hej! tak sie zastanawiam, czy tez zaczynacie sie schizowac z powodu
tej cholernej grypy? Niestety, nie mieszkam w Polsce, gdzie
zachorowan jest stosunkowo malo - choc tez coraz wiecej. U mnie w
pracy co chwile pojawiaja sie nowe przypadki i boje sie szczerze
mowiac. wiem, ze przbieg normalnie nie jest jakis straszny, tyle, ze
kobiety w ciazy sa czerokrotnie wiecej narazone na powazne
powiklania. zdaje sobie sprawe, ze jak sie szybko zareaguje, powinno
byc ok, ale... gwarancji nie ma.Pewnie ten stres jest gorszy od
samej choroby, ktora albo sie przytrafi - albo nie. Ale nic nie
poradze, za kazdym razem jak ktos kichnie nie zatykajac ust mam
ochote trzepnac go/ja w leb