ziuteczka6
10.10.07, 14:48
wczoraj byłam u lekarza na kasę chorych, pani mila, uprzejma,
zrobiła mi usg (widziałam dzidziusia)była to moja pierwsza wizyta u
tej pani (poszłam tam bo koleżnka ją zachwalała) ale miałam wrażenie
że ma jakiś obojetny stosunek do mnie i do mojej ciaży, nic sama z
siebie mi nie powiedziała, raczej ja sama pytalam o wszystko co mnie
interesowalo, nie dała mi skierowania na podstawowe badania-krew,
mocz itp. bo powiedziała że to dopiero przy drugiej wizycie, bo
poność NFZ potem im nie chce zwracać kasy w przypadku poronienia
(tak jakby z góry powiedzaiał mi doczym kobieto ciaże do drugiej
wizyty to potem pogadamy) nie wiem co mam o tym sądzić, nie dała mi
nawet karty ciązy, sądze że zrobi to dopiero przy drugiej wizycie,
może któraś z was chodzi do lekarza państwowego i powie mi czy to
jest standardowe zachowanie czy nie. Umówiłam sie już do innego
lekarza, tak dla sprawdzenia, ale jestem ciekawa waszego zdania, z
góry dziękuję i pozdrawiam