Dodaj do ulubionych

nacinanie krocza!!

18.11.06, 19:32
cześć wamsmile)
kobietki wiecie gdzie dokladnie nacinają krocze w strone odbytu czy w strone
pachwin kurde jakos nie umie sie od nikogo dowiedziecsmile zaniedlugo mnie czeka
porodsmile) moje malenstwosmile) pozdrawiam was mamuskismile))
Obserwuj wątek
    • zmudka1 Re: nacinanie krocza!! 18.11.06, 19:37
      A może wystarczy trochę logicznie pomyśleć ....... a po resztą nikt nie
      powiedził że zrobią ci to napewno..... dla mnie nie było to nic strasznego -
      poza bólem oczywiście smile ale przyspieszyło poród zakonczył sie po 12h smile
      • mirabellka26 Re: nacinanie krocza!! 18.11.06, 20:47
        nacinają i zykle sie nic nie czuje, ja troszkę czułam a nacięcie idzie tak
        troszkę "krzywo" w stronę pachwin
      • joan_collins Re: nacinanie krocza!! 19.11.06, 20:38
        żmudka a nad czym logicznie pomyślec?????????????
    • mollas1 Re: nacinanie krocza!! 18.11.06, 21:02
      W stronę pachwin i nie bolismileja tego bałam się całą ciążę i miło się
      rozczarowałam.powodzenia!
    • superktosia Re: nacinanie krocza!! 18.11.06, 21:08
      a ja mialam naciecie w strone odbytu wiec to chyba roznie bywa
    • imbirka Re: nacinanie krocza!! 18.11.06, 22:08
      Tutaj przeczytaj sobie o nacięciu, i jest rysunek, jak wygląda stosowane w
      Polsce nacięcie krocza (bo w innych krajach bardziej popularne jest tzw.
      środkowe, czyli w kierunku odbytu):
      www.rodzicpoludzku.pl/wartowiedziec/artykul.php?warto_wiedziec_id=13
    • to-ja-007 Re: nacinanie krocza!! 19.11.06, 16:34
      Nacinaja i tak i tak.
      Niestety nie wiem od czego to zalezy i kiedy np. nacianaja w strone pachwin
      ..... a kiedy w strone odbytu.

    • bialka Re: nacinanie krocza!! 19.11.06, 22:32
      Mnie nacięli bo podobno zaczęłam pekać, nie byłam też w stanie wstrzymac parcia,
      ale rodziłam w pozycji półsiedzącej,narzuconej przez położną i a b s o l u t n i
      e sprzecznej z tym co czuło moje ja. Rana się źle goiła, miałam miejscowo
      antybiotyk, szwy same nie wyszły. Moze przez lipcowe upały. Doszłam do siebie
      praktycznie dopiero po miesiącu. Ból i dyskomfort były bardzo upierdliwe. Głupio
      pisać, ale mam wrażenie, że poprzednio po cesarce byłam szybciej w formie niż
      teraz po naturalnym... Ale mimo wszystko, gdybym miała jeszcze raz rodzić,
      wybrałabym sn: przechodzenie przez kanał rodny i moment "wypłynięcia" dziecka
      między nogami, potem takie biedne, wymęczone na brzuch, niepowtarzalne emocje,
      warte każdego bólu...
    • an_ni Re: nacinanie krocza!! 20.11.06, 14:12
      nacinaja roznie, zalezy od budowy kobiety
      generalnie takie naciecie w strone odbytu mnie boli i szybciej sie siada bez
      bolu
      naciecie poprzeczne bardziej boli bo ciagna miesnie przy siedzeniu
      moze polozna jakas mnie poprawi ale tak mi mowiono
      ale zazyczyc sobie jakie chcesz miec ciecie to juz raczej nie mozna wink
      • beattta1 Re: nacinanie krocza!! 27.11.06, 19:17

        po obejrzeniu tych zdjeć jestem przerażona.rodze dopiero w maju ale juz teraz
        zastanawiam sie czy uparcie odmówić nacinania czy sie na to zgodzić.opowiedzcie
        dziewczyny czy po nacieciu mozna normalnie współżyć,czy naprawde nie ma zadnej
        róznicy gdy juz sie wszystko zagoi ?
    • 24milenka Nacinanie krocza - zdjęcia 26.11.06, 16:32
      Tu:
      168.131.100.133/dbbank/multim/mm0012/photo6/photo.htm
      możesz sobie obejrzeć na zdjęcich, jak robione jest nacięcie. W tym wypadku było
      robione "na ukos", czyli w stronę pośladka.

      Na zdjęciech wpierw jest poród bez nacięcie, a dopiero dalej z nacięciem.
      M.in.
      nacinanie: 168.131.100.133/dbbank/multim/mm0012/photo6/p0613.htm
      poród (pośladkowy): 168.131.100.133/dbbank/multim/mm0012/photo6/p0615.htm
      po porodzie: 168.131.100.133/dbbank/multim/mm0012/photo6/p0627.htm
      i po zszyciu: 168.131.100.133/dbbank/multim/mm0012/photo6/p0632.htm
      • muszka.owocowka Re: Nacinanie krocza - zdjęcia 26.11.06, 17:46
        W Polsce wykonuje się oba rodzaje nacięcia krocza: pionowe w stronę odbytu i
        częściej ukośnie. Pionowe jest zdecydowanie bardziej komfortowe dla pacjentki,
        poziome niesie mniejsze ryzyko uszkodzenia zwieracza, ale goi się dłużej. To co
        zostanie wykonane zależy zwykle od preferencji oddziału. Nacięcie krocza
        wykonywane je w celu ochrony przed uszkodzeniem mięśnia zwieracza odbytu (jeśli
        się zdarzy to jest tzw. uszkodzenie krocza III stopnia), tak żeby po porodzie
        kobieta nie miała problemu z nietrzymaniem stolca. Trzeba sobie jednak zdawać
        sprawę, że samo w sobie nacięcie powoduje uraz krocza II stopnia i nie zawsze
        gwarantuje pełną ochronę (zwłaszcza jeśli poród idzie szybko, np. po
        oksytocynie). Statystyki pokazują, że w Polsce odsetek nacięcia krocza jest
        dużo za wysoki, szczególnie u pierworódek, gdzie często wykonywane jest ono
        rutynowo. Pozostaje więc mieć nadzieję, że trafimy na mądrą położną i lekarza, z
        którym będzie można o tym porozmawiać.
      • muszka.owocowka Re: Nacinanie krocza - zdjęcia 26.11.06, 18:04
        Warto myślę dodać, że jeśli poród jest naturalny (czytaj nie przyspieszany
        farmakologicznie) to uszkodzenia krocza nie ma albo jest niewielkie, najwyżej I
        stopień, czyli drobne pęknięcia śluzówki. Również u pierworódki. Taki poród
        wymaga jednak pomocy położnej i bacznej obserwacji. Naciąć można w każdej
        chwili, jeśli zajdzie potrzeba.
        • moni735 Re: Nacinanie krocza - zdjęcia 26.11.06, 21:43
          miałam nacięcie ukośne,niestety doszło do pęknięcia krocza w strone odbytu-to
          był pierwszy poród,szybki,rana po nacięciu brzydko sie goiła-rozchodziły się
          szwy i ropiały,ale po ok.5-6 tyg.wszystko ładnie sie zagoiło i teraz praktycznie
          nie pamiętam o nacięciu.
      • ktkasik Re: Nacinanie krocza - zdjęcia 27.11.06, 17:49
        "po" wygląda jakby w kroczu eksplodował granat... nikt mnie nie przekona że to
        dobrodziejstwo...
        • ktosik26 Zdjęcia masakra!!!!!!!! 27.11.06, 19:16
          Dokładnie, ja jestem zdecydowana na cesarskie cięcie. Przecież te zdjęcia to
          istna rzeźnia i nikt oraz nic nie skłoniłoby mnie do porodu naturalnego.
          • mart44 Re: Zdjęcia masakra!! - Mam pytanie do ktosik26 27.11.06, 21:20
            Czy widziałaś i spodobały Ci się zdjęcia dziury w brzuchu po cc.? A może pociąga
            Cię "podłączanie" do cewnika, wenflon, szwy...
            Poród to nie same przyjemności - obojętnie jaką drogą. Przekonanie, że ceasarka
            to droga łatwa i przyjemna jest co najmniej... nieporozumieniem.
            • ktkasik Re: Zdjęcia masakra!! - Mam pytanie do ktosik26 27.11.06, 22:24
              ja co prawda nie ktosik26 ale wtrącę swoje 3 grosze, wolę mieć masakrę w brzuchu
              niż między nogami... może dziwna jestem, trudno...
              • kraxa i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 16:15
                stwierdzenie"- ja wole masakte tu, a nie tam... Ale cc to jest operacja o porod
                sn jak sama nazwa wskazuje....

                Niektorym lekarz niedlugo bedzie potrzebny wylacznie do wykonania samodzielnie
                wybranych zabiegow, w tym operacyjnych, ewentualnie do wypisania recept ;-PPP
                Aha, i L4 oczywiscie
                • ktkasik Re: i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 17:07
                  ładna mi natura: cięcie nożyczkami jak kawał szynki a potem zszywanie tej
                  masakry, brrr, jak dla mnie niewiele to się różni od operacji; skoro nazywa się
                  "siłami natury" to niech będzie zgodnie z naturą...
                  • laur18 Re: i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 17:20
                    To nawet nie są zdjęcia z porodów w cywilizowanych krajach. W afryce chyba robione. Nigdy nie ma takich efektów. Zapytajcie lekarza . Mąż mojej znajomej siedział jej między nogami i była cięta a nawet popękana. A takich obrażeń nie było'nawet ta kobieta nie miała ogolonych włosów.teraz nawet babcię się gola w cywilizowanym świecie.
                    • doti83 Re: i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 18:16
                      Zdjęcia są skandaliczne no tak strasznie to nie wygląda. Ja nic nie czułam bo nacięcie miałam robione w znieczuleniu miejscowym, mimo to popękałam ale dało sie przeżyć... Wietrzenie rany i częsty zimny prysznic robią swoje...
                      • judyta_1988 Re: i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 20:01
                        O Boże okropne są te zdjęcia ja mam termin na 6 grudnia do tej pory się
                        niebałam ale jak zobaczyłam te zdjęcia to aż mi się łezka w oku zakręciła to
                        naprawde wygłada masakrycznie. Uuuuh
                • maja_sara Re: i to jest wlasnie "cudowne 28.11.06, 22:44
                  Ale psn rzadko kiedy ma naparwdę coś wspólnego z porodem naturalnym-kroplówka z
                  oksytocyny, a w związku z tym zbyt szybko rozwierająca się szyjka macicy i
                  okropny ból z tym związany, nacinanie krocza, masaż szyki macicy- nie mylić
                  tutaj masażu z czymś przyjemnym i relaksacyjnym jakby mogła nazwa
                  wskazywać,zmęczenie. To nazywasz psn?? Wolę masakrę w brzuchu.
            • ktosik26 Re: Zdjęcia masakra!! - Mam pytanie do ktosik26 28.11.06, 22:09
              Jakoś miałam cc i przeżyłam, chociaż teraz mogę cieszyć się z super seksu z M.
              a nie wysłuchiwać lub czytać rozżalone mamy "perfekcyjnie" poszyte po sn. Zaraz
              zarzucicie mnie tekstami co ma to do seksu, ale cóż, trudno Wam się bedzie
              przyznać przed samymi sobą ile potrzeba było czasu żeby było ok...
              Poród sn jest wbrew naturze przy założeniu że dziecko rodzi się tak dużo w
              poównaniu do budowy ciała
            • maja_sara Re: Zdjęcia masakra!! - Mam pytanie do ktosik26 28.11.06, 22:38
              Podłączenie do cewnika nie boli i trwa naprawdę sekundę -miałam, wiem. Szwy
              dostałam rozpuszczalne więc miałam problem z głowy jeśli chodzi o ich usunięce.
              Goiło się super! Bólu znacznie mniej niż prz psn, a i krocze nienaruszone.
    • anik801 Re: nacinanie krocza!! 28.11.06, 20:39
      Nie myślałam,że to tak okropnie wygląda!Miałam nacinane krocze,w ogóle tego nie
      czułam.Dzień później jak oglądałam szycie w lusterku też nie wyglądało tak źle.
      Od razu normalnie siadałam i w ogóle.Kurczę od drugiej srony paskudny widok!
      Aż się wierzyć nie chce!
      • mart44 Dziewczyny przestańcie! 28.11.06, 21:07
        Już nawet nie wspominam o tym, że nie ma porównania do dziury "tu czy tam".
        Zresztą "dziura" w kroczu jest "tylko" raną krocza, a w przypadku cc. ma się
        dziurę w macicy i to jest o wiele poważniejsza sprawa - chociaż by może dla
        niektórych nie jest to problemem, bo jej NIE WIDAĆ.;>
        Ale na miłość boską PRZESTAŃCIE się straszyć. Miałam cc. (ze względów
        okulistycznych), poza tym dużo czytałam, gdybym chciała, to bym ją opisała w
        taki sposób, że niektóre z Was prędzej by wypluły dziecko niż zgodziły się na
        cięcie.wink Ale po co? Zdajcie sobie sprawę, że tak do końca nie wiadomo co
        będzie. Nie jest to może zbyt pocieszające, ale taka jest prawda i już. Nie
        zawsze i wszędzie wszystkie kobiety - nawet pierworódki - mają nacinane krocze.
        Nie wszystkie, które miały, wspominają to źle. Poza tym, gdyby to było naprawdę
        tak okropny, traumatyczny widok to wszyscy mężowie uciekali by po pierwszym
        porodzie.wink A zamiast tego rodzi się dużo dzieci "rok po roku"smile
        • 24milenka Na szczęście mąż rzadko patrzy w krocze 28.11.06, 23:56
          mart44 napisał:

          > Poza tym, gdyby to było naprawdę tak okropny, traumatyczny widok
          > to wszyscy mężowie uciekali by po pierwszym porodzie.wink
          > A zamiast tego rodzi się dużo dzieci "rok po roku"smile

          Bo na szczęście mężom często mówi się, że mają zająć się żoną, jej "górną
          połową", zamiast zabawiać się w ciekawskiego domorosłego ginekologa i zaglądać w
          krocze podczas porodu.
          Albo wręcz poroponuje się parom, by razem spędziły pierwszą fazę porodu, a na
          drugą mąż wychodzi na korytarz i np. wraca na przecięcie pępowiny.
          • beatam123 Re: Na szczęście mąż rzadko patrzy w krocze 29.11.06, 12:18
            Nie nakrecajmy sie, bo nic dobrego z tego nie wyniknie, tylko wiekszy stres. Co
            bedzie to bedzie!
    • anik801 Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 12:28
      Pomimo tych zdjęć,jeśli będę drugi raz rodzić nie będę się bała nacięcia.Już
      raz przecież rodziłam i wiem,że to wcale nie jest takie straszne!Mój mąż też
      był przy porodzie i powiedział,że spodziewał się drastycznego widoku,a takowego
      nie było.Najlepszym dowodem na to jest fakt,że mężowi jakoś nie minęła ochota
      na seks,pomimo uczestnictwa w powitaniu na świecie córki.Gdyby to było,aż tak
      obrztdliwe,to chyba pozostałby mu jakiś uraz.Stwierdził nawet,że myślał,że w
      środku wszystko mi się porozciąga,a jest tak samo jak przed porodem.Oglądałam
      porody na żywo na kanale reality i wcale to tak okropnie nie wyglądało.Nie wiem
      od czego to zależy?Fakt-na tych zdjęciach wygląda to paskudnie,ale to nie
      znaczy,że u nas też tak to wyglądało lub będzie wyglądać.
    • mettea Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 12:47
      Moim zdaniem rozpowszechnianie takich zdjęć powinno byc karalne!!! czy ktoś
      zdaje sobie sprawę , jak to szkodzi kobietom będącym w ciąży, zwłaszcza
      rodzącym pierwszy raz?! po ilości postów widać, jak przejęły się dziewczyny na
      forum, wręcz przeraziły.
      Dajcie przejść przez ciążę innym spokojnie. Poza tym - czy zdjęcia z cesarki
      byłyby bardziej estetyczne??? czasem lepiej wiedzieć mniej, bo psychicznie
      kobiety niepotrzebnie się łamią.
      • malamadre Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 16:29
        Dziewczyny, nie oglądajcie takich zdjęć, po co? Nie mam pojęcia jak wyglądałam z tamtej strony w czasie porodu i nie wiem na co miałaby mi się ta wiedza przydać.
        Cudze porody wydają się przerażające, ale kiedy swój własny się zaczyna i wszystko toczy się do przodu, tak nieodwracalnie - skupiasz się na sobie i własnych odczuciach i sama nie wiesz skąd bierzesz tyle siły. I nieważne jakieś zdjęcia czy filmy, po prostu czekasz na dziecko.
        Ja urodziłam po 15 godzinach, po problemach z rozwarciem, po masażu szyjki, po nacięciu, ale poród nie był żadną traumą! Czego życzę wszystkim bojącym się smile Powodzenia.
        • sigga7 Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 17:17
          Rajuśku! Te zdjęcia wyglądają jak z teksańskiej masakry, a nie z porodu. Po
          obejzeniu kilku pierwszych zamknęłam tę stronę, bo myślałam, że dziecko wyjdzie
          mi przełykiem. Za około miesiąc mam rodzić po raz pierwszy. Do tej chwili byłam
          w miarę spokojna, a teraz sama nie wiem co mam o tym myśleć.
          Straszne!!!
        • ktkasik Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 17:47
          "nie oglądajcie", "pokazywanie powinno być zabronione" - a niby dlaczego?!
          jasne że pacjentka nieświadoma i bez wiedzy jest lepsza - nie będzie marudzić i
          bez słowa zgodzi się na wszystko. Ale to chyba być powinien wybór każdej
          kobiety: iść na żywioł i niech się dzieje co chce, czy pytać, oglądać, wiedzieć
          i mieć swoje zdanie. a jak ktoś mimo wiedzy chce być potulną owieczką i chce
          skorzystać z dobrodziejstw masażu, cięcia krocza itp, to też jego wybór. Całe
          szczęście że obecnie jest taki dostęp do wiedzy, również tej specjalistycznej -
          jeśli ktoś nie chce niech nie ogląda ale dlaczego próbuje narzucić to innym?
          • maja_sara Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 23:20
            J ateż wolę być świadoma, co się będzie działo ze mną w trakcie pobytu w
            szpitalu. Krok po kroku. Kiedy okazało się, że będę mieć cc, obejrzałam w necie
            kilka kilkunastominutowych filmów z cc "w roli głównej", jak i dokładne
            pokazanie na filmie w jaki sposób wbija się igłę do zzo. Dla mnie nie była to
            rzeź, pomogło mi to, uświadomiło i uspokoiło.
    • morka11 niekoniecznie nacięcie! 29.11.06, 15:20
      urodziłam syna 6,5 roku temu ważył 3530, miał 56 cm, czylo normalne dziecko i
      wcale nie miałam nacinanego krocza!miałam cudowną położną, ktorą poprosiłam o
      rodzenie na klęczkach w ostatniej fazie, grawitacja pomaga dziecku i matce w
      wypchnięciu główki. spróbuj!teraz jestem w drugiej ciąży i postaram się
      powtrórzyć poród Indiański. zaznaczam, że jestem wyjątkowo szcupła wiec nie
      wyglądam na mamę ródkę, a jednak poród trwał niespełna 6 godzin. powodzenia
      • wellanna Ja też rodziłam bez naciecia 29.11.06, 16:07
        Rodziłam bez nacięcia po raz pierwszy. Do porodu poszłam z oświadczeniem, iż nie
        wyrażam zgody na rutynowe nacięcie. POłożna uszanowała moją wolę i nie nacięła.
        Za 3 tygodnie będę rodziła po raz drugi i znowu pójdę do szpitala z oświadczeniem.
        Po pierwszym porodzie krocze nie bylo uszkodzone zupełnie - dziecko mialo wage
        srednia 3,5 kg. Dodam, iż lakarze, ktorzy mnie ogladali po porodzie pytali czy
        mialam cc.

        ps. Na zdjęciu dokumnetujacym nacięcie widac, że położna tnie choć wcale nie ma
        oznak, które wskazywałyby, ze krocze może zostać uszkodzone. Główka nawet nie
        wychodzi a położna sobie tnie dla cięcia.
    • mettea Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 17:53
      Powtórzę - pomysł z zamieszczeniem zdjęć z naciętym kroczem uważam za głupi i
      beznadziejny. To są zdjęcia dla lekarza, a nie dla dziewczyn czekających na
      pierwszy poród.
      Wystarczyłoby kilka fachowych uwag na ten temat.
      Przy pierwszej ciąży miałam nacięcie, owszem bolało (a czy ktoś zna porody
      bezbolesne??), ale rana zagoiła się bez problemu, a po 5 tyg mogłam sobie
      pozwolić na pierwszy seks.
      Bez paniki, dziewczyny, najważniejsza jest chwila gdy czujecie Maleństwo na
      piersismile, wtedy nie myśli sie już o bólu...
    • mmadzik1 Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 19:32
      nsacinaja miedzy noga a odbytem tak z boku aby nie peknac w strone odbytu
      wlasnie
    • korlewna Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 20:58
      mnie nacieli w kierunki prawego pośladka. Nie bolało... ba, nawet nie
      wiedziałam, ze byłan nacinana. Widział to mój mąż i nie zemdlał, nie zaczełam
      napawac go obrzydzeniem, twierdzi, ze nie wyglądało to koszmarnie. Samo szycie
      nie bolało... nie bój sie i nie stresuj, ale przede wszystkim nie oglądaj zdjęć
      takich jak te powyzej, bo to chyba ekstremalne przypadki.
      Pozdrawiam
    • muszka.owocowka Re: nacinanie krocza!! 29.11.06, 21:08
      Te zdjęcia pochodzą pewnie z jakiegoś wykładu dla studentów medycyny i/lub
      położnictwa. Myślę, że dlatego są zbliżone i krok po kroku pokazują jak "ceruje
      się" kolejne warstwy krocza. Nacięcie też jest bardziej rozległe niż
      standardowe, bo wykonane w trakcie porodu miednicowego. Większość dzieci jednak
      przychodzi na świat z położenia główkowego.
    • morka11 nie trzeba nacinać-mówi nowa teoria!! 30.11.06, 13:50
      ostatnie badanie na ten temat mówią wyraźnie, że natura jest tak doskonała a
      ciało kobiety tak elastyczne,iżprzy normalnie przebiegającym porodzie nie ma
      potrzeby nacięć!jeżeli taficie na dobrą położna potwierdzi ta teorię, istotne
      jest żeby ułożenie ciała kobiety sprzyjało grwaitacyjnemu porodowi, dlatego
      poród powinien przebiegać na kucącą albo klęczoco.miałam świetną położną, która
      w oststniej fazie pozwoliła mi urzodzić dosłownie na swoim ramieniu w pozycji
      kucąco-klęczącej.Dziecko urodziło się łatwiej a ja mogłam sobie pozwolić na
      seks 10 dni po porodzie.W czerwcu mam nadzieję, będę znów rodziła i postaram
      się, żeby poród przebiegł podobnie. pozdarwiam i pozwólcie dizałać naturze.
      • wellanna Re: nie trzeba nacinać-mówi nowa teoria!! 30.11.06, 14:12
        Morka teoria i praktyka, ze nie trzeba nacinać (rutynowo) jest stara jak stary
        jest sam poród. Bo w sumie poród był pierwszy, a położnictwo, zwłaszcza
        ingerujące w naturę, wtórne.
        Z tym, że faktycznie coraz więcej głosów przeciwko nacinaniu w naszej
        literaturze medycznej pojawia się dopiero teraz. Mam nadzieję, że młode
        pokolenia lekarzy i położnych będą stosowali nacięcie tylko w niezbędnych
        przypadkach.
        W czasie porodu dochodzi do zmian struktury tkanek z poprzecznej na podłużną -
        m. in. mięśnie krocza pod wpływem hormonów rozciągają się, by dostosować się do
        wymiarów główki. I ogromnej większosci kobiet ta naturalna elastyczność
        całkowicie wystarcza, by urodzić dziecko unikając obrażeń krocza.
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka