joa28
09.07.06, 15:57
Coraz bliżej porodu i coraz częściej słyszę od koleżanek, które już rodziły,
że najbardziej w czasie całej akcji porodowej boli masaż szyjki macicy. Myślę,
że to indywidualna sprawa, ale koleżanki dodają, że mam się pod żadnym pozorem
nie zgadzać na ten masaż. No to pytanie do Was - czy można się nie zgodzić
(czy w ogóle ktoś się Was pytał o to? jak to w praktyce wygląda - ten "masaż"?
Może mam złe podejście -kozła (albo raczej kozicy -hihi) ofiarnego, ale
szpital kojarzy mi się z miejscem, gdzie o nic nie pytają, tylko robią z
człowiekiem co sami chcą... - to tak na bazie moich skromnych, na szczęście,
doświadczeń...