Dodaj do ulubionych

przed cesarką

14.08.08, 12:58
Witam. Wiem,że tamat cc pojawia się dość często, ja jednak
chciałabym zapytać o to jak wyglądają przygotowania do cc od strony
lekarza, położnych. Jak to przebiega,kiedy znieczulenie, kiedy
lewatywa, i co tam jeszcze będą ze mną robić. Wiem, że lekarze
niechętnie informują o wszystkim,ale ja chciałabym wiedzieć co
będzie się ze mną działo. I przede wszystkim jak długo trwa cała
ta "operacja"? Na koniec dodam, że cc będę miała ze wskazań
okulistycznych a nie dla mojego kaprysu - żeby uniknąć komentarzy
niektórych zwolenniczek porodu naturalnego. Za wszystkie odpowiedzi
z góry dziękuję.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pola.2 Re: przed cesarką 14.08.08, 13:12
      Cześć! Ja też jeztem przed cesarką (ułożenie pośladkowe). Jeśli
      chodzi o znieczulenie, to może być albo zewnątrzoponowe, albo
      ogólne - to zależy chyba od szpitala. Ja w przyszłym tygodniu mam
      się umówić z lekarzem, i liczę, że mnie poinformuje, jak to ma się
      odbywać. Z tego, co wiem, to cały zabieg trwa ok pół godziny. No i
      tyle wiem. Pozdrawiamsmile
      • arabela27 Re: przed cesarką 14.08.08, 13:21
        Witam
        U mnie cesarka zaczęła się o 20,45 przez podanie znieczulenia chwila
        przygotowań lekarzy i mnie i o 21,15 zobaczyłam swoja córcię.
        Później jakieś 15-20 min zszywanie i wywóz na sale pooperacyjną.
        Lewatywka też była ok 16. To tak w skrócie.
        • beata214 Re: przed cesarką 14.08.08, 13:39
          Witam, ja jestem o jednym cc, a przed drugim.
          Z tego co pamiętam było tak:
          Do szpitala przyjęli mnie w pn. Poza dietą chyba nic specjalnego ze mną nie
          robili.No może KTG.Na drugi dzień rano, najpierw lewatywa, później zamontowanie
          cewnika, kroplówki chyba z oksytocyną i KTG i tak sobie leżałam i czekałam na
          swoją kolej. Później mnie przewieźli na chirurgię, dostałam znieczulenie w
          kręgosłup (nie bolało)i znowu chwilkę leżałam. Później przerzucono mnie na stół
          operacyjny, popodpinano do jakiejś aparatury,postawiono parawanik i p 10 min
          synek już był smile. Później coś mi tam robiono, zszywano i na salę pooperacyjną.
          Tam pamiętam, że miałam jakby dreszcze- ponoć efekt znieczulenia. W tym czasie
          małego umyto, poważono, pomierzono i okazano mężowi. Ale z tego co pamiętam jest
          tak podniesiony poziom adrenaliny i w ogóle napięcie, że w pewnym momencie
          stwierdzasz- a niech robią co chcą byle już było po smile)). Powodzenia życzę!
    • yazmine Re: przed cesarką 14.08.08, 13:33
      hej
      u mnie wygladało to tak:
      5 rano lewatywa, okolo 8 zabrali mnie na sale porodowa. Tam dostalam jakies
      kroplówki, załozono mi cewnik i czekalam. Potem przeszlam z pomoca poloznej do
      sali operacyjnej. Musialam usiasc, nie ruszac sie i dostalam znieczulenie w
      kregosłup. Czesciowe, bylam przytomna. Cesarka zaczela sie po 10 a 0 10:45
      wywiezli mnie z sali. Ja juz na wstepie operacji poprosilam lekarzy i polozne,
      zeby mowili mi o wszystkim co ze mna robia i jak ja mam sie zachowywac. Bylo ok.
      Po operacji dostalam kroplówki, zastrzyki przeciwbólowe, zimny okład na rane.
      Pozdrawiam
      • asik_w Re: przed cesarką 14.08.08, 14:07
        Dziewczyny a jak to jest po tym znieczuleniu?? czy to prawda, ze przez iles
        tam godzin nie wolno sie ruszyc itd?? Pierwsza cc mialam w ogolnym wiec pozniej
        i tak ok 4 godzin spalam, 12 godzin musialam lezec ale moglam sie podnosic itd,
        brac Malego a jak jest po tym do kregoslupa??
        • szachula30 Re: przed cesarką 14.08.08, 17:40
          > Dziewczyny a jak to jest po tym znieczuleniu?? czy to prawda, ze przez iles
          > tam godzin nie wolno sie ruszyc itd??

          Nie mogłam podnosić głowy przez 8 godzin, ale i tak to robiłam, bo ciągle
          zapominałam i potem miałam mega ból głowy. Po 8 godzinach przyszła pielęgniarka
          i pogoniła mnie do mycia. Ciężko było wstać, oj ciężko...
        • deodyma Re: mnie znieczulenie zaczelo odchodzic szybko... 14.08.08, 18:01
          jak tylko mnie przywiezli z sali operacyjnej, polozyli to po jakichs 15 minutach
          zaczynalam czuc juz lekki bol. na sali jednak anastezjolog powiedziala, ze jak
          tylko zaczne odczuwac bol, to ma prosic o srodki przeciwbolowe, zeby nie
          dopuscic do jego rozchulania( jak to okreslila). wiec dostawalam kroplowki. po
          cc musialam lezec przez 24 godziny. nie moglam tez podnosic glowy o czym
          oczywiscie zapominalam i kilka razy ja podnioslam. pozniej przez kilka dni
          strasznie mnie bolala i dobrze, ze tylko na tym sie skonczylo. po 24 godz
          wstalam i poszlam od razu pod prysznicsmile
    • matka.kobitka A cesarka przy znieczuleniu ogólnym? 14.08.08, 14:08
      Obawiam się, że będę mieś cesarkę ze względu na problemy z kręgosłupem - teraz
      nie można zdiagnozować co mi dolega, bo w ciąży właściwie żadnych badań nie
      można robić.
      W związku z tym znieczulenie podawane w kręgosłup odpada i będę miała
      znieczulenie ogólne. Czy któraś z Was miała tak?
      • annam21 Re: A cesarka przy znieczuleniu ogólnym? 15.08.08, 11:29
        ja mialam ogolne, ale dlatego ze mosii zrobic b.szybko cc i zoo nie
        zdazylo zadzialc o czym lekarz przekonal sie jak krzyknela m gdy
        zaczal ciacsad( ,sekunda to byla.Maska na twarz i juz spalam.

        Teraz tez bedzie cc i najchetniej chaialabym ogolne ze strachu:
        (...ale dla dzieckajest chyba (???) lesze zoo.
      • zarowka75 Re: A cesarka przy znieczuleniu ogólnym? 15.08.08, 21:19
        Ja byłam półtora roku po operacji lędźwiowego odcinka kręgosłupa i do cc
        zostałam znieczulona podpajęczynówkowo. Po 8 godzinach od cc byłam już na nogachsmile
        • matka.kobitka Re: A cesarka przy znieczuleniu ogólnym? 16.08.08, 10:38
          Też bym wolała takie znieczulenie. Ale u mnie nie wiadomo co sie dzieje i
          neurochirurg twierdzi, że jest za duże ryzyko.
    • deodyma Re: przed cesarką 14.08.08, 17:56
      do szpitala zglosilam sie w poniedzialek, 5 listopada. oprocz ktg, pomiaru
      temperatury, nie bylo jakichs szczegolnych przygotowan. wieczorem nie jadlam juz
      kolacji, dlatego tez pewnie nie mialam lewatywy. na drugi dzien z samego rana
      zalozono mi wenflon i ok godz 8 rano, zabrano na blok operacyjnysmile wczesniej
      polozna zalozyla mi cewnik i powieziono mnie ku memu przeznaczeniusmile na sali
      anastezjolog poinformowala mnie, jak bede znieczulona. dostalam znieczulenie
      podpajeczynkowe, czyli bylam znieczulona od pasa w dol i swiadoma podczas
      cesarkismile w sumie caly zabieg rozpoczal sie po godz 8 rano a synka zobaczylam o
      godz 8:32. po zszyciu zostalam przewieziona do sali, gdzie moglam rozkoszowac
      sie blogim spokojem i obwieszczac rodzinie radosna nowine narodzin mego dziecieciasmile
    • karolina10000 Re: przed cesarką 14.08.08, 18:52
      Miałam cc planowe w znieczuleniu ogólnym ze względu na problem z
      kręgosłupem.A cc z powodu ułożenia miednicowego (podczas cc okazało
      się, ze nawet stópkowego i wagi 4100!)Więc mimo, że pierwszy poród
      sn, to tym razem by się nie udało.
      Do szpitala przyjęto mnie we wtorek wieczorem.Badania krwi i moczu i
      osłonowo antybiotyk. Od północy nie mogłam nic jeść i pić.Rano
      pomiar temp. ktg,mnóstwo kroplówekuncertain,lewatywa i podgolenie.
      Następnie "montaż"cewnika, co wspominam najgorzej z przygotowań.

      Przeszłam z pomoca na sale operacyjną, tam podpięli różne urządzenia
      monitorujące mój stan i czekali na lekarzy bo znieczulenie ogólne
      trzeba podać w momencie kiedy lekarz zaczyna operować , ani minuty
      wcześniej, zeby nie doszło do dziecka.I to mnie przerażało, ze nie
      zadziała, a zaczną mnie ciąć. Na szczęście zasnęłam błyskawicznie.
      Przebudzenie było nieprzyjemne, bo przez jakiś kwadrans miałam
      wrażenie, ze się duszę, ze nie mogę złapać tchu, na zczęście
      wszystko było ok, podobno, to norma.Ale dla mnie to było koszmarne
      uczucie.Na szczęście faktycznie po ogólnym nie musisz leżec płasko,
      po 8 h z trudem, ale wstałam.Dla mnie zaletą ogólnego jest też
      przespanie operacji!!Nie wyobrażam sobie inaczej.A co do trwania, cc
      zaczęło się po 11, o 11.15 synek już był na świecie, potem pół
      godziny zszywanie i przebudzanie.
      • myszamisiowa Re: przed cesarką 14.08.08, 20:22
        teoretycznie cc :
        - jezeli ze wzgledu na wskazania medyczne przeprowadza sie porod
        przez cc (tzw. planowana cesarka) to stosuje sie znieczulenie
        przewodowe czyli zewnatrzoponowe lub podpajeczynowkowe
        - jezeli cc wykonuje sie w wyniku komplikacji podczas sn to w
        znieczuleniu ogolnym (ze wzgledu na pospiech)
        wszystko na temat znieczulenia znajduje sie na
        www.znieczulenie.yoyo.pl/index.html
        - przed cc nie mozna jesc ani pic min.6 godzin(dlatego w niektorych
        szpitalach przyjmuje sie dobe przed)
        - lewatywa- jest lub nie w zaleznosci od zwyczajow w danym szpitalu
        - zalozenie cewnika- lepiej jezeli jest zakladany po podaniu
        znieczulenia (mozna o to poprosic personel med)
        - przy cc jest jeden lub dwoch lekarzy ginekologow, pediatra
        neonatolog, siostra instrumentariuszka (ta ekipa pracuje przy
        brzuchu)
        - anestezjolog znieczula miejscowo okolice kregoslupa i podaje
        znieczulenie przewodowe, podczas cc caly czas jest przy glowie
        kobiety
        - na wysokosci piersi montowany jest parawan
        - dzieco zostaje "wyciagniete" po okolo 10, 15 minutach od
        rozpoczecia cc i pokazane mamie
        - przez okolo 30, 45 minut lekarz zszywa kolejne powloki brzuszne,
        - nastepnie kobieta jest przewozona na sale pooperacyjna na ktorej
        nie ma przeciwwskazan aby bylo z nia dziecko (zalezy to od jej
        samopoczucia no i oczywiscie od kondycji noworodka)
      • mania805 Re: przed cesarką 14.08.08, 20:25
        Również miałam cc w znieczuleniu ogólnym. Nagła zagrożenie życia
        dziecka i brak czasu. Przebudzenie wspominam dość przykro. Tak samo
        jak koleżanka wyżej, nie mogłam złapać tchu i wydawało mi się, że
        się duszę. POza tym bardzo czułam ranę po cc, bo znieczulenie w
        kroplóce podali mi już na sali pooperacyjnej. Odczuwałam też
        mdłości - ponoć efekt narkozy. Kąpiel po ok. 10 godzinach.
        • annam21 Re: przed cesarką 15.08.08, 11:33
          aha no i prz yogolenym umieszajac w gardle rurke (jaks taka pojecia
          nie mam jak sie nazywa) i przez to pozniej drapanie w gardle i
          ochote kaslania... co jak kazdy po opercaji brzusznej wie jest
          okropnesad

          jednak jestem narazie przerazona tym ze bede "siwadoma" podczas cc.
          • karolina10000 Re: przed cesarką 15.08.08, 12:03
            Jeżeli jesteś przerażona byciem świadomą w trakcie cc, to możesz
            poprosić o ogólne. Słyszałam ,że ew.panika pacjentki w trakcie
            zabiegu jest wskazaniem do ogólnego.Ja również sobie tego nie
            wyobrażam, rozumiem Cię.Chociaż ja akurat miałąm wskazanie do
            ogólnego ze względu na kręgosłup.

            do mania 805:
            a więc jednak faktycznie te problemy ze złapaniem tchu to norma, w
            moim przypadku anestezjolog był spokojny,mówił że parametry cały
            czas sa w normie.Na szczęście dośc szybko to przykre uczucie minęło,
            a mdłości czy bólu gardła w ogóle nie miałam, więc to indywidualna
            sprawa.
            • renixx1 Re: przed cesarką 15.08.08, 12:19
              U mnie planowe cc o 10 rano. Do szpitala przyszłam poprzedniego dnia wieczorem,
              dostałam płyn odkażający do umycia, wenflon, zrobiono mi morfologię i kilka razy
              ktg. Rano znowu ktg, kilka kroplowek, plyn do wypicia na zobojetnienie tresci
              zoladkowej. Nie jadlam od 18, nie pilam od 22. Potem na salę, zalozenie
              znieczulenia ( nie boli), potem cewnik, oksytocyna i wio. Znieczulenie nie bylo
              dla mnie przyjemne. Mialam mrowienie w nogach, dusznosci i straszne dreszcze.
              Podobno to typowe, i tak znieczulenie podpajeczynowkowe jest najlepsze, bo
              najmniej ryzykowne dal matki i dziecka. Po 10 minutach wyjeto dziecko - czuje
              sie szarpanie, ale nie ból. Synka dostałam na ramię zaraz po odśluzowaniu itd.
              Potem go odwieziono na noworodki, a mnie zszywano jeszcze ok. 30 minut. Mąż mógł
              być ze mną i bardzo mi pomógł, mówił do mnie i trzymał za rękę. Polecam.
              • timme Re: przed cesarką 15.08.08, 14:28
                A po co oksytocyna? Podaje się wszystkim kobieto przez cc planowanym? PO co?
                • plustka28 Re: przed cesarką 15.08.08, 20:32
                  Po to żeby macica się zwijała(zmniejszała).Ja jestem po 2 cc.
                  Wieczorem na dzien przed połozna mi brzuch i załozyła wenflon.Pić
                  mogłam do 22.Rano ok 6.lewatywa,przebieranko w ich "piekna"
                  koszulkę .Potem cewnikowanie i ja już dostałam jakieś dwei kroplówki
                  i jakieś płyny do picia(chodzi o tresci pokarmowe czy coś z tym
                  związane).Potem ok.8.45 na sale operacyjną.Pani anestezjolog zrobiła
                  mi zoo.Potem parawanik,maseczka z tlenem na buźkę i o 9.15 mała była
                  na świecie.Po zszyciu mnie ,zostałam przewieziona odrazu na sale na
                  ktorej leżalam już do wypisu.Mała była odrazu ze mną.Przez ten czas
                  dostałam kroplowki i środek przeciw bólowy.Nie wolno mi było
                  podnosić głowy i leżalam na plasko.Kilka razy zapomniałam i unosiłam
                  głowę,choć by po to żeby popatrzeć na śpiącą małą.Na szczęście ból
                  głowy mnie ominął.O 17 przyszła pani położna i pomogła mi się
                  podnieść do pionu i umyć pod prysznicem.A potem to już sama powoli
                  probowalam wstać.Najgorsze dla mnie cewnikowanie , ból zwijającej
                  się macicy po operacji i ból wyciąganego drenu z brzucha
                  brrrrrrrrrrrrryy.Ogólne bardzo sobie chwalę cc i gdyby nie to że
                  więcej dzieci nie planuję mogłabym tak rodzić jeszcze raz.Pozdrawiam
    • dolce4 Re: przed cesarką 15.08.08, 19:49
      A ja mam pytanie i pewno dziwne dla was ale po co to ten parawan!
      Nie wyobrażam sobie nie widzieć co mi robią i jak!!Tez mam miec cc i
      tak sobie o tym myśle!
      • plustka28 Re: przed cesarką 15.08.08, 20:36
        Uwierz mi ,że napewno byś nie chciala.Ja jak słyszalam to odsysanie
        krwi i ich zakrwawione rękawiczki to mialam dość.Lepej skupić się na
        oczekiwaniu na zobaczenie dziecka i na oddychaniu,ktore przez spadek
        ciśnienia podczas zoo może szwankowaćwink).
        • annam21 Re: przed cesarką 15.08.08, 21:26
          8 wrzesnia bede gadac z lekarzem mam nadzieje o szczegolach,chodz on
          troche ciezki do rozmow;P bo zawsze mu sie spieszy...

          a wyciaganie drenu z brzucha? co to takiego? ja nie mialam
          (chyba),albo nie pamiateam bo mialam ogolne.
          • dzoaann Re: przed cesarką 15.08.08, 22:49
            a ja mam nastepne naiwne pytanie, ale mnie męczysmile
            jak to jest z myciem po cc, zwłaszcza z pierwszym prysznicem. Rana jest
            zabandazowana i trzeba uważać, żeby nie moczyć, czy jak?
            • osa551 Re: przed cesarką 15.08.08, 23:31
              Ja miałam plaster na brzuchu. Byłam tak wypompowana, że zamiast prysznica to się
              tylko ochlapałam wodą. Bałabym się zresztą poślizgnąć.
    • osa551 Re: przed cesarką 15.08.08, 23:24
      Przed pierwszą cesarką zrobili mi lewatywę, nawadniali mnie w trakcie, trwała 30
      min. Druga cesarka była z marszu bo zaczęłam rodzić przed planowanym terminem
      cesarki. Zero lewatywy, nawadniali mnie tuż przed, trwała 45 min bo usuwali mi
      żylaka z blizny.

      A wyglądało to mniej więcej tak:

      1. Wwożą Cię na salę na wózku albo sama wchodzisz
      2. każą ci się położyć na stole operacyjnym, który wygląda jak wąska deska,
      zastanawiasz się, czy nie zlecisz
      3. anastazjolog daje ci znieczulenie, jeśli podpajęczynówkowe to tylko wbija
      igły i wyjmuje to mniej więcej nie boli. Znieczulenie jest na siedząco z nogami
      opuszczonymi po dwóch stronach "deski". Jak sie denerwujesz to Cię jeszcze
      doprawią głupim jasiem. Możesz nie wiedzieć, że straciłaś czucie. Podłączają
      aparaturę, żeby pilnować, czy przypadkiem nic Ci się nie dzieje
      4. Kładą Cię na plecach i dają parawanik
      5. po ok 5 minutach dziecko jest na świecie
      6. reszta czasu to czyszczenie macicy i szycie
      7. Jak jesteś obrzydliwa to nie patrz w lampę, bo zobaczysz swój rozcięty brzuch
      • angelaxyz84 Re: przed cesarką 15.08.08, 23:59
        Jak to przeczytałam to okropne wspomnienia wróciły,strasznie okropnie się wtedy
        bałam.Do szpitala przyjechałam w poniedziałek( planowane cc-ułożenie
        pośladkowe),we wtorek o 5 pobótka Ktg,głodna byłam jak nie wiem ale nic nie
        wolno było jeść,lewatywy nie miałam,zakładali mi wenflon,dali kropolówki,potem
        cewnik (okropne uczucie),dali mi swoją koszulkę,na łóżko i jazda przez cały
        szpital,a ja przez całą drogę wyłam tak się bałam cholernie.Znieczulenie miałam
        w kręgosłup poczułam takie ciepło i to okropne uczucie miałam ręce wzdłuż ciała
        i czułam jakieś obce ciało (moje nogi),podłączyli jakieś aparatury i maskę,potem
        parawan.Jak moja gin powiedziała że zaczynamy to ja zaczęłam wymiotować ze
        strachu...Tak się strasznie bałam,wydawało mi się że to trwa tam cały dzień (
        pół godzinki).Pokazali mi malutką ucałowałam ją i zanieśli ją na ważenie
        mierzenie.A mnie zszywali.Leżałam tam jeszcze trochę i miałam masakryczne
        dreszcze (fatalne uczucie).Potem zawieźli mnie na salę podłączyli do
        kroplówki,głodna byłam jak nie wiem a tu pić nawet nie kazali.Okropne uczucie
        jak mi puszczało znieczulenie,bolało masakrycznie,cały czas dostawałam zastrzyki
        do wenflonu.Maluda leżała koło mnie.Dali mi ją po chwili do karmienia,piła jak
        szalonasmile.Z łóżka wstałam dopiero na drugi dzień,położne nas myły (dość
        krępujące)a popołudniu prysznic,dobrze że szedł ze mną mój mąż bo sama bym nie
        dała rady taka byłam słaba i obolała,a widok brzucha brrr.Każdy ruch to był taki
        masakryczny ból a dzidziusiem trzeba było się samemu zajmować.Bolało mnie tak
        chyba jeszcze ponad dwa tygodnie.W szpitalu byłam na szczęście krótko we wtorek
        cc w piątek już byłyśmy w domku.
        Nie chcę nikogo straszyć ale cc było dla mnie horrorem, i już nigdy nie
        zdecyduję się na dziecko ze strachu przed kolejnym cc.
        • plustka28 Re: przed cesarką 16.08.08, 09:32
          Mam zrosty w macicy i ten to żeby nie było krwotoku wewnetrznego.Ja
          na ranie miałam tylko gazę przyklejona plastrami.Byłam zgięta więc
          za bardzo jej nie mogłam zamoczyc.Myślę,ze z tym myciem to bardziej
          chodzi o krocze i wogóle odświeżenie się.Ja po poczułam się
          lepiej.A rana bolała ale to taki ból do zniesienia.
    • tropicielka Re: przed cesarką 16.08.08, 10:33
      przygotowania moment
      nie miałam lewatywy ani golewnia
      założyli mi cewnik wsadzili w koszulinę i na stół - coś mi do żył podpinali ,
      postawili parawanik i ..... obudziłam sie po ok 30 min
      miałam znieczulenie ogólne
      dodam , że miałam mieć na życzenie , ale okazało się , że mała była owinięta
      pępowiną uncertain na szczęście wszystko ok
      • renata19855 Re: przed cesarką 18.08.08, 00:22
        Mi nie robili lewatywy,a zabieg trwał ok 35 min.A co masz zw
        wzrokiem?Bo ja tez jestem teraz w ciazy i mam krótkowzrocznosc.
        • beata214 Re: przed cesarką 18.08.08, 09:24
          A w którym tyg robili Wam planowaną cesarkę?
          • goskamaja Re: przed cesarką 18.08.08, 10:46
            Dzięki wszystkim za odpowiedzi,widzę że wszędzie mniej więcej odbywa
            się to w ten sam sposób. Ja mam zaplanowaną cesarkę na 39tydzień-
            dokładnie za dwa tygodnie. Mam krótkowzroczność,ale to nie jest
            akurat wskazaniem do cc. Okulistka powiedziała mi przy badaniu dna
            oka tylko tyle,że widzi takie zmiany które przy dużym wysiłku mogą
            spowodować odklejenie się siatkówki.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka