mloda844
28.12.04, 18:09
Witam. Chciałabym was prosić o zdanie, choć spodziewam się już waszych
reakcji. Proszę o wyrozumiałość w kwestii którą teraz opiszę.
Mam 20 lat w brzuchu 5 tyg. fasolkę a w stałym lecz niezalegalizowanym
(niestety) związku od 3,5 roku.Gdy dowiedziałam się o ciży było sporo łez ale
także uśmiechu.Wzloty i upadki.Obecnie studjujemy oboje dziennie na 2 roku i
wynajmujemy mieszkanie oddalone od naszego miejsca zamieszkania o 130 km.
Termin mam na sierpien, wiec 2 rok skoncze spokojnie, ale niestety nastepny
bede musiala sobie odpuscic. Nie wiem jak to bedzie, jak wytrzymam reakcje
rodzicow (z jego rodzicami bedzie strasznie), okropne jest to ze finansowo
bedziemy calkowicie zdani na nich. Ślub planowaliśmy za 2 lata bo się bardzo
kochamy i wiemy że ze sobą chcemy zostać ale chcieliśmy być już wtedy choć
trochę niezależni finansowo. Teraz sytuacja jest okropna, zaczną się nakazy
itp. powiem krótko: mam możliwość połknięcia pigułki poronnej.
Jest mi dziś bardzo ciężko, biję się z myślami, już pokochałam moją fasolkę
ale...może jeszcze być inaczej.Nic na przymus, zaplanowane dziecko i rodzina
z mocnym fundamentem.
Poradzcie mi ale proszę nie oceniajcie moich myśli.
Pozdrawiam i dziękuję.