Dodaj do ulubionych

Ale fajny cykl :)

02.06.12, 17:05
No właśnie - mam obecnie bardzo atrakcyjny cykl: zero zastanawiania się czy jestem czy nie, jak przez ostatnie niespełna dwa lata, zero odczytywania każdego zakłucia w jajniku, wrażliwości sutków, ciągnięcia podbrzusza jako objawu potencjalnej ciąży, podniecania się wzrostami czy spadkami temperatury itd, itp, bo mam 10000% pewności, że ciąży nie będzie, bo seksu było 0 (słownie zero). Mam mieć laparoskopię i idę jutro do szpitala, seks był nam więc "zabroniony", nawet nie miałam ochoty decydować się na gumki, żyjemy sobie jako ta dziewicza para, i paradoksalnie ... jest super (w sumie taka odskocznia od "staraniowej" rutyny).
Obserwuj wątek
    • akerel Re: Ale fajny cykl :) 07.06.12, 21:04
      Ha, a my dla odmiany wyluzowaliśmy w staraniach. Odpuściliśmy ten cykl i kochanie było wtedy kiedy nam się chciało, a nie na dzwonek. I tez fajne to było. Takie bezstresowe zupełnie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka