kotka92 25.11.14, 13:29 witam dziewczyny czy są tu brzuszki które rodzą w lutym??? nie zauważyłam takiego wątku w forum więc zakładam jakby co proszę mnie poprawić będzie to moje drugie dziecko tym razem dziewczynka ) termin porodu: kotka92.......21.02 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 26.11.14, 16:43 Ja mam termin na 8 luty 2015 To moja trzecia ciąża pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 26.11.14, 19:48 czerwcoweniebo11 a jakie dzieciaczki masz już w domu Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 27.11.14, 18:47 Syna 13 lat, i córeczkę która jest w niebie, gdyby nie odeszła miałaby dzisiaj 3 latka 3 miesiące i 10 dni. Teraz czekamy na synka. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 27.11.14, 19:20 przykro mi z powodu córki... widzę, że u ciebie duża różnica wieku... a ja się martwiłam, że moje dzieci się nie dogadają bo młody będzie 5 lat starszy od siostry. w ogóle mam dużo obaw związanych z tą ciążą... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajka85 Re: mamy na luty 2015 27.11.14, 13:24 Dziewczyny napiszcie pare słów w zgłoszeniu na forum lutowe mamy 2015. Tu jest nas wiecej, ale bardzo miło i kameralnie. Zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajka85 Re: mamy na luty 2015 27.11.14, 13:24 forum.gazeta.pl/forum/f,250081,Lutowe_Mamy_2015.html I link jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 32 tc samopoczucie 16.12.14, 16:38 Jestem teraz w 32 tc, choć usg wskazuje 1,5 tyg więcej. Jak się czujecie o tym czasie? Bo ja ostatnio łapię takie smutki jak nigdy wcześniej w tej ciąży.Nie wiem co się ze mną dzieje, fakt jestem teraz chora, mam antybiotyk, przez ostatnie 5 nocy kaszlę nieustannie, w ciągu dnia po tym jestem wykończona a i tak zasnąć nie umiem. Oj, dzisiaj to samo mi się płacze. Czuję jakiś strach przed wszystkim. Chyba potrzebuję kontaktu z kimś kto jest w takiej sytuacji jak ja i mniej więcej w takim wieku ciąży jak ja........ Jak to u Was jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: 32 tc samopoczucie 16.12.14, 18:28 u mnie tydz 31. to chyba taki etap... ja też ostatnio często płaczę, jakoś nie potrafię się cieszyć tą ciążą. mój mąż już czasem ma dość tych moich humorków i się złości bo przecież nie mam powodów do płaczu. siedzę do nocy bo nie umiem zasnąć a rano nie potrafię zwlec się z łóżka. ciągle jestem niewyspana, słaba. czasem mam ochotę żeby ta ciąża już się skończyła... a tak pragnęłam córki, walczyłam o tą ciąże a teraz co?? i mam przecież syna którym muszę się zająć.... ech... a Twój M co na to? wspiera Cię, czy tylko marudzi jak mój? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: 32 tc samopoczucie 16.12.14, 19:31 Wspiera, bez niego to nie wiem jak bym dała radę. Ale to nie zmienia faktu że czuję że lepiej to już ze mną nie będzie. Mam wrażenie że to już inny etap niż na przykład 2 trymestr gdzie miałam tyle siły psychicznej i fizycznej. To moja 3 ciąża, a za każdym razem jest inaczej. Dobrze że remont zdążyliśmy zrobić jak byłam jeszcze w lepszej formie bo dziś to płakać mi się chce od samego gotowania obiadu. Nie wyobrażam sobie teraz szukać, biegać po sklepach. Zostało mi mało do kupienia dla maluszka, ale chcę to zrobić do końca grudnia. Wcześniej nawet kupienie pampersów sprawiało mi przyjemność, teraz czuję się przygnębiona, ciężka, zmęczona i zamulona. A najgorsze jest to co też napisałaś , że te emocje zabierają mi radość z marzenia jakim jest nasz synek Może jutro będzie lepszy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: 32 tc samopoczucie 16.12.14, 21:31 mówią, że trzeba żyć pozytywnie. za chwilę święta a ja nie mam nic zrobionego. codziennie kłade się z myślą, że rano zjem śniadanie i biorę się za sprzątanie. a rano nie chce mi się nic. i tak to odkładam. u mnie rzeczy dla małej leżą na razie w torbie. stwierdziłam, że wezmę się za to po nowym roku... jednym słowem katastrofa życzę Ci spokojnej nocy, wyśpij się. może jutro będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: 32 tc samopoczucie 19.12.14, 07:23 Cześć kotka, mam dla Ciebie dobra rade. Jeśli czujesz się teraz trochę gorzej, to daj sobie spokój ze sprzątaniem, najważniejsze jest twoje samopoczucie. Wyjdź z domu, idź na spcer, zakupy. Zrób coś dla sibie... Jak urodzi się dziecko to wejdziesz na odpowiednie obroty i znajdziesz czas i siłę na wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: 32 tc samopoczucie 19.12.14, 08:21 ewela moja córa łobuzuje cały dzień z synem było to samo. taki już chyba nadpobudliwy urok tych moich dzieci a ze sprzątaniem, to zrobiłam tylko to co najważniejsze. dopadły mnie 2 dni temu w nocy kurcze łydek i ledwo chodzę. boli jakbym miała zakwasy po całodziennej siłowni Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: 32 tc samopoczucie 19.12.14, 11:09 Oj biedulko... A bierzesz magnez? Ja biorę asmag 3 razy dziennie po jednej tabletce. Ja tez zaczęłam sprzątać, zostało jeszcze parę rzeczy min. Łazienka której nie cierpię sprzątać. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: 32 tc samopoczucie 19.12.14, 13:00 biorę multiwitamine i oprócz tego magnez i żelazo, bo dopadła mnie anemia. ale w pierwszej ciąży też miałam, żadne ilości magnezu nie pomagały. łazienkę przekazałam do sprzątania mężowi. nie będę skakać po krześle i myć kafelek słońca na ten ponury dzień Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: 32 tc samopoczucie 19.12.14, 16:47 Miałam sprzątać łazienkę i tak posprzątam ze w łóżku wyladowalam przez ta pogodę i kilka zarwanych nocy odpadam po ugotowaniu obiadu. Ciekawe co ja w nocy będę robiła... Ja całe szczęście nie mam kurczy ani zgagi, mam nadzieję że tak jak objawy ciążowe to tez mnie ominie. Tez mam anemię, ale to chyba co druga dziewczyna ma,pomimo prób jedzenia wołowiny, szpinaku, żółtek, piciu soku z buraków, wynik hemoglobiny ten sam. Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 07:18 Cześć dziewczyny to moja pierwsza ciąża 32 t, będzie synek. Termin mam na 14 lutego a z USG. na 5 lutego. Czy mam też się wydaje ze Wasze pociechy są jakby mniej aktywne? Bo ja mam wrażenie ze mały rusza się rano i wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 13:23 witam męczy mnie pewna sprawa.. termin z ostatniej miesiączki wyszedł na 22 lutego a w 29 tyg po szczegółowym usg wyszło na 4 lutego .. waży mniej więcej 1800g... którego terminu mam sie trzymać?? Doradzicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 15:22 trochę duża rozbieżność mnie tam zawsze mówiono że badanie badaniem ale powinnam się trzymać okresu zapytaj swojego lekarza na następnej wizycie bo jeśli maleństwo urodziło by się w połowie stycznia to z usg było by wszystko ok ale według miesiączki to wcześniak... u mnie różnica jest tylko 4 dni Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 17:37 Ja juz się stresuje tym wszystkim. Dzidziuś jest aktywny a ja obecnie jestem w 31tygodniu ciąży i ważę 68kg . W sumie przytyłam juz 17kg . Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 16:50 Palnika, położna ze szkoły rodzenia powiedziała mi ze o terminie mówi dużo genetyka.... Czyli jeśli twoja mama czy siostra rodziły wczesnaki lub odwrotnie po terminie, to Ty też tak możesz urodzic. Moja gin, twierdzi ze trzeba się trzymać terminu z miesiączki... Chociaż dzidziuś sam będzie wiedział kiedy przyjść na świat Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 17:27 He he u mnie w domu to różnie było bo mam 6 rodzeństwa ale musze wyciągnąć więcej od lekarza bo trochę się martwię. Bo jednak za duża taka rozbieżność Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 17:41 A ile wam przybyło na wadze? Bo ja obecnie jestem w 31tygodniu ciąży i ważę 68kg . Od początku przybyło mi na wadze 17kg . Lecz trzy miesiące były ciężkie bo ciągle siedziałam w toalecie . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 17:50 palinka mamy zbliżony termin bo ja mam na 21 a co do wagi to u mnie super najpierw schudłam 4 kilo bo do 20 tyg miałam okropne mdłości. teraz odrobiłam to co straciłam i przytyłam cały 1 kg za to z synem przytyłam 29 kilo... ewela ja dziś też odpoczywam, na obiad miałam makaron z serem bo nie trzeba się przy tym napracować Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:04 Oj ja juz nie mogę się doczekać kiedy synuś przyjdzie na świat ciekawe ile mi jeszcze przybędzie na tej wadze bo z ta waga to jakoś dziwnie się czuje nigdy nie ważyłam więcej niż 55kg a tu taki wzrost wagi ale ważne ze dzidzia pojawi się na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:25 Uwielbiam makaron z serem ale dziś wraca mój M i trzeba było coś treściwego zrobić. Ja jestem dość wysoka 173 cm, moja waga z przed ciąży to 61 kg, teraz ważę 70. 29 grudnia mam wizytę i juz się martwię ze waga pęknie... Bo mam taki apetyt! I znów wróciła ochota na słodycze, gdzie nie pójdę to coś przytargam jem oczami! Wstyd się przyznać co dziś jadłam, ale się z wami tym podzielę byłam rano na bazarku i kupiłam olej rzepakowy na wigilię, wlalam go do małej miseczki (oczywiście nie cały tylko trochę) moczylam w tym chleb i to jadłam wiem ze to chore, ale miałam ochotę Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:27 Mamuśki, ile ważyły Wasze pociechy w 30 t,na tych ostatnich badaniach genetycznych??? Mój miś ważył 2 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:33 ja mieszam olej z odrobiną octu winnego i solą pycha czasem jak mam taki sos do sałatek w saszetce to z tym wymieszam i też jest dobre, lekko kwaskowe i słone a słodycze musiałabym mieć pod kłódką... tym bardziej że Maniek dostał na mikołaja ogrom słodkości i co rusz mu coś podbieram. sama nie wiem z czego ta anemia a macie jakieś nocne zachcianki???? bo ja dzisiaj po 2 w nocy obudziłam się na siku i musiałam zjeść płatki z mlekiem. same nogi mnie poniosły do kuchni. mój M nie potrafił się uspokoić, tak się ze mnie śmiał Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:34 moja mała w 30tyg na wizycie miała ok 1790g Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:39 Ja na początku ciągle bym jadła rosół i zupę Ogórkówa. Ale największą zachcianka jest niestety cola i juz mój M pomaga mi to ogarnąć bo dziennie strasznie dużo piłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 18:53 Cieszę się że też tak macie, bo to pomogło mi uwierzyć że nie jestem jakimś dziwakiem hehe czasami mam ochotę na dziwne rzeczy ale w nocy jeszcze nie jadłam moja koleżanka przez całą ciążę trzymała czekoladki i batony w łazience, jak wstawał na nocne siusianie to sobie zajadala na kibelku B-) Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 19:11 Mi strasznie chce się tej coli i czasami ja przemycałam ażeby mąż nie widział. Ale już niestety ma wolne w pracy i mnie pilnuje Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 19:16 Ja ostatnio miałam chetke na zimne piwo, mój M właśnie takowe popijal... Napilam się kilka lykow i mi w nogi weszło ps. Co myślicie o napiciu się w święta lampki czerwonego wina??? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 19:43 Ja to sobie nie odmowie dzidzi nie zaszkodzi a dla nas chwilka przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 19:47 ja nie lubie alkoholu ogólnie ale w sobote byliśmy na imieninach u wujka i tak mi się chciało białego martini ze spritem że myślałam że oszaleje. zrobiłam sobie, ale to wyglądało że alko był łyczek a reszta oranżada, nie chciałam przesadzić... ja tam jestem za tym że jeśli się nam chce to tą lampke (malutką możemy sobie jednorazowo wypić, ale takie ekscesy lepiej odłożyć na potem jednaj czasem lepsze mniejsze zło Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 19:56 Ja alkoholu tez nie lubię. Ale kropelke winka może się napije Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 20:02 Ja przed ciążą to lubiłam się napić piwa albo w sobotę siadalismy z moim m przed telewizorem z jakim drinkiem... Teraz to o tym nie myślę, ale czasem mnie naleci na kilka lyczkow zimnego piwa wina nie piłam w ogóle... Ale napije się odrobinę w święta na lepszą hemoglobine, przecież małemu nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 20:04 Kotka, to chyba na dalsze potem zamierzam karmić, wiec długo się nie napije ani nie zjem pizzy i mojego kochanego czosnku Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 20:13 Kurde brak pizzy. Ale damy rade dzidzia nam to wynagrodzi a w ogóle gdzie rodzicie bo ja to w piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 20:22 Piaseczno, kiedy ja tam byłam... Ja rodze w Starachowicach Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 20:23 Jasne ze damy wszystko dla małego a i przy okazji tej dietki, to się może szybciej do dawnej figury wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 21:38 ja też zamierzam w końcu karmić, syna nie dałam rady. będzie trudno bez czosnku ale jakoś se poradzimy ja rodzę w Tarnowskich Górach Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.12.14, 21:52 No moje kochane... Każda z nas z innego regionu ja juz leżę, ciekawe jak usne - wyspalam się popołudniu do jutra moje kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 08:13 Witam z rana wyspałyście się dziewczęta?? I jak samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 09:26 Cześć z moim spaniem to tak średnio. starszak się do łózka w środku nocy wepchał i jakoś mało miejsca było. ogólnie może być a u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 09:47 Ja też tak średnio. Co ride obudze to mnie ten brzuszek boli. Dzisiaj mężulek wymyślił sobie ze na zakupy mnie zabierze. A ja tak nie lubię teraz jeździć samochodem . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 09:56 ja też jak już słyszę zakupy to mam dość. straszmy domownik się zrobiłam w tej ciąży ale muszę kupić produkty na ciacha i makówki no i prezent dla Mańka pod choinke. w poniedziałek nie będzie miał kto ze mną jechać... Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 11:25 Cześć dziewczyny ja też się dziś wybieram na zakupy, trzeba kupić prezenty pod choinkę. Nie lubię jeździć daleko, bo nie ważne jakbym miała ustawiony fotel to i tak mi niewygodnie. Po galerii tez nie lubię chodzić bo mi duszno, ciężko, zaraz musze szukać wc, masakra! W dodatku denerwują mnie ludzie którzy albo się gapia jak na trędowatą, albo wręcz przeciwnie nie widzą Cie i tracą, ściskając, albo palną drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 12:51 Ja właśnie wracam do domu. Na dzisiaj koniec zakupów. Prezenty kupione i koniec. Ja na święta nic nie szykuje bo jadę do rodziców wiec z tym mam akurat dobrze ze nie musze siedzieć w kuchni. A dzidzia się chyba zdenerwowała bo mam tak napięty brzuch ze głową mała . Kolejki okropne i patrzą na Ciebie jak na jakiegoś dziwaka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.12.14, 18:59 Ja właśnie wróciłam, nóg nie czuje o kręgosłupie nie wspomnę. Prezenty kupione, niech tylko ktoś powie w święta ze nie bardzo... To się wkurze mój miś to się tak kręcił ze aż panie w kolejce przy kasie zauważyły ja też nic nie gotuje, zrobię tylko ze 2 sałatki, jedną wezmę do mamy druga do teściów. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 21.12.14, 13:06 a ja muszę piec... gorąco mi w kuchni ledwo obiad mogę ugotować, dodam że mam dość malutką kuchnię ale dziewczyny dzisiaj miałam tak wielką ochotę na karczek i ziemniaki z piekarnika... w życiu nie zjadłam tyle mięcha co dziś. mój mąż aż się zdziwił bo ja mięso jem góra 2 razy w tygodniu w mniejszej ilości niż mój syn, jakoś mi nie podchodzi. w ogóle ciąża zmienia przyzwyczajenia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.12.14, 19:34 Ja mięsa tez nie jadam jakoś w ciąży nie mam apetytu na mięso. Dzisiaj to ledwo chodzę bo wzięłam się za sprzątanie i juz mam dość. Szybko się mecze. W nocy jakoś tez spać nie mogłam. A dzidzia w ciągłym ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 21.12.14, 19:58 też masz zadyszke przy najmniejszym wysiłku??? bo ja mieszkam na piętrze i jak wejde po tych 11 schodach to ziajam jak pies... noce to dla mnie okropność od kilku dni. jest mi niewygodnie, gorąco w ogóle jestem jakaś nerwowa w "środku"... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.12.14, 20:09 Ja mieszkam na 2piętrze.i tez nie mam siły juz chodzić. A jeżeli chodzi o sen to mam tak samo jak u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 04:22 jakoś w pierwszej ciąży byłam dużo większa, więcej przytyłam a nie przypominam sobie takich kłopotów ze snem... z resztą jak widać po godzinie mojego wpisu. dziś na noc młody został u babci i mogłam wyjść do drugiego pokoju, już poczytałam książke, zmodyfikowałam liste zakupów dla małej teraz włączyłam komputer... ale jak syn w domku to leżę koło męża i gapie się w sufit... już nawet próbowałam budzić M na seks w środku nocy, ale nie był tym, aż tak zachwycony jak myślałam, bo przecież chodzi do pracy od bezsenności różne głupoty przychodzą do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 09:56 Nom tak do końca faceci nas nie rozumieją pod czas ciąży. Ale ciekawe jak by oni tak pochodzili z brzuszkami to by inaczej się zachowywali ja juz druga noc mam jakoś taka nie przespana. Wstaje i jem pije idę spać i tak co półtorej godziniy a dużo wam jeszcze zostało do zakupienia dla bobasa? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 12:47 nie, takie drobiazgi. kosmetyki, pieluszki, smoczki... ja muszę jeszcze poszukać staników do karmienia, no i wszystkie higieniczne na poród ale to po nowym roku dopiero... chciałabym się rozejrzeć za przewijakiem na łóżeczko. mam mało miejsca w pokoju więc komoda odpada. a wy jak stoicie z wyprawką? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 13:14 Ja musze jeszcze dokupić ciuszki dla bobasa. Wanienke i przewijak. Reszta juz mam. I praktycznie wszystko zamawiałam środy internet bo najtaniej wychodziło. A staniki do karmienia tez zamówiłam sobie przez internet po 25zł za 2sztuki i wcale nie są takie złe bo szkoda mi wydać 80złoty za jeden stanik. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 13:42 ja też kupię takie tradycyjne miękkie, te typowe do karmienia za tyle pieniędzy to szkoda kupować. no chyba, że ktoś ma kasy w nadmiarze. tym bardziej, że dziecko to naprawdę skarbonka, przydają się później. ja mam dużo ciuszków po synku, nie kupowałam wszystkich niebieskich. a teraz dokupiłam kilka różowych do lekarza i tyle. Olka się raczej nie obrazi na mnie jak nie będzie ciągle w falbankach wanienki mam 3 Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 13:49 O sporne aż trzy? Ja zainwestuje w jedna. A a mam pytanko z jakich szamponów i płynów do kąpieli dla dzidzi będziesz korzystala?? Ja cześć ciuszków odziedziczyłam od znajomej. Bo dzidzia szybko rośnie wiec nie ma sensu kupować wszystko nowe skoro jest możliwość zaoszczędzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 18:05 wanienki 3 bo jedną kupiliśmy jak miał urodzić się syn drugą kupiła teściowa jak by tak młody został u niej spać a trzecią ciotka przyniosła a ubranka z 2giej ręki to naprawdę super opcja, ja przy okazji odkupowania wózka poznałam bardzo fajnych ludzi. umówiłyśmy się z kobietą, że na wiosne i lato jak będę wiedziała jaki mała ma rozmiar to odkupie od niej takie typowo dziewczęce ubranka, bo tych malutkich mam aż nadto... a co do kosmetyków to ja jestem przekonana do ziaji a do dupki sudokrem. mam nadzieję, że się sprawdzi tak samo dobrze jak przy Mańku. za to nivee i jonshona omijam szerokim łukiem bo pierworodnego strasznie uczuliły. a ty nad czym myślałaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 18:24 Mi koleżanka zamawiała oilatum emulsia do kąpieli czyli zamiast oliwki cetaphil do mycia i balsam do twarzy i chciałai resztę to co ty.. Poniewaz w piasecznie jakoś tak położne mówią ze to najlepsze dla dziecka. Ale zobaczymy czy to zda egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 21:02 wiem że dużo ludzi używa emolientów i sobie chwalą... ja jakoś nie potrafię się do nich przekonać, jak się skóra do nich przyzwyczai może później być problem przejść na coś innego... ale to co służy jednemu nie musi być dobre dla drugiego każda z nas wybiera co innego a myślałaś już o porodzie? dużo się teraz mówi o planach porodu. bo ja jakoś odganiałam ten temat ale moja rodzicielka w sobote zapytała czy się boję iść na porodówke i jakoś ciągle mi to chodzi po głowie... może dlatego, że już raz to przeszłam. i bardzo bym chciała urodzić takim ekspresem jak za pierwszym razem Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.12.14, 22:15 oj Ci powiem że na razie wiem tyle ze mąż chce być przy porodzie.. to moje pierwsze dziecko i nie myśle o porodzie bo sie boje. ale jak kazda kobieta to przeżyła to może ja tez jakoś dam radę.. nawet nie wiem czego mam sie spodziewać Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 13:12 ja to się chyba bardziej boje karmienia... miałam straszne problemy w końcu dałam spokój bo mleka miałam tyle co do kawy. już kupiłam nowe kapturki bo z moimi sutkami też nie za dobrze taką mam urodę że mi się chowają. będę uparta, tym razem nie muszę się stresować powrotem do nauki i pogodzeniem miliona niematczynych obowiązków fajnie, że Twój M chce być z tobą przy porodzie, mojego musiałam trochę namówić. będziesz się czuła bezpieczniej, faceci choć czasem przeszkadzają i zadają miliony błachych pytań to naprawdę są tam potrzebni... i upieraj się co do tych 2 godzin kontaktu "skóra do skóry" badania mogą poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 14:06 Ja ci powiem ze Wszystkiego zaczynam się bać. Nawet nie wiem jak ten poród przebiegnie. Nie wiem czego się spodziewać. Nie wiem na co zwrócić najwięcej uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 16:59 Też się boję.... najbardziej wieczorami. Ogarnia mnie czasem taka panika że szok. Choć to mój 3 poród. Na kiedy macie termin? ja początek lutego 2015. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 17:12 A ja z usg na 4lutego z ostatniej om 22lutego Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 17:21 ja na 21... ale śmiejemy się że będziemy mieli romantyczną kolację walentynkową na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 21:35 Cześć dziewczyny. Jeśli chodzi o spanie w nocy, to ja dziś od 3 na nogach, kręcę się z boku na bok, chodzę jak nie pić to siku. Dla dzidziusia mam sporo rzeczy, dużo dostałam od szwagierki, przysłała mi całą paczkę nowych ubranek. Dla siebie też już trochę rzeczy mam, ale muszę dokupić koszulę, torbę i jakieś maści gdyby coś się zadziało z moim ciałem. Po wózek jedziemy po święta, wtedy kupie tez wanienke. Doradźcie jaka mam kupić, bo nie wiem... Mam małe mieszkanie i nie chce zawracać, w łazience mam prysznic. Jeśli chodzi o kosmetyki dla małego to kupiłam hippa. Nie wiem natomiast jakie proszki kupić, napiszcie jakich wy używacie jakie są dobre. Porodu się jak narazie nie boję, bardziej boje się hemoroidów i tego ze zamiast cieszyć się małym nie będę mogła usiąść na tylku! Rodze z mężem, chce być ze mną, wiec nie mowie mu nie skoro chce termin mam na same walentynki a z USG na 5 lutego. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 22:02 mój kuzyn mieszka w malutkim mieszkaniu w bloku i też ciągle narzekał, że wanienka przeszkadza nie ma jej gdzie dać i wg... kupili taką dmuchaną, co się zabiera na wakacje i są zachwyceni. mieści się pod prysznicem (nie wypuszczają non stop powietrza) i nikomu nie przeszkadza. koszt ok 20 zł. wiem że w pepco były za 15.99 i dzieciucho Ci się nie ślizga a co do proszku, kupiłam dzidziusia. sprawdził się przy synku to powinien i teraz dać rade Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 22:03 palinka bardzo romantycznie jak będę przy skurczach kur.. jaśniste sypać mu do ucha zamiast czułych słówek Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 22:08 Tez pomyślałam o dzidziusiu, cena dobra a nie ma co przepłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 22:37 Kotka ale z drugiej strony zobacz jaki śliczny prezencik na walentynki dla was ja kupiłam proszek lovela zobaczymy jak się sprawdzi. A z wózkiem się nie spieszę za bardzo. Może gdybym rodziła później a nie w zimę to inaczej bym do tego podeszła ale nie potrzebnie będzie mi zajmował miejsce w mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 23.12.14, 22:51 Dziewczyny czy któraś planuje rodzić w Katowicach?. Ja kupiłam proszki i płyny Lovela. Z grubsza wszystko też mam. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 24.12.14, 07:39 ,Witam z rana dziewczyny życzę wam miłych i spokojnych Świąt spędzonych w gronie najbliższych. Dużo radości uśmiechu na twarzy he i Smacznego bo później nie będziemy mogły jeść takich dobroci po porodzie. Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 24.12.14, 11:35 Dziękuję palinka, ja również wszystkim dziewczynom życzę zdrowych spokojnych świąt Bożego Narodzenia, i niech ten mały Jezusek będzie dla nas nowym początkiem zmian jakie nas czekają tylko dobrych Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 24.12.14, 13:23 Aby przy świątecznym stole nie zabrakło światła i ciepła rodzinnej atmosfery a wszystkie dni w roku były tak piękne i szczęśliwe jak ten Wigilijny Wieczor....Wesolych Świąt dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 27.12.14, 12:24 hej dziewczyny i jak po świętach? dostałyście jakiś ładny prezent? ja to się chyba najadłam za wsze czasy tak szybko przeleciało. czerwcoweniebo ja rodzę w Tarnowskich Górach. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 27.12.14, 13:27 Cześć wszystkim u mnie podobnie, dzisiaj to przymusowy spacer musi być, bo gdzie to tyle dni siedzieć i jeść a w poniedziałek mnie czeka u gin ważenie. Moja to się wdziera jak się za dużo przybiera mój mały był w 7 niebie, po tych plackach finał jak mała kozka Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 27.12.14, 22:59 moja mała tak strasznie kopała po kapuście, więc nie wiem czy jej smakowała czy nie... spacer był, małe sprzątanie więc mam nadzieje, że u mnie z wagą tragicznie nie będzie. wizytę mam dopiero 7 stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 28.12.14, 09:42 Hej a ja to tez się na jadłam ale i tak ciągle głodna byłam a dzidzia ciągle się ruszała a tak strasznie zmęczona jestem po tych świętach jakbym nie spala od miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 28.12.14, 11:12 hahahaha ja też spałam jak zabita z piątku na sobote. wczoraj jeszcze byliśmy u babci męża i zjadłam cały półmisek ryby w pomidorach taka byłam głodna a w drodze do domu spałam w aucie razem z synem co te święta robią z ludźmi Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 29.12.14, 19:42 Jak tam dziewczyny się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 29.12.14, 20:09 ja tam dzisiaj jakaś śpiąca jestem. nic kompletnie mi się nie chce... a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 29.12.14, 20:53 A ja to dzisiaj mam jakiś ciężki dzień. Ciężko mi się oddycha, nie mam Shaw spacerować bo przejdę się trochę i czuje jakby zaraz nogi mi odpadły. Jakaś masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 29.12.14, 23:13 kochana do porodu już tylko koło 6-7 tygodni, a dzidzia wysoko... ciężko sie teraz w ciązy chodzi ale na łatwiejsze oddychanie i ciężkość nóg naprawdę pomaga leżenie na lewym boku. tylko moja mama zaraz zaczyna więcej rozrabiać jak tak leże. musi jej być wygodniej Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 13:20 Kurde Ciężko jest tak spać na lewej stronie jak ciągle spałam na prawej. A skurcze w lydkach są okropne. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 13:48 też tak cierpisz z powodu łydek? koszmar. a bierzesz jakieś tabl? ja w ciągu dnia ledwo chodzę. mam wrażenie, że łydki i kolana mi drętwieją. czuję się jakbym miała wieczne zakwasy... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 14:15 Nie nie biorę. Czekam na 7stycznia zobaczymy co mi gin powie żebym brała. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 14:48 hahaha też mam wizyte na 7go ja już łykam suplement dla ciężarnych i prócz tego żelazo jak jeszcze mi każe coś brać to będę miała apteke w domu Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 15:03 Ja witamin nie biorę bo po witaminach wymiotowałam. Wiec lekarz powiedział ze nie musze ich brać. Wiec nie biorę. A co teraz powie to pojęcia nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 19:21 No i dodatkowo Femibion natal plus, omegamed pregna 2 razy dziennie, Feroplex w płynie żelazo codziennie no i ten Asmag. Ciężko mi się śpi,z boku na bok, niedobrze mi jak leże więc siedzę aż tyłek mnie boli od całonocnego siedzenia. Jak już jestem mega zmęczona to biorę Hydroksyzynę 10mg i odeśpię noc, ale też nie zawsze. moja gin jest zdania że chroniczne niespanie nie jest dobre dla dziecka i lepszy taki środek w małej dawce i spokojna i wypoczęta mama niż chroniczna bezsenność, liczenie ile się nie spało i nerwy dla malucha. Mam już też lekko opuchnięte palce u rąk i okolice kostek... ale to już u mnie norma chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 19:15 Ja biorę od dawna Asmag i nie mam w ogóle takich objawów nieprzyjemnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 22:12 Ja też od początku biorę asmag i przez cały okres ciąży ani jednego skurczu. Byłam u lekarza wczoraj, dzidzia rośnie. Za 2 tyg kolejna wizyta. Musi przed porodem jeszcze troszkę kasy ściągnąć ze mnie. Do 12 mam brać duphaston, później odstawiamy żeby się organizm oczyścil, pozostaje jeszcze zdjęcie pessara i można na porodowke jechać. Ja tez mam problem ze spaniem, czuje się ciężko, momentami jak biedronka która się nie może przekręcić... Masakra! Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 30.12.14, 22:15 Tez mi delikatnie pachną palce u rąk i nóg Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 31.12.14, 20:36 Dziewczyny Szczęśliwego Nowego Roku oby nasze pociechy były grzeczne i zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 09:41 Szczęśliwego nowego roku moje kochane zdrowych i grzecznych dzieci życzę i lekkich porodów Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 13:53 Hej dziewczyny jak tam się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 13:56 Bo ja dzisiaj trochę w samice byłam ponieważ maleństwo się nie ruszało jak wstałam o 9. Ale cała noc znowu nie dawał mi spokoju cały czas był w ruchu. Trochę się wystraszyłam ale już się rusza maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 14:25 no więc Szczęśliwego Nowego Roku !!! zdrówka i zdrówka i żeby dzieciaki się chowały jak należy a co do samopoczucia, to jakoś mnie ten sylwek i nowy rok nie ruszył. młody odpadł przed 12, za to młoda w brzuchu wariowała do 3 w nocy poten zasneła... teraz znowu łobuzuje, ale rano był spokój. może ta noc wykończyła dzieciaki i dlatego przedpołudnie postanowiły przespać Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 14:42 Jakoś ten sylwester tez na mnie nie zrobił wrażenia. Spędziliśmy z mężem w domu ten wieczór oczywiście ja trochę się przespałam obudził mnie przed 12. A później dalej poszłam spać. Ale oczywiście w nocy się budziłam a rano wszystko mnie bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 01.01.15, 16:15 dziewczyny robiłyście już wymaz na Gbs? Mi gin pobrała w Poniedziałek, za tydzień wynik, ale dowiem się dopiero na wizycie 12 stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaifilip Ubrania 01.01.15, 17:06 A tak na marginesie, czy nie macie problemu z ubieraniem? z własnego doświadczenia 2 poprzednich ciąż których porody były w maju i sierpniu, teraz nie daję rady sama ze sobą. I chociaż na początku zaopatrzyłam się porządnie naprawdę w happymum , tak teraz w tej zimowej kurteczce jest mi poprostu zimno co by pod spód nie założyć, denerwuje mnie to bo odechciewa mi się wychodzenia z domu bo mi zimno. I choć wydawało mi się że z moimi stopami nie jest tak żle tak każde buty mnie już cisną. Mam wrażenie że wszystko mnie ciśnie, wkurzam się bo zanim się ubiorę mam już dosyć wyjścia. A tu jeszcze miesiąc. W lato człowiek założył byle getry, top, klapki i hejże ha.......a teraz. No chyba że ja tak mam. W jakich wierzchnich ubraniach jest wam ciepło?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 01.01.15, 17:38 Ostatnio w ogóle mam śmieszna akcje chodzi za mną zapach benzyny i tak mam ochotę ta benzynę powachać jakas masakra Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Ubrania 01.01.15, 18:20 ja wynik gbs-u będę znać 7go na wizycie, zobaczymy. madziaifilip co do ubioru to mam dokładnie to samo ostatnio. jak w tej ciąży miałam tylko niewielki brzuszek i mieściłam się w większość swoich rzeczy (tylko spodnie miałam z gumką) tak teraz od 2 tyg jest katastrofa... nie mieszczę się prawie w nic taki ala płaszczyk pożyczyłam od cioci która nosi duży rozmiar, ale i tak nie jest mi za ciepło. jednak największy problem mam z rajstopami bądź leginsami, jak je ubiorę pod spodnie jest mi strasznie niewygodnie i wszystko mnie swędzi ale bez nich zamarzam... już mam dość... palinka powstrzymaj się od wąchania benzyny bo nam jeszcze odlecisz Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 01.01.15, 18:26 He he jakoś się powstrzymuje ale ciężko he he Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 02.01.15, 10:53 Hej dziewczyny dzisiaj mnie dopadły nudności i wymioty tez tak miałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Ubrania 02.01.15, 11:19 zmierz ciśnienie mnie jak się trochę podniesie bądź jest ciut niższe niż moja norma to zaczyna mnie boleć głowa albo właśnie wymiotuje... jak za ciepło w domu to mam dokładnie to samo, zaraz mi niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 02.01.15, 11:26 Nie mam czym zmierzyć ale faktycznie byłam w sklepie i zeszło mi się trochę a było tam bardzo gorąco aż w głowie się zakręciło. Dziękuję bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 02.01.15, 21:51 A w ogóle chciałam zapytać czy dużo ciuszków macie dla bobasa naszykowane? I ile bierzecie do szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Ubrania 03.01.15, 12:05 mnie zostało dużo małych ubranek po synku, jakoś nie kupowałam wszystkich niebieskich... dokupiłam tylko komplety takie na wyjście do lekarza, bo przecież młoda nie będzie cały czas w domu w falbankach chodzić. a do szpitala zabieram tylko na wyjście bo u nas nie bardzo chcą żebyśmy przynosiły swoje... choć jakby się uprzeć problemu by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Ubrania 03.01.15, 12:24 Ja właśnie dzisiaj idę kupić ciuszki mam od znajomej po 3rzeczy każdego rodzaju rozmiar 56ale nie wiem ile dokupić Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 05.01.15, 11:53 Jak tam dziewczyny się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 05.01.15, 13:55 hej samopoczucie może i ok ale łydki tak mnie bolą po nocnych kurczach że nie daje rady chodzić. na dodatek babcia mnie dobiła wczoraj, bo powiedziała, że brzuch mi się obniżył. ale to cholera dopiero 34 tydzień, nie wybieram się na porodówke przez najbliższe 4 tyg jeszcze to na pewno... sama mam wrażenie że jakos lepiej mi się oddycha. a może to tylko moja paranoja... a co u Ciebie słychać po weekendzie? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 05.01.15, 20:15 Hej, mi puchną palce dłoni i bolą mnie nogi, czuję się tak ciężko że bardzo. Brzuch mam dosyć nisko ale gin na ostatniej wizycie mówiła że maluch nie pcha się jeszcze na świat i szyjka jest zamknięta. Szybko się męczę i cieżko przewrócić się z boku na bok. Też tak macie? Albo wsiadać i wysiadac z samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 05.01.15, 23:09 U mnie też katastrofa. Szybko się mecze, nogi mnie bolą i spać jakoś nie mogę w nocy. Mecze się niesamowicie. Chciałabym mieć już to za sobą ale niech dzidzia siedzi jak najdłużej a ja wizytę mam w środę ciekawe co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 06.01.15, 18:34 A ja mam takie uczulenie na twarzy i szyji ze juz rady nie daje jutro jadę do dermatologa. Jestem juz po badaniach czy to czasem nie wirusowe, bo to by było wtedy niebezpieczne dla dziecka. Czekam na tel z laboratorium, mam nadzieję że to tylko jakaś głupia wysypka którą tak ciężko przechodzę przez ciążę. Powiem wam że się bardzo wtstraszylam . Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 06.01.15, 18:38 Mały jak czasami ucisnie, to odczuwam taki ból ze ciężko mi się wyprostować albo przejść kawałek np.do wc. Musze wtedy poleżeć na boku żeby się przekrecil i wtedy jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 06.01.15, 20:08 ewela daj znać jak z tą Twoją wysypką ja dziś cały dzień przeleżałam, łydki bolą mnie strasznie. w nocy te cholerne kurcze... robie wszystko byle by tylko nie chodzić po schodach bo nie dość że sapie jakbym przebiegła maraton, to człapie schodek za schodkiem jak paralityk... jak ja jutro wejde na te piętro w przychodni do gina to nie mam pojęcia. życzę dziewczynki spokojnej, przespanej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 10:30 Hej dziewczyny mam takie pytanko czy jest taka możliwość ażeby po porodzie mąż wziął coś takiego jak opiekę nade mną i dzieckiem oprócz tego co mu się należy tak z pracy? bo zaczynam się martwić ponieważ mieszkani sami a najbliższą rodzinę mamy 70km stąd. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 11:18 z tego co wiem to należy mu sie 2 tyg opieki a po cesarce nawet do 6tyg idzie to wydłużyć bo kuzyn niedawno tak miał. poza tym to chyba nie, musiałby wykorzystać urlop. ale pewna nie jestem... ja już po wizycie u gina, z małą wszystko dobrze, waży 2600g grubasek łożysko 1szy stopień, z szyjką też super. jedyne co to u mnie gbs wyszedł dodatni, ale mam się tym specjalnie nie przejmować bo przed porodem dostane osłone i będzie ok. a no i morfologia mino przyjmowania żelaza jest do d... poza tym dostałam jeszcze magnez z b6 na te moje łydki Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 11:36 Ja wizytę mam za półtorej godziny. Zobaczymy co mi powie . Ale pewnie nic bo niby dobrym jest ginekologiem ale bardzo mało mówi i czasami bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 12:34 mojego wszyscy uważają za gbura, że niby niegrzeczny. ja tam mam inne zdanie. jak każdy człowiek ma czasem zły dzień, ale wtedy najlepiej na niego żartem i jest ok. niech mówią co chcą ale przynajmniej wiem, że mogę go zapytać o wszystko a on odpowie nawet na najgłupsze pytanie. robi mi usg takie krótkie na każdej wizycie i zawsze dostaje zdjątko, nie muszę się upominać. prowadził ciąże mojej mamy i z bratem i ze mną, teraz chodzę ja. czasem żałuje, że nie poszłam do niego z pierwszą ciążą... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 17:15 Zapytałam lekarza o ta opiekę nade mną po porodzie ale powiedział ze tylko po cesarskim cięciu się należy a dziewię widziałam nie dłużej niż 30sekund. Sprawdził ułożenie dzidzi serduszko i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 21:57 Cześć dziewczyny. Jestem juz po wizycie u dermatologa, to jednak uczulenie, wykluczyła wirusa. Skóra w ciąży jest bardzo delikatna i podatna na podrażnienia, goi się też znacznie gorzej niż u kobiety nie będącej w ciąży. Trzeba uważać i juz. Póki co skóra musi mi zejść a ja jedynie mogę ją nawilzac i natluszczac. Kotka, Z tego co przeczytałam to masz same dobre nowiny fajnie ze Twoja mała ma się dobrze, a jaka juz spora jest świetne nowiny. Mam nadzieje ze ja w poniedziałek po mojej wizycie u gin napisze równie dobre rzeczy. A morfologia się nie martw, ja od początku biorę żelazo, stosowałam diety bogate w żelazo i anemię jak miałam tak mam. Mój wynik hemoglobiny 11,0. Na tym etapie to już się nie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 07.01.15, 22:03 Jeśli chodzi o opiekę nad żona, to według kp należy się każdemu, ale wie ie moje kochane jakie są realia, nie każdy pracodawca tego przestrzega! U mnie w pracy panowie mają takie przywileje, jak również taciezynskie w ilości 14 dni od dnia porodu do 1 roku dziecka, do wykorzystania ciągiem. Ale u mojego męża w pracy to maja nas w d.... Taka prawda, chce wolne to musi brać z urlopu i tyle ja też jestem sama, mama jest za granicą, mąż pracuje w delegacji i wraca na weekendy. Czasami odpadają mnie myśli czy dam radę, ale cóż musze sobie dać radę i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 14:08 palinka faktycznie ten Twój lekarz jakiś bardzo ograniczony... ewela cieszę się, że to jednak nie wirus. natłuszczaj się i uważaj na siebie, a mnie to chyba za wcześnie pochwaliłaś za dobre wieści. wylądowałam wczoraj na pogotowiu bo kazano mi zrobić ekg i wyszło źle. okazało się, że mam arytmię. dostałam tabletki na obniżenie tętna i mam na siebie uważać, bo różnie może się to skończyć... ech... już sie przedwcześnie cieszyć nie będe Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 15:58 U kotka ale się porobiło. Uważaj na siebie. No wczoraj mnie ten lekarz zdenerwował okropnia. Ale dzisiaj mam lepszy humor bo już dzisiaj doszła mi ostatnia paczka i mam całą wyprawkę dla bobasa Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 18:10 palinka gratulacje, ja nic oprócz ubranek po młodym (oczywiście niewypranych) i łóżeczka gdzieś na strychu nie mam nic. żadnych kosmetyków, torby do szpitala. ja nie wiem kiedy to zrobię. Tomek jeszcze 17go ma urodziny trzeba mu małą balange zrobić przynajmniej tort już zamówiony. aaaa przepraszam przecież kupiłam wózek i fotelik do auta jutro pokażę się mojemu ginowi, bo dziś go nie było, ustalimy co dalej... a zakupy przełożę na przyszły tydzień (znowu) poza tym czekam jeszcze na przelew ale jakoś dojść nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 20:03 Mój mężu tez na pod koniec stycznia urodziny tez musze mu coś zorganizować ja juz prawie wszystko mam wyprane i poprasowane. Może i za wcześnie ale wole dmuchać na zimne jak taka różna datę porodu mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 21:43 no tak, Tobie nie ma się co dziwić. oby maluch się nie śpieszył za bardzo. z synem miałam termin na 21 styczeń, a w listopadzie miałam już całą wyprawkę, jakoś koło 10 grudnia spakowaną torbę. zdążyła się zakurzyć do porodu teraz zupełnie nie potrafię się ogarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 08.01.15, 23:49 Kotka, teraz najważniejsza jesteś Ty,dbaj o siebie i się oszczędzaj to i dzidzia będzie się dobrze miała. Nie denerwuj się i jeśli w tym roku Nie wyprawisz mężowi urodzin to się nic nie stanie. Po porodzie mu to wynagrodzisz albo polaczycie imprezę z pempkowym serce to nie żarty i naprawdę uważaj i bądź spokojna. Wszystko będzie dobrze moja siostra rodziła 3 dziecko a jej 13 letnia córka z mężem robili zakupy bo nie miała NIC,nawet łóżeczka nie wspominając o ciuchach, wiec z Tobą nie jest tak źle głowa do góry. Ja popralam ciuszki ale tak naprawdę to się kapnelam ze mam body od roz 62. Nie wiem czy nie dokupić ze 3 szt roz 56. Rożka nie pralam i kombinezon tez. A wy pralyscie?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 05:32 Ja prałam wszystko bo tak mi doradziła znajoma. To moje pierwsze dziecko wiec wole dmuchać na zimno. Kotka a ty właśnie dbaj o siebie i się nie przemęczaj. Ja to dzisiaj mam ciężka noc co godzina wstawałam. A o 4złapały mnie skurcze i nie mogłam się jakoś ogarnąć do wpół do ale mam nadzieje ze nie długo zasne. Dzidzia tez nie daje o sobie zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 09:35 ja też prałam wszystko, bo nie wiadomo kto to w sklepie dotykał. różnie mówią, jedni tylko piorą ale nie prasują. ewela urodziny ma mój syn mężem to bym się nie przejmowała a co do bodów, to jeśli chcesz to kup jeszcze mniejsze ale tam za dużej różnicy nie ma. i tak założysz na to jakiegoś pajaca albo śpiochy palinka wspieram Cię duchowo w walce z nocnymi skurczami Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 10:21 Ale kości raczej biodra to mnie tak bolą przez to spanie na bokach. Ze coś okropnego. A wy jak się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 11:24 na plecach spać nie idzie bo trudno mi się oddycha, na brzuchu to wiadomo nie wolno, poza tym młoda zaraz mi się buntuje ja tylko bardziej bym na nią nacisła. także wiem co czujesz. wstaje połamana jak paralityk po nocy Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 11:36 Ja nie śpię od kilku dni. Najpierw nie mogę zasnąć...potem co chwila zmieniam bok i nie śpię do rana.Jestem już dziś tak zmęczona że wysiadam, ile można nie spać?. Wczoraj miałam dużo załatwiania, jakieś zakupy, obiad, sprzątanie, jazda autem i wieczorem miałam wrażenie że jak się położę to do rana prześpię. A skąd!. Nogi mnie bolały i stopy piekły tak że nie wiedziałam gdzie je włożyć...takie gorące. Mały się ciągle napina całą noc, ja nie śpię on nie śpi, brzuch twardnieje. Już nawet hydroksyzyna którą od czasu do czasu się ratowałam nie działa. Jeszcze 3 tygodnie. W Poniedziałek mam wizytę zobaczymy co i jak. Kochane co wy robicie że jako tako śpicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 11:44 Ja co godzinę się budzę tez mi jest ciężko się ułożyć ale trzeba to ścierpieć Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 20:18 Czerwcoweniebo, spróbuj się zrelaksować wieczorem, poproś męża o masaż. Postaraj się wyciszyć a przed samym pójściem spać wypij szklankę ciepłego mleka, mnie to pomaga. Tylko nie oglądaj głupot w tv Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 11:40 Oj katastrofa jest z tym spaniem i ułożeniem a dzidzia nie daje o sobie zapomnieć. Ale jak to mówi mój mąż wyszaleje się dzidzia w brzuchu to później będzie grzeczny o a boli was żołądek czasami? Bo ja nawet jak zjem to mnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 18:03 Żołądek mnie nie boli, raczej czasem niedobrze mi jest i pobolewa mnie brzuch na dole ale w sumie jak się co chwila wałkuję na łóżku z bezsenności to nie dziwota ale dokucza mi refluks mega, na płasko nie ma szans leżeć, praktycznie siedzę oparta o poduchy z sofy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 20:43 Palinka Ja mam podobnie, na ta chwile ból bioder ustal,ale bywało juz tak ze strasznie bolały mnie biodra i cierpły nogi. Na plecach juz nie mogę spać bo brakuje mi tchu. Zauważyłam że to dużo zależy od małego i jego snu, bo jednej nocy śpię tak jakbym w ciąży nie była a drugiej budzę się co godzinę i kręcę z boku na bok. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 09.01.15, 20:46 Dziewczyny ale pocieszenie ze juz nie długo będziemy nie spać z powodu płaczu dzidzi a nie z powodu braku możliwości ułożenie w łóżku Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 10.01.15, 19:24 Dzięki kotka ze mi doradzilas, masz rację różnicy nie ma a po co wydawać kolejne pieniądze. Dziewczyny czy wy bierzecie kogoś do porodu?? Albo może może planujecie załatwiać położna? Nie wiem co robić, nie chce być pozostawiona sama sobie i cierpieć z bólu gdzieś w kącie. Macie już jakąś wizję tego porodu?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 10.01.15, 19:37 Ja na początku chciałam żeby mąż był przy mnie ale później jak się naczytałam ze to może źle wpłynąć później na związek i chyba sobie odpuszczę. Choć może przed porodem zmienię zdanie. Jeszcze sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 11.01.15, 09:49 Palinka. A czy twój gin pracuje w szpitalu w którym rodzisz? Ja myślę zupełnie inaczej, myślę że jeśli facet spojrzy inaczej na swoją żonę to napewno nie dlatego że będzie przy porodzie. Faceci będący przy tym niesamowitym akcie jakim są narodziny, patrzą owszem inaczej ale pod kontem ile ta kobieta musiała przejść żeby wydać na świat dziecko. To chyba idioci myślą inaczej, bo facet który cię kocha nigdy by tak nie pomyślał. Ja powiedziałam sobie ze niczego nie zabranie mojemu M, jeśli chce być przy nas to niech tak będzie. Przecież mi w krocze nie będzie zaglądał poza tym przy porodzie rodzinnym położna zawsze dba o Twoja prywatność. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 11.01.15, 11:53 Pracuje tam jego żona. Nom właśnie ja się obawiam ze wszystko będzie widziaa i dla mnie to takie nie przyjemne by było Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 09:58 Dziewczyny czy was też tak swędzi brzuch?? Nie mam na nim żadnych rozstępów, ale od 2 dni swędzi okropnie. Czasami to mi się wydaje ze całe ciało mnie swędzi, powiem o tym dziś mojej gin bo akurat mam wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 10:30 Nie zawsze ale też się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 11:42 Tak, też mam wrażenie że całe ciało mnie swędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 18:54 Ja juz jestem po wizycie, mały waży 3100, wszystko z nim ok. Lekarz zlecił testy wątrobowe i standardowo mocz, pobrala mi też posiew. Wiecie ci jest dziwne? Zapytała czy ktoś przy mnie pali papierosy, bo mi się łożysko starzeje. Za 2 tyg kolejna wizyta. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 18:56 Zapomniałam dodać, że te testy zleciła po tym jak jej powiedziałam o tym swedzocym brzuchu. Zapytała czy ręce tez mnie swedzą, ale w zasadzie to od 2 dni mnie wszystko swędzi. Powiedziała ze wątroba może wydzielać więcej żółci i ze to przez to ten świąd. Zobaczymy po badaniach. A jak Wy się czujecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 12.01.15, 20:55 Jeżeli chodzi o samopoczucie to różnie. Raz czuje się tak fatalnie ze cały dzień mogę leżeć w łóżku i chodzić wymiotować a raz jest dobrze ale nie mam siły chodzić bo czuję jakbym miała nogi z waty. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 09:36 hej dziewczyny, nie było mnie kilka dni ale czułam się nie za dobrze... dokucza mi jednak te kołatanie serducha mimo tabl za godz mam wizyte u gina zobaczymy co powie. co do porodu z mężem to mój się pcha strasznie bo przy pierworodnym nie przeciął pępowiny stres go zżarł u nas nie zmieniło to podejścia do łóżka, a mąż widział chyba wszystko. z resztą to on mi powiedział kiedy lekarz nacioł mi krocze bo ja nawet nie poczułam. zdziwiona byłam, że chcą mnie szyć po powrocie do domu dostałam srebrny łańcuszek i bransoletkę bo wiedział, że podobał mi się ten komplet w sklepie i powiedział, że kocha nas najbardziej na świecie. ewela a kiedy będziesz miała wyniki tych prób wątrobowych? super że lekarz Ci je zaraz zlecił bo niektórzy bagatelizują takie swędzenia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 11:29 O to co Ci dolega??? Boję się tego rodzinnego porodu ale okaże się jak pojadę rodzic a czy wasze bobasy są takie aktywne jak wcześniej? Bo mój to się wierci Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 11:33 W ogóle tez mam pytanko. Bo mam rozstępy na piersiach ale pojawiły mi się na nich krosty? Miała tak któraś z was? Mam się martwić? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 12:56 lekarz stwierdził tachykardię, ale podobno wiele ciężarnych ją ma w ostatnim trymestrze. mam brać tabl i się nie przemęczać. spokojnie powinnam dotrwać do terminu. następna wizyta za 2 tyg. moja mała to się tak wierci, że czasem mam ochotę na nią fuknąć już mnie wszystko boli. a co do rozstępów to nie powinnaś się martwić tymi krostkami, ale nie drap tego bo paskudne ślady zostają po tym. ja miałam takie w okresie dojrzewania bo piersi mam dość duże i szybko rosły. czasem swędziało i zdrapywałam to, teraz gdzie niegdzie mam znamię. zawsze możesz też pokazać to lekarzowi ale u mnie postęp, wyprałam ubranka i dziś będę prasować Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:15 Kotka, ale mnie wzruszulas tym co napisałaś o porodzie, aż mi się łza w oku zakrecila. Masz fajnego męża ja odebrałam dziś badanie na parwowirus B19 i okazało się ze go nie mam, odetchnelam z ulgą... Bo przez to wszystko to dziś od 3 nie śpię. Badania wątrobowe i jedno na nerki robiłam dziś, będą na jutro. Napisze oczywiście jak wyszły. Dziś mam uczulenie na brzuchu, kompletnie nie wiem skąd to się bierze, zeszło z buzi przeszło na brzuch Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:21 Kotka dobrze ze juz wiadomo co ci jest, słuchaj lekarza bo wie co mówi napewno wytrzymacie obie do terminu. Fajnie ze mała jest taka aktywna, lepiej takie dziecko niż takie którym trzeba pobujac żeby się ruszyło mój mały tez się kręci, chociaż już mu ciasno, nie mam dużego brzucha a od juz przeszło 3 kg waży. Paulinka, nie martw się krostkami. Czytałam ze przy rozstepach zawsze są krostki, ale zawsze możesz to pokazać lekarzowi, wkoncu bierze kasę o ma się wami zajmować jak należy. Jak mi zaczęły brodawki pękać to odrazu pokazałam bo się przestraszylam i kazała smarować bepantenem... Oczywiście pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:27 Dziewczyny a miałyscie pobrany posiew GBS? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:35 Ja dopiero wizytę mam za dwa tygodnie. I będę miała pobranie posiewu w kierunku paciorkowców. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:37 Nawet o tym lekarzowi nie powiem bo zaraz mi wyjedzie z jakąś mądrością. Ja to jestem ciekawa ile to moje maleństwo waży Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:40 ewela mój mąż to agent jedyny w swoim rodzaju. tu się nie da nudzić. bo albo broi tak że mam ochotę się z nim rozwieść albo jest tak nadopiekuńczy że mam ochotę go zabić w związkach jest przecież różnie... ja miałam GBSa i wyszedł dodatni ale podobno mam się nie przejmować bo ma go co 3 kobieta. dostanę osłonę przed porodem i wszystko będzie ok. mam tylko nie czytać o tym na internecie bo zawału mogę dostać a podobno to nie jest tak groźne jak piszą. więc się słucham. nie będę już nic szukać na necie, od porad jest lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 13:46 palinka ten Twój lekarz to powinien sobie te swoje mądrości do ucha wsadzić. ona ma być od wspierania a nie od dobijania i wyrażania swoich opini. ja to jestem nerwowa kobieta, jak mi coś nie pasuje to mówię od razu. z resztą mój lekarz twierdzi, że to pyskowanie mam po mamie (znają się) Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 14:13 Ja też po wczorajszej wizycie jestem. Mały waży 3170 kg i ma ok. 50cm. Dr wyznaczył mi datę cc i dziś już ją zapisałam na oddziale 3.02. Ale, mam dodatniego Gbs i mam być w szpitalu dzień wcześniej na podanie dożylne antybiotyku. Na szczęście mój paciorkowiec wrażliwy na 3 grypy antybiotyków. Poza tym stopień dojrzałości łożyska w skali na 4 moje ma 2, jest sporo wód a w wodzie są mętki więc gin mówi że mały ma jeszcze czas i nie pcha sie na świat. Zmienił jednak położenie z główki na dół teraz ma położenie miednicowe. Dodatkowo gin zmieniła mi kard na zastrzyki Clexane 0,004 i codziennie mam brać w brzuch, cały czas Asmag i żelazo w ampułkach. Na następną wizytę mam zlecona jeszcze raz Toxoplazmozę, morf ogólną i mocz ogólny. I 26 wizyta chyba ostatnia bo potem 2 lutego już szpital. Mam straszną zgagę i całą noc spędzam siedząc mowy nie ma o leżeniu bo wszystko mi sie cofa. Pieprzyków mam maaasę nowych, głównie na piersiach i okolicach i brzuchu. Tyle to nie miałam nawet 2 2 poprzednich ciążach i czuję się taka ciężka. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 14:51 czerwcoweniebo duży ten Twój maluch u mnie łożysko jeszcze 1stopień. mała ani myśli o zobaczeniu tego świata na razie. mam się spodziewać porodu dopiero bardzo bliko terminu. może też dlatego, że ciąża była prowokowana i wiemy na 85% kiedy doszło do zapłodnienia. a niech siedzi jak najdłużej. będę miała więcej czasu na zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 15:13 Ja juz tak bardzo chce się dowiedzieć ile to maleństwo waży. W ogóle chciałam zapytać co ile macie wizytę u swojego gin? Macie karte ruchów płodu? I czy z dokładnością ja wypełniacie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 15:29 teraz mam się pokazywać co 2 tyg, ale wcześniej było co 4tyg. gdyby nie ten mój puls pewnie by tak zostało. nie mam takiej karty, szczerze? pierwsze słyszę. pewnie i tak by mi brakło tabelki na tą moją łobuziare, bo ona wierci się non stop Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 15:45 To widocznie u nas to takie tylko jest. Nie to polega na tym ze zaznacza się 10 ruch dziecka a później już nic nie zaznaczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 16:18 Ja też nie mam takiej karty, ale znam dziewczynę której ginekolog dał taka do wypełnienia. Moja gin nie daje czegoś takiego. Trzeba by było tylko leżeć i liczyć czerwcoweniebo ja też mam dużo pieprzykow miałam ich sporo a teraz to jestem juz mega popierzona Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 16:22 Ja też miałam wizyty co 3-4 tygodnie a teraz już co 2 tyg. Mnie trochę zmartwilo to co pow moja gin, zapytała czy ktoś przy mnie pali a jak zapytałam czemu pyta to powiedziała ze łożysko mi się starzeje... Nie wiem o co chodzi, na necie nie sprawdzam bo jeszcze osiwieje! Ale nie podała mi skali od 1 do 4 w jakim jest stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 16:55 Czerwcoweniebo współczuję zgagi i tych zastrzyków, ale pomyśl ze juz dziś 13 a do terminu juz rzut beretem lada moment będziesz juz z małym tyle wytrzymałas to i te 3 tyg wytrzymasz. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 16:59 Ale ta końcówka się bardzo dłuży . Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 17:35 Wiem wiem...... jutro mamy spotkanie z ordyn. noworodków żeby omówić jakich badań oczekujemy żeby zrobili synkowi, a w czwartek z położną z którą podpiszę umowę na opiekę po cc. Stresuję się zawsze przed każdą wizytą u gin, czy wszystko jest ok, teraz jak mam ten jakby ustalony termin 3 luty, to już układam sobie co i jak w głowie. Co do wagi to moja gin mówiła ze synek będzie duży, ale co to znaczy duży.... pierwszy syn miał 3560, córka 3300, więc spodziewam się wagi w tych granicach a wcale wizualnie nie wyglądali na wielkoludów najważniejsze żeby był żywy i zdrowy. Pytałam ją jeszcze wczoraj o użycie tego żelu p/zrostom podczas cc, powiedziała że u mnie to i tak nie miałoby sensu bo będę miała założony dren żeby nie było krwawienia do jamy brzusznej a jak jest dren to ten cały żel usunąłby na zewnątrz. Tak czy siak ten czas teraz wykorzystam żeby ogarnąć jeszcze dom, zorganizować Panią żeby mi okna umyła, iść zrobić sobie włosy i inne kosmetyczne pierdołki , zrobić badania no i modlić się żeby Bóg czuwał nade mną i maluszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 18:37 czerwcoweniebo z jednej strony Ci zazdroszczę, bo Ty wiesz kiedy maluch będzie z Tobą. możesz sobie dużo rzeczy zaplanować. a my tu w stresie kiedy, co i jak ja to bym chciała, żeby się zaczęło wieczorem albo po południu co zdążę małego odstawić do babci. ewentualnie po 8 rano jak młody będzie już w przedszkolu. a najlepiej jakby to był czwartek bo mój lekarz ma wtedy dyżur Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 18:41 Ja to nie wiem jak u mnie będzie bo mąż pracuje na różne zmiany i nie wiem kiedy będzie w domu wiec kurde zrobię mu akcje porodowa Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 21:29 O tym samym pomyślałam czytając, zazdroszczę Ci czerwcowemiebo. Ja to nie wiem kiedy mnie złapie, czy będę ogólna, i w ogóle a mąż mój pracuhe w delegacji, jak trafię ze go nie będzie to w ciągu 3 godz dojedzie do mnie. Liczę ze to bed ie piątek wieczór bądź nic,albo porostu weekend Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 21:31 To jest dobre w cc, człowiek wysprzata dom, pójdzie do fryzjera i kosmetyczki, ogoli nogi i pójdzie rodzic jak człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 13.01.15, 21:54 Właśnie ja musze powoli zabrać się za generalne porządki w domu bo jakoś zebrać się nie mogę a teraz robi mi trudność po zamiatanie podłogi a co tu mówić o posprzątaniu całego mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 07:28 Ja juz wczoraj pożegnałam się z choinka i całymi tymi świątecznymi pierdulkami, ile w tym było kurzu. Ogólnie to mam czysto, bo przecież ma święta dopiero co było sprzątane. Ale rzeczywiście trzeba się wziąć, bo później to już tak człowiek nie pootwiera okien jak teraz ps. Chociaż w Anglii to przychodzi położna dziecko kładzie na łóżku i otwiera okno bez względu ma pogodę i porę roku, tak chartuja dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 12:43 Witam dziewczyny, ja tam u Was dzisiejsze przedpołudnie? Bo u mnie to już chyba gorzej być nie może. Wczoraj pokłuciłam się z mężem późnym wieczorem teraz ze sobą nie rozmawiamy, rano zablokowałam konto w banku. A tu do zapłaty rachunki i ubezpieczenie auta. I na dodatek młody ma urodzinki w sobotę... Porażka na całej lini. w ogóle mam jakiś nerwowy dzień, w nocy nie umiałam spać jakoś. nad ranem zasnełam to mi się śniły takie bzdury że szok Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 13:05 Hej kotka. A noc w miarę ale od wpół do 6 wstałam później się mordowalam bo mnie mdliło.. A po 7 nie wiem czem ale krew z nosa mi leciała. A ja to nawet z mężem nie mam kiedy porozmawiać a o kłótni nie wspomne bo mój M nie umie się kłócić i czegoś takiego nie uznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaifilip Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 13:24 Ale się uśmiałam zgadzam się w rozciągłości. Tak też planuję, ale wiem jak to jest czekać bo pierwszego syna urodziłam sn...... teraz będzie cc i jeśli ! nic się nie pokrzani to mogę zdążyć z tym co chcę czyli z domem, ogarnięciem siebie, goleniem odrostami i takimi tam. Gdyby to było sn to pewnie już byłabym gotowa nawet przed czasem bo nie wyobrażam sobie żeby isć do szpitala taka....no jakby to powiedzieć....mało zadbana.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 17:48 Dziewczyny, jak się zacznie coś dziać to trzeba szybko do łazienki się golić, brać torbę i jechać przecież w ciągu godziny się maleństwo nie urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 18:46 No nie urodzi, ja syna rodziłam 25 godzin niestety i to ze dziś jest taki jaki jest to cud. Dzieci nie rodzą się w 1,5 godziny, oczywiście jak wszędzie są wyjątki ale nie w tak krótkim czasie. Nie znam nikogo w swoim otoczeniu kto by tak szybko urodził. Ja właśnie jestem po spotkaniu z ord noworodków w szpitalu w którym będę rodzić i jestem bardzo zadowolona z wizyty. Tyle rzeczy się dowiedzieliśmy. Musze załatwić sobie receptę na szczepionkę Engerix 0,5 w przychodni bo w pierwszej dobie życia maluch będzie nią zaszczepiony, a w szpitalu mają to co da sanepid niekoniecznie co jest wysokiej jakości. Poza tym szczepiąc malucha Engerixem możemy dalej kontynuować szczepienie w 2 miesiącu życia odpowiednią szczepionką. Do szpitala potrzebuję pampersy, linomag i chusteczki. I tyle. Dużo opowiedziała nam o badaniach, procedurach, co i jak, bardzo się cieszę że do niej poszliśmy. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 18:47 ewela no nie wiem ja syna rodziłam godzinę i 20 min. jakby nie to, że leżałam wtedy na patologii to nawet nie wiedziałabym że mam prawie pełne rozwarcie. pewnie urodziłabym po drodze skurczy dostałam dopiero jak przebiła mi wody płodowe. ale to już nie wiem co się potem działo i jak bo bolało jak ch... a pomyśleć że sala na cc była dla mnie już przygotowana tylko coś oświeciło lekarza żeby sobie "do mnie" jeszcze zajrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 19:01 Stresujecie mnie dziewczyny. To moje pierwsze dziecko i jak sobie zaczynam myśleć ze to tak bardzo boli to niech to moje dziecko siedzi w brzuszku jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 19:50 palinka ale pomyśl jaka nagroda. a o bólu szybko zapomnisz jakby tak nie było to żadna kobieta nie ma więcej dzieci tylko jedno ja nie mogę się już doczekać. życzę wam abyście trafiły na bardzo fajne położne. bo pozytywna położna to i pozytywny poród. jakby nie to, że ta przy której rodziłam syna wyjechała za granicę to bym na pewno chciała żeby była ze mną i tym razem. obojętnie ile by za to wzieła Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 20:05 Fakt juz nie mogę się doczekać kiedy wezmę to maleństwo na rączki . A mój M mimo że nic na ten temat nie mówi się bardzo stresuje i chyba bardziej niż ja nie może się doczekać, choć on się trochę boi bo nie miał doświadczenia z niemowlakiem ale damy rade chyba Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 22:41 Kotka Ty to jesteś niezła jajcara wiec życzę sobie takiego porodu jak Twój. Ja chciałam wynająć położna ale w tym szpitalu się nie da pojadę i zapytam któraś której dobrze z oczu patrzeć czy będzie przy porodzie i dam kasę... No bo co zrobię? Czerwcoweniebo, troszkę ci zazdroszczę bo masz to wszystko zaplanowane i spokojnie możesz iść i rodzic ..a tu człowiek nie wie co go czeka. Może się trafi na jakiegoś tyfusa co się tobą nie przejmie, tylko każe leżeć i cierpieć. Różnie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 14.01.15, 22:44 Juz coraz częściej myślę jął będzie wyglądał mały, jakie będzie miał włosy... Czy w ogóle będzie je miał do kogo będzie podobny... Mój Mąż to już mi zapowiedział ze on pierwszy kapie hehe zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 12:43 ewela a nie chciał by tak Twój M dać mojemu jakieś lekcje kąpieli? Bo mój to się do łazienki nie kwapi. młody na 5 lat a kąpał go może z 6 razy. zawsze jestem ja albo któraś babcia. za to mój M wczoraj (przeszły mu złości) przeglądał ubranka które wyprałam i tak siedzi z jednymi śpiochami w ręce 10min i nagle woła "kocie, ja to już zapomniałem że to kur... będzie takie małe" myślałam, że ze śmiechu z fotela spadnę Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 13:05 He wesoło macie z tymi mężami. Ja to z moim widne się tylko godzinę dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 15:39 Palinka, ja dziś kiepsko spałam. A teraz leżę, coraz częściej boli mnie w lewej pachwinie... Tak jakby lewy jajnik, czasami boli jak chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 15:37 Hehe kotka, do męża doszło ze będzie miał 2 dziecko jak zobaczył małe śpiochy faceci słyszysz coś takiego i nerwy przechodzą ale kochana pamiętaj ze faceci są bardziej za córkami, wiec może będzie jeszcze kapal a może mój to jest asior... Zobaczymy jak przyjdzie co do czego czy się nie wymiga Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 15:42 Aaa zapomniałam!! Odebrałam wyniki, testy wątrobowe w normie i nerki tez w porządku. Teraz jeszcze mi został paciorkowiec, ale wynik kolo wtorku. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 16:41 ewela super że wyniki ok bo bałam się że wyjdzie Ci ta paskudna cholestaza... to że faceci głupieją za córkami to właśnie do mnie dochodzi. jego kolega też będzie miał córe miesiąc później niż my i już opracowują plan działania jak będą przeganiać chłopaków, żebym dziewczynom krzywdy nie zrobili. oszaleć można palinka u mnie samopoczucie ok dzisiaj, oprócz tego że śniły mi się same głupoty. a mąż w ramach przeprosin chyba zapowiedział dzisiaj erotyczny wieczór bo podobno mnie ostatnio trochę zaniedbał. zobaczymy co mu znów wpadło do głowy. aż się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 17:04 He mój to nastawiony na synka a ja w domu znowu sama bo mój M w pracy na nocy juz nudno mi samej w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 17:27 palinka współczuje Ci ja nienawidzę jak mój M ma nocki. tak się przyzwyczaiłam że śpię zawsze na nim że później się całą noc przewalam na łóżku... samej w domu oszaleć można. ciągle to samo w kółko Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 17:33 Juz bym chciała urodzić żeby był przy mnie mąż i synek . Żebym miała ich przynajmniej na tydzień tylko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 19:04 A ja jestem właśnie po spotkaniu z położną z którą podpiszę umowę na opiekę po cc. Na razie REWELACJA, dziewczyna pokazała nam wszystko i opowiedziała co i jak wygląda. nawet jak się już wcześniej rodziło to jednak człowiek i tak jest niepewny a ja tym razem nie zamierzam błagać o wszystko i być zdana na łaskę. Umówiliśmy się co i jak i 2 lutego widzimy się w szpitalu, a gdyby coś to mamy dzwonić czy pisać smsy. Powiem Wam dziewczyny tak, z perspektywy czasu, gdybym raz jeszcze wiedziała że mam rodzić sn to nawet gdybym nie miała to bym pożyczyła kasę na własną położną. To jest taka ulga i pomoc, a wysiłek ogromny. Choć z takiej formy pomocy będę korzystać pierwszy raz to już po dzisiejszym spotkaniu widzę że to będzie niebo a ziemia do tego jaką opiekę a raczej jej brak miałam podczas moich 2 ostatnich porodów sn i cc. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 19:42 A ile kosztuje u was wynajęcie położnej? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 20:21 U mnie czyli w szpitalu Bonifratrów w katowicach są 2 opcje jeśli chodzi o opiekę położnej po cc: pakiet pierwszy od 15.00 do 7.00 rano= 650zł, pakiet drugi od 19.00 do 7.00 = 500zł. Oczywiście możesz skorzystać z ilu chcesz,wtedy stosownie do tego płacisz. Ja na pewno zdecyduję się na 2 dni czyli w dniu cc od 19.00 do 7.00 ( w dzień będzie ze mną mąż więc ok), i drugi dzień od 19.00 do 7.00. Z tego co wiem swoja położna do porodu sn to wydatek 1000zł. Nie spotkałam nikogo kto by żałował wydanych na ten cel pieniędzy, natomiast żałowały dziewczyny że korzystały tylko 1 dzień bo potem doznawały szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 20:35 U mnie w szpitalu to położna przy porodzie 1500zł a opieka położnej za oddziale 400zł za dyżur. Ale nie wiem czy to dużo czy w sam raz Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 21:51 Ja też planowałam wziąć położna ale nie da rady, nie ma czegoś możliwości wynajęcia położnej. Trudno! Inne urodziły i szoku nie doznały to i mnie szlak nie trafi, jestem silna i mały tez, damy rade najzwyczajniej trochę męża powyzywam. Musi jakoś być i juz Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 21:46 Palinka skąd ja to uczucie znam ja jestem ciągle sama i powiem że,już się Przyzwyczaiłam... Ale są dni ze chce się wyć. Ludzie nie po to się pobierają i zakładają rodziny żeby byli sami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 21:57 Kotka, tez się bałam bo trochę o tym zaczęłam czytać... Ale no szczęście się udało i nic nie wyszło. Mój mąż to powiedział ze będzie panny wpuszczal do syna, to sam na starość jeszcze oko zawiesi Zazdroszczę wieczoru ja przez pessara to zapomniałam co to sex. Zażycz sobie coś ekstra,jak szaleć to szaleć udanego i stosunkowo udanego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 15.01.15, 22:20 Mnie nie stać na wynajęcie położnej. No jakbym się uparła to by dało rade ale szkoda mi pieniędzy. Oj moja mama 7dzieci urodziła i dała sobie rade bez położnej to ja też dam W życiu trzeba tylko pracować. To życie czasami jest cóż sensu. Bo tylko praca praca i jeszcze raz praca. O a jeszcze mam takie pytanko. Po macierzyńskim idziecie na wychowawczy? Bo ja to się nie orientuje w tym wychowawczym. Bo kończy mi się umowa z listopadzie i wychowawczy mi się chyba wie należy? Orientujecie się coś w tej sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 08:36 Jeżeli umowę masz do listopada i rodzisz w lutym, to Umów automatycznie powinna być przedłużona do czasu zakończenia urlopu macierzyńskiego czyli będzie trwała do XX lutego 2016. Ale jak jest dalej to nie wiem, wydaje mi się ze można składać o wychowawczy (400 zł)tylko ze wracasz o mogą cię na dzień dobry zwolnić. O takie rzeczy to trzeba pytać kadrowa albo dzwonić na info do ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 08:41 Podanie określające długość urlopu macierzyńskiego, składa się po urodzeniu dziecka z dokumentami i kserokopia wypisu ze szpitala w kadrach. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 10:11 Palinka, nie pamiętam czy to twoje pierwsze maleństwo czy kolejne ale powiem ci że kiedy 14 lat temu miałam rodzić swojego pierwszego syna sn, też myślałam podobnie do Ciebie. Babcia urodziła w polu- w kartoflach swoją trojkę dzieci w czasach wojny bez akuszerki, z czego jedno dziecko po 5 godzinach umarło bo zapłakało się na śmierć a pomocy nie było znikąd. Przez lata babcia i mama powtarzały mi : każda rodzi ty też urodzisz. I rodziłam długo, prawie 30 godzin nieregularnych skurczy, bez odpłynięcia wód płodowych, bez znieczuleń bo wtedy jeszcze nie było, bez żadnej znajomej twarzy która by mnie w tym wspierała że da radę. Przy mnie rodziło chyba z 15 kobiet a ja dalej rodziłam a raczej wegetowałam. Takie były czasy, chociaż wybrałam szpital nr 1 wtedy w katowicach w akcji Rodzić po Ludzku. I kiedy już o tych 30 godzinach zaniknęły mi wszelakie skurcze nawet parte, nie czułam już nic, tętno zaczęło dramatycznie spadać, nacieli mnie tak że nie będę tu pisac podłączyli vaccum i wycisnęli przez te pompę mojego synka na zewnątrz. Był 3 krotnie okręcony pępowiną, niedotleniony z wszystkimi możliwymi uszkodzeniami neurologicznymi. O moim stanie nie wspomnę, czyszczenie w narkozie ogólnej itd. Po tym porodzie poiedziałam :nigdy więcej. Syn był w b. ciężkim stanie i przez lata intesnsywnej rehabilitacji, setkach pobytów w centrum zdrowia dziecka, problemach w przedszkolu w szkole, w każdej dziedzinie jego życia wiem że wtedy nie było przy mnie nikogo, położnej która wskazała by mi drogę, sposób by do tego co się stało nie doszło. Byłam młoda miałam 24 lata i przekonana że wszystkie rodzą ja też urodzę. Oczywiście były położne na dyżurze które bezosobowo mijały mnie kiedy kolejno zmieniały dyżury podczas tych 30 godzin. Po 10 latach od tamtego porodu czyli 3 lata temu, w 2011 roku urodziłam córeczkę. Tym razem zażądałam cc by nie doszło do tych tragedii które były już moim udziałem. Rodziłam w szpitalu w Dąbrowie Górniczej, nie będę wdawać się w szczegóły, po 14 dniach moja córka umarła na Sepsę. Ból, cierpienie które znają tylko te osoby które to przeżyły, żadne inne. Wtedy też doświadczyłam jak wygląda cc, opieka położnych na oddziale po operacji. Oczywiście przeżyłam i to, bo czymże to było do straty dziecka. szpital to w końcu nie hotel. Teraz po 3 latach, sprawdzam wszystko po 5 razy. Wszystko to co jest w moich ziemskich rękach. Mam 39 lat, śmierć dziecka za sobą, każdą formę porodu- i wiem jedno, nie warto tak ryzykować, nie warto mówić jestem silna, moje dziecko jest silne damy radę- nie wiesz tego co będzie..... babcia rodziła ja też urodzę. Na pewno, z czego z całego serca Ci życzę. Myślę jednak że jeśli są nam dane takie możliwości jak wsparcie, czas, zaangażowanie położnej tylko dla nas to warto z takiej opcji korzystać jeśli ma się taką możliwość. Poród to długa wyprawa, ja samej nie chcę już nią podążać wolę mieć przewodnika. 3 lata temu przestałam kozaczyć. Ale każdy ma inny moment na takie wnioski. Dlatego uważam że wynajęcie swojej położnej do sn czy po cc, to nie jest fanaberia. Czasem to niezbędna konieczność żeby przyjście na świat najukochańszego żywego i zdrowego dziecka było pięknym i wyjątkowym przeżyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 10:42 Czerwcoweniebo bardzo Ci współczuję. Takie traumatyczne przeżycia. Nom Ci powiem ze chyba jednak porozmawiam z mężem na ten temat. Dziękuję słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 10:55 czerwcoweniebo strasznie Ci współczuję, tyle tragedii to za dużo na jedną kobietę. w ogóle się nie dziwie, że podjęłaś taką decyzję do do opieki po porodzie. u mnie w Tarnowskich Górach wszyscy bardzo narzekali na naszą porodówkę, ale w ostatnich latach dużo się zmieniło. jak rodziłam 5 lat temu syna to oprócz nieporozumienia z pewną położną przy której wywoływano mi poród (kobieta miała wielkie problemy do nieletnich matek, niedługo po moim porodzie została zwolniona bo było dużo skarg na nią), na opiekę nie mogę narzekać. było naprawdę ok. przy samym porodzie miałam rewelacyjna położną i lekarza. już mówiłam że gdyby nie to że ta kobieta jest zagranicą sama bym jej zapłaciła żeby ze mną była. a w grudniu 2013 roku rodziłam z żoną kuzyna, bo nie chciała żeby był przy niej mąż, twierdziła, że ze mną czuje się swobodniej. wtedy to dopiero byłam zdziwiona opieką na porodówce i oddziale noworodkowym. niby 3 lata różnicy a czułam się jak w innym świecie. tak, że nie wątpię, że będę miała dobrą opiekę. ewela mój wieczór był udany nawet bardzo. fajnie jest się czasem pokłucić żeby się potem tak fajnie pogodzić. palinka do do urlopów to najlepiej porozmawiaj z kadrową, ona Ci to wyjaśni bo to czasem różnie bywa Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 11:24 U mnie to taka wielka niewiadomą z tym wychowawczym. Mąż porozmawia bo pracowaliśmy w tej samej firmie . Dziękuję za rady Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 18:17 Czerwcoweniebo... Bardzo mi przykro a jeszcze bardziej smutno. Łzy same cisną się do oczu, tyle w tych słowach smutku ale i mądrości. Rozumiem cie dlaczego się boisz i dmuchasZ na zimne... Rozumiem twój straszniech. To bardzo smutne i nie powinno mieć miejsca. Boże ile Ty przezylas... TY STRASZNIE SILNA BABKA JESTES. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 16.01.15, 18:23 Ja rozmawiałam z położna ze szkoły rodzenia, ale w tym szpitalu nie ma czegoś takiego Trzeba porostu dać pieniądze i tyle. Powiedziała mi żebym się nie martwila, że będę bezpieczna i dziecko też. Poglaskala mnie po brzuchu i powiedziała ze może na nią trafię a jeśli nie to ona ma tam koleżanki... Mam być spokojna?? Jakbyście to odebrały??? Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 09:52 Cześć a co tu taka cisza?? Takie zapracowane jesteście? Jak samopoczucie przez ostatnie dni? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 10:38 hej no właśnie jak tam u Was weekend? bo u mnie to katastrofa... wczoraj mój mały miał urodzinki, później byliśmy na pizzy bo mój brat i jego żona też mają urodziny w tym samym dniu. w sumie nic takiego nie zrobiłam, bardzo pomogła mi mama i teściowa, ale w nocy nie umiałam spać. bolą mnie plecy i lewe biodro. ale to jeszcze pikuś. w piątek mój M miał popołudniową zmiane, zepsuł mu się tel i dzwonił żebym mu podała nr od jego brata bo ma sprawe. jakiś taki inny głos miał, ale stwierdził, że mają dużo pracy. uwierzyłam. miał zadz o 20 zapytać jak młody, bo miał gorączke. w końcu nie zadz, mnie też wyleciało z głowy. o 20.50 wparował do domu w asyście mego szwagra i teścia z zabandażowaną ręką. pracuje w stolarni. przeciął palec, całe ścięgno poszło. lekarz stwierdził, że cm dalej i nie uratowali by palca. śmiali się, że do porodu mam go w domu bo jakieś 4-5tyg ma L4. ja tu zgłupieje w tym domu do porodu. zawsze mam tak "wesoło" w najmniej odpowiednich momentach... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 13:08 No to kotka masz na prawdę ciekawie. Nie masz czasu się nudzić. Ja to miałam ciężko wszystko mnie bolało juz nie miałam siły i płakałam bo nawet nie mam komu się wyzalić ze jest mi źle bo mnie wszystko boli. Oczywiście mój M widział ze płakałam próbował mnie pocieszyć ale on nie rozumie jak wszystko boli. Teraz juz jest trochę lepiej. Ogólnie straciłam apetyt na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 17:12 jest cholernie źle jak nie masz z kim pogadać. od tego można dostać depresji. pamiętam jak rodziłam Tomka, nagle wszystkie koleżanki się rozpłyneły, jakby nigdy ich nie było. byłam małolata, one miały swoje imprezy zakupy, po co im ktoś kto gada tylko o dzieciach... och ciężko mi było dokończyć rok. później zmieniłam szkołę na zaoczną, tam było nas więcej i znów odzyskałam humor... wiem jedno, nie warto zaszywać się w domu. palinka musisz znaleźć kogoś z kim będziesz mogła się czasem spotkać, teraz ale i po porodzie również. wiem, że fajnie się mówi ale przerabiałam to. myślałam, że dam rade sama, przecież mam małego, ale psinco. prawie wylądowałam u psychologa bo miałam serdecznie dość. mąż i reszta rodziny to nie wszystko. trzeba mieć kogoś z zewnątrz Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 17:46 mi jest o tyle ciężko się przestawić na taki spokój w domu obecnie gdzie mieszkam z mężem bo w rodzinnym domu było nas tak dużo codzienne kłótnie, wygłupy ale zawsze było można z kimś pogadać. mam tutaj dwie znajome ale też nie chce im się zbytnio wyżalać ze wszystkiego jakaś dziwna jestem pod tym względem.. mam siostry ale też im wszystkiego nie powiem bo powiedza a nie przesadzaj ... ale mam Was na forum to już mi naprawdę daje takie wsparcie psychiczne Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 18:46 mnie zawsze kumpela mówiła "a nie przesadzasz tak czasem?!" na miesiąc przed swoim porodem mnie przeprosiła i powiedziała że teraz wie jak to jest tu ma forum jesteśmy bardziej anonimowe to i więcej czasem powiemy Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 19:00 Właśnie tak o mam pytanko bierzesz do szpitala butelkę i laktator? Bo ja właśnie rhe zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 19:31 wiesz co, ja nie biorę, jak będzie aż tak potrzebny to M mi dowiezie. na razie modle się żeby mieć pokarm tak w ogóle bo przy młodym szans nie było. jak przed samym wypisem odciągneła mi pielegniarka na elektrycznym z obu piersi aż całe 10ml, to tylko poklepała mnie po plecach i powiedziała "powodzenia". w końcu dostałam gorączki i straciłam te resztki co miałam i młody był na mm. teraz bardzo bym chciała karmić. jestem dobrej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 18.01.15, 20:02 Ja to bardzo bym chciała mieć pokarm. Ja kurde właśnie się zastanawiam czy wziąść bo my kawałek do szpitala mamy a mój M będzie spał u znajomego w piasecznie żeby był bliżej nas Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 09:10 Jak tam dziewczyny. Bo za mną ciężka noc. Ból nerki, ból krzyża i skurcze. Ogólnie naprawdę ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 09:37 palinka jak masz tak daleko do domu to niech mąż weźmie i zostawi najwyżej u kolegi. chyba że masz dużą torbę i Ci się wszystko pomieści a co do nerek to jesteśmy dwie... mnie też dopadło w nocy. miałam ataki kolek nerkowych i przy Tomku i teraz. biore nospe i przechodzi. dużo wody pić i leżeć Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:03 Musze sobie kupić tą nospe. Pije ciągle bo mi się strasznie pić chce. A skurcze tez masz w nocy? Bo ja mam nie aż takie mocne ale mam Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:20 miałam dziś 3 jeden po drugim, akurat zasypiałam. aż się zdziwiłam, taki ból jak przy miesiączce ale nawet jak zmieniłam pozycje to nie przechodziło. trwały ok 40sekund. powiem Ci, że trochę się wystraszyłam. zaczoł się dopiero 36 tydz, myślę, że mam czas chociaż do 10 lutego... przy młodym nie miałam ani jednego skurczu aż do porodu... mówią, że każda ciąża inna. ale mała jeszcze bardzo aktywna, ma mało miejsca to ciągle czuję jak się rozpycha Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:24 Ja to się boje przez ta różnice z usg a om. Stresuje się coraz bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:35 dzieciaków na świecie jeszcze nie ma a tu taki stres Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:44 Oj tak właśnie. Kurde wizytę dopiero mam za tydzień. Juz nie mogę się doczekać żeby się dowiedzieć czegokolwiek o moim maleństwie . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 10:53 mnie jeśli się uda wszystko załatwić z badaniami, to pójdę w przyszły wtorek do gin a jak nie to za 2 tyg. starszak zaraz po urodzinach się rozchorował i siedzimy w domu Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 11:07 Ja w 29tygodniu dzidzie dokładnie widziałam i wiedziałam ile waży i serduszko słyszałam jak bije. I dopiero za tydzień to znowu poczuje. Cały czas boli mnie ta nerka Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 11:22 ja wiem jak boli nerka, bez tabl nie przejdzie. mnie kazano nospe brać 3xdziennie bo szkoda, żeby cierpieć. a akurat te tabl są całkiem bezpieczne w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 12:15 Właśnie wysyłam sobie kupić i przy okazji na spacer. Kości rozchodze. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 20:58 Dziewczyny a o jakim laktatorze jest mowa?? O recznym czy elektrycznym?? Bo ja nie mam i zastanawiam się jaki kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 19.01.15, 21:06 Ja mam ręczny z Avent moje znajome sobie chwaliły. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 09:22 W takim razie, musze zakupić. Jaki to koszt?? Odebrałam wynik z posiewu GBS, ale nie wiem o co w nim chodzi. Mam wizytę w poniedziałek 26, to się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 09:44 ja mam ręczny z chicco, został mi jeszcze po młodym. i powiem, że jest naprawdę fajny. później mąż przyniósł elektryczny jak walczyliśmy o te resztki ale myślałam, że mi cycek urwie ręczne są lepsze, sama dostosujesz moc "ssania" to swojego progu bólu a jak tam dziewczyny wasza noc? bo mnie bolą lędźwie tak, że w nocy płakałam z bezsilności. M mój masował mi plecki ale i tak dostał ochrzan, że to wszystko przez niego. przez ostatni tydz brzuch mi dość tak wycisło do przodu i strasznie mi przeszkadza. ani siedzieć ani chodzić o spaniu zapomnij;.... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 10:22 A u mnie też ciężko z nocka. Wszystko mnie boli. Mam skurcze łydek pomimo tego że lekarz przepisał mi magnez. Biodra tez mnie strasznie bolą. Juz nie mam siły Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 10:58 już bym chciała być po wszystkim, ale z drugiej strony lepiej nich siedzi w brzuchu jak najdłużej. mnie trochę przeszły kurcze po magnezie ale za to zgaga straszna Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 11:10 Oj ja to z dnia na dzień czube się coraz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 11:59 A ja właśnie wstałam. Za mną okropna noc, budziłam się co 1,5h. Musiałam się położyć bo nie miałam siły mrugac! Idę teraz zrobię sobie lekka kawę. Dziewczyny martwię się trochę tym wynikiem GBS, wam wyszła ta bakteria?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 12:34 Ja dopiero w poniedziałek będę miała robione badania. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 12:49 To życzę Ci żeby Ci nic nie wyszło. Podobno będę brała antybiotyki i mały tez Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 12:52 O kurde. To nie dobrze. Kurde juz się boje Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 13:15 Mi też wyszedł dodatni Gbs, dlatego mam być dzień wcześniej w szpitalu czyli 2 lutego, a cięcie mam 3 lutego po to by nasycić mój organizm antybiotykiem na paciorkowca. Oby nic nie wyskoczyło wcześniej bo nie wyobrażam sobie rodzić bez zabezpieczenia przed ryzykiem sepsy wywołanej przez dodatniego Gbs. Też mam zgagę, nie potrafię się już nijak ułożyć do spania bo jak leżę na lewym boku i chcę się przekręcić na prawy to tak mnie bolą te więzadła podtrzymujące macicę że szok. Mam wrażenie że w brzuch wskoczył mi tak do przodu znacząco, jak siedzę to pół biedy ale jak chodzę to czuję już taki ucisk na dole i kłucie że musimy z mężem iść strasznie wolno, w kościele nie mam siły już wstawać siadać - po prostu siedzę cały czas. Ale dziś się zebrałam i poszłam umyć grobek córeczki, wyczyn to dla mnie był i bardzo duży wysiłek żeby domyć go cifem bo jest kremowy i każdy nawet najmniejszy brud widać, ale przynajmniej jest do porządku bo miałam już straszne wyrzuty sumienia..... W Pt robię też chyba już ostanie badania, mocz ogólny, krew, Fe i Mg, i ostatni raz toksoplazmozę. A w Poniedziałek ostatnia wizyta u gin więc się dowiem jaki synek duży wg pomiarów, chociaż wiem że potem życie to weryfikuje a maluch może okazać się mniejszy o pół kg na przykład. Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 20.01.15, 14:00 No to mamy obie wizytę w poniedziałek napisz po niej co i jak i ile waży mały ja zadzwoniłam do położnej żeby zapytać o to pieronstwo i powiedziała mi ze co 2 ciężarna to ma,żeby się nie martwić. Lekarz zdecyduje czy podawać laki i jakie i kiedy. Każą te badania robić bo to info dla lekarzy żeby wiedzieli i żeby sprawdzali u dzieci po porodzie czy tego nie mają. Bo oczywiście mogą się od matki zarazić w trakcie porodu naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 08:39 Jak tam dziewczyny? Ja to trochę wystraszona bo wczoraj mały się mało ruszał mój bobas był zawsze aktywny a od wczoraj tak jakoś dużo mniet. Boje się trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 08:57 Nie martw się, ja nie raz tak miałam z moim małym. Mówiłam do niego, macalam ten brzuch, chodziłam i nic. Ale zawsze później jak zaczynał się kręcić to za cały dzień mój mały znów na odwrót, kręci się ze aż czasami się martwię czy mu nic nie jest... Widzisz i tak źle i tak niedobrze. dziecko ma już bardzo ciasno i pamiętaj ze 20 godzin śpi. Jak będzie miał na imie Twój synek?? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 09:10 Adaś oj to moje pierwsze i dla tego tak się boje. A Twój bobasek? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 10:22 dzień dobry dziewczyny ja wczoraj pojechałam do mamy na kawe i jakaś taka słaba byłam. położyłam się i gadałyśmy o pierdołach, nawet nie wiem kiedy zasnełam. spałam u nich 4 godziny! też mam dodatniego gbsa, ale lekarz powiedział, że mam się nie martwić, dostanę antybiotyk i będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 10:38 A bo zmęczone jesteśmy i śpimy w ciągu dnia. To w którym tygodniu mieliście robione badanie gbs? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 10:54 A ja dopiero teraz będę miała. Kurde ten mój lekarz to już mnie denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 10:56 Raczej w poniedziałek na wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 11:29 nie no mówią, że to badanie się robi między 34 a 36 tyg, ale mój zrobił w 32 bo nastepną wizyte miałabym teraz w 36 tyg jakby nie to że z tym sercem wyskoczyłam. bał się żebym wcześniej nie poszła na porodówke a tu badanie nie zrobione Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 21.01.15, 20:43 Mój mały będzie miał na imie Aleksy, badanie miałam robione w 35 tc,szkoda tylko że wyszło jak wyszło :$ ale nic na to nie poradzę ze to mam. Ostatnio źle się czuje, nie mogę spać i w ciągu dnia kręci mi się w głowie, czasem mam jakieś dziwne mroczki przed oczami, jakby mi ktoś latarka w oczy świecił. Nie cierpię nocy!! Są dla mnie męczące. Mam nadzieje ze na poniedziałkowej wizycie okaże się że mam rozwarcie i pójdę do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.01.15, 09:44 Hej dziewczyny mam pytanie. Bo mnie od wpół do 6 meczy klucie po lewej stronie w podbrzuszu i tak męczyłam się żeby zasnąć i zarodkam o wpół do 7. Ale teraz znowu wstałam i nadal mnie kluje. Jak myślicie wybrać się do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 22.01.15, 13:23 Palinka ja też miałam takie kłucia w lewym boku, aż chodzić nie mogłam. Ale to są uciski...dziecko czasem się tak ułoży. Skurcz rozpoznasz odrazu, stwardnieje ci brzuch i bedzie bolal dolem po srodku jak na okres, bedziesz miala wtedy skurcze,bedzie sie zaciskal i luzowal. wtedy trzeba mierzyc czas od zakonczenia skurczu do kolejnego. trzeba sie tak obserwowac przez godzine, jesli sa one co 10-15 min...to trzeba pieronem do szpitala spróbuj sie polożyć na drugim boku, jesli kluje cie w lewym to poloz sie na prawym. mnie to pomagalo. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 22.01.15, 13:29 wzięłam nospe. Męczyłam się przez 2godziny i w miedzy czasie miałam lekkie skurcze. Musze iść na spacer może mnie się polepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 22.01.15, 20:15 Jak cie boli brzuch, to nie spacer tylko bierz nospe i jak najwięcej odpoczywaj. Nogi trzymaj wyżej wtedy jest lepsze krążenie. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Szpital 23.01.15, 11:42 No dziewczyny, a ja po wczorajszej wizycie u gin mam zgłosić się do szpitala już w TEN poniedziałek, będą robić jakieś badania i zadecydują czy cc we wtorek czy za tydzień zgodnie z planem w 39 tc. Maluch powinien jeszcze tydzień siedzieć , łożysko nie nosi śladów dojrzałości, jest dużo wód z tymi mętkami które powinny oblepić jego ciałko. ALE, te kucia to rozciągająca się blizna po cc chociaż to było 3,5 roku temu. No i ten paciorkowiec. Podobno jakby coś to dadzą mi w poniedziałek sterydy. No i antyb dożylnie od razu. Ale decyzję podejmą w Poniedziałek. Mam wrażenie że moja gin po 100tys pytań czy jest Pani pewna że nie dojdzie do zakażenia wewnątrzmacicznego tym paciorkowcem a w konsekwencji będzie to samo co z córeczką czyli sepsa i koniec, chyba woli chuchać na zimne i powiedziała że w Pon widzi mnie na oddziale z rana. Tak chciałam tylko wam dać znać...... pilnujcie się dziewczyny z tym paciorkowcem, niby stosują profilaktykę że jak gbs dodatni podają antyb przed porodem, ale co z tego , jeśli odejdą wody płodowe dochodzi do zakażenia automatycznie, jeśli jest jakaś nieszczelność szyjki to samo i co wtedy? wiadomo ze ciąża to jest proces dynamiczny nie można zaplanować wszystkiego. Sama ginekolog powiedziała że jak odejdą wody przy dodatnim gbs to gazem do szpitala, a w szpitalu co?? ze 2 godziny na izbie przyjęć zanim ktoś zejdzie zadecyduje założy wenflon..... i poda ten antyb to może być "po ptokach". Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Szpital 25.01.15, 11:45 palinka! Leżeć pierdoło a nie latać po spacerach bedziesz jeszcze sie z wózkiem naspacerujesz. ewela trzymaj się nam na tej porodówce i daj znać co i jak. Ja też sie boje porodu przez tego gbsa cholernego. Córa to moje wielkie marzenie a i Tomanio nie umie się na siostre doczekatć. Nie wiem co bym zrobiła jakby zachorowała. Z młodym też nie miałam lekko po porodzie trafił do Czmid z podejżeniem peknietego naczyńka w mózgu. Wiem ile wtedy przeżyłam, nawet wejść do niego nie mogłam bo chora byłam. Dobrze że był przy mnie mąż i mama... Mam nadzieję że tym razem obejdzie sie bez rewelacji Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Szpital 25.01.15, 12:33 Oj teraz ciągle leżę. Skurcze dokuczają mi niemiłosiernie. Juz się nie mogę doczekać jutrzejszej wizyty u gina żeby zobaczyć bobasa w ogóle męczą mnie bóle głowy i rano mnie mdli. A jak wy się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Szpital 25.01.15, 14:25 Ciekawe z czego te mdłości? Mnie wczoraj cały wieczór mdliło, teraz też. A o zgadze już nie wspomnę. Ja do gina idę we wtorek. W sumie to czuje sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Szpital 25.01.15, 15:18 A ja to ostatnio kryzys miałam bo tak wszystko mnie bolało. Nie wiem od czego te mdłości ale zapytam jutro lekarza zobaczymy co mi powie. W ogóle zrobiłam sobie badanie moczu i ph wyszło mi 8.5 juz tez się obawiam bo nerki mnie bolą. W ogóle teraz panikuje strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaylii Re: mamy na luty 2015 09.02.15, 20:16 Niestety, ja mam to cholerstwo... ponieważ mój gin powiedział, że nie donoszę do końca, przepisał mi amotaks, właśnie kończę opakowanie i mam nadzięję, że dobrze zrobiłam,że mu zaufałam, niby leki powinno się przyjąć dopiero 4 godź. przed porodem, no ale ja już nie wiedziałam kogo słuchać, lekarza, czy internetu...zaufałam lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 25.01.15, 20:31 Hej dziewczyny mam termin na 14 luty, juz nie mige sie doczekac...czuje sie jak gloria z madagaskaru . 3 lutego mam wizyte po ktorej mam sie klasc juz do szpitala na cc, to moja 3 ciaza i co najsmieszniejsze nie wiem co sie urodzi bo ciagle ulozenie na to nie pozwala, w domciu mam syna 12 lat i corcie 6. Pozdrawia, Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 26.01.15, 17:27 Hej dziewczyny ja jestem po wizycie moje maleństwo waży 3574g . He według usg termin porodu na 7 lutego a wg ostatniej miesiączki 22 lutego. Lekarz mówi ze wszystko jest w porządku. A jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 26.01.15, 19:52 Cześć mamuśki. Ja tez juz jestem po wizycie, wszystko jest dobrze, Mały ma się dobrze Wody plodowe wporzadku, badania tez, starzeje mi się łożysko. Zdjęła mi pessara i zaczęłam delikatnie krwawic, nie było miło przez chwile ale już zapomniałam mam lekkie rozwarcie i p. Doktor powiedziała ze dobrze by było żebym w tym tygodniu jeszcze nie urodziła, wiec teraz leżę a termomin mam na walentynki kolejna wizyta w poniedziałek, musimy kontrolować rozwiązanie szyjki. Małego nie mierzyła bo był mierzony 2 tyg temu, zmierzy go za tydzień. Mam nadzieje ze nie będzie 4 kg,bo jak ja go urodze... A ja schudłam 1 kg. Tyle u mnie, czekam na wieści od Was buźka Ps. Jeśli chodzi o GBS to podadzą mi antybiotyk i powiadomia oddział noworodków żeby obserwowali małego, tak mi powiedziała gin. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 26.01.15, 20:01 Ja wyniki gbs będę miała za tydzień. Juz się stresuje. Mi powiedział ze mam być przygotowana na każdą chwilę bo mogę w każdej chwili urodzić. Ale szyjka się nie skraca i jest wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 26.01.15, 20:03 lenka witamy jako kolejnego kangurka na ostatnich nogach ja miałam robić dziś badania a jutro wizyta ale nie zdarzyłam bo z młodym miałam dentyste. Kompletnie zapomniałam. Jutro zrobie badania. Ciesze się że u was wszystko ok mnie dziś cały dzień mdli, myślalam że u tego dentysty pójdę do toalety. Wiadomo specyficzny zapach. i plecy bolą Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 07:26 Ja alurat juz jestem po gbs i dzieki bogu ujemny... lekarz sie smieje ze moja dzidzia ma ADHD bo tlucze sie niemosiernie, 20 stycznia wazyl maluszek 3269 wiec tez sie troszke wagi obawiam, dlatego moze lepiej ze bedzie cesarka... od 22 tygodnia mam stwierdzona hipoglikemie, posilki regularnie co 3 godz stad pewnie i maluszek tak rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 07:40 Ja to wogole jakas weteranka jestem, 6 lat temu urodzilam corcie przez cc poniwaz w 36 tc odkleilo mi sie lozyzko, o 2 w nocy jak szlam do lazienki to dostalam krwotoku tak bez zadnych boli, na szczescie lekarz nie zbagatelizowal i dzis mam zdrowa coreczke,.. 2 lata temu mialam laparoskopie woreczka zolciowego tak wiec ciec na brzuchu mi nie brakuje, boje sie porodu sn ale lekarz niby mowi o cc, chcialabym juz miec to za soba... Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 13:50 Ja rodziłam syna 5lat temu na szczeście sn. Teraz też tak bym chciala. Boje się cc bo mam problemy z kregosłupem akurat w tym odcinku gdzie sie daje znieczulenie więc musieli by mnie uspać. A właśnie. Czy Ty myślałaś może nad przezentem dla córki od maluszka? Bo ja tak myślałam że kupimy młodemu klocki od myszy, jak wrócimy ze szpitala to mu damy. Tak żeby czuł że on też jest ważny a nie tylko mała w centrum uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 16:43 corcia jest takim oczkiem w glowie tatusia ze to ja czuje sie teraz malo potrzebna , a pomysl z klockami super chyba tez tak zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 17:11 Moj mąż chciał drugiego syna i nie bardzo był zadowolony że jednak bedzie córa. Ale teraz już głupieje nie umie sie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 27.01.15, 19:44 U mnie niestety nie wiadomo plci, do 7 miesiaca myslalam ze chlopczyk ale teraz juz nie jestem taka pewna coraz czesciej mysle o coreczce, az mnie z ciekawosci skreca czy to chlopczyk czy dziewuszka, ja i tak juz mam parke wiec to tylko czysta ciekawosc a maz zaczal do brzucha mowic jak do dziewczynki wiec czeka nas duza niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 28.01.15, 08:00 O matko. Ja nie wiem czy bym chciała mieć aż taką niespodzianke. Wiem jak sie nastawiłam za pierwszym razem na kobite a tu siusiak na monitorze pełna parą. Myślałam że męża ubije. Taka byłam rozczarowana. A co dopiero jakbym się miała tego dowiedzieć dopiero na porodówce. Te niespodzinki nie dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 28.01.15, 08:54 Moj maz bardzo chcial znac plec nawet chcial abym lekarza zmienila bo niby co to za lekarz jak plci nie widzi ale ja wiem ze jak dzidzius nie chce sie pokazac to nikt cudow nie zdziala chociaz tych rad zyczliwych a bo ksztalt brzucha taki a taki pewnie chlopak pewnie dziewczynka tez mam juz dosyc , wazne ze dzidzia jest zdrowa, lekarz tez pracuje w tym szpitalu gdzie mam rodzic a plec no jak mowilam juz mi to obojetne marze juz aby miec na rekach a nie w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 28.01.15, 10:38 Dla faceta to wszystko jest albo białe albo czarne. Taka ich natura. Mój sie kiedys wepchał do gabinetu bo on to ojciec przecież a gin mu n to 'faceci do roboty a nie do ginekologa, zajdzie pan w ciąże to bede pana badał' od tamtej pory już mi sie przed fotel nie pcha tylko grzecznie czeka. W ogóle ten mój M jest strasznie narwany. A ja też bym już chciala być po, ale gdzie tam mi na porodowkr jak nawet torba niespakowana, nie doszłam jeszcze do apteki po te różne rzeczy a rodzić bym chciała. Jakoś malo zorganizowana jestem. Za pierwszym razem to już w 34tyg miałam wszystko gotowe. Teaz już 37tydz a ja w d... Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 28.01.15, 14:42 No ja sie do szpitala juz naszykowalam bo niestety obawialam sie ze teraz tez moze byc dzidzius wczesniakiem jak corcia, ale jak narazie grzecznie siedzi w brzuchu, ja to juz troszke jak na szpilkach bo lekarz na wizycie 20 powiedzial ze szyjki juz praktycznie nie czuje ale rozwarcia jeszcze nie bylo, powiedzial ze ja sie musze zglosic do szpitala bez zadnych skurczy bez zadnej akcji porodowej i 3 mam sie zglosic, no i mam delikatnego stresa bo brzuch mi co wieczor ciagle sie napina zaczynaja sie skurcze pol godz sa regularne i mijaja i tylko sie zastanawiam jechac czy czekac.... masakra Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 28.01.15, 18:10 To ja nie mam takich ekscesów miałam kilka lekkich skurczy w sobote i nd przed spaniem a teraz nic. Mlodego urodzilam 4dni przed terminem. Teraz tez sie raczej na wczesniej nie zapowiada. Szyjka wysoko zamknieta łożysko 1'. Wiem ze z Tomkiem to niecale 3tyg przed porodem zerwał mi sie czop i mialam 2cm rozwarcia. Teraz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 29.01.15, 20:37 Hej dziewczyny jak się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 30.01.15, 13:59 palinka wlasnie o Tobie myslalam. Ty masz termin teraz z usg nie? Bo z om wychodzilo pozniej... Jak sie trzymasz? Ja postanowilam dzisiaj gwaltem spakowac torbe bo wieczorem wybieram sie na mala impreze i wole chuchac na zimne. To i tak za pozno ale lepiej teraz niz wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 30.01.15, 14:21 Tak z usg termin na 7. A czuje się różnie . Dzisiaj do 13 miałam skurcze I się męczyłam trochę. Obawiam się tego wszystkiego ze dzidzia moja waży aż tyle i do tego zapytaliśmy lekarza czy nasz bobas owinięty jest pępowina to nam odpowiedział ze z jednej i drugiej strony szyji widać pępowine. Zastanawiam się czy nie iść do innego gina. A ty jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 30.01.15, 14:23 A jak tam Twój mały skarb po wizycie u gina? Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 31.01.15, 09:34 Hej dziewczyny nie ma to jak zlapac chorobsko przed porodem, mam taki katar ze na oczy nie widze a o kichaniu nie wspomne , aby do wizyty wtorkowej wtedy sie dowiem co dalej i co slychac u dzidzi . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 31.01.15, 10:11 palinka do gina w końcu nie dotarłam ale rozmawialam z nim przez telefon. Umowilismy sie na poniedzialek. Mialam goraczke i katar, pytal czy sie cos dzieje bo jak tak to on przyjedzie do domu ale wszystko bylo ok. Boze i pomyslec ze mam takoego gina i to z nfz mala to mnie tak kopie ze czasem mysle ze polamie mi zebra Trzymaj sie tam jak najdluzej, a waga sie tak nie przejmuj. Moj mlody mial 3880g i urodzilam naturalnie, sama bylam zdziwiona ze taki duzy bedzie dobrze lenka wspolczucia co do przeziebienia, sama bylam kilka dni zasmarkana. Okropnosc Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 31.01.15, 10:26 Mój to od wczoraj to tak daje mi popalić jego kopniakpi są cudowne a za razem bolesne. ale już brzuch mnie ciągnie do dołu niesamowicie. i te skurcze. Ale z mężem wybieramy się chyba do innego gina bo teraz ciągle w tv słucha się o takich dziwnych przypadkach, porodu. A ten mój gin dopiero ktg na 16 wypisał a wizytę ginekologiczna na 23. Normalnie tez czekam na wyniki gbs i tylko kazał mi odebrać wyniki i nic więcej co mnie bardzo zdziwiło bo myślałam że przynajmniej powie żebym przyszła do niego z tymi wynikami a tu nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 01.02.15, 07:47 No wiesz! Na 7termin z usg a wizyta dopiero 23?! Moim zdaniem powinien Cie skontrolować w tym tyg jeszcze albo chociaż w nastepnym. A gbs powinien byc wpisany rowniez w karte ciązy a nie tylko wynik miec przy sobie. Waga malucha bym sie nie przejmowala az tak moj mlody mial 3880g jak sie urodzil i tez bylam zdziwiona ze az taki duzy. A urodzilam naturalnie bez problemow co do pępowiny to różnie bywa. Jesli chcesz możesz to skontrolowac u innego gina. Bedziesz spokojniejsza. Ale z tego co wiem to przed pprodem robia w szpitalu szybkie usg zeby zobaczyc malucha, jak jest polożony. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 01.02.15, 10:18 No właśnie też Mnie to strasznie zdziwiło i za razem zdenerwowało ze wizyty nie mam. Ale z moim M rozmawialiśmy i do innego gina chyba pójdziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 01.02.15, 21:50 Hej dziewczyny z tego przeziebienia to dzisaj od rana walcze ze skurczami, nareszcie robi sie jakies rozwarcie wiec moze do rana bede miala juz kogo tulic, jednak nie bedzie cesarki i tym faktem jestem przerazona ale teraz to juz tylko chce aby sie urodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 09:22 O proszę juz ci zazdroszczę. juz bym chciała urodzić bo wszystko mnie boli. Choć powiem szczerze że jakoś ostatnio dobrze mi się sypia. Az dziwne. Dzisiaj idę po odbiór gbs aż się boje Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 14:20 Hej dziewczyny dzisiaj o 11:50 przez cesarskie ciecie przyszla na swiat Laurka, 3650 i 55 dluga, mam juz moje cudo, jest cudowna 10 pkt mimo ze 38 tydz a zarlok straszny jestem szczesliwa, teraz na wasczas kobietki. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 14:58 lenka gratulacje super zdrówka życze dziewczynki a ja dzisiaj u gina. Wyniki u mnie takie sobie. Jeszcze jakaś infekcja mi sie przyplątała. Swędzi piecze strasznie. Poza tym młoda dobrze. Bardzo wysoko jeszcze, szyjka też, lożysko homogenne. Pytałam czy mam sie przygotować na porodówke już a on w śmiech. Mam za 2 tyg zrobić jeszcze mocz i przyjść. Podobno wg niego urodze bardzo blisko terminu(tj. 21.02) może nawet po. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 15:18 Ja z okresu to termin mialam na 21 luty a usg na 14 a dzisiaj mam juz moje aloneczko przy sobie, wiec kto wie moze u ciebie tez bedzie szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 15:23 U mnie termin i z om i z usg na 21go. Ciąża była prowokowana tabl, monitorowalismy owu, więc wiemy mniej wiecej kiedy doszlo do zaplodnienia. A Olce w ogóle sie nie spieszy na ten świat Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 15:32 Mojej corci chyba tez sie nie spieszylo bo rozwarcie sie nie chcialo zrobic a skurcze mialam ale widocznie za slabe na moja szyjke, ale mi sie spieszylo i ciesze sie ze juz jest ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 15:35 A czuje sie naprawde dovrze, cesarke mialam okolo 12 a ja bym najcgetniej juz wstala, czucie mi wrocilo i jakos tak srednio mnie brzuch boli tak wiec jak narazie rewelacja, pokarm tez mam mala zajada jak smoczyca, jestem szczesliwa Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 16:37 Fajnie że sie dobrze czujecie. Dochodzcie do siebie szybciutko i do domku a mala niech je na zdrowie ja sie troche boje karmienia bo mlodego nie umialam karmic a i pokarmu bylo co kot naplakal. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 18:38 Słońce gratuluję i zazdroszczę to cudownie ze taki ma apetyt cudownie ze dobrze się czujecie Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 02.02.15, 19:02 A ja sobie szukam jakiegoś gina żeby iść sprawdzić co z dzidzia. A wyników gbs jeszcze nie mam. A dzisiaj to tak mnie kręgosłup boli i boki brzucha że masakra. Do tego czuje jakbym miała gorączkę. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 03.02.15, 14:44 Hej dziewczyny jak się macie? Ja dzisiaj trochę spanikowałam ze dzidzia się nie rusza i wybrałam się na ktg i do ginekologa. Z ktg wyszło ze są skurcze ale szyjka się nie skraca wiec się trochę uspokoiłam. Usg tez zrobiłam i nie widać pępowiny na szyjce. Ale jak to ginekolog powiedział ze za dwa dni mogę dzwonić i sobie przyjść na ktg. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela854 Re: mamy na luty 2015 03.02.15, 16:44 Cześć moje kochane mamuśki. Nie odzywalam się przez tyle dni no byłam w szpitalu, 30 stycznia o godz 9.30 urodził się mój syn, 2 tyg przed terminem z wagą 3870 55 cm i 20 pkt jestem najszczesliwsza osoba ma świecie. Poród miał być rodzinny, przede wszystkim naturalny... Jednak ze względu ma komplikacje zostało mi wykonane cc i to w ciągu 10 min ze względu na zagrożenie życia. Dziś już jestem w domu z moim aniolkiem. Pozdrawiam Was i życzę szczęśliwego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 03.02.15, 17:53 Ojej ewela super! gratulacje. Bardzo duzy ten Twój maluch. Zdrówka życze palinka a my obie takie połamane. Z tym ze u mnie biodro lewe żyć nie daje. Ciekawe która z nas sie teraz rozpakuje Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 03.02.15, 19:20 Ewelinka gratulacje dzidzie juz masz przy sobie oj cudnie Kotka w końcu urodziny po terminie i wylądujemy równocześnie na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 03.02.15, 20:15 Hahaa tez tak moze byc gdzie mi tam do 21go... Moja mama sie smiala zebym nie mialaa tak jak babcia ze chlopcow tydzien przed a dziewczynki zawsze tydz po Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 05:08 A ja sie pomalu wylizuje aby wrocic juz do domku, nawalu mlecznego jeszcze nie mam i mala sie zlosci ze musi sie siara zadowolic i tym sposobem pozgryzala mi sutki ale trudno dam rade chcem karmic piersia i czekamy cierpliwie na mleczko, co dzien to lepiej, trzymam za was kciuki jak juz 9 miesiecy wyczlapalysmy to co to jest bol sutek gdy ma sie juz malenstwo przy sobie Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 05:25 Olenka masz rację takie bóle przy tak cudownym szczęściu które masz przy sobie to nic ale ogólnie jak się czujesz? Kotka a my sobie jeszcze poczekamy he he Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 08:31 lenka a na te Twoje sutki nie zaproponowala ci pielegniarka kapturkow? Przynosza ulge. Skoro mala ladnie lapie i nie jest leniuszek? Zapytaj bo nie chce was wprowadzic w blad palinka ja to na pewno, przynajmniej tak twierdzi gin. Tylko jak to sie bedzie tak przeciagac to boje sie ze beda chcieli wywolywac porod. A przed tym bede sie bronic rekami i nogami. Przy mlodym robili to 2 razy i ch... to dalo. Caly weekend umieralam tylko z bolu kregoslupa. A jak juz sie lekarz zlitowal nade mna i kazal zrobic cc to rozwarcie zrobilo sie samo prawie i ekspresem urodzilam. Do dzis dziekuje ze nie kazal mi podlaczyc tej cholernaj kroplowki jeszcze raz. Stwierdzil ze jak poszlo to skonczy sie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 09:09 Ja to tez bym chciała urodzić bez wywoływania tak siłami natury. Ale to dziecko zdecyduje kiedy sobie wyjdzie ale ja sobie jeszcze poczekam do tego porodu bo coś mi się wydaje ze nie prędko zacznę rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 10:35 Ja to od kilku dni mam problem ze smoczkami. Butelki kupila moja mama w prezencie tak jak ostatnio z dr. Browna, przy mlodym uspokajacze mialam z nuka ale teraz weszly na rynek wlasnie takie browna. I teraz nie wiem. Ksztalt jest ten sam. Wiec w sumie zadna roznica. Ale mam dylemat jednak czy kupic komplet czy jednak tego nuka... Nie miala baba problemu to se go stworzyla. Jakby powiedziala moja babcia Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 10:36 No wlasnie nie zabardzo moge jeszcze uzyc tych kapturkow bo zaczela sie 3 doba i nie mam jeszcze tego prawdziwego mleka i lekarka uwarza ze kapturki moga zaburzyc laktacje bo dziecko tak nie pobudza jak bez, ale jak tylko dostane nawalu mlecznego maz leci do apteki po nakladki. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 04.02.15, 10:41 Wiez ze ja jeszcze nie myslalam o butelce, nie mam pojecia jaka kupie i smoczek tez by sie przydal, jak wyjde to zachacze o jakas apteke. W nocy mala tak sie zloscila ze nie moze sie pozadnie nassac, nerwus jakich malo, w koncu pielegniarka zabrala ja dokarmic to jak wrocila to po 5 minutach i tak wszystko zwrocila wiec mleka sztucznego chyba nie toleruje to tym bardziej mam motywacje i dalemy rade z tymi zjedzonymi sutkami Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: mamy na luty 2015 05.02.15, 09:07 No i mamy mleczko, teraz to bym mogla oddzial wykarmic :p Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: mamy na luty 2015 05.02.15, 10:08 lenka ale fajnie ja tez bym juz chciala miec mala ze soba Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: mamy na luty 2015 05.02.15, 11:23 Kotka my sobie jeszcze trochę poczekamy na nasze pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweniebo11 Mój synek jest już na świecie 05.02.15, 18:22 witajcie, 27 stycznia o godzinie 15.56 przyszedł na świat nasz synek Leon, ważył 3410 kg i miał 54 cm dł. Jestem bardzo szczęśliwa, jesteśmy od piątku w domu, maluszkowi nasila się żółtaczka i co 2 dni jesteśmy na kontroli w szpitalu. Spada też na wadze, śpi praktycznie całą dobę przez to, dlatego karmimy go jak możemy, budzimy co 2,3 godziny żeby wysikiwał tę żółtaczkę...... jest piękny, delikatny, cudowny i wart wszystkiego. Oczywiście nie obyło się bez komplikacji podczas cc i po nim. Chciałam też powiedzieć że wynajęta położna po cc pomogła mi i dziecku tak bardzo że nigdy w życiu nie czułam się tak bezpiecznie zaopiekowana. Jest to szczególnie ważne gdy nie jest tak jak powinno być. Zakolegowaliśmy się z nią i teraz cały czas mamy ze sobą kontakt. pozdrawiam wszystkie przyszłe lutowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 05.02.15, 19:17 czerwcoweniebo moje gratulacje! Zycze Wam duzo duzo zdrowia. Trzymajcie sie dzielnie palinka Ty to umiesz pocieszyc. Mloda mi sie tak pcha pod rzebra ze za chwile to bede plakac. Caly dzien dzis fika koziolki. Obojetnie czy leze, stoje czy chodze. Z jednej strony fajnie bo jest zdrowa niech sobie siedzi, a z drugiej mam juz dosc Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 05.02.15, 19:51 Czerwcoweniebo gratulacje ważne ze jest juz dzidzia przy was Kotka ja mam to samo. Jestem spokojniejsza jak kopie ale czasami jak zada cios to aż ręką odpycham od żeberek podła jestem ale wyjścia nie mam. Brzuch mnie ciągnie strasznie do ziemi ale daje rade. Lekkie skurcze mam. Ale w poniedziałek pójdę na ktg zobaczymy co to Będzie. ale kotka damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 05.02.15, 21:53 U mnie jeszcze starszak od kilku dni jest nie do wytrzymania. Jakby diabel w niego wstapil. Az sie boje co bedzie jak sie mala urodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 06.02.15, 07:56 Kotka nie będzie źle. Będzie zainteresowany mała dzidzia. Choć może być troszeczkę zazdrosny ale nie zawsze tak się zdarza. Uspokoi się i nie przejmuj się tak będzie na pewno dobrze jeszcze Cie synek zaskoczy swoją grzecznościa Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 06.02.15, 11:30 Gratuluje synka czerwcowe niebo my z corcia wychodzimy jutro do domciu, tez ma zoltaczke ale narazie 6.7 wiec narazie bez leczenia, moja Laurka je chetnie i co 2-3 godz wiec moze wypluczemy ta zoltaczke.juz nie moge sie doczekac powrotu do domu tym bardziej ze starsza teskni, ale dostala piekna ksiazeczke od. mlodszej siostrzyczki i ma zajecie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 07.02.15, 12:22 Hej dziewczyny jak samopoczucie? Bo u mnie tak sobie. Jakos mi tak smutno. Obiadu nie chce mi sie gotowac ale maly musi cos zjesc. Najchetniej przelezalabym caly dzien w lozku Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 07.02.15, 12:31 Hej u mnie też średnio. Cała noc męczyłam się ze skurczami i rano poszłam sobie wziąść ciepła kąpiel i pomogło. Ale głową mnie boli i juz mam dość . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 08.02.15, 16:57 Ja skurczu nie mam na szczescie ani jednego od ponad tygodnia. W koncu przestalo mnie swedziec i piec, wiec leki na ta paskudna infekcje zaczely dzialac. Wczoraj mialam wieczor dla siebie bo rodzice wzieli malego do siebie, odebralam go dzis na obiad troche polezalam i ciut mi lepiej na duszy. Teraz jest z tata na gorkach bo u mnie dzis sniegu nasypalo tone Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 08.02.15, 22:11 Ja jutro na ktg się wybieram. Dzisiaj sprzątałam bo miałam przez tydzień gości wiec musiałam ogarnąć trochę zmęczona jestem ale może przełoży się to na szybszy poród. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 14:54 Hej. ja juz dzisiaj po ktg. Lekarz powiedział ze są piękne skurcze i tyle i dalej czekamy a wy jak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 15:55 A u mnie ani pół skurczu. Za to mala fika koziołki jak szalona mąż w końcu pojechał po łóżeczko bo na strychu u teściów jest. Ubiore juz posciel, naszykuke sie i bede czekac. Moze mnie cos ruszy Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 16:19 Ja to już naszykowana juz dawno. U mnie mąż strasznie panikuje do do pracy musi iść i boi się ze nie zdarzy.przyjechać albo że jak będę dzwoniła to tel nie usłyszy Odpowiedz Link Zgłoś
kaylii Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 20:38 Dołączam dopiero teraz, wcześniej nie korzystałam z forum, ja też mam termin na luty - 19 luty z usg, 25 luty od ostatniej m-czki, ale mój mały już niziutko, oj niziutko, jestem po leczeniu amotaksem - gbs+ ( Mam nadzieję, że się tego pozbyłam i nie wróci już do porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 21:00 Witam kaylii. Oj na pewno wszystko będzie dobrze. Głowa do góry. Juz nie długo dziewczyny urodzimy nasze bobasy Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 09.02.15, 21:58 Witam kaylii Ja tez mam dodatniego gbsa, staram sie tym nie byc przerazona ale czasem marnie mi idzie. Z tym ze ja raczej urodze na terminie albo po. Trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 10:53 Hej dziewczyny urodziłyście juz? Bo mojemu synkowi się nie spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 12:12 palinka chyba zostałyśmy tylko we dwie a mojej córce też się nie śpieszy na ten świat... We wtorek bede miala usg i ktg i pomyslimy co dalej bo to bedzie juz16 a termin na 21. Pewnie dostane juz skierowanie do szpitala choc wolalabym uniknac wywolywanego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 13:31 Hej Dziewczyny. Podczytuje Was regularnie. Ja mam termin na 25go. Mysle ze bede po terminie. Dzis sie dowidzialam o kolezance z pracy. Ona miala termin na 4go a synek dzis dopiero sie urodzil. Zycze Wszystkim szybkiego rozwiazania. Ja mam nadz ze moj drugi porod przebije pierwszy (cala akcja kolo 5 godzin). Corka urodzila sie 4 tyg wczesniej ponad 4 lata temu. Synkowi sie jeszcze nie spieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 13:41 To ja dopiero wizytę na usg i ktg mam po moim terminie. Ale wszystko mnie juz boli. Dzisiaj zacznę chodzić chyba po schodach może przyspieszymy poród. Czuje jakby synek juz był pomiędzy nogami a wyjść nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 14:23 Izka witamy moj syn urodził sie 4dni przed terminem, teraz córce też nie bardzo sie spieszy lekarz powiedzial ze bede ba terminie albo po palinka moja mala za to siedzi wysoko, zeberek już nie czuje ale wiem co czujesz bo z mlodym tak miedzy nogami chodzilam 5 dni, chodzenie po schodach marnie dzialalo ale sprobowac mozesz za to musze sie pochwalic, bo kupilam body z hello kitty cale rozowe az po oczach daje Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 15:52 Witamy Izka Kotka cały brzuch mnie boli. Po schodach tez dzisiaj sobie nie pochodzę bo musze iść do dentysty juz mam na prawdę dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 11.02.15, 19:08 Oj ciezki ten nasz los na tej koncowce Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 12.02.15, 09:03 Hej Co dzien to blizej. Wiem ze marne pocieszenie ale jednak. Wczoraj polozna powiedziala ze musze brac zelazo bo mam za niskie Poza tym stopy troche opuchniete. Dzis jakos nie moglam spac... mysli sie w glowei kotluja. Dziewczyny. Damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 12.02.15, 17:21 izka ja biore zelazo magnez multiwitamine i takie paskudy na obnizenie cisnienia bo w ciazy dostalam arytmii. Czasem mi juz niedobrze po tych tabl Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 12.02.15, 19:57 Hej dziewczyny zagladam do was zeby sprawdzic jak tam wasze dzidziusie sie maja, moja niunia ma dzisiaj 10 dni...jak sobie pomysle ze 14 mialaby sie rodzic to az tak dziwnie, dzisiaj odwiedzila nas polozna i oczywiscie nie ma zastrzezen do niuni, zoltaczka pomalu zanika a i mnie uspokoila bo saczyl mi sie plyn z rany po cesarce i balam sie ze cos nie tak ale niepotrzebnie sie balam bo szew sie ladnie goi. Trzymam za was kciuki i czekam na te wasze malenstwa juz blizej niz dalej Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 12.02.15, 21:04 Olenka to cudownie ze z niunia mała wszystko dobrze. a jak ogólnie się czujesz?? My z kotka jeszcze musimy poczekać bo pociecha naszym na świat się nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 09:26 Hej dziewczyny Kotka - znam ten bol bo przez wiekszosc ciazy musialam brac aspiryne (zatrucie ciazowe w pierwszej) teraz to zelazo. Olenka - pozazdroscic. My jeszcze musimy poczekac na wielki dzien i spotkanie z naszymi bobaskami. Dzis mam ost dzien w pracy. Dostalam duzo prezentow i kilka bonow na zakupy. Poplakalam sie jak glupia Do terminu 12 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 10:26 Olenka super ze u Was wszystko ok Za to ja dzisiaj w nocy srednio spalam po czym zerwalam sie z lozka bo uswiadomilam sobie ze przeciez nie kupilam ani jednej tetrowej pieluchy i wkladek laktacyjnych a chce isc rodzic. wypadlo mi z glowy. na szczescie to takie kosmetyczne problemy. tylko bede musiala pralke z samymi pirluchami wlaczyc bo reszta juz wyprana Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 10:39 A jak tam dziewczyny się czujecie?? Bo ja dzisiaj od3 do 7nie spałam bo miałam skurcze. Myślałam juz ze wybiorę się dzisiaj do tego szpitala. Ale jakoś zasnęło mi się. Teraz też mam delikatne skurcze ale wybiorę się chyba do mojego gina i na ktg. Bo nie chce jechać taki kawał do szpitala na darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 15:57 Czuje sie super, brzuch w polowie sie juz wchlonal, polubilam obiady z parowaru, jak widze jak mala spi po 3 godz to wiem ze warto, nie ma kolek, wzdec, w nocy spi prawie 5 godz miedzy karmieniami dziecko ideal , marzy mi sie spacerek na swiezym powietrzu ale wole jeszcze troszke poczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 16:24 Olenka zazdroszczę Ci. Ja juz bym chciała mieć to maleństwo mieć przy sobie a wyjść nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 19:11 Ja tez bym chciala juz urodzic ale musialaby mala poczekac jeszcze tydzien bo 19moj mlody ma wizyte u dentysty a z tata nie pojdzie bo bedzie histeria. Poza tym polubilam te nasze wieczory w lozku z herbatka i telewizorem a za chwile tego nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 19:22 Te spokojne wieczory są cudowne a jak się pojawi Babel to na nic czasu nie będzie. Kotka fakt faktem nie ma to jak mama. mama jest nie zastąpiona bo taty codziennie przy synku nie ma nawet jakby chciał. Ja jeszcze nie zaczęłam rodzic a mój M juz urlop sobie wziął nawet nie uzgodnił tego ze mną tylko powiedział ze musi być teraz ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 13.02.15, 19:58 A ja sie z wami nie zgodze bo wlasnie dopiero teraz spedzamy wieczory wszyscy razem, tatus kanguruje z malenstwem a ja mam czas dla starszych dzieciakow, nawet zwykle ogladanie bajek ale wszystkich ciagnie do jednego pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 14.02.15, 10:35 Ta ja jz widze te nasze wieczory. Maz bedzie spal z Mankiem a ja z mala bo przeciez bedzie tak zmeczony ze zasnie szybciej niz uspi starszaka. Poza tym dzis jestem po prostu przerazona. Wczoraj mialam skurcze ale jakos mi przeszlo i zasnelam. A dzis od rana bardzo ciagnie mnie dol brzucha, chodze prawie zgieta w pol bo co chcesie wyprostowac to boli. Ja wiem ze to nie moj debiut i powinnam sie wziasc w garsc ale po prostu panikuje!!! Nagle mam jeszcze milion rzeczy do zrobienia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 14.02.15, 21:16 Kotka to nonę dzisiaj Zaczniesz rodzic bo mój synek się zbytnio nie spieszy na ten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 10:55 Hej kotka jak tam dzisiaj się czujesz??? mnie to mdli, kręgosłup mnie boli a do tego zaczęłam się nie pokoić bo dzisiaj zauważyłam że mój mocz na kolor ciemny jak piwo i juz zaczęłam się stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 10:57 Caly dzien sie wczoraj meczylam po czym wzielam kapel i poszlam spac. Oprocz zgagi w nocy nic sie nie dzialo. Ale od rana znow mnie cos ciagnie w podbrzuszu. Manka tez mialam miec 21go a urodzil sie 17go, wiec zostalyby jeszcze dwa dni. Maz moj juz spanikowany totalnie a mlody ciagle pyta kiedy urodze w koncu ta siostre bo sie doczekac nie moze. Jak mi starczy sil pojade jeszcze po obiedzie do biedronki po chusteczki mokre jeszcze i tabl do zmywarki mi braklo. Aaaa no i tego smoka chcialam kupic... Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 10:59 palinka ale mamy wyczucie czasu moj mocz tez jest jakis ciemniejdzy od dwuch dni. Nie wiem. Jutro mam zrobic badanie jego jeszcze i we wtorek do lekarza to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 11:10 Ja też jutro pójdę zrobić badania. Tez mam ktg jutro ale powiem lekarzowi ze chce żeby mnie sprawdził "całą" czyli badanie ginekologiczne i usg bo tak to będę musiała czekać do 23 lutego na wizytę kolejna. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 11:13 Mój mąż to już chcą mnie zabrać do szpitala bo on już gorzej spanikowany niż ja. A telefony od rodziny i znajomych mnie juz powoli denerwują codziennie jedne i te same pytania czy juz , no to w końcu kiedy już bokiem mi wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 16:33 Kotka powiedz mi bo mam wrażenie ze ten mocz jest dziwny ale na papierze toaletowym zauważyłam takie grudki krwi czy to coś złego czy szyjka się rozszerza? juz coraz bardziej się stresuje. Jeszcze dzisiaj rano wymiotowałam i w ogóle dzisiaj to jakich beznadziejny dzień mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 17:15 Krew na papierze moze byc ze sluzu. Moze czop śluzowy sie powoli zrywa. Ja przy mlodym tak mialam ok 2tyg przed porodem. Najpierw niteczki a potem taka zbita kulka sluzu z krwia wypadla dla swietego spokoju zapytaj jutro lekarza. Mnie dzis to korki wybijaja, mam ochote wyjsc z domu i nie wrocic. Mieszkamy z dziadkiem, wrocil ze szpitala w czw i jest nie do wytrzymania. Ja rozumiem ze slaby i wg ale bez przesady, sluzacza i pielegniarka nie jestem. Za chwile mam rodzic i juz sie boje co potem Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 17:57 Oj on tak zamiast odpoczywać to cały czas masz jakieś zajęcie. Współczuję. Jutro się tego lekarza zapytam ale bardzo dziękuję uspokoiłas mnie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 18:46 No u mnie jak zawsze kolorowo. Juz mu powiedzialam ze smiadanie i kolacje musi szykowac sobie sam, nie jest obloznie chory zeby nie moc sobie posmarowac chleba i wziasc plasterek szynki albo sera z lodowki. Ja mu tabletki i obiad naszykuje. Moge przyjsc i posiediec pogadac ale caly dzien siedziec z nim nie moge, mam swoja rodzine, obowiazki. Poza tym potrzebuje spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 19:23 Nom oczywiście kochana ze musisz odpoczywać i mieć spokój. wiec się słońce nie denerwuj juz Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 20:49 moja mama go dziś trochę utemperowała więc mam nadzieje, że odpuści... ech, no tak to jest na starość. trzeba przeżyć. a ja zrobiłam sobie herbatke z melisy, M usypia starszaka i idę do łóżeczka. a jak Twój kręgosłup??? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 15.02.15, 20:56 Jakoś się trzyma ale cały Czas boli mnie lewa strona jakby nerka ale jak mam usg zawsze mi sprawdza i mówi że to nie nerka ." a ze boli to boli" tekt mojego lekarza a ty jak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 08:41 musiałam dziś sama zaprowadzić młodego do przedszkola, właśnie wróciłam i jakoś mi słabo. kawałek mamy do przejścia jednak. mam ochotę wleźć pod koc i spać Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 09:03 Ja też jakoś dzisiaj padnięta jestem. Byłam oddać mocz ale Ci powiem ze juz miałam normalny mocz bo wczoraj wypiłam dużo wody. Choć i tak myślę że to była mieszanka krwi w moczu. Ale znowu jak to się skończyło to mam taki ciemny śluz. Dobrze ze idę dzisiaj do tego lekarza niech mnie sprawdzi będę spokojniejsza. Jakoś mi dzisiaj tez nie dobrze trochę głową mnie boli trochę mnie mdli nocka jakoś nie przespana do dupy jakoś tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 09:32 ja też dziś jakoś niespokojnie spałam. i te podbrzusze tak mnie ciągnie, że zaraz tu zgłupieje. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 09:50 Ja to przed wizyta na ktg pochodzę sobie po schodach to może mnie wyślę do szpitala juz bo naprawdę już nie mam siły chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 10:30 No i znowu się pojawił ten dziwny kolor w moczu juz naprawdę mam dosyć. Wzięłam się za sprzątanie może jakoś czas mi minie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 10:31 to ja już wole siedzieć w domu niż w szpitalu. nie nawidzę szpitali, przeraża mnie sam ten pobyt z dzieckiem na oddziale po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 10:32 ja to nie mam siły nawet szklanek umyć. wytrwałości w sprzątaniu Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 10:50 He co chwila robie sobie przerwę bo kręgosłup pada zaraz na zakupy idę bo trzeba coś na obiad ugotować o mam pytanko dostałaś od swojego lekarza skierowanie do szpitala na porodówke? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 12:03 jeszcze nie, mam wizyte na środe. jeśli do tego czasu nie urodzę, to będziemy myśleć co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 13:00 a ten mój lekarz dał mi w styczniu to skierowanie do szpitala na 17 lutego i nie wiem czemu musze dzisiaj się dowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 15:13 no zapytaj bo 17 jutro moja babcia zawsze mówiła, że dziecko się urodzi w dzień miesiączki +- jeden dzień. no ja ostatnią miesiączkę miałam 17stego więc czekam z niecierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 16:17 Ja juz po wizycie. Mój synuś nie spieszy się na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 20:25 a mówił Ci coś więcej??? co z tym skierowaniem na jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 16.02.15, 23:14 A ze to skierowanie jest tylko tak jakbym Zaczęła rodzic a w szpital by wymagał skierowania. Wiec to skierowanie nie potrzebne. Nic mi więcej nie powiedział i wróciłam strasznie nie zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 08:04 jakbym tak tego Twojego lekarza w dziób machnęła to by widział. cholera, co Ty czarownica jesteś i wszystko ze szklanej kuli wiesz czy jak!? mógłby się wysilić no ja jade na badania, jutro niby do lekarza. nie wiem, bardzo mi niedobrze jak wstałam Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 09:03 oj tez jestem cięta na niego ale już nie dużo zostało. Ja to jakoś ciężka noc miałam spać dopiero poszłam o 1 nie wiem jakoś tak wszystko mnie wkurzało. A Ty jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 10:27 bardzo mnie mdli dzisiaj. jakaś taka niespokojna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 10:42 Ja to od wczoraj taka jakąś nerwowa jestem. Wszystkd mi nie pasuje. do tego boli mnie gardło mam katar i boli mnie głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 11:22 mnie nosi normalnie. nie wiem co się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 11:57 Może na dniach będziesz rodziła dlatego tak organizm reaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 12:03 tak sobie ostatnio myślałam i mam nadzieje ze jakiś kontak na forum po narodzinach naszych dzieci utrzymany? Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 12:27 Jesli mam sie tak czuc to chce urodzic juz. Fajnie by bylo miec kontakt ze soba. Moze fb? Szkoda ze mieszkamy daleko bo moznaby bylo jakies spodkanie zorganizowac z dzieciakami Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 12:48 Oj racja.w sumie to ja tam się wybiorę w twoje strony jak dzidzia trochę się oswoi na świecie dobry pomysł z tym fb Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 14:14 Na fb teraz kazdy jest prawie codziennie. Latwy dostep. Mozna pogadac sam na sam ze tak powiem. Ja mieszkam w domu na dosc duze podworko zapraszam na herbate jak sie zrobi cieplo a dzieciaki troche podrosna. Szkoda by bylo takiej znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 14:18 Odebrałam wyniki z laboratorium i nie wiem co o nich myśleć. fb to najlepsze rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 16:24 A cos nie tak z wynikami? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 16:50 A białko mi wynalazko. Jutro idę powtórzyć badania. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 19:24 ja będę rano miała wyniki. aż się boję, że coś będzie nie tak i mój lekarz mnie zabije już ostatnio przezywał, że z takimi wynikami nie moge iść rodzić bo mu się oberwie Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 20:16 To pisz mi co i jak a wysłałam ci prywatną wiadomość doszła Ci? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 21:16 jak tam Twoje samopoczucie?? bo mnie jakoś troche emocje opadły, czekam na M aż wróci z pracy (w końcu wczoraj poszedł) i jakoś nawet na amory mi się zbiera ale jak tu jak jutro do lekarza... zawsze się boje że pozna Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 17.02.15, 22:43 Ja to na amory nie mam co liczyć. Mój M jutro rano do pracy już idzie. Taka spokojniejsza jestem ale gardło mnie boli i nos zatkany trochę skurcze mi dokuczają ale ogólnie może być Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 14:09 właśnie wracam od lekarza mam grzecznie czekać aż młoda będzie chciała wyjść. łożysko II stopień więc podobno może się zacząć w każdej chwili. skierowanie dostałam dopiero na przyszły czwartek. chyba że nie bede czuła ruchów albo coś mnie zaniepokoi to mam jechać na szpital. a co do amorów to mój lekarz powiedział, że mogę teraz korzystać do woli bo to na terminie, może takie ćwiczenia pomogą i mam się nie przejmować bo on miał już też rodzące które prosto z łóżka na porodówke jechały w ogóle miał dziś super humor wyniki są ok więc mi się nie oberwało. teraz to ja bym chciała już urodzić te moje cudo Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 14:27 Ja dzisiaj jakoś kiepsko się czuje. I zaraz idę po powtórne wyniki badań. Mój to już się boi ze krzywdę zrobi wiec z amorów nici . Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 14:48 ach te tłumaczenia facetów trzymam kciuki za badania Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 15:27 Oj mam nadzieje ze będzie dobrze. Mój dzidzia się tak dzisiaj dziwnie rusza ze nie wiem. Doszła ci wiadomość? Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 15:58 Te wyniki takie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 18.02.15, 16:27 wiadomość dostałam i odpisałam na fb a co z tymi wynikami? i co znaczy dziwnie?? mniej? więcej? bo moja ostatnio mniej aktywna ale nie wyczuwam różnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 21.02.15, 09:45 Hej dziewczyny, Dalej czekacie na wielki dzień? Jak się czujecie? Mój synek chyba jeszcze się nigdzie nie wybiera. Brzuch dalej wysoko, ale polozna mnie pocieszyla ze urodze w ciągu 2-3 tygodni. Dacie wiare hehe Termin na 25go wiec gościmy się zanim będzie areszt domowy. Powodzenia dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 21.02.15, 11:26 hej no ja i palinka jeszcze czekamy... dzieciaki się nie śpieszą na świat. ja mam ternim na dziś ale że mała zawsze wychodziła tydz mniejsza na usg to skierowanie dostałam dopiero na czwartek jakby się nic nie działo. choć mam nadzieję że się zacznie samo, nie chcę mieć wywołanego porodu. przerabiałam to dwa razy z młodym i nic nie dało. potem urodziłam sama Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 22.02.15, 03:51 Hej dziewczyny ja chyba dzis polece po odeszly mi wody i mam juz skurcze. Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 23.02.15, 19:41 Witam ja juz mam na świecie moje maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 27.02.15, 10:54 Palinka gratulacje Kotka a Ty? Ja przywitalam syneczka w nocy 22go. Do domu nas wypuscili w pon. Udalo mi sie naturalnie jedynie z gazem. Bylo ciezko ale juz po wszystkim i nigdy wiecej. Dwoje wystarczy. Pozdro dla dziewczyn Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 01.03.15, 19:11 hej dziewczyny no ja urodziłam Ole 26.02 co prawda szybko bo 3godzinki ale nie wiedziałam, że może być aż tak ciężko... mała miała 4150g i 58cm Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 02.03.15, 15:39 Kotka Gratulacje Teraz niech nam pociechy rosna i spia w nocy... | Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 03.03.15, 01:27 Hej dziewczyny jak się macie?? Jak tam Wasze pociechy?? . Oczywiście jak też mamy się mają?? Odpowiedz Link Zgłoś
izkaw Re: Mój synek jest już na świecie 03.03.15, 12:35 Hej Palinka widze ze nie możesz pac? ciekawe czemu hehe Mój maly jest b dobry. Fakt ze trzyma mnie do później nocy ale później budzi się tylko raz. Wogole jest piękny i taki ze bym go zasciskala. Ja powoli dochodze do swojej wagi przed ciążowej. zostało mi 3 kg Pozdrawiam i zycze dużo przespanych nocy i zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 06.03.15, 14:15 Oj te nie przespane noce to po prostu coś cudownego jestem taka szczęśliwa ja na razie spadkam tylko 10kg wiec drugie tyle mi jeszcze zostało. mąż mnie karmi wiec szybko tych kg się nie pozbęde he he Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 06.03.15, 16:03 Ja jeszcze na wage nie weszlam. Powinnam miec mniej niz przed ciaza ale jakos sie boje tej wagi bo to nigdy nic nie wiadomo. Moja mala cos wysypalo. Byla polozna powiedziala ze prawdopodobnie kosmetyki do kapieli. Kupilismy emolienty w aptece i zaraz ja wykapalam. Zasnela niedawno. Bo w nocy byla bardzo marudna ani za bardzo jesc nie chciala. Chyba ja to swedzi. Ehhh... Te dziecaki Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 07.03.15, 06:05 A mój bobwo właśnie zwymiotował. Wystraszyłam się jak nie wiem. Ale dzisiaj dużo zjadł raczej od wczoraj do tej pory. I mam nadzieje ze to z przejedzenia bo martwię się jak nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 10.03.15, 03:22 Hej dziewczyny jak się macie i jak mają się wasze pociechy?? Mój bobo mnie martwi bo w ciągu dnia je na raty a w nocy jak wstaje bo jest głodny i je dłużej czyli od razu 10- 15 to mi wymiotuje. Powiem tylko ze po wyjściu ze szpitala ważył 4050 po wizycie kontrolnej po tygodniu w przychodni przybyło mu na wadze 300g czyli przybiera dobrze na wadze tylko pytanie czemu mi raz w nocy wymiotuje?? Możliwe ze z przejedzenia??? Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 10.03.15, 20:26 Hej dziewczyny no ja z moja corcia juz po wizycie u ortopedy, wiecej klasc na brzuszku aby bioderka sie odwodzily...ostatnio mielismy maly kryzys a mianowicie moja mala jak pisalam miala zoltaczke no i ta zoltaczka bardzo dlugo sie utrzymywala, wychodzac ze szpitala corcia wazyla 3400 a gdy miala miesiac i dwa dni to wazyla 4000 kg w pampersie i ciuszkach wiec dosc slabo przybrala, polozna zalecila mleko m. no i niestety mala zwracala go zaraz po podaniu wiec z dokarmiania nici, przypaletal sie kryzys laktacyjny ale przystawialam mala non stop do piersi i pokarm wrocil i teraz mala najada sie do syta... a jest taka grzeczniutka ze nawet polozna stwierdzila ze dziecko aniol, lezy, gaworzy, je i spi nie ma noszenia na rekach Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 10.03.15, 20:32 Teraz za dwa tygodnie kontrola i moze wyrosniemy z ciuszkow na 56, bo jak narazie jeszcze sie miescimy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 10.03.15, 20:55 No my byłyśmy u lekarza i mala nie przy raka jeszcze nic. Jaka waga przy wypisie taka jest. W dzień je co 1,5godz w nocy gora co 3. Jak nie przytyje w ciągu tygodnia gora dwuch to przymusowa butla. A poza tym dziś jest katastrofa. Je co godz a i tak ciągle glodna. Spala może trochę ponad godz przez cały dzień. Niedawno obudziła sie po 15min drzemki, minela godz od picia i znów głód. Z ciekawości zrobiłam jej butle i wypiła cale 90ml i momentalnie zasnela. Czyli glodna jak wilk. Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 10.03.15, 22:44 Kotka nie zniechecaj sie moja na poczatku tylko caly czas przy cycku byla, nie moglam jej odlozyc nawet na chwile a teraz spi calymi dniami, daj jej troche czasu niech minie ten okres 28 dni ( moja mama mowila okres noworodkowy) a i piersi sie przyzwyczaja ile mleka potrzebuje niunia. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 11.03.15, 10:17 W ciągu nocy dałam tylko butle a rano wzięłam lakator żeby zobaczyć jak tam w cycach wygląda. W ogóle nie czuje żeby tam coś było. Z obu piersi odciagnelam niecałe 30ml takiej mętnej wody. Dokładnie to samo było przy pierwszym dziecku. Na początku super a potem pokarmu było coraz mniej. Laktacji nie dało się uratować mimo ze przystawialam co chwile. Może taki mój urok. Będziemy jeszcze próbować Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 14.03.15, 17:50 Moja corcia nabawila sie kataru, pierwsza noc masakra, odciagamy aspiratorem woda morska i czekamy az przejdzie a spi mi tylko na klatce wtedy katar jej nie splywa i moze spac, ale ja jestem zmeczona Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.03.15, 16:59 Biedactwo male juz sie musi meczyc. A Tobie zycze cierpliwosci. Wiem jak to jest. Ja mialam w srode taka ciezka noc. Starszak chory kaszlal i katar mial straszny. Nie chcial spac. A mloda tez miala swoje humory. Spala tylko na rekach i moze po 20 min a potem placz. Rano myslalam ze sama bede plakac ze zmeczenia Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 15.03.15, 17:39 Wczoraj zronilam malej po kapieli inhalacje z rumianku i noc mialysmy juz normalna, dwa razy tylko do karmienia a nad ranem wzielam ja i tak do siebie na klatke aby katar splynal na wierzch, a dzisiaj juz super, mala spi je i w sumie miala 3 godz czuwania tylko, dzisia to bajka a i katar tylko dwa razy odciagalam bo ma w nosie sucho Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 15.03.15, 21:05 To super ja dzisiaj wzielam mala na spacer. Zasnela tylko ja do wozka polozylam. I spala tak prawie 4godziny. W ogole nie zareagowala ze wzielam ja do domu i polozylam do lozeczka. Za to teraz troche marudzila. Ale zjadla i dalam ja spac. Licze ze noc bedzie fajna Odpowiedz Link Zgłoś
50lenka Re: Mój synek jest już na świecie 17.03.15, 13:22 Kotka a jak tam twoja corcia przybrala juz na wadze? Ja zamierzam dzisiaj zwazyc swoja, dla mnie ciagle jest jakas malenka, wczoraj 6 tygodni skonczyla a mi sie wydaje ze wiecej jak 4500 kg nie wazy, daje jesj raz na noc mleko modyfikowane i nie wiem jak dalej marnie przybiera to ide do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 17.03.15, 15:32 rozmawiałam wczoraj z panią doktor przez telefon, mam jej dać jeszcze tydzień bo na razie ładnie je co 3 godzinki i w nocy też się budzi na piciu no i w poniedziałek do niej na kontrole myśle że będzie wszystko ok bo już ładnie wygląda, nie ma takiej szarej zapadniętej buzi Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 20.03.15, 17:05 byliśmy wczoraj u lekarza z małą bo oczko nam ropieje no i weszliśmy na wagę. przybrała 60dag!!! w 10 dni, gruasek mój mały Odpowiedz Link Zgłoś
kotka92 Re: Mój synek jest już na świecie 25.03.15, 17:18 hej dziewczyny co słychać u was??? jak tam dzidziole??? byłam na kontroli u gina wczoraj i pierwszy raz widziałam go wkurzonego jak długo do niego chodze. okazało się że szwy "rozpuszczalne" mało co się rozpuściły i trzeba było je usunąć. rana trochę mnie szczypała bo podobno zaczeła ziarnikować czy coś takiego, jakbym poczekała jeszcze kilka dni z wizytą to była by już ropa i infekcja pełną parą. dostałam maść z kolagenem na ranę i mam przemywać tantum rosa a za 10 dni się pokazać. był wściekły bo podobno która wraca z porodówki to ma to samo. takie dupiate (sorry za słownictwo) nici szpital zamawia Odpowiedz Link Zgłoś
palinka1203 Re: Mój synek jest już na świecie 04.04.15, 06:11 Hej dziewczyny jak się macie i jak wasze pociechy się mają?? Odpowiedz Link Zgłoś