Dodaj do ulubionych

przypalony ebobit:(

09.12.08, 21:24
Dziewczyny,
dzisiaj spieszyłam się i gotowałam obiad. Wstawiłam garnek na zbyt
duży płomień i przypaliły się rączki ebonitowe. Smród był
niesamowity, wprawdzie otworzyłam okno, ale szybko przyzwyczaiłam
się do zapachu, no i siedziałam tak około godziny. Teraz koleżanka
uświadomiła mi, że przypalony ebonit jest strasznie toksyczny i
gorzszy niż - jak to określiła- piwo i fajki razem wzięte.
Przeszukałam internet, ale nic nie znalazłam. Błagam Was, powiedzcie
czy to jest prawda i w jaki sposób mogło mi to dzisiaj zaszkodzić?
Jestem w 25 tc.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • dziewczynaszambiarza Re: przypalony ebobit:( 09.12.08, 21:25
      Z nerwów i nie spojrzałam, miało byc EBONIT. Przepraszam.
    • balsamina-niecierpek Re: przypalony ebobit:( 09.12.08, 23:27
      Moim zdaniem nie powinno ani Tobie ani dziecku być nic, ale jak
      chcesz, możesz zadzwonić na toksykologię i zapytać. Ale mam
      wrażenie, że jeśli Ty się od tego nie zatrułaś, nie miałaś jakichś
      bólów czy zawrotów głowy, bólów brzucha, wymiotów - to i dziecku się
      nic strasznego nie stało. Chroni je łożysko, a poza tym 25 tydzień
      to już dość spory dzidzior... Nie wydaje mi się też, żebyś była aż
      tak bardzo narażona na kontakt z toksyną - skoro otwarłaś okno i nie
      siedziałaś w smrodzie pół dnia, tylko godzinę.
      "Gorszy niż piwo i fajki razem wzięte" - to jeszcze nie znaczy
      zabójczy ani nawet teratogenny smile Gdyby tak było, poprzednie
      pokolenia miałyby wady wrodzone w znacznie wiekszym procencie niż
      miały.
    • artdesign84 Re: przypalony ebobit:( 10.12.08, 02:05
      najlepiej sie połóż w balonie tlenowym i nie ruszaj już do konca
      • male_gonzo Re: przypalony ebobit:( 10.12.08, 02:29
        Po co ta uszczypliwość?
        Ech...
        • dziewczynaszambiarza Re: przypalony ebobit:( 10.12.08, 02:44
          Balsamina dziękuję za rzetelną odpowiedź. Wiem, że niepotrzebnie
          panikuję, ale nie chciałabym zrobić krzywdy dziecku.

          Artdesign84, kwestię balonu (a nie namiotu przypadkiem?) naturalnie
          rozważę. Niemniej jednak jak już się w nim położę i nic nie będę
          robić, przestanę również zadawać pytania na forum. No, i gdzie Ty
          wtedy żółć wylejesz?

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka