Dodaj do ulubionych

Chandra ciążowa :((

08.10.03, 12:45
Nie mam się czym martwić - dziecko zdrowe i wszystko w miarę ok. A ja czuję
się jak wieloryb na plaży. W pracy dano mi do zrozumienia, że liczą na mnie
dopiero za rok, odsunięto mnie od ważnych projektów i robię tylko nieistotne
rzeczy i to krótkoterminowe, co jest dla mnie - prawie-pracoholika - małą
katastrofą. Oczywiście obiektywnie powinnam się cieszyć z tej taryfy ulgowej,
ale...Cały sezon rowerowy patrzyłam ze ściśniętym sercem, jak mój mąż jeździ
po wertepach z kolegami, bo ze mną się nie da. W góry się nie nadaję,
zwłaszcza że na początku musiałam leżeć. W knajpie nie wysiedzę, z moim
rozrośniętym przez ciążę krowim sercem intrygi mnie brzydzą i uważam, że
wszyscy powinni się kochać, więc żadna ze mnie kumpela. A do tego zakaz
seksu, zazdrość o każdą chwilę, którą mój mąż spędza mile poza domem, brak
ładnych ciuchów ciążowych, zero czerwonego wina... Ja wiem, że te z Was,
które mają problemy z ciążą z politowaniem pukają się teraz w czoło (i mają
rację), ale może jest jeszcze ktoś, kto ma dzisiaj chandrę pomimo cudownie
kopiącego dzidziusia w brzuchu?
jaga
Obserwuj wątek
    • kaaaa Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 13:00
      zero czerwonego wina????? a ja od czasu do czasu pije malenka lampke... A z
      reszty tego co piszesz tez musialam zrezygnowac, a uwielbialam to robic!! plus
      sporty zimowe ktore nadejda i ulubiony snowboardsmile) ale nie jest tak zle....to
      sa teraz cele wyzsze!!!! a co sie odwlecze to.....nie ucieczesmile
      pozdrawiam
      kasia
    • kasik8 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 13:04
      Czesc Jago
      Pewnie, ze mniej sie tu pisze o takich sprawach o ktorych wspominasz a wiecej
      o dobrych zjawiskach bycia w ciazy. Jednak kazda z nas wie ze nie jest lekko
      hehe w doslownym i niedoslownym tego slowa znaczeniu.
      Mnie przyznam Ci sie szczerze bardzo brakuje papierosow ...(zaraz mnie
      zjedza)..ale palilam duzo przed ciaza i lubilam to...zaprzestalam..lubilam tez
      winko...zaprzestalam...lubilam swoja prace. i male poczucie ze jestem
      niezastapiona....lubilam seks rowniez...i eskapady co weekend...
      Moj maz jezdzi na rowerze gorskim..ja duzo cwiczylam...kiedy patrze jak
      wyjezdza na kolejny trening az mnie skreca..bo bym pobiegla za
      nim...poskakalabym..itp. nie moge!!! Nie spotykam sie z nikim bo przewaznie na
      takich spotkaniach jest duzo..alkoholu i papierosow...a ja nie chce tam
      przebywac. A przede mna jeszcze swieta i sylwester....prace zarzucilami jestem
      na L4....pewnie mnie zwolnia jak tylko urodze.
      Coz zdecydowalalam sie jednak na dziecko!...pomomo tego ze mam juz jedno i
      wiem dobrze ze okres ciazy to nie koniec..a raczej poczatek...
      Odbije to sobie..heheh tak sobie mowie....
      Trudno zrezygnowac jest z zycia.. i swojej prywatnosci (mezczyzni napewno maja
      lepiej)..czlowiek czuje jakby stracil wszystko co mial...i w dodatku kiepsko
      wyglada. A teraz w ciazy poprzez hormony takie wizje sie poteguja.
      Musisz trzymac sie dzielnie..bo jedno wiem napewno..warto!!! jak zobaczysz
      swoja dzidzie to juz nie bedziesz chciala tak bardzo tego wszystkiego czego
      teraz Ci brakuje. Ale tego nie da sie poczuc wczesniej.
      Glowa do gory...
      JA sobie postanowilam ze jak juz urodze i przestane karmic..to kupie sobie
      paczke fajek, butelke ginu...usiade na jakiejs laweczce i spale to wszystko i
      wypije a potem zadzwonie po meza zeby mnie z tamtad zabral hehehe do domu!!!!
      Pozdrawiam Kasik
      • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 13:23
        Dzięki! Dzięki! Dzięki! Od razu mi lepiej.
        Daj znać Kasik, na której ławce będziesz siedzieć. Przyjdę lekko zawiana na
        szpilkach w skórzanym wdzianku rozmiar 38. A całą sobą będę manifestować
        właśnie odbyty wiadomo-co (nieporód smile.
        WIOSNA BĘDZIE NASZA!!! (mam termin na luty)
        Pozdrawiam
        jaga
    • majcia74 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 13:29
      To chyba wina jesieni...może, ale u mnie winna jest waga łazienkowa!!! Stara
      małpa! sad jak ona mogła?! pokazać mi, że od poczatku ciąży przytyłam już 12 kg,
      a to dopiero 26 tydzień sad a co będzie dalej? Nie dość, że wyglądam jak
      mastodont to teraz jescze tak się czuję...Chore zatoki, ciągłe infekcje, a
      teraz ta chrzaniona waga dorzuciła swoje. Idę dziś do lekarza i jak on o tym
      wszystkim usłyszy to jeszcze na mnie nakrzyczy za te kilogramy... a jak mam nie
      tyć jak przez tydzień wypiłam morze herbaty z miodem /1,5 litra miodku!/ i nie
      mogę łazić bo mi brzuch zaraz twardnieje...Jak tu nie mieć chandry skoro
      podsumowanie minionego miesiąca i lekarski ochrzan o 16.30? Chyba tylko jedno
      mnie pocieszy: gdy usłyszę, że z Groszkiem jest wszystko ok. no i może się
      dowiem jakiej jest w końcu płci?...

      Pozdrawiamy,
      Maja i Groszek /26tyg./
      • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 14:17
        Wyrzuć wagę i zmień lekarza smile))
        Ja mam wizytę jutro i też będę ważona (może dam lekarzowi dodatkowo 10 zł żeby
        mi odpuścił?). Przytyłam (20T) 10 kg (ale lekarz co wizyta mówił, że jest ok,
        więc może ten Twój to jakiś przesadzający nerwus?), a po dzisiejszym ważeniu
        będzie pewnie ze 12 kg, więc tu Cię przebiję smile Jak człowiek leży, kaszle i się
        martwi, to tyje "się samo". Bardzo Ci współczuję - ja po 2 miesiącach L4 mogłam
        wrócić do pracy, więc mam lepiej. Teraz też jestem cały czas lekko
        przeziębiona, zażywałam antybiotyk i g. pomogło, ale przynajmniej jestem wśród
        ludzi. Na siedzenie w domu polecam robienie kocyka do wózka na drutach. Mój mąż
        wymyślał obrazki (np lokomotywa, auto itp) a ja to dziergam. Prosta sprawa,
        wyszło ślicznie a baaaardzo odpręża.
        Wagi - do pieca!!
        jaga
        • kasik8 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 18:05
          Jagus niewiem czy wspomialam ze ja rowniez mam termin na luty hehe a jutro
          nieszczesna wizyta u ginekologa... i rowniez wazenie...Ja jak ta Ania z
          Zielonego Wzgurza staram sie znalesc we wszystkim cos dobrego...
          W peirwszej ciazy przytylam 18 kg..a teraz jak na raie 6 kg..ale ostatnio byly
          urodzinki..(we wrzesniu hihih) a ja wciaz imprezuje z ciastem hihi i az sie
          boje stanac...no coz jak bedzie tak bedzie..jakos to zrzuce...
          Staram sie chodzic...zyje od daty do daty...niedlugo urodzinki meza, potem
          swieta, sylwester a potem to juz na porodowke.. i nie mysle ze to jeszcze tyle
          i tyle...bo bym sie zalamala..
          Moja cora mi strasznie pomaga bo ciagnie mnie gdzie popadnie..(w tym roku ma
          komunie, wiec ciagnie matke codziennie do kosciola - barziej uduchowiona dawno
          nie bylam)....i do szkoly i na tance i takie tam..nie mam czasu polezec...a
          juz mi zapowiada ze niedlugo snieg i sanki mam juz wyciagnac...Wpoila sobie w
          mala glowke jedno..mama musi duzo chodzic...i ja jej to zapewnie hehe
          Wiecie jak sie patrzy na taki skarb to wszystko mozna zniesc...nawet ten brak
          dymka i winka..
          A propo ginu Jaga..maz mi otorzyl butelke (bo se ja trzymalam na polce - to
          nie tcze gadanie z tym ginem hehe)...powiedzial ze odkupi jak juz bede
          mogla..ale za to daje mi powachac..niezle pachnie...wink
          Juz sie mnie pyta czy po porodzie (na ktory idzie ze mna - zuch moj!) bedzie
          mogl zrobic z kolegami LAMPARTY hihi strasznie mi sie ta nazwa
          spodobala...pozwolilam a co mi tamsmileodbije sobie na kamieniu.
          Kasik
          • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 16:16
            Fajnie mieć dobrego chłopa smile)) Mój jest super, a to że czasem na niego
            narzekam, to tak, żeby mu się w głowie nie przewróciło. Fajnie jest też mieć
            już dziecko, bo przynajmniej wiadomo, jak to wygląda potem. Poza tym nie ma się
            za dużo wolnego czasu na chandrę. Jak Ty Bidusiu przygotujesz komunię z 3
            miesięcznym maleństwem??? Może skoro i tak będziesz mieć sajgon, to machniesz
            od razu chrzciny? Chociaż wtedy córeczce może być przykro, że nie jest w
            centrum zainteresowania... Tak czy owak, jakoś nie widzę tej Twojej wyzwolonej
            flaszki przed wakacjami smile))
            Ja, póki co, idę się ważyć. Jeżeli dobiję do 15 kg (czyli w sumie 75kg), to
            jutro ten wątek będzie miał 100 moich postów smile pozdrawiam,
            jaga
    • ida29 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 18:44
      Och dziewczynay jak mi ulżyło, a już zaczynałam myśleć, że jestem nienormalna.
      Już dawno tak mi dobrze nie zrobiło czytanie forum jak ten wątek. Co popatrzę w
      lustro to widzę mastodonta big_grin gruba baba, z dziwnymi włosami, tyjąca z
      prędkością światła, zasmarkana, kaszląca, ubrana w stare szmty z demobilu, aż
      jestem zdziwiona że to ja. Przytyłam, nie wiem ile bo moja waga kłamie (i za to
      ją lubię), zdaniem lekarza zdecydowanie za dużo. I jeszcze do tego mój ukochany
      małżonek który obdarza mnie czułym (naprawdę czułym) tekstem ze Shreka "AAAAAaa
      bo ty smoczyca jesteś" big_grinDDDD. Czerwone wino byłoby tu interesującą
      propozycją.....albo coś mocniejszego, i co ciekawe nigdy wcześniej nie miałąm
      tak silnie określonych ciągot
      Ps. też mam termin na luty
    • majcia74 Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 18:55
      Uff! ja już po wizycie!
      Nawet chandra mi trochę przeszła bo doktorek był dziś wyjątkowo sympatyczny.
      Pożaliłam mu się na wszystkie bóle, obejrzał, zbadał, leki przepisał i nawet
      bardzo nie krzyczał o tę moją wagę. Kazał jeść więcej warzywek, a mniej reszty.
      Nawet trochę podowcipkował, co nie często mu się zdarza smile Podobało mi się, a
      chandra mi przeszła do momentu jak pani w aptece krzyknęła mi za lekarstwo 72,-
      pln /6 globulek!!!/ Szok!A to nie wszystkie leki jakie kupowałam...No, ale
      chandrze się nie dałam bo wiecie co?...
      .... cyt.doktora "na dzień dzisiejszy to wygląda, że bedzie syn" smile)
      Mój synek Olek jest przeszczęśliwy, a i ja tak myślałam smile

