09.10.08, 10:29
mam pytanie jestem strasznie wrazliwa i kazde badanie lekazskie z
uzyciem wziernika mnie boli nie potrafie sie odprezyc i zacickam
miesnie co powoduje bol...zastanawiam sie jak w takim razie bedzie
wygladal moj porod skoro bol sprawia mi nawet maly wziernik...czy
ktoras z pan miala podobny problem??
Obserwuj wątek
    • alicja0000 Re: wrazliwa 09.10.08, 10:32
      kiedy zaczniesz rodzić będziesz najszczęśliwszą kobietą na świecie, że ciąża w
      końcu się kończy i co za tym idzie związane z nią dolegliwości ale przede
      wszystkim dlatego, że spotkasz się w końcu ze swoim dzieckiem. Nie będziesz
      myśleć o pierdołach tylko o jak najszybszym urodzeniu.
      • tarja30 Re: wrazliwa 09.10.08, 10:44

        szczerze mowiac te badania byly dla mnie bardziej bolesne niz sam
        porod
        • adula2 Re: wrazliwa 09.10.08, 11:57
          miałam tak przy pierwszym porodzie,mój gin był delikatny, jak przyszedł inny na
          porodówkę to nie pozwoliłam sie zbadać bo miałam uraz z przed dwóch dni, jak
          byłam na oddziale- zero delikatności, lekarz podczas porodu mnie wyzwał, a ja
          ryczałam,potem przyszedł dopiero jak były bóle parte i chwała mu za to, ze nie
          pojawił sie wcześniej,miałam co prawda swoja położną,która monitorowała
          rozwarcie zrobiła wszystko by sam poród nie był dla mnie niemiłym wspmnieniem,
          zreszta bóle parte to już cos innego i tu liczą się chwile by zobaczyć
          maleństwo, więc i nastawienie sie zmienia
          spoko będzie dobrze
      • gardenia_nowak Re: wrazliwa 10.10.08, 21:30
        A rodziłaś już, że taka jesteś tego pewna?
    • bafilek Re: wrazliwa 09.10.08, 22:33
      A dla mnie to nie są żadne pierdoły, bo właśnie z tego powodu miałam
      dwa cc. Pierwsze po 21 godzinach prób sn; też nie pozwoliłam się
      badać. O drugim cc zdecydował lekarz, który był przy poprzednim
      porodzie. Powiedział, że nie urodzę sn na 90 %. Na wypisie mam
      wpisane jako powód cc: lęk przed porodem drogami natury. Po
      koszmarze pierwszego porodu, mam o niebo lepsze wspomnienia z
      kolejnego. Urodziłam przez cc i co? Jestem z tego powodu gorszą
      matką? Tak mam i już. Każde badanie u gina to dla mnie ogromny stres
      i ból.
    • artdesign84 tak 10.10.08, 01:02
      ja mialam identycznie
      ale urodzic musisz i nikt Cię nie bedzie pytal czy Ci się to podoba
      czy nie...
      jak dla mnie to maksymalna trauma, ale wyboru nie mialam
      • misiek2281 Re: tak 10.10.08, 09:34
        ja mam to samo ,to moja pierwsza ciaża ,badanie było dla mnie tak
        bolesne ,że boję się isć na następną wizytę za 2 tyg,gin była miła
        nic nie marudziła ,ale dla mnie to wstyd nie wiem jak mam jej
        powiedzieć ,że panicznie boję się badań.Siedzę i tylko myślę jak
        wytrzymać te badania przez całą ciąże,zamiast się cieszyć ,żę
        wreście będę mamą.Za miesiąc zmieniam lekarze i znowu się tłumaczyc
        przed następnym.
        • bananas.only Re: tak 10.10.08, 10:24
          Najlepiej boli chyba masaż szyjki na przyśpieszenie rozwarcia.Powiedziałam ,że dzięki ja wolę 3 godziny dłużej mieć skurcze niż parę minut masażu szyjki. W czasie bóli partych przywiązali mi nogi, bo się broniłam.
    • alutaaa Re: wrazliwa 10.10.08, 10:25
      Tak, ja też tak mam. Po terminie położyli mnie na patologii i co
      chwilę były jakieś badania. Mojemu lekarzowi dałam się zbadać, ale
      nikomu więcejsmile Raz nawet ordynator wziął nas wszystkie poterminowe
      na dokładny przegląd- przy całej świcie czyli pięciu lekarzy i ze
      trzy położne i... uciekłam z gabinetu... Typ był wręcz brutalny,
      więc odepchnęłam go i zeszłam z fotela. Położne mnie straszyły, że
      nie urodzę ale jakoś się udało. Był też jeden lekarz- śmieszny taki,
      co na każdym obchodzie prosił mnie żebym nie rodziła na jego
      dyżurzesmile Co do porodu, to nie było tak źle. Badała mnie położna,
      była na prawdę bardzo delikatna i jakoś poszło. A samo wypieranie
      dziecka mnie nie bolało zupełnie. Myślałam też, że po takich
      przejściach minie mi ten strach przed badaniem, ale nic się nie
      zmieniło. Jestem prawie 9 miesięcy po porodzie i nadal badanie gin.
      to dla mnie koszmar. Pozdrawiam i powodzenia życzę.
      • memphis90 Re: wrazliwa 31.10.08, 22:12
        O właśnie, mnie parcie też zupełnie nie bolało i przeciskanie się dziecka przez
        kanał rodny było dziwne, ale nie nieprzyjemne. Bolała mnie natomiast ochrona
        krocza (to naciąganie tkanek na główkę)- i naprawdę z ulgą zgodziłam się na
        nacięcie.
    • jalawenda Re: wrazliwa 10.10.08, 11:08
      Ja boje sie zastrzykow, pobrania krwi z palca itp. Nigdy na to nie
      patrze. Nawet, gdy cos takiego jest w telewizji zamykam oczy.
      Pierwszy porod mialam bardzo ciezki.Balam sie, meczylam ale...
      trzeba bylo to przejsc, bo innego wyjscia nie bylo.
      Nie mysl o tym. Bedzie co ma byc i z pewnoscia dasz sobie rade.
      POzdrawiam,
      jalawenda (strachliwa) smile
    • kartoffeln_salat Re: wrazliwa 27.10.08, 12:16
      Też Cię dobrze rozumiem, bo mam to samo.
      Jak ta lampa mi świeci w krok u gina na badaniu to mnie szlag
      trafia, no ale co, ma nie widzieć gdzie wkłada? smile
      Wziernik jest okropny i też mnie boli - dla mnie pani doktor bierze
      najmniejszy jaki jest.
      Też jestem spięta i mówić nie mogę, a ona mnie zagaduje kla-kla-kla.
      Jak miałam mieć cytologie to w poczekalni o mało nie zemdlałam, ale
      to na szczęscie w ogóle nie jest straszne.

      Nie umiem Ci odpowiedzieć na pytanie, jak sobie poradzisz z porodem,
      bo ja sama mam z tym wielki problem. Może wstąpi w ciebie jakaś siła
      i przestaniesz tak na te rzeczy reagować, a może wcale tak nie
      będzie. Wiele kobiet mówi, że się bały, a potem wszystko to jakos
      inaczej potraktowały - osobiście też czekam na taki CUD, póki co - u
      mnie jeszcze gorzej niż przed ciążą.

      Jak tylko przez chwilę pomyślę o porodzie to zaraz nakrzyczę na męża
      z byle jakiego powodu. To chyba się nazywa wyładowanie na innych sad.
    • ciocia.anielcia Re: wrazliwa 29.10.08, 12:16
      Ja mam z podobnych powodów zapowiedziane cc. Czasami nie wiem już czego bardziej
      się boję - ale staram się ufać lekarzowi. On wie jak poród wygląda ja nie i
      stwierdził że to jednak lepsze rozwiązanie. No chyba że mi się coś nagle odmieni
      ale nie zanosi się póki co.
    • klarci Re: wrazliwa 30.10.08, 21:17
      Jeszcze nie rodziłam, ale badanie we wzierniku mnie dość mocno boli.
    • smerfetka8801 Re: wrazliwa 31.10.08, 12:18
      porod wspominam lepiej niz kazde badanie.nie lubie badan
      ginekologicznych tez sie spinam-ostatnio pry cytologii tez.
      mimo to porod wspominam super smile
      • ania_kr Re: wrazliwa 31.10.08, 14:30
        Zazwyczaj nie zastanawiam się nad tym, żeby sie nie martwić, ale już
        któryś raz czytam, że komuś PRZYWIĄZALI nogi w czasie porodu? JAK TO
        MOŻLIWE???
        • emanierka Re: wrazliwa 31.10.08, 15:01
          Czasami zdarza się, że pacjentka KRZYŻUJE nogi w czasie porodu. Ot,
          sytuacja z przed kilku dni- parcie, a pacjentka nogi zaciśnięte i
          skrzyżowane. Próba "na kucanego"- siada pupą na na glebie.wink Nie
          słucha, co się do niej mówi. Z powrotem na fotel- zaciska i krzyżuje
          nogi. Na prośbę o rozłożenie nóg, zaciska je w supeł i mówi: zaraz.
          I "zaraz" trwa,a czas płynie.;/ Główka wychodzi, a pani znów
          krzyżuje nogi i przyciska tymi nogami i pupą główkę dziecka. To tak
          w skrócie, ale czasem też tak bywa i wtedy trzeba myśleć o
          bezpieczeństwie dziecka, a nie o wygodzie mamy.
          Pozdr.
    • fiu1 Re: wrazliwa 31.10.08, 14:32
      Badanie jest nieprzyjemne i bolesne a przy okazji psychicznie inaczej się do
      niego podchodzi - ktoś "grzebie" w tak intymnym miejscu, wkłada wzierniki i inne
      gadżety... no niezbyt komfortowe. Natomiast poród to mimo bólu strasznie
      wyczekiwany moment, ogólnie to radosne wydarzenie, ukoronowanie tych długich
      miesięcy. Przez ten ból chce się przejść by wreszcie tulić w ramionach Dziecko.
      Przynajmniej takie są moje odczucia smile
    • memphis90 Re: wrazliwa 31.10.08, 22:09
      Ja miałam podobnie- podczas badania wziernikiem czuję się jak rozrywana. Podczas
      porodu badania były nieprzyjemne, ale w inny sposób. Bolesne te na skurczu- a
      pod koniec miałam skurcz permanentny- ale wcześniejsze bez problemów. A jak
      podczas jednego z badań pękły błony, to poczułam wręcz ulgęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka