atrakcyjna2
11.09.06, 13:35
Było już tutaj mówione ,że niektóre osoby chodzą lub chodziły do gina i nie są (nie były )badane ginekologiczne (dośrodkowo) przez całą ciążę. Moje pytanie ze względu na to że nie chcę być tak badana ze względu na możliwość infekcji (taka moja dziwna przypadość -sama zbadałam szyjkę) ale PYTANIE: PRZED samym porodem lekarz już tam w szpitalu sprawdza ROZWARTOŚĆ szyjki macicy-czyli jest to w pewnym sensie badanie ginekologiczne(ingerencja dośrodkowa), moje pytanie czy można bez tego się obyć np. są kobiety które twierdzą że nigdy w ciąży nie były gin. badane (i8 nie miały wskazań) - czy czeka je mimo wszystko badanie rozwartośći szyjki? Chciałabym tego uniknąć -czy to możliwe?Niby moja mama nie miała sprawdzanej rozwartości szyjki macicy przed samym porodem- b. szybko urodziła 2 dzieci(chyba 2 i 3 godz), czy to możliwe?(to było dobrych 30 lat temu). Chciałabym uniknąć po prostu ingerencji ginekologicznej ze względu na skłonność do infekcji- po bad. gin.