      Pozdrawiamy
      Maja i Groszek /26 tyg./
    • tjoanna Re: Chandra ciążowa :(( 08.10.03, 22:44
      Przepraszam, troche się wepchałam w ten wątek, bo ja nie na temat. JAGA i KASIK
      wskoczcie kiedyś na LUTY 2004 'w oczekiwaniu'smile Pozdrawiam lutówki i wszystkie
      przyszłe mamy!
      Joanna
      • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 09:10
        Cześć Siostry!
        Nic tak nie pomaga na chandrę, jak świadomość nie bycia jedyną! Teraz, we
        własnym gronie, możemy to sobie powiedzieć wprost - to NIE ZAWSZE jest
        najcudowniejszy okres w życiu kobiety! I nie czujmy się z tego powodu jak
        potwory, niegodne bycia matką (chociaż wyglądamy, jak potwory). Wszystkie
        książki i czasopisma skrzętnie omijają ten temat, ale my mamy odwagę to
        wykrzyczeć w twarz: ten stan niewiele ma czasem wspólnego z błogosławieństwem!!!
        I jedynym pozytywem jest to, że nie trwa wiecznie smile)))
        To taka prowokacja na początek nowego dnia, w którym znowu pojdziemy się ważyć,
        mierzyć, wymiotować, wąchać ulubiony alkohol a w nocy śnić o zakazanym owocu.
        Nie dajmy się tej armii mierniczych, którzy nie mają bladego pojęcia, jak to
        jest!
        Z wywrotowym pozdrowieniem,
        jaga
        ps. jak widać, chandra mi przeszła. Pomógł mi zakup wydekoltowanej (!)
        czerwonej (!!) bluzki zapinanej kopertowo, której przed ciążą w życiu bym nie
        kupiła z powodu za małego biustu. Teraz leży super, mąż jest trochę
        przestraszony - najwyżej będę nosić po domu. Polecam.

        • ainer1 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 09:30
          Dokładnie tak! jak spiewa moja imienniczka Reni Jusis, a i jeszcze dodam, ze
          mnie szlag trafia jak milutkie pracowe kolezanki (bezdzietne i solo) pytaja: no
          jak tam na wywczasach (jestem na L4 ze wzgledu na plamienie), a ja juz mam
          litanie jaki organ w ktora strone zaczyna ci szwankowac (czytaj: dostosowywac
          sie do wzmozonej pracy i dzialan dzidziusia) bez straszenia, ale konkrety i
          przestaja gadac takie bzdury!
          Ale mysle sobie, ze zazdroszcza mi odwagi (zachodzi w ciaze w taaakich czasach,
          chyba chora jakas ) :>>>
          Renia
          jaga2003 napisała:

          > Cześć Siostry!
          > Nic tak nie pomaga na chandrę, jak świadomość nie bycia jedyną! Teraz, we
          > własnym gronie, możemy to sobie powiedzieć wprost - to NIE ZAWSZE jest
          > najcudowniejszy okres w życiu kobiety! I nie czujmy się z tego powodu jak
          > potwory, niegodne bycia matką (chociaż wyglądamy, jak potwory). Wszystkie
          > książki i czasopisma skrzętnie omijają ten temat, ale my mamy odwagę to
          > wykrzyczeć w twarz: ten stan niewiele ma czasem wspólnego z błogosławieństwem!!
          > !
          > I jedynym pozytywem jest to, że nie trwa wiecznie smile)))
          > To taka prowokacja na początek nowego dnia, w którym znowu pojdziemy się ważyć,
          >
          > mierzyć, wymiotować, wąchać ulubiony alkohol a w nocy śnić o zakazanym owocu.
          > Nie dajmy się tej armii mierniczych, którzy nie mają bladego pojęcia, jak to
          > jest!
          > Z wywrotowym pozdrowieniem,
          > jaga
          > ps. jak widać, chandra mi przeszła. Pomógł mi zakup wydekoltowanej (!)
          > czerwonej (!!) bluzki zapinanej kopertowo, której przed ciążą w życiu bym nie
          > kupiła z powodu za małego biustu. Teraz leży super, mąż jest trochę
          > przestraszony - najwyżej będę nosić po domu. Polecam.
          >
    • ewa216 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 10:58
      ja jestem w 40tyg. i do wczoraj miałam chandrę przez cała ciążę,natomiast od
      wczoraj mam depresję. otóż po przebudzeniu stwierdziłam że coś dziwnego dzieje
      się z moją twarzą tzn. prawa strona wygląda tak jakby była bezwładna. wizyta u
      neurologa i diagnoza PORAZENIE NERWU TWARZOWEGO! podobno od przeziębienia, ale
      nie wiadomo czy to się cofnie!a jeśli nawet to na pewno nie w przeciągu dni czy
      tygodni ale miesięcy lub lat i pewnie tylko częściowo.zamiast cieszyć się
      synkiem którego niedługo zobaczę, to cały czas płaczę. nie wiem już co robić.
      dlaczego teraz?
      • muzzka Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 12:37
        ?? skąd to przekonanie Ewo, że połowiczne porażenie nerwu
        twarzowego jest nieuleczalne?? przechodziłam to kilka lat temu:
        po rozpoczęciu leczenia już po kilku dniach było znacznie lepiej,
        a po kilkunastu ani śladu po paskudztwie! z tym, że nie byłam wówczas
        w ciąży, więc leczyć mnie było łatwiej...tak czy siak - wszystko będzie
        dobrze, nie denerwuj sięsmilepozdr.
        • ewa216 Re: Chandra ciążowa :((do Muzzki 09.10.03, 18:42
          Muzzko czy mogłabyś napisać na czym polegało leczenie iw jakim czasie po
          rozpoznaniu je rozpoczęłaś? podniosłaś mnie na duchu tym listem. Dzięki. ps.
          nie czodzi o to że nieuleczalne w ogóle tylko lekarz powiedział że to może się
          cofnąć, a może nie , lub np. nie do końca.ewa
          • muzzka Re: Chandra ciążowa :((do Muzzki 09.10.03, 20:27
            Ewo - to było około 10 lat temu, miałam wówczas trochę ponad 20 lat,
            nie pamiętam już niestety nazw leków. A zanim udałam się do lekarza minęło
            kilka dni, bo postawiłam sobie sama diagnozę, że to prawdopodobnie z powodu
            zęba i samo minie....smilePamiętam tylko, że chciano zastosować
            kurację za pomocą jakichs leków opartych na sterydach, co bardzo szybko miało
            zlikwidować objawy porażenia, ale ponieważ mialam zbyt wysokie ciśnienie
            zrezygnowano z tego, brałam natomiast przez tydzień czy dwa zastrzyki i
            tabletki, nie przypomnę sobie nazwysad, które zadziałały skutecznie i szybko.
            Pamiętam, że również załamana byłam swoim widokiem, a jeszcze bardziej plakala
            nade mną moja mama smile
            Masz trochę trudniejszą sytuację-ciąża-ale nie wierzę, żeby nie dało się z tym
            nic zrobić w sposób bezpieczny dla dziecka. Trzymaj się, ja dziś się śmieję ze
            swojego ówczesnego przerażenia, życzę Ci tego samego za kilka,kilkanaście dnismile
            pozdrawiam


            ewa216 napisała:

            > Muzzko czy mogłabyś napisać na czym polegało leczenie iw jakim czasie po
            > rozpoznaniu je rozpoczęłaś? podniosłaś mnie na duchu tym listem. Dzięki. ps.
            > nie czodzi o to że nieuleczalne w ogóle tylko lekarz powiedział że to może
            się
            > cofnąć, a może nie , lub np. nie do końca.ewa
    • wieksza Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 11:51
      oj mi tez lepiej jak czytam te wasze wypowiedzi
      ja ma termin na 6 grudzien ale juz mam dosc i nudzi mi sie bo to taka cisza
      przed burza
      jeszcze nie kupuje nic b oza tydzien (w 32 tyg ) idziemy na usg i w koncu moze
      ktos powie jaka plec bo wczesniej nie bylo widac dokladnie co nie zmienia
      postaci rzeczy ze rozowego i tak nei kupie bo nie lubie
      a wkurza mnie to ze jestem bezsilna ze nie moge nic ciezkieg przesunac podniesc
      itp jak to w ciazy
      a prosze juz od 2 miesiecy swojego faceta coby zrobil troche miejsca na
      pozniejsze lozeczko dla bebe a on ciagle w tym tygodniu a tygodnei leca a we
      mnie sie gotuje a mama mi mowi napij sie wody -a ile mozna tej wody wypic -
      piwka , winka papierosy CHCE!!!!!!!!
      no tak mocniej sie we mnie zagotowalo w poniedz ten i co dzis skorzystala mz
      okazji ze facet pojechal w polske w jego firmie zostala tylko sekretarka i
      wezwalam kuriera i to c ochcialam zawiozl do jeg opracy (bo tam mielismy t
      owywiwzc) i teraz pozostalo wytrzec kurze i przesunac jeden regal i juz bedzie
      miejsce uffffffff
      jestem z siebie dumna, do niego mam zal bo prosze nie moje zostalo olane
      on juz wie ze sama sie zorganizowalam i jest wkurzony - zamiast byc wdzieczny
      ze nie bedzie musial nosic i wozic
      czeka mnie pewno awanturka wieczorem ale i tak mi sie humor poprawil
      bo po prostu nie chce sie obudzic z reka w nocniku a czasu coraz mniej
      pzdr
      i nasze zdrowie wzniesmy czyms pysznie bezalkoholowym
      • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 13:20
        No pewnie, że jest zły - masz go na widelcu! Nie chce mu się, to łaski nie
        robi. Chociaż jesteśmy grube i czasem nieszczęśliwe, to nie brak nam bystrości.
        Bardzo dobrze zrobiłaś - powiedz mu jeszcze, że do porodu też można kogoś
        wynająć, więc jeżeli nie ma czasu na początku grudnia... wink))
        Ja mojemu "sprawcy" zapowiedziałam, że jeżeli nie będzie mnie głaskał po
        brzuchu, przynosił ogórków, rozmawiał w kółko o dziecku itp, to właściwie może
        się wynosić, bo swoje już zrobił wink) Do cholery, dlaczego mamy same ponosić
        wszystkie trudy???? A po porodzie co - oni sobie myk do pracy, a my zamieniamy
        się w automat karmiąco-przewijający.
        Nie daj się! Na mojego najbardziej działają krokodyle łzy poprzedzone kilkoma
        godzinami ciężkiego milczenia. Czekam, aż sam się zapyta, o co chodzi - wtedy
        mówię oczywiście, że o nic i zaczynam ryczeć. A potem już jest z górki. Nie
        ustępuj (chyba że taktycznie), zagoń chłopa do roboty - im prędzej, tym lepiej.
        Trzymam kciuki i napisz, jak Ci poszło!
        jaga
        • annkot Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 14:04
          cześć chandrowiczki!
          Rany jak to dobrze, sobie ponarzekaćsmile Od razu mi lepiej. Wyglądam jak foka,
          sapię jak foka a na dodatek teściowa mi na siłę wciska chińskie ręczniki
          kąpielowe dla dziecka - TOŻ ONE WODY NIE CHŁONĄ!!!!. A poza tym, mam piersi jak
          balony, żaden stanik na mnie nie pasuje i chyba nie długo zacznę je zarzucać na
          plecy - dla przeciwwagi.
          Co do drugiej połowy to nie ma litości, nawet jak nie chce (nie ma czegoś
          takiego jak nie chce) to musi to zrobić bo inaczej sama się za to zabieram. No
          nie powiem czasem wychodzę na tym jak Zabłocki na mydle, i z bolącym
          kręgosłupem patrzę jak szanowny pan i władca podnosi nogi do góry jak odkurzam,
          no ale to są przypadki sporadyczne.smile Nie mam żadnej kurtki na taką pogodę jak
          jest obecnie, bo przed ciążą trzeba było kupować najbardziej obcisłe jakie
          były, nawet w polar się nie mieszczę-chociaż przytyłam 7 kg a jestem w 31 tyg.
          Na rower mogłam sobie popatrzeć, na nurkującego beze mnie męża też i żal mi
          ściskał tyłek. A na dodatek nie wiem w którym szpitalu urodzić. Ot i skończyłam
          litanię.
          Pozdrawiam
          anka
          • wieksza Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 14:51
            dzieki jaga za bojowa postawe
            napisze jak bylo
            a ja tez wlasnie nie wiem jaki szpital wybrac ten co chcialam w remoncie -
            mysle o karowej w warszawie a nnych pomyslow brak
            ale licze ze w 21 wieku jakos urodze w jakims szpitalu na szczescie w wawie
            jest ich troche

            to trzymajmy sie cieplo dziewuchy i nasze brzuchy
    • jaskierus Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 14:23
      Hej chandrowiczki!
      Z checia z wami sobie ponarzekam...mam termin za 3 dni i wlasnie dzis
      uswiadomilam sobie, ze ja nie urodze juz nigdy. Mam jakies male rozwarcie i
      wszystko mialo sie zaczac w kazdej chwili juz 2 tygodnie temu, ale ja juz sie
      domyslilam, ze do konca swiata bede chodzic z tym bablem. Jestem strrasznie
      gruba, przytylam ponad 20 kg, wlaze w 1 spodnie mojej grubej mamy i ledwo w
      adidasy, zadne inne ciuchy sie nie nadaja. Sprawca tez ciagle gdzies wylazi i
      wlasciwie caly czas siedze sama w domu. I narzekam a on ocvzywicie jak juz jest
      to "nie moze sluchac tych narzekan". Ehhh... Trzymajcie kciuki, zeby w koncu
      Kacper wylazl.
      • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 14:58
        Ja jeszcze nie rodziłam, ale czytałam tutaj o różnych przyspieszaczach:
        ognistym seksie, akupunkturze, herbatce z liści malin itp. Poszukaj, może
        znajdziesz coś dla siebie... Ja tam Ci zazdroszę - przede mną jeszcze 20
        tygodni chandry... Pozdrawiam,
        jaga
    • dorotka_p Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 14:25
      Ja tez chce sobie ponarzekac ! To juz 38 tygodni..jeszcze ze dwa i bede rodzic.
      Boje sie okropnie bo pierwszy byl dlugi i bolesny. I juz chcialabym to miec za
      soba. A w dodatku okropnie boli mnie lewa noga od biodra w dol. Nie moge w
      ogole chodzic !!! Codziennie biore przeciwbolowy paracetamol, w przeciwnym
      razie nie wstane z krzeslasad Czy ktoras z Was tak miala i czy to przeszlo po
      porodzie? Bardzo mnie przygnebia ten bol. NIe lubie tez brac tabletek ze
      wzgledu na dziecko ale ten bol jest koszmarnysad eeech .plakac mi sie chce

      Dorotka
    • ania30poz Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 15:25
      Hej chandrowiczki i nie tylko!

      Fajnie się Was czyta, bo mnie tez czasami coś dopada, fakt,ze dopiero
      to 19 tydzień, ale kiedy sobie pomyslę,ze jeszcze tyle czasu do
      narodzin...to oblewa mnie zimny pot. Ale staram sie nie dawać tym
      złym nastrojom. Też siedzę w domu na L4 i organizuje sobie czas. A
      faceci...hmm jak to faceci. Mój też często wybywa na swoje "zajęcia na
      silowni" i czasami szlag mnie trafia z tego powodu,że ja tez nie moge
      sobie jak dawniej poćwiczyć.Ale co tam..."co się odwlecze to nie
      uciecze"..i wiecie co, korzystajcie z tej wolnej nudy póki możecie, bo
      potem bedzie taki sajgon,ze szok, na nic praktycznie nie będziemy mialy
      czasu. Szczerze mówiąc mimo strachu przed porodem juz sie nie moge
      doczekać kiedy ujrzę moje maleństwo i kiedy będę mogła mu się poświęcać.
      Ponieważ jestem osobą bardzo zywotną często wbrew zaleceniom lekarza
      dużo chodze i robię, wtedy mam za swoje i dopada mnie ten potworny
      ból kręgosłupa, ale i z tym staram sobie dać radę, bo znalazłam w
      pewnej mądrej książce zestaw ćwiczeń dla kobiet w ciązy ( oczywieście dla
      ciąży prawidłowo przebiegającej) i czasami wykonuje sobie po kilka prostych
      ćwieczeńsmile i wiecie co? mam wtedy mniejsza chandrewink a moze któraś z
      Was tez troszke ćwiczy?

      Pozdrawiam serdecznie
      Ania
      • ainer1 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 16:10
        18 tyd, bywa roznie, i chyba ta zmiennosc to cos, co najbardziej utrudnia.
        A co do cwiczen - tez czekam na zielone swiatlo i mysle o jodze dla ciezarnych.
        Mieszkam w Warszawie - moze kogos polecicie?
        Renia
        • kaaaa Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 21:35
          Jestem w 23 tygodniu i cwiczesmile delikatnie i z umiarem, te cwiczonka znalazlam
          w jakiejs ksiazeczce dla ciezarnych od ginekologa! a pozatym plywam...z 2 razy
          w tygodniu chodze na basen. A i dzidzius chyba to lubismile
          kasia
    • dzidzia_78 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 16:06
      Cześc Mamuśki!
      Przyznam szczerze że czytająć wszystkie boleści nieźle się uśmiałam. I chyba
      potrzebne mi to było bo też mam chandre. Jestem w 10 tyg ciąży ( dopiero)i
      perspektywa jeszcze 30 przyprawia mnie o mdłości! Najgorsze jest to ze jeszcze
      pare tyg. zanim poczuję jakieś kuksańce od dzidzusia i to czekanie mnnie
      dobija. Mój mąż też całymy dniami w pracy a ja w domu ( szczęście ze jeszcze
      mam uczelnię i spotykam ludzi). Ogólnie ciągle mi sie chce spać, robię o
      wszystko awantury i ciągle mam ochotę jesc i pić niezdrow rzeczy. Dodam jeszcze
      ze jestem gruba nie od ciązy tylko wcześniej a co dopiero bedzie dalej. pewnie
      mąż mi zamontuje dźwig i stalowe liny cobym mogła pokonać trzy piętra w moim
      domku. Cholera ciąża ma dwa plusy ( dzidzia i brak okresu) ale za to ile
      minusów. To cycki bolą, cyckisie powiększają, boli podbrzusze, upławy są
      silniejsze niż kiedykolwiek. No nic i tak można bez końca.
      Pozdraiwam wszyskie Mamuśki
      Marta i 10 tyg brzusio
      • magdalena_76 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 19:57
        O matko, jak Wy poprawiacie humor!!! Miałam labidzić, a teraz już mi przeszło
        smile
        Dzidzia_78, jak Ty masz w 10 tyg. takie upławy to sprawdź czy to nie grzybica -
        tak było u mnie!
      • leigh4 Re: Chandra ciążowa :(( 09.10.03, 20:14
        Dorotka z bolącą nogą! Mnie też bolała straszliwie, od samego biodra aż po
        drętwiejącą stopę. Znalazłam sposób: w nocy pomiędzy kolana wkładam poduszkę, a
        jak nie pomaga to jeszcze pod plecy. Tak "zamortyzowana"zasypiam. Po kilku
        dniach pomogło. Acha! I brałam Magne B6 ze względu na to drętwienie. Wszystko
        razem pomogło. Jestem w 30-tym tyg. Trzymam za Ciebie kciuki i za wszystkie
        mamy z chandrą. Mnie dopadła na początku tego tygodnia, .świat zalał mi się
        łzami, niebo poszarzało i dosłownie i w przenośni, lęki wszelkie spadły na mnie
        jak głodne wrony i straciłam chęć, żeby czekać na cokolwiek. Czy są tu
        sfrustrowane przyszłe mamy, które zmuszone są do przebywania na
        wielomiesięcznym zwolnieniu? Jak sobie z tym dajecie radę? Bo ja już czasem
        czuję, że mam dość i nie daję rady. Czuję się taka nic nie warta i byle jaka.
        Moje koleżanki mają dni wypełnione pracą, ploteczkami w pracy i poza nią,
        wieczornymi wyskokami na drinka po pracy, sobotnimi imprezami, zakupami modnych
        ciuchów, a ja czuję jakbym nagle wyleciała poza nawias społeczeństwa i
        siedziała w wagonie, który ktoś przez przypadek odpiął od reszty pociągu na
        stacji.
        Oj, jak ja tęsknię za moim "dawnym" aktywnym żywotem... I w oddatku mam wyrzuty
        sumienia, że nie pociesza mnie, a wręcz przeraża, wizja wkroczenia w nową rolę-
        mamy.
        Ufff... No to sobie pomarudziłam. Lepiej już. Fajnie, że pojawił się taki wątek
        na forum.
        • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 08:57
          czesc - też siedziałam na L4, co prawda tylko dwa miesiące, ale za to w
          pierwszym, chyba najgorszym trymestrze. Gratuluję, że to jeszcze w ogóle
          wytrzymujesz - mnie uratował powrót do pracy. Myślałam, że jak będę miała tyle
          czasu, to przeczytam wszystkie ksiązki itp - guzik, w ogóle nic mi się nie
          chciało czytać oprócz gazet. Do tego w kółko oglądałam seriale i jeszcze
          bardziej byłam na siebie zła, że zgłupieję od tego do reszty. Potem, jak już
          minął najgorszy strach, że znów nie utrzymam, odważyłam się bardziej myśleć o
          dziecku, ciązy, czytać o tym i to mnie bardzo uspokajało. Po prostu wicie
          gniazda - eh, te hormony. I to właściwie jedyne, co mogę poradzić, bo cała
          reszta - z cudownym mężem na czele - przyprawiała mnie o ciężką depresję.
          Zrobiłam na drutach rękawiczki dla dzidziusia, kocyk i takie głupoty, ale to
          mnie uratowało. Polecam. No i pomyśl sobie, że to jeszcze tylko dwa miesiące z
          małym hakiem! A tyle już wytrzymałaś, dzielna dziewczyna!
          jaga
          • kasik8 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 10:34
            witam ponownie..hihii
            Ladnie sie nasmialam..a po za tym wlasne problemy maleja kiedy innych wydaja
            sie ogromniaste...moj maz nie jest taki zly...sprzata i odkurza...a wczoraj
            dzidzia go kopnela i powiedzial "no mamusiu musimy zaczac o Ciebie bardziej
            dbac"smile nie wiem co mial na mysli hihi...ale mezczyzni to nie tylko wzrokowcy
            ale i czujawcy...dopoki dziecka nie poczuja i nie zobacza nie zrozumieja o co
            nam chodzi..jaki mamy problem siedzac w domu caly bozy dzien (jak oni by tak
            chcieli hehe)....nie musimy ogolnie nic robic..tylko sobie lezec i jesc..
            Ale co by nie mowic..jedno czego nam moga zazdroscic to wlasnie tego ze nie
            wieda jak to jest..kiedy dzidzia kopnie.tego zemy mamy czas na poznanie jej
            od "srodka"...a oni poprostu poznaja sie z nowym czlowiekiem z dnia na dzien i
            jeszcze im mowia ze to ich dziecko i maja sie nim zajac...
            Mysle,ze jestesmy silniejsze i tyle.
            A Tobie Jago zazdroszcze tego szydelkowania...ja nawet nie wiem jak te druty
            sie trzyma...na zakupy nie chodze bo zawsze cos wychacze i kase
            przepuszczam....sidzie w domu i ogladam "powrot do Edenu" hehehe...a czekam z
            niecierpliwoscia na druga czas Brigite Jones (pewnie cos popierzylam w
            nazwie)...narazie widzialam zdjecia w gazecie , bo pani musiala przytyc do
            tego filmu min.12 kg..a za kazdy kilogram dostaje 2 miliony dolcow!!!. Zeby
            mnie tak placili..)i jak go zobacze to od razu mnie sie lepiej zrobi..
            pozdrawiam.Kasik
            • majcia74 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 10:42
              kasik8 napisała:
              -... bo pani musiala przytyc do
              > tego filmu min.12 kg..a za kazdy kilogram dostaje 2 miliony dolcow!!!. Zeby
              > mnie tak placili..)


              Byłybyśmy milionerkami smile Ja bym zarobiła jak na razie 24 bańki smile Super!
              Pierwszy raz nie bałabym się wejść na wagę i przestałabym się na niej wychylać
              w różne strony żeby mniej pokazała... smile


              Maja i Groszek /26 tyg./
            • jaga2003 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 11:38
              Czesc Kasik - jak tam Twoje wczorajsze wazenie?
              Czuje sie w obowiazku przyznac - chociaz nie bez wstydu - ze nie przytylam od
              ostatniej wizyty. No i na co ja teraz bede narzekac, biedna sierota? Lekarz
              obiecal, ze na nastepnej wizycie moze byc do przodu 3 kg, wiec to moja ostatnia
              nadzieja smile) Poki co pozostaje mi moje 20 mln dolarow na pocieche.
              Na B. Jones usmialam sie okropnie - ale jeszcze bardziej na "Ostroznie z
              dziewczynami" (m. in z Cameron Diaz)Po prostu ekstra!!! Zwlaszcza dla
              bojowniczek (ale wyzwolonych seksualnie). Na rozbudzenie apetytu opowiem Wam
              jeden (z wielu) motywow (mam nadzieje, ze mnie nie usuna z forum): zblizenie,
              widac tylko gore twarzy pani, ktora ma lzy w oczach i jest mocno
              zaczerwieniona. Z komentarzy okazuje sie, ze pan, z ktorym ta pani teges, ma
              piercing, i ten nieszczesny kolczyk zahaczyl sie pani o migdalki...
              Mysle, ze nasze brzuchy chetnie sie potrzesa ze smiechu!
              • kasik8 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 20:19
                Czesc Jaga...no coz moj doktorek nie pojawil sie..i polozna tez nie ani zadna
                inna pacjentka..siedzialam tam (w poczekalni)...45 min..z moja starsza cora.
                Przyszedl jakis szef kliniki (mial pek kluczy..a jak wiadomo z lat
                szkolnych..ten kto mial pek kluczy (czyli wozna) ten rzadzi.) i poczekal ze
                mna ..potem powiedzial ze chyba te wizyty musial odwolac...ja na to ze
                super...bo jakos mnie nikt nie poinformowal...podreptalalm wiec w deszczu i
                pluszce...do drugiego budynku.. (tam rejestracja) ...umowic sie na
                poniedzialek...a doktorka w poniedzialek opierdziule...zwlaszcza ze musze miec
                zachowana ciaglosc zwolnienia lekarskiego..trudno bedzie musial mi wstecz
                wypisac.
                Takze...odwleklam ten smutny moment na potem...wazenie. Przynajmniej weekend
                mam spokojny.
                Kasik
    • wieksza Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 15:45
      opowiem ciag dalszy jakby ktoras miala ochote sobie poczytac
      wiec jeszcze na koniec dnia poprosilam meza jednej kolezanki coby przyszedl mi
      regal przesunac i teraz wszystko jest na swoim miejscu tylko trzeba pochowac do
      szaf
      a moj facet rocil wieczorem naburmuszony i ze nie wie co ze mna ma zrobic niby
      byl wsciekly na to ze zrobilam cos bez jego wiedzy - moze i mial chlopak racje
      ale ja czekac dluzej nie moglam a i prosic mi sie znudzilo
      ja tez nie wie mco ma ze mna zrobic - przeciez kurde zalatwilam za niego kawal
      dobrej roboty i sie nie musial meczyc
      wlasciwie t odziekowac powinien ale jego meska duma mu chyba na to nie pozwala
      jakos przezyjemy - i tak go kocham

      a tez sie boje nowej roli - mamy - jaka to odpowiedzialnosc
      a jak sie bedzie cos dzialo t oskad tyc wszystkich dobrych lekarzy wziac i
      kiedy jakie szczepienia wizyty - skad ja to bede wiedziec??????!!!!!!!!
      strach sie bac normalnie
      a moze walne se pol szklaneczki piwka
      co wy na to dziewczynki?
      czy moze winko lepsze?

      milego oczekiwania
      PRECZ Z HANDRĄ!!!!!!!!!!!
      moze zrobim jakas manifestacja - to teraz popularne
      jakas blokada stolicy??

      • majcia74 Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 15:51
        Ja to bym się jakiejś wiśnióweczki napiła... może Nalewka Babuni...oj! Pomarzyć
        dobra rzecz...Już nawet o papierosach zapomniałam, a za alkoholem nigdy nie
        przepadałam aż do teraz... smile Jeszcze trochę...sad

        Maja i Groszek /26 tyg./
    • wieksza Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 15:47
      PRECZ Z CHANDRA!!!!!!!
      obciach wyjsc z takim transparentem z bykiem
      ale moze nasze chandry sa i przez H bo to takie wyjatkowe chandry smile
    • dorotka_p Re: Chandra ciążowa :(( 10.10.03, 15:58
      Leigh4, dzieki za rady. Sprobuje dzisiaj z tymi poduszkami. Przez ten bol
      zrobilam sie niedowytrzymania dla otoczenia, ale moj maz jest wyrozumialy dla
      moich hormonalnych zachowan i chwala mu za to. Wiesz co , ja nie pracuje od 3
      lat, odkad wyszlam za maz ...hehehe. I wcale mnie to nie frustruje. Kiedys nie
      wyobrazalam sobie siedzenia w domu z dziecmi a teraz jest to dla mnie
      przyjemnosc. No coz, ludzie sie zmieniaja. Bardziej mnie frustruje niemoznosc
      wyjscia na spacer sad
      Buziaczki dla wszystkich chandryczacych sie ciezerowek !!!

      Dorotka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka