zapewne sa dziewczyny ktore mnie pamietaja

od paru dni suszylam im glowe
pytaniami(nieraz pewnie glupimi)o ciaze.otoz wlasnie dzisiaj,dzien przed
pojsciem do lekarza dostalam @.nie powiem-ulzylo mi ale tylko dlatego ze juz
wiem ze nic zlego w moim organizmie sie jednak nie dzieje,no poza tygodniowym
opoznieniem!ale najgorsze jest to ze jestem a w zasadzie jestesmy(ja i moj
maz)zawiedzeni

niespecjalnie staralismy sie o dziecko ale zdazyla sie chwila
zapomnienia i stad mysl o ciazy.a tu po calym tyg.czekania,dziwnego
samopoczucia i wogole pojawia sie @.i jest mi przykro i jestem zla na siebie
ze tak szybko-za szybko-nakrecilam sie na mysl o ciazy!nie ma nic gorszego
niz takie rozczarowanie!ale wiecie co-teraz wiem ze jedyne czego nam juz
potrzeba do szczescia to wlasnie dzidzia!!!choc jestesmy mlodym malzenstwem
bo mamy 3m-ce starzu-choc razem juz ponad 4lata-to potomek to jest
wlasnie "to" o czym marzymy!!!mam do was prosbe-zyczcie nam powodzenia...a ja
nie bede dziekowala

pozdrawiam wszystkie mamy,te ktore za pare miesiecy
nimi beda oraz te ktore w przyszlosci planuja nimi byc

Iza