Dodaj do ulubionych

chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie chce

25.09.10, 18:53
najpierw pare suchych faktow:
ostatni okres: 28 lipca
owulacja okolo 18 dnia cyklu czyli 14 sierpnia (nie predzej bo bylo tylko jedno wspolzycie 13 sierpnia)
dzis pierwsze usg a wielkosc zarodka to: 5,2mm

lekarz przepisal progesteron, powiedzial ze jak chce to moge lezec ale szanse sa 50% na 50%, powiedzial ze ten rozmiar to przy 5-6 tygodniach
teraz czekam na nastepne usg w czwartek, jak zarodek nie urosnie do min 6mm to powiedzial ze raczej czekac na poronienie
straszne dla mnie to wszystko, lata staran, wyczekiwan, a teraz lzy od usg i nie moge przestac ryczec
dziewczyny, wy wiecie czesem wiecej niz niejeden lekarz, powiedzcie jakie sa realne szanse ze wszystko sie dobrze skonczyc

co robic, lezec nie lezec? co robic aby zwiekszyc szanse
prosze pomozcie sad
Obserwuj wątek
    • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 18:55
      dodam ze serduszko bilo
      jednak nie chcial liczyc jak szybko aby nie uszkodzic zarodka
      • belle_amie Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 20:20
        wiem, że to nie łatwe po latach starań ale postaraj się wyluzować, co ma być to i tak będzie i musisz się postarać przygotować na każdą ewentualność. ja nie przeżyłam poronienia ani też starania się, mam 22 lata i udało się za pierwszym razem..ale powiem ci na pocieszenie, że poszłam potwierdzić ciążę około 4tyg (w tedy jeszcze ginekolog nie potrafiła określić, który to tydzień dopiero potem to obliczyłam), powiedziała mi tyle, że ciąża jest ale nie jest pewna czy się rozwija..kazała przyjść za dwa tygodnie sprawdzić czy się w ogóle coś do przodu posunie i nie mówiła, że są dwa zarodki. były dwa tygodnie lekkich nerwów ale poszłam na wizytę a ona mi mówi: wszystko dobrze, ciąża się rozwija, nie chciałam mówić ostatnio bo nie byłam pewna czy to się utrzyma ale to są bliźniakismile jak widać różnie to może być. będę trzymać za ciebie kciuki!!!
    • apsik87 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 18:58
      nie wiem dlaczego ale zawsze strasznie wkurzają mnie takie posty.oczywiscie jest to okropnie smutne kiedy umiera dziecko w łonie matki która juz wie ze ono jest,ze zyje i ze będzie matką,to naprawdę chyba najgorszy ból jaki człowiek może przeżywać.ale nie wiem czemu kiedy czytam kolejnego posta kobiety która nie może zajść w ciążę denerwuję się.to już prawie jak trend moda na niepłodność,lata brania tabletek hormonalnych zbierają swoje żniwo...nie rozumiem tego dlaczego kobiety po kolejnych poronieniach po prostu nie adoptują dzieci.tyle dzieci czeka na swoje mamusie ktore je pokojchaja utula do snu pocaluja,na tatusiow przy ktorych poczuja sie bezpiecznie a wy chodzicie wciaz na kolejne abrazje...nie rozumiem tego po prostu...
      • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 19:05
        zaszlam naturalnie!
        dlugie starania, ale bez hormonow i klinik
        wiec prosze daroj sobu te mile slowa i nie wypowiadaj sie wiecej w moim watku, nic nie wnosisz
        i pozwol ze o adopcji zadecydujemy sami

      • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 19:19
        Ale Ty bzdury wypisujesz. Nie Twoje zycie, nie Twoje problemy, wiec daj sobie spokoj. Ja nie rozumiem takich kretynek jak Ty.
      • jeza_bell apsik87 25.09.10, 19:51
        Durnowate posty to Ty zakładasz

        forum.gazeta.pl/forum/w,216,116873470,116873470,Ciaza_nie_ciaza_.html

        > to już prawie jak trend moda na niepłodność

        Nie życzyłabym NIKOMU takiego "trendu"

        .nie rozumiem tego dlaczego
        > kobiety po kolejnych poronieniach po prostu nie adoptują dzieci.tyle dzieci cz
        > eka na swoje mamusie ktore je pokojchaja

        Gdzie widzisz te mnóstwo dzieci do adopcji? Ludzie, którzy chcą adoptować dziecko czekają latami- wiesz dlaczego? Bo dzieci w domach dziecka MAJĄ rodziców, tylko są niewydolni wychowawczo!
        Skoro Twój błyskotliwy umysł nie ogarnia niektórych faktów, to weź się kobieto więcej nie ośmieszaj swoimi mądrymi przemyśleniami https://emoty.blox.pl/resource/fool.gif
      • czekolada85 [...] 25.09.10, 20:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • malgosiek2 Czekolada85 proszę o zmniejszenie suwaczków- 25.09.10, 20:50
          sygnaturek do przepisowych 4 linijek.
          Lub prosze o pozostawienie tylko jednego suwaczka.
          Więcej info w wątku na "szpilce"u góry forum.
          Dziękuję za zrozumienie.
      • mamadi Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:10
        To Ty bardzo mało rozumiesz.
        • mamadi Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:11
          To było do Apsik87
      • malazabka.de Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 12:42
        zajmuj sie lepiej swoim odchudzaniem, a nie odpisywaniem na czyjes posty-wyjdzie na lepsze i tobie i reszcie forumowiczek
    • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 19:18
      Szanse sa 50 na 50. Cuda sie zdarzaja. Moze ciaza jest mlodsza niz myslisz.
      Ja dokladnie rok temu przechodzilam to samo, u mnie skonczylo sie zabiegiem, bo ciaza sie nie rozwijala. Ale u Ciebie moze byc inaczej. U mnie wykonano chyba z 10 usg, kilku lekarzy mnie badalo, robilam bhcg. U mnie bylo wiadomo, ze nie ma szans, u Ciebie po jednym usg bym nie przesadzala sprawy.
      Jesli nie plamisz, to ja bym nie lezala na Twoim miejscu, to i tak nic nie da.
      Zrob moze bHCG i powtorz po 48h, zeby sprawdzic, czy i jak przyrasta.
      Trzymam kciuki!
      Skad jestes? Jesli z Gornego Slaska, moge Ci polecic trzech doskonalych lekarzy.
      • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 19:28
        Maagdaamm
        dziekuje ze dobre slowa
        niestety nie jestem w Gornego Slaska
        lekarz powiedzial ze bety nie ma sensu teraz robic
        mysle ze owulacje mialam okolo 18-19 dnia cyklu, wiec okolo 14-15 sierpnia
        ale to i tak za maly zarodek
        nie pozostaje mi nic innego jak czekac do czwartku, powinnien rosnac jakis 1mm na dzien wiec okolo czwartku powinien miec okolo 6mm
        dam znac i trzymajcie kciuki

        duphaston biore i bede lezec, tak na wszelki wypadek, aby nie miec sobie nic do zarzucenia jak sie nie uda na koncu
        • roxana8881 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 19:55
          misiaczka80
          Badz dobrej mysli. Sprobuj bys spokojna, chociaz wiem, ze latwo sie mowi. Pewnie gdybym byla w twojej sytuacji duzo mowilabym do tego nowego zycia zey ze mna zostalo, ze go potrzebuje. Buziaki kisskisskiss

          i nie przejmuj sie tymjednym zlym postem- wiadomo ze chcesz sie podzielic z kims, by ktos dal Ci nadzieje. Niektozy tego nei rozumieja. To ich problem
        • jaga07 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 20:11
          Niewątpliwie poronienie to ogromny ból, w szczególnośći kiedy bardzo zależy na tej upragnionej ciąży,
          ale wiesz, kiedy sama niedawno się obawiałam, że może mnie to spotkać, myślałam sobie, że organizm nasz jest bardzo mądry, że jeśli tak by się stało to widocznie odrzucił zarodek, najwidoczniej coś było nie tak, najwięcej poronień jest z powodu wady genetycznej bądź jakiś nieprawidłowości, mam nadzieję, że jednak u Ciebie jest wszystko w porządku i dzidziuś rośnie, ale jeśli nawet stanie się to najgorsze pomyśl, że może lepiej, niż urodzić dziecko chore. A jak już raz się udalo zajść w ciąże to i napewno następnysmile
          Głowa do góry, będzie dobrze!
        • em.haa Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 21:01
          A w jakiej dawce bierzesz ten Dupkaston?
          • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:09
            mam brac 600mg progesteronu dziennie
            przez tydzien aby spr czy zarodek urosnie czy nie, jak nie urosnie to odstawiamy i czekamy na poronienie sad
      • gwen_s Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 09:54
        ja bym leżała... nawiązując do wątku...
        Ja nie miałam plamień, tylko ból podbrzusza, który niektórzy uważają za normalny w czasie ciąży, lekarz mi też powiedział, że mogę, nie muszę leżeć, miałam ważny egzamin, pojechałam, w nocy już było po sprawie...
        Moja koleżanka, przeleżała od początku jak się dowiedziała, że jest w ciąży, krwawień tzn plamień dostała ok 14-16 tyg, potem już była w szpitalu, dziecko uratowane, urodziło się zdrowe!!! 3mam kciuki!
        Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale ja po poronieniu obawiałam się, że nie zajdę już w ciążę, tabsów nigdy nie brałam, zawsze coś z jajnikami mi było, ale w drugą ciążę zaszłam bez większych problemów. Znajoma moja, niemalże odrazu po poronieniu zaczęła starać się o kolejne dziecko i też udało im się za pierwszym "podejściem". Głowa do góry!!!
    • czekolada85 [...] 25.09.10, 20:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • czekolada85 [...] 25.09.10, 20:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • czekolada85 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 20:58
      Moja wiadomość została usunięta ;/

      A napisałam Ci że u mnie w 5tc i 3 dniu zarodek miał 5mm i nie biło serduszko, lekarz nie dał mi żadnej nadziei po tygodniu podrósł i zaczęło bić serduszko.
      DO połowy ciąży dzidzia była mniejsza niż powinna na te tygodnie ciąży a potem rosła na maxa i teraz lekarz mi powiedział że mam się spodziewać dziecka ok 4 kg.

      Tak więc główka do góry
      Bedzie dobrze smile
      • misiaczka80 do czekolada85 25.09.10, 21:11
        Czekolada ale u Ciebie byl 5tydzien ciazy i 3 dni od okresu a u mnie jest 8 tygodni i 3 dni od ostatniego okresu, zarodek powinien byc ponad 14-15mm wiec jest 3 razy za maly

        Boze chyba powinnam sie przestac ludzic
    • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 21:07
      dziewczyny wielkie dzieki za mile slowa
      mi sie nadal chce ryczec
      u gina na fotelu tez ryczalam,
      nawet jak skoryguje dlugosc ciazy opozna owulacje to wychodzi jakis 7 tydzien5 dzien a te 5.2mm nadal jest malo
      pociesza mnie to ze bije serduszko
      caly czas leze, i bede lezec do czwartku do nastepnego usg, moze to glupie ale prosze dzidzie aby rosla zdrowo i z nami zostala, modle sie i tak bedzie do czwartku, nawet jak sie nie uda to bede wiedziala ze zrobilam wszystko co w mojej mocy

      jeszcze raz dzieki za slowa otuchy
      a jak duze byly Wasze zarodki w 7-8 tygodniu ciazy?
      zycze kazdej z Was szczesliwych 9 miesiecy i zdrowych dzieci
      kazda z nas wie ze to dla nas najwazniejsze i wszystko za to oddamy
    • eniigmaa Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 25.09.10, 21:11
      wiem, że Ci ciężko, nie wiem jak to się skończy, trzymam kciuki, żeby było dobrze
      nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale napiszę Ci, że ja też się długo starałam, poroniłam, ale później bardzo szybko zaszłam znów w ciążę, jakoś tak jest że po poronieniu szybko się znów zachodzi, podobnie jak po ciąży (też sprawdziłam na sobie wink)
    • peggy.brown.1 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 00:54
      Przede wszystkim ani nawet przez 1 sekunde nie mozesz pomyslec, ze to koniec. Roznie moze byc, niestety, ale musisz ze wszystkich sil wierzyc, ze przetrwacie. U mnie wygladalo wszystko tez wrecz tragicznie i na sama mysl o tym, skora mi cierpnie, ale gdyby to mialo Ci w czymkolwiek pomoc... test zrobilam przed miesiaczka, wyszedl pozytywnie, w dniu spodziewanej miesiaczki dostalam plamień. Chciałam wierzyć, ze to ten mini okres, który sie zdarza, niestety. 2 dni potem wyladowalam u lekarza, teoretycznie powinien zaczac sie 5ty tydzien, lekarz nie znalazl nic, stwierdzil, ze albo poronie albo ciaza pozamaciczna. 4 dni pozniej wyladowalam u innego lekarza, rowniez nie znalazl nic, plamiac coraz mocniej, dostałam skierowanie na izbe przyjec z podejrzeniem ciazy pozamacicznej. Na izbie przyjec przebadano mnie, nie znaleziono nic, kazano sie zglosic na drugi dzien na lepszy sprzet. Na lepszym sprzecie ciaze pozamaciczna wykluczono, macicznej nie potwierdzono - nadal nic dobrze widocznego, na tyle by stwierdzic jednoznacznie. Kazano wrocic za tydzien, o ile nie poronie, plamilam nadal, wrocilam za tydzien i znalazlo sie - malenstwo!!! W stosunku do miesiaczki i owulacji opoznione o okolo tydzien. Moze lekarze probowali mnie pocieszac (choc watpie) ale zaden nie powiedzial, ze opoznienie moze swiadczyc o czyms zlym. OK, dobrze nie jest, ale tym akurat nikt mnie nie straszyl. Serduszka nie dalo sie jeszcze odszukac, wiec znowu 3 tygodnie czekania, plamienia i krwawienia na przemian. Aktualnie mija 16 tydzień, wierzę ze dotrwamy do końca. Muszę wierzyć za dwoje. Lekarz tez człowiek, a natura rożnie sie zachowuje. Nie chce Ci robic proznych nadziei, bo fakty sa takie, ze roznie moze byc - niestety. Musisz wierzyc, ze dacie rade, zachowac spokoj. Progesteron wzmacnia ciaze - bylo serduszko wiec nadal macie szanse. Czekaj cierpliwie i modl sie. Ja tak spedzilam ponad 2 miesiace w lozku. W zyciu rozne cuda sie dzieja, moj sie wlasnie dzieje. Uwierz w swoj.
    • apsik87 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 09:30
      no cóż powiem tak-tqk samo jak mnie coś frapuje w waszych postach tak samo ma prawo was denerwować coś w moich.internet jest miejscem publicznym i każdy ma prawo wypowiedzeć się tak ja czuje czy myśli.osobiście znam kilka par które po nieudanych próbach zajścia w ciążę adoptowały dzieci bez problemu zgłaszając się do organizacji pomagającym kobietom po gwałtach.kobiety owe rozważały aborcję jednak nie zdecydowały siębo pary które się zgłosiły wyraziły chęć adopcji nienarodznego dzieciaczka oraz opiekę nad matką nie tylko finansową ale przedewszystkim wsparcie emocjonalne,wspólne wizyty u psychologa i na terapii.Uważam,że notoryczne próby po mimo niepowodzeń są wyrazem egoizmu rodziców którzy na siłe chcą mieć własne dziecko nie godząc się z tym,że nie mogą.Na siłę i już,jak małe dzieci tupią nózkami "bo ja chcę"-taki jest mój obraz sprawy.kolejna rzecz jest taka,że od niepowodzenia w poczęciu zależy wiele czynników-i niestety wielu lekarzy nie uświadami ludzi o tych czynnikach które wytworzyli sami-dlaczego?żeby przyszli na następną wizytę i zostawili kolejną opłatę...
      • jeza_bell apsik87 26.09.10, 10:34
        A Ty chociaż masz jakiekolwiek pojęcie o macierzyństwie oprócz tego z gazet i telenoweli, czy tylko ot tak- teoretyzujesz raniąc przy okazji uczucia dziewczyn na tym forum?
        Sprawia Ci to przyjemność?
        Bardzo niedojrzała osoba z Ciebie i na dodatek mało empatyczna i nietaktowna.
      • misiaczka80 do Apsik 26.09.10, 11:30
        tak jestesmy egoistami, wstretnymi egoistami bo chcemy miec swoje wlasne dziecko, staramy sie o nie, zdrowo odzywiamy, dajemy sobie duzo milosci i temu szkrabkowi co jest teraz we mnie jednak jest zbyt maly
        nalatujesz na mnie z adopcja, a ja Ci odpowiadam: na razie nie planujemy, nie myslimy o tym i bedziemy walczyc o swoje dziecko do konca, jak nie teraz to keidys sie uda,
        skoro chcesz adoptowac to adoptuj, przestan sie starac o wlasne dziecko i adoptuj, my nie chcemy adoptowac, i prosze nie mow nam co mamy robic
        • jeza_bell Re: do Apsik 26.09.10, 12:25
          misiaczka80 napisała:

          > skoro chcesz adoptowac to adoptuj,

          Wiesz, żeby tego móc dokonać trzeba spełniać jakieś kryteria, np posiadać mózg a nie jedynie jego namiastkę

          misiaczka
          Trzymam kciuki za pomyślne wieści.
    • aga.1975 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 10:48
      Z tego co wiem to bardzo wazna dla rokowania jest szybkosc czynnosci serca zarodka-nie wiem dlaczego lekarz nie policzyl, bo kazdym nawet najprostszym aparatem sie da policzyc, nie musi miec doplera. To liczenie nie wplywa na zarodek. Wazne zeby bylo powyzej 100/min.
      Moj zarodek w 5tyg6dniu mial 2,5mmczynnosc serca 110/min, w 6 tyg 5 dniu 6,5mm czynnosc serca 120/min. owulacje mialam 21.08 (najprawdopodobniej).
      Moze idz do innego lekarza.
      Niestety nie mamy wplywu na rozwoj tak wczesnej ciazy, o poronieniach decyduja zazwyczaj wady zarodka.
      trzymaj sie cieplutko
      aga
      • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:41
        Aga powiedzial ze to jest niebezpieczne dla zarodka
        nie wiem czemu mialoby to byc niebezpeiczne

        najwazniejsze ze serduszko bilo, tylko szkoda ze nie wiemy jak szybko sad

        nawet co do duphastonu byl srednio nastawiony, wymusilam, biore, do lezenia takze srednio nastawiony, ja leze i bede lezec
        mam nadzieje ze zarodek sie podciagnie i wszystko sie skonczy dobrze
        we wtorek i de do innego lekarza wiec zobaczymy
        • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:44
          Ten lekarz jakis dziwny jest. Z tego, co pamietam, bHCG tez uwazal za zbedna? Ja bym jednak poszla na ta bete, a lekarza zmienila. Poza tym nie wiem, w jaki sposob zbadanie pulsu dziecka (czy co to tam fachowo jest jesli nie puls) moze byc niebezpieczne dla zarodka. Co to za sredniowiecze?
          Dobrze, ze serce bije, to daje nadzieje.
          Trzymaj sie!
          • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:06
            no dziwny, racja
            sama sie zdziwilam, zwlaszca z ta beta i progesteronem
            co do odsluchania akcji serca, to niestety sie nie znam i nie chcialam nic mowic

            ale juz mam nastepnego lekarza na wtorek i czwartek, mam nadzieje ze groszek podrosnie do 7mm do wtorku, jak nit to srednio to widze
            powiedzcie czy czeste usg dopochwowe moze miec wplyw na zarodek?
            • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:10
              > powiedzcie czy czeste usg dopochwowe moze miec wplyw na zarodek?

              Roznie mowia. Jedni twierdza, ze usg jest zupelnie bezpieczne, inni twierdza, ze lepiej ograniczac, bo nie ma dowodow na to, ze jest w 100% bezpieczne. Ja na wczesnym etapie ciazy (do 10 tygodnia) mialam wykonywane usg chyba kilkanascie razy, zaden lekarz nie widzial problemu. W zdrowej ciazy ponoc wystarcza trzy usg, w ciazach problematycznych usg robi sie czasem co tydzien albo czesciej. Ja na Twoim miejscu nie martwilabym sie wplywem usg na zarodek.
    • roxana8881 Do Apsik 26.09.10, 11:32
      Jezeli z twojego nicku wynika ze masz 23 lata, to jestes niedojrzała jak na swoj wiek. Sama mam tylko 20 i choc zawsze uwazam, ze powinnam byc dojrzalsza to teraz twierdze, ze nie jest ze mna tak zle.
      Jak mozesz wogole cos takiego pisac ? Skoro piszesz ze na forum kazdy moze pisac co chce, to co sie czepiasz, ze ktos pisze to co czuje, czy zwierza sie ze swoich problemow?

      Swiete krowy powiadasz? Jestem ciekawa jak ty bedziesz w ciazy czy ustoisz tyle na nogach... sama uwazam sie za wysportowana osobe, a nieraz byo mi slabo i chcialam jak najszybciej cos zalatwic i znalezc sie w domu by odpoczac...ty nic nie wiesz, wiec sie nei wypowiadaj...
    • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:38
      nie no normalnie chyba cos jest z Toba nie tak
      zapewne masz wiecej niz 50 lat i beret na glowie

      wiec ja Ciebie uswiadomie, mam 30 lat, nigdy nie bralam tabletek antykoncepcyjnych, nigdy nie palilam i pilam, skonczylam studia, wyszlam za maz, i zaczelismy sie starac o dziecko, badania wyszly nie do konca dobre ale na tyle dobre ze moze sie udac, zajelo to 3 lata, i musisz wiedziec nie mam nic sobie do zarzucenia, jezeli Ty masz mi cos do zarzucenia to napisz to tuaj, moze znasz mnie lepiej, a moze to cos z moim mezem nie tak, co?????

      odnosnie pchania sie do kolejek, wczoraj bylam w szpitalu na usg, pobolewal mnei brzuch i czulam ze cos jest nie tak, ale nigdzie sie nie pchalam, czekalismy z mezem ponad godzine, wiec daj sobie juz spokoj z najezdzaniem na ciezarne, jak sie pchaja w kolejkach to maja powod, nie kazda Pani co idzie i sie nie zwija z bolu nie ma powodu,

      zreszta nie chce mi sie juz Tobie odpisywac, to nie ma sensu,
      Tobie juz nic nie pomoze...
    • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 11:40
      Co za bzdury! Nigdy w zyciu nie palilam. Pilam wylacznie okazjonalnie - szampan w sylwestra, kieliszek wina na imprezie raz na ruski rok. Cale zycie uprawialam sport. Generalnie prowadzilam raczej zdrowy tryb zycia. I ciaze stracilam. Jak to sie ma do Twoich teorii? Nie rozumiem tez, po co siedzisz tutaj na forum, skoro ciezarne i dzieci tak Cie draznia. Dla wszystkich bedzie lepiej, jesli dasz sobie spokoj z oglaszaniem swoich madrosci na tym forum.
    • jeza_bell Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:11
      A ja nienawidzę Pań, które obnoszą się ze swoją nadwagą, te głupsze nawet zakładają suwaczki.
      Poza tym na nadwadze świat się nie kończy.
      Miło Ci?
      • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:13
        Hahahahahhahahaha, nawet nie zauwazylam tego "suwaczka". Rewelacja. Widac nadmierna ilosc tluszczu zle wplywa na funkcjonowanie mozgu.
    • lea-25 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:39
      Na pierwszym USG lekarz mi powiedział, że jest pęcherzyk ciążowy, ale serca nie widzi. Pęcherzyk nie był okrągły, nieco spłaszczony, co mnie zaniepokoiło. Powiedział jednak, że jest szansa, zlecił betę. Dodam, że w tym cyklu testy owulacyjne nie wykazały owulacji (pęcherzyk ciążowy jednak był), a pomiary temp. sugerowały, że owu była dopiero 30 dc., czyli był to "zakręcony" cykl. Lekarz kazał czekać, ale tydzień później pojawiło się plamienie, co mnie załamało całkowicie. W szpitalu na usg okazało się, że jest akcja serca, a wiek ciąży oceniono na 7/8 tc., z om wynikało 9/10 tc., ale beta przyrastała. Dziś jestem w 25 tc, dość skomplikowanej, liczę każdy "zaliczony" dzień. Wiem jak to jest się bać o dzidzika. Sama jestem po poronieniu. Nigdy nie paliłam, nie stosowałam hormonów, bo nie mogę i nie chcę, więc NIE MOŻNA OCENIAĆ NICZYJEJ SYTUACJI nie znając szczegółów. Wiem, że są kobiety, które są po 2, 3, 4 i nadal mają siłę, żeby walczyć, bo każda z nich MA PRAWO do macierzyństwa i za to je podziwiam. Zrobiłabym betę 2 razy w odstępie 48h. Powodzenia.
    • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 12:46
      na tej stronie (www.baby2see.com/development/ultrasound_sonogram/first_trimester_scans.html#week7) znalazlam ze w 7 tygodniu i 4 dniu CRL moze wynisic od 5mm do 12mm, a skoro u mnie owu byla w 18-19 dniu cyklu wievc wynika ze jestem teraz w 7 tygodniu i jakos 6-7 dniu wiec prawie sie lapie
      Boze aby do wtorku......................
      • q_fla Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:19
        Wiem, że łatwo się mówi, ale postaraj się zachować spokój.
        Może to był tylko błąd pomiaru, a może faktycznie owu była później i stąd te rozbieżności.
        Trzymam mocno kciuki! kiss
      • vanilia_cz Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:38
        misiaczka po pierwsze to zmien lekarza!! on jest nienormalny!! jak mozna stwierdzic ze sprawdzenie czynnoci serca podu moze zle na niego wpynac? druga sprawa to beta, lec dziewczyno na to badanie z rana w poniedziaek, a nastepnie powtrz za dwa dni bedziesz wiedziala szybciej ze wszystko jest ok, a jestem pewna ze jest oksmile pojawiay sie dziewczyny na tym forum bez bijcego serduszka i bylo ok, natomiast serduszko Twojego dzieciatka bije!! zobaczysz ze bedzie dobrze!!

        co do wypowiedzi apsik - no musze to napisac!! dziewczyno zamknij p....e!!! nie masz nawet minimalnego pojecia o staraniu sie o dziecko, o bolu jaki przezywa kobieta po stracie ciazy, o tym jak czuje sie kobieta w czasie ciazy i wogole nie masz pojecia o zyciu, o adopcji, matko!! jestes tepa kobieta o mozgu dziecka! ty nie piszesz o swoich pogladach, ty piszesz o czyms o czym nie masz pojecia!! co ty robisz na tym forum??????
        • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:43
          A ja Wam musze szczerze powiedziec, ze takie nic jak apsik skutecznie mnie wyprowadzilo z rownowagi i zrobilo mi sie naprawde okropnie przykro, bo zaczelam rozpamietywac moje ciazowe problemy. A wszystko przez jakas idiotke, ktora postawila sobie za cel komus tu dokopac i niestety w moim przypadku ten cel osiagnela sad
          • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:52
            Madziu mi nie dokopala, ja jestem odporna na takie przypadki wiem ze ludzie potrawia byc paskudni i przez lata na takie cudaki sie uodpornilam

            Przykro mi jednak jezeli "dokopala" on Tobie,
            ja jej nie popuszcze, a mi nerwy wcale nie ruszaja jak czytam jej posty, leze, brzusio odpoczywa, z rana beta,
            nie dawaj sie takim typa jak ona, ona duzo zmysla o niczym nie ma pojecia, oleac ja i sobie pojdzie, pewnie jakas stara sakompleksiona grubaska i sie nudzi smile
    • amk-11 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:12
      Napiszę Ci pokrótce jak to było u mnie. Pierwszą ciążę poroniłam, od samego początku plamiłam i brałam duphaston, na usg chyba w 7-8tyg. ciąży lekarz stwierdził, że zarodek jest za mały jak na wiek ciąży( nie stwierdził tętna płodu),kazał czekać tydzień. Inny lekarz powiedział, odłożyc leki na podtrzymanie i czekać na poronienie, odłożyłam leki, po 1,5 tygodniu poroniłam.
      W drugą, obecną ciążę zaszłam po 4miesiącach i przez pierwsze tygodnie miałam wrażenie "powtórki z koszmaru", lekkie plamienia, usg-na którym lekarz twierdzi że zarodek nie wygląda tak jak powinien-za mały, leki na podtrzymanie, szanse dane przez lekarz 25procent- dla mnie wyrok, koniec marzeń, flaszka wina kupiona w drodze do domu...a jednak zrobiłam bete na drugi dzień tak dla pewności- beta pięknie przyrosła, radość- boję się tej nadzieji, że wszystko bedzie ok. ale jest. Dwa dni pózniej krwawienie-serce o mało mi z klatki piersiowej nie wyskoczy czekajac w poczekalni. Usg pokazuje bijące serduszko, dzidzia urosła...i tak rośnie sobie do dzisiaj, jestem w 16tyg3. ciąży.

      Trzymam kciuki!
    • q_fla Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:13
      A ty przestań tyle żreć, to będziesz szczupła!
      Dopiero 5 kg schudłaś? Kiepsko, mało się starasz, ewidentnie za dużo jesz.
      Rany boskie! 17 kg nadwagi!!!?????
      To ty nie wiesz, że otyłość też wpływa na płodność, a raczej na niepłodność?
      Sama o siebie nie dbasz, a innym wymawiasz...
      Bleee.....uncertain
    • q_fla Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:17
      Ty za to za dużo jesz niezdrowych rzeczy, więc pewnie stąd ta spora nadwaga i pierniczenie trzy po trzy! big_grin
    • jeza_bell apsik87 26.09.10, 13:31
      apsik87 napisała:

      > no cóż jak się ma 30 lat i dopiero się dzieci płodzi

      HA HA HA
      Mało tego.
      Niektóre z nas będąc w tym podeszłym wieku nawet mają czelność myśleć o drugim i trzecim dziecku. Ale szok!

      Może lepiej by było zanim sie dziec
      > ko spłodzi iść na kurs wychowawczy?

      Podobno masz wykształcenie ratownicze i pielęgniarskie, a nie wiesz, że antybiotyki NIE fałszują testu ciążowego?? https://emoty.blox.pl/resource/hahaha.gif

      • misiaczka80 Re: apsik87 26.09.10, 13:38
        jeza_bell napisała:

        > apsik87 napisała:
        >
        > > no cóż jak się ma 30 lat i dopiero się dzieci płodzi
        >
        >> HA HA HA
        >>Mało tego.
        >> Niektóre z nas będąc w tym podeszłym wieku nawet mają czelność myśleć o drugim
        >> i trzecim dziecku. Ale szok!
        Apsik Ty widze jestes bardzo chora, moze jakis oboz dla nas po 30 zbudauj i wrzuc nas tam wszystkie, my przeciez normalne nie jestesmy

        pisz dalej, odsuwasz moje mysli od kruszynki z ze leze caly czas mam sporo czas
        i prosze moze nowy watek odnosnie Twoich teorii, prosze nie smiec mi tutaj
    • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:41
      Dziwczyny (oprocz Apsik) wielkie dzieki za wsparcie, ze mam komu wylac swoje zale, maz juz sam nie wie co ma zrobic, patrzy na mnei z politowaniem, sam siebie ze mna, pol ranka mowil do brzuszka smile
      a wczoraj kolezanka przywiozla mi 3 kartony ciuszkow dla dzieci, wszystko czeka na balkonie, na przebranie i wypranie, i chyba sie tym zajme, zawsze mam wielki usmiech na buzce jak sie takimi rzeczami zajmuje

      A myslicie robic jutro bete? czy juz czekac na to usg we wtorek?
      • vanilia_cz Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:44
        idz na bete!! jesli bedzie sie pokrywac ze wzrostem maluszka bedziesz wiedziala ze wszystko oksmile trzymam kciuki z calej sily
      • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:45
        Ja bym zrobila bete i powtorzyla w srode.
        • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:53
          dzieki dziewczynki jutro z rana beta
          i powtorka w srode
          przynajmniej jak sie nie uda to bede miala jakas "pamiatke " po moim groszku, o i juz sie rozkleilam ....
        • amk-11 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 13:59
          Ja również zrobiła bym bete. Jak nie masz wczesniejszej bety, zeby zobaczyć jak przyrosła, to drugą bym zrobiła w środe.
      • 230808r Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 26.09.10, 14:03
        cieszę się twoim szczęściem, wiem co to znaczy widzieć zarodek bez serduszka i drżeć przez 3 tygodnie czy w ogóle się pojawi...
        życzę ci aby twoja fasolka rosła zdrowo, jak masz leżeć to leż - to najlepsze lekarstwo dla naszych dzidziusiów, nie forsuj się i bądź dobrej myśli
        sama jestem dowodem na to ze nie możliwe stało się możliwe i jak wszystko dobrze pójdzie to już za 4 tygodnie będziemy mieć naszą córcie smile
        ja wierzę, że będzie dobrze
        • roxana8881 Zycze by to byl poczatek... 26.09.10, 14:42
          Wiele ludzi jest po Twojej stronie -pamietaj o tym. Jakos nie wiem czemu, ale wierze ze Ci sie uda. Jestes wspaniala osoba misiaczka, dlatego musisz byc dzielna. I niewazne co sie stanie, zawsze znajdziesz tu kogos zyczliwego ') zycze powodzenia. Bede tu zagladac tongue_out
          • marta_an Misiaczka80 26.09.10, 17:46
            U mnie na początku ciąży (maluch miał 8mm) też ciąża była 2 tygodnie młodsza niż powinna-lekarz nie w tą stronę zmierzył zarodek...
            Co do bety. Ja robiłam sama-bez skierowania (ok 30-40zł) bo nie wytrzymała bym tej niewiedzy czy coś nie tak. Teraz zaczynam 5 miesiąc smile
            Nie martw się na zapas, będzie dobrze! Zrób dla swojego spokoju betę, jak rośnie to znaczy że wszystko OK.
            Trzymam kciuki!

            A co do Apsik to nawet komentować nie będę. Sama poroniłam dwa razy -też jestem egoistką?!
            Racja-gdyby jej się to przydarzyło inaczej by śpiewała!
            • aga.1975 Re: Misiaczka80 26.09.10, 19:14
              misiaczka, ja tez bym zrobila bete, najlepiej w szpitalnym labie-wyniki szybko, potem powtorzyla na drugi dzien lub za 2 dni.
              Do tego poszlabym na dobr usg, nie w kazdym gabinecie maja. Moje ostatnie bylo na takim aparacie, ze slabo bylo widac i ciezko zmierzyc z powodu jakosci scanu.
              Tak jak pisalam na dobym u 2,5mm zarodka uwidoczniono bijace serduszko. Aparat jego wiek okreslil dokladnie tak jak wiek z owu i miesiaczki na 5t6d-czyli znacznie mniejszy niz np w suwaczku.
              Temu ostatniemu nie dowierzam i pojde na lepsze.
              Usg jest tak powszechne u kobiet w ciazy ze gdyby szkodzilo-opisanoby to juz dawno.
              W pierwszej ciazy tez mialam usg co kawalek z powodu plamien.
              Jak wynika z podanego przez ciebie linku zakres crl jest szeroki i twoja kruszynka sie miesci.
              • misiaczka80 Re: Misiaczka80 26.09.10, 19:36
                Aga w tym szpitalu to ja z tego wszystkiego nawet nie spojrzalam na aparat usg, czy nowy czy stary, pamietam tylko koncowke ze wygladala na nowa smile

                ale plan mam taki:
                jutro beta
                wtorek: usg - prywatnie
                sroda - powtorka bety
                czwartek - usg ponownie u jeszcze innego lekarza

                na dzis sie ciesze ze to juz koncowka dnia, cale szczescie ze czas leci szybko
                dotychczas przegladnelam mase stron o malych zarodkach, jednak na wiekszosci bylo tak ze nawet nie bylo akcji serca, crl troche male (nawet jak zrobie poprawke na pozna owulacje), inaczej sie nie da gdyz bladziuchna kreseczka wyszla juz w 28 dniu cyklu, wiec pozniej owulki nie moglo byc

                dziewczyny dziekuje za wsparcie
                starajacym sie zycze dwoch kreseczek i udanych 9 miesiecy
                ciezarnych zdrowych maluchow
                a mamusiom pociechy a dzieciaczkow

                jak bede miec tylko jakies wiesci to dam znac
                trzymajcie kciuki aby bylo dobrze, mezus powiedzial ze jak sie teraz nie uda to bedziemy sie starac max 3 miesiace naturalnie a pozniej juz tylko inseminacja
                • czekolada85 Re: Misiaczka80 26.09.10, 19:44
                  Trzymam kciuki!
                  Dawaj znać co i jak!
                  Mocno wierzę że wszystko będzie ok smile
                  Pozdrawiam ciepło

                  • sylwcia77 Re: Misiaczka80 26.09.10, 20:08
                    Misiaczku, bardzo Ci współczuję przeżyć, ale musisz cierpliwie czekać i starać się zachować spokój, bo i tak na nic nie masz wpływu. Moja kruszynka też miała zbyt małe wymiary w 5 tc., już mnie lekarka do zabiegu nastawiała, a potem dzieciątko ładnie urosło i dziś ma 2 latka smile Ale wciąż jest filigranową panienką, znacznie odbiega wagą i wzrostem od swoich rówieśników. Życzę Ci z całego serca, żeby wszystko było dobrze!

                    A jeśli chodzi o apsik- nie wiem, co ta rozwścieczona kobieta robi na tym forum, skoro - jak sama pisze "dzieciaka nie planuje". Troll jakiś albo frustratka.
                    • kotkowa Re: Misiaczka80 27.09.10, 11:10
                      ja jestem kolejna osoba, ktora miala niby za maly zarodek. W 7 tc lekarz na IP nie byl pewien, czy go widzi, ocenil na 3,4 mm, jesli to jest to. w sumie nie dawal szans, kazal odstawic luteine. ja zalamana, zaryczana siadlam w domu do netu i znalazlam setki watkow o tym jak to zarodek byl niby za maly, a potem wszystko bylo dobrze. nie odstawilam luteiny, tylko zbadalam bete hcg 2 razy co 2-3 dni. wartosci byly wysokie i przyrosty niezle (ciut nizsze niz ksiazkowe, ale przy wysokich wartosciach tak moze byc). I co? W 8/9 tc pojechalam na pierwsze usg do mojego gina i dzieciatko bylo juz ladnych rozmiarow, a serce pieknie bilo. Zycze Ci z calego serca, zeby u Ciebie bylo podobnie. Nie rozumiem lekarzy, ktorzy tak szybko stawiaja taka diagnoze.
    • teniamo Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 12:01
      Czasem usg jest za wcześnie zrobione. Też mi powiedziano, że ciąża raczej nie przetrwa. Poszłam w 8 tygodniu i było ok. Nie szlochaj bo będzie dobrze,a nerwy powodują mniejszy przepływ krwi do dziecka. Życzę super dzidzi, głowa do góry!
      • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 12:26
        dziewczynki dzieki za mile slowa
        biore progesteron i leze, nudze sie niesamowicie ale leze i wyczekuje jutra, jutro wynik bety i wizyta u lekarza
        boje sie bardzo, staram sie myslec pozytywnie ale takze zle mysli mnie nachodza, mam nadzieje ze jutro bedzie dobrze
        trzymajcie kciuki prosze jutro o 14
        • ioanna.m Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 13:25
          misiaczka80 trzymam mocno kciuki! Duużo siły Ci życzę smile

          A apsik w jakiś cudowny sposób zniknęła ;D poszła chyba po rozum do głowy...
          • mmmag Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 17:30
            Ja w mojej pierwszej ciązy poszłam na usg w ok 6/7 tc - lekarka nie znalazła zarodka, powiedziałam, że to puste jajo i jak nie poronie sama to za tydzień czyszczenie. Wyszłam załamana. W ten sam dzień pojechałam do innego lekarza - znalazł zarodek tylko mniejszy niż powinien być, kazał wrócić za tydzień. Zarodek urósł, zaczęło bić serduszko. DO pierwszej lekarki nigdy nie wróciłam. Moje "puste jajo" ma na imie Weronika, śliczne zielone oczy i jest z nami już ponad 3,5 rokuwink Powodzenia.
            • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 17:41
              dziewczyny dziekuje za mile slowa
              jakos sie trzymam i doslownie odliczam godziny do jutra, szybko pojde spac, polenie sie rano i pojade na spokojnie,
              nie wiem czemu ale nie jestem nastawiona pozytywnie, caly czas sie martwie, tysiac mysli w glowie, Wasze pozytywne posty przywracaja moja wiare, staram sie bardzo myslec pozytywnie jednak slabo mi to wychodzi
              • maagdaamm Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 18:15
                Bylas na becie? Jaki wynik?
                • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 18:37
                  jutro wynik, jutro usg, jutro bedzie wszystko wiadomo
                  • aga.1975 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 27.09.10, 18:44
                    Zycze Ci z calego serca zeby bylo dobrze.
                    • narrinka Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 28.09.10, 00:48
                      to i ja dolaczam sie do kciukow - zaciskam
                      tez wiem co znaczy ten strach.. ale pamietaj ze musisz byc dobrej mysli
    • natasza2004 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 28.09.10, 08:30
      Spróbuj się nie martwić. Bardzo dużo takich historii kończy się dobrze.Ja na przełomie 5/6 tygodnia zaczęłam najpierw plamić a później krwawić. w piątym tygodniu na usg nie było nic widać. Dostała luteinę. Na usg w 6tc5 dniu zarodek był ale miał 3,6mm a serduszko biło z częstotliwością 88, lekarz powiedział, że nie jest źle musimy czeka. Zarodek był o ponad tydzień mniejszy niż powinien. Ja wiedziałam kiedy dokładnie zaszłam w ciąże i że zarodek powinien być o ten tydzień starszy, ale lekarz uspokoił mnie, że mógł się później zagnieździć. Na następnym usg po 2 tygodniach usg wszystko okazało się ok ale do końca ciąży synek był o tydzień a czasem nawet 2 mniejszy, ale urodził się też mały z wagą 2780 i 56 cm
      • misiaczka80 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 28.09.10, 08:33
        dzieki dziewczyny za dobre slowo smile
        mnie pociesza to ze sama urodzilam sie z waga 2900 wiec moze to ma jakis zwiazek
        zreszta jeszcze tylko pare godzinek i bede wszystko wiedziala
    • natasza2004 Re: chyba to juz koniec u mnie... ryczec mi sie c 28.09.10, 08:32
      oczywiście te 3- 4 tygodnie były jednym wielkim stresem ale próbowałam myśleć pozytywnie.Trzymam kciuki żeby było wszystko ok!!!!!
      • dzieciusie3 Re: misiaczka80 28.09.10, 10:52
        I co u Ciebie bo jestem bardzo ciekawa.Trzymaj się cieplutko-będzie dobrze! smile
        • mwiktorianka Re: misiaczka80 28.09.10, 11:51
          Misiaczka badź dobrej mysli,lekarze lubia straszyc.Mnie gin w poprzedniej ciazy powiedział po usg,ze nie widzi ciazy(nawet pecherzyka),a byl to 5 tydz i straszyl,ze to moze byc ciaza pozamaciczna,kazał przyjsc za 3 dni.Wtedy zobaczył zarodek,ale stwierdzil,że za mały jak na ten tydzien i kazal zgłosic sie do szpitala,a tam na dobrym sprzecie okazalo sie,że wszystko jest ok i zgadza sie idealnie z data OM.Dzis moja córcia ma juz 6 lat i jest piekna,zdrowa dziewczynka.Trzymam za Ciebie kciuki.Ja tez dzis mam drugie usg to 8 tydz.Pozdrawiam i pisz co u Ciebie.
          • zabcia35 Re: misiaczka80 28.09.10, 13:44
            misiaczka, jaki koniec??? To poczatek!!! Poczatek ciąży na tyle wczesny, ze nikt nie ma wiedzy jakie beda dalsze losy, zaden gin na podstawie tego co piszesz nie powinien udawac, ze jest mądrzejszy od samego Pana Boga.Jesli juz na poczatku Cie straszy, zreszta zupełnie bez sensu, to poszukaj juz dzis kogos innego kto poprowadzi Twoją ciążę smile
            Sciskam Cie serdecznie i zycze spokojnych 9 mscy o zdrowego malucha ! Masz na to normalne szanse !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka