Ponieważ zawsze uważałam że jak śmiać się z głupoty, to najlepiej własnej,
postanowiłam się z Wami podzielić kilkoma pomysłami jakie przechodziły mi
przez głowę w ostatnim czasie.
Żeby nie było, nieskromnie dodam, że do niedawna uważałam sie za osobę
pragmatyczną, rozsądną i myślącą
1. Lekarz mówiacy, że ciąża rozwija sie książkowo - kłamie
2. Lekarz boi się powiedzieć, że to ciąża mnoga
3. Brak brzucha w 10tc na pewno zwiastuje tragedię
4. Mdłości zaczęły mi sie w 15 minut po wykonaniu testu
5. Seks może zdenerowować zarodek
i hicior ostatnich dni
6. Larwa kopie bo boi się ciemności/ma klaustrofobię
Coraz bardziej skłaniam sie do opinii niektórych znajomych, że ciąża
rozmiękcza mózg
Jak mi coś jeszcze mądrego się w głowie pojawi - chętnie się podzielę