To jakiś 5-6 tydzień. Dopiero od kilku dni mam mdłości - nie wyrzucam tego z
siebie

ale czuję się potwornie. Do pracy wstaję przed 05:00 rano i ledwo
chodzę. Jest mi słabo, mam zawroty glowy, robi mi się ciemno przed oczami,
jednym słowem - czuję się beznadziejne - w pracy oczywiście też. aha - te
mdlości utrzymują się praktycznie przez cały dzień. Dziewczyny - powiedzcie -
długo to jeszcze potrwa? jak się tych dolegliwości pozbyć albo choć je
zredukować do minimum... wykończę się, jesli jeszcze dlugo tak będzie...