Dodaj do ulubionych

podróże w 9m -cu

29.04.10, 22:08
Witam,chciałam zapytać czy zdarzyło sie Wam pojechać gdzies daleko
pociągiem w kilkugodzinną podróż w ostatnich kilku tygodniach ciąży?
Czy są jakieś przeciwskazania? Pytam z ciekawości, bo mąz wyskoczył
dziś z propozycją wyjazdu na weekend pociągiem (5,5 h jazdy). Nie
zgodziłam się bo jestem w 37 tc i po prostu najzyczajniej mi sie nie
chce bo jest mi ciężko smileno i odczuwam lęk , że w podróży coś
mogloby się stać.
Obserwuj wątek
    • emilli3 Re: podróże w 9m -cu 30.04.10, 06:54
      Znajoma nie dawno się wybrała, była w 8 m-cu ciąży, pojechała
      autobusem.Niestety musiała urodzić w innym mieścię miesiąc
      wcześniejwink
      • schwinn1 Re: podróże w 9m -cu 30.04.10, 09:36
        no właśnie, nie boisz się że nawet jeśli jest wszystko ok, to urodzisz sobie
        właśnie tam (oby nie w pociągu)? w końcu 9 miesiąc to poród tuż tuż nawet jeśli
        termin jest za 2 tygodnie.
        • roxana8881 Re: podróże w 9m -cu 30.04.10, 18:05
          Gdyby urodzila w pociagu to by miala o czym dzieciom i wnukom opowiadac hihi smile)

          Ale tak na powaznie - mysle ze dobrze zgodzilas nie zgadzajac sie na taka podroz smile sama postapilabym podobnie. pozdrawiam
          • mala220 Re: podróże w 9m -cu 01.05.10, 22:17
            a nawet gdyby ktoras z forumowiczek byla w takiej podrozy, to nie znaczy ze u
            Ciebie byloby podobnie. Dobrze ze sie nie zgodzilassmile
            • gato.domestico Re: podróże w 9m -cu 02.05.10, 10:30
              moja ciaza rozwija sie ksiazkowo, ale np ostatni raz wybralam sie do
              rodzicow na sw. wielkanocy i nie jezdrze juz (oni przyjada smile a jest
              to tylko 120km...jakos sie boje ze gdyby cos sie zaczelo dziac zdala
              od mojego lekarza, szpitala to wpadlabym w panike...dmucham na zimne
              jednym slowem.
    • m_laczynska Re: podróże w 9m -cu 02.05.10, 15:24
      Mój mąż też wymyślił wycieczkę nad morze z w-wy w 36 tyg. Ale mnie rozbawił
      szczerze. Nie dość, że starszak zasmarkany, to jeszcze takiego wieloryba jakim
      się stałam nad morze gnać. Już pomijając kwestię porodu - to przecie nie ma się
      gdzie wyciągnąć na boczku wink. Aha wymyślił to w swoje 30 urodziny (więc był
      wesolutki) i mieliśmy się pakować, a ja prowadzić samochód nad to morze. Boki
      zrywać. Dobrze, że rano mu przeszło!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka