Dodaj do ulubionych

nienawidzę tej ciąży

    • kasia.46 Re: nienawidzę tej ciąży maroco 02.05.09, 16:58
      maroco1977 napisała:

      > jestes tak pusta,ze nawet argumentow nie jestes w stanie wymyslic,
      oddaj dzieck
      > o
      > do adopcji, nie nadajesz sie na matke!jest mi szkoda twojego
      potomka, zje...ne
      > zycie bedzie mial, bo od poczatku wyrodna mamusia bedzie go
      tresowac,ze ma sie
      > cieszyc na gwizdniecie chocby mu sie chcialo plakac,bo tak jest
      poprawnie
      > politycznie:/biedne dzieckosadmusialas niezle merdac ogonem przed
      jakims fagasem
      > ,
      > ze zechcial zaplodnic takiego babsztyla jak ty kasiu:/alkohol
      dziala cuda

      Tak, tak maroco strzał w 10, opisałaś siebe idealnie, nawet nie
      musiałam Ci ubliżac'big_grin
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży maroco 03.05.09, 11:52
        alez ja pisalam o toie, moj maz z checia chodzi ze mna do lotzka, twoj facet
        jakis niedorozwiniety musi bycbig_grin
        panienki do slownikow slowo ''ironia''znalezc i zrozumiec w kontekscie maskotkibig_grin
    • windel09 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 17:44
      Niektóre kobiety modlą się żeby donosić do końca i urodzić zdrowe dziecko, a inne...
      Dałaś temu dziecku życie, zobaczysz że to najpiękniejsza Rzecz, która mogła Cie
      w życiu spotkać - uwierz.
      Każdy ma czasami dość złego samopoczucia, poświęcenia czasu, energii życiowej,
      którą może inaczej by chciał wykorzystać, ale potem każdy uśmiech, każdy dzień,
      każdy sukces rozwojowy Twojego dziecka Ci to wynagrodzi. Ja tez przyznam się, że
      zaszłam w ciążę, może nie w idealnym dla siebie terminie - chciałam awansować
      ale mąż naciskał. Teraz mam problemy w ciązy - leżę plackiem od miesiąca i
      modlę sie naprawdę każdego dnia żeby donosić i dac życie komuś wyjątkowemu -
      moijemu Pierwszemu Synowismile
      Głowa do gory
      • wilma.flintstone Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 18:54
        windel09 napisała:

        > Niektóre kobiety modlą się żeby donosić do końca i urodzić zdrowe
        >dziecko, a inne...

        A inne - NIE. Myslac w ten posob powinnas sobie palnac w leb,
        bo jak to tak, ty cala i zdrowa, a tu tylu ludzi umiera, a to rak, a
        to zawal, a to swinska grypa....
        • mahti Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 21:23

          wiekszosc z nas na tym forum ma ciaze planowane,wyczekiwane,upragnione itd a tu
          kobieta dostala obuchem w glowe doslownie bo nic takiego w najblizszej
          przyszlosci nie planowala i rozumiem jej obawy i uwazam ze sa normalne.co nie
          oznacza ze bedzie ona wyrodna matka w przyszlosci,musi sobie na nowo poukladac
          wszystko i oswoic sie z mysla i sytuacja ze zostanie matka.ma na to jeszcze 8
          mies jak tu ktoras juz zauwazyla i mysle ze jak poczuje ruchy swego dziecka to
          tez bedzie miala inne odczucia niz teraz ma.
          https://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/10/2/28.png
        • 3-mamuska Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 23:19
          ja urodzilam w 2 godziny od 1 skurczy ,dobe po bylam w domu ,nie nacinana nie
          popekana chodzilam normalnie gdy dziecko mialo 4 dni pojechala ma zakupy do
          centrum handlowego(na caly dzien z dziekiem), nie mialm pogryzionych piersi syn
          3 miesiace spal i jadl ,a w nocy tylko 1 wstawalam ,tak wiec nie zawsze jest tak
          jak piszesz wilma ze maciezynstwo to udrenka kazdy czlowiek i dziecko jest inne
    • miska-moniska Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 17:49
      Możesz oddać do adopcji zaraz po urodzeniu. Wystarczy podpisać
      stosowne papiery i zostawić dziecko w szpitalu. Na takie dzieci
      czeka tysiące par latami.
      • annajustyna Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 17:52
        A maz? A skandal w pracy - powie, ze dziecko umarlo?!
        • gemmi18 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 18:21
          Nie jestem za adopcją czy aborcją dokonana na tym dziecku, ale nie dlatego na pewno, że będzie jakiś skandal w pracy?! Biedna kobieto, naprawdę żyjesz tym, co ludzie powiedzą? Współczuję, jeżeli tak jest. Ja bym chyba z domu nie wyszła, jakbym miała takie podejście do życia.
      • italiakami Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 18:07
        Taaaa oddaj do adopcji...a dziecko po 20 latach cie znajdzie i....napluje w
        twarz...bo takiej matce sie nalezy...
        • iwonagos Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 19:00
          cały ten wątek porąbany na maksa.
    • reteczu tym08 na prezydenta! 02.05.09, 19:10
      Za ten post:

      hehhe, nigdy dzieci miec nie chcialas? dziwne:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=19479729&a=19479729
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19379300&a=19594254
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=22490868&a=22502060

      To wiele wyjaśnia smile
      • annajustyna Re: tym08 na prezydenta! 02.05.09, 19:40
        To ona nie Zocha, tylko Magda?
        • reteczu annajustyna 02.05.09, 20:46
          To ona nie Zocha, tylko Magda?

          A gdzie ty masz w moim poście imię Magda?!
          Zerknij sobie kilkadziesiąt postów wyżej w post tym08 i dowiesz się
          ciekawych deklaracji autorki wątki (tam linki działają).
          • italiakami Re: annajustyna 02.05.09, 21:44
            wpisz w wyszukiwarke zdrowazocha i juz...
          • annajustyna Re: annajustyna 03.05.09, 09:10
            W jednym z zalinkowanych postow Zocha pisze, ze jest Magdalena - troche mnie to
            rozsmieszylo: Zocha jako symbol smiesznego imienia...
            • maroco1977 Re: annajustyna 03.05.09, 12:07
              czy to prowokacja czy nie jest malo wazne, wazne jest, ze sa kobiety, ktore
              wcale sie z ciazy nie ciesza i maja do tego pelne prawo, bo to przede wszystkim
              ich zycie sie zmieni a nie jakiejs forumowiczki, ale niestety tutaj nie wolno
              pisac co sie czuje, mysli, bo wyleja ci na glowe wiadro pomyj, tu obowiazuje
              poprawnosc polityczna.gdybym byla jedna z tych mamus co sie po brzusiu glaszcza,
              oburzaja na slowo aborcja itd. to oprocz paru wyjatkow wszystkie mnie, by bardzo
              lubily, no bo przeciez ich poglady mambig_grin tak to juz tutaj jest, ale ja sr.m na
              konwencje i poprawnosc polityczna i nie zamierzam sobie tu przyjaciolek szukacbig_grin
              a dla tych co sa mamusiami gdy zobacza juz kreske na tescie to radze zrozumiec
              roznice miedzy ''bedziesz matka'' a ''jestes matka''. Po drodze do bycia matka,
              moze sie wiele wydarzyc.Matka sie jest jak sie ma dziecko przy sobie, a nie plod
              w sobie, czy to sie wam podoba czy niebig_grin z reszta wam sie wszystko malo podobabig_grin
              • e-marlena Re: 03.05.09, 12:24
                Zastanawiam się skąd tyle agresji u rozanielonych przyszłych mamusiek gładzących się po brzuchach. Zabawnie wyglądają te bluzgi na tle "suwaczków" całych w misie, serduszka, bobaski. Otóż moja teoria jest taka, że każda z nas ma w sobie lęk, że nie będzie tak lekko - i że może nie pokochać swojego dziecka na zawołanie. Posty typu "nienawidzę tej ciąży" przypominają o czymś, o czym większość wolałaby nie mówić. Bo w polskiej kulturze matka musi się poświęcić bez reszty potomstwu, a jeśli pomyśli o sobie, albo przeżywa rozterki i targają nią wątpliwości, to od razu jest "wyrodna".
                • maroco1977 Re: 03.05.09, 12:49
                  wiekszosc tutaj boi sie braku akceptacji, nawet anonimowo w necie nie potrafia
                  sie przyznac do lekow, strachu, odczuc, nadal kroluje to slynne ''bo co ludzie
                  powiedza'' conajmniej tak jakby ci ludzie mieli wychowywac to dziecko i dawac na
                  utrzymanieuncertain
                  • wiesia140 Re: Święte słowa 03.05.09, 13:39
                    Zgadzam się z tobą maroco, a reszcie proponuje więcej pokory wobec życia, bo
                    sytuacja lubi się zmieniać i to nie zawsze tak jakbyśmy chciały.
    • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 21:38
      marocco, zamień się ze swoim dzieckiem miejscami, bo po Twoich
      tekstach widać, że to Ty jesteś na poziomie kołyski (nawet nie
      przedszkola)
      Maskotka moja droga ma to do siebie, że nie ma mózgu, nie myśli -
      tak jak Ty.
      Ja matką zostałam w momencie jak doszło do zapłodnienia , bo wtedy
      zaczęło się życie.
      • wilma.flintstone Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 21:44
        artdesign84 napisała:

        > Ja matką zostałam w momencie jak doszło do zapłodnienia , bo wtedy
        > zaczęło się życie.


        Ale to jest twoje podejscie. Wiekszosc kobiet w ciazy BEDZIE
        matkami i SPODZIEWA sie dziecka, zas jesli ktos uwaza ze juz
        w momencie zplodnienia ma dziecko i jest matka to
        coz...eufemistycznie rzecz ujmujac, ma dosc osobliwe poglady. Bo
        zycie zaczynac sie moze o wiele wiecej razy niz sie zostaje matka -
        w koncu cala masa zaplodnionych jaj nie zagniezdza sie w macicy. Czy
        za kazdym razem tracimy wtedy dziecko i jestesmy matkami? Smieszny
        dosyc poglad i dlatego nie widze powodu do wylewania tych pomyj na
        Marocco.
    • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 02.05.09, 21:40
      maroco1977 napisała:

      > jestes tak pusta,ze nawet argumentow nie jestes w stanie wymyslic,
      oddaj dzieck
      > o
      > do adopcji, nie nadajesz sie na matke!jest mi szkoda twojego
      potomka, zje...ne
      > zycie bedzie mial, bo od poczatku wyrodna mamusia bedzie go
      tresowac,ze ma sie
      > cieszyc na gwizdniecie chocby mu sie chcialo plakac,bo tak jest
      poprawnie
      > politycznie:/biedne dzieckosadmusialas niezle merdac ogonem przed
      jakims fagasem
      > ,
      > ze zechcial zaplodnic takiego babsztyla jak ty kasiu:/alkohol
      dziala cuda


      Dokładnie marocco - po Tobie widać że alko działa cuda...Musiałaś
      się począć w trakcie niezłej libacji, skoro mózg Ci się nie
      wykształcił ...
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 11:54
        piszesz o sobie rozumiembig_grin tylko dzieci z libacji probuja sie porownywac do innychbig_grin
        nie jestes matka gdy cie jakas fagas zaplodni, bo wtedy matkami byloby tysiace
        kobiet, ktore poroniy, ale za glupia jestes, by zrozumiec slowo ''plod'' i
        znaczenie slowa ''matka'' wspolczuje dzieciakowi, oddaj go lepiej
        • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 15:46
          oddaj to Ty sama siebie do psychiatryka
          nie dziwie się że Tw mąż chętnie z Tobą do łóżka chodzi - to poto
          żebyś się za dużo nie odzywała, bo śmierdzisz na odległość
          gó...arstwem, chamstwem i głupotą..
          I przestań do każdego wyskakiwać z tekstem "lepiej oddaj dziecko" -
          bo to już nudne się zrobiło i nie chce mi się po raz setny na to Ci
          odpisywać..
          • kasia.46 Do artdesign84 03.05.09, 21:36
            artdesign84 napisała:

            > oddaj to Ty sama siebie do psychiatryka
            > nie dziwie się że Tw mąż chętnie z Tobą do łóżka chodzi - to poto
            > żebyś się za dużo nie odzywała, bo śmierdzisz na odległość
            > gó...arstwem, chamstwem i głupotą..

