Dodaj do ulubionych

toksoplazmoza

07.05.04, 18:55
niedawno przeprowadziliśmy się wraz z naszym kociakiem na wieś (z założenia
miał być to blokowy kot), teraz w domu są dwa koty, które biegają po dworze,
staramy się o dzidziusia i ja wiem, że nie jestem odporna na toksoplazmozę,
chciałabym prosić o radę, czy wystarczy trzymanie się z daleka od kuwety
(nasz kot jeszcze z niej korzysta), unikanie surowego mięsa i dokładne mycie
owocoów i warzyw, nasze kocisko bardzo lubi pospać znami trochę w nocy, będę
wdzięczna za pomoc
Obserwuj wątek
    • majm74 Re: toksoplazmoza 08.05.04, 16:16
      Najlepiej pozbyć się zwierzęcia z domu-niestety. Toksoplazmoza jest strasznie
      niebezpieczną chorobą dla płodu-prowadzi do poronienia lub w "najlepszym"
      wypadku do uszkodzenia płodu. Jak nie chcesz pozbyć się kota z domu to zrób mu
      badania w kierunku nosicielstwa tej choroby a także badania zafunduj sobie.
      Powinnaś też porozmawiać o tym z ginekologiem który miałby prowadzić twoją
      ciążę. Myślę że lekarz rozwieje wszystkie twoje wątpliwości.
      Pozdrawiam.
      Monika
      • isiemka Re: toksoplazmoza 10.05.04, 17:59
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Porozmawiam na ten temat jeszcze z lekarzem.
        Narazie niestety jeszcze nie jestem w ciąży, choć próbowaliśmy już, albo
        dopiero 4 razy.
        Pozdrawiam
        Irmina
    • m_lena Re: toksoplazmoza 09.05.04, 17:48
      Może ten artykuł ci pomoże: (pozdrawiam - Madzia)

      Co to jest toksoplazmoza?



      odpowiada lek. med. Marek Ślusarski, specjalista endokrynolog i ginekolog
      położnik 21-12-2000, ostatnia aktualizacja 27-02-2002 19:23

      To choroba wywoływana przez pasożyta przenoszonego głównie przez koty, ale też
      przez ptaki, karaluchy i muchy.

      Można się nią zarazić przez kontakt z ich odchodami. Kupki tych zwierząt są
      niebezpieczne również wtedy, gdy wyschły na słońcu i rozpadły się na proszek.
      Przeniesione przez wiatr mogą bowiem mieć kontakt np. z warzywami lub owocami i
      wraz z nimi wniknąć do organizmu człowieka. Na szczęście, przypadki zarażenia
      tym pasożytem są rzadkie.

      U zarażonej kobiety pasożyt zagnieżdża się w mięśniu macicy i pozostaje tam w
      formie przetrwalnikowej - otoczony torbielą "drzemie". Samej kobiecie pasożyt
      nie szkodzi. Może za to grozić dziecku, które nosi w łonie zainfekowana matka.

      Są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że kobieta zaraziła się pasożytem jeszcze
      przed zajściem w ciążę. Obecnie uważa się, że w takiej sytuacji pasożyt nie ma
      szans przedostać się z organizmu matki przez łożysko do organizmu dziecka -
      płód nie jest wówczas zagrożony. Z jednym wyjątkiem: sądzi się, że pasożyt może
      przedostać się przez łożysko, jeśli matka jest osłabiona i ma bardzo niską
      odporność.

      Druga możliwość: matka zaraziła się już w trakcie ciąży. Spore grono
      specjalistów jest zdania, że pasożyt atakuje płód wyłącznie w takich
      sytuacjach - tzn. kiedy zakażenie jest "świeże".

      Jak działa pasożyt? Poprzez łożysko przedostaje się do krwiobiegu dziecka, tam
      uaktywnia się i wywołuje objawy tzw. toksoplazmozy wrodzonej. Pasożyt jest dla
      dziecka bardzo niebezpieczny. Toksoplazmoza może spowodować u niego wodogłowie.
      Może zaatakować siatkówkę oka powodując ślepotę albo ciężko uszkodzić wątrobę.
      Niestety, dziecku takiemu nie można przywrócić wzroku ani całkowicie wyleczyć
      wątroby. Są za to szanse wyleczenia wodogłowia. Leczy się je śródmacicznie,
      czyli jeszcze w czasie życia płodowego, albo już po urodzeniu się dziecka.

      Badanie obecności przeciwciał toksoplazmozy we krwi robi się standardowo każdej
      kobiecie, gdy tylko stwierdzi się u niej ciążę i powtarza się je co trzy
      miesiące. Test pozwala ustalić dwie rzeczy: czy kobieta ma przeciwciała na
      toksoplazmozę - czyli czy jest zarażona pasożytem i czy zarażenie to
      jest "świeże". Jeśli kobieta zaraziła się pasożytem już w czasie ciąży i jeśli
      wyniki badań świadczą o tym, że atakuje on dziecko, można rozpocząć leczenie
      spiramycyną - antybiotykiem, który skutecznie niszczy pasożyta. Kobieta musi
      wówczas przyjmować antybiotyk aż do końca ciąży: albo codziennie, bez dnia
      przerwy, albo z dwutygodniowymi odstępami czasu.

      Badanie na toksoplazmozę kobieta może sobie zrobić również zanim zajdzie w
      ciążę, jednak podawanie spiramycyny nie ma wówczas sensu. Antybiotyk nie
      przedostanie się bowiem przez torbiel otaczającą "uśpionego", nieaktywnego
      pasożyta.

      Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić
      indywidualnej porady lekarskiej
      • isiemka Re: toksoplazmoza 10.05.04, 18:03
        Bardzo dziękuję za przesłany artykuł. Porozmawiam o tym jeszcze z lekarzem.
        Narazie niestety nie jestem w ciąży, choć próbowaliśmy już, albo dopiero 4 razy.
        Pozdrawiam
        Irmina
        • franula Re: toksoplazmoza 10.05.04, 18:38
          hhi a jachodze do tego wlasnie lekarza ktory jest autorem tego atykulu
          polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka