jamnica Re: SIERPNIOWE MAMY 17.01.04, 00:11 drogie sierpniowki (augustowki -- wreszcie moge puscic pare z ust, bo wczoraj bylismy u lekarza po raz pierwszy, a we wtorek mamy pierwsze USG. jestem okropnie przesadna, wiec pod koniec dziewiatego tygodnia wie tylko troje znajomych, ktorzy sie domyslili, i moj szef. w rodzinie jeszcze cisza na laczach. no i wam sie przyznalam . termin Odpowiedz Link Zgłoś
rose24 slusznie zauwazone 21.01.04, 02:39 Jamnico, Bardzo korzystnie podsumowalas roznice miedzy Stanami (czy w ogole Zachodem) a Polska. Kwestia ciazy i porodu jest wlasciwa dla tego forum, no i szczegolna ze wzgledu na polacznie sfery intymnej, rodzinnej i medycznej - ale podobny rozdzwiek dotyczy w zasadzie wszystkiego, wiekszosci dziedzin zycia. Mysle ze takich postow powinno byc wiecej, piszcie dziewczyny jak jest zagranica bo moze przedostanie sie to do powszechnej swiadomosci i u nas tez sie cos zmieni. Najgorsze jest ze tu wszyscy sa przyzwyczajeni do takich standardow, popatrz na forum ile jest postow nt. ile dac lekarzowi, ile poloznej - ja absolutnie tego nei krytykuje, bo tez nie chce - nie odwaze sie - byc pierwsza ktora nie da kasy i eksperymentowac co bedzie ze mna i z dzieckiem w czasie porodu. Ale niestety przez to utrwalaja sie takie schematy. Albo nierozstrzygalny wybor miedzy w miare zadbana prywatna klinika poloznicza (gdzie byc moze w razie czego zabraknie fachowego sprzetu do ratowania dziecka) a szpitalem uniwersyteckim, gdzie moze sprzet jest ale jest tez wszechogarniajacy BRUD, zapyziale lozka sprzed stu lat i 2 wc na caly oddzial, do ktorych trzeba po porodzie przejsc kilometrowy korytarz. Znajomy lekarz naszej rodziny namawia mnie na te klinike, mowiac ze trudno ze sa takie niewygody ale on mi chociaz ustawi ze BEDE TAM DOBRZE TRAKTOWANA. Bardzo jestem mu wdzieczna, ale to przechodzi moje wyobrazenie ze trzeba po znajomosci zalatwiac i wyprawiac cuda zeby rodzaca kobiete dobrze traktowano! Zgroza. Oczywiscie i tak mamy lepiej niz nasze mamy ale one rodzily za glebokiej komuny a my jestesmy juz jedna noga w UE (moj dzidzius urodzi sei juz jako obywatel Unii) wiec niby kiedy ma nastapic postep cywilizacyjny?? Przeczytalam Twoj list mezowi, on akurat zrobil ogromnei duzo zeby nasz kraj sie zreformowal (w dziedzinie uslug prawnych) ale widze ze i jemu przechodzi zapal przeobrazania umyslow. Wiec chyba wyprowadzimy sie do Stanow Pozdrawiam i zycze duzo szczescia Wam we trojke, K. - Mama Czerwcowa Odpowiedz Link Zgłoś
edta1 Re: SIERPNIOWE MAMY 21.01.04, 17:03 cześć! Termin mam na 12 sierpnia oboje z mężem bardzo się cieszymy, widzieliśmy nasze słodkie maleństwo tydzień temu 3,5 cm i już gotowy człowiek, zamachał rączkami nóżkami otworzył buźkę, a potem pomachał do nas paluszkami . To miło, że napisałaś do nas ze stanów jak tam jest nas tu karmi się kłamstwami, że tam wszystko jest potwornie drogie i ze wszystko trzeba płacić i że powinniśmy się cieszyć, że u nas służba zdrowia jest za darmo, taki mit się uciera i niemal wszyscy Polacy gdzieś w głebi ducha w niego wierzą. Niestety ja także do lekarz państwowo musiałam czekać miesiąc, więc poszłam prywatnie zabuliłam 270 zł bo ciąża okazała się zagrożona i musiałam wykonać szybko parę badań, a jak pomyślę o kosztach porodu chcę rodzić z męzem.....oj lepiej nie myśleć. Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich maleństwa trzymajcie się. edyta i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
foe1 Re: SIERPNIOWE MAMY 20.01.04, 12:28 Cześć, chwilę się zastanawiałam, czy mam się dopisac do wątku- bo termin wypada mi na 31.08.054 )), tak więc chyba sie jeszcze załapałam)). Chociaz wg USG to 02.09.04. Tylko , że sierpień kojarzy mi się bardziej)). Ciepło, wakacje itd. W kazym razie grzecznie się przedstawiam, podobnie jak pare sierpniowych mam, które już się tutakj wpisały niestety też miaąłm plamienia i obecnie biorę Duphaston, ale poza tym OK. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie (żeby te siedem miesięcy jakoś miło zleciało i zaowocowało zdrowymi i pięknymi bobasami) Foe z Zuzką (2000) i Dzidziusiem (8 tydzień) PS. Męczą mnie mdłości( czego nie było w pierwszej ciąży), ale może to przez Duphaston. I tyję. Ale to przez obżarstwo Odpowiedz Link Zgłoś
kw789 Re: SIERPNIOWE MAMY 20.01.04, 15:39 Cześć, ja też mam termin na sierpień, a co lepsze dokładnie na rocznice ślubu 23.08. Wiem oczywiście że tylko 4 % kobiet rodzą w wyznaczonym terminie ale czyż to nie cudowne !?!? Pozdrawiam Kasia i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: SIERPNIOWE MAMY 21.01.04, 17:13 Cześć Kasiu, mój termin wypada na 26 sierpnia a 4 rocznice slubu obchodzimy 19 sierpnia, więc dzidziuś będzie prezentem tak jak u Ciebie, a że z terminami nic nie wiadomo to mamy dużą szansę na urodzenie we "właściwych" dniach. Byłaś już na USG? Ja wybieram się jutro po południu i już nie mogę się doczekać. Na forum dziewczyny piszą, że już w 8 tyg machało rączkami itp, więc mam nadzieję, że moje także troszkę się porusza ku uciesze rodziców. Na pewno będę płakała ze wzruszenia i mój mąż także (ciągle widzę u niego łzy wstydliwie skrywane, jak tylko mówię albo czytam jak dzidzia teraz wygląda). pozdrawiam Ciebie i dzidziusia Mela z Perełką Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 Re: SIERPNIOWE MAMY 20.01.04, 19:21 Witajcie! Byłam wczoraj u gina i widziałam swoje maleństworadość niezwykła tym większa bo jak pisałam wcześniej miałam prawo mieć obawy.Lekarz stwierdził, że świetnie rośnie ma 22mm (8 tydzień),a jakie duże są Wasze drobinki? Muszę jednak bardziej na siebie uważać, bo stwierdził u mnie 8mm krwiaczek gdzieś w niedaleko pęcherzyka,który może zagrażać ciąży, dodam, że na poprzednim usg nic tam nie było, dostałam Luteinę 4xdz. pod język. Napiszcie proszę czy macie podobne doświadczenia, strasznie się boję...za dwa tyg. mam kontrolę, póki co nie chciałam żadnego L4 bo właściwie dobrze się czuję i chodzę do pracy. Aha i od wczoraj jestem strasznie pobudzona, tak jakbym wypiła kilka kaw, a piję tylko 1 dziennie, czy to wpływ tej Luteiny? Npiszcie coś bo nie wiem co myśleć.. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnica Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 00:27 przede wszystkim jest mi bardzo przykro, ze patunia, ktora zalozyla ten watek, kilka dni temu w innym watku poinformowala o swoim poronieniu ... smutno, smutno... ja mam jakies takie bardzo glebokie przeswiadczenie, ze wszystko bedzie u nas OK, i tak sobie z nim zyje z dnia na dzien jak mala koza, niczym sie nie przejmujac, ale posty jak ten patuni o poronieniu przywoluja mnie troche do porzadku i przypominaja, ze jeszcze wszystko sie moze zdarzyc... wczoraj dzidzius zostal oblukany na USG Odpowiedz Link Zgłoś
monis78 Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 11:10 Witam wszystkie mamusie z maleństwami w brzuszkach Ja juz zaczynam 11 tydzień i zauważyłam że to juz zaczyna inaczej przebiegać u mnie, na początku samopoczucie miałam okropne, bóle podbrzusza wywoływały panikę u mnie ale teraz zmniejszyły się praktycznie już ich nie mam i mdłości też sa dużo mniejsze, w talii przybyło mi już 3 cm i jestem w szoku bo za 14 lutego mam swoj ślub i nie wiem jak sie zmieszcze w suknie slubną))Mam jeszcze jedno pytanie czy wy też sierpniowe mamy budzicie sie w nocy i nie możecie spac ? Ja mam bardzo z tym roblem naszczęscie jestem na zwolnieniu i spokojnie moge doespac to ale i tak sie męczę) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 13:06 Nie przejmuj się. Ja budzę się kilka razy (nie przesadzam czasem 4) na siusiu. Idę wtegdy po ciemku i z zamkniętymi oczami do kibelka a potem szybko wracam i z reguły udaje mi się zasnąć od razu ale czasami coś mnie wybudza (chrapanie męża) samochód itp i wtedy leżę. Myślę, że to mądra natura przygotowuje nas na nocne karmienie. Pomyśl, że z dzidziusiem też się nie wyśpisz a tak przynajmnie będziesz miała trening. Ja chodzę normalnie do pracy wprawidzie na 9.30 ale czasem bywam niedospana. Jednak staram się kłaść wcześnie i jakoś sobie radzimy z maleństwem. pozdrawiam mela Odpowiedz Link Zgłoś
peelka Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 14:16 hej kochane mamuski, mam pytanie o duphaston... dziewczyny, jak go tolerujecie? ja biore luteine, ale nie przyswajam jej zbyt dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 19:42 witaj!!a co Ci dolega tak dokladniej??a moze to nie luteina tylko podstawowe,meczace objawy ciazy?? ja biore luteine i nie mam zadnych dolegliwosci z tego powodu.jedyne co mnie meczylo to mdlosci i wymioty,no ale to z wiadomych powodow. pozdrawiam i zycze zeby wszystko bylo dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 22.01.04, 23:38 termin porodu wyznaczony na 04.08 - czyli pasuje do watku ) witam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: SIERPNIOWE MAMY 23.01.04, 10:14 cześć dziewczyny! byłam na usg w 8 tyg. i mój maluszek ma 12 mm. Czytam tutaj ,że w takim terminie u dziewczyn na usg widać już kończyny i że płód ma 2,5-3 cm, i zastanawiam się czy mój jest w normie..... ja widziałam bijące serduszko, ale kończyn jeszcze nie. Poza tym nudności trochę ustępują , ale jestem strasznie zmęczona i spałabym całymi dniami. Pozdrawiam ! Mija Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: SIERPNIOWE MAMY 23.01.04, 10:41 Dziewczyny,byłam wczoraj na usg - koniec 10 tyg. Lekarz potwierdził mi wiek ciąży. Widziałam maluszka ma 4 cm, a jak się naprężył i odgiął główkę miał ponad 4. Biło mu serduszko (nie widziałam) - słyszeliśmy je dzięki specjalnemu urządzeniu. Tętno 160. Cudowne uczucie. Dzidziuś widoczny - nawet zamazana twarzyczka, machał rączkami i nózkami, coś niesamowitego. A na koniec wypiął się i doktor powiedział "nie będę sugerował ale czy widzicie państwo tego "pipka"". I faktycznie pipek wystawał bardzo wyraźnie. Więc chyba będzie chłopak. Wiem, że to bardzo wcześnie ale byłam u dr Roszkowskiego a on podobno ma najlepszy aparat usg w Warszawie. Nagraliśmy wszystko na kasetę i mamy zamiar podarować kopie rodzicom (to się zdziwią jak obejrzą bo jeszcze nic nie wiedzą). Uspokoiłam się już troszkę - bałam się, że może będą bliźniaki bo już mi wywaliło brzuszek ael po prostu dzidziuś jest chyba duży jak na 10 tydz. Poza tym nie przytyłam więc to ewidentnie "wina" dzidziusia. Pozdrawiam i życzę Wam równie wspaniałych przeżyć. Mela i Pipek Odpowiedz Link Zgłoś
anakama Re: SIERPNIOWE MAMY 23.01.04, 13:22 hej, wygląda na to że jestesmy w tym samym tygodniu ciąży bo we wtorek zaczął mi się 11 tydz. i dzięki Tobie mogę sobie wyobrazić jak wygląda moje maleństwo, ja miałam robione usg w 2 tyg. więc za wiele nie było widać. pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMY 23.01.04, 10:44 8 tydzien to jeszcze za wczesnie,zeby bylo widac cos wiecej niz pecherzyk i bijace serducho. mamusie,ktore widzialy troszke wiecej sa w dalszym etapie ciazy.za jakies cztery tygodnie jak udasz sie na usg bedziesz mogla zobaczyc zarys malego czlowieczka,ktory juz wierci nogami) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 do ayam24 23.01.04, 12:50 dziękuję za twoje słowa! wiem ,że każda ciąza jest indywidualna, że płód rozwija się w tym okresie bardzo intensywnie,że termin terminowi nie równy- wszystko zależy od dnia cyklu , w którym było zapłodnienie, ale jak czytam ,że w 10 tyg. można już " ustalić " płeć ( bo widać "pipka") to mam mieszane odczucia. Może mój lekarz ma słabe usg? A może jest nadinterpretacja odczytów? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: do ayam24 23.01.04, 17:13 Mija faktycznie mój doktor od USG ma super nowoczesny sprzęt. Podobno jeden z lepszych w Warszawie a może najlepszy. Przysięgam widziałam "pipka" wyraźnie, a on nam zasugerował dodatkowo, że też widzi. Dla mnie to równie dobrze mógł być kawałek pępowiny albo coś innego ale lekarz by mi to wtedy powiedział. Za dwa tygodnie idę na "normale usg" do Centrum Damiana bo chce jeszcze zbadać grubość karku a mojego lekarza nie bedzie w tym czasie. Będę mogła porównać jak widać dzidziusia na gorszym nieco sprzęcie. Napiszę wtedy co widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: do ayam24 23.01.04, 21:38 sloneczko,co Ty za ksiazki czytasz??10 tydzien i mozliwosc ustalenie plci??no to musi byc jakas ksiazka science-fiction) glowka do gory.wszystko bedzie dobrze.i mysle,ze sprzet badajacy Twojego lekarza jest w porzadku.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mija4 Re: do ayam24 24.01.04, 14:17 ayam24 napisała: > sloneczko,co Ty za ksiazki czytasz??10 tydzien i mozliwosc ustalenie plci?? no > to musi byc jakas ksiazka science-fiction) > glowka do gory.wszystko bedzie dobrze.i mysle,ze sprzet badajacy Twojego > lekarza jest w porzadku.pozdrawiam! nie przeczytałam tego w książce , ale u przedmówczyni na forum ,że jej lekarz zobaczył "pipka". Poza tym wyrazy w cudzyslowiu- często maja ton ironiczny- czego widocznie nie zrozumiałaś.... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
edta1 cos o trosce o pacjenta 23.01.04, 12:55 poszłam dzisiaj do przychodni karowa po wyniki badań krwi, poszłam też oddać mocz ale ponieważ byłam niecałe 5min. po 10.00,a ambutalatorium jest do 10.00 to moczu nie przyjęto (jakoś to łyknęłam choć troche się zdenerwowałam). Potem poszłam do recepcji po wyniki poinformowano mnie, że nie wydadzą mi wyników. Powiedziałam, że jest to nie zgodnę z prawami pacjenta, że te wyniki należą do mnie ale lekarz stwierdził, że to prawda nalężą one do mnie ale oni nie wydadzą mi ich dla mojego dobra dostanę je za trzy tygodnie na wizycie.Poinformowałam więc lekarza,że idę właśnie do lekarza prywatnie i te wyniki są mi potrzebne. Na co on dalej, że to dla mojego dobra i mi ich nie wydadzą. Spytałam czy jezeli wyniki są złe to czy dla mojego dobra poinformują mnie o tym telefonicznie, na co on,że chyba sobie żartuję on by miał 5 telefonów dziennie wykonywać. Spytałam w takim układzie czy jeżeli nie pojawię się za trzy tygodnie na wizycie, a wyniki bedę złe to czy mnie o tym poinformują na co on,że nie poinformują ale to juz moja sprawa czy przyjdę czy nie. Powiedział, że mogę napisać podanie to wydadzą mi ksero za króre notabene zapłaciłam. NIE WYDANO MI CZEGOŚ CO NALEŻY DO MNIE (TO CHYBA ZAWŁASZCZENIE), UZNANO, ŻE TO DLA MOJEGO DOBRA (A WIĘC CHYBA UZNALI MNIE ZA NIEPOCZYTALNĄ). Odpowiedz Link Zgłoś
mkm25 Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 17:07 Witam Mamusie! Od rana jest mi słabo z nerwów bo dziś wieczorem mam wizytę i zobaczę mojego Jaśka na usg. Trzymajcie kciuki ,żeby było dobrze .Napiszę o wrażeniach. PYTANKO czy wada wzroku -4.5 oznacza , że będę musiała mieć cesarskie cięcie? Strasznie smutno z powodu Patuni (( Pozdrawiam M i Jaś. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 17:33 Heh, od mojego ostatniego postu z 1.01 trochę sie zminiło, Torecan pomógł na mdłości tylko na kilka dni, nadal walczę z wszechobecnym pawiem,schudłam 4 kilo ale za to jak na 11 tydzień mam " całkiem ładną macicę" NA usg wybieram się w tym tygodniu choć odwlekam bo boję się jak cholera , mam obsesje bliźniaków(( Brzucha mi jeszcze za bardzo nie widać, tzn. jak stane na golasa i się wyprostuje to coś tam mi zaczyna odstawać ale wygląda to jak mój własny tłuszczyk choć patrząc na wage już moze być to brzuszek Zmeczenie jest straszne, dobrze że siedze w domu ( chwilowo jestem bezrobotna :- ( bo wyjście do miasta jest dla mnie jak wycieczka na Kamczatkę - pojechac w jedna strone jak najbardziej ale z wracjąc dzwonie po kogoś zeby mnie odwiózł spowrotem bo padam na pysk. A momo to dzielnie robię prawo jazdy no bo przeciez jak nie teraz to kiedY??? I kto mnie będzie woził? Przysżły małżonek ma tez swoje zajęcia zarobkowe a ja wole byc niezależna w materi przemieszczania się) A poza tym wyniki i morfologię mam jak kosmonauta Łacznie z ujemnym WR :] Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 17:41 u mnie poczatek 13tego tygodnia. w srode ide na kolejne usg. brzuch mnie pobolewa - bo chocbym zjadla kilo jablek to mnie "zatyka" przez te pobolewania wczoraj spanikowalam i pojechalam do dr. zrobil mi 5sekundowe usg - junior jest, zyje, rusza sie - kamien z serca. poza tym wszystko ok przed chwila zlapal mnie wilkczy glod... musialam zrobic sobie kasze manna na mleku mniam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 17:46 A mdłości? Kiedy jak biały człowiek zjem znów śniadanie???? Buuuuu..................... Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 17:50 nie zazdroszcze. mnie mdlilo tylko po podjezykowej luteinie (ale teraz biore dopochwowa wiec nie mdli). no i unikam slodyczy - bo junior nie bardzo przepada. dzieki temu moge powiedziec ze nie wiem co to mdlosci w ciazy (no nie wspomne o wymiotach - moglabym sie zapytac: a co to jest??) Odpowiedz Link Zgłoś
gusia9 Re: SIERPNIOWE MAMY 24.01.04, 20:39 hej, postanowilam dolaczyc do was. termin mam na 20 sierpnia, ale cos mi sie wydaje , ze nie jest on do konca prawdziwy. wg. mnie ok. 6 sierpnia. mialam zaburzenia hormonalne i pomimo braku okresu przez 8 kolejnych miesiecy zaszlam w ciaze. mam 32 lata, 6-cio letnia corke. tak, ze ta ciaza byla dla nas totalnym zaskoczeniem, ale po ochlonieciu z emocji baardzooo sie cieszymy!!!! wczoraj bylam u lekarza, wszystko wyglada w porzadku. macica rosnie szybko i pomimo tego, ze zawsze bylam wrecz chuda /40 kg, 160 cm/ brzuszek mam juz zdecydowanie ciazowy. w pirwszej ciazy chodzilam w 6-tym miesiacu po plazy i nikt nie domyslil sie ze mam w srodku dzidziusia. padlo pytanie o ciecie cesarskie i wade wzroku. otoz, ja mialam wlasnie takie ciecie. moja wada to -7 dioptrii. teraz czeka mnie ta sama sytuacja. dla pocieszenia dziewczyn bioracych duphaston, powiem, ze w pierwszej ciazy bralam go w hurtowych ilosciach i to do 30 tygodnia. no i wszystko sie udalo. teraz mialam chwilke mdlosci i ogromna ochote na sledzie /ktorych nigdy nie cierpialam / teraz czuje sie dobrze, ale dopadaja mnie od czasu do czasu jakies depresyjne nastroje /dlaczego?/ no i mieszkam daleko, bo w stanach. a moze nie az tak daleko. ale was zasypalam informacjami bede tu zagladac i pisac czasem. lubie was czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
mkm25 usg 25.01.04, 10:15 wczorajsze usg ,że mój maluch jest młodszy o tydzień czyli ma 11tyg i 3dni. Mierzy całe 38 mm i w ogóle nie chciał się spokojnie ustawić do zdjęcia- machał łapkami, fruwał i przekręcał się jakby się cieszył ,że się w końcu "zobaczyliśmy".Maciupkie serduszko migało w brzuszku,ale usłyszę je dopiero za 2 tygodnie. "fotografia" dzidzi - fasolki trafia do albumu M i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
beatagl nowe forum 13.02.04, 13:40 dziewczyny w prywatnych forach założyłam dla nas nowe forum, "sierpniowe mamy" abyśmy nie musiały się szukać po postach. Zapraszam serdeczenie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 Re: SIERPNIOWE MAMY 25.01.04, 19:56 Witajcie mamusie! Powiedzcie jak jest u Was z nastrojami? Ja siebie nie poznaję, zawsze byłam spokojna i w zasadzie trudno było mnie wyprowadzić z równowagi, teraz kłócę się o byle co, jak mnie coś zdenerwuje- byle pierdoła- potrafię stłuc talerz, lub zrobić awanturę o pozostawiaony kubek na ławie, czy Wy też tak reagujecie? A...cieszę się bynajmniej, że nie dokuczają mi mdłości, wymioty, nie mam zachcianek chociaż tyle....byleby mój mąż ze mną wytrzymał Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 w sprawie "PIPKA" 26.01.04, 11:36 dziewczyny ja w sprawie "pipka" którego widziałam na własne oczy na USG w końcówce 10 tyg. Mam wrażenie, że lekarz sobie z nas troszkę zakpił. Dorwałam bardzo fajny album o rozwoju dzidziusia i wyrażnie jest tam pokazane, że do 10 tyg wszystkie mają wystające "pipki", które wyglądaja jak siusiaki. A potem do 15 tyg. z pipków robi się penis albo wargi sromowe. I dzidziuś na zdjęciu wyglądał tak jak mój z pipkiem, który jest na razie tylko zalążkiem płciowym. Więc ciągle mam nadzieję na dziewuszkę... Może mój pipek się zmniejszy? Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 nastroje 26.01.04, 11:41 Nie martw sie to podobno normalne. Ja jednak na szczęscie nie jestem rozdrażniona. Może troszkę do 6 tygodnia byłam bardziej złośliwa. Teraz jestem tylko bardziej płaczliwa i łatwo sie wzruszam. Ale podobnie ma mój mąż. Wszystko co dotyczy dzidziusia w moim brzuchu powoduje u niego załzawienie oczu. To bardzo miłe i wzruszające, tym bardziej że mój mąż to normalnie twardy i wesoły facet, który się nie rozkleja i trudno go wkurzyć czy też zasmucić. Takie reakcje świadczą tylko o wielkiej miłości, która się w nim budzi i jest mi z tym wspaniale. memfis1 napisała: > Witajcie mamusie! > Powiedzcie jak jest u Was z nastrojami? Ja siebie nie poznaję, zawsze byłam > spokojna i w zasadzie trudno było mnie wyprowadzić z równowagi, teraz kłócę się > o byle co, jak mnie coś zdenerwuje- byle pierdoła- potrafię stłuc talerz, lub > zrobić awanturę o pozostawiaony kubek na ławie, czy Wy też tak reagujecie? > A...cieszę się bynajmniej, że nie dokuczają mi mdłości, wymioty, nie mam > zachcianek chociaż tyle....byleby mój mąż ze mną wytrzymał > Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
agato Re: nastroje 26.01.04, 13:04 Jestem w 13 tyg OM i jakis miesiac temu zaczely sie humory. Ja, osoba spokojna i spolegliwa nagle zaczelam sie zloscic o byle co, czepiac wszystkiego, zmieniac zdanie co minute i ... plakac. Wzruszam sie byle czym, w kazdym filmie znajde sobie powod do placzu. Mam nadzieje, ze moj maz to wytrzyma, bo oczywiscie wszelkie zlosliwosci i czepialstwo najbardziej jego dotyka. Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: nastroje 27.01.04, 12:22 nie mam napadow zlosci, jestem tak spokojna jak nigdy w zyciu. zawsze bylam wulkanem, a teraz - easy bamboleo nigdzie sie nie spiesze, nic mnie nie drazni ani zlosci. oczywiscie doszedl mi tylko element wrazliwosci - rozczulam sie, lzy naciagaja mi do oczu z byle powodu na poczatku ciazy bylam bardziej spiaca, powoli zmniejsza mi sie dzienne zapotrzebowanie na sen. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnica Re: SIERPNIOWE MAMY - do gusia9 27.01.04, 19:15 mam pytanie co do wady wzroku i cc. ja tez mieszkam w stanach, i do wyjazdu z polski zawsze mi mowiono, ze porod tylko przez cc Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 do jamnicy 28.01.04, 10:20 Cześć, moja koleżanka ma podobna wadę i też rodziła kilka lat temu w Stanach. W Polsce mówili, że absolutnie cc a w USA kazali rodzić normalnie. Generalnie chyba maja bardziej luzackie podejście albo po prostu opieka jest lepsza i uważają, że jakby co to uda się uratować wzrok. Mój dzidziuś miał w 10 tyg 4 cm, a jak sie wyciągnął to 4,5. Teraz jest 11 tydzień więc pewnie jest taki jak Twój. Na kolejne USG idę w 13 tyg ponieważ chcę sprawdzić czy wszystko ok z karkiem maleństwa (z grubością). Wogóle jest trochę ostatnio rozbita. Czuję się dobrze, nie mam już mdłości (miałam tylko kilka dni), piersi mnie prawie nie bolą tyle co po nocy (wypróbuję patent ze stanikiem ), sikam już rzadziej i nawet przestałam być śpiąca. Ale i tak ciągle jestem pełna niepokoju. Czy wszystko będzie ok, czy nie stracę ciąży. To są lęki niczym nie poparte ale towarzyszą mi codziennie. Chucham na siebie z każdej strony. Nie wiem czy to normalne, ze zamiast się tylko cieszyć, że wszytko jest w porządku, to tak się zamartwiam. W czwartek odbieram wyniki toksoplazmozy i boję się bardzo, chociaż miałam robione badania 2 lata temu i nie byłam zarażona ale też nie jestem odporna. Jak się do tego podchodzi w stanach? Badałaś się, czy raczej nie straszą dodatkowo? Pozdrawiamy Melka i Pipek Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: do jamnicy 02.02.04, 14:09 Cześć, masz rację będziemy miały rówieśników. Termin z OM wyliczyli mi na 26 sierpnia, a USG w 10 tyg pokazało 15go. Tak więc pewnie coś pomiędzy. Chciałabym blizej 15go bo dłużej będzie ciepło i spacery przyjemniejsze. Trzymajmy kontakt będziemy się wspierały w kolejnych tygodniach. U mnie juz lepiej z nastrojem, odebrałam wyniki toksoplazmowy na szczęście ok, mąż wrócił z wyjazdu i polepszyło mi się. Czytając jak Cie przebadali pozazdrościłam. Ja wprawdzie chodzę do dobrej prywatnej kliniki, za wszystko płaci mój pracodawca, ale tak dokładnie nie było. Miałam do tej pory robione badania z krwi i moczu, które wyszły super. Teraz idę w poniedziałek i mają mnie przebadać ponownie. Biorę kwas foliowy. Natomiast nie badano mnie pod katem chorób genetycznych, miałam tylko wywiad. W Polsce nie jest także obowiązkowe badanie na HIV. Musiałabym je robic w specjalnej klinice dodatkowo. Na USG chodze prywatnie poza moja klinika poniewaz chcialam do najlepszego specjalisty w Warszawie. Teraz idę w 13 tyg na pomiar karku. Lekarz zaproponował mi też test potrójny ale chyba nie chcę, bo się boję, poza tym to oczywiście dodatkowe koszty i to duże. I tak jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że oboje bardzo dobrze zarabiamy jak na Polskie warunki i mamy kasę na prywatne porody, szkoły, połozne i badania. Współczuję dziewczynom skazanym na państwówkę. Niektóre szpitale szczególnie w Warszawie są ok, ale jak zapłacisz to przynajmniej masz większą pewność, że będziesz traktowana jak człowiek. Do mojego ginekologa musze chodzić co trzy tygodnie, na kolejne usg mam sie stawic w 22, 23 tyg. Jakoś tak się uspokoiłam i poczułam lepiej. Mdłości mam bardzo delikatne, brzyszek już pogrubiony, piersi ogromne i bolące, ale wszystko to mnie cieszy bo świadczy o tym, że jest dzidzia. Nawet się odblokowałam i postanowiłam pójść po najbliższym badaniu do fitness klubu na rowerek, rozciąganie itp. Mam smaki na kwaśne, ale jakie .... pół kilo kapusty kiszonej (czy w stanach można ją kupić?), ogórki kiszone, woda po ogórkach a potem pół cytryny jedzone w plastrach. Nawet juz mnie brzuch po tym nie boli a poza tym świetnie roni na zaparcia. Cenię sobie takie smaki, co by byłoz moja waga gdybym miała smaki na słodkie. Na które zresztą nie mogę patrzeć, bo od razu mdłości. Tez sikam jak opętana, ale swoja droga bardzo dużo też pije bo ciągle mam pragnienie. Dwie butle wody niegazowanej to standard. Dogadzam sobie, dbam o swoje zdrowie, wygodę. Samochodem jeżdżę teraz bardzo ostrożnie. Zapraszam znajomych na kolacyjki, chodzimy do kina, na spacery (weekend bo tak to za póżno z pracy). Jamnico pracujesz? Ja mam bardzo fajną pracę i kochane koleżanki, szefowa główna taka sobie ale prawie jej nie widuję. Spędzam tu czas od 9.30 do 18. W zimę nie mam już sił na spacery. Ale jak przyjdzie wiosna to będzie raj, odżyję, bo jestem ciepłolubna. Poza tym mam zamiar na ostatnie dwa miesiące udać się na wypoczynek. Moi rodzice mają wygodny dom 50 km od Warszawy w Parku Krajobrazowym, z wielkim ogrodem - mam zamiar jeżdzić do nich na kilka dni w tygodniu i wypoczywać oraz pozwalać się rozpieszczać kulinarnie. Juz to widzę: leżak, cień parasola, nogi do zimnej wody i smakołyki pod nosem. To będzie pierwsze wnuczę w rodzinie mojej i męża więc wszyscy oszaleli i jestem teraz królową. Mam zamiar to wykorzystywać zanim przerzucą się na dzidziusia i zejdę na drugi (albo jeszcze dalszy) plan. Mam też trzy (na razie ) koleżanki w podobnej wiekowo ciązy jak ja - tu na miejscu w Warszawie co sobie pewnie bardzo będę chwialiła póżniej (na razie one jeszcze są zalatane i o ciązy niewiele myslą ale daję im jeszcze miesiąc). Pozdrawiam i trzymaj się ciepło. Pisz co Ci powychodziło na tych wszytskich badaniach i ciekawa też jestem co było na liście spożywczej, którą dostałaś na pierwszej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnica Re: do melki12 02.02.04, 20:57 sie masz, melcia, dzieki za dlugasny list. liste spozywcza spisze w domu, bo teraz jestem w pracy, a lista wisi na lodowce. wiec tak, pracuje w niemieckiej firmie software'owej, ktora ma duzy oddzial w kalifornii. projektuje programy software'owe. praca super, nielimitowane godziny, do tego moge pracowac w domu, jak mi sie nie chce jezdzic przez zatoke albo mam lekarza umowionego na ten dzien. mam swietny uklad z szefem, to bedzie pierwszy dzidzius w firmie, wiec on sie bardzo przejmuje, zeby mi dogodzic. niestety Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: do jamnicy 03.02.04, 11:18 Jamnico, podaj mi swojego maila to napisze do Ciebie prywatnie, bardzo dobrze mi sie czyta Twoje listy, myślę, ze łapiemy podobny klimat. Napisze Ci wtedy więcej o sobie. Tu się trochę boję ponieważ wydaje mi się, że to bardzo popularne forum a tyle dookoła znajomych dalszych i bliższych w ciąży, nie chciałabym żeby mnie ktoś z dalszych znajomych rozpoznał szczególnie do momentu kiedy nie wiedzą w pracy. Ja też mam w poniedziałek usg fałdu karkowego i wizytę u ginekologa. 9 lutego, więc chyba mamy w ten sam dzień. Napisz od razu koniecznie jak poszło. Życzę najlepszych możliwych wyników i czekam na kontakt. Pozdrawiam ciepło Melka Odpowiedz Link Zgłoś
jamnica Re: do melki 04.02.04, 01:39 kochana, pisz na darringer@hotmail.com albo na ten forumowy jamnica@NOSPAM.gazeta.pl, chociaz ja z niego w ogole nie korzystam, ale moze powinnam zaczac. mam tu rowniez gadu-gadu, numerek 1777425, ale za wzgledu na roznice czasu (jestem 9 godzin do tylu) moze byc trudno nam siebie zlapac. a wiec tak, poniedzialek 9-go lutego o 8:30 rano mam sie stawic z pelnym pecherzem do kliniki (mam wypic 3 szklanki wody na godzine przed, chyba tam nie dojade!), gdzie rozni genetycy beda lukac na fald karkowy dzidziusia, potem omawiac to USG w polaczeniu z badaniami krwi i doradzac nam genetycznie. chyba powinnam sie strasznie denerwowac, ale poki co, to sie w ogole nie denerwuje. co ma byc, to bedzie, jeszcze sie zdaze naprzejmowac. wole trwac w blogostanie (ktory zreszta przystoi osobom w stanie blogoslawionym, nomen omen . ja tez ci zycze, zeby wszystko poszlo jak z platka, w poniedzialek sobie mozemy dokladnie omowic wszelkie szczegoly. na szczescie nie musze sie martwic, ze mnie ktos namierzy na tym forum. dobrze jest byc outsiderem . do przeczytanka, pozdrawiam serdecznie, papatki, jamnica Odpowiedz Link Zgłoś
iza_was Re: do melki 13.02.04, 11:38 HeY Jamica i Melka!! Pozdrawiam z Trójmiasta; melduję że termin mam na 28.08 - więc jedziemy na jednym ciążowym wózeczku Trzymam kciuki za Was i Wasze Maleństwa. U mnie to już druga ciąża, mam 3-letniego Synka. Teraz czekam z nicierpliwością na rozpoznanie płci drugiego Maleństwa (po cichu liczę na Córeczkę). Badań żadnych szczególnych nie robiłam, drugą ciążę przyjmuje się już zupełnie inaczej niż pierwszą . Pozdrawiam gorąco, dajcie znać jak Wasze samopoczucie i stan zdrowia. Jestem przekonan że dzielnie dotrwamy do końca. W pierwszej ciąży pochłaniałm wszystko co kwaśne na widok słodkiego mdliło mnie od razu i był Chłopczyk - czyli potwierdziły prababciowe przepowiednie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gusia9 Re: SIERPNIOWE MAMY - do gusia9 30.01.04, 21:38 hej jamnico... ja mialam cc 6 lat temu w polsce. powod - wada wzroku -7 dioptrii i wskazanie okulisty ze wzgledu na bardzo rozrzedzona siatkowke. tak, ze nie bylo to takie automatyczne. w tej chwili mam wade -9D i powiedzialam o tym mojemu amerykanskiemu lekarzowi. w sumie nie chcialabym przechodzic przez cc kolejny raz, ale moj lekarz stwierdzil, ze najpradopodobniej bede musiala. mam isc na konsultacje okulistyczna. ZOBACZYMY JAK TO SIE SKONCZY... a tak wogole to zaczelam 12 tydzien, piersi o dziwo przestaly mnie bolec, w nocy zamiast 3 razy wstaje tylko 1 raz do lazienki. zaczelam spowrotem chodzic do mojego klubu sportowego na bieznie i basen. i w sumie czuje sie swietnie, no i zaczynam miec brzuszek. szczegolnie wieczor w pierwszej ciazy dluggoo nic nie bylo widac, a teraz bardzo szybko. przytylam juz 3 kg i bardzo boje sie, ze za duzo mi przybedzie, szczegolnie, ze ostatnio caly czas burczy mi w brzuchu i jestem ciagle glodna. ale odzywiam sie zdrowo - zero slodyczy. ale co ma byc to bedzie. do lekarza ide za 3 tygodnie, a usg mam miec po 18 tyg. - takie bardzo dokladne. Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowy_tata Re: SIERPNIOWE MAMY 29.01.04, 11:15 Witam wszystkich! Co prawda sierpniową mamą na pewno nie zostanę, ale mam nadzieję, że moja żona tak , a ponieważ z naszej trójki na razie tylko ja tu zaglądam (bo lubię), więc postanowiłem się wpisać. Termin wg gina mamy na 26 sierpnia, wg mnie na 30-go (tak wyszło, że mogę sobie wyliczyć . W tej chwili jest 10 tydzień od OM, na pierwszym usg w 7 tygodniu widać było serduszko (żałuję, ale nie mogłem tego zobaczyć , wyniki i badanie z tego tygodnia dobre (niestety, oprócz cytologii – mogą być problemy). Następne usg dopiero w marcu – długo muszę więc czekać, ale mam nadzieję, że wcześniej tego badania nie będziemy musieli przeprowadzać.... Z objawów (Małgosi oczywiście): przede wszystkim zmęczenie, niezbyt częste nudności + czasami wymioty (najczęściej wywołane szczoteczką do zębów , powiększone piersi, apetyt – nie tyle duży, co zróżnicowany (ale na owoce to zdecydowanie duży), wieczorne uczucie przepełnienia, poszerzona talia. Uff, to na razie chyba wszystko. Pozdrawiam mamusie, tatusiów i Wasze Maleństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 29.01.04, 20:21 ale mila i fachowa lektura! pozdrowienia dla waszej trojki, zyczenia wspanialego, marcowego usg oraz gratulacje dla malgosi wyboru meza )) Odpowiedz Link Zgłoś
mkm25 Re: SIERPNIOWE MAMY 30.01.04, 20:17 Witaj Tato Sierpniowy! Wielkie wyrazy szacunku za Twoje zainteresowanie i orientację w temacie. Oby wszystkie sierpniowe mamy miały tak uświadomionych i troskliwych partnerów.Macie zdjęcie swojego Maleństwa, takie z usg? Trzymajcie się dzielnie , Pozdrowionka M. i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
monis78 Re: SIERPNIOWE MAMY 03.02.04, 09:08 Witam u mnie już stuknoł 12 tydzień i mam nadzieje że najgorsze zagrożenie mineło... wizytę mam dopiero 11 lutego a mojego maleństwa nie widziałam juz od 3 tygodni i naprawdę uważam że to za długo bo tak się martwie co u niego, matka ma prawo do widzenia z własnym dzieckiemPo za tym fizycznie czuję się lepiej, mdłości praktycznie ustaly, tylko piersi nadal tkliwe i nocne siusianie stało sie juz u mnie standardem.No i co najlepsze już nie dopinam się w spodnie Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna23 Re: SIERPNIOWE MAMY 29.01.04, 19:49 Witam Sierpniowe Mamusie! My mamy termin na 26 sierpnia. Już nie możemy się doczekać. Jak do tej pory dokuczają mi mdłości, zapachy i senność. Mam nadzieję że to się skończy, bo moja pani dr przepisała mi swietne czopki. Poza tym biorę duphaston ze względu na niski poziom progesteronu. Może wiecie coś na temat przeszkód do porodu naturalnego przy wadzie wzorku +6,5 dioptrii (w jednym oku)? Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 29.01.04, 20:23 witaj, o porodzie przy wadzie wzroku gdzies niedawno pisano - przeszukaj watki. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMY 30.01.04, 15:18 witam sierpniowe mamy!!Ja mam termin na 15 sierpnia wg OM, wczoraj byłam na kolejnej wizycie i miałam robione USG, maluszek ma 4cm i machał do nas rączkami i nóżkami, wrażenia niesamowite, mdłości mam coraz mniejsze, przytyłam kilogram, piersi bolą coraz mniej i energii mam więcej niż przez ostatnie tygodnie. Pozdraiam was wszystkie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joannapa Re: SIERPNIOWE MAMY 31.01.04, 10:00 Witam. Jak dobrze wszystko pójdzie i pęcherzykowi spodoba się w naszej rodzinie, to zostane mamą pod koniec sierpnia (data wg Om to 28-08-2004). Jak ja się czuję.... no cóż dziś stwierdziłam, że ciąża mi się na mózg jakoś rzuciła - przyjechałam do pracy na 9:00, a okazało się że mam zajęcia od 10:45. I w zasadzie dosyć czesto zdarza mi się o czymś zapomnieć, coś przekręcić... Bywa mi niedobrze całymi dniami (dzieki Bogu brak wymiotów), spałabym non stop, raczej dużo jem, najlepiej kwaśnych rzeczy (pycha są kiwi). Biust mi urósł, brzuszek też - ale to chyba nie objaw ciąży tylko po prostu roztyłam się. W gruncie rzeczy to raczej czuję się dobrze. Bóle brzucha troche ustąpiły. We wtorek ide na wizytę do doktorka i moze kolejne usg. I pewnie będę tu od czasu do czasu zagladać. A może któraś z Was dorgie "podwójne" jest z Lublina.... Odpowiedz Link Zgłoś
krecika Re: SIERPNIOWE MAMY 05.02.04, 11:51 Witam wszystkie sierpniowe mamuśki! Odkryłam to forum dzisiaj i od rana pochłania mnie bez reszty. Mam nadzieję, że moja praca na tym nie ucierpi. Też będę sierpniową mamcią. Na początku miałam termin na 24 sierpnia, ale ostatnie usg pokazało - 16 sierpnia, a maluszek miał w 11 tygodniu 4,5 cm i jakiś taki śpioszek ogólnie - nie fikał za mocno. Oboje z mężem bardzo się cieszymy. Mamy 28 lat i to nasza pierwsza dzidzia. Wszystkie bolączki o jakich piszecie też przeszłam, a nudności i wymioty (choć sporadyczne) mam niestety do dzisiaj. Nie przytyłam jednak znacznie i aż mnie niepokoi gdy czytam o Waszych brzuszkach. Chociaż ostatnio jakoś tak kameralnie się zrobiło na tym forum, mam nadzieję, że można się przyłączyć. Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim dobrego samopoczucia i jak najmniej przykrych dolegliwości. Do kolejnego przeczytania! P.S. Jamniczko to bardzo ciekawe co opisujesz o służbie zdrowia w Stanach, ale niestety irytujące. obawiam się, że u nas nawet za 100 lat nie będzie takich standardów. Ale korzystaj ile tylko można bo tak właśnie powinna wyglądać opieka lekarska. Ja pomimo tego, że pracuję i odprowadzane są przez pracodawców niemałe składki na ubezpieczenie to i tak za wszystko płacę, bo chodzę prywatnie do ginekologa, co skutkuje i płatnymi badaniami o zgrozo. No ale cóż płacz i płać - na szczęście mogę sobie na to pozwolić. Z resztą któż oszczędzałby na własnym potomku. Pozdrawiam gorąco (u nas niestety dużo chłodniej niż u Ciebie). Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: do krecika 06.02.04, 11:52 Kochana, mi tez termin z OM wychodzil na 26 sierpnia a na USG w 10 tyg (końcówce) pokazało 15 sierpnia. Ale na wydruku i opisie usg lekarz napisal 20 sierpnia. 15 pokazalo na zdjeciu z pomiaru dziecka, kiedy miało 4,1cm. Jak sie maluszek rozciągnął to miał tż 4,5 cm. Ciekawe kiedy urodzimy Podobno dopiero około 23 tygodnia USG pokaże w miarę dokładną datę. Jeśli o brzuszku to ja mimo że nic nie przytyłam mam juz całkeim całkiem wystający. Postawiam serdecznie. melka Odpowiedz Link Zgłoś
krecika Re: do krecika 06.02.04, 13:44 Melko droga troszkę mnię zmartwiłaś tym brzuszkiem. Nie, żebym obsesyjnie go pragnęła, ale może powinien już wyskoczyć. A jakiej jesteś budowy ciała? Ja taka raczej jestem średnia, niby szczupła, ale troszkę nabita. Ja jeszcze wchodzę w normalne spodnie sprzed ciąży. Czy to normalne? Pozdrawiam gorąco i całkiem możliwe, że w jednym czasie będziemy wyły z bólu. A jak się czujesz bo ja mam uciążliwe nudności. Ale właśnie zamówiliśmy sobie do pracy pizzę i czuję się o niebo lepiej. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: do krecika 06.02.04, 14:12 Kreciko, nie martw sie, ja też nie jestem jeszcze na etapie zmiany spodni. Chodze i w biodrówkach i w takich normalnych zapinanych nad pępkiem a jedyne spodnie w jakie nie wchodzę to obcisłe w pupie diesle w których nie moge juz zapiąć guzika. Tzn zapinam na siłe ale mi bardzo niewygodnie. Jestem szczupła i mam mięśnie na brzuchu, bo zawsze duzo ćwiczyłam. Brzuch był zawsze płaski więc teraz jak już się macica powiekszyła (podobno mamy już grejpfruta) to nic dziwnego, że mi go wypięło. Jeśli jesteś "nabita" to pewnie miałaś więcej miejsca w brzuchu i dlatego nic Ci jeszcze nie wyszło. Ja tak mam mniej więcej od dwóch tygodni, może więcej. Na ostatniej wizycie lekarz pokazywał mi gdzie jest macica i już była nad spojeniem łonowym uwypuklona. Teraz idę do niego po weekendzie to juz pewnie będzie wyżej. Nudności miałam krótko około 10-11 tygodnia, teraz za to zaczęły mi się bóle głowy. Na nudności bardzo pomagał mi majeranek, którym posypywałam dosłownie wszystko a także imbir dodawany do gotowania albo do herbatki. Polecam. To bezpieczne przyprawy polecają je w poradnikach itp. Pozdrawiam cieplutko. Mela Odpowiedz Link Zgłoś
helbig Re: SIERPNIOWE MAMY 05.02.04, 16:10 a ja zapraszam was wszystkie nawet! bardzo serdecznie do szkoly rodzenia jesli takiej jeszcze nie przeszlyscie a planujecie zajrzyjcie na strone www.oceka.pl a znajdziecie wiadmosci na temat szkoly a oprocz tego mnostwo praktycznych informacji ktore mama w ciazy wiedziec powinna. jest kalendarz rozwoju dziecka, sa sposoby na odzywianie, troche babcinych rad, kalendarz ciazy i porady prawne. naprawde warto odwiedzic nas, a noz dowiecie sie czegos ciekawego, jesli nawet nie zapiszecie sie na zajecia!)) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 Re: SIERPNIOWE MAMY 06.02.04, 21:00 Witajcie! Dziewczyny zmieniłam lekarza i okazało się, że bardzo dobrze zrobiłam. Okazało się, że nie mam żadnego krwiaka, którego dwa tyg. temu stwierdził poprzedni lekarz i chciał mi podać Kaprogest, dodam, że ten sam fachowiec stwierdził u mnie jakąś infekcję bakteryjną i przepisał mi Metronidazol! Poszłam do Centrum Diagnostyki Ciąży, badało mnie dwóch lekarzy i wykluczyli te diagnozy!!! Wszystko jest w porządku,11 tc.dzidziuś się wiercił na usg, widziałam już nawet paluszki i stópki........cudowne przeżycie-przyniosłam mężowi naszego bąbelka na filmie i wzruszaliśmy się jak dzieci Pozdrawiam Was i bądźcie ostrożne. Odpowiedz Link Zgłoś
larvva Re: SIERPNIOWE MAMY 07.02.04, 15:05 czasami trzeba zmienic lekarza - fajnie ze u was wszystko dobrze sie skonczylo jesli chodzi o krwiaka - on mogl byc tylko w ciazu 2tyg zdarzyl sie wchlonac. ja tez mialam krwiaka i wchlonal sie w ciagu tygodnia zreszta znakomita wiekszosc kobiet (zrodla podaja ok 75-80%) ma krwiaki, ale nawet o tym nie wie, bo akurat badania usg byly robione zanim sie krwiak pojawil lub juz po jego wchlonieciu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwszonek Re: SIERPNIOWE MAMY 07.02.04, 14:28 Witam sierpniowe mamy, Ja zbliżam się już do końca 12 tyg. Nasz termin to 21 sierpień wg lekarza, wg. usg z 10 tyg. 16 sierpień. Maluszek miał 3,5 cm, machał nóżkami i rączkami, ale chyba aparat nie był rewelacyjny, bo takich szczegółów jak paluszki czy "pipek" widać nie było. Może polecicie mi jakieś dobre usg w lublinie...Ostatnio przeszłam grypę i chcę sprawdzić czy z dzieciątkiem wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
krecika Re: SIERPNIOWE MAMY 10.02.04, 08:18 jak się czujecie sierpniowe mamy? Ja zaczęłam 13 tydzień i nadal mam nudności i wymiotuję. Czy to normalne??? (Wczorajszy dzień wyjęty z życiorysu). Pozdrawiam i piszcie częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 Re: SIERPNIOWE MAMY 10.02.04, 19:15 Ja niestety w ogóle nie wiem co to nudnosci czy wymioty, jestem w 12 tc., ale czytałam że gdy dopadają kobiety to utrzymują się zwykle do 14 tc.-masz więc szanse, że wkrótce skończy się Twój koszmar Ale interesuje mnie to, czy któras z Was miała takie dziwne, trudnosci z oddychaniem, bo ja mam wrażenie jakby cos ciężkiego siedziało mi na klatce piersiowej, dodam, że to nie jest jakies przeziębienie czy cos w tym rodzaju, poza tym czuję się ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agato Re: SIERPNIOWE MAMY 13.02.04, 12:12 do memfis1 - trudności z oddychaniem zaczęły mi się jakieś dwa tygodnie temu, a teraz jest koniec 15 tyg. Czytałam wczoraj, że jest to normalne i że kobieta w drugim trymestrze zaczyna oddychac rowniez przeponą, żeby dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę tlenu. Także nic się nie przejmuj i oddychaj głęboko Odpowiedz Link Zgłoś
memfis1 do agato 13.02.04, 13:18 dziękuję Ci bardzo za uświadomienie, to wpłynęło uspakajająco Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agato Re: do agato 13.02.04, 13:49 memfis1 napisała: > dziękuję Ci bardzo za uświadomienie, to wpłynęło uspakajająco Pozdrawiam Nie ma sprawy, sama się przestraszyłam, myślałam, że tak szybko mi kondycja siadła i że za wcześnie zaczynam się czuć jak parowóz Ale przegrzebałam internet i znalazłam odpowiedź, że oto zaczął się jeden z kolejnych "uroków" ciąży Odpowiedz Link Zgłoś