lalisia78 Re: letnie starania 10.10.05, 18:47 czesc ja czuje sie bardzo dobrze maluszek tez najwiecej rozrabia wieczorem jak sie polorze spac nawet czasami o 3 w nocy kopniakami mnie budzi) alicja cieszy sie z dzidzi pokazuje na moj brzuch i mowi dzidzi kupilam maleznstwo kombinezon i jak tylko ktos przyjdzie leci do szafy wyciaga go i sie chwali ze to dzidzi) im dalej jestem w ciazy to sie zastanawiam czy chce znac plec alicji nie znalam do konca w 2 ciazy niby chciala a teraz mam mieszane uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 10.10.05, 21:21 Witajcie! Oj, jak zazdroszczę - ale w takim pozytywnym znaczeniu - takiego błogiego stanu... Co do mnie to staram się nie myśleć o ciąży, ale to nie takie proste. Tak jak już wcześniej pisałam nadal czuję te piersi, ale już sama nie wiem - może sobie wmawiam. Dodatkowo zauważyłam dzisiaj, że na piersiach pojawiły się wyraźne naczynie krwionośne, jakby mocniej prześwitywały przez skórę. Co o tym sądzicie? Poza wymienionymi żadnych więcej objawów... Staram się cierpliwie doczekać do czwartku. Trzymam kciuki za pozostałe starające się a zafasolkowanym duuużo zdrówka. Pa pa Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 11.10.05, 13:01 Do czwartku juz tylko pare dni! Ja musze czekac jeszce dluzej... ale cos nie mam zadnego przeczucia... ale moze to i dobrze, bo jak mialam to nic nie bylo... Buzka! althea Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 11.10.05, 13:04 Fajnie, ze cora sie cieszy z rodzenstwa! najwazniejsze zeby bylo zdrowiutkie, niewazne czy chlopiec czy dziewczynka. Tu gdzie mieszkam, nie informuja o plci, nawet jak sie chce wiedziec... wiec jest pozniej niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: raport :)) 11.10.05, 09:07 Witajcie kobitki! Przyznaję się szczerze, ze co dzien Was podczytuję i cicho kibicuję, ale jakoś tak nie czułam sie uprawniona do pisania. Skoro jednak dziś zostałam wezwana do raportu to się ujawniam. Wczoraj byłam na drugiej wizycie i drugim usg. Jestem obecnie w 13 tyg (początek) , maluszek ma ok. 6 cm i podobno-tak twierdzi lekarz-wszystko jest ok. Trochę mnie zdenerwowal, bo gdy pytałam sie o karczek usłyszałam , ze w porządku i tyle, wiec pytam ile wyszedł, a on na to, ze dobrze i usmiechna sie dając mi do zrozumienia, zebym nie była tak przewrażliwona, czy tak dociekliwa - tak to odebrałam. Wyszłam wiec od niego z gabinetu i nie wiem ile mierzy karczek mego maleństwa. Wkurzona jestem, bo płace za wizytę i chciałabym wszystko wiedziec! W pierwszej ciąży też chodziłam do niego, wiem, ze jest świetnym fachowcem, mam do niego zaufanie, ale wczoraj mnie zdenerwował. Efekt tego jest taki, ze dziś po południu idę na usg do innego lekarza. Dla mojego własnego spokoju Samopoczucie mam kiepskie. Mdłosci nie ustępują, wymiotuję codziennie przybajmniej raz, czasami dwa razy a zdarzyło sie i trzy. Koszmar. Pierwsze miesiące pierwszej ciaży przeszłam dużo dużo lepiej, bo zdarzyło mi sie wymiotować zaledwie kilka razy, a teraz to czasami mam już dość. Najgorzej jest po obiedzie. Mówie Wam nic przyjemnego, chociaż wiem, że kazda z Was zamieniłaby się ze mna Płci nie chcę sprawdzać, choć poswiadomie czuję, ze będzie dziewczynka. Czuję się zdecydowanie inaczej niż z Szymkiem i stad moje wnioski. Początkowo myśleliśmy o drugim chłopcu, ale myślę, ze dziewczynka bedzie fajniutka ) Cóż, najważniejsze żeby zdrowe było i cudnie się rozwijało w brzuszku. Bajakaja pewno nie zaglądnie, bo jej wątek rozrasta się do kolosalnych rozmiarów i widzę zę tam sie Basia udziela ) Pozdrawiam Was serdecznie, przesyłam pozytywne fluidy i gorąco trzymamm kciuki za Wasze stranka. Buziaki-Magda Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: raport :)) 11.10.05, 12:59 Madzia, skoro lekarz mowi, ze wszystko dobrze, to napewno tak jest! Po co robic dodatkowe usg... po co wydawac pieniazki... ale pewnie i tak ja sobie moge gadac, a ty zrobisz swoje, bo chcesz wiedziec. Rozumie cie! Zobaczysz, ze wszystko jest jak najbardziej w porzadku! Buziaki Althea Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: raport :)) 11.10.05, 13:14 Też myśle, ze wszystko jest ok, ale na usg pójde A płacic na szczescie nie muszę, bo ide do przychodni gdzie moja firma wykupiła pracownikom opieke medyczną i wszelkie badania i wizyty u lekarzy mam gratis Długo sie zastanawiałam czy tam nie chodzić do ginekologa, ale postanowiłam płacic (niestety) i pozostac przy sprawdzonym lekarzu. Poza tym chcę rodzic w szpitalu, w którym on pracuje a z doswiadczenia własnego wiem, ze to ma znaczenie. Tamten gratisowy lekarz przyjmuje w innym szpitalu, w którym wolałabym sie nie znaleźć w dniu porodu. Trzymam kciuki za testowanko, a przeczuciami sie nie sugeruj, nie zawsze kobieca intuicja jest niezawodna, np w ciaży moze być dokładnie odwrotnie, czego Ci życzę )) Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: raport :)) 11.10.05, 13:33 Witam serdecznie! Jestem, jestem! Jak zwykle czytam na biezaco, ale nie pisze, za co bardzo przepraszam. U mnie dzis mija 1 dzien VII tygodnia. Od soboty mecza mnie przepotworne, CALODNIOWE mdlosci. Makabra...Porannych to nawet nie mama, zjadam jeszcze w lozku sucharka i sobie leze jeszze momencik przed wstaniem, takze rano jest oki. Najgorzej natomiast zaczyna sie robic kolo poludnia. Meczy mnie niesamowicie, najchetniej bym zwymiotowala, zeby tylko przeszlo... I tak jest do wieczora, az nie pojde spac. Dodatkowo mecza mnie dusznosci, jak tylko wejde do jakiegos slaboprzeiwtrzanego pomieszczenia to jest juz po mnie. Oblewa mnie zimny pot i musze szybko wychodzic na powietrze zeby nie zemdlec. Poza tym jest oki :o)Wizyte poloznej mam dopiero 4 listopada, takze jeszcze musze troche poczekac. Ale obiecuje, ze po wizycie dam wam znac co i jak u mnie. Wiecie jak tak podczytuje ten watek to przypomina mi sie jak to ja czekalam na testowanko, jak to bylo mi bardzo przykro, gdy widzialam tylko jedna kreske, oraz jaka radosc mnie ogarnela gdy ujrzalam pozytywny wynik testu w momencie kiedy sie go najmniej spodziewalam. Zycze Wam dziewczyny, zeby i dla Was, jak nie ten to najblizszy miesiac, okazal sie rownie radosny jak dla mnie zeszly. Trzymam kciuki za Was bardzo bardzo mocno. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: raport :)) 11.10.05, 14:43 Oj biedactwo... wspolczuje tych mdlosci! Mam nadzieje, ze niedlugo bedzie lepiej! Buziaki! Poglaszcze ode mnie brzuszek! Althea Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 11.10.05, 15:22 witajcie! lalisiu- super, że Alicja cieszy sie na rodzeństwo. i mam nadzieję, że jak już Maluch pojawi sie po tej stronie jej postawa nie zmieni się)) i ciuszki juz kupujesz))) rozmarzyłam się... pamietam jak kompletowałam garderobe Tosi)) jedne z najcudowniejszych chwil w zyciu)) teraz to juz nie to samo... Magda- dziewczynki sa najfajniejsze!!!)) a z Maleństwem jest wszytsko w porządku napewno)) ale tez bym zrobiła usg! z Tośką to w ogóle do dwóch lekarzy chodziłam, Wojtek sie smiał, a ja twierdziłam, że przezorny zawsze ubezpieczony)) i nie żałuję. Basia- wizyta położnej? a lekarz? kiedy idziesz? w Szwecji sa jakies inne zwyczaje... Althea- a czemu oni o tej płci nie informuja??? jakies argumenty podają??? zaciekwił mnie to... A my byłysmy dzisiaj w Zoo. tosia oszalała dla małp)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: letnie starania 11.10.05, 22:10 Ja też się melduję. Szczerze mówiąc, gdyby nie test, to bym nie uwierzyła, że jestem w ciązy. Objawów z zasadzie brak - tylko wieczorem brzuch mam jakby wzdęty i to wszystko. Mdłości zero, ale to akurat jakoś mnie bardzo mnie martwi. Na wizytę do lekarza idę w piątek, będę też miała usg i nieśmiało marzę, że będzie już widać serduszko. Ale to dopiero połowa szóstego tygodnia, więc niekoniecznie. Napiszę napewno, co i jak. Przesyłam ciążowe fluidki i czekam na wyniki czwartkowego testowania! Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: letnie starania 12.10.05, 07:57 Witajcie, tak jak pisałam byłam wczoraj u innego lekarza. Od razu wyszłam podbudowana. A sama wizyta o niebo lepsza niż przy tamtym lekarzu. Przez moment nawet sie zastanawiałam, czy jednak nie zmienic lekarza, bo jest kilka argumentów ku temu, za darmo, blizej, facet przejęty pacjentką, no i gaduła-wszelkie watpliwosci wyjaśni. Cóż, tak jak pisałam chciałabym rodzić w innym szpitalu, a przy pierwszym porodzie, gdyby nie lekarz prowadzący to odesłano by mnie do innego szpitala, bo nie mieli miejsc. Wracając do wizyty, zaczęło sie dosć śmiesznie, bo po wstępnej rozmowie mówię "to co, rozbieramy sie?", na co lekarz "no ja nie"A szkoda, razniej by mi było )Usg robił przez 15 min, a sama wizyta trwałą chyba z pół godziny, byłam pod wrazeniem poświeconego mi czasu! Nie był jednak w stanie zmierzyć karczku, bo malizna sie nie chciała odpowiednio obrócić. Wyobraźcie sobie, ze lekarz dał mi swoją kom. i umówił się ze mną w szpitalu za tydzień, bo powiedział, ze tam mają lepsze usg i moze bedzie łatwiej to badanie przeprowadzic. Jestem w szoku, ze facet tak sie mną zainteresował. Nawet zaczełam żartować, ze chce mnie przekonać do tamtego szpitala. Nie powiem, mam dylemat co zrobić, ale chyba zostanie tak jak było. Chodzić regularnie będę do tamtego a do tego od czasu do czasu dla uspokojenia. Acha, juz wiem, ze będzie dziewczynka. lekarz pytał sie czy chce znac płec, powiedziałam, ze nie , ale mam przeczucie, on pyta jakie, a ja, ze dziewczynka. Uśmiechnął sie wtedy i powiedział, ze mam dobre przeczucia) Babcia (moja mama) dowiedziała się dziś rano od Szymka. Od dwóch dni go szkoliliśmy, i wkoncu dziś powiedział "mamusia ma malutkiego dzidziuszia w brzuszku, takiego Mikołaja" (Mikołaja urodziła miesiąc temu moja szwagierka stad to porównanie)Wiecie, nie spodziewałam sie, ze mama tak bardzo się ucieszy. Od razu sie zaoferowała z pomocą. Taka Babcia to prawdziwy skarb! Eglantine-życzę ślicznie, miarowo bijącego serduszka. Basia, łączę sie z Tobą w bólu, dla mnie mdłości też stają sie nie do wytrzymania. Podobno przechodza po trzecim miesiącu, więc u mnie powoli powinny ustępować. Moze wtedy zacznę normalnie funkcjonować? Lalisia-ja już sie nie mogę doczekać kopniaczków, ale to chyba jeszcze trochę potrwa. Kiedy poczułaś pierwsze ruchy? Kasia, Anetka, Althea -trzymam kciuki za pomyslne staranka, oby były owocne! Czy juz tylko Wy zostałyście przy staraniach, czy kogoś pominęłam? Pozdrwaiam Was serdecznie, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 12.10.05, 13:59 w pierwszej ciazy poczulam ruchy w 17 tyg teraz w 15. co do mdlosci to mnie tez ominely i mamnadzieje ze i was nie beda dlugo meczyly pozdrawiam i ycze duzo zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Do bebell 13.10.05, 12:09 Tak tutaj w Szwecji jest troszke inaczej. Przez cala ciaze prowadzi Cie polozna, nie jest to jednak taka polozna jak u nas w Polsce, porownalabym ja raczej (i jej uprawnienia, wyksztalcenie) do naszego ginekologa poloznika. Takze to prawie tak samo jak u nas ginekolog (no prawie, bo w razie jakis chorob itp to chodzi sie do ginekologa).Polozna rowniez wykonuje wszystkie badania w czasie ciazy i na finiszu odbiera porod :o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 12.10.05, 13:59 @@@@ przyszła(( wczoraj... następna akcja ok.25 października... kasia p.s. e_madziq- jeszcze z nami są truskaweczka i idalkas)) dobrze, że lekarz fajny)) i ten tekst na poczatku: usmiałam się po pachy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 12.10.05, 14:23 aha przypomnialam sobie bylam dzisiaj z alicja u lekarza na kontroli czy wszystko jest ok i byla ta pani z maly dzidziusiam alicja chciala go hustac w wozku i wszystkim mowila ciii bo dzidzi spi. Mam nadzieje ze jak bedzie miala rodzenstwo to tez taka opiekuncza bedzie) kasia przykro mi ze @@@ przyszla przesylam ci fluidki ciazowe na nastepny cylk) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 12.10.05, 14:40 fluidki łapię i po kieszeniach upycham)) Przydadzą się)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 12.10.05, 14:47 Hej! Kasiu - no szkoda, że @ przyszła, ale trzymam kciuki za następny cykl. U mnie na razie cisza, ale coś dzisiaj mnie dziwnie brzuch pobolewa, jakby na @ niestety. Na razie jednak czekam, staram się nie nastawiać ani na tak ani na nie. Jeśli do wieczora nic się nie wydarzy to jutro rano testuję. Trzymajcie kciuki! Całuski Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Kasiu! 12.10.05, 21:46 "Nie dziękuję", żeby nie zapeszyć hi hi hi. Piersi mam obolałe, ale jakby na @... Kurka wodna! Tak czy inaczej - odezwę się jutro z rana! Spokojnej nocy Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: Kasiu! 13.10.05, 07:39 Również trzymam kciuki, daj znać jak poszło testowanko. Obyś zobaczyła dwie cudne krechy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena No i stało się... 13.10.05, 10:56 Zaczynam intrygująco - ale niestety powtórzył się ubiegłomiesięczny scenariusz @ przyszła w nocy.... Oby następnym razem się udało Buziaczki A. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: No i stało się... 13.10.05, 11:05 Ściskam! I łączę się w niedoli... u mnie 3dc, więc znów prawie równo "idziemy")) buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Odpowiedź 13.10.05, 11:28 Kurczę, pisałam i chyba nie wysłało mojej odpowiedzi. No, koleżanki - @ przyszła w nocy, tak więc obeszło się bez testowania. Może następnym razem. Buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Odpowiedź 13.10.05, 12:46 meegren i bebell! Przykro mi z powodu @! Trzymajcie sie dzielnie! I oby do nastepnyc staranek! To juz niedlugo)) Ja dalej czekam... czuje sie grypowo... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 15.10.05, 16:02 Nosz, ja wiem, że mało już piszemy ale żeby nam wątek z pierwszej strony spadł??!!??? No, nie))) kasia P.S. ruszyłam dziś na wielkie zakupy jesienno-zimowe)) i znowu obkupiłam dziecię a sobie nic))) k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 15.10.05, 16:09 > Nosz, ja wiem, że mało już piszemy ale żeby nam wątek z pierwszej strony > spadł??!!??? > No, nie))) Wstyd mi( Obiecuje poprawe! > P.S. ruszyłam dziś na wielkie zakupy jesienno-zimowe)) i znowu obkupiłam > dziecię a sobie nic))) No pieknie! To mi jakas nadopiekunczoscia pachnie czy czyms podobnym! A co bedzie jak bedziesz miala dwoje?? A ja nadal poszujuje butow... nic nie moge znalezc... potrzebuje cos przejsciowego... Althea Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 17.10.05, 09:25 sennie mi dziś(( no wprost potwornie mi sennie! a spałam duzo dośc... chyba to przesilenie zimowe. innego wytłumaczenia nie widzę)) pozdrawiam Was poniedziałkowo i mam nadzieję, że nie szczypia Was oczy)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monika-wit Re: letnie starania 17.10.05, 14:35 No właśnie jakoś szczypią mnie dzisiaj oczy. Do tej pory sądziłam, że to wina monitora (mimo, że nie patrze w niego zbyt długo). Mogą szczypać z innej przyczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 17.10.05, 17:02 Część!! jestem wymęczona... Dziś malarz skończył ostatnie malowania. Nie ma kawałka mojego mieszkania, którego nie zostałby pokryty świeżą farbą. ubiegły tydzień zaraz po przyjściu do domu rzucałam się na szmatę i szorowałam wszystko aż do północy. A rano na 7 do pracy! Koszmar. I pomyśleć, że sama chciałam. Ale mam plan-najpierw remont, a potem mały lokator. Zeby później wszystko było ok i żadne farbki nie śmierdziały. teraz mam dość- musze jeszcze posprzątać łazienkę. A wczoraj taki straszny ból pleców mnie chwycił,że cos okropnego. i trzęsło mną.miałam 38,2 gorączki. Kiedy włanie miałam się starać. Tak bardzo intensywnie... byłam u lekarza, dostałam tabletki przeciwbólowe i przeciwzapalne. nie wklucza półpaśca... Jak na złość.... może dobrze,że teraz, a nie jak byłabym w ciąży( Dziewczyny, co jest z tym karczkiem? Po co się go mierzy? Pozdrawiam wszystkie mamusie i starające się. ja poczekam kilka dni...... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 17.10.05, 22:37 truskaweczko czyli jestes juz przygotowana na przyjecie malenstwa! teraz sie tylko starac! bebell, to twoje zmeczenie to pewnie jakis przez jesienna pogode. Mam nadzieje, ze niedlugo bedzie lepiej. Strzel sobie lampke wina, kawalek gorzkiej czekolady i pare migdalow. Buziaki dla wszystkich! althea Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 18.10.05, 12:16 Właśnie wróciłyśmy ze spaceru) jest naprawde zimno. dziecina ma za dużą czapkę i jakieś dziwne rekawiczki- wyglada z deka jak sirota)) ale jest przeurocza i tak)) no, i rozsądna jest jak się okazało; wczoraj odmawiała załozenia zimowej czapki i rekawiczek, no i zmarzła, dziś potulnie dała sobie założyc i jedno i drugie) pozdrawiam Was baardzo ciepło- wbrew temu co za oknem)) kasia p.s. truskaweczko- jeszcze trochę a bedziesz miec za sobą i remont i sprzątanie po nim)) a potem juz kilka lat spokoju. a w takie wymoszczone gniazdko Maluszek bedzie chciał się szybko wprowadzic)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 18.10.05, 12:23 Ale wam fajnie, na spacerku bylyscie... samej mi sie nie chce isc.... no i zimno. Pewnie, ze Tosiulka jest przeurocza i imie tez ma przeurocze. Ja niestety jestem ograniczona miejscem zamieszkania i miedzynarodowa rodzinka, wiec wybor imion bede miala ograniczony. No widzisz jakie madre dziecko masz! Jak sobie tu tak siedze w pokoju, slonko mnie grzeje, to wcale nie mysle o tym jak zimno jest na zewnatrz. Sciskam was dziewczynki, wszystki i duze i male! Althea Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Kolejne staranka coraz blizej 19.10.05, 09:53 Juz wiadomo, ze na czerwcowego dzieciaczka nie mam szans. @ zaatakowala z pelna sila. Ooojjj! Boli brzusio! Kolejne staranka juz za ok. dwa tygodnie! Buziaki! Althea Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: Kolejne staranka coraz blizej 19.10.05, 12:44 hej dziewczynki! Troszkę zamilkłam ostatnio, ale dziecię mi znowu choruje troszkę i jakoś do niczego nie mam głowy. Poza tym w pracy full roboty i już sama nie wiem w co ręce włożyć. Co dostaranek to chyba odpuszczamy, tzn. nie to, że w ogóle rezygnujemy, ale staram się wyluzować, nie liczę już dni z taką precyzją i mam nadzieje, że to pomoże. Pozdrawiam Buziaczki ze słonecznego Gdańska Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Do Althea! 19.10.05, 13:20 Kochana bardzo mi przykro, ze nie wyszlo tym razem. Szkoda, ze nie dolaczysz do nas czerwcoweczek, strasznie nad tym ubolewam. Jednak bardzo wierze, ze juz w niedalekiej przyszlosci Wam sie uda. I ze ta wredna @ da ci spokoj na ok rok! Pewnie juz za niedlugo zamiast letnich staran, zalozycie watek "lipcowe mamuski". A moze juz w przyszlym roku zamiast na "letnich staraniach" bedziemy sie spotykaly na "letnich narodzinach"... Oj kto wie, kto wie... Zycze powodzenia i dobrego humoru mimo wszystko! Pozdrawiam serdecznie Trzymam kciuki za wszystkie starajace sie tego lata (cos nam sie to lato wydluzylo). Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Do Althea! 21.10.05, 15:11 Dziekuje bajakaja! Ale ze mnie sierotka... dopiero dzisiaj zobaczylam, ze poscik do mnie nastukalas, jak weszlam tu zeby ratowac "letnie" przed spadkiem na druga strone. Malpiszon ejszcze mnie nie opusciel ale juz mysle i kolejnych starankach i dzieciaczku na urodziny (ja tez lipcowa jestem). A dlugie lato to podstawa! Pozdrawiam! Althea Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Do Althea! 21.10.05, 18:28 Basia i bardzo dobrze, że nam się lato wydłuża)) zaraz plucha, zimno, mrozy, a u nas starania jak najbardziej letnie)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Ratuje nasze letnie... 27.10.05, 13:50 bo juz w polowie drugiej strony byly! Co tam u was?? u mnie ok, tylko zakrecona potwornie jestem. A... i mamy nowy samochod! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Ratuje nasze letnie... 27.10.05, 14:09 Althea- Ty letnia patriotka jesteś)) super samochód macie)) tez bym chciała Toyotkę, ale to napewno nie teraz. na razie wykańczamy sie finansowo na mieszkanie)) pojazd w dalszej, cokolwiek odległej perspektywie... leczo robię dziś)) uwielbiam! kasia- kursująca pomiedzy kuchnią a pokojem)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Ratuje nasze letnie... 27.10.05, 16:53 Nie opuszcze letnich dopuki nie zaciaze!)) My dostalismy kase na samochod w prezencie slubnym, ale co prawda i tak zaplacilismy za niego dwa razy wiecej. u nas sie nie da bez samochodu... do najblizszego spozywczego mamy ponad kilometr. A na wieksze zakupy trzeba jechac dosyc daleko. No i myslimy przyszlosciowo o malenstwie. Leczo! Tez lubie! A u nas bedzie pizza! Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: letnie starania 27.10.05, 18:21 Po misięcznej przerwie wracam do letnich starań. Dziś odebrałam wyniki Cytomegalii i..... nie zaraziłam się Mogę się starać. Przez miesiąc troszkę podczytywałam Was ale jakoś nie mogłam pisać, ciężko było. U mnie dziś 3 dc więc zbieram siły i bedę walczyć. Pozdrwiam Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 27.10.05, 19:31 Super, ze wracasz do staran i ze nie masz cytomegalii! Widzizlam Cie tez na listopadowych staraniach! U mnie niedlugo staranka... wypadaja na 1.11 - co za data na starania... no ale coz... Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 27.10.05, 19:38 Cześć dziewczyny!! Żyję!! to był jakispaskudny wirus najprawdopodobniej. Nic mi większego nie było na całe szczęście.Mieszkanko zrobione, teraz będę obrabiała zdjęcia na ściany. Niestety, jestem już przygotowana na @...bo raczej mnie nie ominie... Trudno. Następnym razem będzie juz dobrze, tym bardziej, że planujemy wyjazd na weekend listopadowy!!! Planujemy jakiś fajny pensjonacik nad morzem lub na Słowacji i przede wszystkim chcę mieć jaccuzzi w pokoju (czytaj: w łazience)!!! Potrzebuję relaksu w ciepłej,bulgoczącej wodzie!! I powietrza, więc dużo spacerów planuję.. Mam nadzieję tylko,że pogoda nam dopisze. Teraz jest super na przykład, ale wszystko może się zmienic przecież. Dziś podają w wiadomościach, że bardzo mało dzieci się rodzi w Polsce, a pierwsze dziecko kobiety rodzą coraz częściej po 30 roku życia. Dziewczyny do roboty! Moja rodzinka zagaduje coraz intensywniej o konieczności posiadania przez nas potomka. Zwłaszcza moja mama, która, jak tylko sobie przypominam, maglowała mnie, żebym tylko nie zaszła zbyt szybko w ciążę. Co prawda było to 10 lat temu,kiedy byłam na pierwszym roku studiów, ale mam wrażenie, że dopiero wczoraj... Czas leci, nie ma co... dziewczyny,nie odpowiedziałyście mi po co mierzyć karczek dziecku??? Która wie, niech napisze, bo strasznie jestem ciekawa. No to do napisania) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 27.10.05, 19:59 Super, ze mieszkanko gotowe! No w wyjazdowych warunkach musi sie udac! Staramy sie, staramy.... no ale ja sie i tak do populacji Polski nie doloze. A z tym karczkiem to nie wiem tak do konca... ale jakos na tej podstawie mozna stwierdzic czy jest prawdopodobienstwo wystapeinia wad rozwojowych. Poszukaj w necie, albo zaloz watek z pytaniem. Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 27.10.05, 21:33 Witajcie Moje Drogie)) idalkas- super, że choroba Cie ominęła)) mam nadzieję, że teraz bez przeszkód i z zapałem zabierzecie się do owocnej pracy)) truskaweczko- zazdroszczę planów wyjazdowych)) rzeczywiście w nowym otoczeniu i odpoczywając od stresów musi byc owocnie)) no, i super, że remont za Wami! althea- ja strasznie lubię Wszystkich Świętych. U nas to bardzo rodzinne święto, takie pełne ciepła i miłości, więc jak dla mnie to masz wymarzony termin na starania)) ja zaś czekam na efekty)) tym razem coś czuje, ale nic nie mówię, żeby nie zapeszyc)) test ok. siódmego listopada... buziaki kasia p.s. leczo- przepyszne mam)) i pożeram je miskami)) zastąpiło mi dzisiaj miseczkę truskawek)) wiecie co Kobiety? chciałabym miec z Wami kontakt jeszcze latem przyszłego roku, i jeszcze później też... zobaczymy)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 27.10.05, 22:27 U nas w sumie 1.11 to normalny dzien, wszystkich swietych obchodzi sie tutaj 6.11, to tak w okolicach twojego testowania Kasiu. Trzymam kciuki! Moja pizza tez udana! Przepis od bajakai! Mam nadziej, ze bedziemy miale ze soba kontakt jeszcze dlugo! Kasiu w koncu masz byc niedlugo moja sasiadka! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 27.10.05, 22:33 sąsiadką co prawda tylko przez pare dni w roku, ale zawsze coś)) poza tym my sie na 100% w końcu do tej Szwecji wybierzemy)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 28.10.05, 09:00 hej hej! No, nareszcie! Cieszę się, że jest jakiś odzew. U nas powolutku, najważniejsze, że Adaś zdrowy - bardzo się cieszę. Nie dość, że zdrowiutki to jeszcze taki śmieszny, gaduła. Ze żłobka przynosi takie teksty, że głowa mała! Przedwczoraj jedziemy samochodem na zakupy, wokół ciemno, wiatr hula. Adaś siedzi z tyłu na swoim foteliku, patrzy przez okno i nagle mówi: O kulwa, ale ciemno! Wyobrażacie sobie??? Takie słowa w ustach dwu i pół - latka! Myślałam, że padnę. A najgorsze jest to, że nie wiadomo do końca jak reagować. Najchętniej to bym sie roześmiała, ale wtedy podłapie i koniec! Staramy się nie zwracać na to uwagi, na razie... U mnie dzisiaj 16 dc, staranka trwają, ale bez jakiegoś specjalnego ciśnienia. Staram się nie myśleć, nie analizować... Zobaczymy, testowanie około hmmm 11 listopada - też ładnie, nie? Aaaa no i zapomniałam dodac, że dzisiaj obchodzimy z mężem 7 rocznicę naszego wspólnego "bycia razem" więc może zrobimy sobie taki romantyczny prezent z tej okazji - hi hi. Trzymajcie się ciepło, tym bardziej, że jesień już przyszła i chyba nie pójdzie Buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 29.10.05, 08:46 Hmmm) fajny byłby taki prezent)) oby się udało)) i najważniejsze, że Adaś zdrowy! No, właśnie też słyszałam, że na takie teksty dzieci najlepiej nie reagowac. Ale nie wiem, czy to skuteczne. Taki problem dopiero przed nami. Tosia rozkreca się z mówieniem niemal z każdym dniem. Używa już 38 słów- nie każde oczywiście wymawia poprawnie, a częśc to w ogóle jest po Tosinemu, ale świadomie używa, a to najważniejsze. Poza tym u nas trzecia doba bez smoka. Na razie idzie nie najgorzej. najgorzej jest w okolicach 4-5 rano, kiedy już sen jest płytszy. Wtedy się wybudza i krzyczy, nawet nie to, że płacze, wkurza sie, że go nie ma i wrzeszczy ze złości. Pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 29.10.05, 11:39 1 000 poscik moj!! No baby niezle nastukalysmy! Widze, ze dzieciaki robia postepy w mowie. Moja bratanek nauczyl sie w zlobku, ze ma trzy lata i tak wszystkim mowi, a ma niecale twa. Mowi duzo, ale glowienie w swoim wlasnym jezyku, rozumie go tylko sasiad mojej mamy. Buziaki!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 29.10.05, 15:05 Althea- sąsiad mamy??? najlepiej rozumie?? zagwostkę mam)) No, i gratuluję złowienia postu nr1000!!! Piekę schabik Kobietki i smutno mi troszkę, bo znów samotny obiad z Tosicą bedziemy jadły... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 29.10.05, 15:14 tak sasiad mojej mamy rozumie co ten maly mowi... i nikt poza nim. O! Schabik pieczony! Pychotka! Dobrze, ze masz Tosiulke! Moja maz niedlugo wyjezdza na caly tydzien i zostane zupelnie samiutka... Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 29.10.05, 15:38 hej dziewczynki, Kasiu, możemy podać sobie ręce - my z Adasiem tez samiuteńcy, Dominik ma służbę do 20 Ale pocieszamy się jak możemy, własnie zabrałam się za szarlotkę mniam. Ale robię od początku do końca sama, prażę jabłuszka, potem ciacho, potem kruszonka, na wierzch cukier puder hmmmm pychotka! A jutro wyjeżdżamy do Rodziców, do wtorku mamy wolne, pobędziemy wszyscy razem - bardzo się cieszę! Trzymajcie się cieplutko, u nas nad morzem było rano 0 stopni! Buziaczki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 29.10.05, 20:57 o to widze ze nie tylko ja sie pozbylam smoczka u alicji) ale unas obeszlo sie bez bulu nawet pierwszej nocy nie zaplakala tylko jak zasypiala to powiedziala ze dala pieskom i tyle dzisiaj juz tydzien jak nie ma smoczka)) z mowieniem tez coraz lepiej zaczyna powtarzac np uslyszala od mojej mamy ekstra i odrazu powtuzyla w sumie w jej wykonaniu to eksia ale wiadomo o co chodzi) maz do pracy idzie dopiero w srode wiec mamy rodzinny dlugi weekend jutro idziemy na rodzinny obiad do rodzicow bedziemy my i moj brat z 2 tyg zona szkoda tylko ze nigdzie nie jedziemy bo do tesciow ja nie pojade a tak to nie mamy gdzie. Poadrawiamy pa Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 30.10.05, 09:26 Witajcie niedzielnie)) lalisia- u nas ten smoczek też odstawiony właściwie bez problemu)) a cz Ty jesteś z teściami na wojennej ścieżce, że nie chcesz do nich jechac?? jesli tak to witaj w klubie)) aaa, a Alicja to z jakiego miesiąca jest? bo cos mi sie kojarzy, że jest troszkę starsza od Tosi... Tosia jest z maja 2004. pozdrawiam cieplutko kasia Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 31.10.05, 22:15 hej, moja jedyna jak na razie ale i przekochana bratanica lat 7 urodziła się własnie 1.11.1998 r.!! I tylko żałuje, że tak późno ma urodziny Wszak to święto - Wszystkich Świętych. fajny dzień. Mój mąż zarezerwował dziś noclegi w Bratysławie na długi weekend!!! Nie mogę się doczekać. pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 02.11.05, 12:55 truskaweczko- super, że wyjeżdzacie)) po remoncie nalezy Wam sie odpoczynek)) mam nadzieję, że stranka wyjazdowe będa owocne! pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 30.10.05, 12:07 Właśnie wróciłysmy ze spaceru. jest cudnie) mroźno, ale słonecznie i kolorowo)) byłysmy bez wózka. Tosica dzielnie maszerowała całą drogę pchając przed soba swoją kaczkę. mam nadzieję, że przed drugimi urodzinami Tosi wózek w ogóle pójdzie w odstawkę i bedziemy z niego korzystac jedynie w jakis maksymalnie awaryjnych sytuacjach. nie znosze widoku czterolatków jadacych w wózku. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 30.10.05, 12:31 Na spacer wozka nie trzeba brac, ale jak sie gdzies idzie w jakims celu i taki maluch sobie drepta na swoich malych nozkach powolutku to mozna wyjsc z siebie. Zreszata ty juz niedlugo bedziesz miala w wozku drugie dziecie, a tosia no "deskorolce". Nie wiem jak sie to nazywa, ale jest taki podest, ktory doczepia sie do wozka i na nim stoi starsze dziecko. W Szwecji to bardzo popularne, tak samo jak wozki blizniacze, tylko najczesciej sa w nich dzieci w roznym wieku, jedno malenkie lezy, a drugie wieksze siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 30.10.05, 12:47 Mamy szwedzki wózek (emmaljunge), więc patent z deskorolką jest nam dobrze znany)) ja mam nadzieję, że nawet idąc w jakimś celu obejdziemy się bez wózka- to prawda, że z nim dużo wygodniej i to głównie mamie, ale jakoś mam przekonanie, ze dziecko można nauczy zdyscyplinowanego marszu) oczywiście będzie sie szło wolniej, no, ale zawsze sa jakies koszty)) a deskorolke pewnie kupimy)) zastanawiam się jeszcze nad takim krzesełkiem montowanym na wózek. u znajomych fajnie się sprawdzało. ale to właśnie urządzenia na awaryjne sytuacje)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 30.10.05, 13:26 No to wiesz oo co chodzi) Jestes zadowolona z tego wozka?? Bo u nas w telewizji pare dni temu pokazywali te wozki, ze maja jakies wady i ze np. wozek hamuja nagle na srodku ulicy i nie mozna go ruszyc. I ze jest problem z serwisem, ze naprawiali pare razy to samo, a wozek i tak nie dziala jak trzeba i nie chceili wymienic. Ale to pewnie jedem wozek na 1 000 z taka wada a szwedzi przezywaja. Oni maja bzika na ponkcie bezpieczenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 30.10.05, 13:52 jestes pewna, że chodziło o emmaljunge?? u nas ma ona opinie niezawodnej, niezniszczalnej i najbezpieczniejsszej. i ja jestem z niej baardzo zadowolona. wadę ma jedna, ale jest to wada wzdględna: jest bardzo ciężka. ale gdyby taka nie była, nie była taka bezpieczna. hamulec ma fantastyczny i jedźi normalnie po kazdym terenie. nawet po plaży właściwie wozilismy Tosice bez problemu. bardzo rzadko coś sie psuje w tych wózkach ( u nas jak na razie nie zepsuło sie nic), ale podobno serwis jest błyskawiczny i bardzo solidny. dziwię się wiec trochę... ale może poprostu jedna partia była jakaś felerna? k. p.s. ma jeszcze jedna wade: jest bardzo drogim wózkiem i gdybysmy nie dostali jej w prezencie od mojej mamy to pewnie byśmy jej nie kupili... chociaż nie wiem? od lat mam bzika na punkcie tych wózków)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 30.10.05, 15:14 Ja nie zwrocilam uwagi na nazwe tego wozka. Ale chyba dzien po tym programie stukalam na gg z Basia i ona tez chce kupoic emmaljunge i mezowi pokazalam stronke. I on powiedzial, ze to o tych wozkach byl ten program. Byc moze to jakas feralna partia jakiegos modelu... nie mam pojecia. Wozek wyglada naprawde porzadnie. No ale najwazniejsze, ze twoj jest w porzadku i ze jestes z niego zadowolona. A cena naprawde kosmiczka... ale jak sie planuje wiecej dzieci to pewnie warto wydac raz wiecej niz kazdemu dziecku kupowac nowy wozek. Moj maz stwierdzil, ze napewno nie kupimy tego wozka... ale to sie jeszcze okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 30.10.05, 19:49 No, właśnie licze, że nam sie dobrze zamortyzuje bolid Tosiny)) i jeszcze co najmniej dwie sztuki w nim powożę... k Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 30.10.05, 21:28 no to mamy dzieci z tego samego miesiaca) Alicja jest z 1 maja 2004 na spacerki chodzimy zazwyczaj z wozkiem bo zalatwiam sobie wtedy wszystkie sprawy zakupy i tym podobne ale niebawem bedzie trzeba jej tego oduczyc bo w marcu bede pchala wozek z 2 dzidziusiem a alicja bedzie zmuszona do maszerowania. Z tesciami faktycznie jestem na wojennej sciezce na poczatku bylo ok pogorszylo sie rok po slubie jak sie dowiedzialam pewnej rzeczy ktora chcieli ukrywac od tamtego czasu tesciowa sie domnie nie odzywa a po ostatnich wakacjach tesciu juz tez a biedny maz nie wie dlaczego i nie moge mu powiedziec dobrze ze mieszkaja 300 km odnas i nastepnym razem zobacze ich na chrzcinach o ile przyjada jak nie to pewnie za jakies 1,5 roku bo jawczesniej tam nie pojade Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 31.10.05, 08:55 Szczerze mówiąc myślałam, że Alicja jest z marca, cos mi sie pokręciło. Tosia jest z 24 maja, więc pomiędzy nimi sa tylko trzy tygodnie różnicy)) Oglądałam Wasze zdjęcia- fajne są)) A z tesciami może czas jakoś zasypie okopy pomiedzy Wami)) u nas to raczej nie możliwe, bo moi ciagle wykopuja kolejne(( buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 31.10.05, 11:58 no to faktycznie nie taka duza roznica miedzy nimi watpie ze czs cos jest w stanie zrobic w naszym przypadku bo im dalej tym wiecej przykrych slow czego sie nie da juz odwrucic ja juz nawet donich mowie Pan Pani a po slubie bylo mamo tato, no ale mi to nie przeszkadza mam wspanialych moich rodzicow ktorych maz bardzo lubi a o swoich powiedzial ze sa dziwni i nic juz go nie zdziwi cokolwiek by zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 03.11.05, 20:52 Do Tosinego kataru doszedł kaszel (cokolwiek w dźwiękach gruźliczy) i temperatura(( Ale dzielna jest dzecina, walczy, prawie nie marudzi... tylko w nocy spac bidaś nie może i płacze(( Zmeczona jakaś jestem Kobiety... i spac mi sie chce ciągle... łoj.... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 03.11.05, 21:46 Oj biedactwo male! Przytul ja i ucaluj ode mnie! Dobrze, ze odgrzebalas nasz letnie... bo ja dzisiaj nie maialam kompletnie czasu, ale zauwazylam, ze zniknely z pola widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 04.11.05, 08:03 biedna mala usciskaj ja odemnie i alicji. czlowieka doroslego katar wkurza a co dopiero takie dziecko. a zmeczona napewno jestes przez te noce skoro tosica zle spi. mnie wczoraj strasznie bolaly plecy nie wiedzialam jak mam sie polorzyc zeby zasnac po 1,5 godz sie udalo dzisiaj narazie nie bola Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 04.11.05, 15:12 no, nie jest dobrze( dzisiaj Tosicy doszła goraczka(( no, i zaczęliśmy jej dawac antybiotyk. pierwszy raz... ale jest naprawde dzielna i wcale nie marudzi)) Mój Mały Walczak)) Mąż też chory, więc szpital mam w domu... pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 04.11.05, 18:13 O rany! Biedactwo! Trzymaj sie dzielnie Kasiu! I nie daj sie, mam nadzieje, ze ty nie zachorujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 04.11.05, 19:04 Oj, Kasiu, współczuję serdecznie. Nie ma nic gorszego niż chore dziecko, wiem coś o tym. Z Adasiem przechodziliśmy już całe mnóstwo chorób. Trzymajcie się ciepło. U nas, odpukać, z Adasiem wszystko w porządku. Juz od dłuższego czasu jest zdrowy. Pozdrowienia dla wszystkich Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 04.11.05, 21:01 Oj, biedne zainfekowane mamusie i ich pociechy!! Dużo zdrówka wszystkim życzę. Trzymajcie się cieplutko!! Dobrze, że pogoda nas rozpieszcza na razie,strach pomyśleć,co będzie później. Ja czekam na @, choć dziś mija już 34 dc. Już w ogóle nie wiem kiedy mnie dopadnie. I tym razem nie plamiłam... Niestety w takich okolicznościach wanna z bąbelkami w Bratysławie stoi pod znakiem zapytania... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 07.11.05, 09:23 Witam! Ratuje letnie przed spadkiem i spadam do szkoly! bebell, co sie z toba dzieje? Oj chyba sie na dobre pochorowaliscie. Zdrowiejcie szybko i wracaj na forum! Buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 07.11.05, 09:43 Witajcie, Althea, powodzenia w szkole! Kasiu, co z Wami? Coś mi się zdaje, że termin testowania tuż tuż. Jak perspektywy? Ja testuję za tydzień, ale nie nastawiam się za bardzo. Buziaczki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 08.11.05, 20:13 hej! co u Was słychać?? jak tam samopoczucie?? Czy nasze drogie Mamusie w ogóle juz tu nie zaglądają? a ja ciagle czekam na @....Kupiłam wczoraj test i daję mojej @ szansę do jutra!!! Trzymajcie się cieplutko) Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 08.11.05, 20:28 trzymam kciuki zeby @ sie nie pojawila a test wyszedl pozytywny. ja czuje sie dobrze dzisiaj mialam robione badania krwi i obciazenie glukoza i wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 08.11.05, 21:13 Fajnie, ze tu ciagle piszecie... nie za wiele osob tu pisze... ale ja mam sentyment do tego watku. Bebell, co sie dzieje?? Wszyscy sie pochorowaliscie?? Zajrzyj do nas chociaz na chwilke i napisz co u Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 08.11.05, 21:11 Truskaweczko, zycze powodzenia w testowanku! Trzymam jutro kciuki! Zapisz razaz jaki wynik! Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 09.11.05, 08:54 haj, koleżanki - forumowiczki! Truskaweczko - daj znać kooooooniecznie jak testowanie. Kasiu - gdzie się podziewasz, Kochana? Daj jakiś znak! Ja cierpliwie, pokornie czekam na @, w razie czego testuję w poniedziałek 14.XI. Słuchajcie, mam takie spostrzeżenie. Wczoraj u mnie 27 dc, ale zarówno wczoraj jak i dzień wcześniej miałam takie dziwne samopoczucie, tzn. kręciło mi się w głowie i bardzo mi było niedobrze. Ale nie rano, a po południu. Co o tym myślicie? Czy ewentualne mdłości mogą pojawić się tak szybko, tj. 2 tyg po zapłodnieniu? Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 09.11.05, 16:29 Jestem Kochane) i dzięki za pamięc)) Tosica dostała zapalenia oskrzeli, ale już wychodzi na prosta. Na szczęście podałam jej ten antybiotyk w odpowiednim momencie. Mnie choroba nie ruszyła. Poza tym dziś 4dc. Znów nie dane mi było nawet zatestowc, bo @ przyszła dzień wczesniej. Skądinąd miło z jej strony, że dba bym nie wydawała pieniedzy na testy bez potrzeby... Tym razem mi smutno... Następna akcja ok. 20. listopada... Truskaweczko- kciuki ściskam! Wiesz za co)) Anetko- za Ciebie tez)) Lalisiu- pamietam to badanie glukozowe- okrrropnośc!!! ściski dla Cię i Alicji. Althea- a u Was kiedy chwila prawdy))??? pozdrawiam tym razem znad miseczki winogron)) kasia p.s. przepraszam za znikniecie)) obiecuje poprawe! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 09.11.05, 16:33 Kasia! Dobrze, ze w koncu sie pojawilas, bo juz sie martwilam... Przykro mi z powody @... Oby byla to ta ostatnia! Zycze zdrowka Tosi, mam nadzieje, ze biedactwo szybko sie z tego wylize. Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 09.11.05, 21:39 Kasiu! Dobrze, że jesteś z nami ponownie. Trzymam kciuki za córcię, oby szybko wróciła do formy. W naszym 2,5-letnim życiu Adasiowym zaliczyliśmy już 3 zapalenia oskrzeli i jedno płuc więc doskonale Cię rozumiem. Trzymajcie się ciepło. Co do @, to może ostatnia? Ja testuję koło poniedziałku. Buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 10.11.05, 10:50 witam dziewczyny truskaweczka cos nie mowi jak wyszedl jej tentescik u mnie wszystko ok choc alicja cos zle spala wiec ja tez jestem nie wyspana jeszcze do tego wstala o 6. zycze dozo zdrowka tosicy moja jeszcze nigdy nie byla chora mam nadzieje ze jeszcze dlugo tak zostanie bo my z mezam tez raczej nie chorujemy. pobolewaja mnie dzisiaj plecy ale to pewnie przez to ze alicja calanoc spala zemna i siezucala wiec musialam spac w takiej pozie zeby nie kopnela dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 10.11.05, 19:21 Cześć dziewczyny... dzięki,że trzymacie za mnie kciuki) cóż... kupiłam w poniedziałek po pracy teścik, przyjechałam do domu, popędziłam do łazienki, rozerwałam opakowanie testu...i już wiem, że za jakiś czas będę go mogła znów użyć... Testy kupuję głównie jako straszaka! jak juz kupię, to na pewno dostanę @... Ja w ogóle nie znam dnia, ni godziny!!!! Ponadto jakiś dziwny ten okres - ni to plamienie, ni to okres. I w dodatku w 40 dniu cyklu!! Czy to jest normalne??!!Jedziemy jednak do tej Bratysławy, a co mi tam. Tylko charakter wyjazdu się nieco zmienił - z prokreacyjnego na zwiedzający miasto...eeee idę prasować pranie..... do zobaczenia w poniedziałek. Wypoczywajcie i rozmnażajcie się) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 10.11.05, 22:43 Truskaweczko, a moze to wcale nie @. Ty zrob ten test po tej niby @... bo moze tu juz zafasolkowalas. W 40 dniu i w dodatku takoe nie wiadomo co... ja cos tu wesze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 11.11.05, 09:34 Taaa...))) ja weszę razem z Altheą! Truskaweczko- zarzuc teścik po powrocie. No, chyba, że w Bratysławie wszytsko sie wyjasni. No, ale na razie węszę)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 11.11.05, 12:33 Cześć dziewczyny! Ale mam dzisiaj super humorek, pogoda nad morzem niezła, byliśmy wszyscy razem na paradzie niepodległości. Adaś najchętniej przygladał się orkiestrze wojskowej i robił "ram pam pam". Ponadto dowiedziałam się, że nasi znajomi zostaną rodzicami i tak mnie to optymistycznie nastraja. U mnie dzisiaj 30 dc, piersi pobolewają, tempka nadal 37 stopni. Hi hi hi... Czekam do pon i wtedy zobaczymy .... Przesyłam buziaczki i duuużo entuzjazmu paaaa Odpowiedz Link Zgłoś
bebell anetka... 11.11.05, 12:49 A Ty co? Cierpliwośc cwiczysz? pisałaś, że testujesz 11.11... bezwględna jesteś!)) swoją cwicz, jak masz ochotę) ale dla nas może okazałabyś sie bardziej łaskawa)) tak czy siak, w twoim przypadku też węszę pewną sprawę)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: anetka... 11.11.05, 13:34 W sumie to robię to wszystko z rozsądku - wolę się nie rozczarować. Poza tym dzisiaj 30 dc więc przy moich 30 - 31 dniowych cyklach to chyba wypada jeszcze poczekać ze 2 dni. Miałam nie podchodzić emocjonalnie i się nie ekscytować - he he, łatwo powiedzieć. Możesz mi, Kasiu, zdradzić, czy twoje wcześniejsze doświadczenia z węszeniem pozwalają zaufać Twojej intuicji? Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: anetka... 11.11.05, 14:20 otóż z tą moją intuicją to niestety różnie bywa)) czasem trafiam a czasem nie... do delfickiej wyroczni mi daleko)) buzka więc i czekam do poniedziałku... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Ale to lato jest dlugie i gorace w tym roku... 12.11.05, 11:34 Witajcie dziewczyny! Podczytuje codziennie (jak nie przeczytam to zaraz slysze od meza entuzjastyczne: "wiesz co sie dzieje na letnich staraniach?" jak odpowoiem ze nie to od razu mam pelna relacje co u kazdej z Was slychac, moj maz byl (i pozostal do teraz) wilbicielem tego watku odkad ja zaczelam na niego zagladac), ale nie zawsze pisze, za bardzo przepraszam... Bardzo mile i sympatyczne jest to, ze mimo iz za oknem jesien w pelni, to letnie starania jeszcze funkcjonuja! meegrena - mam nadzieje ze w poniedzialek ujrzysz upragnione dwie kreseczki i ze @ nie pojawi sie tym razem! Podziwiam twoja cierpliwosc! Teraz pewnie sobie wypoczywasz i zwiedzasz, i bardzo dobrze! Tak trzymac! babell - zycze Tosi szybkiego powrotu do zdrowia! Przykro mi, ze @ sie znowu pojawila, ale skoro w domku chorobsko panuje to moze nawet lepiej, tak to bys sie caly czas denerwowala, ze mozesz sie zarazic. Mam nadzieje, ze szybko wszyscy wrocicie do zdrowia i z nowym entuzjazmem i zapalem przystapicie do kolejnych staranek, ktore okaza sie owocne! truskaweczka76 - oby to plamienie nie przerodzilo sie w @! trzymam kciuki zeby to jednak bylo to co Althea i Babell wesza! Proponuje zrobic test o ile oczywiscie sprawa sie juz sama nie rozwiazala (@)... Trzymam kciuki! Althea - co u Ciebie?? Na jakim etapie jestescie? Kiedy testowanko? Dlaczego nic na ten temat nie piszesz? No i jak tam w szkole? Pewnie ciezko, duzo zajec i nic ci sie nie chce? Napisz co pysznego ostatnio upichcilas i jak wyszedl ten Aniolek Mutant? Trzymam kciuki za to abyscie jak najszybciej ujrzeli dwie krechy na tescie! Lilisia78 - widze ze Alicja niezle ci daje popalic. Ona tak zawsze z Wami spi czy tylko teraz? Zycze duzo zdrowka oraz zeby ten czas ktory pozostal do rozwiazania uplynal Wam w blogim spokoju i radosci! Pozdrawiam dziewczyny serdecznie! Przeslam fluidki i pozdrowienia od naszej Kruszynki. Trzymajcie sie zdrowo! papa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Ale to lato jest dlugie i gorace w tym roku.. 12.11.05, 13:08 > Althea - co u Ciebie?? Na jakim etapie jestescie? Kiedy testowanko? Dlaczego ni > c > na ten temat nie piszesz? U mnie 25 dc, testowanko w piatek, moze w sobote. No i jak tam w szkole? Pewnie ciezko, duzo zajec i ni > c > ci sie nie chce? Ostatnie dwa tygodnie byly troche luzniejsze. Ale od poniedzialku zaczynam dwa kursy, wiec pewnie sie zacznie... byle do swiat. 17 grudnia lecimy do Polski. Napisz co pysznego ostatnio upichcilas i jak wyszedl ten > Aniolek Mutant? Ostatnio zrobilam latajacy tort czekoladowy. Wysle ci przepis, bo to chyba to o co kiedys pytalas. Pyszniutki i baaardzo czekoladowy! A latajacy dlatego, ze mi rabnal na podloge razem ze spodem od tortownicy. Trzymam kciuki za to abyscie jak najszybciej ujrzeli dwie krech > y > na tescie! Dziekuje Basiu! Buzkiaki! Pozdrowienia dla calej trojki i zyczenia imieninowe dla twojego meza! Marcin, wszystkiego najlepszego! Poglaskaj brzuszek ode mnie! Althea daisyPath.com/ani/060815/2/2/+1/3/.png" target="_blank">daisyPath.com/ani/060815/2/2/+1/3/.png</a> Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 12.11.05, 13:35 Alicja jak byla mala tak gdzies do skonczenia 6 m spala sama w luzeczku po kompieli i nakarmieniu wynosilo sie ja do 2 pokoju nakrecalo pozytywke i spala puzniej bylo coraz gorzej zaczela sie czesto budzic wiec za ktoryms razem z kolei ladowala w srodku nocy z nami puzniej juz sama nie chcala zasnac tylko ja musialam sie polorzyc z nia wkoncu odkrecilismy jedna str lozeczka i tak byla oszukiwana ze niby spi z nami. Jest tak do teraz niby ale ona juz taka madra ze sobie przechodzi i i tak spi z nami. Maz od tygodnia nie spi z nami tylko w 2 pokoju bo mialam malo miejsca i alicja mnie kopala w brzuch pewnie bedzie juz tak ze ona z nami bedzie spala a malenstwo w luzeczku tylko ciekawe czy nie weznie przykladu z siostrzyczki)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 12.11.05, 13:45 Lalisia, to musiecie wieksze lozko kupic! W czworke to dopiero bedzie ciasno! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 12.11.05, 13:50 mamy duze luzko w duzym pokoju jak sie rozlorzy wiec jak bedzie juz taka potrzeba przeniesiemy sie z malego pokoju tam narzaie jeszcze jakos sobie radzimy a moz woli spac sam bo sie wyspi i tam ma telewizor)zobaczymy jak to bedzie w marcu bo alicja jaksie urodzila to pierwsze 5 tyg spala z nami bo polozna powiedziala ze tzkie osobne spanie to szok dla dziecka i dla lepszego samopoczucia dziecka i lepszego snu matki zeby spac z dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 12.11.05, 13:54 rekawiczki kupione i to takie super) a jak alicja wstanie to mamy jechac do kolezanki bo dzwonila ze siedzi sama w domu a upiekla ciasto bo wie ze moj M przepada za ciastem powiedziala ze wymeczy mi dziecko zeby lepiej w nocy spalo Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 12.11.05, 14:12 Super, ze rekawiczki kupione! Fajnie, ja tu nie mam nikogo, kto mnie spontanicznie zaprasza na ciasto... ja w ogole nikogo tu nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 12.11.05, 16:41 Basiu- jak miło, ze się odezwałaś)) buziaczki dla Waszej paczki)) Lalisia- u nas tez Tośka coraz częściej ląduje w naszym łóżku. Zasypia sama, ale trzeba ja do nas przenieśc w oklicach 3.00 rano. No, i wtedy kończy sie moje spanie( bo ona tak się rzuca, wierzga, kopie, ze budzi mnie co chwilę(( ostatnio, jak była chora, to w ogóle jakaś makabra się działa. Marzę, żeby pospac w spokoju i długo, choc dwie noce z rzędu. Na razie to marzenie ściętej głowy... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 12.11.05, 17:06 Hej dziewczynki! Basiu - witamy po przerwie, zaglądaj do nas, zapraszamy. Co do Adasiowego spania to jakoś nie mamy z tym problemu. Tzn jak był taki do roczku to daliśmy się opętać przez bujany leżaczek i bez tego durnego sprzętu w ogóle nie było mowy o zasypianiu. No, ale teraz - zaznaczam, że Adaś za chwilkę będzie miał 2 l i 8 mies. - ochoczo idzie spac do swojego łóżeczka i śpi do rana! Więc szczerze mówiąc nie wiem jak my znowu przebrniemy przez to nocne wstawanie - ewentualne. U mnie na razie cisza tzn. @ się nie pojawiła. Nadal bolą mnie piersi, temperaturka 37.....pospaliśmy dzisiaj wszyscy razem prawie 2 godz po południu, bo jakaś taka zmęczona jestem hi hi Bywajcie, moje miłe Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 12.11.05, 17:32 Anetko- ja tu węsze coraz intensywniej))) buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 12.11.05, 18:17 Hmmm, dzięki, dzięki Krytyczny moment nastąpi w nocy i nad ranem, bo tak na ogół @ przychodziła. Jeżeli rano jej nie będzie to ... Kasiu! A jak miewa się Tosia? Zdrowa już? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 13.11.05, 09:36 Witam w niedzielny poranek! Uprzejmie donoszę, że @ się nie pojawiła! Nie wiem, czy już się cieszyć czy jeszcze nie? Doradźcie, proszę. Dzisiaj mam 32 dc przy cyklach 30 - 31 dniowych. Czy zaryzykować i zrobić ten test już dzisiaj czy poczekać do jutra rana? Jak widzicie, moja cierpliwość jest na wykończeniu... Buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 13.11.05, 10:29 Anetko... ja tu cos wesze coraz bardziej... Ale radilabym poczekac do jutra rana i z samego rana, jak pojdziesz pierwszy raz do toalety, zrob test! I bez zadnego kombinowania prosze! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 13.11.05, 13:17 A ja bym zrobiła juz dziś) Tak, zdecydowanie juz dziś)) pozdrówka kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Chlip chlip... 13.11.05, 19:49 @ przed chwilą przyszła. A taka byłam pełna nadziei i optymizmu. No cóż, kolejne staranka juz za 2 tyg. Uszy do góry!!! Buziaczki A. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Chlip chlip... 13.11.05, 19:56 Anetko! Nie martw sie! Oby ta @ byla ostatnia! Pamietaj, po malpie czeka cie wiele przyjemnosci podczas staranek! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Chlip chlip... 13.11.05, 20:14 Anetko- przytulam. Może pisane nam miec sierpniowe dzieciaczki? Ściskam mocno. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: Chlip chlip... 13.11.05, 21:25 Dziekuję, moje kochane. Przyznaję, że załapałam lekkiego dołka w związku z tym. Dominik mnie pociesza, juz mi troszkę lepiej. Ale, co się odwlecze to nie uciecze. Kolejne miłe staranka przed nami. Spokojnej nocy, dziewczynki. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bebell truskaweczko... 14.11.05, 13:00 jak się udał Wam wyjazd? Wróciłaś wypoczęta i kwitnąca? Przynajmniej mam taką nadzieję... buziaki poniedziałkowe kasia Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: truskaweczko... 14.11.05, 15:16 Witajcie. Dawno nie pisałam, nic jednak się nie zmieniło. U mnie 21 dc więc jeszcze dużo czasu do ew testowania. Trzymam kciuki za testujące. Truskaweczko daj znać co u Ciebie. Althea - bedziesz chyba niedługo testowała? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: truskaweczko... 14.11.05, 18:40 Tak, u mnie test w najblizszy piatek. Co jakis czas czuje lekkie pobelewanie w dole brzucha... nie wiem co o tym myslec. Moje cycuchy tez jakies dziwne. No ale czekam do piatku cierpliwie z nadzieja na niespodzianke dla meza. Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: truskaweczko... 14.11.05, 22:17 Ale fajne jesteście!!!!! Ja mam dołek. Nie, to nie jest dołek, to jest prawdziwy dół.... W Bratysławie było super - świetny hotel w pieknej okolicy, bąbelki w łazience non stop, dobre winko i zwiedzanie w rozsądnej ilości (Bratysława kiepska dość). I rozpoczęlismy przygotowania do staranek, a co... tym bardziej, że te moje "coś" skończyło się w sumie wieczorem w piątek. I jak się dzisiaj zdziwiłam, jak zaczął pobolewć mnie brzuch pod wieczór.. tak okresowo...?? No a potem w łazience nie miałam już żadnych watpliwości!!! @@@@@@@@@@ w całej okazałości!!! Nie wiem, co mam zrobić, przecież to chyba nie jest normalne... W dodatku mam coraz to nowe pryszcze... samopoczucie bliskie zeru... Mój kochany mąż bardzo mnie pociesza i trochę też się martwi o mnie. Postanowiłam, że jutro zadzwonię do mojego gina i pogadam z nim, czy może mam przyjść na wizytę. W tych okolicznościach zaciążę nie wiem już kiedy...Aaaa najwazniejsze, żeby zdrowe było kiedykolwiek sie urodzi. Pozdrawiam Was cieplutko) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: truskaweczko... 14.11.05, 22:25 Truskaweczko! Skonsultuj sie z ginem, powie ci co robic. Moze zaleci jakies badania. A gdzidzia przyjdziw wtedy kiedy jest jej to pisane, ja w to wierze. A dolom mowimy stanowcze NIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: truskaweczko... 15.11.05, 09:58 Może to tylko było przedmałpowe plamienie? ja plamie przed @. Lekarka mówi, że może tak byc. Ale oczywiście lepiej z lekarzzem to obgadac. Przytulam i nich dołek sobie zniknie już)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: truskaweczko... 15.11.05, 12:54 Truskaweczko, trzeba mieć jeszcze nadzieję. Trzymam kciuki. Jeśli jednak przyjdzie @ nie załamuwać się tylko starać ze zdwojoną siłą Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 15.11.05, 22:29 Miałam robic śledzie... ale zdechła jestem i odkładam je sobie na jutro. Wczoraj też je odłożyłam) I przedwczoraj też. Stoją sobie bidaki na balkonie i czekają na lepsze czasy. Ja też czekam na lepsze czasy) Konkretnie czekam aż męża miec będę więcej w domu. To straszne jak ma się męża pracoholika. W dodatku pracoholika z dużą ilością pracy)) Dziś pewnie wróci ok. 2.00 w nocy, jutro podobnie... Ech... I jak tu się starac jak go nie ma prawie w domu, a jak jest to tak zmęczony, że śpi na stojąco??? Na szczęście jest światełko w tunelu)) wygląda na to, że grudzień W. będzie miał luźniejszy... Pozdrawiam Was wieczornie kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 buuu buuu 16.11.05, 09:19 Koniec marzen o piatkowej niespodziance dla mezula... (( Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: buuu buuu 16.11.05, 10:00 Althea- przytulam! Mówię Ci następny cykl jest nasz)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: buuu buuu 16.11.05, 10:28 Ojoj, jak ja to rozumiem. Ściskam mocno i przesyłam troszkę entuzjazmu Jutro będzie lepiej. Dziewczyny, zbierajmy siły i chęci na następne staranka. Pozdrawiam cieplutko Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: buuu buuu 16.11.05, 13:10 przykro mi ze sie tym razem nie udalo ale moze w tym miesiacu ja na was caly czas czekam Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: buuu buuu 17.11.05, 13:23 Bardzo wspolczuje... Nadal trzymam kciuki za Was wszystkie dziewczyny! Bedzie dobrze! pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 16.11.05, 15:07 stoję i kroję. kroję i stoję)) wczoraj przyjechały dary od mojej koleżanki: sześciokilogramowa dynia, 2 ogromne cukinie, ogromny kabaczek i wór cebuli)) no, i papryka. i dziś stoje i kroje) znów leczo będzie. wieeeelki gar. myslicie, że można częśc zamrozic, bo spożyc tego tak "za jednym razem" t nam sie pewnie ie uda)) leczowe pozdrowienia kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 16.11.05, 15:21 Leczo spokojnie mozna zamrozic, ale juz gotowe. Porob porcje jednorazowe i do zamrazlki. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 16.11.05, 15:22 Cale miesto zlazilam za watrobka... i nigdzie nie bylo... Szwedy cholerne! Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczka76 Re: letnie starania 16.11.05, 23:23 Cześć,to ja. Dziś w trochę lepszym nastroju. Idę spać,ale pomyślałam,że jeszcze zajrzę tutaj. Dzwoniłam do mojego gina i powiedział mi, że mam przyjść na wizytę,bo chce mnie pooglądać i zdiagnozować.Ale to nie jest normalne. Trudno:- ( Co ma być to będzie. Dzięki kobiety za wsparcie) Zmykam, bo jutro kolejny dzień pracy, a wstać muszę chwilę po 6. A i tak budziki będą wyły od 5:30, bo mój mąż jedzie na delegację z rana, a sen to on ma kamienny. Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: letnie starania 17.11.05, 13:27 Czesc Althea! Ja widzialam raz u nas watrobke w Willisie, chyba cieleca. Ja natomiast poszukuje drobiowa, bo polozna powiedziala, ze drobiowa moge jesc, a zwykla to tak raz na czas (ja jednak jadam tylko drobiowa). Bardzo lubie szaszlyki z watrobki drobiowej, ktorymi raczy mnie czasami moj kochany Maz. Robi je z cebulka, boczusiem wedzonym, papryka rozno kolorowa i cebulka oczywiscie! pychotka! Oj ale mi smaka narobilas Althea, jak zwykle! Ja juz nie moge sie doczekac swiat i tych wszsytkich wspanialych potraw wigilijnych! Gdzie Wy spedzacie swieta w Szwecji czy w Polsce? My jedziemy do Polski 18 grudnia i zostaniemy do 2 stycznia JUPI! Pozdrawiam serdecznie i macham brzuszkiem na szczescie! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 17.11.05, 14:41 No wlasnie o ta drobiowa chodzi... Wolowa widzialam w jednym sklepie, ale ja lubie drobiowa... Czasami jest w ICE, ale w centrum nie maja w zadnym sklepie, dzisiaj bylam w 4. My tez swieta spedzamy w Polsce. Ale Sylwestra juz tutaj. Buziaki! Poglaskaj brzuszek! Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: letnie starania 18.11.05, 10:52 Zycze aby polowanie na watrobke sie powiodlo! Fajnie ze jedziecie tez na Swieta do Polski, nie ma to jak w domu... Althea, chcialam zapytac o pare rzeczy, mianowicie czy sa dostepne tutaj w Szwecji, i jak tak to jak sie nazywaja: 1. przyprawa piernikowa (korzenna) - czy mozna tutaj dostac taka gotowa mieszanke jak w Polsce? 2. mleko skondensowane slodzone - wiesz takie w puszcze - czy maja tutaj cos takiego? Mazy mi sie ciasto Snikers i musze zrobic mase kajmakowa... 3. marmolada - wiem ja sie nazywa ale nie spotkalam jeszcze do tej pory, wiesz taka prawdziwa co ja nozem mozna kroic? W Polsce czasem kupowalam w takim wiaderku plastikowym... 4. ibuprom zatoki - bardzo pilna sparwa dla mojego meza, ktory ma krwotoki z nosa (ostatnio moil ze tez ma @ tylko z nosa). Juz bylo lepiej ale teraz znowu sie zaczelo, a juz nam sie ibuprom zatoki skonczyl (jedyne co pomagalo). Moze tutaj jest jakis odpowiednik takiego leku? Nie mam pojecia gdzie i jak szukac czegos takiego. Bede wdzieczna za kazda podpowiedz... Pozdrawiam serdecznie Oczywiscie poglaskam brzuszek od Ciebie... Brzuszek kazal Cie pozdrowic i powiedziec ze trzyma kciuki za ciebie, nie zrozumialam do konca czy powiedzialze trzyma czy ssie, ale w kazdym razie robi cos z tymi kciuki "na szczescie"! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: letnie starania 18.11.05, 10:54 Dziewczyny przepraszam za te literowki, zauwazylam ze coraz czesciej mi sie to zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 18.11.05, 14:19 > Zycze aby polowanie na watrobke sie powiodlo! Watrobki nie znalazlam i sie poddalam. > > Fajnie ze jedziecie tez na Swieta do Polski, nie ma to jak w domu... Pewnie, ze tak! A tak przede wszystkim nie chcialam zeby mama byla sama. I dokumenty musze wymienic... co za biurokracja. > > Althea, chcialam zapytac o pare rzeczy, mianowicie czy sa dostepne tutaj w > Szwecji, i jak tak to jak sie nazywaja: > 1. przyprawa piernikowa (korzenna) - czy mozna tutaj dostac taka gotowa > mieszanke jak w Polsce? Nie szukalam, ale popatrze. Obawiam sie jednak, ze trzeba bedzie sobie samemu wymieszac, ale moge sie mylic, bo pierniczki maja i to calkiem dobre. Mozna tez kupic gotowe ciasto piernikowe i samemy upiec. > 2. mleko skondensowane slodzone - wiesz takie w puszcze - czy maja tutaj cos > takiego? Mazy mi sie ciasto Snikers i musze zrobic mase kajmakowa... Niestety nic takiego nie wiedzilam, ale tez popatrze. > 3. marmolada - wiem ja sie nazywa ale nie spotkalam jeszcze do tej pory, wiesz > taka prawdziwa co ja nozem mozna kroic? W Polsce czasem kupowalam w takim > wiaderku plastikowym... Wiem chodzi co o taka gesta wieloowocowa. Wydaje mi sie, ze widzialam cos takiego u arabow. Takiech wszystkich dziwnych rzeczy warto szukac w sklepach arabskich, oni maja czasmi polskie produkty. I czesto maja rzeczy ktorych gdzie indziej nie ma. > 4. ibuprom zatoki - bardzo pilna sparwa dla mojego meza, ktory ma krwotoki z > nosa (ostatnio moil ze tez ma @ tylko z nosa). Juz bylo lepiej ale teraz znowu > sie zaczelo, a juz nam sie ibuprom zatoki skonczyl (jedyne co pomagalo). Moze > tutaj jest jakis odpowiednik takiego leku? Nie mam pojecia gdzie i jak szukac > czegos takiego. Raczej watpie. Z tego co ja sie orientuje to oni maja dwa srodki przeciwbolowe na krzyz. Ja biore Alvedon. Najlepiej spytajcie w aptece. Tutaj sa wszystkie przeciwbolowe zawierajace ibuprofen: www.apoteket.se/rd/d/4985 Najlepiej poproscie, zeby wam ktos wyslal z Polski razem z przyprawa do piernika. > > Bede wdzieczna za kazda podpowiedz... Chyba nie za bardzo pomoglam... > Pozdrawiam serdecznie > > Oczywiscie poglaskam brzuszek od Ciebie... Brzuszek kazal Cie pozdrowic i > powiedziec ze trzyma kciuki za ciebie, nie zrozumialam do konca czy powiedzialz > e > trzyma czy ssie, ale w kazdym razie robi cos z tymi kciuki "na szczescie"! > Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Do Althea! 20.11.05, 19:14 Dzieki za te podpowiedzi oraz te na gg! Tak jak mi napisalas przyprawa piernikowa "papparkakorskrydor" po dlugim szperaniu wkoncu znaleziona w Ice! JUPI! Mleko skondensowane slodzone: najpierw znalazlam jedno takie jakies arabskie ale nie wiem czy slodzone (raczej nie bo jakies takie rzadkie), a dzisiaj w Ice udalo mi sie znalezc "Kondenserad mjölk sockrad" to chyba jest skondensowane slodzone jak sie nie myle. Jednak puszeczka jest troche mniejsza niz te w Polsce ma 397g (te w Polsce maja chyba kolo 400-500g). Ale wazne ze jest! Ciasto Snikers planuje upiec jak pojade do meza, musze sie tylko dowiedziec czy tam takie mleko tez jest do dostania (jak nie to wezme ze soba). Ibuprom zatoki - zamowiony z Polski. Mnie czeka w piatek ponowna wyprawa za kolo podbiegunowe, bo maz ma tam jeszcze zostac 3 tyg, a tak dlugiej rozlaki nie przetrzymam (jest juz tam od 2 tygodni). Takze musze sie przygotowac na niskie temp (-18 w dzien) i snieg, czyli prawdziwa zime! Naciesze oko zorza polarna i posmigam troszku na skuterze snieznym Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Do Althea! 21.11.05, 19:47 Basiu, temperatury nie zazdroszcze, ale zorzy polarnej bardzo! Ja widzilam raz tutaj u nas. Przez przypadek, wracalismy skads pozno i bylo widac zorze, ale taka malutko. Zielona byla! Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: letnie starania 18.11.05, 13:09 A jadłyście cielęcą? Pycha tylko trudno ją dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: letnie starania 18.11.05, 13:11 Hej U mnie 25 dc, więc nudy. Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 21.11.05, 19:42 ide się dziś alkoholizowac)) do bratowej męża... słuchajcie bratowa męża to dla mnie kto??? szwagierka chyba nie... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 21.11.05, 19:46 Ja tez mowie bratowa meza!Ale chyba masz racje, to szwagierka. A czym sie bedziecie alkoholizowac? Zycze milego picia! Poki jeszcze mozesz! Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 21.11.05, 22:06 hej, ja też mam bratową męża i jakoś nie mówię o niej szwagierka - hi hi A Wy, dziewczyny, to już zupełnie udzielacie się gdzie indziej. No, no, nieładnie.... Ja Was wyglądam a Wy gdzie, łobuzice?? U nas choróbsko dopadło - na szczęście tylko mnie, katar ma przeokrutny brrrr. Mąż mnie zostawił do środy i pojechał się szkolić i zdawać egzaminy. Trzymajcie jutro kciuki za pana podoficera - hi hi Buziaki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 21.11.05, 22:17 meegrena to ty tez sie z nami gdzie indziej poudzielaj, fajnie tam jest! A jeli za pana podoficera, to ja juz zaciskam i bede tak trzymac nie puszcze! O biedactwo! Mam nadzieje, ze to tylko przeziebienie i szybko przejdzie. Mnie tez troche gardlo bolalo, tak klolo. Teraz jest lepiej, zobaczymy rano... Nie moge sie rozchorowac, bo w czwartek jedziemy do brata meza po raz pierwszy zobaczyc ich dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 22.11.05, 13:52 Hejka! Althea- no, i do bratowej męża tez jedziecie, no nie??)) całuski dla Danielka)) Anetko- zdrówka! szybciutko)) niech Cię już ten katar nie męczy! Kciuki za podoficera zaciśniete! lalisia- myślałm o koniku bujanym dla Tosi pod choinkę. Ale nie wiem, bo to duzo miejsca zajmuje... myślę jeszcze łóżeczku dla lalek... całus kasia p.s. I proszę mnie tu łobuzicą nie nazywac)) ja tu ciągle jestem i piszę)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
meegrena Re: letnie starania 22.11.05, 14:17 hej, koleżanki! Uprzejmie donoszę, że już mam tego swojego podoficera. Zaciskanie kciuków przyniosło efekt - dzięki!!!! W związku z powyższym dzisiaj czeka nas jakiś milutki wieczorek - jestem na etapie "przemyśliwania" menu. Dziewczyny! To Wy już o prezentach gwiazdkowych rozmyślacie? Jestem w tym względzie mocno do tyłu... A czy Wy się też kontaktujecie przez gg czasami? Podaję mój numer, jakby co 1841213 Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 22.11.05, 14:32 hmmm... znaczy sie romantyczna kolacyjka bedzie)) super! my sobie ostrzymy zęby na sobote) Tośkę wypchniemy do dziadków i zrobimy jakiś mały wypad w miasto)) pewnie pójdziemy do kina. wieki nie byliśmy a oboje uwielbiamy. próbuję namówic M. na trzy seanse z rzędu)) kiedyś to była dla nas normalka. jeździliśmy na festiwale filmowe i całe dnie nie wychodziliśmy z kina... gdzie te czasy...??? k. p.s. anetko- numer gg zaraz Ci wyślę na mejla gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
idalkas Re: letnie starania 22.11.05, 14:39 Grztuluję i życzę smacznej kolacyjki Jeśli @ nie przyjdzie do jutra rana testuję Dam znać co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 22.11.05, 14:42 No i co wpadlo Ci juz cos pysznego do glowy?? Gratulacje dla pana podoficera! Oj prezenty... jak zwykle problem... No i za kartki swiateczne trzeba sie zabrac. Oczywiscie beda recznie robione... no tylko z tym schodzi. A tu jeszcze anioly czekaja... Anetko juz Cie dodalam do listy na gg. Kasiu, mnie tez podeslij numer! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: letnie starania 22.11.05, 20:34 no to widzeze nad tym samym myslimy ja chcialam jej kupic takiego konika www.allegro.pl/show_item.php?item=72083826 alicja bardzo lubi sie hustac wiec i moze konit bedzie fajna zabawka jesli moge to tez prosze o nr gg Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: letnie starania 22.11.05, 20:57 lalisia- myślałam o takim samym)) Althea, Lalisia -numer wysłany)) czekam na rewanż)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: letnie starania 22.11.05, 14:38 Do bratowej meza tez jedziemy, pewnie!)) Dzikuje za caluski dla Danielka! Wykonam napewno! Odpowiedz Link Zgłoś