            Chyba pora zakończyc' z nią tą dyskusję, to dziołcha z murzyńskiej
            chaty wyrwana, złapała pewnie jakiegoś starego bogatego wodza co mu
            oczy cykiem przysłoniła i wzioł ja do cywilizowanego świata, ale
            niestety ta słoma którą nabyła podczas dorastania zostła, poza tym
            trzeba wybaczyc' bo to młode, lekko 20 przekroczyło, niedoświadczone
            to na tym forum właśnie uczy się obycia, dajmy jej czas,. Facet z
            nią wtrzymac' nie może w wir pracy się rzuciłbig_grin Na forum ma okazje
            swój bunt i flustracje wyładowac' trzeba ją zlewac'wink








            > bo to już nudne się zrobiło i nie chce mi się po raz setny na to
            Ci
            > odpisywać..
            • aleksandra1977 Re: 03.05.09, 21:59
              niestety na tym forum nie wolno miec innego zdania niz to, ktore ma
              wiekszosc. W przeciwnym razie pojawia sie lawina wypowiedzi
              rozwscieczonych, podlych, chamskich, ale jednoczesnie przykladnych
              matek, ktore nierzadko maja pie....ca na punkcie ciazy, fasolek,
              dzieciatek...
              Kolko wzajemnej adoracji, bo jak nie, to na pewno jest to
              prowokacja, wyrodna przyszla matka, zwolenniczka aborcji.
              • artdesign84 Re: 04.05.09, 16:37
                owszem, można mieć inne zdanie, ale nie uważasz, że
                napisanie "nienawidzę tej ciąży" jest bardzo ostre... inacczej by
                brzmiało "niechciana ciąża", "wpdadka i złość" itp
                ja święta nie jestem, ale jak czytam niektóre wypowiedzi/pytania to
                już mi się słabo robi ;/
            • artdesign84 Do Kasi 04.05.09, 01:12
              masz rację...w tak ciężkim wypadku jak marocco (czy tam sayetan -
              nie pamiętam dokładnie jej drugiego nicka) aż szkoda paznokcie
              niszczyć na klepanie na klawiaturze wink
              • maroco1977 Re: Do Kasi 04.05.09, 07:19
                kolko wzajemnej adoracjibig_grin w kupie sila cobig_grin zawolaj jeszcze kogos, skoro w
                pojedynke nie dajecie radybig_grin
                • artdesign84 Re: Do Kasi 04.05.09, 16:34
                  maroco1977 napisała:

                  > kolko wzajemnej adoracjibig_grin w kupie sila cobig_grin zawolaj jeszcze
                  kogos, skoro w
                  > pojedynke nie dajecie radybig_grin


                  moja droga, my sobie doskonale dajemy radę - i na forum i w życiu...
                  to nie ja zadaję głupie pytania, to nie ja tryskam jadem, to nie ja
                  musiałam zmienić nicka, wstydząc się tego co wcześniej pisałam.
                  • maroco1977 Re: Do Kasi 04.05.09, 17:29
                    no zobacz ja tez sobie swietnie radze na forum i w zyciu, choc tylko drugie sie
                    liczy tak naprawde. ie zadalm nigdy ani jednego glupiego pytania no chba, ze
                    glupim jest pytanie o nianie i o lozysko przodujacebig_grin nicka zmienilam nie
                    dlatego, ze mialam cos do ukrycia, bo ja nie zmieniam pogladow tylko dlatego, ze
                    na tamtym nicku wyszukiwarka mi nie dziala i jakby tak sie dobrze przypatrzyl to
                    ten kto tryska jadem to ty, bo to ty rzucasz sie z obelgami na kazda
                    zalozycielke watku, ktora smie nie mowic o fasolkach, dzodziusiach i ktora smie
                    wyznac, ze ciaza jej sie wcale nie podoba.przemysl sobie piec razy zanim cos tak
                    bzdurnego napiszesz jak to teraz. szukasz akceptacji na forum, mama cie chab nie
                    kochala, ze chcesz, by obcy ludzie cie po lebku glaskalibig_grin
                    • artdesign84 Re: Do Kasi 05.05.09, 01:40
                      maroco1977 napisała:

                      > no zobacz ja tez sobie swietnie radze na forum i w zyciu, choc
                      tylko drugie sie
                      > liczy tak naprawde. ie zadalm nigdy ani jednego glupiego pytania
                      no chba, ze
                      > glupim jest pytanie o nianie i o lozysko przodujacebig_grin nicka
                      zmienilam nie
                      > dlatego, ze mialam cos do ukrycia, bo ja nie zmieniam pogladow
                      tylko dlatego, z
                      > e
                      > na tamtym nicku wyszukiwarka mi nie dziala i jakby tak sie dobrze
                      przypatrzyl t
                      > o
                      > ten kto tryska jadem to ty, bo to ty rzucasz sie z obelgami na
                      kazda
                      > zalozycielke watku, ktora smie nie mowic o fasolkach, dzodziusiach
                      i ktora smie
                      > wyznac, ze ciaza jej sie wcale nie podoba.przemysl sobie piec razy
                      zanim cos ta
                      > k
                      > bzdurnego napiszesz jak to teraz. szukasz akceptacji na forum,
                      mama cie chab ni
                      > e
                      > kochala, ze chcesz, by obcy ludzie cie po lebku glaskalibig_grin


                      wyszukiwarka Ci nie działa, tak?? hmmm... ciekawe... na jednym nicku
                      działa,na drugim nie...
                      od mojej matki to się odwal
                      nie, ja nie szukam akceptacji nigdzie - mam w dupie co inni myślą na
                      mój temat. Mam swoją kochaną rodzinę i nie potrzebuję poklasku na
                      zewnątrz
        • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 20:58
          Maroco... ja poroniłam... Jestem matką dzieci, które miały szczęście
          się urodzić i tych, których nie...
          Mam aniołka w niebie - Wiktorię. Zawsze jak ktoś mnie pyta, kiedy
          (czy) będzie drugie dziecko, to mówię, że dwoje to ja już mam.Jedno
          na ziemi przy mnie, a drugie w niebie, ale wiem że też przy mnie
          • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 07:22
            ja tez poronilam, a wlasciwie mialam aborcje ze wzgledow medycznych i nie
            uwazalam sie za matke po tym wydarzeniu i ja w przeciwienstwie do ciebie mam
            jedno dzicko i zadnego wiecej.Bo wychodze z zalozenia, ze nie mozna miec czegos
            czego nie ma.prawda jest brutalna. Mozna myslec o tym zyciu sie skonczylo, mozna
            mowic, ze bylo sie w ciazy, ale twierdzic, ze sie ma 2dzieci to juz przesada. No
            ale kazdy robi jak chce.
            • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 01:41
              ze względów medycznych ;> jaaasssne smile
              jak się morduje własne dziecko, to się nie dziwie, że nie mówi sie o
              sobie "matka"
              • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 11:37
                morduje wlasne dziecko..teraz to zes pieknie pojechala, owszem jestem matka, moj
                syn jest u mnie na rekach w tej chwili, a tamten zarodek nie istnieje, zostal
                usuniety bo zagrazal memu zyciu.

                poniewza jednak nazwalas mnie w domysle morderczynia to zejde do twojego poziomu
                i powiem wprost NIE JESTES MATKA, bo nawet plodu w brzuchu utrzymac nie mozesz,
                natura widac madrzejsza...
                • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 16:25
                  owszem, mogę, urodziłam synka
                  • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 17:33
                    a ja nie jestem morderczynia, moj syn lezy teraz w lozeczku i kwita
                    • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 02:11
                      nasz inny światopogląd wynika z naszych wierzeń i przekonań
                      Więc pozwól, że ja będę miała swoje (że człowiek(dziecko, życie)jest
                      od momentu zapłodnienia)) i że wg mnie usuwanie zarodka to
                      mordowanie (pozbawianie człowieka życia - a co najgorsze, to takiego
                      bezbronnego człowieka)
                      Zagrożenie Twojego życia było ?? hmm .. ciekawe jakie. Powiesz??
                      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 11:38
                        owszem powiem, milam problem z lozyskiem, mialam tak zwany zasniad groniasty,
                        czego skutkiem byl rozlegly krwotok, gdybym ja umarla, umarlby tez plod, wiec
                        specjalnego wyboru nie bylo. W drugiej ciazy mialam podejrzenie zasniadu, ale on
                        sie nie rozwinal, za to lozysko zaczelo byc brzeznie przodujace.Rozumiem, ze
                        zgodnie z twoimi pogladami powinnam byla umrzec
                        • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 16:52
                          wcale nie. Ja potrafię przyznać się do błędu i przeprosić. Więc
                          przepraszam, że Cię tak nazwałam, podjęłaś wtedy dobrą
                          decycję.Cieszę się w takim razie, że udało Ci się donosić kolejną
                          ciążę, bo pewnie miałaś sresa, czy sytuacjia się nie powtórzy.
                          • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 19:01
                            owszem mialam i moj maz nalegal bym usunela znim dostane krwotoku i umre, ale
                            zdecydowalismy sie w koncu utrzymac ta ciaze. Najsmieszniejsze, ze po tamtym
                            zabiegu lekar stwierdzil, ze mam bardzo duze prawdopodobienstwo, ze nie bede
                            mogla miec dzieci,a tu mimo pigulek wpadka...to byl szok, chyba wiekszy niz
                            autorki watku, balam si, ze tym razem mnie nie odratuja jakby cos.akurat na
                            tamten swiat sie nie wybieralam z checia. potem jeszcze przy porodzie mialam
                            liczne problemy, ale jakos przezylam i moj syn teraz bawi sie w koale, wisi na
                            mniebig_grinprzepraszam nie powinnam byla napisac, tego o donoszaniu ciazy, wiem jak
                            boli strata dziecka, pnioslo mnie po tej morderczyni...sad wybacz
                            • artdesign84 Re: nienawidzę tej ciąży 07.05.09, 02:41
                              maroco1977 napisała:

                              > owszem mialam i moj maz nalegal bym usunela znim dostane krwotoku
                              i umre, ale
                              > zdecydowalismy sie w koncu utrzymac ta ciaze. Najsmieszniejsze, ze
                              po tamtym
                              > zabiegu lekar stwierdzil, ze mam bardzo duze prawdopodobienstwo,
                              ze nie bede
                              > mogla miec dzieci,a tu mimo pigulek wpadka...to byl szok, chyba
                              wiekszy niz
                              > autorki watku, balam si, ze tym razem mnie nie odratuja jakby
                              cos.akurat na
                              > tamten swiat sie nie wybieralam z checia. potem jeszcze przy
                              porodzie mialam
                              > liczne problemy, ale jakos przezylam i moj syn teraz bawi sie w
                              koale, wisi na
                              > mniebig_grinprzepraszam nie powinnam byla napisac, tego o donoszaniu
                              ciazy, wiem jak
                              > boli strata dziecka, pnioslo mnie po tej morderczyni...sad wybacz

                              Kurcze, ja też w drugą ciążę (po urodzeniu synka) zaszłam biorąc
                              pigułki ... Więc też "szok" ... Ja drugie dziecko planowałam, ale
                              jeszcze nie wtedy. W każdym raziepo 3 minutach od kąd się
                              dowiedziałam się już bardzo cieszyłam (warunki mam, synek miał już
                              rok, więcsmile ). Ale moje szczęście niedługo potrwało ;/ A najbardziej
                              wkurw*a mnie to co mi ludzie mówili : że przecież nie chciałam być
                              teraz w ciąży, więc powinnam się cieszyć, że poroniłam,a nie
                              ryczeć ;/ A ja się naprawdę cieszyłam !! (bo to była różnica kilku
                              miesięcy w planach,więc prawie żadna) Ja sobie to tłumaczyłam, że
                              miałam za słaby organizm (ledwo pierwszą ciążę donosiłam do 35tc)...
                              Itak w gwoli wyjaśnienia : jestem stanowczo przeciw aborcji (nopo za
                              takim przypadkiem jak Twój, że rzeczywiście jest ratujący życie);
                              ale nie jestem z rodzaju mam głąszczących się non stop po "brzusiu"
                              i mających "fasolkę" ;P Nie karmiłam piersią (po częśći z własnego
                              wyboru), ale jednak uważam, że sformułowanie "nienawidzę ciąży" jest
                              trochę za mocne (aczkolwiek, jak teraz pomyślę, to nie raz tak
                              mówiłam wisząc nad kiblem i rzygając kilka godzin pod rząd w kiblu
                              na uczelni, lub nawet na własnym weselu ;/)
                              • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 07.05.09, 12:50
                                sformułowanie "nienawidzę ciąży" jest
                                > trochę za mocne (aczkolwiek, jak teraz pomyślę, to nie raz tak
                                > mówiłam wisząc nad kiblem i rzygając kilka godzin pod rząd w kiblu
                                > na uczelni, lub nawet na własnym weselu ;/)
                                >

                                i o to wlasnie chodzi mi od poczatku, ze sa kobiety, ktore potrafia wprost
                                powiedziec , ze im sie nie podoba, ze zmienia to ich zycie, ze jest im zle w
                                zaistnialej sytuacji, ale zaraz sie je obrzuca obelgami, kaze odawac dziecko,
                                nazywa ''wyrodnymi'' matkami, a tak naprawde wiekszosc kobiet miala momenty gdy
                                pomyslala tak jak autorka watku, ale boja sie przyznac, by nie dostac po glowie.
                                Wiesz, ze w chwili gdy przyznalas sie, ze tez pomyslalas o tym, ze nienawidzisz
                                ciazy znajda sie kobiety, ktore cie ukamieniuja i wyzwa od wyrodnych,to samo bo
                                nie karmilas piersia. Sama tez nie karmie, od czasu do czasu maly dostaje piers,
                                ale wole butelki, tak, wole butelki, bo jest to dla mnie wygodniejsze, a dla
                                mojego dziecka lepsze, bo nie placze z glodu, maly lakomczuch. Ukrzyzujcie
                                mniebig_grin ja tez nie jestem za aborcja w kazdej sytuacji, ale sa sytuacje gdy
                                uwazam, ze jest ona jak najbardziej poprawnym wyjsciem.

                                chyba dlatego tu tak wiele kobiet naskoczylo na autorke, bo ukazala im ich
                                wlasne leki i obawy...przestraszyly sie, ze oze ktos odkryc, ze zdaruajaim sie
                                gorsze chwile... no coz...natura ludzka jest skomplikowana
    • okina Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 18:51
      Ja tez nie planowalam ciazy, a dolegliwosci ciazowe w postaci
      mdlosci i bolow brzucha jeszcze bardziej utwierdzaly mnie w
      przekonaniu ze aborcaja powinna byc w tym kraju legalna. Nigdy nie
      przepadalam za krzyczacymi i brudnymi bobasami.
      Teraz jestem w 23 tc i jest ok. Nic mi nie dolega, brzuszek tez
      niewielki i powoli sie oswajam z faktu zostania mama. Ale nie
      zmienia to faktu ze moim zdaniem ciaza nie jest zadnym stanem
      blogoslawionym (przynajmniej w moim wypadku).
      Ale z biegiem dni ciesz sie z powodu wpadki bo normalnie to chyba
      bym odkladala ta decyzje na pozniej (chociaz wolalabym aby to faceci
      zachodzili w ciaze smile))
      Zycze wytrwalosci.
      • kasiula19862 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 22:16
        oj dziewczyny ZOCHA to Lipcowa... wink wogóle sie nie wypowiadam, bo
        to każdego indywidualna sprawa czy nienawidzi badz uwielbia byc w
        ciazy...czy lubi dzieci, czy też nie..., otp. itddddddd
      • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 07:33
        tu gdzie mieszkam aborcja jest legalna i szczerze powiedziawszy usuwa tu mniej
        kobiet niz w Polsce, albo usuwaja kobiety z Polski. I to najczesciej tylko z
        tego powodu, ze ludzie do konca zycia beda je za ta ciaze palcami wytykac, bo
        najczesciej sa to panny, z ''dobrych'' domow, co jeszcze studiow nie pokonczyly
        i wpadly.One nie usuwaja ze strachu, ze sobie z dzieckiem nie poradza tylko ze
        strachu przed opinia spoleczenstwa. jak uslyszalam od mojej matki slowa: co mam
        powiedziec ludziom, bo ty przeciez slubu koscielnego nie masz, a w ciazy jestes,
        to jej odpowiedzialam prosto: ''przekaz im, ze moga mnie W DOOPE POCALOWAC,
        niech zajma sie swoim zyciem'' nikt mi nie wmowi, ze ciaza sama w sobie to pasmo
        uciech i wogole super sprawa, bo oprocz tpowych dolegliwosci przed USG
        genetycznymi umierasz ze strachu co bedzie. Ciaza to zaden blogostan i ja nie
        cierpialam mojej ciazy, nienawidzilam jej, nienawidzilam wielkiego brzucha,
        szwankujacego nastroju itd. w zyciu z wlasnej woli nie dam sie juz wrobic w
        ciaze i tyle. Zapewne to wyznanie kwalifikuje mnie dalej do bycia wyrodna matka,
        bo juz jestem matka.
        • osa551 Re: nienawidzę tej ciąży 07.05.09, 10:53
          > to jej odpowiedzialam prosto: ''przekaz im, ze moga mnie W DOOPE POCALOWAC,
          > niech zajma sie swoim zyciem'' nikt mi nie wmowi, ze ciaza sama w sobie to pasm
          > o
          > uciech i wogole super sprawa, bo oprocz tpowych dolegliwosci przed USG
          > genetycznymi umierasz ze strachu co bedzie.

          chyba pierwszy raz w życiu się z Tobą zgadzam
    • nutka07 Re: nienawidzę tej ciąży 03.05.09, 19:05
      Szambo wylalo sie na CiPie. Co poniektore forumowiczki ochoczo przystapily do
      zapasow w smrodzie pod szyldem slodkopierdzacych suwaczkow. Zywie nadzieje, ze
      to tylko efekt ciazowego oCiPienia.
    • smolkowicz_a Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 11:55
      Zdrowazocha przykro się czyta większość tych komentarzy. Wiem, że nie jest ci
      łatwo. I potrafię sobie wyobrazić, że ktoś nie lubi dzieci.
      Niestety stało się i tego raczej nie zmienisz. Teraz przez twoje ciało przetacza
      się fala hormonów i to one dodatkowo wprawiają cię w taki nastrój, czy nawet
      deprechę. Moja rada, to nie daj się, przeczekaj najgorszy okres, później powinno
      być lepiej. Jeżeli nadal nie będziesz sobie radzić z sytuacją poszukaj pomocy,
      może porozmawiaj z psychologiem. W ostateczności po naradach z mężem możecie się
      zdecydować na oddanie dziecka do adopcji. Pomyśl ile kobiet pragnie mieć dzieci,
      a nie jest im to dane.
      W każdym razie życzę wytrwałości i podjęcia trafnej decyzji.
    • 4joanna Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 12:45
      zdrowazocho , zamiast tracić czas na rozpisywanie się na forum
      proponuję a) zgłosić się do psychiatry może pomoże
      b)urodzić oddać do adopcji
      c)usunąć
      i rada na koniec ... zaszyj się ... i nigdy więcej nie dawaj nawet
      mężowi ... bo widzisz czym to się kończy ... albo podwiąż sobie
      jajniki ... chociaż jak mówisz że nić nie skutkuje to lepiej
      zaszyć ... pozostanie Ci sex analny ... przynajmniej nie zajdziesz.

      joanna&karina
      39tc
      • wiesia140 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 12:58
        zdrowazocho , zamiast tracić czas na rozpisywanie się na forum
        > proponuję a) zgłosić się do psychiatry może pomoże
        > b)urodzić oddać do adopcji
        > c)usunąć
        > i rada na koniec ... zaszyj się ... i nigdy więcej nie dawaj nawet
        > mężowi ... bo widzisz czym to się kończy ... albo podwiąż sobie
        > jajniki ... chociaż jak mówisz że nić nie skutkuje to lepiej
        > zaszyć ... pozostanie Ci sex analny ... przynajmniej nie zajdziesz.
        >
        A ja proponuję autorce tego więcej pokory, nie wszystko w życiu tak jak się
        chce. Ciekawa jestem co czują dzieci tych mamuś plujących jadem po sobie nawzajem.
        • nglka Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 14:29
          wiesia140 napisała:


          > A ja proponuję autorce tego więcej pokory, nie wszystko w życiu tak jak się
          > chce. Ciekawa jestem co czują dzieci tych mamuś plujących jadem po sobie nawzaj
          > em.

          Przypuszczam, że jeszcze nic nie czują, bo:
          a) są zarodkami
          b) są płodami
          c) są wychowywane w takim samym poczuciu jednej jedynej najprawdziwszej prawdy
          zaściankowej, jakie głoszą ich słodziusie mamusie

          I racja. Czytając ten wątek co rusz odczuwam podobnie: jak to możliwe, że
          suwaczkowy i fasolkowy infantylizm tak pięknie przerodził się tu w debilizm?
          • wilma.flintstone Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 21:37
            nglka napisała:

            > I racja. Czytając ten wątek co rusz odczuwam podobnie: jak to
            >możliwe, że
            > suwaczkowy i fasolkowy infantylizm tak pięknie przerodził się tu w
            >debilizm?


            One po prostu dosc czesto ida ze soba w parze.
            • sanciasancia Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 16:38
              A podobno w ciąży kobiecie IQ rośnie.
              To, co był wczesniej?
              • nglka Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 16:48
                sanciasancia napisała:

                > A podobno w ciąży kobiecie IQ rośnie.

                ???
                Chyba puchnie?
                smile
                • sanciasancia Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 19:18
                  > Chyba puchnie?
                  Niektórym na pewno.
        • 4joanna Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 22:08
          Chryste.... Wiesia140 jezeli mnie proponujesz więcej pokory to co
          proponujesz autorce wątku który wywołał taką lawinę odpowiedzi?

          Pozdrawiam
          Joanna&Karina







          wiesia140 napisała:

          > zdrowazocho , zamiast tracić czas na rozpisywanie się na forum
          > > proponuję a) zgłosić się do psychiatry może pomoże
          > > b)urodzić oddać do adopcji
          > > c)usunąć
          > > i rada na koniec ... zaszyj się ... i nigdy więcej nie dawaj
          nawet
          > > mężowi ... bo widzisz czym to się kończy ... albo podwiąż sobie
          > > jajniki ... chociaż jak mówisz że nić nie skutkuje to lepiej
          > > zaszyć ... pozostanie Ci sex analny ... przynajmniej nie
          zajdziesz.
          > >
          > A ja proponuję autorce tego więcej pokory, nie wszystko w życiu
          tak jak się
          > chce. Ciekawa jestem co czują dzieci tych mamuś plujących jadem po
          sobie nawzaj
          > em.
    • pychu [...] 04.05.09, 15:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nglka [...] 04.05.09, 17:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 17:35
          lomatko bosska o ile ciezarne z suwaczkami w misie ''rozwalaja' mnie swoja
          miloscia do swiata, to ten postu o ''kopue w leb'' po prostu przekracza wszelkie
          granice, podejrzewam, ze twoje dzieci wyladuja w poprawczaku jesli beda sluchac
          takich pieknych slow:/popieram ngelke gdzie jest napisane, ze to forum dla mamus
          z fasolkami co skacza ze szczescia na widok dwoch kresek? przeczytaj sobie tytul
          forum i podpis pod nim...a jak nie pomoze to przeczytaj drugi, trzeci, piaty
          raz. ten motyw, ze to nie forum dla ''wyrodnych''mam juz sie przeplata od
          poczatku watkubig_grin fajnie jest byc wyrodna matka nie majac dzieckabig_grin
          • maroco1977 Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 17:37
            wyszlo, ze fasolki skacza, a niech tam bedzie, bo pewnie te plody i zarodki
            podskakuja na urocze wypowiedzi ich slodkich mamusbig_grin
          • pychu Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 21:52
            Ojojoj..... A kim jest ktoś, kto nie chce swojego dziecka? Zasługuje na
            szacunek? Stąd powinnaś wywnioskować, że ja bardzo kocham swoje dziecko bo
            niiiiiigdy bym czegoś takiego nie powiedziałasmile Pozdrawiam
        • pychu Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 21:47
          Pierwszy raz posunęłam się do takiej wypowiedzi...Może przesadziłam, nie
          chciałam urazić, ale po co sex kiedy się nie uważa, a później czeka na
          rozgrzeszenie na forum? Nie martw się. Moje dziecko nie słyszy klątwy. Spokojna
          główka
          • nglka Re: nienawidzę tej ciąży 04.05.09, 22:09
            pychu napisała:

            > Pierwszy raz posunęłam się do takiej wypowiedzi...Może przesadziłam, nie
            > chciałam urazić, ale po co sex kiedy się nie uważa, a później czeka na
            > rozgrzeszenie na forum? Nie martw się. Moje dziecko nie słyszy klątwy. Spokojna
            > główka

            Problem polega nie na tym, czego dziecko Twoje nie słyszy ale na Twoim podejściu
            do problemu. Prędzej czy później słoma z butów wylezie. Tak tak, przy dziecku.
      • wilma.flintstone [...] 04.05.09, 21:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • michasia24 mozesz mi oddac to dziecko nt 04.05.09, 18:39
      • italiakami Fajnie tu:) 04.05.09, 19:32
        Nie moge sie doczekac nastepnej wypowiedzismileKazdy ma swoje myslenie..i dlatego
        toczy sie tu taka wojna ale za to posmiac sie mozna z niektorych.
        A moje mysle nie takie czy wam sie to podoba czy nie!!!
        Zarodek,plod czy jak to tam nazywacie to dla mnie juz dziecko!Moje dziecko!Moja
        obecna ciaza to wpadka byl placz owszem ze nie dam rady bo mam 2 letniego
        rozrabiake ale nigdy przenigdy nie powiedzialabym jak autorka watku NIENAWIDZE
        TEJ CIAZY NIENAWIDZE DZIECI szkoda ze nie poronilam i te inne bzdety!i piszac to
        glaszcze sie po brzuszku i mysle jak dobrze ze jestem taka matka jaka
        jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        No a teraz bluzgajcie!!!!!! Zmije!!!
        • nglka Re: Fajnie tu:) 04.05.09, 20:10
          > piszac t
          > o
          > glaszcze sie po brzuszku i mysle jak dobrze ze jestem taka matka jaka
          > jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          >
          > No a teraz bluzgajcie!!!!!! Zmije!!!

          Bluzgi to tu lecą głównie od żmij głaszczących się po brzusiach dzidziusiach,
          nie odwrotnie.
          • zdrowazocha Re: Fajnie tu:) 04.05.09, 20:54
            uff... nie przeczytałam wszystkiego. nie wiedziałam, że aż takie zamieszanie
            wywołam sad
            dziękuję za wszystkie wypowiedzi, dziękuje też tym, którzy wytropili moje
            wypowiedzi sprzed lat: czułam się jakbym znalazła swój pamiętnik sprzed lat i
            pukała się po głowie:naprawdę JA to napisałam??? nawet nie pamietałam, że kiedyś
            już nam się wydawało, że wpadliśmy, i jak inne wtedy miałam odczucia, może
            dlatego, że w ciąży nie byłam.
            ale do meritum: po kilku dniach odetchnęłam, uspokoiłam sie i godze sie z losem,
            nawet zaczynam się cieszyc. ciaza jest bardzo wczesna, nie wiadomo czy sie
            utrzyma. dzien, w ktorym zalozylam ten watek, to jeden z najgorszych dni w moim
            życiu, miałam zupełnego doła i zrobiłam masę dziwnych rzeczy, wyładowując się na
            kim popadnie. Jak widać, wsadziłam kij w mrowisko.
            Co do meritum: moja ciąża nie jest stanem błogosławionym, jest wpadką, a ja za
            dziećmi nie przepadam. Takie są fakty i nie będę się ich wypierać. Nie chciałam
            jej. A teraz uczę się odpowiedzialności. I uczę się cieszyć z tego, że będę
            odpowiedzialna za drugiego człowieka. włączyłam w to rodzin, której szczerze
            wytłumaczyłam swoje motywy, zrozumieli i dają mi to, czego mi trzeba - dużo
            ciepła, bez oceniania. Mam nadzieję, że donoszę tę ciążę. Myślę, że świadomie na
            macierzyństwo bym się nie zdecydowała, a w ten sposób może go w zyciu
            zakosztuję. Pewnie nie będę matką wpatrzoną w "maluszka", ale może sprawdzę się
            jako partnerka i przyjaciółka. Zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że mi hormony nie
            będą tak szaleć, jak do tej pory.
            • italiakami Znalazla sie!!!! 04.05.09, 21:39
              sprawczyni zamieszania...
              No jesli piszesz prawde to nie jest jeszcze tak zle...
            • 4joanna re: cała prawda o zdrowazocha 04.05.09, 22:23

              Ot co zdrowazocha sobie pisała jakis czas temu a teraz lamentuje że
              w ciąży że niechciane dziecko i takie wątki zakłada.
              Zdrowazocha wie co to ciąża i jak można w nią zajść wkońcu jest
              mężatką i na nauki małżeńskie chociażby chodziła smile
              ale jest zapewne młoda więc wybaczam takie "małe" fa paux z tym
              wątkiem niechcianej ciąży na forum dla kobiet w ciąży.



              czy jest sens robić teraz test?
              Autor: zdrowazocha 03.08.05, 22:55 Dodaj do ulubionych
              zarchiwizowany

              niedługo zwariuję

              tak nam się zdarzyło, że w czasie okołoowulacyjnym zebrało nam się z
              mężem na
              amory, a że zorientowaliśmy się po fakcie, że pora była ryzykowna...
              więc od
              dwóch tygodni siedzimy jak na igłach
              dodam, że następnego dnia miałam małe plamienie i to była
              jedyna "nienormalna"
              rzecz z tym związana

              teraz przyszła mniej więcej pora na miesiączkę i od kilku dni
              obserwuję bardzo
              suchą, ciemnobrunatną wydzielinę, ale normalnego krwawienia nie ma

              nie wiem, czy to preludium do okresu czy mam się spodziewać, że
              jestem w ciąży

              i tu mam pytanko: kiedyś robiłam test i w instrukcji obsługi było
              napisane, że
              tuż przed okresem może wyjść ciąża choć jej nie będzie ;/
              warto więc robić ten test czy jeszcze czekać?

              przepraszam, że tak chaotycznie piszę pozdrawiam serdecznie






              b][/b]zdrowazocha napisała:

              > uff... nie przeczytałam wszystkiego. nie wiedziałam, że aż takie
              zamieszanie
              > wywołam sad
              > dziękuję za wszystkie wypowiedzi, dziękuje też tym, którzy
              wytropili moje
              > wypowiedzi sprzed lat: czułam się jakbym znalazła swój pamiętnik
              sprzed lat i
              > pukała się po głowie:naprawdę JA to napisałam??? nawet nie
              pamietałam, że kiedy
              > ś
              > już nam się wydawało, że wpadliśmy, i jak inne wtedy miałam
              odczucia, może
              > dlatego, że w ciąży nie byłam.
              > ale do meritum: po kilku dniach odetchnęłam, uspokoiłam sie i
              godze sie z losem
              > ,
              > nawet zaczynam się cieszyc. ciaza jest bardzo wczesna, nie wiadomo
              czy sie
              > utrzyma. dzien, w ktorym zalozylam ten watek, to jeden z
              najgorszych dni w moim
              > życiu, miałam zupełnego doła i zrobiłam masę dziwnych rzeczy,
              wyładowując się n
              > a
              > kim popadnie. Jak widać, wsadziłam kij w mrowisko.
              > Co do meritum: moja ciąża nie jest stanem błogosławionym, jest
              wpadką, a ja za
              > dziećmi nie przepadam. Takie są fakty i nie będę się ich wypierać.
              Nie chciałam
              > jej. A teraz uczę się odpowiedzialności. I uczę się cieszyć z
              tego, że będę
              > odpowiedzialna za drugiego człowieka. włączyłam w to rodzin,
              której szczerze
              > wytłumaczyłam swoje motywy, zrozumieli i dają mi to, czego mi
              trzeba - dużo
              > ciepła, bez oceniania. Mam nadzieję, że donoszę tę ciążę. Myślę,
              że świadomie n
              > a
              > macierzyństwo bym się nie zdecydowała, a w ten sposób może go w
              zyciu
              > zakosztuję. Pewnie nie będę matką wpatrzoną w "maluszka", ale może
              sprawdzę się
              > jako partnerka i przyjaciółka. Zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że
              mi hormony nie
              > będą tak szaleć, jak do tej pory.
              • wilma.flintstone Re: re: cała prawda o zdrowazocha 04.05.09, 22:32
                4joanna napisała:


                > ale jest zapewne młoda więc wybaczam

                Na miejscu Zochy narobilabym w majtki z radosci...

                https://emoty.blox.pl/resource/hahaha.gif
                • batutka Re: re: cała prawda o zdrowazocha 05.05.09, 00:21
                  wilma.flintstone napisała:

                  > 4joanna napisała:
                  >
                  >
                  > > ale jest zapewne młoda więc wybaczam
                  >
                  > Na miejscu Zochy narobilabym w majtki z radosci...
                  >
                  > https://emoty.blox.pl/resource/hahaha.gif
                  >
                  >
                  > dobreeeeeeeeeeeeeeeeee big_grin
            • artdesign84 zdrowazocha 05.05.09, 01:44
              Cieszę się, że się wyciszyłaś, że zaczynasz dostrzegać pozytywne
              strony swojej sytuacji. Wierzę, i życzę Ci tego, że przez kolejne
              miesiące do porodu, jeszcze bardziej się będziesz cieszyć, pragnąć
              dziecka i być szczęśliwa.
        • wilma.flintstone Re: Fajnie tu:) 04.05.09, 21:54
          italiakami napisała:

          >> Zarodek,plod czy jak to tam nazywacie to dla mnie juz dziecko!

          Dobrze, ze to zaznaczylas: DLA CIEBIE.
        • pychu Re: Fajnie tu:) 04.05.09, 22:33
          Przepraszam szczerze!!! Wybaczcie mi. Poniosło mnie i tyle. Głupio się
          zachowałam. Naprawdę mi głupio. Wiem, że Was tu uraziłam, naprawdę nie jestem z
          tych bluzgających i piszących w ten sposób. Trochę mnie poniosło bo nie
          wyobrażam sobie, że można nie cieszyć się z dziecka.... Wybaczycie mi? To się
          więcej nie powtórzy. A najbardziej - przepraszam autorkę wątku. Mam nadzieję, że
          zmienicie o mnie zdaniesmile. Potrafię się wkurzyć, ale też przeprosić....
          • ona3010 Re: Fajnie tu:) 04.05.09, 23:42
            No tak kraj miłosierdzia bożego.
            Każda kobieta ma obowiązek wyczekiwać na ciąże całe życie i ma być
            to jej marzeniem! Własne odczucia sa nie ważne, mamy rodzić bo tak
            stworzyła natura....
            Nie przejmuj się pier*** ludzi. Każdy przechodzi to inaczej. I masz
            prawo tak myśleć bo to Twoje ciało i umysł.
          • wiesia140 Re: Fajnie tu:) Pychu 05.05.09, 13:37
            Jasne, w końcu jesteśmy tylko ludźmi i każdemu może się zdarzyć
            .
    • agatamargaret Re: nienawidzę tej ciąży 05.05.09, 21:56
      Rozumiem Cie w 100%. Tez nie chce dzieci i nawet nie wyobrazam sobie
      bycia w ciazy. Lubie dzieci i czasami opiekuje sie dziecmi kolezanek
      ale nie moglabym zajmowac sie dzieckiem 24/7.
    • naszamaya Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 12:37
      czesto kobiety po zajsciu w niechciana ,nieplanowana ciaze tak
      wlasnie sie czuje,wpadaja w depresje itd itp ''wydaje sie'' ze swiat
      sie zawalil itd itp oszczedze sobie wyjasnien bo czytajac twojego
      maila,widac ze wiesz o co chodzi w takim przypadku....
      i teraz: albo Ci to minie, mozesz isc do psychologa/psychiatry,moga
      pomoc Ci poukladac swoje wnetrze od nowa..
      albo jestes po prostu takim typem kobiety,nie masz instynktu
      macierzynskiego,moze jestes egoistka,wiec ja na Twoim miejscu
      oddalabym dziecko ludziom,ktorzy marza o nim i staraja sie o
      adopcje,tam Twoje dziecko przynajmniej dozna ciepla i milosci i
      bedzie czulo sie chciane i kochane. Powinnas powiedziec mezowi
      szczerze co czujesz na poczatek,bo zniszczysz malzenstwo,to tylko
      kwestia czasu,pradwa i tak wyjdzie na jaw ja dziecko juz bedzie..no
      vhyba ze obudzi sie w Tobie milosc do Twojej malenkiej kruszynki,
      czesci Ciebie samej........
      Pozdrawiam i zycze aby sie jakos ulozylo.
    • supersylwia77 Re: nienawidzę tej ciąży 06.05.09, 20:19
      ja ciebie rozumiem doskonale...moj synek ma 8 miesiecy i do tej pory mam
      depresje...kocham go bardzo ale zrozumienie,ze na sie na swiat sam nie pchal
      zajelo mi duzo czasu...jak sie zdecydowalas to zrob wszystko,zeby tego nigdy nie
      zalowac...powodzenia...
    • osa551 Re: nienawidzę tej ciąży 07.05.09, 14:05
      szczerze nie cierpię dzieci i myśl o tym, że sama miałabym
      > takie mieć to dla mnie koszmar.

      zocha, widzę z twoich późniejszych postów, że już ci trochę przeszedł pierwszy
      szok. Dla pocieszenia mogę Ci napisać, że ja też nie lubię dzieci, wszystkich
      oprócz moich własnych. Zanim urodziło się starsze, to też nie wiedziałam jak to
      wszystko wytrzymam, ale okazało się, że do własnych bachorów ma się jakieś inne
      podejście niż do cudzych.
    • titta skad tyle pozbawionych empati... 07.05.09, 16:41
      Czytam i mi rece opadaja. z kad tyle zlych, pozbawionych empati
      ludzi? I wy kobiety macie byc matkami?
      Tak trudno pojac, ze ktos moze nie wyniosl dobrych wzorow ze swojego
      domu? Ze moze trudno przychodzi mu akceptacja zmian?
      I wreszcie, ze czesto wizja swiata diametralnie zmienia sie w
      trakcie?
      Ja wlasnie autorce watku tego rzycze: aby dzieciak zmienil jej wizje
      swiata. Aby udalo sie jej przeczekac trudne chwile, pozbierac i
      zaczac widziec swiat poprzez jego plusy. Bo w koncu tych plusow te
      bedzie troche.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka