Szkoły rodzenia?

03.08.08, 19:30
Czy warto zapisać się do szkoły rodzenia? Moja koleżanka stwierdziła, że tylko straciła tam czas i niczego się specjalnie nie dowiedziała, co by jej pomogło podczas porodu. Nie wiem też, czy nie "obudziłam się" za późno, skoro mam termin za dwa miesiące. Jak myślicie, warto skorzystać?
    • krysiia Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 19:42
      mi i mojemy M szkoła rodzenia szalenie się przydałasmile Pani położna przed każdymi zajęciami sprawdzała tętno każdego dzidziusia, potrafiła powiedzieć jak dzidziak jest ułożony i czy się "wstawia". Pozatym ćwiczenia oddechowe i pokazane pozycje bardzo pomogły mi w walce z bólem porodowym ( urodziłam bez znieczulenia), myślę, że dzięki temu poród wspominam jako fantastyczne przeżyciesmile choć bolesne, to fantastycznesmile

      Pozatym nasza pani prowadząca szkołę rodzenia potrafiła rewelacyjnie nastawić naszych panów, wiedzieli co mają robić w czasie porodu, zeby kobiecie pomóc, to facet kontaktuje się z personelem i wymaga, żeby zachcianki kobiety były spełnianesmile pozatym mówiła mi, że ich rola jest tak ważna jak rola pilota samochodu rajdowego, TO DO nich przemawiałobig_grin

      Gorąco więc polecam, żeby się wybrać na takie zajęcia i do puki nie urodzisz to nie będzie zapóźno, chociaż im wcześniej się zdecydujesz tym lepiejsmile
      • malaa9 Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 19:45
        ja własnie zaczełam szkołe rodzenia.... mam nadzieję ze się
        przyda....
        a najwczesniej mozna sie do niej zapisac dopiero po skończonym 27
        tygodniu.... dziewczyna która była w 23 została wysłana do domu...
        • embeel Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 20:02
          we Francji takie 'szkoly rodzenia' nazywane sa wprost przygotowaniem do
          rodzenia, bo podobno szkola nie szkola, to ten moment i tak nas wszystkie czeka
          wink, i istnieja przy kazdym oddziale polozniczym.
          Bezplatne zajecia sa proponowane wszystkim mamom od ok. 30tc. Mam nadzieje, we w
          Pl kiedys to takze stanie sie standardem.
          Oprocz ww. zajec mozna zapisac sie na joge, gimnastyke w wodzie itp, juz odplatnie.
          • fabiankaa Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 20:44
            W Polsce szkoly rodzenia SĄ standardem. Ale to od kobiety zalezy,
            czy chce w tym brac udzial, czy nie.
            Ja bardzo sobie chwale zajecia, mnie sie przydaly w oswojeniu
            strachu przed porodem, dzieki temu dowiedzialam sie jak radzic sobie
            z bolem, po co boli, co robic, jakie pozycje przybierac, jak
            oddychac itp. A maz tez potrafil mi pomoc na porodowce.
            Natomiast mąż głownie chwali zajecia z "obslugi" niemowlaka - dzieki
            temu byl duzo pewniejszy i bez problemu wykąpał córę smile
            Ja - z całego serca POLECAM.
            • embeel Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 18:03
              jak widać, za ten standard czasem jednak się płaci. Ja podkreśliłam fakt
              BEZPŁATNEGO dostępu smile
              • fabiankaa Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 20:26
                No wlasnie - CZASEM sie płaci. Zazwyczaj jest wybór - albo chodzi
                sie bezplatnie albo platnie.
      • mania805 Re: Szkoły rodzenia? 05.08.08, 15:31
        MY zaczeliśmy chodzić do szkoły rodzenia w 7 miesiącu ciąży. Zajęcia
        trwały dwa miesiące po dwa razy w tygodniu. Niestety nie udało mi
        się dokończyć całego kursu, czyli ominęły mnie zajęcia praktyczne z
        pielęgnacji noworodka, które były w drugim miesiącu, bo z powodu
        powikłań wylądowałam w szpitalu. Wszystko to co się dowiedziałam i
        nauczyłam w pierwszym miesiącu zajęć, czyli przebieg porodu,
        karmienie piersią, dieta kobiety karmiącej, torba do szpitala,
        oddychanie podczas porodu i ćwiczenia rozluźniając wykorzytsałam w
        100%. Pewnie wiele powie, że to wszystko można wyczytać, jednak
        uważam, że rady sprawdzonej położnej są cenniejsze niz nie jedna
        książka czy poradnik. Jednym słowem nie załuję wydanych pieniędzy.
    • ivaz Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 20:16
      ze szkołą czy bez i tak co swoje musisz wystękac
    • tanoshii Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 20:59
      Nie chodziłam do szkoły rodzenia, mój poród trwał 13h, synek był dość spory jak na mnie. Urodziłam bez znieczulenia, parcie zajęło mi 15 minut, a po porodzie położne nie mogły przestać mnie chwalić smile Czytałam wypowiedzi kobiet po szkołach rodzenia, które pisały, że po prostu nie umiały przeć, radzić sobie z bólem etc. Jak widać dobry poród nie jest zależny od przygotowania w trakcie ciąży, ale szkoła rodzenia na pewno nie zaszkodzi, a może w jakiś sposób pomóc smile
      Pozdrawiam.
    • memphis90 Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 21:24
      Ja chciałam iść, szczególnie ze względu na mojego męża- ale akurat nie mieliśmy
      wolnych 300zł. Teraz jest już raczej za późno, trzeba będzie iść na żywiołsmile
      Oczywiście szkoła szkole nierówna, jak trafisz na dobrą, to będziesz zadowolona,
      jak zajęcia będą poprowadzone w sposób nudny, wiedza- archaiczna- to i tak
      uznasz to za stratę pieniędzy.
    • janana Re: Szkoły rodzenia? 03.08.08, 22:41
      Ja sobie bardzo chwaliłam, przydało się i przed i w trakcie i po porodzie.
      Chodziliśmy w IMiDz
      www.imid.med.pl/klient/index.php
      Mają tu płatne zajęcia i bezpłatne, refundowane przez miasto.

      Wszystkie byłyśmy pod koniec ciąży, więc może nie jest za późno dla Ciebie.
      Zadzwoń i się dowiedz. O ile jesteś z Warszawy.
      • landri83 Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 21:08
        Moim zdaniem warto - mozna oswoic sie ze szpitalem, zaangazowac w ciaze partnera, poznac inne mamy. Co do przekazu merytorycznego - poziom szkol jest rozny, grupy tez, czasem sie przydaje, czasem pewnie nie. Ale mimo wszystko warto smile ja fajnie wspominam.
    • diabe Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 21:42
      Jestem teraz w połowie zajęć i jeśli mam być szczera, to do tej pory
      nic specjalnie się nie dowiedziałam. Na początku ciąży przeczytałam
      kilka książek na temat ciąży i porodu; na zajęciach w zasadzie nie
      powiedziano nic więcej.
      Na najbliższych zajęciach mamy kąpać i ubierać lalki. Liczę, że może
      to będzie pomocne i że czegoś się nauczymy.
    • olik1980 Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 22:26
      My chodzimy od 3 tygodni do prywatnej szkoły rodzenia, więc zapłaciliśmy aż 400
      zł. Jednak była to jedyna szkoła, która zajęcia ma w niedzielę dzięki czemu mogę
      chodzić do niej z mężem.
      Niektóre rady traktuję z przymrużeniem oka, ale wiele jest przydatnych. Mąż
      nauczył się jak mnie masować i bardzo mi tym pomaga przy moich bólach krzyża.
      Poza tym miło jest się spotkać z innymi parami, pogadać, pośmiać się, wymienić
      doświadczenia ciążowe (grupę mamy małą: 7 par)
    • denea Re: Szkoły rodzenia? 04.08.08, 22:38
      Chodziłam i bardzo sobie chwalę, głównie dlatego, że nauczyłam się
      oddychania, które potem niesamowicie mi pomogło. Niektóre zajęcia
      były ciekawe, niektóre polegały na tym, że wpadała położna i w biegu
      włączała film na video. Ale na przykład pielęgnacja noworodka się
      przydała.
      Mała uwaga: zależy od szpitala, ale na przykład w szpitalu w moim
      mieście zajęcia w SR są OBOWIĄZKOWE jeśli chce się rodzić z
      mężem/partnerem, więc na wszelki wypadek lepiej dowiedzieć się
      wcześniej. Bez pieczątki w karcie ciąży nie wpuszczają ponoć osoby
      towarzyszącej. I bez pieczątki od ordynatora.
      Teraz sobie myślę, że to jest sprzeczne z Kartą Praw Pacjenta i czym
      tam jeszcze, ale chyba wszyscy boją się dymić sad
      • janatalia Re: Szkoły rodzenia? 05.08.08, 12:47
        Czesc smile Moj chlopak chyba sie nie zdecyduje, zeby rodzic ze mna.
        Czy w szkole rodzenia sa tylko pary? Nie zdazaja sie mamy bez pary?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja