Dodaj do ulubionych

Straszenie

04.10.09, 11:34
Nie znoszę straszenia ze strony osób, które jeśli chcą mnie
przestrzec przed zrobieniem czegoś, traktują mnie jak dziecko. Mówię
tu o sytuacji np. u lekarza, gdzie polazłam, żeby wypisał mi
szczepionkę przeciw grypie (wyjeżdżam za 3 tygodnie zagranicę i
chciałam się maksymalnie zabezpieczyć). Usłyszałam, że oczywiście
lekarz (kobieta) wypisze mi receptę, ale ona osobiście nigdy
by się nie zaszczepiła, oczywiście z miną tak przerażającą, jakbym
conajmniej zamierzała przeprowadzić aborcję poprzez to cholerne
szczepienie. Miesiąc temu wyskoczyła mi opryszczka na ustach,
poszłam do apteki po maść jakąkolwiek, żeby jak najszybciej
zatrzymać rozwój "bąbelka" na ustach (nie znam fachowej nazwy) i
oczywiście farmaceutka zamiast rzeczowo poinformować mnie, że
wszelkiego rodzaju maści na opryszczkę są zakwalifikowane do grupy C
leków, zrobiła taaaaką straszną minę i powiedziała, że te leki są
niebezpieczne w moim stanie. No ok, to co miałąm czekać aż mi
urośnie to cholerstwo na twarzy, pęknie i doprowadzi do wtónego
zakażenia. Drodzy lekarze i farmaceuci, informujcie - tak, ale nie
traktujcie nas ciężarne jak dzieci, gdzie miną i głupim
manipulatorskim hasłem myślicie, że poddamy się waszym insysnuacjom.
Obserwuj wątek
    • martabg Re: Straszenie 04.10.09, 20:00
      Gdyby mi farmaceutka powiedziała, ze lek należy do grupy C, to
      uwierz, nie wiedziałabym totalnie, o co chodzi.
      Wiem jednak, że leki na opryszczkę są niebezpieczne podczas ciąży i
      że wystarczy pasta do zębów by cholerstwo zasuszyć.

      Co do szczepień, to i ja bym się nie szczepiła.
      • zabcia35 Re: Straszenie 05.10.09, 12:13
        Ty chyba masz jakiś powazny kompleks?
        Powiedzieli Ci jak jest.
        To co usłyszałaś nie ma nic wspólnego ze straszeniem jak na moje
        oko,ani z traktowaniem po dziecinnemu.
        Tak jak pisze przedmówczyni, gwarantuje Ci, ze znaczna wiekszosc
        kobiet nie wie jak kategoryzuje sie leki.
        A tak szczerze powiedziawszy gdyby mgr w aptece powiedział mi ze lek
        który chce kupić jest z kat C, to pekła bym ze śmiechu.Wygladał by
        na takiego co to chce pokazac jak pozjadał wszystkie rozumy.
        Do pacjenta o którym niewiele wiemy , nie mamy pojecia na jakim
        poziomie jest jego wiedza medyczna i wykształcenie trzeba mówic
        jezykiem prostym i jasnym dla kazdego.
        To chyba jedna z podstawwowych zasad komunikacji z ludźmi, by nie
        operować secjalistycznym słownictwem nie mając pewności, ze bedziemy
        zrozumieni.W przeciwnym razie taki madraliński staje sie po prostu
        śmieszny.
        No cóż, przykro, ze lekarze i farmaceuci nie potarfia wyczytac z
        Twojej twarzy intelektu wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka