piszę zakładając oddzielny wątek bo zależy mi abyś to przeczytała.
Podziwiam Cię!
Jeśteś lekarzem o jakim marzy chyba każda
pacjentka,zaangażowana,oddana i MYŚLĄCA o innych.
To co się Tobie przytrafiło jest naprawdę smutne,ale nie popełniłaś
błędu.Wysłałaś p.Małgosię na USG,nic nie wykazało...Reszty nie dało
się przewidzieć...Cierpicie obie a Ty jesteś zapewne dodatkowo
obwiniana przez tę pacjentkę.
Mam nadzieję że ukoisz sumienie bo zrobiłaś wszystko co mogłaś(sama
tak napisałaś)Jesteś lekarzem,nie Bogiem i nie na wszystko masz
wpływ.
A co do postu,nie kasuj go.Uważam że jest potrzebny.Choćby po to
żeby pokazać że lekarz też jest człowiekiem który przeżywa swoje
porażki,czuje i odpowiada za swoje decyzje.Że czasem jest bezsilny
wobec natury,i nie jest w stanie pomóc choć nie wiadomo jakby się
starał(zwykle wini się lekarza za wszystko)
Nie rezygnuj z prowadzenia forum,jesteś nam potrzebna.
Zostań z nami i bądźmy sobie oparciem.
Pozdrawiam i życzę spokoju