kastalia23
20.02.05, 06:45
Zaraz padnę na twarz, nie spałam całą noc, bo obiecalam sobie, że dziś
sprawdzę..... i sprawdzilam i..... UDALO SIĘ. Nie jest to może jakaś super
gruba, krzycząca krecha, ale jest i nie da się temu zaprzeczyć. Okazało się
że objawy, które odczuwalam nie byly tylko wytworem mojej wyobrazni. Jestem
szczesliwa jak w dniu mojego slubu, albo bardziej. Z drugiej strony pojawia
się mnóstwo wątpliwości i szczerze mówiąc zaczynam się bać, czy podolam. Czy
się nadaję na matkę? Czy jeżeli (nie daj Boże) okaze się że musze leżeć iles
tam to nie zawale studiow?
Czy Wy też miewacie takie wątpliwości???