Dodaj do ulubionych

40-41 tydz.

09.08.04, 15:24
jak sie czujecie kiedy termin minął. wszyscy mówili że już, a tu nic...
wczoraj minął termin ten z OM< bo z usg to już tydzień temu. robiłam ktg
skurczy brak. Położna kazała mi pioć liście malin, może pomoże?
spróbujcie również!!!
Kasia i Julka (40 tydz,
Obserwuj wątek
    • kasiali2 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 15:57
      Cześć,
      mam ten sam problem. Jestem w 40 tygodniu i termin mam na 15 sierpnia. KTG nie
      wykazuje żadnej czynności skórczwej i nie mam żadnego rozwarcia. Przyłączam się
      do twojego pytania. Jak to przetrzymać, kiedy nic nie wiadomo, a termin
      minął??? Tak wogóle to moja córcia tez będie miała na imię Julia smile a ja mam na
      imię Kasia.
      Pozdrawiam gorąco i życze już któtkiego oczekiwania na rozwiązanie.

      • kasikc1 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 16:09
        no to rzeczywiście mamy ten sam problem!!! Obie Kasie i dwie Julki które nie
        chcą przyjść na świat. Ja miałam termin na 8.08 ale minął- więc nie mam już
        punktu zaczepienia. Położna mówi że urodzę ok. 15-tego. No zobaczymy.
        Jedno jest pocieszające że wiecznie w ciąży chodzić się nie da.
        Ciekawe czy przedywidywania co do płci są dobre?
        Troche sie nastawiłam na dziewczynkę, ale równie dobrze może być chłopak. Już
        nie wierzę w żadne terminy itp.
        Ile ważyła ostatnio Twoja dzidzia?
        bo moja w 36 tyg. niby 3350 ? ale kto wie, od tego czasu minął miesiąc wiec kto
        wie ile teraz? Mam nadzieję że będe w stanie ją urodzić? Swoją drogą ja nigdy
        wczesniej nie byłam gruba, mąż też drobny, więc może nie będzie wilkoludkiem?
      • zullka Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 19:15
        Czesc Dziewczyny
        ja mam termin wg OM na 11.08. co prawda od tygodnia mam wieczorami lekkie
        skurcze, ale sa to zapewne skurcze H-B. Raz nawet miałam przez 2 godziny co 10
        minut, ale przeszły sad( ... Bardzo juz bym chciała urodzić. Moja pociecha
        ważyła w 36 tc 3001g i rownież bedzie dziewczynka smile) ale nie Julia... choć tez
        na J smile)
        Pozdrawiamy
        Zulka & Justynka (~11.08.2004)
    • agula.75 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 17:31
      czesc dziewczynysmile) Jestem juz szczesliwa mamusia kilkudniowej Juleczkismile)
      Uodzilam 2 dni po terminie w piątek o 3,45.
      Jeszcze w czwartek rano bylam na ktg i zero skurczy ,i nic sie nie
      zapowiadalo.Przed polnoca pobylismy troche z moim mezem ze sobąsmilepol godzinki
      pozniej lekkie skurcze potem odeszly wody o 2 bylam w szpitalu z 4 cm
      rozwarciem a o 3,45 urodzilam Juleczke.Tak wiec nikt nie zna dnia ani godzinysmile
      Pozdrawiam cieplutko
      • gagunia Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 19:01
        no wlasnie smile ja urodzilam mlodego 3 dni po terminie. w 36 tyg wazyl 3800, a
        urodzil sie z waga 4470 smile tak wiec Kasia przygotuj sie na ostra jazde smile
        pozdrawiam dziewczynki, trzymajcie sie i szczesliwego rozwiazania, oby jak
        najszybciej smile
        • emi73 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 21:22
          Hej, Kasiu!
          Twój poprzedni wątek został przeniesiony na forum "W oczekiwaniu"!
          Hm, w moim przypadku to "oczekiwanie" coraz bardziej mi doskwiera. Mój termin
          jest dzisiaj, czyli od jutra będę przeterminowana... Jestem umówiona na 8.30 na
          ktg (pierwsze) - może czegoś się dowiem...
          • kasikc1 Re: 40-41 tydz. do emi 09.08.04, 21:27
            Cześć emi,
            z tym ktg to niezła jazda. Ja już byłam 4 razy i chyba bez sensu bo już sie
            uodporniłam, ale porównałam sobie wyniki i teraz na dole na wykresie widać
            lekkie ruchy- skurcze, na pierwszym nie było prawie nic. Dzidzia bez zmian,
            szaleje i nie reaguje że jest w szpitalu, ale najważniejsze że ma tętno w normie.
            Dobrych pomiarów i daj znać, chyba że zostawią cię już w szpitalu ze skurczami - wink
        • kasikc1 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 21:24
          Gagunia,
          jak sobie dałaś radę. Długo rodziłaś? Mam nadzieję, że uda sie nawet z dużą wagą!!!
      • kasikc1 Re: 40-41 tydz. 09.08.04, 21:23
        ale super gratuluję Juleczki. Mam nadzieję że moja Juluś też już się "spakowała"
        i chce do nas! Ja wczoraj nie miałam rozwarcia ale skoro się to dzieje tak
        szybko to może też coś pokombinuję z mężem!!!
        Jedno pozytywne dostałam od internisty zwolnienie na tydzień i nie będą mi
        naliczać macierzyńskiego. termin minął wczoraj więc jeszcze troszkę mogę poczekać
        Pozdrawiam wszystkie mamusie i dziedize, nie tylko na J...
        • aga410 Re: 40-41 tydz. 10.08.04, 11:30
          Czesc Foremki wink
          ja tez gratuluje Juleczki. GRATULACJEEEEEEEEEE!!!!!!
          U mnie termin minal juz w sobote 7.08, a ze dzisiaj 10-ty to mozecie sobie
          wyobrazic jaa jestem niecierpliwa... wczoraj bylam na KTG, nie bylo zadnych
          skurczy, tydzien temu mialam jeden skurcz. Za to od tego piatku odchodzi mi po
          troszku czop sluzowy, ale poza tym nic sie nie dzieje sad(((((((
          Czasami wieczorem jakies kilka skurczy i to wszystko.
          Mam pytanko do Was, jak myslicie? czy moglabym sprobowac przytulanek z
          mezulkiem pomimo, ze odchodzi mi juz czop? czy to nie byloby niebezpieczne?
          tez slyszalam, ze sex pomaga.
          Pozrdowienia. Aga i Kubus(40tc.i 3dzien)
          • kasikc1 Re: 40-41 tydz. 10.08.04, 12:14
            ja wczoraj próbowałam przytulanek. Muszę przyznać że po długim czasie, bo
            wczesniej sie baliśmy żeby nie stało się nic złego i NIC. Owszem fajnie było,
            ale oznaków porodu brak. Termin minął w niedzielę, i też sobie czekam. Jutro
            rano na ktg ale nie liczę na zbyt wiele. Te skurcze u mnie są krótkie, czasem
            kłuje mnie macica- podobno dobrze, ale ona mnie kłuje od jakiegoś czasu.
            Niestety czas przyznać że moja Julka nie chce sie urodzić i troszkę przykro bo
            tak na nią czekamy!!! Ale kiedyś wszystko jej powiem.
            Powodzenia i smiało próbuj sexu, jeśli coś się stanie to tylko to że
            przyspieszysz poórd i pojedziecie szybciej do szpitala!!!
            Kasia i Julka 40 tc i 2 dn
            • aga410 Re: 40-41 tydz. 10.08.04, 12:53
              No dobra, tylko co z odchodzacym czopem, czy to nie dojdzie do zakarzenia????
              Wiem, ze jak juz np. wody odejda to sex jest zabroniony, ale czy dotyczy to
              rowniez czopu???? abuuuuuuu... sama nie wiem sad((((((((((((((((((((
              • agrzys Re: 40-41 tydz. 10.08.04, 20:58
                Trudno powiedzieć jak z tym "przytulaniem sie" i czopem. Też słyszałam, że jest
                to niebezbieczne, ale jezli zachowac wszystkie srodki ostrozności (higijena i
                gumka) to mysle że mozna. Masaż szyjki tez sie robi w rękawiczkach gumowych i
                przy czopie, ale decyzja nalezy do ciebie. Owszem, próbowałam przytulac sie,
                ale nie mam jeszcze czopu. Byłam dzisiaj na KTG i nic!!!!!!!!! Zadnych
                skurczów!!!!!!!!! Wszystko przygotowane dla maleństwa i czemu mu sie nie
                śpieszy??? Jest juz duzy i zdrowy, więc mógłby sie pośpieszyć, bo jego mama
                zaczyna sie denerwować, boje sie że cos złego może mu sie przytrafić. O siebie
                tez troche sie martwie, to moje pierwsze dziecko, nie wiem jak dam radę tak
                duzego urodzić. Pociesza mnie tylko mysl, że wszystkie jakos rodza to ja tez
                urodze...
                Dzisiaj po badaniu lekarskim, gdzieś po paru godzinach wyciekło mi cos o
                zabarwieniu czerwonym, wygladała jak miesiączka, czop ponoc ma konsystecję
                galaretowatą. Troche sie przestraszyłam, ale obeszło sie zbyt szybko trzema
                chusteczkami i nic juz nie wycieka, moze lekarz była niedelikatna? A może mam
                sie cieszyc że cos ruszyło i był to jednak czop??? Co wy o tym myslicie???
                Pozatym czuje sie ok, gdyby nie te upały, to byłoby suuuuper.
                Piszcie,proszę . bo sie czuje że jestem sama po (a własciwie to w trakcie, bo
                dzisiaj mija )terminie. Czuje sie jak jakaś patologiczna kobieta, chyba
                zawiodłam męża... sad
                • aga410 Re: 40-41 tydz. 11.08.04, 13:31
                  Wlasnie wrocilam od lekarza z KTG. No i oczywiscie CISZA. Dzisiaj mialam chyba
                  najbardziej prosta kreske w wykresie skurczow jak do tej pory mialam!
                  Ja sie chyba zalamie. Mojego lekarza nie bylo wiec bylo zastepstwo (nie lubie
                  tego "pana"). Nawet mnie nie zbadal, powiedzial: ...nie ma pani skurczy to
                  zaoszczedze pani badania... ?!?!?!?!? Ja mu na to, ze dzis po nocy mialam
                  naprawde wilgotno i bylo juz mniej sluzu czopowego, i ze to moga byc saczace
                  sie wody. A on na to, ze to rownie dobrze mogl byc mocz. !?!?!?! . Sratatata,
                  wiem co widzialam, co za burak, przpraszam, ale na prawde jestem zla! Na
                  szczescie w piatek bedzie juz moj kochany lekarz! Kompetentny i troskliwy!
                  Ah! A co tam u Was Dziewczyny? czy macie jakies oznaki, bole, skurcze?
                  Zycze Wam tego!!!!!!
                  Aga i Kubus (40tc/4dni)
                  • aga410 Re: 40-41 tydz. 11.08.04, 13:48
                    aha, a teraz zeby sie wyluzowac to chyba zaczne sprzatac cale mieszkanie...
                    moze to cos pomoze???
                • agrzys Re: 40-41 tydz. 11.08.04, 16:38
                  Ja stwierdziłam,że musze duuuuzo sie ruszać, bo mój brzuszek jest zbyt wysoko i
                  jezeli sie nie obnizy to moga byc komplikacje. Wyczytałam w mądrej książce, że
                  jezeli brzuszek w trakcie wywoływania (a o tym coraz powazniej mysle) nie
                  obnizy sie i maluszek będzie tak wysoko jak przed tym, bo wyciagaja go
                  kleszczami (chyba ze lekarz zadecydije o cc) wizja kleszczy mnie przeraża. Tez
                  postanowiłam sprzątać dzisiaj, poprasowałam, ale niw wszystko,ten upał to
                  jakies przeklęstwo. Jutro ma byc deszczowo, jutro wysprzątam juz wszystko do
                  końca,
                  Pozdrawiam, Angela
                  • edta1 Re: 40-41 tydz. 12.08.04, 07:18
                    po wczorajszym KTG skurczów brak "mała" 4.200 baraszkuje jak gdyby nigdy nic. Jestem podłamana i ta waga mojej niuni mnie przeraża jak jeszcze tam posiedzi to 4.500 murowane jak ja dam radę, staram się dużo ruszać, ale efektów brak.
                    Pozdrawiam wszystkie przeterminowane Ed
                    • agrzys Re: 40-41 tydz. 12.08.04, 09:58
                      Do edta1 - wcześniej pisałaś,że masz termin na 5.08. Dzisiaj jest 7 dni po
                      terminie. Już dzisiaj muszą ci przyjąć w każdym szpitalu i wywołać poród. Może
                      czekasz na naturalny rozwój wydarzeń? Ja, chyba się zgłoszę odrazu po 7 dniach.
    • dzunia Re: 40-41 tydz. 12.08.04, 13:19
      czesc Wam wszystkim a ja nie wiem czy jestem przeterminowana...to znaczy wg/om
      termin miałam na 8.08 wg/usg na 8-13.08 a wg długości moich cykli to data
      wypada na 16.08 i co Wy na to?
      komu wierzyć?lekarzowi,usg czy lekarce?nic to mam nadzieje ze nie urodze w
      najmniej oczekiwanym momencie(tzn.mój maz jest w wojsku i często ma
      służby...wiec jakby mnie wżięło to kaplica nie będzie Go przy mnie i już)we
      wtorek byłam na ktg i wszystko ok poza tym że ZERO skurczy,mam sie zgłosic na
      następne jutro na 9:30 i sie zobaczy co sie tam pozmieniało.Pozdrawiam gorąco
      wszystkie przeterminowane eMAMY i życze nam wszystkim udanych i krótkich
      porodówsmile

      Izka i 40?czy41tyg akrobatakasmile
      • agrzys Re: 40-41 tydz. 12.08.04, 13:45
        Z tego co wiem, to dla lekarzy liczy sie termin według OM(i ta date wpisuje sie
        do karty ciazy) i po 7, góra 10 dniach trzeba się zazwyczaj stawić w szpitalu,
        gdzie robia wszystkie niezbednę i juz bezpłatne badania i w ciagu dwoch dób
        (moze i wczesniej w zalezności od szpitala i twojego stanu zdrowia) wywołuja
        poród za pomoca oxytocyny (3 podejscia), jak to nie pomoze to cc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka