od razu zaznaczam,że byłam 2 dni temu u lekarza,żebyście nie krzyczały

jestem w 35tc, od 31tc siedze w domu(zagrożenie przedwczesnym porodem)Odstawiłam leki i zaczeły sie bezsenne noce, mnóstwo skurczów, coraz bardziej bolesnych, brzuch ciągle twardy.Na moje pytanie,czy wszystko ok, lekarz powiedział,że od 35tc ze wszystkiego się śmiejemy.W dzień jest w porządku, ale noce to koszmar, czy któraś tak miała? dziś rano zemdlałam przy wstawaniu z łóżka, jakoś mi nie jest do śmiechu.