21.07.09, 10:54
Jestem 3 tyg po porodzie i przy wejściu do pochwy zrobiły mi się trzy małe
czerwone niby guzki niby pęcherze, które czasem krwawią, nie wspominając o tym
że bolą. Jutro idę do ginekologa, ale naczytałam się że to może być ziarnina i
trzeba będzie ją usunąć. I co znowu leżenie w szpitalu, nacinanie, zszywanie i
nie będę mogła siadać przez 2 tyg? Jak ktoś miał coś takiego to niech napisze
jak to można leczyć, czy konieczny jest zabieg. A co z moim synkiem, przecież
karmię piersią? Wiedziałam, ze będę miła problem z gojeniem się krocza, ale że
aż taki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • antyforumowiczka Re: Ziarnina? 21.07.09, 13:34
      Witaj!
      Wiem coś o tym, bo sama przez to przechodziłam (a problemy z
      niewymowną mam do tej pory, chociaż minęło już 3,5 miesiąca:/, ale
      to już inna materia).
      Nie będzie aż tak źle, nie bój się! - przynajmniej u mnie nie było.
      Takie intensywnie czerwone krwawiące i potwornie bolące wypukłości
      pojawiły się u mnie też, mniej więcej, 3-4 tyg. po porodzie. Nie
      wiem jakie miałaś szwy, ale u mnie były rozpuszczalne i zrobił się
      odczyn, coś jak przy uczuleniu. Lekarz musiał powyjmować resztki -
      igła i wyciskanie (oczywiście coś bąkał, że "powinnam wcześniej
      przyjść na wyjmowanie szwów, to by nie było tak źle", ale już
      zapomniał przy zszywaniu powiedzieć, że wchłanialne też powinno się
      wyjmować). Boli jak cholera, bo człowiek po tak krótkim czasie boi
      się jeszcze dotknąć przy podmywaniu, a co dopiero takie
      maltretowanie, ale po tym szybko się goi i przestaje boleć. Nie
      wiąże się to też z żadnym leżeniem w szpitalu, itp, więc głowa do
      góry. Będzie lepiej!smile Ciągle tak sobie powtarzamsmile
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka