
      tylko ze z tak waznego przezycia jakim jest porod pamietam tylko bol w trakcie
      masazu. Bol podczas skurczu w porownaniu do bolu wywolanego masazem to mały
      pikuś.
    • ndacho Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 08:37
      ja prosiłam o znieczulenie a bez odpowiedniego rozwarcia się go nie podaje więc
      położna zaczeła masować mi szyjke.bolało strasznie ale po 5 min dostałam
      znieczulenie i poszłam spa,ku ogromnemu oburzeniu mojego męża,który poczuł się
      bardzo samotny!
      • agus252 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 08:54
        Ja mialam robiony masaż dzień przed porodem.Nawet nie wiedziałam ,że robi sie
        go w czasie trwania skurczy.Bolało okropnie.a ordynatorka pytajac mnie czy
        moze to zrobić podala mi nazwę łacinska więc nie wiedziałam o co chodzi.Teraz
        jestem w 15 tygodniu i nie wyrażę już na masaz zgody bo szyjka i tak nie
        puszczała mi bardzo dlugo a jak już wspomniałam rodzilam dopiero na drugi dzień.
    • deka.dentka Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 15:05
      no to mi Kochane zabiłyście ćwieka! <shock>
      ja do tej pory byłam przekonana(!),
      że masaż szyjki ma jedynie zbawienny wpływ na przebieg porodu
      i nigdzie nie przeczytałam, że to tak boli...

      staram się zachować spokój (zostały mi jeszcze 3 miechy),
      ale pewnie też spanikuję...

      najgorsze jest to, że jak powiedzą, że to konieczność,
      to jak się nie zgodzić?
      (bo np. ani golenie ani lewatywa nie są konieczne -
      jedno i drugie mam zamiar zrobić sobie sama,
      ale już nacinanie i masaż... jest tyle sprzecznych opinii...
      jezu!!)
      • agawa5 Re: masaż szyjki macicy - boję się 12.07.06, 15:43
        są inne metody wspomagania porodu. np zzo, szyjka rozwiera sie po nim
        rewelacyjnie i szybko. Pozatym jesli szyjka jets niepodatna i niedojzała to nic
        masaz nie da a moze zaszkodzic dlatego nie powinno sie tego stosowac. Tyle
        wiedzy od mojej połoznej
    • moreno500 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 18:13
      moim zdaniem generalnie szyjka w czasie porodu boli i każde badanie jest
      nieprzyjemne. w mojej sytuacji miałam tak, że te same osoby mnie badały kilka
      razy przed porodem i te same w czasie, więc wiem, że to nie ich brak
      umiejętności czy chęci. no i w czasie porodu było to bardzo nieprzyjemne....
    • benita30 Re: masaż szyjki macicy - odmów 10.07.06, 18:32
      Miałam to robione i wrażenia okropne!! Efekt zerowy oprócz tego że
      znienawidziłam połażną.
      Nie musisz się na to godzić. Jak bedziesz w stanie pytaj się o wszystko
      połoznej - co wstrzykuje, podłącza, przecina itp W prawach pacjenta ktore
      powinny wisieć w każdym szpitalu w widocznym miejscu jest napisane że należy
      sie pełna informacja. Inny problem to kiedy to przeczytać jak już sie rodzi smile
    • szirin2 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 18:51
      U mnie w wyniku tego "wspaniałego" masażu doszło do pęknięcia szyjki macicy smile
      Jestem kilka lat po porodzie, a ból w tym miejscu czuję do dziś (choć niby
      szyjka jest słąbo unerwiona). Obecnie staram się o drugie dziecko i mam z tym
      problemy - od pół roku nic. Lekarz mówi, ze powodem może być ta pęknięta szyjka.
      • kamila22-1985 Re: masaż szyjki macicy - boję się 10.07.06, 22:14
        mi porod odbierala moja dobra znajoma i tez mialam wykonywany masarz-bez
        potrzeby by mnie tak nie "katowała".Bolało niemiłosiernie
        • agawa5 Re: masaż szyjki macicy - boję się 12.07.06, 15:42
          moj lekarz i położna nie stosują takich metod bo są przestazałe i mogą
          zaszkodzić (pękniecie szyjki macicy) wiec nawet mi nie proponowali takich
          rewelacji.
    • mmc3 Re: masaż szyjki macicy - boję się 12.07.06, 15:54
      masaż szyjki to rozwieranie szyjki palcami przez lekarza lub położną. Wykonuje
      się je w czasie skórczu i boli jak cholera ( przynajmniej mnie ). Pocieszeniem
      jest to, że jak akcja porodowa idzie poprawnie - tzn. szyjka się sama ładnie
      rozwiera to masażu się nie powinno wykonywać.
      • moniak7 Re: masaż szyjki macicy - boję się 12.07.06, 16:01
        Masaz szyjki to byla dla mnie absolutna makabra. Wogole nazywanie tego masazem
        to ogromne naduzycie, to wkladanie lap i rozciaganie na sile. Blagalam, zeby
        juz przestaly. I oczywiscie szyjka mi pekla.
        Jestem teraz w drugiej ciazy i wybiore taka lekarke, zeby nie pozwolila na
        takie barbarzynstwo. jestem przekonana, ze sa inne metody.
    • 3mama Re: masaż szyjki macicy - boję się 04.08.06, 01:49
      Polecam dobry artykuł o przebiegu porodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka