Dodaj do ulubionych

Do Mam wegetarianek :)

18.07.06, 07:36
Witam, teścik wykazał mi II krezseczki w niedzielę, także to wczesna ciąża,
ale zastanawiam się jak powinnams ię odżywiać będąc wegetarianką. Wiem, że
jak tylko bliscy dowiedzą się, to będą mi truć o tym że na pewno będzie coś
nie tak, bo nie jem mięsa itd. MOże doardzicie mi potroszku czym je zastąpić?
Nie jem też masła, mleka i ryby tak z przekąsem. Dzięuję bardzo i
pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • helenaaa Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 09:15
      agilator ja jestem obecnie 29 tygodniu ciąży i też nie jem mięsa i ryb od ponad
      16 lat.
      Wyniki badań mam tak dobre,że nwet 'ł" mamy takich nie mają.
      Mnie ginka powiedziała, że nie mam sie zmuszać do jedzenia czegoś czego i tak
      nie przełknę bo to tylko więcej stresu i nerwów dla mnie i maluszka.
      Dzidzia rozwija sie prawidłowo, i waży już 1300 gram! Więc jakis niedozywiony
      nie jest.
      Ja staram się jeść dużo soi pod rózna postacią: kirełbasy, kotlecików, mleka.
      Nie jestem bardzo ortodoksyjną wegetarianką więc pije też mleko krowie czy od
      czasu do czasu jajka.
      Pamiętaj nic na siłę. To Twoje dziecko i twoja decyzja.
      • kreola7 Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 09:53
        A ja myślę, że powinnaś przyjmować witaminy z żelazem i koniecznie kwasem
        foliowym - ale takie właśnie są dla kobiet w ciąży.
        Branie witamin jest zalecane przez bardzo wielu gin. niezależnie od tego czy
        kobieta jest wegetarianką czy nie.
        Dla mnie też mięso jest ostatnią rzeczą którą jem, morfologia zawsze była na
        granicy normy, natomiast w ciąży po braniu tych witamin była świetna.
        Poza tym musisz pamiętać, o tym, że natura jest taka, że dziecku da wszystko
        czego potrzebuje kosztem ciebie, więc okres ciąży i karmienia jest bardzo
        trudny dla twojego organizmu i dlatego musisz uzupełniać wszelkie niedobory.
        U mnie na razie zostały tylko odwapnone zęby sad - pij mleko, którego też nie
        piłam w ciągu całej ciąży i karmiena...
        Poza tym te produkty sojowe zawierają więcej chemii, niż białka.
        Przekonałam się o tym jak byliśmy na kontroli szpitalnej i okazało się, że po
        zjedzeniu przez matkę karmiącą kotletów sojowych dzieci lądowały na obserwacji
        w szpitalu...
        Poza tym myślę, że gust kulinarny w ciągu najbliższych tygodni może ci się
        całkowicie zmienić smile) sama będziesz zaskoczona smile)
        • hodos Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 12:31
          no właśnie,sora jest jednym z pokarmów co może powodować uczulenia.. sama
          kiedys codziennie jadłam musli z mlekiem sojowym na śniadanie i po ok. miesiącu
          zauważyłąm zmiany skórne na twarzy, zaczerwienienie i swędzenie, które przeszły
          jak zrezygnowałam z mleka sojowego.

          dobre są fasole, kasze, nasiona słonecznika, pestki dyni, ciemny chleb.. nie
          wiem, co tu jeszcze mozna wyliczyć

          ja piję sporo mleka i właściwie jak na wegetariankę to soję jem bardzo rzadko,
          więcej tych w/w rzeczy, do tego mnówstwo warzyw i owoców
    • agilator Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 10:15
      Dzięki smile. Myślę, że maxymalnie postawię na warzywka i owoce, bo i tak bardzo
      je lubię. POszamam trochę witaminek i powinno być ok. Najgorsze są te
      stereotypy - jak nie zjesz mięsa to... i tu cała lista chorób itd itp. Dziękuję
      wam kobietki, będę kombinowała żeby niczego maleństwu nie zabrakło smile
        • kreola7 Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 12:42
          Tak hodos masz rację, bo kłopoty z zębami to wynik niejedzenia nabiału czyli
          sera białego, żółtego, śmietany, mleka...natomiast nie jest to związane z
          brakiem mięsa w diecie.
          Poza tym ciąża i karmienie, a szczególnie karmienie to wyjątkowy czas dla
          organizmu i związanych z tym niedoborów składników mineralnych oraz witamin,
          dlatego tak głośno trąbi się o witaminach dla kobiet w ciąży i karmiących.
      • mw144 Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 12:42
        Nie jestem wegetarianką, ale nie jem mięsa, bo po prostu nie lubię. Dziecko rozwija się prawidłowo, jest nawet "starsze" wg USG o 2 tygodnie. Miałam na początku ciąży problemy z morfologią, ale szklanka soku z buraków dziennie przez miesiąc + żelazo załatwiły sprawę i teraz mam idealną. Połowa rodziny męża to wegetarianie, mają się świetnie i nie narzekają na żadne problemy zdrowotne.
        • run_away83 Re: Do Mam wegetarianek :) 18.07.06, 13:42
          ja też nie jestem wegetarianką, a za mięsem po prostu nie przepadam. w ciąży
          jem go trochę więcej niż wcześniej, ale dlatego że po prostu czasem mam ochotę -
          tak więc organizm potrafi sam zasygnalizować jeśli czegoś mu potrzeba. na
          pewno nie warto zmuszać się do jedzenia mięsa, ale trzeba pamiętać że organizm
          potrzebuje teraz troszkę więcej białka. a niektóre aminokwasy egzogenne, czyli
          te, których organizm nie potrafi sam wytworzyć znajdują się w zadowalających
          ilościach tylko w białku zwierzącym, ale... białko zwierzęce to nie tylko
          mięso - może być mleko, a jeśli ktoś nie lubi to jego przetwory, zwłaszcza
          wszelkiego rodzaju sery. a poza tym bezcennym źródłem białka i innych
          substancji odżywczych (w tym wielu witamin i żelaza) są jajka. tak że bez mięsa
          można się świetnie obyć, zwłaszcza że większość mięcha dostępnego w naszych
          sklepach zawiera taką ilość hormonów, antybiotyków, konserwantów i innego
          świństwa że czasami lepiej z niego zrezygnować.
      • margonik Re: Do Mam wegetarianek :) 19.07.06, 12:24
        >Myślę, że maxymalnie postawię na warzywka i owoce

        W I trymestrze jak najbardziej, bo to jest wówczas ważne. Ale w II i III
        powinnaś zwiększyć ilość białka. Jeśli nie jesz mięsa, ryb i nabiału, to może
        jajka? Akurat jajka są bardzo dobrym źródłem białka, bo zawierają komplet
        aminokwasów.
        Niedobór białka w II połowie ciąży wpływa negatywnie na rozwój mózgu. W tym
        okresie tworzą sie takie otoczki izolacyjne wokół neuronów, przy czym zbudowane
        są one głównie z białka i tłuszczów. Zbyt uboga dieta może prowadzić do różnych
        zaburzeń, które mogą objawić sie np. w postaci padaczki u dziecka lub po prostu
        gorszych wyników w nauce w późniejszym czasie.
    • agnecha Re: Do Mam wegetarianek :) 19.07.06, 12:15
      smile wydaje mi się, że drastyczna zmiana w odżywianiu napewno nie wyjdzie na dobre
      ani Tobie ani dziecku. Poza tym jesteś wegetarianką i wprowadzenie diety mięsnej
      tylko przyspożyłaby stresu Tobie , a co za tym idzie i dziecku. Wiadomo, że my
      przyszłe mamy powinnyśmy się odżywiać bardziej racjonalnie/zdrowo.. więcej
      owoców warzywek, mniej smażonego...
      Moim zdaniem, aby mieć pewność i spokojną głowę, że dostarczasz dzidzi wszystko
      co jest jej niezbędne by się rozwijać powinnaś brać witaminki tj. np. prenatal,
      które można brać już od pierwszych dni ciąży.
      Ale skonsultuj to koniecznie ze swoim ginekologiem. pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka