Dziewczyny,
mam dwulatka - grzeczny, słodki i jak widać obdarzony intuicją, bo
im bliżej porodu tym bardziej się do mnie tuli, okazuje miłość,
coraz trudniej sie rozstawać... Ewidentnie czuje, ze konkurencja
nadchodzi

Cesarke mam w najbliższą środę więc lada dzień prestanie być "jedyny
na tym swiecie". Może macie własne doświadczenia, przemyslenia lub
wiedzę jak postepowac, żeby odczuł to jak najłagodniej.
Mam za sobą parę kartykułów i ksiazek, ale Wasze doświadczenia są
niezastąpione

W końcu ważne sa nie tylko te, które sie narodzą ale i te maluchy,
które już mamy

pozdrawiam ciepło!