ryynanena
02.06.12, 17:05
No właśnie - mam obecnie bardzo atrakcyjny cykl: zero zastanawiania się czy jestem czy nie, jak przez ostatnie niespełna dwa lata, zero odczytywania każdego zakłucia w jajniku, wrażliwości sutków, ciągnięcia podbrzusza jako objawu potencjalnej ciąży, podniecania się wzrostami czy spadkami temperatury itd, itp, bo mam 10000% pewności, że ciąży nie będzie, bo seksu było 0 (słownie zero). Mam mieć laparoskopię i idę jutro do szpitala, seks był nam więc "zabroniony", nawet nie miałam ochoty decydować się na gumki, żyjemy sobie jako ta dziewicza para, i paradoksalnie ... jest super (w sumie taka odskocznia od "staraniowej" rutyny).