03.11.06, 09:00
Jak czytalam posty psyche to mialam ochote ja skrytykowac ze wybrzydza ale
juz mi przeszlo. Wczoraj bylam na USG - bedzie chlopak... Zawsze chcialam
miec córki i teraz byłam pewna że będzie druga dziewczynka (sama nie wiem
skąd to przekonanie)a tu taka niespodzianka. Moze to lepiej dla dzieci kiedy
wychowuja sie z rodzenstwem płci odmiennej, ale jak pomyslalam ze nie bede
miala malutkiej dziewczynki w beciku to poczulam ukłucie żalu. Pewnie to zle
o mnie swiadczy jako o matce ale tak jest.
No to teraz mozecie mnie ochrzanic.
Obserwuj wątek
    • roymiro1 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:07
      Głowa do góy!!!Miałam to samo-aż się popłakałam kiedy wyszłam od lekarza-tak
      bardzo chciałam dziewczynkę i byłam przekonana, że to dziewuszka a tu
      niespodzianka...Parę tygodni dochodziłam do siebie - najważniejsze jest
      wsparcie-mój mąż jest zachwycony i był od początku tak jak moja rodzina -
      wszyscy bardzo się cieszą na myśl,że będzie chłopiec i to dało mi dużo otuchy.
      Wybrałam się następnie na zakupy i zaczęłam wybeirać męskie body i pajace i
      muszę przyznać,że zrobiło się trochę lepiej. Nadal nie jestem zachywcona ale
      myślę, że jak urodzę to juz będzie w porządku. Zawsze sobie powtarzam, że
      następna będize dziewczynka i fajnie będzie miała starszego bratasmile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki na poprawę humoru!!!!!!!!
    • malgosiek2 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:07
      Będąc w 2 ciąży marzyłam o....drugim synku.
      Od początku ciąży miałam intuicję co do płci-syn
      No i mam drugiego syna.
      Nie żałuję.
      Z kolei nie cierpię różowego koloru a teraz wszystkie dziewuchy różowe
      ciuchy,pokoje,akcesoria brrr paskudztwo.
      Ciesz się,ze dziecko zdrowe,a nie takie pierdoły przychodzą Tobie do głowy.
      Chłopaki na razie sa oki.
      Od początku uważasz mnie za babę z małym rozumnkiem,polotem co nie ma ambicji a
      jej szczytem to różne książki w Twoim mniemaniu to nie barachło.
      Więc czas abyś przestała na mnie warczeć,bo widzę,ze sama nie jesteś lepszasmile)
      Gosia
      • misspigy Re: chlopak:( 03.11.06, 09:10
        a ja mam syna (3 latka) i corkę (3 miesiace) i jest suuuuppppeeerrrrr wink))
      • hipsdontlied Re: chlopak:( 03.11.06, 09:13
        No cóż....Ja mam dwie córeczki i teraz chciałabym mieć synkasmile
      • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 09:14
        No widzisz małgosiek Ty też miałas preferencje... pewnie każdy rodzic je ma.
        Jasne ze najważniejsze jest ze zdrowe, a reszta to pierdoły. Tylko tak jakoś
        emocjonalnie sie nastroiłam na dziewuszke.

        A za tamto juz sie nie gniewajwink))) niepotrzebie na Ciebie naskoczylam, ale
        chodzilo mi o to ze zgrywasz twardzielke, a tu... romanse? To byl taki hmmm
        zgrzyt.
        • misspigy Re: chlopak:( 03.11.06, 09:16
          a moj facet - 3 latek - wczoraj powiedzial ot tak sobie: kocham moją mamusię...
          to serce mięknie i kolana się uginają mówię Ci - taki mały facet to skarb wink)
          • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 09:20
            To prawda, no i chłopcy ponoć mają naturalną preferencję w stosunku do matek.
            ale wiesz moja Kalinka też przytula sie i mówi "mamusiu, ja cie kocham z
            milosci" (takie ma powiedzenie) albo "mamusiu, jesteś fajna i milutka" aż sie
            chce wtedy zyc, nie wiem czy chłopcy to też takie pieszczochy...
        • malgosiek2 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:20
          No cóż pomyłki są rzeczą ludzką.
          Jak widać z neta nie da się kogoś dobrze poznaćsmile
          No nieżle mi wtedy przyfasoliłaś nie da się ukryćsmile
          Zobaczysz,że z chłopakami też jest dobrze.
          Mam wrażenie,że niekiedy łatwiej się z nimi dogadać niż z babami.
          Są to stowrzenia bardziej konkretne.
          Pzdr.Gosia
          • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 09:48
            > Zobaczysz,że z chłopakami też jest dobrze.
            > Mam wrażenie,że niekiedy łatwiej się z nimi dogadać niż z babami.
            > Są to stowrzenia bardziej konkretne.

            A ja uwazam ze to kobiety są lepszą cześcią ludzkosci - wrazliwsze, piekniejsze
            i opiekuncze. I moze dlatego chcialam dziewczynki.
        • niunka25 Re: chlopak:( 04.11.06, 10:09
          Ja wlasnie wrocilam wczoraj z usg 20 tydzien i co mialam od poczatku przeczucia
          ze to dziwczynka nawet juz imie mialam dla dziwczynki i takie przeczucie. mama
          moja byla u wrozki jeszcze przed ciaza (czy na poczatku nie pamietami) i
          powiedziala jej ze u mnie bedzie chlopak ale i tak liczyly sie moje przeczucia
          bylam na usg tydzien temu panstwowym lekarz mi nic nie pokazal tylko na mnie
          nakrzyczal ze chce wiedziec i powiedzial dziwczynak taka bylam szczesliwa ze
          moja kobieca intuicjia nie zawiodla a tu wczoraj na prywatnym usg widze wszysko
          noramalnie siusiak!!!!maly siusiak smialamsie tylko z tego moj partner mowi ze
          jestem zla ale to nie prawda ja sie ciesze tak mazylam o dziecku SWOJIM DZIECKU
          !!!! A czy to chlopczyk czy dziewczynka co to ma zaznaczenie?? ja juz je kocham
          pozdrawiem
    • mila5 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:20
      A ja będę miała drugiego chłopaka i jestem baaaardzo szczęśliwa!!
      Przecież syneczkowie należą calkowicie do swoich mamuś smile))
      Nigdy nie chciałam mieć dziewczynki tylko synusia!!
      Córeczki są tatusiów, a syneczkowie należą do mamuś smile)
    • kania_kania Re: chlopak:( 03.11.06, 09:22
      Masz parwo do dwoich marzen i pragnien, ale teraz musisz pogodzic sie z
      rzeczywistoscia. Wg psychologow dzieciom latwiej zaakceptowac rodzenstwo
      odmiennej plci - podobno sa mniej zazdrosne. Tutaj nie bardzo wiem, co napisac,
      bo moi sa o siebie koszmarnie zazdrosni, aczkolwiek to ojcu zarzucaja nierowne
      traktowanie, nie mnie. Wiec cholera wie, moze tatus faktycznie faworyzuje
      coreczke tongue_out

      Ogolnie - roznorodnosc mocno wskazana smile Noc do gory - zobacz bedziesz miala
      okazje wychowac prawdziwego wrazliwego mezczyzne, ktory bedzie wspanialym kiedys
      mezem i ojcem. To dopiero wyzwanie smile

      Kania
      • misspigy Re: chlopak:( 03.11.06, 09:26
        chłopaki to wielkie pieszczochy wink tak sie akurat sklada, ze w gronie moich
        znajomych pierwsze dziecko to chlopak a teraz wszedzie "lecą" dziewczynki, wiec
        wiem co mówię. chociaz kiedy bylam w 2 ciazy to uwazalam ze jest mi wszystko
        jedno, co bedzie - ajak urodzilam dziewczynkę, to też cieszylam sie i to
        bardzo. teraz nasza mala lezy sobie w niebieskim śpiochu z napisem "jak będę
        duży to kupię sobie auto" wink po bracie... wink
        a co do różowych dziewczynek to szok - dostalam plyte cd z przedszkola - a tam
        w grupie mojego syna ok 10 dziewczynek 0d stop do glow ubranych na rozowo...
        ogladajac ten film mozna dostac pomroczności jasnej wink
        • mila5 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:36
          Chłopaki to wieeelkie pieszczochy!!! Mój synuś ma niecałe 2 latka i ciągle mówi
          przytul przytul, nie puszczę Cię, daje mi buziaczki. Jest większym pieszczochem
          niż znane mi dziewczynki. Zobaczysz ciesz się, że będziesz mieć chłopczyka!!
          Nie zamieniłabym mego synusia na żadną dziewczynkę, a co więcej chciałam
          świadomie drugiego synka!! Nie wiem jak to jest naprawdę, ale ponoć matki są
          naprawdę bardziej emocjonalnie związane z synami.
    • majowa-panna Re: chlopak:( 03.11.06, 09:25
      ja się nie nastawiałam na 100% chociaż byliśmy wewnętrznie przekonaniu że
      wycelowaliśmy w dziewczynkę, a we wtorek mój mąż dostał od pana dr'a zdjęcie
      siusiaka swojego syna. i co? teraz się cieszę że będę mieć w domu dwóch fajnych
      facetów.
    • siunia712 Re: chlopak:( 03.11.06, 09:50
      Ja mam 3 letnią dziewczynkę a w grudniu będę miała chłopca. Niestety nadal jest
      mi się cięzko oswoić z inną płcią. Wśród naszych znajomych rodzą się drugie
      dzieci i w większości przypadków są to drugie dziewczynki, więc i ja byłam
      nastawiona, że będzie druga dziewczyka - a tu taka niespodzianka. Mąż jest
      wniebowzięty i dumny z siebie a ja się trochę boję czy będę dobrą matką, bo mam
      wrażenie, że nie wiem jak sobie radzić z chłopakami.
      • helka06 Re: chlopak:( 03.11.06, 10:03
        Ja mam synka, kochanego malucha 2-latka, przylepę, który ostatnio powiedział do
        męża "kocham tatusia", aż się wzruszyłam słysząc to w innym pokoju! Dobry
        chłopak to skarb. A poza tym ja się pocieszam, że ciągle panuje "gdzie ty Kuba,
        tam i ja", więc jest większe prawdopodobieństwo, że mój chłopak zostanie przy
        mnie, a nie wyjedzie za głosem swojego serca do Anglii, Niemiec czy USA.
        Prędziej Angielka, Rosjanka czy Amerykanka będzie próbowała ze mną się ułożyć ;-
        )))
        • mila5 Re: chlopak:( 03.11.06, 10:12
          Jak mój synuś pierwszy raz powiedział "kocham Cię" to miałam łzy w oczach ...
    • 30mama Re: chlopak:( 03.11.06, 10:03
      Ja mam już w domu dwie odchowane dziewczyny a jak się dowiedziałam ze znów
      jestem w ciąży...to chciałam kolejną dziewczynkęsmileMoje córki natomiast chciały
      braciszka a mąż stwierdził, że on chłopakow nie umie robićsmile (dwa razy
      próbował). Okazało się jednak ze to chłopiec,poczułam lekkie ukłucie żalu za
      dziewczynką ale... Ale jak popatrzyłam na dumę bijącą z mojego męża(w koncu mu
      się syn udałsmile )i jak usłyszałam, że dziewczynki wszystkim się chwalą ze będą
      miały małego braciszka to wszystko mi przeszło.
      Niech będzie mały facecik-jakoś przeżyję bez kitek i sukieneksmileAby był zdrowy...
      • marzena02 Re: chlopak:( 03.11.06, 10:22
        Zawsze marzyłam o dziewczynce chociaż pzy pierwzym dziecku nie miało to aż tak
        dużego znaczenia. Urodził się chłopiec. Przy drugiej ciąży to stało się już
        obsesją. W 7 m-cu usg wykazało że urodzę drugiego chłopca. A jak wiadomo
        pomyłki w tę stronę nieczęsto się zdarzają. Bardzo to przeżyłam. Płakałam kilka
        dni. Nie wiem czy to było wewnętrzne przeczucie czy ogromna częć posiadania
        dziewczynki. Jakie było moje zdziwienie gdy urodziłam piękną, zdrową córę. Moje
        szczęście nie miało granic. Byłąm taka dumna. Jednak nacieszyłam się nią tylko
        dwa m-ce. Mała pewnej nocy poprostu przestała oddychać - zmarła na bezdech.
        Teraz ponownie jestem w ciąży i napewno nie będę wcześniej chciała znać płci
        dzidzi. Oczywiście nadal maży mi się siostrzyczka dla Maciusi. Jednak
        najwarzniesze jest to by dziecko było zdrowe, a ja będe kochała zarówno
        dziewczynkę jak i chłopczyka
        • mila5 Re: chlopak:( 03.11.06, 10:25
          Boże, aż mi się chce płakać sad(((((((((
        • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 10:48
          Marzenko współczuje serdecznie. Mam nadzieje ze doczekasz sie wkrótce ukochanej
          córeczki.
        • mniemanologia Re: chlopak:( 03.11.06, 11:51
          No weź, rozwaliłaś mnie crying
    • malina222 Re: chlopak:( 03.11.06, 11:38
      Mój mąż jak jeszcze nawet nie byliśmy narzeczeństwem zawsze powtarzał że
      chciałby mieć dziewczynkę. Jak byłam w ciąży to bardzo długo nie widać było
      płci i mąż do znudzenia powtarzał że czuje że to dziewczynka. Urodził się w
      końcu piękny i zdrowy chłopczyk a mąż...siedział przy synku w jego pierwszej
      godzinie na tym świecie i płakał jak bóbr z radości. W domu powiedział mi że
      był głupi marząc o dziewczyncesmile
      Nasza znajoma urodziła wczoraj chłopca, który będzie wracał do domu w różowych
      ciuszkach bo podczas USG skrzętnie ukrywał swoje klejnoty. Więc jeszcze nie
      jest do końca przesądzone czy będziesz mieć chłpcasmile
      Pozdawiam!
    • mniemanologia Re: chlopak:( 03.11.06, 11:53
      Nie będe ochrzaniać, miałam trochę podobnie, o czym zresztą pisałam...
      Wydaje mi się, że chlopak to wyzwanie. Mąż twierdzi, że dziewczynki sa nudne big_grin
      Ale dla chłopaków sa fajniejsze ubranka, o!
      • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 11:57
        Moja na pewno nie jest nudna. Straszny z niej urwipołeć. Jak braciszek bęzie
        taki sam to chyba o--pieję z dwójką. A do różowego nic nie mam, i teraz mam
        worek ciuchów dla domu dziecka smile)))))
        • antyka Re: chlopak:( 03.11.06, 13:37
          ja chce miec druga corke, malz syna koniecznie
          ale co bedzie to bedzie, najwazniejsze, zeby bylo zdrowe
          a reszta jest malo wazna smile
    • magda_wojciechowska To i ja sie dopisze 03.11.06, 14:32
      W zcasach, gdy jeszcze bylam mlodym dziewczeciem i dziecko bylo dla mnie czyms
      bardzo odleglym, chcialam miec coreczke. Chyba sporo kobiet, szczegolnie tych
      mlodszych, boi sie synkow. Moze to wynika z tego, ze kobiety sa im blizsze, maja
      z nimi wspolne tematy, ze po prostu znaja je z autopsji. wink Wiedza jak z nimi
      postepowac i czego potrzebuja. Natomiast mezczyzni to zagadka, ktora stopniowo
      odziera sie z kolejnych tajemnic.
      W mojej rodzinie od dwoch pokolen wstecz rodzily sie same dziewczynki - istny
      babiniec! Pamietam reakcje mojej mamy na wiesc, ze bedzie miala wnuka (nie
      wnuczke). Cieszyla sie, ale w jej oczach dostrzeglam cos na ksztalt strachu,
      niepewnosci. No bo wszystkie ciotki z moja mama wlacznie, mialy juz opatentowane
      wychowanie dziewczynek od a do z. A tu nagle chlopak. Co to bedzie?... smile
      A teraz babcia nie daje sobie odebrac z rak wnuczka - taka jest zakochana. Ja
      tez nie zamienilabym go na dziewczynke i choc wiem, ze gdyby urodzil sie wlasnie
      dziewczynka, tez kochalabym go ponad zycie. Ale z czystym sumieniem moge
      powiedziec, ze ciesze sie, iz mam synka. Uwazam, ze wychowanie go bedzie dla
      mnie cudownym wyzwaniem. Chcialabym byc dla niego wzorem i autorytetem, by nie
      "uznawal" wylacznie taty. Chce spedzac z nim jak najwiecej czasu, by nauczyc sie
      rozumiec jego potrzeby i pomoc mu je realizowac. Uwazam tez, ze chlopcom jest
      latwiej w zyciu - nie sa narazeni na tyle niebezpieczenstw, co dziewczyny, sa
      lepiej traktowani w pracy, latwiej awansuja.
      I zaluje wlasciwie tylko jednego - ze moj ukochany dziadek nie dozyl tej chwili,
      w ktorej moglby Szymka wziac na rece. Odszedl, gdy bylam w ciazy. Majac piec
      wnuczek i jedna prawnuczke, bardzo marzyl o prawnuku...
    • ineska2 Re: chlopak:( 03.11.06, 15:41
      u mnie dotychczas usg pokazywalo, ze to dziewczynka, dostalismy mase rozowych
      ubranek, wybralismy imie, a tymczasem na usg na po 37tc dzidzius pokazal sie w
      calej okazalosci i okazalo sie, ze syn smile Tez potrzebowalismy 2 dni, zeby sie
      przestawic. Ale juz jest fajnie, smieje sie tylko z synka, ze tak nas zrobil w
      balona wink
    • stypkaa Re: chlopak:( 03.11.06, 16:03
      Czułam, że będzie dziewczynka. Bardziej może chciałam żeby była, a czułam to co
      chciałam smile
      Ale nie dlatego, że dziewczynki łatwiej się wychowuje czy coś takiego, po
      prostu mamy już synka - cudownego chłopczyka.
      Kilka dni temu okazało się na usg, że będzie... drugi chłopak smile
      I wiesz co? Miałam łzy w oczach, nie z rozczarowania, ale ze szczęscia. A
      szczęscie brało sie z tego, że wszystko z dzidzią jest dobrze. Bo o to
      martwiłam się najbardziej. A płeć to naprawdę sprawa drugorzędna.
      Będę miała dwóch synów i jestem bardzo szczęśliwa smile Będzie miał kto odkurzać,
      oprócz taty, bo ja nie cierpię tego robić wink))
      A mój pierworodny (ma rok i 8 m-cy) już zabiera się do zmywania naczyń big_grin
      A Ty uważam masz wielkie szczęście - będziesz miała i synka i córeczkę - tylko
      pozazdrościć wink
      • julia78 Re: chlopak:( 03.11.06, 16:38
        Ja też strasznie chciałam dziewczynkę...i od początku byłam przekonana, że to
        bedzie dziewczynka. Kiedy lekarz powiedział na usg, że bedzie jednak chłopak
        zrobiło mi sie dziwnie - ale szybko sie przestawiłam i teraz nie mogę się juz
        doczekac naszego Stasia. A mąż chodzi dumny jak paw wink - choć z dziewczynki
        równie mocno by się cieszył.
        To chyba jest tak, że mimo preferencji w ciąży jak sie juz urodzi kocha się
        dziecko bez względu na jego płeć.
    • iguana260604 Re: chlopak:( 03.11.06, 18:31
      Ciesz sie , w synu wieksze wsparcie w przyszlosci . Ja bede miala chlopca ,w
      mojej rodzinie od kilkunastu lat rodza sie same dziewczynki . Moj bedzie
      pierwszy , napewno beda go rozpieszczac smile
      • cheetah_m Re: chlopak:( 03.11.06, 19:39
        Eee tam. Mysle ze wsparcie od dzieci w przyszlosci zalezy od tego czy bedziemy
        dobrymi rodzicami, a nie od płci.
        • emma_sz Re: chlopak:( 03.11.06, 20:10
          Naprawdę aż włosy mi stają dęba jak czytam coś takiego. Jak można tak
          zareagować?? No jak?? Po prostu nie mieści mi się to w głowie!!!
          Wszystkim, które mają pretensje do losu i żal o nie taką płeć dziecka polecam
          poczytanie forów typu chore dziecko, strata dziecka uncertain Jestem zniesmaczona!

          Wybaczcie, że to powiem ale ciesze się, że będę mieć synka bo jednak baby są
          durne!!!
          • cheetah_m Re: chlopak:( 04.11.06, 09:11
            He he a chlopy to niby takie mądre? Ci to dopiero mają ciśnienie! PRawie każdy
            chce syna.
        • mart44 Re: chlopak:(?? Chłopak!!:) 03.11.06, 23:09
          Nie przejmuj się, będzie wesoło, nie znam matki, która by nie była zakochana w
          swoim synku, jakkolwiek by się to miało przejawiać. Co prawda cieszę się, że mój
          Mały Rycerz będzie miał teraz siostrzyczkę, ale synuś ukochany jest i basta.wink
          Jak masz jakieś wątpliwości, to poczekaj do porodu - jak go zobaczysz, to płeć
          naprawdę przestanie być ważna.
    • mr404 Re: chlopak:( 04.11.06, 00:42
      nie ma co się zastanawiać ciesz sie dzidziusiem, przeciez płeć nie ma znaczenia wink
    • zebra12 A czyi to synowie znęcają się się nad żonami? 04.11.06, 08:38
      Czyi to synusiowie gwałcą, zabijają, znęcają się? Skąd się wzięli? To przecież
      nie kosmici!A słyszałyście wypowiedź rodziców tych chłopców z Gdańska, którzy
      doprowadzili Anię do samobójstwa? Oni są niewinni, tacy grzeczni synkowie,
      tylko się chcieli zabawić... Niestety w naszym społeczeństwie matki zbyt łatwo
      usprawiedliwiają synów. Nie widzą lub nie chcą widzieć ich winy, nawet gdy jest
      ona ewidentna. Stąd nie dziwię się autorce wątku. Sama mam dwie córki i czekam
      na trzecią. Wychowanie syna to bardzo odpowiedzialna sprawa. Trzeba mieć mocny
      chrakter i być zdecydowaną osobą. Bo z małych, kochanych kilkulatków wyrastają
      nastoletni młodzieńcy, już nie zawsze tak kochani i słodcy. Tylko czy mamusie
      to zauważą? Czy zareagują w porę?
      • cheetah_m Re: A czyi to synowie znęcają się się nad żonami? 04.11.06, 09:15
        Niestety zebra zgadzam sie. To mężczyżni krzywdzą fizycznie kobiety, a nie
        odwrotnie. Dlatego napisalam ze uważam, że kobiety są lepszą połową ludzkosci,
        szkoda tylko że u n as nadal dominuje podejscie do facetów "na kolanach". No
        ale cóż - tym większe dla mnie wyzwanie, jak słusznie napisała inna foremka,
        aby wychować mojego syna na kochajacego i wrażliwego mężczyznę, szanującego
        kobiety, takiego jak jego ojciec.
        • aneczka805 Re: A czyi to synowie znęcają się się nad żonami? 04.11.06, 11:29
          ja jestem obecnie w piatym miesiącu i nie wiem, co będę miała, chciałabym
          dziewczynkę, bo chłopca juz mam. Nie wiem jak to jest być mamą małej damy i
          chciałabym się przekonać, ale zazdroszczę ci perspektywy posiadania tzw
          potocznie "parki". Nawet posune się do stwierdzenia, że mamy samych dziewczynek
          (byc może również samych chłopców) nie wiedza co tracą... bo mały rycerz i w
          perspektywie wspaniały mężczyzna to piękny dar... chyba nie ma co rozważać
          patologii, bo to chyba nie kwestia płci a wychowania. Źle wychowana dziewczynka
          tez może stać się narkomanką, prostytutką lub okrytną, katująca swoje dzieci
          matką...
          Myślę, ze jak pierwszy raz usłyszysz, że jestes królewna dla swojego synka, lub
          przyniesie ci kwiatek zerwany na łące, to zapomnisz o swoich wątpliwościach.
          • malgosiek2 Re: A czyi to synowie znęcają się się nad żonami? 04.11.06, 13:59
            Skoro tak "walicie"z grubej rury na synów.
            To teraz dziewczyny stają się bardziej
            wulgarne,agresywne,przeklinające,zachowujące się prowokująco itd.
            Dziewczyny również mogą być zepsute a i czasami gorzej niż chłopcy.
            Mogą pobić koleżankę bo ta nie chciała coś dać czy o chłopaka chodziło.
            Dokłądnie nie ma co rozważać patologii,bo obie płcie nie są święte.
            A noworodki zamknięte w beczkach,to zrobiła KOBIETA,nauczycielka zabiła ucznia
            bo przeszkadzał w jej związku z jego ojcem-to zrobiła KOBIETA.
            Przykłady można mnożyć,ale nie o to chodzi.
            Jak wspomniała aneczka to kwestia wychowania,nauczenia morlności,wpojenia zasad
            dobra i zła,interesowanie się swoini dziećmi,a nie ciągle tylko praca i
            zarabianie pieniędzy jakby one były najważniejsze.Pośięcanie dzieciom swojego
            czasu i uwagi.Rozmawianie z nim na różne tematy,a nie pozostawienie samemu
            sobie i niech nie zawraca głowy,bo jestem zmęczona.
            Interesowanie się jego kolegami i koleżankami,uczestniczenie w jego życiu a nie
            obok niego.
            Więc nie zwalajcie całej winy na zło na synów,bo tak nie jest.
            Pzdr.Gosia
            • niunka24 Re: A czyi to synowie znęcają się się nad żonami? 04.11.06, 14:04
              To nie wina synów,tylko ich RODZICÓW, jeśli już. Nie rozumiem zrzucania całej
              winy na matki, czy to one same ich sobie "robiły" (wybaczcie kolokwializm"??
              Winna jest też szkoła, gdzie dziewczynki mają siedzieć cicho i być grzeczne,a
              chłopakom można więcej. Jak dziewczynka będzie niegrzeczna, zaraz będzie mieć
              burę,chłopak - niech sobie broi,w końcu toi chłopak. To nie wina tych dzieci,że
              tak ich WYCHOWUJEMY. My,całe nasze społeczeństwo! Szkoła, rodzice, dziadkowie,
              telewizja, gdzie w serialach pracująca kobieta to prawie zawsze problem,
              itp,itd...
              Nie wolno tak łatwo zrzucać winy na matki. sama będę mieć chłopca i mam zamiar
              wychować go w rodzinie, gdzie jest pełne równouprawnienie,gdzie szanuje się
              derugiego człowieka,bez względu na jego płeć. Ale nie wiem, co z nim zrobi
              szkoła, otoczenie...? Nie wszystko zależy tylko ode mnie i od mojego męża!
              pozdrawiam
            • zebra12 Statystyki 05.11.06, 08:50
              Otóż statystyki mówią same za siebie... Są i złe dziewczyny. To oczywiste, ale
              jak powiedział ostatnio jeden psycholog: to mężczyzna może zgwałcić kobietę, a
              nie na odwrót! Przepraszam, że tak ostro piszę. Są i fajni i mili chłopcy. Ale
              ja akurat trafiłam na takiego synusia, który się nade mną i moimi dziećmi
              znęca! Jeśli ktoś mi coś zarzuca, to możemy się na jakiśczas zamienić. Chodziło
              mi tylko o to, żeby mamy miały właściwą perspektywę do swoich synów.
              Wychowywały ich właściwie, żeby oni potem nie czynili zła naszym córkom!
              • malgosiek2 Re: Statystyki 05.11.06, 08:58
                I co ?
                Dalej jesteś z tym"synusiem"
                Wystarczy nie dać się i w razie czego odejść.
                Moja mama wzięła rozwód,odeszła i nas dwie córki wychowała samotnie.
                Ojciec był alkoholikiem niestety.
                Wychowaj dobrze córki,aby nie ulegały takim mężczyznom i miały swoje poczucie
                wartości i nie popełniły podobnego błędu do Twojego.
                A powielanie tych samych błędów jest bardzo częste.
                Pzdr.Gosia
                • zebra12 Re: Statystyki 05.11.06, 18:38
                  Jestem w trakcie odchodzenia. To nie takie proste. Wiem, że dla moich dzieci
                  lepiej, żebym szybko odeszła. Ale nie mam za bardzo gdzie się podziać. On ma
                  dom, tzn ruderę, ale zawsze. Ja nie mam nic. On żąda, żebym się tego domu
                  zrzekła. Bo w sumie co go obchodzi, gdzie będą jego dzieci mieszkać. Mówi, że
                  on tam będzie mieszkał z nową kobietą, którą sobie znajdzie i z nowymi dziećmi,
                  które będzie miał... Jak dla mnie to niech robi co chce, ja muszę jednak myśleć
                  o dzieciach.
                  • malgosiek2 Re: Statystyki 05.11.06, 19:02
                    Moze i nie jest proste,ale nie awykonalne.
                    Moja mama rozwodziła się koniec lat 70 początek 80 zaraz stan wojenny w
                    sklepach pustki,kończyła liceum wieczorowo,pracowała i pracę musiała zmienić ze
                    względu na mieszkanie gdyż było to zakładowe i groziła nam eksmisja i jeszcze
                    pomagała dziadkom na wsi prowadzić gospodarstwo.
                    Sama nie wiem skąd w niej było tyle siły i samozaparcia.
                    Ja w dodatku chorowita i "wałęsająca"się po sanatoriach i szpitalach.
                    Jej również nie było łatwo i prosto,ale nasze i jej dobro zwłaszcza psychiczny
                    spokój było ważniejsze od innych rzeczy.
                    Zwykle jest to straszenie gdyż mój ojciec robił i zachowywał się podobnie.
                    Nie wyrosłyśmy na patologiczne kobiety.
                    Pzdr.Gosia
                    • zebra12 Re: Statystyki 06.11.06, 09:07
                      Dzięki za wsparcie! Czuję się słaba. Jutro mam wizytę u psychologa. Może to mi
                      jakoś pomoże, choć ten psycholog to ze względu na nerwicę córki...
                      • malgosiek2 Re: Statystyki 06.11.06, 09:35
                        Nie ma za cosmile
                        Rozumiem Twoją sytuację bardzo dobrze.
                        U nas było tak,że nie chciała sędzina dać rozwodu i dopiero badania psychologa
                        na nas,a zwłaszcza u mnie spowodowało iż dano rozwód.
                        Jąkałam się niesamowicie,.Teraz czasami się "zacinam".
                        A moze psycholog by zrobił badania u dzieci?
                        Pzdr.Gosia
      • majowa-panna taaak, a co z matkami które katują swoje dzieci? 04.11.06, 18:51
        o ludzie... zebra... owszem wychowanie chłopaka to odpowiedzialne sprawa ale
        idąc twoim tokiem myślenia zapytam cię czy wszystkie nastoletnie dziewczyny to
        chodzące aniołki tudzież żelazne dziewice? czy dziewczyny nie są coraz bardziej
        wulgarne, nie chodza w biodrówkach spod których wystają stringi & gołe brzuchy,
        oczywiście nie palą, nie piją, nie przeklinają, nie puszczają się na prawo i
        lewo? czasem widuję dziewczyny które są gorsze od chłopców.
        a co z matkami które biją swoje dzieci? a może w czerwonych dzielnicach to
        tylko faceci sprzedają swoje ciała?

        rozumiem że wszystkie matki chłopaków muszą się czuć gorzej od "posiadaczek"
        córeczek-księżniczek?
        • majowa-panna Re: taaak, a co z matkami które katują swoje dzie 04.11.06, 18:59
          jak widze "porozbierane" koleżanki moich nastoletnich siostrzenic idące raczej
          rozebrane niż ubrane do szkoły to tez zastanawiam się czy one są sierotami i
          czy ich mamy nie widzą jak ubrane ich nastoletnie laseczki wychodzą z domu?

          a rozumiem że na tym świecie są tylko więzienia dla mężczyzn?
      • anda55 do zebra 12!!!!!!!!!!!! 04.11.06, 19:40
        Przeczytaj sobie to co naspisałaś , bo aż się włos na głowie jeży, jakie to nie
        na miejscu. Nie mogę uwierzyć, że kobieta, która pisze takie głupoty spodziewa
        się trzeciego dziecka. Wystrzeliłaś, jak jak głupawa nastolatka. Dawno nie
        czytałam tak "pustej" odpowiedzi.
        • cheetah_m Re: do zebra 12!!!!!!!!!!!! 04.11.06, 21:43
          Twoja za to jest bardzo głeboka i wiele z niej wynika smile)))))
    • cheetah_m Re: chlopak:( 04.11.06, 15:26
      TYlko dziwne ze ofiarami prsemocy domowej są kobierty, a nie mężczyźni. Nie
      dało WAm to do myslenia? Gwałcą też mężsczyźni, nie kobiety, i to męźczyźni
      popełniają wiecej brutalnych przestępstw z użyciem przemocy. Wie nie
      stawiałąby,m znaku równosci między płciami bo niestety statystyki tego nie
      potwierdzją. Zgadzam sie co do tego że nie mozna zwalać winy tlko na matki, a
      faceci powinni bardziej angażować się w wychowanie dzieci. I zgadzam sie, ze
      złe zachowanie dzieci to wina rodziców, częśto pracoholikow nie majacch dla
      nich czasu.
      Co do dzieci w beczkach - to było MAŁŻEŃSTWO, a skatowane niemowlaki to też w
      wuiększości robota tatusiów lub konkubentów...
      • emma_sz Re: chlopak:( 04.11.06, 15:38
        Ale dlaczego mówimy tu o patologii???

        Nie wiem jak u Was ale w wychowaniu naszego dziecka bardzo duży udział będzie
        miał jego tata, który sam wyrósł na rewelacyjnego faceta i jestem pewna, że na
        takiego samego wychowamy naszego syna!!! Wychowanie to ciężka praca i trzeba
        się w nie tak samo angażować mając syna, jak i mając córkę. Dla mnie to
        oczywiste.

        Piszecie tak, jakby po świecie chodzili naprawdę SAMI nienormalni faceci i
        anielskie nieskazitelne kobiety i chyba popadacie ze skrajności w skrajność.
        Jakby nie było panowie są nam potrzebni i będą big_grin
        • cheetah_m Re: chlopak:( 04.11.06, 16:02
          Nie mowie ze wszyscy faceci to s..syny, ale niestety takie sa fakty - odsetek
          brutalnych przestepstw wsrod mezczyzn jest wiekszy i jest to nie do podwazenia.
          Dlateto jednakowe wychowanie chlopcow i dziewczynek to mit, bo roznice miedzy
          plciami sa, byly i będą.
          • emma_sz Re: chlopak:( 04.11.06, 16:04
            No ja nie twierdzę wcale, że nie ma różnic! Oczywiście, że są ale ani córeczka,
            ani synek samo się nie wychowa i trzeba w to wychowanie włożyć zawsze sporo sił.
            • agaa5 Re: chlopak:( 04.11.06, 16:52
              Czy się to komuś podoba czy nie nasze zachowanie w ogromnej mierze determinuje
              płeć i w dużej mierze geny.
              Różnice widać już u kilkulatków wystarczy przejśc się na plac zabaw- o ile
              dziewczynki ''ładnie'' się bawią, nie popychają, nie zachowują się urwisowato,
              są opiekuńcze do innych młodszych dzieci o tyle u chłopców widziałam
              wielokrotonie urwisowate zachowania (popychanie, bicie innych, wydzieranie
              zabawek etc). Pewnie, że i dziewczynka może być diabełkiem ale złe zachowania
              dominują u chłopców niestety. W szkole, później w gimnazjum- to samo, to nie
              dziewczynki tłuką się między sobą, podcinają nogi, popychają. Więc większośc
              agresywnych zachowań jest typowo męską rzeczą. To co dziewczynki mają po
              kondzieli to wrodzona opiekuńczość, umiejętnośc empatii, poświęcania się. O
              facetach tego powiedzieć nie można. U większości dorosłych facetów jakich znam
              dominuje egoizm, wygodnictwo i trzeba ogromu pracy by to wykorzenić.
              Zeby było obiektywnie powiem, że to co podoba mi się u facetów - to ich
              opanowanie, mniejsza emocjonalność, zdaje się że nie są tak zawistni (jak
              kobiety), bardziej konretni, bardziej odważni, skłonni do ryzyka i wiele innych
              pozytywów. Myślę że jest im przez to w życiu lepiej i to dla niektórych mam
              może być argument ''na syna''.

              Pozdrawiam Aga
          • maretina Re: chlopak:( 04.11.06, 17:43
            cheetah_m napisała:

            > Nie mowie ze wszyscy faceci to s..syny, ale niestety takie sa fakty - odsetek
            > brutalnych przestepstw wsrod mezczyzn jest wiekszy i jest to nie do podwazenia.
            >
            > Dlateto jednakowe wychowanie chlopcow i dziewczynek to mit, bo roznice miedzy
            > plciami sa, byly i będą.
            a czy ojciec Twojego dziecka to (cytuje) s....syn? jest zly czy tez jego mama Ci
            nie odpowiada?
      • maretina Re: chlopak:( 04.11.06, 17:42
        ludzie jednak sa wredni. z nienarodzonego dziecka robic potencjalnego
        gwalciciela i tyrna kobietuncertain
        niesmczne!
        • emma_sz do maretina!! 04.11.06, 17:57
          Jak dobrze, że chociaż Ty jedna też uważasz tą dyskusję za niesmaczną!!!

          No naprawdę utwierdzam się w przekonaniu, że to baby są dużo gorsze :I
          • malgosiek2 Re: do maretina!! 04.11.06, 18:07
            No własnie Emmo.
            Masz racjęsmile
            Napisłam swoje podobne zdanie,że dziewczyny potem kobiety sa gorsze od mężczyzn.
            Pzdr.Gosia
          • cheetah_m Re: do maretina!! 04.11.06, 21:45
            emma_sz napisała:

            > Jak dobrze, że chociaż Ty jedna też uważasz tą dyskusję za niesmaczną!!!
            >
            > No naprawdę utwierdzam się w przekonaniu, że to baby są dużo gorsze :I

            Hej to po co bierzesz w niej tak namiętnie udział???? Wyloguj sie po prostu...
      • malgosiek2 Re: cheetah_m 04.11.06, 17:56
        Owszem sporo facetów znęca się nad rodziną,ale kobiety tez się spotyka co
        maltretują swoich mężów.
        Tylko,że o tym się tak powszechnie nie mówi i nie zwraca na to uwagi.
        Sa kobiety znęcające się psychicznie nad mężami i również dają im się we znaki
        nieźle.
        Czytałam kiedyś artykuł na ten właśnie temat i było mi wstyd za kobiety,że
        również potrafią być okrutne dla swoich mężów.
        Pzdr.Gosia
      • majowa-panna Re: chlopak:( 04.11.06, 18:55
        > Co do dzieci w beczkach - to było MAŁŻEŃSTWO, a skatowane niemowlaki to też w
        > wuiększości robota tatusiów lub konkubentów...

        a kobiety sa ślepe i głuche, nic nie widzą i nie mogą zareagować jak facet
        katuje jej dzieci? nauczcie swoje córki dobrze lokowac uczucia żeby się z
        takimi zwyrodnialcami nie wiązały...
      • magda_wojciechowska Re: chlopak:( 05.11.06, 11:34

        > TYlko dziwne ze ofiarami prsemocy domowej są kobierty, a nie mężczyźni.

        Chyba malo interesujesz sie zyciem. Mezczyzni rowniez sa ofiarami przemocy,
        tylko ze po prostu malo sie o tym mowi. Bo to przeciez takie niemeskie przyznac
        sie do tego.
        Obiema rekoma podpisuje sie pod tym, co napisaly dziewczyny, ktore uwazaja, ze
        winni sa rodzice i to, jak wychowuja. Nie zas plec.
    • maretina Re: chlopak:( 04.11.06, 17:40
      e tam! przejdzie Ci. mam chlopaka i jest booooooooooooskismile
    • iza3108 Re: chlopak:( 04.11.06, 19:24
      ja też kiedyś chciałam mieć dziewczynkę a mam synka i powiem Ci że nigdy w
      życiu bym go nie zamieniła na dziewczynkę kocham go ponad życie.
      Ja już na drugi dzień po zapłodnieniu wiedziałam że to chłopak miałam takie
      przeczucie i rzeczywiście tak się stało.
      • cheetah_m podsumowując 05.11.06, 07:52
        Juz ten wątek bo zaczynamy odbiegać od tematu: dziewczynom szafującym
        argumentami typu "baby są głupie" lub "gorsze od facetów" szczerze współczuję -
        musicie sie bardzo źle czuć w swojej skórze jako kobiety... Dla poprawy
        samopoczucia polecam szybką wizytę na forum dla mężczyzn - przekonacie sie,
        jakie to ambitne tematy zaprzątają Waszych idoli: seks, zdrady, robienie laski,
        samochody, troche polityki ale na poziomie "pedały do gazu" albo "księżą na
        ksieżyc". Tiaaaaa. Bardzo oświecajace i budujące. To już wolę być "babą".

        Wszystkim kochanym babeczkom które podniosły mnie na duchu bardzo zaś dziękuję
        i pozdrawiam!
        • malgosiek2 Re: podsumowując jak dla mnie 05.11.06, 08:10
          Wysuwasz błędne wnioski.
          Mnie dobrze w skórze kobiety pomimo operacji jakie mnie spotkały(kobiece sprawy)
          Nie szafuje argumentem,że kobiety są głupie i gorsze,bo znowu to Twój błędny
          wniosek.
          Owszem stwierdziłam,że BYWAJĄ dziewczyny/kobiety gorsze od mężczyzn co nie
          oznacza,że wszystkie takie są.
          Wcześniej również napisałam,że obie płcie nie są święte,bo i jedna i druga płeć
          mają dużo "za uszami"
          Wiesz ja akurat lubię rozmawiać o samochodach,wyścigach np.formuła 1.
          A myślisz,że kobiety nie rozmawiają o seksie,zdradach itp tematach.
          Polecam forum młode mężatki tam co niektóre kobiety mają "wysoki"poziom
          inteligencji.
          No Ty wolisz być "babą",a ja jestem KOBIETĄsmile
          Pzdr.Gosia
          • cheetah_m Re: podsumowując jak dla mnie 05.11.06, 09:47
            "Baba" to Twoje określenie, dlatego wzięłam je w cudzysłów. A jeśli nie
            twierdzisz że kobiety są gorsze, to co w Twoim poscie robi to zdanie:

            >Napisłam swoje podobne zdanie,że dziewczyny potem kobiety sa gorsze od
            mężczyzn.

            ??????
    • donkaczka lejdis lejdis ależ spokój 05.11.06, 11:23
      co was napadło?
      poleciałyście z rozważaniami w jakieś dziwne rejony
      nie płeć jest powodem patologicznych zachowań ale wychowanie jakie dzieci
      wynosza z domu
      ja marzyłam o synach i królewnie na deser, jak się na usg dowiedziałam że
      dziewczynka to ciężko westchnęłam, bo chciałam żeby moja córka miała starszych
      braci i tyle
      jak się urodziła to do tej pory nie wiem, czy nie wolałabym samych córeczek,
      jest najsłodszym stworzeniem na świecie smile ale planuję jeszcze conajmniej dwójkę
      więc pewnie będzie mieszane rodzeństwo

      a co do różowych ubranek - a co ja poradzę że do wyboru jest biały, różówy i
      biało różowy
      kupienie ciuszka w innym kolorze graniczy z cudem, więc kupuje rzeczy dla
      chłopców i robię miksy kolorystyczne
      • luna333 Re: lejdis lejdis ależ spokój 05.11.06, 12:39
        my planowaliśmy tylko jedno dziecko (zresztą nadal nie planuję rodzeństwa) grunt że baardzo chcieliśmy dziewczynkę - były test owu, sex 3 dni przed pwu - wszystko żeby była dziewczynka. W 21tc na połówkowym zobaczyłam jąderka i siusiaka. Wyszłam od gina rycząc - tak bardzo chcieliśmy dziewczynkę - jedyne dziecko a tu chłopak na 1000%. Gdy go urodziłam - położyli mi go odwrotnie - zamiast buzią to pierwsze co ujrzałam to jego jajeczka z siusiakiem - noo tak - nie było wątpliwości chłopczyk i co? i minęło 15 m-cy a ja się wciąż zastanawiam - po co chciałam dziewczynkę? zupełnie z mężem nie znajdujemy uzasadnienia - jest takim słodkim fajowym maluchem, wielu ludzi mówi że mamy śliczne dziecko - a my codziennie dziękujemy za to że jest zdrowy i że prawidłowo się rozwija. Nie chcemy więcej dzieci z różnych powodów ale gdybym mogła się cofnąć w czasie z tą świadomością jaką mam teraz i z tymi uczuciami - to chciałabym jego - właśnie mojego synka. Wczoraj jakiś 16letni chłopak zniósł mi wózek z 5 piętra na parter bo winda mi się w bloku popsuła - wózek implast 4xl więc waga ok 14kg do tego dziecko 12kg ucieszyłam się bardzo i wiem jedno - to co tu piszecie - to nie płeć ale wychowanie - ten chłopak sam się zaoferował z pomocą - jego dziewczyna nic nie wspomniała by mi pomóc - on sam chciał. Jego mama powinna być z niego dumna - syn jak marzenie. Mam nadzieję że i ja wychowam mojego facecika na współczującego, troskliwego i dobrego człowieka - bo faktycznie nie płeć jest ważna tylko wychowanie i dobre serce. Mam wspaniałego synka - gdy czytam forum strata dziecka, gdy zaglądam na link dlaczego to dziękuję matce naturze że dała mi takie cudowne dziecko, zdrowe i radosne - to jest najważniejsze a że nie kupię mu sukienek? kupiłam różowe kapcie bo nie było w innym kolorze - wygląda jak zawsze uroczo - lalkę też mu kupię bo woła lala i chce lalę - niechsię facet uczy opiekuńczości - w czym w takim razie jest "gorszy" od dziewczynki?
        • robin2510 Re: cheetah_m 05.11.06, 13:36
          Cheetah_m wiem co czujesz , ale zobaczysz na pewno jak mały sie urodzi będziesz
          się cieszyła że masz "parkę". Nawet Ci zazdroszczę. U mnie od 2 pokoleń rodzą
          sie same dziewczynki, więc każda kolejna kobitka w naszej rodzinie która jest w
          ciaży w zasadzie na usg odnosnie płci chodzić nie musi. Kilka dni temu moja
          kuzynka urodziła właśnie córeczkę (ale ona akurat bardzo chciała mieć
          dziewczynę). Na razie nie planuję dzieci Kinga z dużym prawdopodobieństwem
          będzie jedynaczką. Gdy będąc z nia w ciaży najlepszy lekarz w moim mieście
          potwierdził że będzie córka, mimo , iż w głębi duszy wiedziałam że to będzie
          ona nie on , po cichu liczyłam że może tym razem jednak chłopak, ale nic z
          tego. Nie oznacza że jej nie kocham , takie czarne myśli i rozczarowanie potem
          mi przeszło. Uszy do góry , wszystko będzie ok, i.... zdradź ten 'przepis" na
          chłopaka ... hi hi hi
          • pieknula Re: cheetah_m 05.11.06, 21:13
            A ja szczerze współczuję synkowi(jeszcze nienarodzonemu) i niejakiej cheetah_m.
            Żałosne to , co pisze przyszła mama sad
            • aneczka805 Re: cheetah_m 05.11.06, 21:54
              wcale nie uważam wypowiedzi cheetah_m za żałosną...
              każda z nas ma prawo mieć preferencję, co do płci dziecka i to jest według mnie
              całkiem normalne, tak jak preferencja co do miejsca zamieszkania, wybór
              partnera itd. Wiadomo, że najważniesze, żeby Maluszek był zdrowy, ale jeśli
              ktoś czuje się nieco rozczarowany, ze jego marzenie ( w tym wypadku o
              posiadaniu drugiej córki) sie nie spełnia to pisanie o tym jest nie żałosne, a
              po prostu... ludzkie.
              Bardziej za żałosne uważam płonne dyskusje na temat wyższości kobiet nad
              mężczyznami lub odwrotnie i obrzucanie się określeniami typu "baba" uncertain
              pozdrawiam zatem autorkę wątku i życzę dużo satysfakcji z posiadania w
              niedługiej przyszłości synka.
    • ola33333 do cheetah_m 05.11.06, 21:42
      Hej! nie chce mi sie czytac tu wszystkich postow. Moze ktos mial juz tu przede
      mna podobne zdanie, ale wpisze sie na wszelki wypadek:

      Wiekszosc kobiet zyczy sobie po cichu dziewczynke, bo to jednak solidarnosc
      plci i no sie lepiej wie, czego taka mala dziewczynka potrzebuje, bo sie w
      koncu nia bylo. Tak jak faceci zycza sobie syna, bo z synem to mozna w pilke
      pograc itd.

      A prawda jest taka, ze jak rodzi sie chlopak to staje sie on czesto oczkiem w
      glowie mamusi, a jak dziewczynka to coreczka tatusia. Nie wiem dlaczego tak
      jest, ale jest.. Sama jestem taka coreczka tatusia.

      Tak wiec wydaje mi sie, ze prawdopodobienstwo, ze synek bedzie jeszcze Twoim
      ulubiencem jest bardzo duze.. To uczucie pewnie pojawi sie u Ciebie, jak juz
      bobasek sie urodzi.

      Pozdrawiam serdecznie !!
      • cheetah_m Do zebra 07.11.06, 15:48
        Hej hej, chcialam juz zakonczyć ten wątek bo weszłyśmy na temat o którym można
        ad infinitum, ale moje myśli wciąż wracaja do Ciebie wiec jeszce tylko parę
        słów.
        Mam nadzieję ze uda Ci się wkrótce zakończyć sprawę możliwie bezboleśnie dla
        Ciebie i Twoich córeczek. Bąź silna takze dla nich bo niestety jest to
        obowiązek matki by walczyć o swoje dzieci jak lwica i czasami podejmować się
        rzeczy które pozornie nas przerastają. Każdy dzień pod jednym dachem ze sprawcą
        przemocy moze zostawic w ich psychice trwałe ślady więc niestety musisz sie
        spieszyć. Przepraszam że sie wymądrzam - mogę sobie tylko wyobrazić przez co
        przechodzicie - mam nadziej ze nie masz mi tego za złe. Pzodrawiam ciepło i
        trzymaj sie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka